Dodaj do ulubionych

Pytanie o Bibliotekę Uniwersytecką (starą)

03.07.02, 00:16
Co Szanowni eksperci mogli by mi powiedziec o starej Bibliotece Uniwersyteckiej?
O "ruszcie" który tam jest, O planach przebudowy, kto to projektuje, itp. ...
Obserwuj wątek
    • tomasz.urzykowski Re: Pytanie o Bibliotekę Uniwersytecką (starą) 03.07.02, 11:25
      O starej Bibliotece Uniwersytetu Warszawskiego pisaliśmy obszernie rok temu, gdy rozstrzygany był
      konkurs na projekt jego przebudowy. Wygrała kontrowersyjna koncepcja autorstwa prof. Marka
      Budzuńskiego zakładająca m.in. usunięcie w całości słynnego rusztu i wyrzucenie go przed budynek.
      A czym jest ruszt? To unikatowa już dziś stalowa konstrukcja z podestami do chodzenia i
      półkami na książki, wypełniająca całą przestrzeń magazynową BUW-u. Przed stu laty każda
      nowoczesna biblioteka na świecie miała taką kratownicę. Dziś prawdopodobnie ruszt ocalał tylko w
      BUW-ie.
      Projekt prof. Budzyńskiego nie zyskał akceptacji wojewódzkiego konserwatora zabytków. Konserwator
      wybrał mniej kontrowersyjną koncepcję Pracowni Konserwacji Zabytków �Zamek�, która proponuje
      pozostawienie małego fragmentu rusztu i wkomponowanie go w aranżację projektowanych w
      miejscu magazynu nowych sal (m.in. auli na parterze). Do tej pory Uniwersytet Warszawski nie
      rozpoczął inwestycji. Z tego, co mi wiadomo, przygotowywane są projekty techniczne przebudowy.

      Załączam wybrane dwa z kilkunastu tekstów, które w zeszłym roku ukazywały się na temat BUW-u w
      �Stołecznej�.

      Wojna o ruszt
      Plany przebudowy BUW-u od prawie dwóch lat wywołują gorące emocje. Trudno się dziwić, nie chodzi
      przecież o byle jaki obiekt, lecz o jedno z najcenniejszych dzieł architektury i inżynierii przełomu XIX i XX
      w. w Warszawie. Zaprojektowana przez Stefana Szyllera i Antoniego Jabłońskiego-Jasieńczyka
      biblioteka była na owe czasy niezwykle nowoczesna. Jej część magazynową wypełniono wielką
      stalową konstrukcją przypominającą ruszt. Takich bibliotecznych rusztów do dziś przetrwało w Europie
      zaledwie kilka.
      BUW cudem uniknął zniszczenia podczas wojny i obecnie wygląda niemal tak samo jak sto lat temu.
      Ale po wyprowadzeniu z niego w 1999 r. księgozbioru do nowego budynku na Powiślu gmach stoi
      pusty. Władze uczelni postanowiły go przebudować na obiekt dydaktyczny. Chcą wyrzucić ruszt, a w
      jego miejscu urządzić sale wykładowe. W obronie unikatowej stalowej konstrukcji stanęli historycy
      sztuki i miłośnicy zabytków.
      Mimo to, poprzedni wojewódzki konserwator zabytków w styczniu 2000 r. zaakceptował napisane pod
      dyktando inwestora - Fundacji Uniwersytetu Warszawskiego - wytyczne konserwatorskie zezwalające
      na wypatroszenie cennego budynku. Na podstawie tych wytycznych SARP zorganizował konkurs na
      projekt przebudowy. 9 maja tego roku ogłoszono zwycięstwo projektu prof. Marka Budzyńskiego. Na
      jurorów i wybrany projekt spadła fala krytyki. Zgodnie z zasadami konkursu, do realizacji kierowana
      jest ta z nagrodzonych prac, która uzyska pozytywną opinię konserwatora.

      BUW bez rusztu
      Stuletni budynek Biblioteki Uniwersytetu Warszawskiego zmieni się w obiekt dydaktyczny, a słynna
      stalowa konstrukcja magazynu z książkami zapewne trafi na złom. Wczoraj wojewódzki konserwator
      zabytków zaakceptował wyniki konkursu na przebudowę historycznego gmachu.
      Stało się to, na co od dawna wszyscy czekali. Rozradowani inwestorzy zacierają ręce. Przeciwni
      inwestycji obrońcy zabytków liczą jeszcze na jakiś cud, który powstrzyma patroszenie biblioteki.
      Konserwator Ryszard Głowacz twierdzi, że nie miał innego wyjścia. Jego poprzednik podpisał
      bowiem wytyczne konserwatorskie dopuszczające przekształcenie BUW-u.
      - Taką już zastałem sytuację prawną. Każde rozwiązanie było złe - tłumaczy Ryszard Głowacz. - Ja
      sam bym takich wytycznych nie podpisał - zapewnia.
      Po długich wahaniach zdecydował się na wybór mniejszego zła. Pominął zwycięską koncepcję
      autorstwa prof. Marka Budzyńskiego, zakładającą ogromne zmiany w zabytkowym obiekcie
      (podwyższenie go szklanym dachem i gruntowną przebudowę wszystkich wnętrz). Pozytywnie
      zaopiniował za to bardziej umiarkowany projekt Pracowni Konserwacji Zabytków "Zamek", który w
      konkursie zajął trzecie miejsce.
      - Koncepcja PKZ "Zamek" najbliższa jest wymogom konserwatorskim - mówi Ryszard Głowacz.
      Twórcy docenionego przez konserwatora projektu - Jarosław Grzegory, Dorota Śliwińska, Krzysztof
      Rutkowski - zaproponowali zachowanie niemal nietkniętej zewnętrznej bryły gmachu. Chcą też
      zachować maksimum autentyzmu w pomieszczeniach frontowej (czytelnianej) części BUW-u. Z kolei
      część tylną (magazynową) zamierzają zmienić nie do poznania: wyrzucić wypełniającą ją słynną
      stalową konstrukcję (tzw. ruszt) i ulokować tu aulę oraz dwa poziomy sal dydaktycznych. Z rusztu ma
      pozostać na pamiątkę tylko mały ogryzek przy wschodniej ścianie budynku.
      Czy właśnie tak będzie wyglądał odmłodzony stary BUW? Na razie PKZ "Zamek" przedstawił tylko
      ogólny projekt koncepcyjny. Bardziej szczegółowy projekt budowlany, który powstanie, będzie musiał
      uzyskać zgodę konserwatora. Pewne szczegóły mogą się więc zmienić.
      Według Roberta Rzesosia Fundacji Uniwersytetu Warszawskiego (inwestora przebudowy BUW-u),
      roboty mogłyby ruszyć za osiem - dziewięć miesięcy.
      - Liczę, że prace potrwają nie dłużej niż dziesięć miesięcy. Jest więc szansa, że rok akademicki
      2003/2004 rozpocznie się już w gotowym budynku - mówi Robert Rzesoś.
      Szacunkowy koszt inwestycji - 10 - 12 mln zł.
      • fima Unikalny ruszt będzie miał kto inny... 05.07.02, 13:23
        Wciąz trzeba wracać do tych barbarzyńskich pomysłów.
        Kondygnacje rusztu można było przykryć szklanymi taflami, byłaby to przestrzeń
        i nowoczesna i zabytkowa i użytkowa.
        Gdzieś w Europie jeszcze jest takie świadectwo kultury materialnej w zakresie
        organizacji wielkich księgozbiorów, chyba w Dublinie? Stanie się ono w
        dosłownym tego słowa znaczeniu unikalne, jeśli pozostanie jedynym. Profesura
        tutejszego uniwersytetu niestety tego nie kuma.
        • erazm1 Re: Unikalny ruszt będzie miał kto inny... 15.07.02, 15:16
          Władze tego Uniwersytetu, uczelni nr 1 w Polsce wielu rzeczy nie kumaja, pod
          wodza obecnego rektora zniszczą nie tylko stray BUW, ale i reszte budynków ,
          które ocałały z wojny i dzieki którym mógł jeszcze w 1945 roku wznowić
          działalnośc Uniwersytet. Cóz zyjemy w barbarzyńskich czasach. Niemcy w czasie
          okupacji unzali BUW za Stadtbibliotek, zostawili w nim częśc polskiego
          personelu, a nawet pozowlili na prace remontowe w budynku. Nietknięty pzoostał
          do naszych czasów, pardon pan Rektor juz zdołal zadbać, aby tak się nie stało,
          zabytkowe wyposażenie starej biblioteki (grała ta biblioteka w niejednym
          filmie, którego akcja toczyła się w końcu XIX wieku)zostało rozdane m.in.
          pracownikom UW, wysokie na kilka metrów regały bracteo cieło piłami, żeby się w
          M2 zmieściło. Warszawa nieprzerwanie od 1939 roku jest pod okupacja , tym razem
          okupacja takich róznych Węgleńskich, Rzesosiów itp. panów. O tempora, o mores!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka