zdzinia pyta lażkę

21.06.02, 10:41
Dlaczego lażka ugania się za zdzinią tu i ówdzie? Przeciez lażka nie kocha
zdzini ani zdzinia jego.

zdrv
zdzinia
    • garma Re: zdzinia pyta lażkę 21.06.02, 20:43
      Kto się czubi, ten się lubi :-)
    • Gość: pan_laga Re: zdzinia pyta lażkę IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 21.06.02, 22:33
      zdzicha napisał(a):

      > Dlaczego lażka ugania się za zdzinią tu i ówdzie? Przeciez lażka nie kocha
      > zdzini ani zdzinia jego.
      >
      > zdrv
      > zdzinia

      jesli ustosunkowywanie się lagi do tego czy owego, co tam sobie zdzisia
      naściboli, ma zdzisine nadzieje płonne wzbudzać, to laga może zrezygnować z
      wyrażania swej opinii tu i ówdzie pod tym, co zdzisia nasmaruje z pietyzmem. pan
      laga nie lubi, by dziewczyny coś sobie roiły na jego temat i potem łzy lały.
      amen
      pan laga
      • wesola_gienia Re: zdzinia pyta lażkę 21.06.02, 23:49
        Gość portalu: pan_laga napisał(a):
        >pan laga nie lubi, by dziewczyny coś sobie roiły na jego temat i potem łzy
        lały.
        > amen
        > pan laga
        Kolezanko Zdzislawo, mie sie wydaje, ze ty calkiem szczawik jeszcze jestes i o
        naszym babskim losie malo jeszcze wiesz. Ty sie jeszcze dowiesz. Jozkowa z tej
        drugiej kamienicy to zawsze mowi, co by nie wierzyc chlopu jako psu.
        Ja tobie zycze Zdzislawo, co by ty nie poznala nigdy jakiegos Wacka. A i Pan Laga
        tez mie sie teraz wydaje taki nie calkiem dobry. A moze on juz dziewczyn i takich
        troche bardziej doroslych tez nie lubi?
        No nie!!!! Moze lubi?
        Gienka


        • Gość: pan_laga Re: zdzinia pyta lażkę IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 22.06.02, 00:21
          wesola_gienia napisał(a):

          > Gość portalu: pan_laga napisał(a):
          > >pan laga nie lubi, by dziewczyny coś sobie roiły na jego temat i potem łzy
          > lały.
          > > amen
          > > pan laga
          > Kolezanko Zdzislawo, mie sie wydaje, ze ty calkiem szczawik jeszcze jestes i o
          > naszym babskim losie malo jeszcze wiesz. Ty sie jeszcze dowiesz. Jozkowa z tej
          > drugiej kamienicy to zawsze mowi, co by nie wierzyc chlopu jako psu.
          > Ja tobie zycze Zdzislawo, co by ty nie poznala nigdy jakiegos Wacka. A i Pan La
          > ga
          > tez mie sie teraz wydaje taki nie calkiem dobry. A moze on juz dziewczyn i taki
          > ch
          > troche bardziej doroslych tez nie lubi?
          > No nie!!!! Moze lubi?
          > Gienka
          >
          >

          oj, gieniu. jakżesz niedobry, gdy ja tylko chcę baczyć, by dziewczynom w główkach
          nie mącić. a ponadto ja sam sfrustrowany - to gadam z kurą przemile i kura znika
          mnie i panu pndzelkowi jak w pysk strzelił znienacka, gdy napomknę, ze kura moze
          nie calkiem kura jest. to znów kazik okazuje się zdzińką i wtedy nie wiem już kim
          jest kumpela kazika - gienia wesoła /tj. teraz już chyba wiem - moze gienia to
          kura spowinowacona ze zdzińką, alem nie wiedział/inną razą znów podrywa mnie
          patsy kensit, ktora jest, okazuje się, sloggim. no i jak tu być miłym, dobrymm ,
          spokojnym, kiedy człek wciąż w nerwach, spięty cały, bo nie wie czy kobitka do
          ktorej myślałby czy by się nie dostawić, nie nosi czasem slipów i czy facio z
          ktorym po męsku gada, nie jest kobietą. no po prostu cały w nerwach jużem.
          amen
          pan laga

          • wesola_gienia Re: zdzinia pyta lażkę 22.06.02, 00:52
            Prosze Pana Lagi, ja prosta kobieta jestem i chlopa udawac nie umiem. Mnie na
            chrzcie Genowefa dali i tak juz zostalo. Wacek tez mi gadal, ze ja prawdziwa
            baba jestem. Kazika to ja tutaj poznala, ale on o tej Jadzinej golonce tak
            mowil i mowil, ale posmakowac nie dal. Moze on naprawde nie chlop. Mnie jest
            zal, bo ja czytala i myslala, ze on nawet atrakcyjny jest.
            Mnie Jacek, ten co do Germanii pojechal, tez mowil, ze w tej lelektronicznej
            sieci to nie wiadomo, kto baba, kto chlop, a ja mu nie wierzyla. Teraz juz
            wiem, ze nie wiadomo. Ale ja wierze, ze Pan Laga to pan. Znaczy sie chlop. Tak
            mie jakos ta, no, intuicja podpowiada.
            Ja taka zadowolniona jestem, ze Pam Laga do mnie pisze. Bo ja tak sie cieszyla,
            ze pan to blondynki lubi. Ja nawet mogie znowu sie wybrac do Stefana, znaczy
            sie do zakladu na rogu i na blond znowu sie zrobic. Nawet na trwala sie
            wykosztuje, co by mnie Pan Laga znowu lubil.
            Chyba pojde do tego Stefka, bo mie sie wydaje, ze Pan Laga to mie lubi, a nie
            te Zdzinke. Aha!
            • pan_laga Re: zdzinia pyta lażkę 22.06.02, 03:14
              wesola_gienia napisał(a):

              > Prosze Pana Lagi, ja prosta kobieta jestem i chlopa udawac nie umiem. Mnie na
              > chrzcie Genowefa dali i tak juz zostalo. Wacek tez mi gadal, ze ja prawdziwa
              > baba jestem. Kazika to ja tutaj poznala, ale on o tej Jadzinej golonce tak
              > mowil i mowil, ale posmakowac nie dal. Moze on naprawde nie chlop. Mnie jest
              > zal, bo ja czytala i myslala, ze on nawet atrakcyjny jest.
              > Mnie Jacek, ten co do Germanii pojechal, tez mowil, ze w tej lelektronicznej
              > sieci to nie wiadomo, kto baba, kto chlop, a ja mu nie wierzyla. Teraz juz
              > wiem, ze nie wiadomo. Ale ja wierze, ze Pan Laga to pan. Znaczy sie chlop. Tak
              > mie jakos ta, no, intuicja podpowiada.
              > Ja taka zadowolniona jestem, ze Pam Laga do mnie pisze. Bo ja tak sie cieszyla,
              >
              > ze pan to blondynki lubi. Ja nawet mogie znowu sie wybrac do Stefana, znaczy
              > sie do zakladu na rogu i na blond znowu sie zrobic. Nawet na trwala sie
              > wykosztuje, co by mnie Pan Laga znowu lubil.
              > Chyba pojde do tego Stefka, bo mie sie wydaje, ze Pan Laga to mie lubi, a nie
              > te Zdzinke. Aha!

              oj, kuro, gienko, jo-anno, emanno itd. - do grobu mnie tu wpędzita. serca nie
              mata tak motata i motata z temi nickami, postaciami, babami,dziadami..............
              tak czy inaczej do stefka nie lećta, bo jak se potlenita włosy i na to se jeszcze
              walnieta trwało, to siano bedzie nie włosy, jak u tych babin co na turzynie stojo
              w szczecinie i nietoperz Wam sie wkręcić ani chybi moze w to siano i tam sobie
              małe powić i nie bedzie to ciekawe wielce wręcz przeciwnie
              amenpanlaga
              • garma Re: zdzinia pyta lażkę 22.06.02, 11:52
                Pan Laga napisał:
                "(...)bo jak se potlenita włosy i na to se jeszcze walnieta trwało, to siano
                bedzie nie włosy(...)"

                A skąd się Pan tak dobrze zna na tych trwałych ondulacjach ?
                • teraz Re: zdzinia pyta lażkę 22.06.02, 12:14
                  Każdy głupi (mądry też) sie zna. Bo albo takie siano kiedyś nosił/a na głowie,
                  albo miał/a okazję obserwować to na głowach cudzych. Sama nie wiem, co gorsze.
                  • Gość: pan_laga Re: zdzinia pyta lażkę IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 22.06.02, 13:50
                    teraz napisał(a):

                    > Każdy głupi (mądry też) sie zna. Bo albo takie siano kiedyś nosił/a na głowie,
                    > albo miał/a okazję obserwować to na głowach cudzych. Sama nie wiem, co gorsze.

                    to powiedz mi, po co ludzie robią sobie to siano ?
                    amen
                    pan laga
                    • 6an Re: zdzinia pyta lażkę 25.06.02, 11:24
                      Siano się robi po to żeby zwabić jakiegoś ptaszka, który w niedoświadczeniu
                      swoim mógłby zechcieć jakieś gniazdko w nim sobie uwić. Przyroda zna takie
                      przypadki, że zwierzęce perfidniki płci obojga co chwilę robią sobie na wzajem
                      takie psikusy, w celu przyciągnięcia ofiary do konsumpcji takiej lub nieco
                      innej.
                      Pa
                • Gość: pan_laga Re: zdzinia pyta lażkę IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 22.06.02, 13:48
                  garma napisał(a):

                  > Pan Laga napisał:
                  > "(...)bo jak se potlenita włosy i na to se jeszcze walnieta trwało, to siano
                  > bedzie nie włosy(...)"
                  >
                  > A skąd się Pan tak dobrze zna na tych trwałych ondulacjach ?

                  a znało się kiedyś kobitę co rozpaczała z tego powodu, ze sobie siano zrobiła.
                  teraz to jak tylko spojrzę, a jeszcze lepiej dotknę i czuję takie sztywne i
                  szorstkie na głowie, to zaraz wiem co jest grane. najładniejsze włosy to takie z
                  którymi nic się nie wyprawia tylko rozczesze i żeby tak dyndały na ramiona bez
                  żadnych lakierów i tych usztwniaczy. takie luźne żeby były i do glaskania miłe.
                  powiem Ci więcej- ja nawet wiem, że te co chodzą z takimi różnokolorowymi
                  włosami, to to im też fryzjer robi - takie jasne i ciemne na zmianę - to jest
                  nowa technika jakas tam. wiedziałem jak sie nazywa, ale zapomniałem.
                  a Ty masz jakie włosy ? moze Ci coś doradzę ?
                  amen
                  pan laga
      • zdzicha Re: zdzinia pyta lażkę 22.06.02, 14:08
        Gość portalu: pan_laga napisał(a):

        > jesli ustosunkowywanie się lagi do tego czy owego, co tam sobie zdzisia
        > naściboli, ma zdzisine nadzieje płonne wzbudzać,

        zdzinia bymajmniej nie czyni sobie nadziei żadnych, zdzinia zapytowywuje z
        zaciekawieniem dlaczegóż to zdzini skromna osoba zainteresowanie lażkowe wzbudza.

        > to laga może zrezygnować z wyrażania swej opinii tu i ówdzie pod tym, co
        > zdzisia nasmaruje z pietyzmem.

        niech lażka nie rezygnuje, zdzinia lubi, jak się za nią chłopcy uganiają, tylko
        zdzinia ma obawy, czy lazka nie jest przypadkiem tym komornikiem, co zdzinie za
        zaległy mandat za niemanie swiateł sciga.

        > pan laga nie lubi, by dziewczyny coś sobie roiły na jego temat i potem łzy
        > lały.

        zdzini przez myśl nie przeszło roić sobie cokolwiek na temat lażki. lazka
        powinien o tym wiedziec.

        > amen
        > pan laga

        zdrv
        zdzinia
        • garma Re: zdzinia pyta lażkę 22.06.02, 16:56
          Pan Laga napisał:
          "(...)a Ty masz jakie włosy ? moze Ci coś doradzę ?"

          Jakieś włosy mam, owszem :-) Ale mnie już nic nie pomoże :)))
          • Gość: pan_laga Re: zdzinia pyta lażkę IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 23.06.02, 01:15
            garma napisał(a):

            > Pan Laga napisał:
            > "(...)a Ty masz jakie włosy ? moze Ci coś doradzę ?"
            >
            > Jakieś włosy mam, owszem :-) Ale mnie już nic nie pomoże :)))

            to ja i tak Ci doradzam : nie obcinaj ich wcale i żadnymi farbami i takimi tam
            nie smaruj, tylko niech sobie zdrowo rosną i niech będą dłuuuugasne. wtedy będzie
            ładnie.
            amen
            pan laga
        • Gość: pan_laga Re: zdzinia pyta lażkę IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 23.06.02, 01:26
          zdzicha napisał(a):

          > zdzinia bymajmniej nie czyni sobie nadziei żadnych, zdzinia zapytowywuje z
          > zaciekawieniem dlaczegóż to zdzini skromna osoba zainteresowanie lażkowe wzbudz
          > a.
          >
          cóż. fora to raczej są po to, by się do czyichś wypowiedzi ustosunkowywać. laga
          to się raz do zdziśki ustosunkowuje mówienia, to znów do czyjegos innego.
          zdzinia to się do niektórych wszak aż tak często ustosunkowywała, ze aż zdzini
          nicku własnego nie starczyło i zdzinia musiała nicki pomocne uruchomić, by z
          ustosunkowywaniem się do, np. Eli, dać sobie radę. ale juz milczmy na ten temat
          lepiej.................

          > > to laga może zrezygnować z wyrażania swej opinii tu i ówdzie pod tym, co
          > > zdzisia nasmaruje z pietyzmem.
          >
          > niech lażka nie rezygnuje, zdzinia lubi, jak się za nią chłopcy uganiają, tylko
          >
          > zdzinia ma obawy, czy lazka nie jest przypadkiem tym komornikiem, co zdzinie za
          >
          > zaległy mandat za niemanie swiateł sciga.

          no to jednak zrezygnuję, bom ani chłopiec, ani się nie uganiam, jak zdzini się
          roi /a niżej zdzinia mówi, ze sobie płonnych nadziei nie bedzie robić, gdy
          tymczasem już ma nadzieje na lagowe za nią uganianie się/
          komornikiem laga nie jest też i za swiateł niemanie mandatu zapłaty egzekwować
          zamiaru nie ma. niemniej laga nawołuje zdzinię do wywiązania z tego się dla
          ojczyzny dobra.


          >
          > > pan laga nie lubi, by dziewczyny coś sobie roiły na jego temat i potem łzy
          >
          > > lały.
          >
          > zdzini przez myśl nie przeszło roić sobie cokolwiek na temat lażki. lazka
          > powinien o tym wiedziec.
          >
          a jednak uroiłaś sobie, iżem chłopiec, co to się ugania. no i będzie płacz, jak
          ten post przeczytasz i pojmiesz, ze sie nie uganiam. przykro mi zdzińko. naprawdę.
          będę pomijal Twe posty. ok. ? pomoze to zdzini wrócić do jako takiej równowagi ?

          > zdrv
          > zdzinia
          amen
          pan laga
          /zdzińka przyuważyła ?- pełno dziewczyn było nad wislą i ani jednego wianka !
          sytuacja, jak widzę, w w-wie, wygląda pod tym względem dramatycznie/
          • wesola_gienia Re: zdzinia pyta lażkę 23.06.02, 19:24
            Oj, siadla ja przed lustrem i prawie ze zaplakala. Moje wlosy krotkie i wcale
            nie blond. Moze i dobrze, ze nie blond, bo Pana Laga chyba bladynek nie bardzo
            lubi. Ale na dlugie to ja by musiala dlugo czekac. A Pan Laga tymczasem jakas
            kobite zapozna, moze nawet z tej lelektronicznej sieci.
            A dlaczego Pan Laga pisze, ze ja, Gienowefa, to mogie byc kura albo jakas
            manna? Czy Pan aby mnie nie obraza? Ja Gienka, to baba jestem, niech Pan Wacka
            zapyta. Albo lepiej nie Wacka. Niech Jacek Panu powie. Jacek to taki kultularny
            czlowiek i na sieci lelektronicznej sie zna. On mnie kazal, co by ja tutaj sie
            wpisala wlasnie jako ja. I mowil, zeby ja byla wesola, ale z tom wesolosciom to
            nie zawsze mi sie udaje.
            Moze ja bede weselsza, jak Pan do tej Zdziski nie bedzie sie tak przystawial.
            Ja Panu powiem, ze z temi mlodymi to nigdy nie wiadomo. O, na ten przyklad, to
            moj Wacek kompletnie zglupial przez taka jedna, co jej Wiola. To znaczy ona
            Maryska z chrztu, ale kazala na siebie mowic Wiola. No i ta Wiola to ledwo
            szkole skonczyla i poszla do terminu krawieckiego do zakladu w tej trzeciej
            kamienicy, to na Wacka parol zagiela. I Wacek poszedl za ta (tfu!) siusmajtka i
            mnie Gienie zostawil. A jak juz mamony zabraklo, to ta Wiola sie na niego
            wypiela.
            Ja wczoraj widziala Wacka z kumplamy nad Wisla. Piwo pili, ochlapusy jedne. Ja
            sobie poszla dalej, bo z niemi nie chciala gadac.
            Acha, ja widziala jeden wianek, jak plynal pod mostem. To moze tej Zdziski, co
            to go tak szukala.
            • Gość: pan_laga Re: zdzinia pyta lażkę IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 24.06.02, 00:25
              wesola_gienia napisał(a):

              > Oj, siadla ja przed lustrem i prawie ze zaplakala. Moje wlosy krotkie i wcale
              > nie blond. Moze i dobrze, ze nie blond, bo Pana Laga chyba bladynek nie bardzo
              > lubi. Ale na dlugie to ja by musiala dlugo czekac. A Pan Laga tymczasem jakas
              > kobite zapozna, moze nawet z tej lelektronicznej sieci.
              > A dlaczego Pan Laga pisze, ze ja, Gienowefa, to mogie byc kura albo jakas
              > manna? Czy Pan aby mnie nie obraza? Ja Gienka, to baba jestem, niech Pan Wacka
              > zapyta. Albo lepiej nie Wacka. Niech Jacek Panu powie. Jacek to taki kultularny
              >
              > czlowiek i na sieci lelektronicznej sie zna. On mnie kazal, co by ja tutaj sie
              > wpisala wlasnie jako ja. I mowil, zeby ja byla wesola, ale z tom wesolosciom to
              >
              > nie zawsze mi sie udaje.
              > Moze ja bede weselsza, jak Pan do tej Zdziski nie bedzie sie tak przystawial.
              > Ja Panu powiem, ze z temi mlodymi to nigdy nie wiadomo. O, na ten przyklad, to
              > moj Wacek kompletnie zglupial przez taka jedna, co jej Wiola. To znaczy ona
              > Maryska z chrztu, ale kazala na siebie mowic Wiola. No i ta Wiola to ledwo
              > szkole skonczyla i poszla do terminu krawieckiego do zakladu w tej trzeciej
              > kamienicy, to na Wacka parol zagiela. I Wacek poszedl za ta (tfu!) siusmajtka i
              >
              > mnie Gienie zostawil. A jak juz mamony zabraklo, to ta Wiola sie na niego
              > wypiela.
              > Ja wczoraj widziala Wacka z kumplamy nad Wisla. Piwo pili, ochlapusy jedne. Ja
              > sobie poszla dalej, bo z niemi nie chciala gadac.
              > Acha, ja widziala jeden wianek, jak plynal pod mostem. To moze tej Zdziski, co
              > to go tak szukala.

              Gieniu Droga. nie zapłakuj się z włosów powodu. zawsze mozna podhodować albo
              podowiązywac sobie czy zaperukować łepetynę, co jednak, przy obecnych upałach,
              odważne dość mi się wydaje. blondynki to są fajne i niegłupie wcale - skąd opinia
              o ich umysłach brzydka, tom już napisał był drzewiej w odpowiedzi dla stołka o
              blondynek portrecie.
              i rude fajowe też. jakie są czarne i włosobrązowe, to trudniej mi wyrokować, bo
              bardzo bliskich znajomości z takiemi kobietkami, tom nie uswiadczył. ale kumpelki
              włosociemne, tom miewał. zresztą, co my tu pierduśniaczym. nie od koloru i
              długości wlosów czyjas wartość zalezy, ze sobie tak sypne banałem z rękawa niczem.
              kim też Gienia jest, czy Gienią czy nie - nie wnikajmy już, by się rozpierducha
              nie zrobiła. nieważne. okjas ? - jak rzecze syn Lolka Drakuli spod czterdziestego
              numeru.
              ja tam Wacka ochlapusa ze siebie, Gienko, nie uczynię, gdyż ja za sie Violom oraz
              Andżelikom wykiwać nie dam. spox - ja tenże syn Lolka powiada.
              wianki mnie zawiodły srodze. nawet ten jeden to on zdziśkowy nie był, bo ta
              zdziśka to już tu zeznala publicznie, ze wianka nie posiada ona.oraz , ze i wiana
              nie ma. ja tam na wiano nie lece, ale troche grosza, skoro wianek poszedł już
              precz, to by sie zdało. jak Gienia mysli ?
              amen
              pan laga
              • wesola_gienia Re: zdzinia pyta lażkę 24.06.02, 21:02
                Panie Laga, pan juz o tej Zdzisce do mnie lepiej juz nie pisze, bo mnie sie tusz
                do oczow rozmaze. A kupila ja sobie nowy, taki granatowy, co by mnie do koloru
                pasowal. Bo ja niebieskie mam. A Pan to jakie oczy ma? Ja wiem, ze ladne, ale nie
                wiem, jaki maja kolor. Ja by sie tak zapatrzyla.
                A peruki to nosic nie bede. Co to, to nie! Taz by mnie wszytkie kobitki z
                kamienicy obsmialy jak jakas. No taka, co ja nasi rajcowie teraz palcami
                pokazuja. Prosze pana, to nie wypada, ja panu mowie. Juz niech zostanie, jak
                jest. Do Stefana to nie pojde, skoro Pan mi tak radzi, no i jakies mile panie tez
                tak pisza. One pewno wiedza.
                Za te pieniadze, com na Stefana odlozyla, to ja sobie moze cos kupie. Moze
                spodnice. No nie, cos innego, ale panu nie powiem, bo sie troche wstydze. Ale ja
                ich tak duzo nie mam, prosze Pana Lagi, zeby na jakies wiano starczylo. Pan to
                tak zaczal o tej mamonie gadac, azem sobie zaczela cos myslec. Ale za to ja
                wlascicielka jestem tego mieszkania w naszej kamienicy. Moze Pan o tym pomysli.
                A czy Pan na pewno ladny? Moze Pan ma wasy? Bo wie Pan, prawdziwy chlop to
                powinien miec wasy. A ja Pan nie ma, to niech sie nie martwi. Zawsze mozna
                zapuscic. Znaczy sie poczekac i urosna.
                Z powazaniem. Gienia

                > ki
                > włosociemne, tom miewał. zresztą, co my tu pierduśniaczym. nie od koloru i
                > długości wlosów czyjas wartość zalezy, ze sobie tak sypne banałem z rękawa nicz
                > em.
                > kim też Gienia jest, czy Gienią czy nie - nie wnikajmy już, by się rozpierducha
                >
                > nie zrobiła. nieważne. okjas ? - jak rzecze syn Lolka Drakuli spod czterdzieste
                > go
                > numeru.
                > ja tam Wacka ochlapusa ze siebie, Gienko, nie uczynię, gdyż ja za sie Violom or
                > az
                > Andżelikom wykiwać nie dam. spox - ja tenże syn Lolka powiada.
                > wianki mnie zawiodły srodze. nawet ten jeden to on zdziśkowy nie był, bo ta
                > zdziśka to już tu zeznala publicznie, ze wianka nie posiada ona.oraz , ze i wia
                > na
                > nie ma. ja tam na wiano nie lece, ale troche grosza, skoro wianek poszedł już
                > precz, to by sie zdało. jak Gienia mysli ?
                > amen
                > pan laga

                • pan_laga Re: zdzinia pyta lażkę 25.06.02, 02:07
                  wesola_gienia napisał(a):

                  > Panie Laga, pan juz o tej Zdzisce do mnie lepiej juz nie pisze, bo mnie sie tus
                  > z
                  > do oczow rozmaze. A kupila ja sobie nowy, taki granatowy, co by mnie do koloru
                  > pasowal. Bo ja niebieskie mam. A Pan to jakie oczy ma? Ja wiem, ze ladne, ale n
                  > ie
                  > wiem, jaki maja kolor. Ja by sie tak zapatrzyla.
                  > A peruki to nosic nie bede. Co to, to nie! Taz by mnie wszytkie kobitki z
                  > kamienicy obsmialy jak jakas. No taka, co ja nasi rajcowie teraz palcami
                  > pokazuja. Prosze pana, to nie wypada, ja panu mowie. Juz niech zostanie, jak
                  > jest. Do Stefana to nie pojde, skoro Pan mi tak radzi, no i jakies mile panie t
                  > ez
                  > tak pisza. One pewno wiedza.
                  > Za te pieniadze, com na Stefana odlozyla, to ja sobie moze cos kupie. Moze
                  > spodnice. No nie, cos innego, ale panu nie powiem, bo sie troche wstydze. Ale j
                  > a
                  > ich tak duzo nie mam, prosze Pana Lagi, zeby na jakies wiano starczylo. Pan to
                  > tak zaczal o tej mamonie gadac, azem sobie zaczela cos myslec. Ale za to ja
                  > wlascicielka jestem tego mieszkania w naszej kamienicy. Moze Pan o tym pomysli.
                  > A czy Pan na pewno ladny? Moze Pan ma wasy? Bo wie Pan, prawdziwy chlop to
                  > powinien miec wasy. A ja Pan nie ma, to niech sie nie martwi. Zawsze mozna
                  > zapuscic. Znaczy sie poczekac i urosna.
                  > Z powazaniem. Gienia
                  >

                  Gieniu, za pieniązki na tego zbója stefka, to kup sobie kąpielowy kostium, boć
                  lato już.opal się ładnie, wykorzystaj te nowe maźidła do oczu, a cała praga męska
                  bedzie jak psy za Tobą z jęzorami na wierzchu. wtedy laga się z Gieniuchną na
                  pradze umówi na randewu i niech się te chlopy gapią jak sobie laga dziarsko z
                  piekną Gienią maszeruje po bruku praskim. bedzie bardzo very cool - jak lolek
                  gada.
                  laga ma oczy, Gieniu czarne chyba i jest debesciasty chłopak, jak go Mama
                  przekonywała. wąsów jednak nie posiada.to co ? nadam się dla Gieni ?
                  amen
                  laga pan
                  • wesola_gienia Re: zdzinia pyta lażkę 26.06.02, 00:18
                    Och, ja juz sie zaczela cieszyc na randewu z Panem Laga. Tylko przedtem powiem
                    Jozkowej, zeby mnie wszystkie zobaczyly. Ona jest lepsza niz telefon, taki co to
                    teraz wszyscy nosza po kieszeniach. I nawet juz wiem, jaka sukienke ubiore. Te w
                    wielkie roze, one sa takie cudnie czerwone.
                    Ale klopot mam jeden, bo ja sie opalac nie lubie. Ja sie przyznam, ja nie nie
                    mogie na sloncu tak lezec i lezec. Mnie sie wtedy nudzi. To mam pytanie, czy Pan
                    Laga sie ze mna taka nieopalona na to randewu umowi?
                    Mogie Panu tylko powiedziec, ze nasze praskie chlopaki to i tak sie za mna
                    ogladaja. Bo wie Pan Laga, ja taka bujna kobita jestem, co to ma na czym siedziec
                    i czym oddychac. A nasze chlopaki to takie kobity najbardziej lubieja.
                    A widzial pan kiedys te Pragie, co to w niej most Karola jest? Tamta Praga tez
                    piekna, prawie jak nasza. I nawet zegar z kurantem tez maja, jak to u nas na
                    Wladku. Oooo, a ichnie lokale z piwem to takie duze i bardzo inne niz nasze. I
                    dlaczego tam chlopaki sie nie bija, ja sie nawet zastanawiala, tylko zapytac nie
                    mogla, bo po zagranicznemu gadaja. I do dzis tez nie wiem, dlaczego tam w jednym
                    lokalu to ciagle jeden wielgachny wizerunek z takim ladnym wasatym panem to
                    brudny jest, jakby go muchy ob..ten..tego, no wie Pan. A tamtemu panu to Franek i
                    Jozef dali na imie, a Panu jak, bom juz zapomniala?
                    • Gość: pan_laga Re: zdzinia pyta lażkę IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 26.06.02, 01:35
                      wesola_gienia napisał(a):

