Czysto hipotetyczna sytuacja

IP: 2.1.* / *.pnu.com 02.07.02, 14:30
Wchodzę do metra przez bramkę kasując bilet jednorazowy. Robię to powiedzmy ok.
9 rano na stacji, np. Wierzbno. Jadę metrem do Kabat, po czym nie wychodząc z
metra wsiadam do pociągu w kierunku powrotnym, dojeżdżam np. do Świętokrzyskiej
i znów nie wychodząc z metra wsiadam do pociągu w kierunku przeciwnym, bo mam
taki kaprys. Dajmy na to ok. 11.30 kontroluje mnie kanar, ja mu pokazuję
skasowany bilet. Co może mi kanar zrobić?
    • eela Re: Czysto hipotetyczna sytuacja 02.07.02, 14:45
      Wydaje mi się, ze chyba nic nie moze zrobić. Nigdzie nie jest powiedziane, ile
      czasu jest wazny skasowany bilet. Przecież teoretycznie jest mozliwe, ze ktos
      kasuje bilet, żeby w miłym chłodku na stacji poczytac sobie książke :-) a potem
      decyduje się jechac dalej. Z dotychczasowych interpretacji (te żółte pasy ,
      których nie mozna przekroczyc bez biletu) wynika, że bilet nie słuzy do
      jednorazowego przejazdu, lecz do wejscia na peron
      • martolka Re: Czysto hipotetyczna sytuacja 02.07.02, 14:59
        dodatkowo po jednorazowym skasowaniu można wyjść używając windy, potem znowu
        zjechać na dół i wrócić na tym samym bilecie.
      • Gość: maciek Re: Czysto hipotetyczna sytuacja IP: 217.11.134.* 02.07.02, 15:06
        W Londynie np. jest tak, że na jednym bilecie można wszystkie stacje zwiedzic
        po warunkiem, że się nie wyjdzie. Dla bezpieczeństwa wystarczy poruszać się
        tylko w tej strefie na którą wykupiony jest bilet (jest chyba 6 stref) ale i to
        wystarczy bo 1 strefa tam to tyle ile metro warszawskie razy dziesięć. W Nowym
        Jorku wrzuca się żeton aby wejsć na peron a potem można jezdzić ile wlezie.
        Podobnie w Warszawie skasowanie biletu to uprawnienie do wejscia na peron i nic
        ci nie zrobia. Pytanie tylko po co tak jeżdzić cały dzień?
        • Gość: agatka_s Re: Czysto hipotetyczna sytuacja IP: 217.11.133.* 02.07.02, 15:08
          lepiej kasować bilety jak Pan Bóg przykazał a energię,
          czas i wyobraźnię użytkować raczej nad ziemią a nie pod....
    • rembik_ Re: BILET 02.07.02, 15:12
      skasowany w metrze ma zawsze numer (czy raczej symbol) stacji na której był
      kasowany. Myslę że kanar nie da sobie wcisnąć kitu falistego że masz bilet
      skasowany na stacji metra natolin a jedziesz ze strony stacji ratusz i tak
      sobie jeździsz...

      zawsze możesz poprawić mu zdolnośc percepcjo banknotem 20-złotowym, na 99 %
      wspomoże jego zdolnośc abstrakcyjnego myślenia i łyknie że jeździsz sobie od
      końca do końca....

      pozdrawiam
    • Gość: =t= Wystawi ci karę - sam sprawdziłem :o) IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 02.07.02, 15:16
      kiedyś miałem interes na Wilanowskiej (umówione spotkanie na peronie) i
      wracałem do centrum. Coś mnie tknęło i wylazłem do góry skasować kolejny bilet.
      Dojeżdżam do Ratusza, a tu kanar... dałem mu ten pierwszy bilet (skasowany
      właśnie na Ratuszu), a on że niedobry i kara będzie! Nie miałem ochoty się z
      nim wykłócać, więc pokazałem mu ten drugi, który skasowałem na Wilanowskiej...
      • Gość: Wojtas Więc jednak IP: 2.1.* / *.pnu.com 02.07.02, 15:28
        Więc chciał ukarać, a na jakiej podstawie, skoro nic w regulaminie metra nie ma
        na ten temat:
        np. Po opuszczeniu pociągu wyjdź ze stacji.
    • Gość: Wojtas Dziękuję IP: 2.1.* / *.pnu.com 03.07.02, 10:35
      Dziękuję za wypowiedzi

      Pozdrawiam
Inne wątki na temat:
Pełna wersja