Z czego słyną i z czym Ci się kojarzy Warszawa

IP: *.chello.pl 14.07.02, 13:30
Czytałem kiedys taki wątek na innym forum był bardzo śmieszny i pouczający
może my również dzięki temu się pośmiejemy, a chodzi mi mianowicie o przywary
i skojarzenia z czym Ci się kojarzy Warszawiak.
- słyszałe kiedyś jak o ludziach z Wawy mówili "krawaty".
Jeżeli znasz coś fajnego napisz Pozdrawiam.
    • Gość: beata_ Re: Z czego słyną i z czym Ci się kojarzy Warszaw IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 14.07.02, 14:04
      Gość portalu: NN-ski napisał(a):

      > Czytałem kiedys taki wątek na innym forum był bardzo śmieszny i pouczający
      > może my również dzięki temu się pośmiejemy, a chodzi mi mianowicie o przywary
      > i skojarzenia z czym Ci się kojarzy Warszawiak.
      > - słyszałe kiedyś jak o ludziach z Wawy mówili "krawaty".
      > Jeżeli znasz coś fajnego napisz Pozdrawiam.

      Mam nadzieję, że rzeczywiście będzie śmiesznie i pouczająco...:-))
      Wierzysz w to????!!!!
    • Gość: olo Re: Z czego słyną i z czym Ci się kojarzy Warszaw IP: *.chello.pl 14.07.02, 14:28
      Pomysł fajny, ale co z tego. Zaraz zlecą sie nasze forumowe warszawskie
      kruki/wrony/kawki i upstrzą wszystko guanem ptasim. Zaraz sie zacznie dowalanie
      komu popadnie, byleby pokazać jakim to się jest chojrakiem i jak to nikt mi nie
      podskoczy.
      A możnaby było normalnie pogadać, pośmiać się. Szkoda.

      A może to ptasie pstrzenie w każdym wątku to właśnie nasza, warszawska
      przywara? Tyle tego elementu napływowego, który musi się "wykazać"...
      • Gość: pan_laga Re: Z czego słyną i z czym Ci się kojarzy Warszaw IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 15.07.02, 01:57
        Gość portalu: olo napisał(a):

        >
        > A może to ptasie pstrzenie w każdym wątku to właśnie nasza, warszawska
        > przywara? Tyle tego elementu napływowego, który musi się "wykazać"...

        cechą wielu warszawiaków jest świadome lub podświadome traktowanie ludzi w w-
        wie nieurodzonych, jako osobników niższego rzędu oraz przypisywanie im swych
        własnych wad.
        amen
        pan laga
        /idę spać/
        • Gość: Warschau Re: Z czego słyną i z czym Ci się kojarzy Warszaw IP: 195.116.201.* 15.07.02, 10:15
          Gość portalu: pan_laga napisał(a):

          > cechą wielu warszawiaków jest świadome lub podświadome traktowanie ludzi w w-
          > wie nieurodzonych, jako osobników niższego rzędu oraz przypisywanie im swych
          > własnych wad.

          A czy Ty Lago czasem a nawet często nie postępujesz właśnie w ten sposób? Tyle,
          ze masz nie co inne kryteria...
          :-))))
          • Gość: pan_laga Re: Z czego słyną i z czym Ci się kojarzy Warszaw IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 16.07.02, 00:15
            Gość portalu: Warschau napisał(a):
            >
            > A czy Ty Lago czasem a nawet często nie postępujesz właśnie w ten sposób?
            > Gość portalu: pan_laga napisał(a):
            >
            > > cechą wielu warszawiaków jest świadome lub podświadome traktowanie ludzi w
            > w-
            > > wie nieurodzonych, jako osobników niższego rzędu oraz przypisywanie im swy
            > ch
            > > własnych wad.
            Tyle,
            >
            > ze masz nie co inne kryteria...
            > :-))))

            pomijasz fakt, iż tematem tego wątku nie jestem ja. olo mial rację. tyle, ze
            wątku nie psuję ja , "element napływowy", mam nadzieję nie do końca życia tu,
            tylko panowie warszawiacy.
            amen
            pan laga
            /daruj sobie kolejną jatkę i nie rób tu do mnie osobistych wyccieczek/
            • Gość: Warschau Re: Z czego słyną i z czym Ci się kojarzy Warszaw IP: 195.116.201.* 16.07.02, 09:44
              Gość portalu: pan_laga napisał(a):

              > pomijasz fakt, iż tematem tego wątku nie jestem ja. olo mial rację. tyle, ze
              > wątku nie psuję ja , "element napływowy", mam nadzieję nie do końca życia tu,
              > tylko panowie warszawiacy.

              Oczywiście, ze tematem tego wątku nie jesteś Ty..zgadza się...Tylko, ze Twój
              przykład jako "elementu napływowego" też może pokazać na cechy, które co
              niektórzy "napływowi" posiadają...A Ty własnie jestes tego przykładem i
              tyle...Innym wytykasz coś palcami ale sobie niczego wytknąć nie dasz...I któż
              to wie, może jak przyjeżdżasz do swojej ojcowizny nad morze robisz "renomę"
              Warszawie zachowując się taki a nie inny sposób? A przykład swej "ogłady"
              pokazałeś juz na forum...A może to wpływ Warszawy i otoczenia? Nieee, w to, to
              ja nie uwierzę... :-))))

              P.S. Drogi Lago - bez urazy, ale tez nie jeden wątek "popsułeś"...

              > amen
              > pan laga
              > /daruj sobie kolejną jatkę i nie rób tu do mnie osobistych wyccieczek/

              Nie zamierzam robic rzadnej jatki, ani osobistych wycieczek...Już kiedyś Tobie
              pisałem. A, ze często nie zgadzam się z Twoim zdaniem..cóż - nie mozesz mi
              chyba tego zabronić...

              • Gość: pan_laga Re: Z czego słyną i z czym Ci się kojarzy Warszaw IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 16.07.02, 18:42
                Gość portalu: Warschau napisał(a):

                > Gość portalu: pan_laga napisał(a):
                >
                > > pomijasz fakt, iż tematem tego wątku nie jestem ja. olo mial rację. tyle,
                > ze
                > > wątku nie psuję ja , "element napływowy", mam nadzieję nie do końca życia
                > tu,
                > > tylko panowie warszawiacy.
                >
                > Oczywiście, ze tematem tego wątku nie jesteś Ty..zgadza się...Tylko, ze Twój
                > przykład jako "elementu napływowego" też może pokazać na cechy, które co
                > niektórzy "napływowi" posiadają...

                tematem wątku nie są cechy osób napływowych.

                A Ty własnie jestes tego przykładem i
                > tyle...

                czego przykładem ja jestem ?

                Innym wytykasz coś palcami ale sobie niczego wytknąć nie dasz...

                co, konkretnie wytykam innym, a jest to nieprawdą ?
                co, konkretnie mnie wytykają, a ja wytknąc nie daje ?

                I któż
                > to wie, może jak przyjeżdżasz do swojej ojcowizny

                jakiej ojcowizny ? opowiedz mi cos o tem, bom ciekaw.

                /czyzby to kolejny przykład demonstrowania wyższości warszawiaka nad resztą
                kraju ? przykład jak ten z sąsiedniego wątku ? - "My Warszawiacy nie mamy dokad
                wracac, jestesmy tutaj od urodzenia i nie mamy mamusi na wsi,ktora zawsze
                podesle pare jajek. Wiec nie dziw sie ze tak nielubimy przyjezdnych...." - oto
                stereotypy w głowie warszawiaka - przyjezdny znaczy wieśniak, burak z
                prowincji, czereśniak z jajami od mamy i ojcowizną. nietrudno dostrzec u
                takich, jak ty, tę wstrętną, pełną poczucia wyższosci, ironię i kpine z małych
                miasteczek, wsi, a nawet duzych miast wojewódzkich.
                               
                nad morze

                ojcowizna moja ?! nad morzem ?! jaka ojcowizna ?jakie morze - opowiedz
                konkretniej o co ci biega.

                robisz "renomę"
                > Warszawie

                jaką renomę ? co przez to rozumiesz ?

                zachowując się taki a nie inny sposób?

                w jaki sposób ? bo nie wiem kompletnie. konkrety. o co ci chodzi ?

                A przykład swej "ogłady"

                jakiej ogłady ? kto mówił o mojej ogładzie ? nie przypominam sobie. ponadto
                moja ogłada nie jest tematem wątku. i jej sam ani teraz, ani nigdy nie
                wychwalałem. zatem rzeknij o co idzie ..........

                > pokazałeś juz na forum...

                ale co pokazałem ? w tym wątku ? o co chodzi ? w innych wątkach ? a czemu teraz
                o tym mówisz, co było w innych wątkach ? czy to temat tego wątku - podsumowanie
                innych wątków ?

                A może to wpływ Warszawy i otoczenia?

                co jest wpływem w-wy ? i czemu ma cię to obchodzić ? i czemu mam ci sie
                zwierzac ?

                Nieee, w to, to
                > ja nie uwierzę... :-))))

                ale mnie to nie obchodzi w co ty wierzysz, a w co nie. po co o tym mi mówisz ?
                i czemu w tym wątku akurat ?

                >
                > P.S. Drogi Lago - bez urazy, ale tez nie jeden wątek "popsułeś"...

                jaki niejeden wątek popsułem ? konkretnie.

                >
                > > amen
                > > pan laga
                > > /daruj sobie kolejną jatkę i nie rób tu do mnie osobistych wyccieczek/
                >
                > Nie zamierzam robic rzadnej jatki, ani osobistych wycieczek...

                nie zamierzasz ? bo już, kurwa, to zrobiles. wg mnie, masz ostrego pierdolca na
                punkcie krytycznych uwag wobec stolicy i stoliczan. przejebane dla ciebie i dla
                tych, ktorzy osmielą się krytykowac. ni cholery nie przestaniesz teraz walić
                nic nie znaczącymi obraźliwymi, kłamliwymi,ogólnikami, a nawet "faktami" z
                życia kompletnie nieznajomych ci ludzi /vide - "ojcowizna nad morzem"/

                Już kiedyś Tobie
                > pisałem. A, ze często nie zgadzam się z Twoim zdaniem..cóż - nie mozesz mi
                > chyba tego zabronić...

                nie zgadzając się z czyimś zdaniem, wysuwa się kontrargumenty. te jednak nie
                polegają na tym,po raz enty tu powtarzam, ze mówi się komuś - "a u was biją
                murzynów".
                co ma do rzeczy moja osoba w tym wątku ? stwierdziłem i podtrzymuję, ze , moim
                zdaniem, duża liczba polaków i ja w tem, uważa, ze w w-wie jest wielu ludzi
                przesadnie puszących się i obnoszących ze xle pojętą dumą z tego tylko tytułu,
                iż są z w-wy. ludzi spoza stolicy, owy gatunek warszawiaków traktuje z góry,
                najchętniej z kpiną sugeruje im wsiowe czy prowincjonalne pochodzenie ,
                obrazając przez tę kpinę miasta, miasteczka , wsie. obrazając co najmniej
                podświadomie. ty i paru innych, miast mówić o wyrażanych tu opiniach, chcecie
                mówić o ich autorach i to próbując ich obrazić.
                a ty kolego, który tak chętnie dowalasz się do innych za grzeczną krytykę w-wy,
                a sam obrażasz nagminnie stolicę swym nickiem, jesli nie umiesz wypowiadać się
                konkretnie i na temat, to moze zacznij pisac o ptaszkach, słoneczku i
                motylkach.
                amen
                pan laga


                >
                • Gość: Warschau Re: Z czego słyną i z czym Ci się kojarzy Warszaw IP: 195.116.201.* 17.07.02, 11:10
                  Gość portalu: pan_laga napisał(a):

                  > /czyzby to kolejny przykład demonstrowania wyższości warszawiaka nad resztą
                  > kraju ? przykład jak ten z sąsiedniego wątku ? - "My Warszawiacy nie mamy
                  dokad
                  > wracac, jestesmy tutaj od urodzenia i nie mamy mamusi na wsi,ktora zawsze
                  > podesle pare jajek. Wiec nie dziw sie ze tak nielubimy przyjezdnych...." -
                  oto
                  > stereotypy w głowie warszawiaka - przyjezdny znaczy wieśniak, burak z
                  > prowincji, czereśniak z jajami od mamy i ojcowizną. nietrudno dostrzec u
                  > takich, jak ty, tę wstrętną, pełną poczucia wyższosci, ironię i kpine z
                  małych
                  > miasteczek, wsi, a nawet duzych miast wojewódzkich.

                  Panie Laga....takie podejście do przyjezdnych, to zdaje sie zrodziło sie w Pana
                  głowie...Fakt, moze spowodowane to było tym, że jeśli ktos przyjeżdża i osiedla
                  sie w danym miejscu wymaga sie poszanowania tego miejsca...A nie
                  wszyscy "napływowi" to czynią....
                  A tak na marginesie...mam duuużą rodzinę i wiele osób z niej mieszka własnie w
                  małych miasteczkach...i nikt nie odniósł tam wrażenia jakoby (jak Pan twierdzi)
                  mam poczucie wyższości...To nie lezy w moim charakterze...


                  >
                  > robisz "renomę"
                  > > Warszawie
                  >
                  > jaką renomę ? co przez to rozumiesz ?
                  >
                  > zachowując się taki a nie inny sposób?


                  Jak to w jaki? Chamski...bardzo, bardzo czesto...A nie mam gwarancji, że jak
                  gdzieś tam sobie pojedziesz nie robisz takiej "bardachy" jak na forum podajac
                  sie za warszawiaka...

                  >
                  > nie zamierzasz ? bo już, kurwa, to zrobiles. wg mnie, masz ostrego pierdolca
                  na
                  >
                  > punkcie krytycznych uwag wobec stolicy i stoliczan. przejebane dla ciebie i
                  dla
                  >
                  > tych, ktorzy osmielą się krytykowac. ni cholery nie przestaniesz teraz walić
                  > nic nie znaczącymi obraźliwymi, kłamliwymi,ogólnikami, a nawet "faktami" z
                  > życia kompletnie nieznajomych ci ludzi /vide - "ojcowizna nad morzem"/

                  Sam napisałeś żeś znad morza....
                  A ja tak na marginesie uznaję krytyke konstruktywną a nie taka w Twym i paru
                  innych oszołomów wydaniu...No ale cóz..najłatwiej jest napisać: warszawiacy sa
                  pojebani, są tacy owacy...A zazawyczaj tak jak są wszelkie żale konstruowane na
                  tym forum...
                  A Pan, Panie Laga jaki jest?

                  >
                  > nie zgadzając się z czyimś zdaniem, wysuwa się kontrargumenty. te jednak nie
                  > polegają na tym,po raz enty tu powtarzam, ze mówi się komuś - "a u was biją
                  > murzynów".
                  > co ma do rzeczy moja osoba w tym wątku ? stwierdziłem i podtrzymuję, ze ,
                  moim
                  > zdaniem, duża liczba polaków i ja w tem, uważa, ze w w-wie jest wielu ludzi
                  > przesadnie puszących się i obnoszących ze xle pojętą dumą z tego tylko
                  tytułu,
                  > iż są z w-wy. ludzi spoza stolicy, owy gatunek warszawiaków traktuje z góry,
                  > najchętniej z kpiną sugeruje im wsiowe czy prowincjonalne pochodzenie ,
                  > obrazając przez tę kpinę miasta, miasteczka , wsie. obrazając co najmniej
                  > podświadomie. ty i paru innych, miast mówić o wyrażanych tu opiniach, chcecie
                  > mówić o ich autorach i to próbując ich obrazić.

                  Kto tu niby kpi z innych? Kto obraża auutorów? Bynajmniej nie ja i paru innych
                  a Pan, Panie Laga...
                  Nigdy nikomu, nie dałem odczuć swym zachowaniem tego iz jestem z Warszawy...
                  Za to Pan daje wszem i wobec odzczuć jakim to jest Pan chamem...mimo zapewne
                  swojego słusznego wieku i mimo wielu madrych mysli i spostrzeżeń jakie Pan
                  tutaj wysnuwa i z którymi się zgadzam, niestety takie odczucia czytając Pana
                  wypowiedzi wynoszę...

                  > a ty kolego, który tak chętnie dowalasz się do innych za grzeczną krytykę w-
                  wy,
                  >
                  > a sam obrażasz nagminnie stolicę swym nickiem, jesli nie umiesz wypowiadać
                  się
                  > konkretnie i na temat, to moze zacznij pisac o ptaszkach, słoneczku i
                  > motylkach.
                  > amen
                  > pan laga
                  >
                  Ja obrażam Warszawę swoim nickiem? Wiesz Pan, Panie Laga...to moze dla Ciebie,
                  zeby nie obrażać Twych uczuć nazwę się Varsovie? Albo Warsaw? Ciekawe jak
                  będzie Warszawa po chińsku...
                  A moze warschauer bedzie dla Pana mniej rażące? Niczym Kennedy w Berlinie
                  napiszę..Ich bin warschauer....

                  Pozdrawiam


                  P.S. Naprawdę Panie Laga...niechce abyś żywil do mnie jakąś urazę...
                  • Gość: pan_laga Re: Z czego słyną i z czym Ci się kojarzy Warszaw IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 18.07.02, 02:00

                    na poczatek: kurwa, ty nawet nie wiesz, jak ja mam dość twego dopierdalania się
                    do mnie. jak mnie to nudzi. jak mnie obraża fakt, ze próbuję rozmawiać z kimś,
                    kto nie kuma kompletnie tego, co ja mówię i kto, notorycznie, jebie wątki,
                    zbaczając z jakiegokolwiek tematu, na temat pana lagi.
                    no nic, męka moja, mam nadzieję, przyda się komuś w czyśćcu. być może
                    zadedykuję to moje tobą znużenie tym Zmarłym, którzy zechcą je spożytkowac w
                    prędszym dostaniu się do nieba.
                    już tłumaczyłem ci czemu nie jestem zainteresowany pseudodysputami z tobą -
                    odnajdę ten mój tekst stary i puszczę ci go raz jeszcze, byś go sobie utrwalił
                    i zlazł ze mnie, bo ja nienawidzę facetów za blisko mego ciała.

                    ) Panie Laga....takie podejście do przyjezdnych, to zdaje sie zrodziło sie w
                    Pana
                    )
                    ) głowie...

                    nie. nie w mojej głowie. w każdym wątku n/t stolicy znajdzie się parę postów
                    warszawiaków sugerujących, ze być z płocka czy bukowiny, to być gorszym.
                    to nie ja pisuję z lekceważeniem o ojcowiźnie czy jajkach od matki. to nie ja
                    wykpiwam ludzi spoza w-wy i wyzywam ich od wieśniaków, buraków, wsiowych
                    obrażajac ich i wieś czy tzw. prowincję sugerowaniem, iż są to gorsze, niż
                    stolica, miejsca. i daruj sobie pierdolenie o kompleksach jako wytłumaczenie
                    krytyki postepowania NIEKTÓRYCH WARSZAWIAKÓW, TAKICH, M.IN. JAK TY, KTÓRZY
                    NAMIĘTNIE STARAJĄ SIE UDOWODNIĆ,ŻE STEREOTYPY O WAS SĄ PRAWDĄ.


                    Fakt, moze spowodowane to było tym, że jeśli ktos przyjeżdża i osiedla
                    )
                    ) sie w danym miejscu wymaga sie poszanowania tego miejsca...

                    słucham ? poszanowania ?? znaczy co ? nie wolno krytykować ?! nie wolno mówić ,
                    ze mu się to i owo nie podoba ?! no w jakiż to sposób mają przyjezdne chamy z
                    ojcowizny pokazywać poszanowanie, jak sobie życzy kolo pokazujący stolicy i
                    polsce poszanowanie tak, ze az warszawę pamiętającą wciąż rany okupacji, z
                    niemiecka sobie nazywa ?
                    i kto wydał rozporządzenie o tem, ze przyjezdni mają mordę w kubeł trzymać i
                    szanować ?! ty ?! kontynuator nazewnictwa hitlerowskiego okupanta ?