                      > Och, ja juz sie zaczela cieszyc na randewu z Panem Laga. Tylko przedtem powiem
                      > Jozkowej, zeby mnie wszystkie zobaczyly. Ona jest lepsza niz telefon, taki co t
                      > o
                      > teraz wszyscy nosza po kieszeniach. I nawet juz wiem, jaka sukienke ubiore. Te
                      > w
                      > wielkie roze, one sa takie cudnie czerwone.
                      > Ale klopot mam jeden, bo ja sie opalac nie lubie. Ja sie przyznam, ja nie nie
                      > mogie na sloncu tak lezec i lezec. Mnie sie wtedy nudzi. To mam pytanie, czy Pa
                      > n
                      > Laga sie ze mna taka nieopalona na to randewu umowi?
                      > Mogie Panu tylko powiedziec, ze nasze praskie chlopaki to i tak sie za mna
                      > ogladaja. Bo wie Pan Laga, ja taka bujna kobita jestem, co to ma na czym siedzi
                      > ec
                      > i czym oddychac. A nasze chlopaki to takie kobity najbardziej lubieja.
                      > A widzial pan kiedys te Pragie, co to w niej most Karola jest? Tamta Praga tez
                      > piekna, prawie jak nasza. I nawet zegar z kurantem tez maja, jak to u nas na
                      > Wladku. Oooo, a ichnie lokale z piwem to takie duze i bardzo inne niz nasze. I
                      > dlaczego tam chlopaki sie nie bija, ja sie nawet zastanawiala, tylko zapytac ni
                      > e
                      > mogla, bo po zagranicznemu gadaja. I do dzis tez nie wiem, dlaczego tam w jedny
                      > m
                      > lokalu to ciagle jeden wielgachny wizerunek z takim ladnym wasatym panem to
                      > brudny jest, jakby go muchy ob..ten..tego, no wie Pan. A tamtemu panu to Franek
                      > i
                      > Jozef dali na imie, a Panu jak, bom juz zapomniala?

                      Gieniu, co do tej sukienki w róże czerwone......................i co do tych
                      wymiarów Gienczynych i owej bujności cielesnej, to tego.......bo wie Gienia, ja,
                      hmm................znaczy ja nie wiem, czy mnie czasu starczy na
                      randkę...............robota robotę goni. Gienia wie jak to jest...........
                      a te prage z karolowym mostem, to znam ja troniuchno.i tę portretę odszwejkową z
                      temi much wydalinami......................a knedliczek to tam se Gienia pojadła
                      ?a piwem z kufla popiła ?
                      ja mam niemiłą dość wiadomość dla Gieni. otóz z tego wszystkiego, to się stało
                      strasznie aż, bom ja całkiem zapomniał jak mnie na imię i jak też ja się Gieni za
                      naszym zapoznaniem przedstawił. no nijak nie mogę tego imienia sobie mego
                      przypomnieć. moze niech na mnie , póki co, Gienia woła zyga czyli zygfrydek ?
                      albo stasiek ? jak już tam se Gienia chce. jak w końcu imie moje przypomnę, to
                      Gieni powiem co i jak. a z tą randką jak się poczeka, to ona nie uciecze. a póki
                      co, to moze by tak Gienia ciutku mniej tej goloneczki i kartofelków zadawała
                      sobie ? i moze pasztetową odstawić i troszku suchara w zamian pojeść? bo wie
                      Gienia co? te chłopy z tej pragi w stolicy naszej, to moze one lubią tę obfitość
                      ciala, ale laga to bardziej wiosenną bujność traw uważa. kobitki to laga woli
                      takie twiggy wiecej. a wysoka Gienia ? bo laga wysoki dość. jakby my szli razem,
                      to Gienia nie bedzie miała chyba buzi na wysokości lagowego paska do portek ? bo
                      to nieprzyzwoicie wyglądałoby.
                      no to Gieniu, pa, pa.niech Gienia znac da, jak też swe menu Gienia zmienia.
                      amen
                      pan laga
                      • wesola_gienia pytam lażkę 26.06.02, 20:32
                        Oj, niedobry Pan Laga dla Gieni jest. Bo czyz Gieni wizerunek piekny nie jest?
                        Bujna kobieta odziana w suknie w wielgie czerwone roze? Ja mysle, ze jest na co
                        popatrzec. Pan Laga to sie chyba na kobietach nie bardzo zna. A na pewno to Gieni
                        nie zna. I ja dlatego Panu Ladze wybaczam. Taka dobra kobieta jestem. Ja mysle,
                        ze Pan Laga tak sie juz nie bedzie ta swoja robota dzien i noc zajmowal i na to
                        randewu znajdzie czas. Ja juz Jozkowej powiedziala o tem naszem randewu.
                        No i ja to moge zrobic dla Pana Lagi, ze pasztetowej mniej kupowac bendem. I
                        golonki tez mniej. Ale te ziemniaczki, one takie mlode i dobre teraz. To ja sie
                        zapytuje, czy ziemniaczki to ja zjadac moge. No choc troche Panie Laga. A
                        knedliczkow to ja nie lubie. To jakby bulkie na cieplo jadl. Mnie to kiedys
                        podali na talerzu na Morawach i ja nie chciala, jak posmakowala. A Pan Laga te
                        knedliczki to jesc lubi?
                        No i ja mogie z tej mojej Stalowej na piechote nogami do fabryki isc. Jak Pan
                        Laga by tak kiedys teraz tamtedy szedl, to by Gienie zobaczyl. Gienia nie taka
                        mala i nawet w tych nowych autobusach dostaje reka do rury na gorze, a inne,
                        takie male, to dostac nie moga. Wiec niech sie Pan Laga o swoj pasek od portek
                        juz nie martwi.
                        Panie Laga, ja moge na Pana Zyga mowic. Bo ten Zygfryd to mie przypomina od razu
                        obrazek auta, no, takiego z plastiku, co to z muru wystaje. Ten mur to jest w
                        takim jednym miescie, ktore kiedys bylo podwojne, znaczy sie podzielone na dwa
                        tym murem wlasnie. A to auto na murze to pieknie wyglada, calkiem jak prawdziwe.
                        W peesie to ja chciala Panu napisac, ze kiedys to Pan chcial, zeby ja do Pana
                        mowila Wodzislaw. Dlaczego Pan ma tak duzo imion?
                        Z powazaniem Gienia.

                        • Gość: Umarły Ostrzeżenie dla Gieni IP: 212.69.73.* 26.06.02, 22:55
                          Gieniu, Ty uważaj!
                          Ten Pan_Laga to taki Kaszẽbẽ, co to całe życie jako kunda lub inny biczman zęzy
                          na kutrach śledziowych czyścił, a teraz, gdy smród zgniłych śledzi, jaki się za
                          nim wlecze wszystkie inne ryby w Bałtyku wytracił, do nas do Warszawy zjechał,
                          żeby Ciebie Gieniu na złą drogę wyprowadzić.
                          Ale Ty, Gieniu jesteś wykształconą kobitą i od razu rozpoznasz smród śledzi,
                          gdy ten Pan_Laga będzie do Twojego domu się zbliżał, a wtedy najlepiej - wiesz,
                          co? Wezwij Pana Posterunkowego, któren to maskę przeciwgazową nałożywszy
                          rzeczonego Pan_Lagę do karceru zabierze, jako smrodliwego osobnika niegodnego
                          przebywania w naszej pięknej Stolicy. I potem, razem z Panem Dzielnicowym w
                          kibitce smrodoszczelnej wywiozą Pana_Lagę za rogatki miejskie, rozdzieją do
                          gatek, odzież jego spalą i zakopią posypując wapnem gaszonym i tak puszczą do
                          domu, któren to jest pod tą starą wywróconą szlupą, co ją trzy lata temu sztorm
                          wyrzucił na brzeg. Tamże będzie się Pan_Laga wysmradzał od śledziowj woni przez
                          lat dziesięć, aż się do reszty wysmrodzi. I wtedy będzie mógł wrócić do Ciebie,
                          ale czy Ty będziesz jeszcze na niego czekała?
                          Amen
                          Umarły
                          • Gość: nonie Re: Ostrzeżenie dla Gieni IP: *.acn.waw.pl 26.06.02, 23:30
                            Gość portalu: Umarły napisał(a):

                            > Gieniu, Ty uważaj!
                            > Ten Pan_Laga to taki Kaszẽbẽ, co to całe życie jako kunda lub inny
                            > biczman zęzy
                            > na kutrach śledziowych czyścił, a teraz, gdy smród zgniłych śledzi, jaki się za
                            >
                            > nim wlecze wszystkie inne ryby w Bałtyku wytracił, do nas do Warszawy zjechał,
                            > żeby Ciebie Gieniu na złą drogę wyprowadzić.
                            > Ale Ty, Gieniu jesteś wykształconą kobitą i od razu rozpoznasz smród śledzi,
                            > gdy ten Pan_Laga będzie do Twojego domu się zbliżał, a wtedy najlepiej - wiesz,
                            >
                            > co? Wezwij Pana Posterunkowego, któren to maskę przeciwgazową nałożywszy
                            > rzeczonego Pan_Lagę do karceru zabierze, jako smrodliwego osobnika niegodnego
                            > przebywania w naszej pięknej Stolicy. I potem, razem z Panem Dzielnicowym w
                            > kibitce smrodoszczelnej wywiozą Pana_Lagę za rogatki miejskie, rozdzieją do
                            > gatek, odzież jego spalą i zakopią posypując wapnem gaszonym i tak puszczą do
                            > domu, któren to jest pod tą starą wywróconą szlupą, co ją trzy lata temu sztorm
                            >
                            > wyrzucił na brzeg. Tamże będzie się Pan_Laga wysmradzał od śledziowj woni przez
                            >
                            > lat dziesięć, aż się do reszty wysmrodzi. I wtedy będzie mógł wrócić do Ciebie,
                            >
                            > ale czy Ty będziesz jeszcze na niego czekała?
                            > Amen
                            > Umarły



                            Umarły? i całe szczęście!
                            • pan_laga Re: Ostrzeżenie dla Gieni 27.06.02, 00:28
                              Gość portalu: nonie napisał(a):

                              > Gość portalu: Umarły napisał(a):
                              >
                              > > Gieniu, Ty uważaj!
                              > > Ten Pan_Laga to taki Kaszẽbẽ, co to całe życie jako kunda lub
                              > inny
                              > > biczman zęzy
                              > > na kutrach śledziowych czyścił, a teraz, gdy smród zgniłych śledzi, jaki s
                              > ię za
                              > >
                              > > nim wlecze wszystkie inne ryby w Bałtyku wytracił, do nas do Warszawy zjec
                              > hał,
                              > > żeby Ciebie Gieniu na złą drogę wyprowadzić.
                              > > Ale Ty, Gieniu jesteś wykształconą kobitą i od razu rozpoznasz smród śledz
                              > i,
                              > > gdy ten Pan_Laga będzie do Twojego domu się zbliżał, a wtedy najlepiej - w
                              > iesz,
                              > >
                              > > co? Wezwij Pana Posterunkowego, któren to maskę przeciwgazową nałożywszy
                              > > rzeczonego Pan_Lagę do karceru zabierze, jako smrodliwego osobnika niegodn
                              > ego
                              > > przebywania w naszej pięknej Stolicy. I potem, razem z Panem Dzielnicowym
                              > w
                              > > kibitce smrodoszczelnej wywiozą Pana_Lagę za rogatki miejskie, rozdzieją d
                              > o
                              > > gatek, odzież jego spalą i zakopią posypując wapnem gaszonym i tak puszczą
                              > do
                              > > domu, któren to jest pod tą starą wywróconą szlupą, co ją trzy lata temu s
                              > ztorm
                              > >
                              > > wyrzucił na brzeg. Tamże będzie się Pan_Laga wysmradzał od śledziowj woni
                              > przez
                              > >
                              > > lat dziesięć, aż się do reszty wysmrodzi. I wtedy będzie mógł wrócić do Ci
                              > ebie,
                              > >
                              > > ale czy Ty będziesz jeszcze na niego czekała?
                              > > Amen
                              > > Umarły
                              >
                              >
                              >
                              > Umarły? i całe szczęście!

                              on nie umarły tylko zdechlak jakis. wcale nie ma barów. ani mułów. tylko chodzi
                              se po barach i piwa resztki z flaszek spija.taka zdechlaczyna a myslała ze mi
                              Gienke zarwie. tfu. co nie ?
                              amen
                              pan laga
                          • pan_laga Re: Ostrzeżenie dla Gieni 27.06.02, 00:26
                            Gość portalu: Umarły napisał(a):

                            > Gieniu, Ty uważaj!
                            > Ten Pan_Laga to taki Kaszẽbẽ, co to całe życie jako kunda lub inny
                            > biczman zęzy
                            > na kutrach śledziowych czyścił, a teraz, gdy smród zgniłych śledzi, jaki się za
                            >
                            > nim wlecze wszystkie inne ryby w Bałtyku wytracił, do nas do Warszawy zjechał,
                            > żeby Ciebie Gieniu na złą drogę wyprowadzić.
                            > Ale Ty, Gieniu jesteś wykształconą kobitą i od razu rozpoznasz smród śledzi,
                            > gdy ten Pan_Laga będzie do Twojego domu się zbliżał, a wtedy najlepiej - wiesz,
                            >
                            > co? Wezwij Pana Posterunkowego, któren to maskę przeciwgazową nałożywszy
                            > rzeczonego Pan_Lagę do karceru zabierze, jako smrodliwego osobnika niegodnego
                            > przebywania w naszej pięknej Stolicy. I potem, razem z Panem Dzielnicowym w
                            > kibitce smrodoszczelnej wywiozą Pana_Lagę za rogatki miejskie, rozdzieją do
                            > gatek, odzież jego spalą i zakopią posypując wapnem gaszonym i tak puszczą do
                            > domu, któren to jest pod tą starą wywróconą szlupą, co ją trzy lata temu sztorm
                            >
                            > wyrzucił na brzeg. Tamże będzie się Pan_Laga wysmradzał od śledziowj woni przez
                            >
                            > lat dziesięć, aż się do reszty wysmrodzi. I wtedy będzie mógł wrócić do Ciebie,
                            >
                            > ale czy Ty będziesz jeszcze na niego czekała?
                            > Amen
                            > Umarły

                            Ożesz TY Kaszubie jeden przeklenty ! tys Kaszub , nie ja. w moich stronach to sie
                            "kunda" nie mówi.a jak Ty Kaszubie pszeklenty z czarnym podniebieniem znasz ten
                            Wasz dziki i swawolny jenzyk ! bardzo Ty jego dobże znasz ! aż siem tak
                            podenerowałem, ze błendy mie sie wróciły com jej drzewiej robił, alem sie w
                            stolicy wyłuczył, zeby już jich nie robić wiency. no i znowusz robiem pszez
                            Ciebie ! Ci się o jedno rochodzi. wyczytales se tu o Gieninych rozmiarach i
                            bujnym jej oddechu i zaras siem napaliłes. pelno tu po stolicy łazi napaleńców.
                            odwal siem Kaszubie jeden od Gienki, bo to ja siem jom zajmujem i jom se
                            łodchudze deczko i bendem jej mamagerem. tfuj podryw na nic siem zda, bo Gienka
                            na takie bajdy nie poleci. a jakby poleciała, to ja sie jej karierom nie zajme i
                            do baru jej nie zaprosze. szukaj se Kaszubie żonki gdzies indziej !
                            amen
                            pan laga
                            • Gość: Umarły Re: Ostrzeżenie dla Gieni IP: *.k.mcnet.pl 27.06.02, 08:13
                              Widzisz, Panie_Lago, ja jestem Umarły, a umarli dużo więcej wiedzą i dużo
                              więcej mogą od żywych. Na ten przykład mogę pisać z każdego jednego adresu,
                              nawet z Twojego. Wiem też wiele o Tobie.
                              Kaszebe jestes okropny, bo napływowy z głębi Polski i aniś się na Pomorzu nie
                              zadomowił, ani Cię to czeka w Warszawie. Gorzej, boś się swojej kaszubskości w
                              poście powyżej zaparł. A byłeś to choć raz na morskiej procesji w Wielkanoc?
                              Nie byłeś, bo by się łódź, na którą być wlazł od razu kielem do góry wywróciła,
                              by taki grzesznik w niej był. Ty tylko zęzy na kutrach w porcie całe życie
                              czyściłeś albo łodzie na plaży dychtowałeś. A już wielu szyprów mówi, żeś
                              dychtował źle, pakułyś kradł, stary papier zamiast nich cisnąc w klepkę. Od
                              tego też śmierdzisz nie tylko śledziqami, ale smołą i naftą też.
                              I nie myśl, że się tu w rodzinę Warszawianki Gieni wżenisz podstępnie.
                              Amen
                              Umarły
                              • wesola_gienia Re: Ostrzeżenie dla Gieni 27.06.02, 21:10
                                Ja nic nie rozumiem! I ja sie boje, bo ten nowy, co do Gieni gada, tak jakos
                                strasznie sie podpisuje. Moze on duch?
                                Ja tu musze zeznac, ze zadnego Kaszuba ja jeszcze nie zapoznala. To znaczy,
                                zaden do mnie nie mowil, ze on Kaszub. Ale ja mysle, ze i Kaszuba moglaby
                                polubiec. No chyba, ze on by pachnial jak sledzie. Gienia sledzie lubi tylko
                                marynowane i z cebulka. Kaszuba by tez polubila, jak by on byl umyty. Bo Gienia
                                zadna rasistka ani nacjonalistka nie jest.
                                I Gienia panow prosi, co by oni o ozenku jeszcze nie gadali. Gienia panow lubi,
                                ale Gienia taka szybka nie jest.
                              • Gość: pan_laga Re: Ostrzeżenie dla Gieni IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 27.06.02, 23:33
                                Gość portalu: Umarły napisał(a):

                                > Widzisz, Panie_Lago, ja jestem Umarły, a umarli dużo więcej wiedzą i dużo
                                > więcej mogą od żywych. Na ten przykład mogę pisać z każdego jednego adresu,
                                > nawet z Twojego. Wiem też wiele o Tobie.
                                > Kaszebe jestes okropny, bo napływowy z głębi Polski i aniś się na Pomorzu nie
                                > zadomowił, ani Cię to czeka w Warszawie. Gorzej, boś się swojej kaszubskości w
                                > poście powyżej zaparł. A byłeś to choć raz na morskiej procesji w Wielkanoc?
                                > Nie byłeś, bo by się łódź, na którą być wlazł od razu kielem do góry wywróciła,
                                >
                                > by taki grzesznik w niej był. Ty tylko zęzy na kutrach w porcie całe życie
                                > czyściłeś albo łodzie na plaży dychtowałeś. A już wielu szyprów mówi, żeś
                                > dychtował źle, pakułyś kradł, stary papier zamiast nich cisnąc w klepkę. Od
                                > tego też śmierdzisz nie tylko śledziqami, ale smołą i naftą też.
                                > I nie myśl, że się tu w rodzinę Warszawianki Gieni wżenisz podstępnie.
                                > Amen
                                > Umarły

                                nie. nie wiesz o mnie nic, mój maly Gienki obrońco dzielny. nazywasz mnie
                                kaszubem, zatem nie wiesz skąd pochodzę. a może Ty myślisz, ze wszyscy morza
                                ludzie to kaszubi ?! niepodobna ! prawda ?! tak źle chyba nie jest.
                                i z żadnej głębi polski nie jestem tylko od razu znad morza.
                                a co to ma być, ze z każdego adresu mozesz pisać, takze z mojego ?
                                a propos czego to ? planowanie jakiegoś  , żywy umarlaku,  ataku terrorystycznego
                                na sieć w moim imieniu ?! mnie adresy nie interesują na ogól. rzadko je
                                sprawdzam. to skąd kto pisze - o to mniejsza. jak pisze i co. to ważniejsze.
                                ach te rynny.........................tak siąść pod rynną i z jej dzioba kiedyś
                                wody się napić krystalicznej.....................
                                amen
                                pan laga
                                /a od Gienki wara ! przygruchaj se zdziskę. albo sloggana/
                                /i do ożenku mnie nie pchaj, bom nie taki skory/
                        • pan_laga Gieniuśko....... 27.06.02, 00:18
                          no i widzi Gienia, rzekła mnie Gienia , ze imienia mego nie pamieta, a teraz mie
                          imie to moje zwraca. co ja za zaćmienie mialem, Gienko, iżem zabył owo imię ?!
                          pewno iż ja wodzislaw, a nie żaden zygfryd zza granicy zachodniej.wodzisław,
                          Gienuchno, czyli wodzio. a Gienine nazwisko to Wesoła jest ?
                          Fajne to nazwisko.
                          Miło mie Gieniu, że tej leberki jeść zaniechasz, a i golonką wzgardzisz. jak se
                          już tak chcesz, to jedz te kartofelki - ino Gieńko ! bez okrasy żadnej - ja do
                          Gienki apeluje z powagą. ani masła, ni skwarów żadnych na kartofle nie lać. bo
                          jak Gieniuchna wysoką jest dosć, to my te twiggy z Gieniuchny zrobimy i wtedy
                          bedzie Gienia modna - wysoka i chuda jak jaki szkieletor. moze się nawet Gienia
                          na jakąś kobitkę do mierzenia ubrań zda i będą Gienię brały a to na pokaz mody w
                          domu kultury we swarzędzu, a to znów w świetlicy pkp w grzelcu dużym.Gienia i se
                          zarobi nieco i swiata kawał zobaczy, a moze i ze dwa, trzy ubranka dostanie za
                          darmo na zawsze.wtedy sie moze Gienie uda przekonać, by na randke z lagą nie
                          wciągala tej sukni w te róze duze.tylko se Gienia jakies kratki czy paski
                          wdzieje, klapki do tego wzuje na nogi i bedzie Gienia jak malowana. a jakby
                          Gienie na te pokazy brac chciały, to ja mogę byc Gieni mamagerem. ja wiem, co to
                          Gienia nie wie, kto mamagary są, ale ja to Gieni wszystko wytłumaczę osobiście.
                          oj, to dobrze, ze my tak Gienię przeobrazimy, bom się wczoraj zmarkocił srodze,
                          kiej Gienia o tych swych rozmiarach mie poinformowała.bo widzi Gienia, to nie
                          jest moze tak, ze ja te twiggy wole, bo lepiej wygląda chuda, ale ja sie
                          zmartwiłem, bo jak wieksza waga, to i pożądanie pokarmowe większe, a jakby my
                          gdzies poszli do baru, to ja bym mogł nie nastarczyć Gieni nafundowac jedzenia
                          dość. wie Gienia, ze ja dużo się dorobiłem i mam pieniądz, a jakże, nie powiem,
                          ale też trwogi trochu jest, ze mimo wszystko, ja nie wydole z tem jedzeniem dla
                          Gieni.
                          rączki całuję
                          Wodek Laga
                          • wesola_gienia do pana L. 27.06.02, 22:09
                            Gieni sie bardzo podoba, ze Pan Laga tak ladnie do Gieni mowi. Ale Gienia trocha
                            wstydliwa jest i tak jakos od razu, ledwo my sie zapoznali, nie umie do Pana Lagi
                            mowic inaczej. No i nie wie, jakie imie ma wybrac. Czy Pan Laga jest Wodzislaw,
                            Zyga, czy Stasio? A moze ma wszystkie imiona naraz? Jesli naraz, to Gienia sobie
                            wybierze Staska. Czy Gienia tak moze, prosze Pana Lagi?
                            No i Gienia musi, no musi powiedziec, ze Gienia to takich chudych kobitek nie
                            uwaza. No Gienia do szkieleta podobna nie jest i nie chce byc. Gienia i tak jest
                            ladna. Ale dla Pana Lagi to Gienia tej golonki jesc nie bedzie. Ani skwarkow do
                            kartofelkow, bo sobie do nich kupi koperek. Ale Gienia nie chce byc wieszakiem na
                            ubrania. I nie chce, zeby w nich chodzila, a ludzie sie na nia patrzyli. Wypatrza
                            potem nawet to, co Gienia by nie chciala pokazac, jak u tej Edyty, co potem soul
                            zamiast hymnu spiewala przed meczem. Gienia nie chce pokazywac, co to, to nie!
                            A klapki Gienia to juz ma, bo na naszej Stalowej to klapki kupic mozna.
                            Ale kiedy Pan Laga tak pisze o zwiedzaniu swiata, to Gienia jeszcze sie
                            zastanawia. Bo Gienia by chciala swiat zwiedzac. Gienia nie byla jeszcze w
                            Jackowie ani na Grinponcie, a tam kolezanki Gieni mieszkaja. Gienia by chciala do
                            nich pojechac. I na Bora - Bora tez by sie Gienia wybrala, bo w Swarzedzu to juz
                            byla.
                            Pan Laga to juz nie musi sie martwic, ze Gienia za duzo golonki by w barze
                            zjadla, bo Gienia tak sobie mysli, ze w barze na Bora - Bora to golonki nie daja.
                            Z powazaniem Gienia.



                            • wesola_gienia Och Wodzislawie (Stachu) 29.06.02, 22:38
                              Dlaczego, dlaczego do mnie nie piszesz? Juz sie mie sasiadki pytaja, czy ja aby
                              nie chora. Bo ja to przez pana smutna chodze. A wczoraj na imieninach u Lucynki
                              to nawet lekarza chcieli wzywac, bo ja za nic golonki zjesc nie chciala. Ja przez
                              to wszystko niedlugo juz calkiem chuda bede. Ale po co mi to, jak z panem
                              Wodzislawem - Stachem na to randewu wcale nie pojde?
                              Ja sobie tak mysle, ze niepotrzebnie o tych Bora wyspach pisala, bo pan sie mogl
                              przestraszyc, ze ja na to randewu to tam chce sie wybrac. Ale ja mysle, ze to
                              trocha za daleko, no i sasiadki by mnie wtedy z panem Wodzislawem zobaczyc nie
                              mogly.
                              z powazaniem Gienia

                              • pan_laga Re: Och Wodzislawie (Stachu) 29.06.02, 22:54
                                wesola_gienia napisał(a):

                                > Dlaczego, dlaczego do mnie nie piszesz? Juz sie mie sasiadki pytaja, czy ja aby
                                >
                                > nie chora. Bo ja to przez pana smutna chodze. A wczoraj na imieninach u Lucynki
                                >
                                > to nawet lekarza chcieli wzywac, bo ja za nic golonki zjesc nie chciala. Ja prz
                                > ez
                                > to wszystko niedlugo juz calkiem chuda bede. Ale po co mi to, jak z panem
                                > Wodzislawem - Stachem na to randewu wcale nie pojde?
                                > Ja sobie tak mysle, ze niepotrzebnie o tych Bora wyspach pisala, bo pan sie mog
                                > l
                                > przestraszyc, ze ja na to randewu to tam chce sie wybrac. Ale ja mysle, ze to
                                > trocha za daleko, no i sasiadki by mnie wtedy z panem Wodzislawem zobaczyc nie
                                > mogly.
                                > z powazaniem Gienia
                                >

                                nie wiem Gieniu kto jest kto tutaj. jesli Cię krzywdzę posądzeniem o to, iz
                                jesteś moze osobą, z ktorą wcale nie chcę tak mile rozmawiać, to bardzo
                                przepraszam. ale po prostu zbyt duzo tu ludzi, ktorzy mają tyle
                                nicków............- kiedyś pod kobiecym nickiem podrywał mnie sloggi, potem z
                                trzech osób złożony Z-M-S uzywał nickow róznych sto tysięcy. nie lubię tak.
                                bardzo mi miło z Tobą flirtować, ale rozumiesz chyba o co mi chodzi - gdybyś tak
                                naprawdę miała też inne nicki i tak naprawdę była tą czy tym, z którymi nie chcę
                                poufałości, to byłbym zły. raz jeszcze przepraszam, jeśli moja podejrzliwość jest
                                bezzasadna i jesli od zawsze uzywasz tylko nicku "wesoła Gienia" i naprawdę
                                jestes kobietą.
                                nie ja jestem twórcą tej przedziwnej na forum sytuacji.
                                amen
                                pan laga
                                • wesola_gienia Och 30.06.02, 16:00
                                  W pierwszych slowach swojego listu Gienia ze smutkiem donosi, ze dostala sporo
                                  listow lelektronicznych. A byly to listy brzydkie. Gienia moze prosta kobieta
                                  jest, ale wyrazow nie uzywa, takich wyrazow to uzywaja na melinie u Romana.
                                  Gienie zwyzywali od roznych takich, od manipulantek tez. Gienia musiala leciec do
                                  Rozy, co to kiedys uczyla w szkole, zeby u niej w ksiazce, takiej grubej, tego
                                  wyrazu poszukac. I Gienia teraz moze powiedziec, ze manipulantka nie jest. No
                                  moze trocha chciala Pana Lage poglaskac, zeby dla niej mily byl. Bo Gienia tu
                                  przyszla, zeby z milymi ludzmi pogadac, innymi niz ten jej Wacek. I nawet Jacek
                                  Gienie do tego namawial, kiedy jej komputra swojego na zawsze zostawil. Teraz
                                  Gienia, taka zmartwiona, na czacie z Jackiem pogadala, bo nie wiedziala ja co
                                  robic po tych listach. Jak ja mam tu pokazac, zem ja baba i do ZMS-u nie
                                  nalezala. Jacek tak umie chodzic po tej sieci, jak Gienia nie umi, to i pochodzil
                                  i poczytal. I powiedzial Gieni, ze tu jest wielka awantura. Gienia to juz awantur
                                  ma dosc na zawsze i z tego powodu odejsc stad musi. I tak sobie mysli, ze Pan
                                  Laga i tak by sie z Gienia na to randewu nie umowil. A Gienia juz przyszykowala
                                  swoje foto dla Pana Lagi, bo Jacek mowil, ze tak trzeba i to zdjecie na jakies
                                  piksele zamienil. Teraz to Jacek widzi, ze Gienia smutna przez te siec. No, przez
                                  to forum. I Jacek Gienie zaprosil na ten czat, bo tam niby takie mile ludzie sa.
                                  Ale Gienia juz w zadne mile osoby lelektroniczne nie wierzy.
                                  Panie Laga - ide sobie stad, pa!


Pełna wersja