Dlaczego Policja nie sprząta.......

07.07.02, 16:17
Wróciłem z Niemiec.Byłem tam świadkiem wypadku tzw. stłuczki.Po spisaniu
obydwóch poszkodowanych i zabraniu ich przez pomoc drogową,policjanci
czyściutko posprzątali miejsce zdarzenia.Kiedy zwróciłem na to zjawisko uwage,
mój znajomu powiedział ,że to norma.Przeciez ,gdyby te szkła leżały tam
dalej,mógłoby dojść na skutek np. paniaka do nastepnej kolizji.
-----------------------------------------------------------------------------
u nas w Warszawie również byłem świadkiem stłuczki Jana Pawła/Grzybowska.
Policja po spisaniu i zabraniu stłuczonych pojechała w siną dal.
Na skrzyżowaniu pozostały szkła z rozbitych reflektorów.Nasuwa mi sie pytanie
dlaczego U NAS policja nie sprząta szkieł po wypadku/stłuczce? Przecież to tak
logiczne ,że nie wypada o tym pisac!
    • e._ Re: Dlaczego Policja nie sprząta....... 07.07.02, 16:20
      Właśnie, to bardzo doskonały pomysł. Skoro normalne jest sprzątanie po
      zderzeniach, gdzie rozlał się olej itp, do czego angażuje się specjalne służby,
      powinno być normą sprzątanie także tam, gdzie nie trzeba nikogo wzywać.
      Jestem obiema rękami ZA!
    • Gość: Mariusz Re: Dlaczego Policja nie sprząta....... IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 07.07.02, 16:30
      Dlatego, ze u nas policja to swiete krowy, dla ktorych sprzatniecie
      czegokolwiek po wypadku to przyklad slabosci i nizszosci.
      • e._ Re: Dlaczego Policja nie sprząta....... 07.07.02, 16:36
        A moze dlatego, że im nikt nie kazał...
        • k_rzyzak Re: Dlaczego Policja nie sprząta....... 07.07.02, 17:17
          e._ napisał(a):

          > A moze dlatego, że im nikt nie kazał...

          ......a może trzeba im kazac!
          W końcu od takiego kazania nikomu korona z głowy nie spadnie ,a ktos inny może
          zaoszczędzić sobie czasu i nerwów z np. PZu nie mówiąc juz o wydaniu paru setek
          na nową oponę.
          A tak w ogóle to może by zadzwonic i zapytac sie, co?
          • eela Re: Dlaczego Policja nie sprząta....... 07.07.02, 17:41
            Oczywiście, zadzwon i zapytaj. Pewnie bedziesz im z pięć razy klarował, bo na
            początku nie zrozumieją, o co chodzi :-)). Mnie z kolei zaskoczyło w Berlinie
            (byłym zachodnim) gdy byłam kilka lat temu, że tam do zasłabnięć na ulicy
            przyjeżdza nie pogotowie, ale ratownicy straży pożarnej mikrobusem. Dopiero, gdy
            jest cos bardzo poważnego, przybywa lekarz
            • k_rzyzak Re: Dlaczego Policja nie sprząta....... 07.07.02, 18:03
              eela napisał(a):

              > Oczywiście, zadzwon i zapytaj. Pewnie bedziesz im z pięć razy klarował, bo na
              > początku nie zrozumieją, o co chodzi :-)). Mnie z kolei zaskoczyło w Berlinie
              > (byłym zachodnim) gdy byłam kilka lat temu, że tam do zasłabnięć na ulicy
              > przyjeżdza nie pogotowie, ale ratownicy straży pożarnej mikrobusem. Dopiero, gd
              > y
              > jest cos bardzo poważnego, przybywa lekarz

              Feuerwehr-straż pożarna ,faktycznie przyjeżdza do innych przypadków jak
              pogotowie.Chodzi tu o wichury,pourywane dachy, połamane drzewa,powodzie,utopienia
              czy inne przypadki kataklizmów czy nieszczęśliwych wypadków.
              U nas jest nieco inaczej,ale jest duża szansa ,że może byc podobnie.
          • Gość: Mariusz Re: Dlaczego Policja nie sprząta....... IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 07.07.02, 18:08
            W ogole to odpowiedzialnosc za sprzatanie po wypadkach spada na ZOM ale jeszcze
            ktos ich musi o tym fakcie poinformowac ale do tego to juz potrzeba checi,
            ktorej policja niema i przy aktualnych zarobkach mundurowych (mowie o tych
            legalnych a nie z lapowek) raczej szybko to sie nie zmieni.
            • k_rzyzak Re: Dlaczego Policja nie sprząta....... 07.07.02, 20:23
              Gość portalu: Mariusz napisał(a):

              > W ogole to odpowiedzialnosc za sprzatanie po wypadkach spada na ZOM ale jeszcze
              >
              > ktos ich musi o tym fakcie poinformowac ale do tego to juz potrzeba checi,
              > ktorej policja niema i przy aktualnych zarobkach mundurowych (mowie o tych
              > legalnych a nie z lapowek) raczej szybko to sie nie zmieni.

              Ale ,czy stałoby się cos komus ,gdyby jednak.......?A może ,ktoś,Ty,ja uratowałby
              oprócz kasy troche bezcennego czasu.
    • Gość: lo Re: Dlaczego Policja nie sprząta....... IP: *.acn.waw.pl 07.07.02, 19:02
      k_rzyzak napisał(a):

      > dlaczego U NAS policja nie sprząta szkieł po wypadku/stłuczce? Przecież to tak
      > logiczne ,że nie wypada o tym pisac!

      To wynika z podziału kompetencji. Jeżeli policja czegoś nie musi robić, to nie
      zrobi. Za sprzątanie odpowiada kto inny. Pamiętam jak prasa rozpisywała się o
      dzielnym policjancie, który zimą, nie mogąc doczekać się solarko-piaskarki na
      jakimś śliskim podjeździe, sam za wlasne pieniądze kupił w pobliskim sklepie
      trochę soli i posypał newralgiczne miejsce. Dzięki temu paru kierowców uniknęło
      stłuczki. Niewątpliwie wykazał się zdrowym rozsądkiem i obywatelską postawą, ale
      w mediach czyn ten przybrał rangę bohaterstwa. A to dlatego, że było to coś
      wyjątkowego.

Inne wątki na temat:
Pełna wersja