                    A nie
                    ) wszyscy "napływowi" to czynią....

                    co czynią nie wszyscy ? nie szanują w-wy ? a muszą , tak ? wszystkim ma się
                    podobać, koniec i kropka ?

                    ) A tak na marginesie...mam duuużą rodzinę

                    ale co mnie to obchodzi ? chyba dość już zboczyleś z wątku...................

                    i wiele osób z niej mieszka własnie w
                    ) małych miasteczkach...

                    wisi mi to kalafiorem u dupy. jak dla mnie, mogą mieszkac na czubeczku wieży
                    kościoła mariackiego prowadząc tam stadninę koni i jednej zebry przywiezionej
                    potajemnie z afryki środkowej przez wuja leopolda, co to wkrótce po owej
                    przywózce, ożenil się z krakowianką jadwigą gołoledź i dzieki temu na stare
                    lata urodził mu się syn, ktory jednak był tak głupawy, ze trzymano go w kiblu
                    przez lat 15 i wypuszczono dopiero w tych dniach, gdy moda na głupków, panująca
                    obecnie w kraju, osiągnęła apogeum.

                    i nikt nie odniósł tam wrażenia jakoby (jak Pan twierdzi)
                    )
                    ) mam poczucie wyższości...To nie lezy w moim charakterze...

                    a co mnie obchodzi jakie wrażenia po kontaktach z tobą mają jacys obcy mi
                    ludzie ?
                    ja wiem tylko, co ty wypisujesz takze tu pierdoląc o jakiejś ojcowiźnie oraz
                    wiele razy przedtem, również na forach innych miast, gdzie pieklisz się
                    niesłychanie. i wiem, jakie oceny to twe pisanie /nie każde, ale zwlaszcza to,
                    gdy `bronisz ` w-wy psując tem samem opinię i innym warszawiakom - wiadomo -
                    skłonnosci ludzi do generalizacji/

                    )
                    )
                    ) )
                    ) ) robisz "renomę"
                    ) ) ) Warszawie
                    ) )
                    ) ) jaką renomę ? co przez to rozumiesz ?
                    ) )
                    ) ) zachowując się taki a nie inny sposób?
                    )
                    )
                    ) Jak to w jaki? Chamski...bardzo, bardzo czesto...

                    a co ty kurwa wiesz o moim zachowaniu się w moich rewirach ?
                    nic.
                    a co do chamstwa na forum, to nie jest moje chamstwo tematem wątku, choc nigdy
                    sie owego chamstwa nie wypierałem. nigdy też nie obdarowywałem nim nikogo za
                    darmochę. a najczęsciej opierdalani są tacy jak ty - prowokatorzy, ktorzy lubią
                    zaczepiać i jatrzyć. ponadto sam jesteś chamem do kwadratu wprost zatem lepiej
                    dla ciebie , bys na ten temat milczał.

                    A nie mam gwarancji, że jak gdzieś tam sobie pojedziesz nie robisz takiej
                    "bardachy" jak na forum

                    acha. czyli mam ci dac gwarancje ? ja mam ci obiecać, ze masz moje gwarancje ?
                    moze zastaw ci dać byś pozwolil mi pojechac w moje strony ? ile ? 100, 200 tys.
                    ? i konkretnie - o co ci biega ? co ja robie na forum ? ciebie zaczepiam ?
                    próbuję się dojebac do ciebie, jak ty do mnie ? a moze tak, jak ty, umieszczam
                    tu linki do pornografii i jeszcze bezczelnie dyskutuję, ze admin nie miał prawa
                    ich stad wyjebać ?
                    i jakim prawem ty uważasz, ze musisz mieć gwarancje mojego miłego zachowania
                    się poza w-wą ? co ty jesteś ? stróz poprawnego zachowania sie lagi , gdy ten w
                    polskę ruszy ?

                    podajac
                    ) sie za warszawiaka...

                    słucham , jełopie ?! oto twe poczucie wyżyszości wlasnie. głupio sądzisz, ze w-
                    wa tak mi kurewsko imponuje, ze az miałbym pieprzyć, ze z w-wy jestem. czemu
                    miałbym to robic ? co cię skłania do takich przypuszczeń?
                    a ty się podajesz za szczecinianina ? nie ? czemu ? a ja podejrzewam , ze
                    mozesz bezczelnie podawać się za szczecinianina, bo tak ci szczecin imponuje i
                    rozpowszechniac pod tym szyldem pornografię jak to robisz na forum.
                    ja nie podaję się na forum za warszawiaka. odżegnuję sie od tego i to widać.
                    zawsze. wszędzie. odczuwam przykrość wrecz, gdy ktoś sądzi, ze pobyt tu mój
                    jest równoznaczny z tym, iżem warszawiak.


                    ) Sam napisałeś żeś znad morza....

                    napisałem , ze wiele lat mieszkałem w kolobrzegu, a że rodzilem sie i też długo
                    zylem w szczecinie. szczecin to miasto portowe i miasto ludzi morza - wielu
                    marynarzy. ale do morza, to stamtąd jeszcze daleko. na swej hulajnodze nie
                    dotarłbys w dzień jeden. jak już mnie tak sledzisz, to uważniej czytaj ,
                    starcze.

                    ) A ja tak na marginesie uznaję krytyke konstruktywną a nie taka w Twym i paru
                    ) innych oszołomów wydaniu...No ale cóz..najłatwiej jest napisać: warszawiacy
                    sa
                    ) pojebani, są tacy owacy...

                    ja tak nie mówiłem , zatem licz się, kłamco ,ze słowami.


                    A zazawyczaj tak jak są wszelkie żale konstruowane na
                    )
                    ) tym forum...

                    mnie nie obchodzą wszelkie żale. wali mnie to. mnie obchodzi to, ze wiele razy
                    pisałem dlaczego JA uważam, ze jest WIELU, albo że NIEKTÓRZY warszawiacy puszą
                    się. podawalem przykłady postów tutejszych warszawiakow. twoje przekonanie o
                    wyższości w-wy przebrzmiewa i z tego hasła o ojcowiźnie i z podejrzeń, ze ktos,
                    konkretnie ja, mialby miec chęć nazywac siebie warszawiakiem.
                    nie będę sie sto razy na twe zyczenie powtarzał, bo do ciebie totalnie nie
                    dociera nic, co się mówi.
                    ponadto stwierdzałem też, ze w realu nie spotykam takich wywyższających się
                    baranów jak ty i jeszcze inni tu. na takim zoliborzu, ludzie z w-wy naprawdę
                    mający realne podstawy by być dumnymi ze swego pochodzenia i zachowania, nigdy,
                    przy mnie przynajmniej,się nie wywyższali. wręcz przeciwnie. za to na tym forum
                    - ty i inni, pracują na złą opinię calej masy warszawiaków. wejdzie ktos
                    pozytywnie do was nastawiony na to forum, poczyta twe i tobie pdobnych posty i
                    powie - no tak. dobrze ludzie gadają. warszawiacy są jednak straszni. jak ci
                    tak na w-wie zalezy, to ty przede wszystkim winienes zamknąc ryj na jej temat,
                    a już n/t przyjezdych, to zupełnie, bo bardzo głupio, niesprawiedliwie i
                    niegrzecznie gadasz z ludźmi na ten temat.
                    jak źle traktujecie przyjezdnych- podawałem przykłady.bardzo konkretne. nie
                    prezentowałem złej oceny WSZYSTKICH warszawiaków. podkreślałem, ze ludzie
                    durni i puszący się, są w calej polsce i na całym swiecie. wszystkiego tego,
                    calej tej ostrożnosci wypowiedzi, było mało. zawsze tacy durnie jak ty wzięci
                    wprost żywcem ze stereotypu o warszawiakach, wyskakiwali tak idiotycznie, jak
                    ty już po raz enty.
                    dodam jeszcze,iż gdybym był idiotą czpiającym się stolicy i stoliczan za
                    wszystko - to podejmował
                    • Gość: pan_laga cz II / Z czego słyną ............... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 18.07.02, 02:10


                      dodam jeszcze,iż gdybym był idiotą czepiającym się stolicy i stoliczan za
                      wszystko - to podejmowałbym wątki ewidentnie durne i prowokacyjne wobec w-wy.
                      ja tego nie robie.
                      zas twe zachowania zawsze są jednakie - durne, niepotrzebne,pyszne kontrataki i
                      wyganianie na wies.

                      > Kto tu niby kpi z innych? Kto obraża auutorów? Bynajmniej nie ja i paru
                      innych

                      POWTARZAM RAZ JESZCZE . /jezu, jak do ciebie nic nie dociera............/:
                      stwierdziłem i podtrzymuję, ze ,
                      > moim
                      > > zdaniem, duża liczba polaków i ja w tem, uważa, ze w w-wie jest wielu ludz
                      > i
                      > > przesadnie puszących się i obnoszących ze xle pojętą dumą z tego tylko
                      > tytułu,
                      > > iż są z w-wy. ludzi spoza stolicy, owy gatunek warszawiaków traktuje z gór
                      > y,
                      > > najchętniej z kpiną sugeruje im wsiowe czy prowincjonalne pochodzenie ,
                      > > obrazając przez tę kpinę miasta, miasteczka , wsie. obrazając co najmniej
                      > > podświadomie. ty i paru innych, miast mówić o wyrażanych tu opiniach, chce
                      > cie
                      > > mówić o ich autorach i to próbując ich obrazić.

                      > Nigdy nikomu, nie dałem odczuć swym zachowaniem tego iz jestem z Warszawy...

                      to jest twoje zdanie. ja mam inne.
                      dales odczuc nie raz, ze jest wielka róznica na korzysc w-wy w porównaniu z
                      tymi z okolic `ojcowizny` . jesli nie widzisz prób ponizania innych w swych
                      własnych wypowiedziach, to ci nie pomoge, nie umiem cie uwrażliwic i nie chce
                      mi sie, bo mam cie w dupie.

                      > Za to Pan daje wszem i wobec odzczuć jakim to jest Pan chamem...

                      i znowu - a u was bija murzynów.
                      ale nuda.
                      to nie jest o mnie wątek.
                      kto to jest wszem i wobec ?/chamstwo me jest stosowane wyłącznie wobec chamów
                      oraz ludzi głupich i tych, ktorzy mnie bez sensu zaczepiają.jak piszę sobie
                      spokojnie, to zwykle szybko znajduje sie prowokator, ktory nie lubi spokoju i
                      czeka aż na troche mięcha. pokaż mi mój chamski post w którym to ja kogos , za
                      darmo zaczepiam, tak, jak ty robisz to po raz kolejny//

                      mimo zapewne
                      > swojego słusznego wieku

                      a co to słuszny wiek ???? i co mozesz wiedzieć o mym wieku czy o mnie
                      cokolwiek, skoro nawet nie rozumiesz, co do ciebie piszę tutaj?

                      i mimo wielu madrych mysli i spostrzeżeń jakie Pan
                      > tutaj wysnuwa i z którymi się zgadzam, niestety takie odczucia czytając Pana
                      > wypowiedzi wynoszę...
                      >
                      ale zrozum, ze mnie wisi to, co ty wynosisz, wnosisz etc. ja chciałbym, o czym
                      już pisałem,bys dal mi spokoj. jako rzekłem, raz jeszcze przytocze moj stary
                      dla ciebie post w którym tłumaczę czemu mnie nuzy z tobą pisanie. teraz na
                      przykład ogromnie wkurwia mnie moja strata czasu, by tłumaczyc coś znowu, czego
                      nie kapujesz , jak juz zauważyłem.

                      > Ja obrażam Warszawę swoim nickiem?

                      takie jest moje zdanie - że moze to wkurwiac wielu, zwłaszcza starych
                      warszawiaków. pary takim o tym nicku powiedzialem i byli zaskoczeni. bardzo im
                      sie nie pdobalo. mysleli, ze to ktos, kto nie lubi tego miasta, tak sie nazwal.
                      albo, ze jakiś to pojeb.
                      mnie to wkurwia też, choć przecie za niemca nie żylem i okupacji w-wy przez
                      szkopów nie przezylem .

                      Wiesz Pan, Panie Laga...to moze dla Ciebie,
                      > zeby nie obrażać Twych uczuć nazwę się Varsovie?

                      mam to w dupie jak sie nazwiesz. nie obrażasz mych uczuc. tylko mnie to wkurwia.

                      Albo Warsaw? Ciekawe jak
                      > będzie Warszawa po chińsku...

                      kalafiorem, jesli o mnie idzie........

                      > A moze warschauer bedzie dla Pana mniej rażące? Niczym Kennedy w Berlinie
                      > napiszę..Ich bin warschauer....

                      kalafiorem takze...........
                      >
                      > Pozdrawiam
                      >
                      > P.S. Naprawdę Panie Laga...niechce abyś żywil do mnie jakąś urazę...
                      kalafiorem...................
                      amen
                      pan laga
                      /`nie` z czasownikami, panie warszałle, piszemy oddzielnie/




                      • Gość: pan_laga pan laga dla warszała /w celu powtórki-utrwalenia/ IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 18.07.02, 02:14
                        czemu pan laga się, męczy, gdy z warszałem gada /skrócona powtorka, bo warszał
                        zapomniał/

                        a więc zniechęca mnie twoja niekumatość - to RAZ /dowody na niekumatość twą w
                        twych wypowiedziach w tem i innych wątkach/
                        DWA - najpierw cos chlapniesz, a następnie się tego wypierasz. żeby było
                        śmieszniej,potrafisz w tym samym wątku, tego samego dnia coś rzygnąć i
                        jednocześnie wypierać się wymiotów. /dowody - w wątku do mnie kierowanym
                        wyganiałeś mnie stąd. powiedzialem, ze nie masz prawa mnie wypędzać. ty
                        odrzekłeś, iż mnie nigdy nie wypędzałeś. ja zacytowałem samego ciebie z góry
                        wątku, gdzie wyraźnie mnie wypędzasz. ty dalej w zaparte................../
                        drugi przykład  w innym wątku - mówisz, ze  gdybym siedzial cicho, to ściany
                        nie byłyby paćkane -  logiczne rozumując to to samo, co zarzut , ze winien
                        malowania ścian jestem ja. nastepnie sie tego wypierasz, ze tak własnie
                        uznałeś. niekonsekwencja, brak logiki, wstyd za własne słowa, kłamliwość./
                        TRZY - to wspomniana na początku twa upierdliwość, zbaczanie z tematu wątku
                        tylko po to, by się mnie uczepić.
                        CZTERY - wqrwia mnie twój nick.nie, ja nie będę szukal po archiwum twych
                        tłumaczeń, bo mam je w dupie. nie interesują mnie. interesują mnie fakty i
                        wrażenie jakie ten nick robi. daleki jestem od skrajnie narodowych poglądów,
                        niemniej nazywanie w warszawie warszawy z niemiecka budzi me złe skojarzenia.
                        mam prawo tak kojarzyć. uwazam twoj nick za wielce niesmaczny i uznaję, ze ktos
                        kto podpisuje sie takim nickiem, jest bezmyslny.
                        PIĘĆ - latasz za mną, strofujesz mnie czy klnę czy nie - ot, po prostu lubisz
                        zadymy i udowadniasz , ze spokoj na forum cię nie interesuje.taki po prostu
                        kłotliwy, wredny typek.
                        SZEŚĆ - nie zaciekawiasz mnie, nie intrygujesz, nie bawisz - jesteś dla mnie
                        rozmówcą malo interesującym, żaden twoj post mnie jeszcze nie zatrzymał w
                        żadnej zadumie, nie rośmieszył. ani nic. już wole sloggana czy zdziche. czasem
                        walną co zabawnego albo wpadną w dół przez siebie samych wykopan.
                        SIEDEM - jesteś agresywny i autorytarny, niesprawiedliwy, /dowód - agresywne
                        rozmowy z poznaniakami, napady na nowych gości forum, ktorzy kulturalnie
                        wyznają co im sie tu nie podoba/ a próbujesz kreowac się na obiektywnego
                        rozjemcę, miłosnika porządku i spokoju.
                        OSIEM - biorąc powyższe rzeczy pod uwagę niechetnie gadam z tobą, bo uwazam cię
                        za glupiego facia, a ja takich nie lubię. gdybys był choc
                        smieszny................................ale i to nie. żałosnyś tylko.
                        teraz więc wiesz już jaką mordęgą jest dla mnie pisanin do ciebie w  kolejnym
                        już  wątku. robiłem to tylko dlatego, zes mnie zaczepił kolejny raz wyciągając
                        na dodatek idiotyczne i nieprawdziwe wnioski z mej wypowiedzi.
                        • Gość: Warschau Re: pan laga dla warszała /w celu powtórki-utrwal IP: 195.116.201.* 18.07.02, 10:35
                          Gość portalu: pan_laga napisał(a):

