upały w pracy......

09.07.02, 08:15
Hej,

Jak znosicie upały w pracy?? Klima, cold water, błogie lebniuchowanie ala
fiesta??

tassman:)
    • Gość: łezka Re: upały w pracy...... IP: *.iry.warszawa.supermedia.pl 09.07.02, 08:25
      ...głównie błogie leniuchowanie(w końcu są wakacje!)+ delikatna bryza z
      wiatrka :-))
      • eela Re: upały w pracy...... 09.07.02, 08:44
        Znoszę doskonale, mam okno od północy :-)
        • gosia-s Re: upały w pracy...... 09.07.02, 08:46
          eela napisała:

          > Znoszę doskonale, mam okno od północy :-)

          Do tego jeszcze stare mury. Najlepsza klimatyzacja pod słońcem! :)))

    • Gość: zet Re: upały w pracy...... IP: 195.187.84.* 09.07.02, 09:27
      Moje poddasze powoli zaczyna się rozgrzewać. Do południa będzie u mnie jak w
      piecu.
      • laelia Re: upały w pracy...... 09.07.02, 09:30
        3 ogromne okna na pd bez klimatyzacji i 7 osób obłożonych komputerami,
        drukarkami, telefonami, xerami, faxami itp. Gorąco jak w piecu to ja mam z
        chwilą rozpoczęcia pracy, potem po prostu mdleję na 8 godzin :)
        • rembik_ Re: upały w pracy...... 09.07.02, 09:34
          no miałem sie nie wypowiadać żeby nie zwbudzać zazdrości - ale ja siedze w
          klimatyzowanym biurze, 170 metrów dla 4 osób, mam co prawda 4 metrowe okna od
          ziemi ale przez werticale nie nagrzewa się... do tego cola z lodem i cytryną i
          można coś robić - w sensie przeglądać forum, jakąś ofertę klepać i od czasu do
          czasu odebrać telefon od klienta.... ale będę musiał niestety wyjść :-(
          • default Re: upały w pracy...... 09.07.02, 09:39
            No to ja mam bardzo podobnie, ale chyba ktoś przegiął trochę z obniżaniem
            temperatury, bo mróz mi lata po plecach, zresztą całe lato tak u mnie jest, w
            związku z tym trzymam w biurku dyżurny sweter - i zaraz go włożę.
            A po południu wyjdę na zewnątrz i przeżyję szok termiczny.....
        • d.z Re: upały w pracy...... 09.07.02, 09:40
          U mnie w pracy jest klimatyzacja i ... ciągłe wojny o to na jaką temperaturę ją
          ustawić. Ja lubię jak najniższe - moi współpracownicy - wręcz przeciwnie. Efekt
          jeden nawiew nastawiony na 15 stopni, drugi na 32, a ten środkowy wyłączony.
          Jakoś to się wszystko miesza, a w jednej części pokoju jest zimno, w drugiej
          ciepło. Samochód chłodzi się na parkingu pod ziemią, więc też źle nie powinno
          być. Tylko potem w domu... Własna klima w mieszkaniu to jeszcze w dalszym ciągu
          duży wydatek, a biorąc pod uwagę to, że dni upalnych aż tyle nie ma - mało
          opłacalny.
          • laelia Re: upały w pracy...... 09.07.02, 09:46
            nie szukacie przypadkiem kogoś do pracy? Zwłaszcza te 170 m dla 4 osób mnie
            urzeka :)
            • rembik_ Re: upały w pracy...... 09.07.02, 09:59
              może moje miejsce sie zwolni..... jak zrobię (w sensie uda mi sie zrobić)
              transfer do innej firmy.... jakby co to zapraszam na stronę - www-
              5.ibm.com/pl/employment/oferta1.html - i już wiecie do czego sie szykuję :-))))
              • pacio Re: upały w pracy...... 09.07.02, 10:57
                Do południa jako tako, po południu znikam gdzie pieprz nie rośnie.
                Pozostaje nieśmiertelny wiatrak, i wino reńskie z wodą. proporcje 1:1

                Pzdr
                pacio
                • Gość: Warschau Re: upały w pracy...... IP: 195.116.201.* 09.07.02, 11:00
                  pacio napisał:

                  > Do południa jako tako, po południu znikam gdzie pieprz nie rośnie.
                  > Pozostaje nieśmiertelny wiatrak, i wino reńskie z wodą. proporcje 1:1
                  >
                  > Pzdr
                  > pacio

                  Pacio...A po tym winku reńskim, nie masz "zawrotów głowy"?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja