Nowe vlepki na ulicach: przepraszam za reklamy

    • starucha_izergiel A za tą reklamę kiedy Pan nas przeprosi? 24.05.05, 21:48
      Chodzi o reklamę na łamach Gazety, oczywiście.
    • Gość: alexandra boli go ze nikt nie wie ze to on? IP: *.hsd1.il.comcast.net 24.05.05, 23:01
      dla mnie to sztuczne kajanie sie, w reklamie jest fajna kasa, kazdy z nas nie
      dokonca utozsamia sie ze wszystkim w swojej pracy, niezaleznie w jakiej branzy,
      zyc trzeba, ale z drugiej strony trzeba myslec jak sie cos robi! zyl z tego i
      to calkiem niezle i sztuczne jest teraz dla mnie to co robi ten koles!
      praca jak kazda inna, sama pracowalam przy wielu reklama z ktorych nie do konca
      jestem dumna, ale przeciez nie zaczne rozlepieac naklejek po calym miescie, po
      co?
      poza tym uwazam ze to nie fair w stosunku do agencji i klienta- MALO
      PROFESJINALNE, ale widac pan chce zaistniec, tylko biedak nie wie jak!
      dla mnie ZENADA!
    • Gość: Kicu www.obywatel.or.pl IP: *.pkp.com.pl / *.tktelekom.pl 25.05.05, 10:38
      www.obywatel.org.pl
    • Gość: Johnny Kalesony Re: Nowe vlepki na ulicach: przepraszam za reklam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.05, 11:15
      Trochę żenujący facet, ale takich jak on jest wielu w tym środowisku.
      Reklamiarze czują się niedowartościowani za sprawą anonimowości i dlatego
      niektórzy za nich chcą zwrócić na siebie uwagę, żeby pobyć choć przez chwilę na
      świeczniku.
      Najczęściej dotyczy to tych, którzy nie są zbyt znani w środowisku i nie mogą
      poszczycić się jakimiś znaczącymi osiągnięciami.
      Znam na przykład człowieka, który raz po raz - w internecie i po knajpach -
      chwali się: "Wiesz ... ja to w 98' zrobiłem taką reklamę w TV ...". = )

      Pozdrawiam
      Sugaaar Kaneee!!!
      (Sonic Youth)
    • warszawskaszkolareklamy Stanowisko WSR 26.05.05, 10:55
      Jeżeli były pracownik branży reklamowej wstydzi się swoich dokonań, to znaczy,
      że był nieprofesjonalnym amatorem - wykonywał fuszerkę, którą jego agencja
      wciskała niedouczonym (lub przekupionym)przedstawicielom klientów.
      Gdyby bowiem profesjonalnie wykonał swoją robotę i dobrze rozumiał cel swoich
      działań, nie miałby sie czego wstydzić. Wielu uzdolnionych zawodowców z
      zasadami pracuje w branzy i traktuje swoją prace jak misję -
      pomostkomunikacyjny między klientami i korporacjamił. W pracę swoją angażują
      talent i wiedzę, czyniąc z niej prawdziwą sztukę. Jeżeli ktoś jest natomiast
      tandeciarzem i próbuje na się zainteresować tym innych, to już chyba gruba
      przesada.
      Taka osoba nigdy i nigdzie nie powinna znaleźć zatrudnienia. Powinna byc
      publicznie napiętnowana głupotą, brakiem odpowiedzialności i uczciwości.
      Lojalność to jedna z wartości najbardziej cenionych - trzeba umieć odejść z
      twarzą. Stosunek bohatera artykułu do byłych pracodawców i chlebodawców to
      skrajny przykład instrumentalnego traktowania i wyzyskiwania dla swoich
      partykularnych interesów.
      Gdyby każdy kto porzuca pracę w banku lub choćby domu publicznym (prosze
      wybaczyć sąsiedztwo) publikował na murach imiona wszystkich klientów, wraz ze
      swoją opinią na ich temat, mielibyśmy w Polsce małe piekiełko.
      Krygowanie się i uśmiechanie do obiektywu na załączonych zdjęciach jest
      zwyczajnie obrzydliwe. A nawiązanie (pośrednie) i wyzyskanie śmierci papierza w
      imię ogólnonarodowego pojednania do tych celów to juz przechodzi wszelkie
      wyobrażenie i świadczy o tym, że faktycznie "bohater" artykułu ma za co
      przepraszać, bo tak jak był nikim, nikim pozostał.
      • Gość: aa Re: Stanowisko WSR IP: *.studio4.com.pl 02.06.05, 14:10
        > Wielu uzdolnionych zawodowców z
        > zasadami pracuje w branzy i traktuje swoją prace jak misję -
        > pomostkomunikacyjny między klientami i korporacjamił. W pracę swoją angażują
        > talent i wiedzę, czyniąc z niej prawdziwą sztukę.

        "pomostkomunikacyjny" Hm. Wielce szlachetny kit "szanowna" WSR upowszechnia.
        Sama w to wierzy? Boże chroń tych dzieciaków, co im się wodę z mózgu robi...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja