Kolejne święte krowy?

IP: 2.1.* / *.pnu.com 02.07.02, 15:25
Dzisiaj przeczytałem w Stołecznej:

"Jednak wiele osób złorzeczyło na system. Np. pracujący w nadzorze ruchu ZTM
Andrzej Wojtecki narzekał, że jego firma od wielu miesięcy zwleka z wydaniem
darmowych kart miejskich dla kilkudziesięciu tysięcy pracowników komunikacji i
ich rodzin. - Do tej pory do metra wchodziłem sobie swobodnym przejściem. Teraz
muszę kasować wejściówkę. Niby dlaczego? Przecież to trwa."

Czyżby pracownicy zatrudnieni w komunikacji i co gorsza ich rodziny jeździły na
koszt nas wszystkich!?

Tyle się mówi o braku pieniędzy, a tu taki kwiatek.
    • eela Re: Kolejne święte krowy? 02.07.02, 21:41
      Dawniej tak chyba było, że pracownicy MZK jeździli z całymi rodzinami na nasz
      koszt. Widac nic sie nie zmieniło :-(
    • zdzicha Re: Kolejne święte krowy? 03.07.02, 23:13
      Gość portalu: Wojtas napisał(a):

      > Czyżby pracownicy zatrudnieni w komunikacji i co gorsza ich rodziny jeździły na
      >
      > koszt nas wszystkich!?

      Tak. Podobnie jak pracując w piekarni dostajesz deputat w postaci chleba, czy
      czego tam chcesz, tak w ZTM dostajesz gratisowy bilet. Ja tez jeździłam kilka lat
      na taki glejt, chociaż nie byłam ani pracownikiem, ani rodziną pracwnika. I
      takich jak ja jest więcej.

      Na uwage zasługuje jedynie wyjatkowa bezczelnośc pana Andrzeja, który robi
      problem z tego, co jest udziałem większosci pasażerów - straty czasu przy bramce
      do metra.

      zdrv
      zdzicha
      • Gość: Wojtas Re: Kolejne święte krowy? IP: 2.1.* / *.pnu.com 04.07.02, 09:42
        zdzicha napisał(a):

        > Tak. Podobnie jak pracując w piekarni dostajesz deputat w postaci chleba, czy
        > czego tam chcesz, tak w ZTM dostajesz gratisowy bilet. Ja tez jeździłam kilka l
        > at
        > na taki glejt, chociaż nie byłam ani pracownikiem, ani rodziną pracwnika. I
        > takich jak ja jest więcej.

        I dzięki temu za wygodę niewielu płaci wielu (brak pieniędzy na komunikację,
        czyli ograniczenia w kursowaniu).

        Pytanie:
        Kto dopuszcza do takiego stanu?
        Taka osoba powinna już dawno nie pracować za dopuszczenie do czegoś takiego.

        >
        > Na uwage zasługuje jedynie wyjatkowa bezczelnośc pana Andrzeja, który robi
        > problem z tego, co jest udziałem większosci pasażerów - straty czasu przy bramc
        > e do metra.

        Strata czasu przy bramce do metra jest duża tylko wtedy, gdy ma się bilet z
        paskiem, bo kasowanie karty w bramce trwa o wiele krócej.

        >
        > zdrv
        > zdzicha

        Wzajemnie

        Wojtas
        • Gość: Raffix Re: Kolejne święte krowy? IP: *.braun.de 04.07.02, 09:48
          Gość portalu: Wojtas napisał(a):

          > zdzicha napisał(a):
          >> Ja tez jeździłam kilka lat na taki glejt, chociaż nie byłam ani
          >> pracownikiem, ani rodziną pracwnika. I takich jak ja jest więcej.

          > I dzięki temu za wygodę niewielu płaci wielu (brak pieniędzy na komunikację,
          > czyli ograniczenia w kursowaniu).
          >
          > Pytanie:
          > Kto dopuszcza do takiego stanu?
          > Taka osoba powinna już dawno nie pracować za dopuszczenie do czegoś takiego.
          ********
          Takie osoby w naszej Ojczyźnie rzadko tracą pracę - dzięki wymianie "przywilejów"
          między znajomkami interes kręci się znakomicie.
    • Gość: jucha Re: Kolejne święte krowy? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 04.07.02, 08:41
      Gość portalu: Wojtas napisał(a):

      > Dzisiaj przeczytałem w Stołecznej:
      >
      > "Jednak wiele osób złorzeczyło na system. Np. pracujący w nadzorze ruchu ZTM
      > Andrzej Wojtecki narzekał, że jego firma od wielu miesięcy zwleka z wydaniem
      > darmowych kart miejskich dla kilkudziesięciu tysięcy pracowników komunikacji i
      > ich rodzin. - Do tej pory do metra wchodziłem sobie swobodnym przejściem. Teraz
      >
      > muszę kasować wejściówkę. Niby dlaczego? Przecież to trwa."
      >
      > Czyżby pracownicy zatrudnieni w komunikacji i co gorsza ich rodziny jeździły na
      >
      > koszt nas wszystkich!?
      >
      > Tyle się mówi o braku pieniędzy, a tu taki kwiatek.

      A emeryci nie mają znizek na nasz koszt?
Pełna wersja