Gość: Sławek
IP: *.chello.pl
09.05.05, 22:19
Na stronie internetowej rosyjskojęzycznej "Gaziety" stworzono specjalne
miejsce na podziękowania dla radzieckich weteranów II wojny światowej.
Postanowiłem napisać i swoje, ale ich nie zamieszczono. Może łamy "Wyborczej"
będą łaskawsze. Pragnę w tym miejscu podziękować żołnierzom Armii Czerwonej
za heroiczną walkę z hitlerowską Trzecią Rzeszą. Wiem,że wielu z Was nie
miała innego wyjścia, jak tylko walczyć -przecież często zdarzało się, że nie
było odwrotu ,z tyłu do Was strzelali własni rodacy - więc musieliście
posuwać się naprzód.
Jednocześnie chciałbym dodać, że dla nas Polaków wojna nie rozpoczęła się w
czerwcu 1941 roku, ale 1 września 1939 roku, w momencie agresji niemieckiej
na nasz kraj.
Tej daty nigdy nie zapomnimy.
Nie zapomnimy też 17 września 1939, kiedy Armia Czerwona zaatakowała nas w
myśl wcześniej podpisanego z Niemcami paktu Mołotow- Ribbentropp, wbijając
nam przysłowiowy nóż w plecy. Od tego dnia tereny położone na wschód od Bugu
dostały się pod okupację sowiecką.
Pamiętamy o Powstaniu Warszawskim 1944 roku. Przez dwa miesiące armia
radziecka czekała na Pradze, na drugim brzegu Wisły patrząc jak walczy i
umiera Warszawa. Nikt nie spieszył się z pomocą. O tym też pamiętamy.
W styczniu 1945 roku, Wy Weterani, nie wyzwalaliście Warszawy - to miasto
było już wtedy kupą gruzów. Rozpoczęliście ofensywę prowadzącą do zajęcia
Berlina i przy okazji całej wschodniej Europy.
Warszawa była wówczas niewiele znaczącym punktem na Waszej drodze do stolicy
Niemiec.
Nasi żołnierze walczyli z Wami ramię w ramię, nie wiedząc że po wojnie szybko
się o ich udziale w tej walce zapomni i jak się ta wojna skończy (jałtański
podział Europy).
Dzisiejsza uroczystośc w Moskwie jest tego najlepszym przykładem.
Pamiętamy o Katyniu i Syberii, gdzie niezliczone rzesze naszych rodaków
straciło zdrowie i życie.
Dla nas dzień 9 maja 1945 nie był dniem radosnym. Pokonanie jednego tyrana
nie oznaczało końca wojny. Zaczęły się czystki stalinowskie, aresztowania,
procesy i bezprawne egzekucje.
Wojna dla Polski skończyła się dopiero wtedy, gdy ostatni żołnierze radzieccy
wyjechali z baz wojskowych w naszym kraju w 1992 roku.
Z wielkim niesmakiem obejrzałem dziś obrazki z ulic Moskwy, gdzie nie znająca
historii ludność nosi z entuzjazmem wizerunki Stalina, jednego z największego
zbrodniarzy wszechczasów, odpowiedzialnego m.in. za śmierć głodową milionów
Ukraińców, za niszczenie własnego i sąsiednich narodów.
Myślę,że dopóki w Rosji nie zostanie przedstawiona historyczna prawda o
wojnie i stalinizmie, nie będzie możliwe prawdziwe pojednanie pomiędzy
Rosjanami i Polakami. A do takiego pojednania powinno jak najszybciej
nastąpić - w interesie obu, w końcu bardzo bliskich sobie narodów.
Mam nadzieję,że to, co napisałem przeczyta ktoś z zagranicy i zda sobie
sprawę z tego ,że nie wszyscy w Polsce mają jednakowe spojrzenie na "Dzień
Zwycięstwa"