Kaczyński zachowywał się po chamsku...

IP: *.aster.pl / *.aster.pl 31.05.05, 08:14
www.rzeczpospolita.pl/dodatki/warszawa_050531/warszawa_a_5.html
Echa wieczornej wizyty

Lech Kaczyński zachowywał się po chamsku - zeznali wczoraj świadkowie w
trakcie procesu wytoczonego przez pielęgniarkę zwolnioną z podległego
ratuszowi Szpitala Bielańskiego.


Prezydent Kaczyński nie był na wczorajszej rozprawie. Reprezentował go
pełnomocnik
(c) KUBA KAMIŃSKI
Pielęgniarka twierdzi, że została zwolniona za zwrócenie uwagi prezydentowi
Warszawy. 23 lipca 2003 roku około godz. 21 do Szpitala Bielańskiego zgłosiła
się Ewa Ziomecka-Junczyk, znajoma prezydenta Kaczyńskiego (jest członkiem
rady nadzorczej miejskiej spółki Zarząd Pałacu Kultury i Nauki). Czuła się
źle po przeprowadzonej wcześniej operacji. Została przyjęta, pielęgniarki
pobrały jej krew. Nie zbadał jej jednak od razu żaden lekarz.

- Dwóch naszych chirurgów akurat operowało, a trzeci był na szybkim oddziale
ratownictwa - mówi Maria Machera, zwolniona pielęgniarka. - Koleżanki uznały,
że nie ma zagrożenia życia i ta pani może zaczekać na lekarza.

Po paru minutach do szpitala przyjechał Lech Kaczyński i zażądał, żeby jego
koleżankę natychmiast ktoś zbadał.

- Domagał się, żeby lekarze przerwali operację i zeszli do jego znajomej -
twierdzi Machera. - Pielęgniarka z sali operacyjnej powiedziała, że zejdą za
7 minut.

To nie uspokoiło prezydenta. Jak zeznali wczoraj świadkowie, awanturował się
i krzyczał: "Ja was, pielęgniarki i lekarze, pozwalniam!".- Podeszłam do
niego i powiedziałam, iż dziwię się, że tak się zachowuje - opowiada Maria
Machera. - A on zapytał: "Praca się pani znudziła? Zapamięta pani ten dzień
do końca życia".

Kilka dni później Machera została, jak twierdzi, zmuszona do odejścia z pracy
za porozumieniem stron. Odwołała się do sądu pracy. Wczoraj odbyła się
kolejna rozprawa w tej sprawie. Po raz pierwszy przesłuchano świadków. Na
razie zeznawali pacjenci.

- Leżałam w sali naprzeciwko pokoju pielęgniarek - opowiadała Aleksandra
Paziewska. - Pan Kaczyński biegał po korytarzu. Wpadł do naszej sali, nie
powiedział nawet "dobry wieczór". Jedna z nas zapytała go: "Czego pan tu
szuka? ". "Nie twój interes", odpowiedział.

- Zachowywał się po chamsku. Myśmy układali się do snu, a on wrzeszczał na
korytarzu i odgrażał się - mówił Zbigniew Sielicki. Inny ze świadków widział,
jak prezydent krzyczał na Marię Macherę.

Na rozprawę nie stawiła się dyrektorka Szpitala Bielańskiego. Reprezentująca
ją prawniczka Małgorzata Iżycka-Rączka zapewniała, że rozmowa Machery z
prezydentem nie wpłynęła na jej późniejsze zwolnienie.

- To nieprawda, bo pan Kaczyński publicznie, między innymi w programie Moniki
Olejnik, przyznał, że kazał mnie zwolnić - mówi pielęgniarka. Prezydent
twierdził, że Machera zachowała się skrajnie arogancko i zaniedbała swoje
obowiązki.

Kolejna rozprawa odbędzie się 5 października.

Jacek Krzemiński
    • pan_pndzelek [...] 31.05.05, 08:35
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • ambush [...] 31.05.05, 09:37
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • Gość: w. [...] IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 31.05.05, 10:49
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • Gość: kaczy kuperkaczy k kaczy kuperkaczy kuper IP: *.Interpl / 217.17.41.* 08.06.05, 10:25
            kaczy kuperkaczy kuperkaczy kuper
    • Gość: w. Re: Kaczyński zachowywał się po chamsku... IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 31.05.05, 08:54
      "...Prezydent twierdził, że Machera zachowała się skrajnie arogancko i
      zaniedbała swoje obowiązki..."

      Wielki Człowiek Polityki, wykręty w wielkim stylu, a świadkowie
      którzy widzieli jak było naprawdę to pewnie spisek określonych
      środowisk politycznych.

      Zgroza.

      • Gość: płockier Re: Kaczyński zachowywał się po chamsku... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.05, 09:07
        W Płocku też szaleje prezydent z PiS. jest nieudacznikiem, a na dodatek jest
        oskarżony o działanie na szkodę miasta. Zwalnia rónie zaciekle z pracy, co
        kaczor, jest równie chamski. To może jest trzeci brat bliźniak, taki kaczor o
        trochę innej fizjonomi?
        • Gość: Automobilista Re: Kaczyński zachowywał się po chamsku... IP: *.bumar.com 06.06.05, 08:28
          W zwalnianiu i generalnie w niszczeniu to PiS-uar jest dobry - tylko budowanie
          i tworzenie idzie im znacznie gorzej :(
          • Gość: kaczora do wora! Re: Kaczyński zachowywał się po chamsku... IP: *.Interpl / 217.17.41.* 08.06.05, 09:47
            kaczora do wora!
    • jhbsk Re: Kaczyński zachowywał się po chamsku... 31.05.05, 09:10
      Znowu biedaczek był chory?
    • q-pa Re: Kaczyński zachowywał się po chamsku... 05.06.05, 20:47
      Gość portalu: huh napisał(a):
      heheheehe
      > www.rzeczpospolita.pl/dodatki/warszawa_050531/warszawa_a_5.html
      > Echa wieczornej wizyty
      >
      > Lech Kaczyński zachowywał się po chamsku - zeznali wczoraj świadkowie w
      > trakcie procesu wytoczonego przez pielęgniarkę zwolnioną z podległego
      > ratuszowi Szpitala Bielańskiego.
      >
      >
      > Prezydent Kaczyński nie był na wczorajszej rozprawie. Reprezentował go
      > pełnomocnik
      > (c) KUBA KAMIŃSKI
      > Pielęgniarka twierdzi, że została zwolniona za zwrócenie uwagi prezydentowi
      > Warszawy. 23 lipca 2003 roku około godz. 21 do Szpitala Bielańskiego zgłosiła
      > się Ewa Ziomecka-Junczyk, znajoma prezydenta Kaczyńskiego (jest członkiem
      > rady nadzorczej miejskiej spółki Zarząd Pałacu Kultury i Nauki). Czuła się
      > źle po przeprowadzonej wcześniej operacji. Została przyjęta, pielęgniarki
      > pobrały jej krew. Nie zbadał jej jednak od razu żaden lekarz.
      >
      > - Dwóch naszych chirurgów akurat operowało, a trzeci był na szybkim oddziale
      > ratownictwa - mówi Maria Machera, zwolniona pielęgniarka. - Koleżanki uznały,
      > że nie ma zagrożenia życia i ta pani może zaczekać na lekarza.
      >
      > Po paru minutach do szpitala przyjechał Lech Kaczyński i zażądał, żeby jego
      > koleżankę natychmiast ktoś zbadał.
      >
      > - Domagał się, żeby lekarze przerwali operację i zeszli do jego znajomej -
      > twierdzi Machera. - Pielęgniarka z sali operacyjnej powiedziała, że zejdą za
      > 7 minut.
      >
      > To nie uspokoiło prezydenta. Jak zeznali wczoraj świadkowie, awanturował się
      > i krzyczał: "Ja was, pielęgniarki i lekarze, pozwalniam!".- Podeszłam do
      > niego i powiedziałam, iż dziwię się, że tak się zachowuje - opowiada Maria
      > Machera. - A on zapytał: "Praca się pani znudziła? Zapamięta pani ten dzień
      > do końca życia".
      >
      > Kilka dni później Machera została, jak twierdzi, zmuszona do odejścia z pracy
      > za porozumieniem stron. Odwołała się do sądu pracy. Wczoraj odbyła się
      > kolejna rozprawa w tej sprawie. Po raz pierwszy przesłuchano świadków. Na
      > razie zeznawali pacjenci.
      >
      > - Leżałam w sali naprzeciwko pokoju pielęgniarek - opowiadała Aleksandra
      > Paziewska. - Pan Kaczyński biegał po korytarzu. Wpadł do naszej sali, nie
      > powiedział nawet "dobry wieczór". Jedna z nas zapytała go: "Czego pan tu
      > szuka? ". "Nie twój interes", odpowiedział.
      >
      > - Zachowywał się po chamsku. Myśmy układali się do snu, a on wrzeszczał na
      > korytarzu i odgrażał się - mówił Zbigniew Sielicki. Inny ze świadków widział,
      > jak prezydent krzyczał na Marię Macherę.
      >
      > Na rozprawę nie stawiła się dyrektorka Szpitala Bielańskiego. Reprezentująca
      > ją prawniczka Małgorzata Iżycka-Rączka zapewniała, że rozmowa Machery z
      > prezydentem nie wpłynęła na jej późniejsze zwolnienie.
      >
      > - To nieprawda, bo pan Kaczyński publicznie, między innymi w programie Moniki
      > Olejnik, przyznał, że kazał mnie zwolnić - mówi pielęgniarka. Prezydent
      > twierdził, że Machera zachowała się skrajnie arogancko i zaniedbała swoje
      > obowiązki.
      >
      > Kolejna rozprawa odbędzie się 5 października.
      >
      > Jacek Krzemiński
    • Gość: kixx Sonda IP: *.acn.waw.pl 05.06.05, 22:23
      ktory z wielkich politykow jest jeszcze bardziej kulturalny niz Kaczor?
      ja stawiam na Czyraka
      • antoni.goczal Re: Sonda 06.06.05, 07:41
        Wszyscy.
        • Gość: koko Re: Kto wam wybrał takiego prezydenta? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.06.05, 09:38
          WY SAMI...
    • Gość: 1 Re: Kaczyński zachowywał się po chamsku... IP: *.Interpl / 217.17.41.* 06.06.05, 15:37
      hba!
      • d.z Re: Kaczyński zachowywał się po chamsku... 06.06.05, 15:59
        Dajcie mi władzę a was usadzę.
        Jak widać to stare polskie powiedzenie nadal jest aktualne.
        Szkoda tylko, że w wykonaniu lidera paritii mającej prawo i sprawiedliwość w
        nazwie.
    • venus99 Re: Kaczyński zachowywał się po chamsku... 06.06.05, 16:54
      a jak się miał zachować?
      cham z kompleksami zawsze zachowuje sie po chamsku.
      • Gość: Kaczor3 Re: Kaczyński zachowywał się po chamsku... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.05, 01:31
        Sam jesteś cham!A Kaczor dobrze się rozprawil głupią pielengniarką bo w
        szpitalach wszystkich po chamsku traktują.Ale się przeliczyli.
        • d.z Re: Kaczyński zachowywał się po chamsku... 07.06.05, 07:27
          Gość portalu: Kaczor3 napisał(a):

          > Sam jesteś cham!A Kaczor dobrze się rozprawil głupią pielengniarką bo w
          > szpitalach wszystkich po chamsku traktują.Ale się przeliczyli.

          Czyżby prezydent Kaczyński szczerze i głeboko przejęty sytuacją w miejskich
          szpitalach podjął był stosowne działania?
          Jeśli tak to sądzę, iż pacjenci wielu szpitali z utęsknieniem będa wyczekiwac
          jego wizyt by popatrzeć jak prezydent walczy o dobro wszystkich pacjentów.
          Jeśli tego nie będzie to cóż wtedy wyjdzie na jaw, że prezydent uprawiał
          prywatę walcząc o to by lekarze przerwali operację ratującą komuś życie i
          zajęli się jego znajomą.
    • Gość: GEJ OKEJ Re: Kaczyński zachowywał się po chamsku... IP: *.Interpl / 217.17.41.* 07.06.05, 21:56
      GEJ OKEJ

    • Gość: ha Re: Kaczyński zachowywał się po chamsku... IP: *.Interpl / 217.17.41.* 08.06.05, 20:34
      prostak jeden
      • Gość: banan Re: Kaczyński OK! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.05, 20:39
        A ty bronzowy bananie pod iloma nickami piszesz?
    • varshaviac A czego się po nim spodziewać? 08.06.05, 22:22
      • Gość: gal Re: A czego się po nim spodziewać? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.06.05, 09:10
        Super facet bo nie cierpi pedryli.
    • Gość: rob. Re: Kaczyński zachowywał się po chamsku... IP: 139.124.58.* / *.lp3.univ-mrs.fr 10.06.05, 01:08
      hahahah
    • Gość: ! Re: Kaczyński zachowywał się po chamsku... IP: 139.124.58.* / *.lp3.univ-mrs.fr 10.06.05, 16:06
      !
Pełna wersja