Niech staną zegary, zamilkną telefony...

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.05, 18:36
Niech staną zegary, zamilkną telefony...
Niech milczą fortepiany
I w miękkiej werbli ciszy
Wynieście trumnę
Niech przyjdą żałobnicy
Niech głośno łkając samolot
Pod chmury się wzbije
I kreśli napis:
ON NIE ŻYJE
Włóżcie żałobne wstążki
Na białe szyje gołębi ulicznych
Policjanci na skrzyżowaniach
Niech noszą czarne rękawiczki...
Nie potrzeba już gwiazd-
Zgaście wszystkie
Zdejmijcie z nieba księżyc
I rozmontujcie słońce
Wylejcie wodę z morza
Odbierzcie drzewom cień
Teraz już nigdy na nic
Nie przydadzą się
    • Gość: ona Re: Niech staną zegary, zamilkną telefony... IP: *.chello.pl 05.04.05, 19:11
      bardzo ładny wiersz...
      • sebpl Re: Niech staną zegary, zamilkną telefony... 05.04.05, 20:31
        Wiersz napisał mooocno lewicujący (dość radykalny marksista) Weyston Hugh
        Auden. Aż strach pomyśleć dla kogo on ten wiersz napisał; ale trzeba przyznać,
        wiersz ładny.
        • Gość: Asia Re: Niech staną zegary, zamilkną telefony... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.05, 21:15
          Nie wiedziałam,ale bardzo mi się podoba...
          • sebpl Re: Niech staną zegary, zamilkną telefony... 05.04.05, 21:19
            No to specjalnie dla Ciebie oryginał i przekład. Coś tam opuściłaś:

            Stop all the clocks, cut off the telephone,
            Prevent the dog from barking with a juicy bone,
            Silence the pianos and with muffled drum
            Bring on the coffin, let the mourners come.

            Let aeroplanes circle moaning overhead
            Scribbling on the sky the message He Is Dead,
            Put crépe bows round the white necks of the public droves,
            Let the traffic policemen wear black cotton gloves.

            He was my North, my South, my East and West,
            My working week and my Sunday rest,
            My noon, my midnight, my talk, my song;
            I thought love would last forever: I was wrong.

            The stars are not wanted now: put out every one;
            Pack up the moons and dismantle the sun;
            Pour away the ocean and sweep up the wood;
            For nothing now can ever come to any good.

            Niech staną zegary
            Zamilkną telefony
            Dajcie psu kość
            Niech nie szczeka, niech śpi najedzony.
            Niech milczą fortepiany
            I w miękkiej werbli ciszy
            Wynieście trumnę
            Niech przyjdą żałobnicy
            Niech głośno łkając samolot pod chmury się wzbije
            I kreśli na niebie napis "On nie żyje!"
            Włóżcie żałobne wstążki na białe szyje gołębi ulicznych
            Policjanci na skrzyżowaniach niech noszą czarne rękawiczki.
            W nim miałem moją północ, południe i zachód i wschód
            Niedzielny odpoczynek i codzienny trud.
            Jasność dnia i mrok nocy, moje słowa i śpiew
            Miłość, myślałem, będzie trwała wiecznie,
            Myliłem się,
            Nie potrzeba już gwiazd - zgaście wszystkie - do końca
            Zdejmijcie z nieba Księżyc i rozmontujcie słońce
            Wylejcie wodę z morza, odbierzcie drzewom cień
            Teraz już nigdy na nic nie przydadzą się.
            • Gość: Asia Re: Niech staną zegary, zamilkną telefony... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.05, 22:47
              Dziękuję, dziękuję....
            • tom_aszek Re: Niech staną zegary, zamilkną telefony... 06.04.05, 09:05
              Buggi ma rację, sebpl jesteś nie do zagięcia :)
              A teraz pytanko poważne, aczkolwiek z zupełnie innej beczki: czy to ten wiersz
              był cytowany na pogrzebie jednego z bohaterów filmu "Cztery wesela i pogrzeb"?
              • sebpl Re: Niech staną zegary, zamilkną telefony... 06.04.05, 10:49
                Tak, w całości.
                pozdr.
        • Gość: Bruseczek Re: Niech staną zegary, zamilkną telefony... IP: 193.109.212.* 06.04.05, 10:47
          Mała korekta literówkowa:) Wystan Hugh Auden, a wiersz rzeczywiście wspaniały.
        • jan.kulczyk Re: Niech staną zegary, zamilkną telefony... 06.04.05, 11:18
          sebpl napisał:

          > Wiersz napisał mooocno lewicujący (dość radykalny marksista) Weyston Hugh
          > Auden. Aż strach pomyśleć dla kogo on ten wiersz napisał; ale trzeba przyznać,
          >
          > wiersz ładny.

          Ejże, czemu znów strach... Ludzie gotowi pomyśleć, po twoim wstępnie ("mooocno lewicujący"), że dla Stalina... ;) Tymczasem Mike Newell nieprzypadkowo dobrał ten wiersz do sceny pogrzebu w swoim filmie -> najbardziej prawdopodobna teza jest bowiem taka, że Auden napisał ten wiersz dla swojego partnera (hmm... czyżby strach pomyśleć, że WHA był... GEJEM? ;)), ale jest z tym pewien problem, bo jego długoletni kochanek i towarzysz życiowy, Chester Kallman, Audena... przeżył... Cóż, może WHA kręcił z kimś na boku i to dla tajemniczego kochanka te strofy? A może napisał go sam dla siebie? Tak czy inaczej, nie ma żadnego wstydu w cytowaniu tych trochę już zbanalizowanych przez kulturę masową ale wciąż pięknych słów. Dziękuję.
          • sebpl Re: Niech staną zegary, zamilkną telefony... 06.04.05, 11:42
            Wrażenie brało się z patetycznośći równej Broniewskiemu. Trzeba przyznać, że
            trochę mnie uspokoiłeś...
            • Gość: Asia Re: Niech staną zegary, zamilkną telefony... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.05, 20:35
              A dopiero jak ja czuję się uspokojona!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja