sloggi
27.06.02, 13:09
Kiedyś wyłączyłem lodówkę i uchyliłem drzwiczki( stoi w przedpokoju koło
drzwi ), ale nie wyjąłem kurczaka spod zamrażalnika. Po 5 dniach ( rok 1995 -
lato totalnie upalne ) sąsiadka stwierdziła, że ktoś umarł i leży pod drzwiami.
Jako, że kwiatki u nas wynosi się przed wyjazdem na klatkę, więc klucze miała
krewna w drugim końcu miasta.
Po 1,5 tygodnia mnie zlokalizowali i wysyłałem klucze kurierem.
Smród trupa unosił się jeszcze długo, a lodówka nie nadawała się do użytku.