Szlakiem warszawskich Grobów Pańskich

IP: *.kompania.net 26.03.05, 05:12
>>>21 . 03 . 2005 r na sesji Sejmiku Samorządowego Województwa
Małopolskiego
wystąpił Komendant Wojewódzki Policji p . Andrzej Woźniak .
Kom. Woj. Pol . nie szczędził sobie pochwał , oraz wyrazów
samouwielbienia .
Po oficjalnym wystąpieniu , Radni zadawali pytania .
W oparciu o materiały ,, Raportu o stanie Policji . Policja
Szredera i Szczerbaka
czyli obraz degrengolady , degeneracji , demoralizacji i
rozkładu ‘’ , Radna PiS – u
pytała o kradzieże w Komendzie Miejskiej Policji w Krakowie , o
opisywane w prasie
przykłady demoralizacji i przestępczych skłonności funkcjonariuszy
podległych
kierownictwu tej Komendy .
Pytała też o nieudolnie prowadzone śledztwa w sprawie wydarzeń na
Radziwiłłowskiej
w sierpniu 2003 r ( wszystkie śledztwa umorzono z powodu
niewykrycia sprawców).
Pytania te p. Woźniak zbył ogólnikami o czarnych owcach (
prawdopodobnie
Komendantowi chodziło o stado baranów ) .
Na pytanie o SB – cką przeszłość Andrzeja Skowrońskiego Krakowskiego
Komendanta
Miejskiego Policji , który typowany jest na z-cę Komendanta
Wojewódzkiego Policji
p. Woźniak też nie udzielił konkretnej odpowiedzi .
Nadchodzą wybory . Z pewnością nie braknie kolejnych okazji do
poważnej rozmowy
o tym co dzieje się w Krakowskiej Policji .

*************************************************************************
Ze świta mody .


Przed Sejmikiem Komendant wystąpił na sportowo w spodniach
przypominających
dresowe , czyli z białą wstawką po boku .
Też mam i często zakładam podobne spodnie .
Tak więc Kraków ma już dwóch generałów policji .


Zlustrujmy Go sami !!!

Andrzej Skowroński - twórca niebywałego rozkładu i demoralizacji wśród
pracowników
Komendy Miejskiej Policji w Krakowie ( kradzieże w Komendzie ,
łapówki , współpraca z gangami funkcjonariuszy podległych jednostek , ....
itp. )
typowany jest , jako kandydat na stanowisko z – cy Komendanta
Wojewódzkiego Policji .
Krążą wiarygodne plotki mówiące o tym , że Skowroński był w
przeszłości SB – kiem .
Prosimy o przekazywanie wszelkich informacji dotyczących SB – ckiej
przeszłości
tego człowieka .
Jeżeli znacie Państwo :
nr legitymacji SB ,
lata służby w SB ,
miejsca zatrudnienia ,
sprawy którymi się zajmował ,
prosimy o informacje na adres pablow0@op.pl
lub telefonicznie na nr 0 602 318 302

Prezes Niezależnego Obywatelskiego Centrum Badania i
Monitoringu Stopnia
Zdeprawowania Demoralizacji i Patologii w Policji .
Paweł

    • Gość: Paweł Zlustrujmy Skowrońskiego IP: *.kompania.net 26.03.05, 05:13
      >>>>Od kilku dni prasa donosi , że kandydatami na zastępców Komendanta
      Wojewódzkiego
      Policji w Krakowie są : Komendant Miejski Policji w Krakowie p .
      Andrzej Skowroński i z-ca Komendanta Miejskiego Policji p . Górak .
      Gorąco popieram te kandydatury i udzielam im swojej rekomendacji .
      W kraju w którym wiceminister MSW i A Sobotka został skazany za
      przekazywanie
      informacji gangsterom , były Komendant Główny Policji Kowalczyk czeka
      na
      osądzenie za składanie fałszywych zeznań , z-ca Komendanta Głównego
      Policji ,
      Chwaliński , były SB –ek , wylatuje z Policji podejrzany o przekręty
      przy zakupie
      samochodów dla policji , ( niedługo po wylaniu z policji odznaczony przez
      Kwaśniewskiego ) , a stanowisko Ministra Sprawiedliwości piastował
      Sadowski ,
      który przez wiele lat unikał osądzenia za popełnione przestępstwo , pp.
      Górak
      i Skowroński to kandydatury idealne , wręcz symboliczne .
      Kradzieże w Komendzie Miejskiej Policji , błyskotliwie
      przeprowadzona akcja
      ,, specjalnego nadzoru ‘’ na Radziwiłłowskiej , to tylko nieliczne
      przykłady
      z całego pasma spektakularnych sukcesów tego duetu .
      Takich Komendantów Wojewódzkich nam potrzeba na finiszu PRL – u bis
      dla zmyłki nazywanego III RP .
      Z niecierpliwością oczekuję na dalsze podobne pomysły.

      >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>

      Re: PANIE PAWLE !! Przeczytaj komentowany artykuł » Autor: Gość: piotr IP:
      195.150.178.* Data: 18.03.2005 11:23 + dodaj do ulubionych wątków
      skasujcie post + odpowiedz
      dziwi mnie spokój kolegów z organizacji WOLNY KAUKAZ.Kiedy zostali pobici w
      Rynku, gdy protestowali przeciw wizycie Putina, wszczęli alarm i chcieli
      zwolnić Skowrońskiego odpowiedzialnego za te bezprawne działania.Krzyczcie
      teraz, przypomnijcie Skowrońskiemu, że nie tylko był ubekiem i to przez wiele
      lat lecz był również przewodniczącym ZSMP przy Komendzie Wojewódzkiej Policji w
      Krakowie.W tym czasie ścigał policjantów, którzy nie należeli do partii i
      wciągał ich do jej przedszkola czyli do kierowanej przez siebie Organizacji
      (ZSMP).Jeśli mu tego nie przypomnicie to awansuje i zamiast odejść na śmietnik
      historii będzie się pławił w zaszczytach przysługujących Komendantowi
      wojewódzkiemu.


    • Gość: Paweł Re: Szlakiem warszawskich Grobów Pańskich IP: *.kompania.net 26.03.05, 05:14
      >>>Paweł
      Witkowski
      Kraków 16 . 03 . 2005 r .
      ......................................
      ...............................................

      Tel . 0 602 318 302




      Pan Minister Sprawiedliwości Andrzej Kalwas
      Pan Prokurator Krajowy Karol Napierski



      Doniesienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa .
      Przytoczone poniżej informacje prasowe wskazują na fakt popełnienia
      przestępstw ,
      przez kierownictwo Komendy Głównej Policji .
      Wnoszę o wszczęcie w tej sprawie postępowania .
      Wnoszę o zabezpieczenie dokumentów związanych z tą sprawą .

      Z poważaniem

      Paweł Witkowski



      Policja płaci podwójnie


      Fot. Tomasz Waszczuk / AG

      ZOBACZ TAKŻE

      • Miliony złotych z policji do chałupy (14-03-05, 03:00)




      Tomasz Patora, Marcin Stelmasiak, Łódź 14-03-2005, ostatnia aktualizacja 14-03-
      2005 20:13Za sprzęt komputerowy, który kupiły Komenda Główna Policji i centrala
      więziennictwa, dając zarobić miliony spółce-krzak, można było zapłacić ponad
      dwa razy mniej. - Od dawna przypuszczaliśmy, że w policji przetargi są tak
      organizowane, by wygrali swoi - mówi szef jeden z firm. Przypomnijmy:
      rejestratory rozmów, czyli specjalne zestawy komputerowe, które kupiły Komenda
      Główna Policji i Centralny Zarząd Służby Więziennej, kosztowały grubo ponad 40
      tys. zł za sztukę. Sprzęt (ok. 500 sztuk) dostarczyła lubelska firma SiM. Ta
      zleciła za grube miliony "próbną instalację zestawów" tajemniczej spółce SKDW z
      siedzibą w zrujnowanej chałupie pod rosyjską granicą. SKDW (skrót od Szare
      Komórki Do Wynajęcia) zatrudniała zaledwie sekretarkę i księgowego.Kiedy na
      trop SKDW wpadła skarbówka z Olsztyna, interweniował senator SLD Wiesław
      Pietrzak, szef senackiej komisji obronności. Dopytywał, czemu urzędnicy dręczą
      spółkę.Dziś sprawą senatora Pietrzaka zajął się rzecznik dyscypliny partyjnej
      SLD. Poinformował o tym sekretarz Sojuszu Marek Dyduch. - W tej sprawie jest
      faktycznie sporo niejasności - przyznał. Jego zdaniem, jeśli Pietrzak naciskał
      na urzędnika skarbowego, powinien odpowiedzieć za to "nie tylko w relacji do
      SLD". Centralne Biuro Śledcze już bada, czy pieniądze wyprowadzone do SKDW były
      przeznaczone na łapówki dla osób decydujących, kto dostarczył sprzęt policji i
      więziennictwu.Rejestratory rozmów są w każdej komendzie wojewódzkiej i
      powiatowej. Nagrywają zgłoszenia od obywateli - m.in. te kierowane na numer
      997. Jak ustaliliśmy, nie wszystkie urządzenia dostarczała polskiej policji
      lubelska firma SIM. Kilka komputerów - poza zamówieniem Komendy Głównej -
      kupili komendanci wojewódzcy. Urządzenia kosztowały znacznie mniej niż sprzęt z
      Lublina (np. 13 tys. zł). Czemu więc policja nie wybrała tańszych ofert?
      Szefowi jednej z firm zaopatrujących masowo w rejestratory m.in. komendy straży
      pożarnej, stacje pogotowia czy zakłady energetyczne pokazujemy szczegółowe dane
      zestawów, które kupiła KGP. Ten kręci z niedowierzaniem głową. - Nie rozumiem,
      po co w takim sprzęcie montować kosztowną i niepraktyczną pamięć typu
      magnetooptycznego? I po co w małej powiatowej komendzie montować sprzęt
      rejestrujący na raz szesnaście rozmów, gdy wystarczyłby tańszy - rejestrujący
      np. cztery, osiem rozmów. Ale podobny sprzęt do lubelskiego moglibyśmy
      dostarczyć za 25 tys. zł. Biorąc pod uwagę wielkość zamówienia, oczywisty byłby
      20-proc. upust.Obecny wiceszef policji Dariusz Nagański, który m.in. podpisywał
      umowy na zakup rejestratorów, jest nieuchwytny, dziś wraca z urlopu.Dziś
      odezwał się za to Piotr R., właściciel SKDW, którego od dwóch tygodni
      próbowaliśmy zapytać o wielomilionowe policyjne kontrakty. R. twierdzi, że
      dostawcy sprzętu dla KGP to jego dobrzy znajomi. Upiera się też, że wykonywanie
      usług na rzecz dostawców sprzętu nie było fikcją. Zapewnia też, wbrew
      informacjom z naszego źródła, że nigdy nie zmieniał nazwiska. Na pytanie o
      łapówki odpowiada: "Państwa podejrzenia są nieuzasadnione".









      Miliony złotych z policji do chałupy Tomasz Patora, Marcin Stelmasiak 14-03-
      2005, ostatnia aktualizacja 14-03-2005 08:32Korupcja w policji. Przy okazji
      zakupów sprzętu komputerowego dla policji i więzień wyprowadzono miliony
      złotych do spółki, której siedziba to opuszczona wiejska chałupa. Protektorem
      tej spółki jest wpływowy senator SLDZestawy do nagrywania rozmów telefonicznych
      i radiowych, które kupiły Komenda Główna Policji i Centralny Zarząd Służby
      Więziennej, kosztowały grubo ponad 40 tys. zł za sztukę. Ich producentem była
      lubelska Spółka Inżynierów SiM. Takie same urządzenia u konkurencji można było
      kupić już za 20-25 tys. zł.Do policji i więzień trafiło ok. 500 zestawów. Na
      transakcjach zarobiła - obok SiM - maleńka spółka SKDW z Mazur. Lubelska firma
      miała zlecić jej - za grube miliony - "próbną instalację zestawów". Podobnie
      było z przenośnymi radiostacjami kupionymi przez Komendę Główną. Z dokumentów,
      do których udało nam się dotrzeć, wynika, że SiM po otrzymaniu kontraktu od
      komendy lub więziennictwa natychmiast lwią część uzyskanych pieniędzy
      przekazywała do spółki SKDW.Zdobyliśmy część umów na dostawy rejestratorów do
      Komendy Głównej. Z ramienia policji podpisywał je obecny zastępca komendanta
      głównego Dariusz Nagański, wówczas szef biura informatyki.SKDW - jak wynika z
      dokumentów - ma biuro w Warszawie i siedzibę we wsi Rudziszki. Tu ma mieszkać
      też jej właściciel Piotr R. Sprawdziliśmy - w Warszawie biura nie ma. Jedziemy
      do Rudziszek koło Węgorzewa. Wieś kończy się szlabanem, dalej jest Rosja.Szok -
      siedziba firmy zarabiającej na służbach mundurowych miliony złotych to
      rozpadająca się stara chałupa. Powybijane okna, dziurawe drzwi zamknięte na
      łańcuch z kłódką. Przy drzwiach malutka tabliczka: SKDW spółka cywilna.
      Sąsiedzi przez całe lata nie widzieli w budynku nikogo.Kilka tygodni temu
      spółką SKDW zainteresował się jeden z pracowników Urzędu Kontroli Skarbowej w
      Olsztynie. Reakcja była natychmiastowa - telefon od Wiesława Pietrzaka (SLD),
      szefa senackiej komisji obrony narodowej i bezpieczeństwa publicznego.-
      Dlaczego męczycie tę firmę, dajcie jej spokój! - beształ urzędnika senator.Gdy
      zaczęliśmy badać sprawę i pytać o kontrakty w Komendzie Głównej, do akcji
      wkroczyło Centralne Biuro Śledcze. Od wtorku funkcjonariusze prowadzą śledztwo,
      czy pieniądze wyprowadzane do spółki Piotra R. były przeznaczone na łapówki dla
      osób decydujących, kto dostarczy sprzęt policji i więziennictwu.Co oznacza
      skrót SKDW? Piotr R. chętnie wyjaśniał to znajomym podczas towarzyskich
      spotkań. SKDW to "Szare Komórki Do Wynajęcia" - mówił ze śmiechem.Tomasz
      Patora, Marcin Stelmasiak

      Tekst pochodzi z portalu Gazeta



      Kto naprawdę zarabia miliony złotych przy kontraktach na sprzęt komputerowy dla
      polskiej policji i więziennictwa?




      ZOBACZ TAKŻE

      • Szare komórki w Komendzie Głównej (14-03-05, 03:00)




      Tomasz Patora, Marcin Stelmasiak 14-03-2005, ostatnia aktualizacja 13-03-2005
      17:48

      Czy tylko właściciel spółki SKDW, czyli Szare Komórki Do Wynajęcia?

      Kilka tygodni temu pracownik Urzędu Kontroli Skarbowej w Olsztynie
      zainteresował się maleńką spółką cywilną ze wsi Rudziszki tuż przy rosyjskiej
      granicy. Zajrzał do dokumentów i osłupiał: z papierów wynikało, że firemka bez
      żadnego majątku, z dwuosobową kadrą (sekretarka, księgowy), zarabiała miliony
      na kontraktach dla Komendy Głównej Policji i Centralnego Zarządu Służby
      Więziennej. Zaczął kontrolę, a kilka dni później zadzwonił do niego senator SLD
      Wiesław Pietrzak, szef komisji obrony narodowej: - Dlaczego męczycie tę firmę,
      dajcie jej spokój!

      Miliony na mazurską wieś

      Od 1999 r. Komenda Główna Policji kupuje tzw. zestawy do rejestracji rozmów. To
    • Gość: Paweł Czy kapuś Markiewicz ma dokumenty ? IP: *.kompania.net 26.03.05, 05:17
      Dokumenty CBŚ w rękach gangsterów Marcin Kącki 25-
      03-2005, ostatnia aktualizacja 24-03-2005 21:02Z Centralnego Biura Śledczego w
      Poznaniu wyciekły ściśle tajne wiadomości o informatorach Biura w środowiskach
      przestępczych. Trafiły do gangsterówDwa tygodnie temu Urząd Kontroli Skarbowej
      robił rewizję w poznańskim mieszkaniu gangstera Norberta S. znanego jako
      Drewniak. Wcześniej "Gazeta" pisała o bezkarności Drewniaka i jego brata, m.in.
      o tym, że jeżdżą drogim bmw, a twierdzą, że są na utrzymaniu matki. Inspektorzy
      chcieli sprawdzić, skąd mają pieniądze, ale znaleźli coś ciekawszego: dokumenty
      sygnowane nazwiskami policjantów CBŚ. Są w nich informacje wprost bezcenne dla
      gangsterów, bo opisują od wewnątrz pracę Biura zwanego polskim FBI.Jak
      dowiadujemy się z kilku źródeł, znalezione dokumenty to kserokopie notatek
      służbowych podpisanych przez policjanta CBŚ i naczelnika poznańskiego oddziału
      Biura. Jest na nich pieczątka Biura. Policjant opisuje w notatce rolę tajnych
      współpracowników CBŚ, których wymienia z nazwiska, oraz podaje informacje,
      które przekazali oni policji, m.in. o przestępczości samochodowej.Jaką wartość
      mają takie informacje dla gangstera? Policjant zwalczający zorganizowane grupy
      przestępcze: - Dla gangstera to może być wiedza bezcenna. A nazwiska z notatki
      mogą się wkrótce znaleźć na nagrobkach.Prokuratura ustaliła, że papiery
      zawierają prawdziwe nazwiska "wtyk", które działają w środowisku przestępczym.
      Szef poznańskiego CBŚ Jerzy Jakubowski, który powiedział nam, że nic nie wie o
      sprawie, nie wykluczył, że "dokumenty mogły zostać sfałszowane przez
      gangsterów". Po co by to mieli robić? A nawet jeśli sami by je sprokurowali, by
      użyć w porachunkach, to skąd mieli nazwiska "wtyk" i inne ściśle tajne
      informacje?Jakubowski: - Nie widziałem tych dokumentów. Nie wiem. Drewniak i
      jego brat wielokrotnie przewijali się w śledztwach dotyczących handlu
      narkotykami i wymuszeń. Od kilku lat są jednak nietykalni. Obaj są członkami
      klubu strzeleckiego prowadzonego przez byłych policjantów. Mają zarejestrowane
      kilka sztuk broni palnej, choć dwa lata temu byli podejrzani o próbę
      zastrzelenia złodzieja samochodowego. Przy okazji rewizji skarbowej okazało
      się, że mają także zarejestrowany karabin kałasznikow z... lunetą i tłumikiem.
      To właśnie trop strzelnicy dodatkowo wskazuje na ich powiązania z CBŚ. Działa
      ona tuż przy siłowni, na której bracia ćwiczyli razem z wysokim rangą
      policjantem CBŚ w Poznaniu, odjeżdżali tym samym autem. Widzieli to policjanci,
      którzy śledzili Drewniaka. Śledztwo w sprawie dokumentów prowadzi prokuratura
      szczecińska: - Ponieważ jest podejrzenie, że dokumenty mogły wyciec z CBŚ, to
      nadaliśmy sprawie klauzulę ściśle tajne - wyjaśnia Kazimierz Olejnik, zastępca
      prokuratora krajowego. Dla prokuratury szczecińskiej to już drugie śledztwo
      dotyczące ewentualnej korupcji w poznańskim CBŚ. Od trzech miesięcy bada ona
      powiązania między policjantami a osobami podejrzanymi o sprzedawanie lewych
      faktur. Marcin Kącki

      Tekst pochodzi z portalu Gazeta.pl - www.gazeta.pl © Agora SA



      Czy Tomasz Markiewicz pseudonim Abdul zamieszkały Kraków ul.
      Radziwiłłowska 17 m 3 , policyjny ( CBŚ lub ABW ) kapuś , też
      posiada kopie akt dochodzeń
      prowadzonych w sprawie wydarzeń na Radziwiłłowskiej - podpalenie
      mieszkania
      w budynku pełnym ludzi , próba zabójstwa .
      W sierpniu 2003 r. Markiewicz kierował gangiem z
      Radziwiłłowskiej .
    • Gość: Paweł Wielka palma IP: *.kompania.net 26.03.05, 05:18
      >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>Komornik "naciął" prokuraturę na ponad 30 tys. zł
      Ireneusz Dańko 23-03-2005, ostatnia aktualizacja 23-03-2005 22:29Krakowska
      prokuratura musi zapłacić 36 tys. zł komornikowi, który w ramach śledztwa
      zabezpieczył zdezelowany sprzęt komputerowy wartości... dwóch
      tysięcyPostanowienia nakazujące zapłatę komornikowi horrendalnej kwoty zapadły
      przed krakowskim sądem. Najpierw pierwsza instancja, a ostatnio druga uznały,
      że zgodnie z prawem zażądał on 18-krotnie wyższej opłaty egzekucyjnej niż
      wartość zajętego mienia. Za co komornik wystawił taki rachunek? - De facto za
      spisanie używanego sprzętu komputerowego, który wcześniej zabezpieczył
      prokurator podczas przeszukania u podejrzanego - uważa prokurator Bogusława
      Marcinkowska, rzecznik krakowskiej prokuratury.Rok temu wydział przestępczości
      zorganizowanej wystąpił do sądu o komornicze zajęcie majątku Sławomira G.,
      podejrzanego o szereg oszustw i wyłudzeń komunikacyjnych. W ten sposób chciał
      zabezpieczyć zapłatę przyszłej kary. Jakiej wysokości, nikt przed wyrokiem nie
      potrafił określić. Dlatego prokurator Joanna Kowalska we wniosku do sądu
      napisała jedynie, że - według przepisów - roszczenie może wynosić 360 stawek
      dziennych w wysokości 10-2000 zł. Tak sformułowane pismo otrzymał komornik -
      asesor Marcin Godyń. W lipcu i sierpniu zeszłego roku zajął przedmioty niewarte
      więcej niż 2 tys. zł. Nie przeszkadzało mu to jednak wyliczyć swoje
      wynagrodzenie według maksymalnych stawek. Ku zaskoczeniu prokuratury zażądał 5
      procent ze 720 tys. zł (360 razy 2000), czyli 36 tys. zł. "Brak jest w ustawie
      określenia górnej granicy opłaty" - przekonywał komornik.Prokuratura uznała
      roszczenia za wygórowane. Przed sądem zarzucała komornikowi, że nadużył prawa,
      aby zawyżyć swoje wynagrodzenie. W zażaleniu do sądu jego działanie określiła
      jako naganne i sprzeczne z zasadami współżycia społecznego. Wszystko na nic.
      Sąd podzielił komorniczą wykładnię przepisów. Powołał się na ustawowy zapis,
      który za podstawę obliczenia opłaty przyjmuje wysokość roszczenia, a nie
      wartość zabezpieczonego majątku. W takiej sytuacji - jak stwierdził - komornik
      mógł naliczyć procent od maksymalnej stawki.Sędzia Waldemar Żurek, rzecznik
      Sądu Okręgowego w Krakowie, przyznaje, że przyjęta kwota może budzić
      zdziwienie. - Sąd musi jednak postępować zgodnie z literą prawa - dodaje. Jak
      podkreśla, niedawno znowelizowana ustawa o komornikach sądowych uniemożliwia
      niewspółmierne opłaty komornicze. Kwestionowane przez prokuraturę postanowienia
      zapadły jednak na podstawie starych przepisów.- Komornik wiedział o mającej
      nastąpić w niedługim czasie zmianie przepisu. Wykorzystał ostatnią okazję, aby
      zawyżyć swoją opłatę - uważa prokurator Marcinkowska. - Także sądowi znana była
      intencja ustawodawcy.Ireneusz Dańko

      Tekst pochodzi z portalu Gazeta.pl - www.gazeta.pl © Agora SA


      Xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx

      Palma na limanowskim rynku





      Sid 17-03-2005, ostatnia aktualizacja 17-03-2005 22:05Gigantyczna palma
      wielkanocna stanęła wczoraj na Rynku w Limanowej. Ma 18,5 m długości. Wykonała
      ją na zlecenie urzędu miejskiego Władysława Ślazyk. Zajęło jej to 4 dni. Palma
      stać będzie na limanowskim Rynku do 15
      kwietnia.
      ata: 18.03.2005 11:15
      skasujcie opinię + odpowiedz

      Jak donoszą nasi tajni informatorzy,
      kolejną wielką palmę ,
      artystka wykonuje dla Krakowskiej Komendy
      Miejskiej Policji .
      Palma stanie w centralnym miejscu dziedzińca Komendy Miejskiej ,
      nieopodal ,, Pomnika wdzięczności dla krakowskiego Wymiaru Sprawiedliwości
      I Organów Ścigania za ofiarną i pełną sukcesów walkę ze zorganizowaną
      przestępczością ‘’.

      ////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////
      ////////////////////////////////////////////////////////


      Z ostatniej chwili


      Dotarliśmy do nieoficjalnych i niepotwierdzonych informacji z których
      wynika , że Krakowska Prokuratura również poważnie rozważa koncepcję
      ustawienia własnej ,, WIELKIEJ PALMY " .
      ,, Wielka Palma " miałaby stanąć na skwerze przed budynkiem Prokuratury.
    • Gość: Paweł Złodzieje w KG Policji IP: *.kompania.net 26.03.05, 12:36
      www.pawelwitkowski.prv.pl ; www.pawelwitkowski.krakow.pl
      xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
      treść: O złodziejach w KG Policji czytaj na stronie www.naszemiasto.pl -Kraków.
      Teksty te polecam szczególnie funcjonariuszom chodzącym pieszo na interwencje ,
      gdyż ich komisariatu nie stać na benzynę.
    • Gość: Paweł O Policji bez cenzury czytaj : www.naszemiasto.pl IP: *.kompania.net 27.03.05, 22:27
      ]]]] www.pawelwitkowski.prv.pl ; www.pawelwitkowski.krakow.pl
      treść: O złodziejach w KG Policji czytaj na stronie www.naszemiasto.pl -
      Kraków. Teksty te polecam szczególnie funcjonariuszom chodzącym pieszo na
      interwencje , gdyż ich komisariatu nie stać na benzynę.
Pełna wersja