                          > czemu pan laga się, męczy, gdy z warszałem gada /skrócona powtorka, bo
                          warszał
                          > zapomniał/
                          >
                          > a więc zniechęca mnie twoja niekumatość - to RAZ /dowody na niekumatość twą w
                          > twych wypowiedziach w tem i innych wątkach/
                          > DWA - najpierw cos chlapniesz, a następnie się tego wypierasz. żeby było
                          > śmieszniej,potrafisz w tym samym wątku, tego samego dnia coś rzygnąć i
                          > jednocześnie wypierać się wymiotów. /dowody - w wątku do mnie kierowanym
                          > wyganiałeś mnie stąd. powiedzialem, ze nie masz prawa mnie wypędzać. ty
                          > odrzekłeś, iż mnie nigdy nie wypędzałeś. ja zacytowałem samego ciebie z góry
                          > wątku, gdzie wyraźnie mnie wypędzasz. ty dalej w zaparte................../
                          > drugi przykład  w innym wątku - mówisz, ze  gdybym siedzial cicho, to ściany
                          > nie byłyby paćkane -  logiczne rozumując to to samo, co zarzut , ze winien
                          > malowania ścian jestem ja. nastepnie sie tego wypierasz, ze tak własnie
                          > uznałeś. niekonsekwencja, brak logiki, wstyd za własne słowa, kłamliwość./
                          > TRZY - to wspomniana na początku twa upierdliwość, zbaczanie z tematu wątku
                          > tylko po to, by się mnie uczepić.
                          > CZTERY - wqrwia mnie twój nick.nie, ja nie będę szukal po archiwum twych
                          > tłumaczeń, bo mam je w dupie. nie interesują mnie. interesują mnie fakty i
                          > wrażenie jakie ten nick robi. daleki jestem od skrajnie narodowych poglądów,
                          > niemniej nazywanie w warszawie warszawy z niemiecka budzi me złe skojarzenia.
                          > mam prawo tak kojarzyć. uwazam twoj nick za wielce niesmaczny i uznaję, ze
                          ktos
                          >
                          > kto podpisuje sie takim nickiem, jest bezmyslny.
                          > PIĘĆ - latasz za mną, strofujesz mnie czy klnę czy nie - ot, po prostu lubisz
                          > zadymy i udowadniasz , ze spokoj na forum cię nie interesuje.taki po prostu
                          > kłotliwy, wredny typek.
                          > SZEŚĆ - nie zaciekawiasz mnie, nie intrygujesz, nie bawisz - jesteś dla mnie
                          > rozmówcą malo interesującym, żaden twoj post mnie jeszcze nie zatrzymał w
                          > żadnej zadumie, nie rośmieszył. ani nic. już wole sloggana czy zdziche.
                          czasem
                          > walną co zabawnego albo wpadną w dół przez siebie samych wykopan.
                          > SIEDEM - jesteś agresywny i autorytarny, niesprawiedliwy, /dowód - agresywne
                          > rozmowy z poznaniakami, napady na nowych gości forum, ktorzy kulturalnie
                          > wyznają co im sie tu nie podoba/ a próbujesz kreowac się na obiektywnego
                          > rozjemcę, miłosnika porządku i spokoju.
                          > OSIEM - biorąc powyższe rzeczy pod uwagę niechetnie gadam z tobą, bo uwazam
                          cię
                          >
                          > za glupiego facia, a ja takich nie lubię. gdybys był choc
                          > smieszny................................ale i to nie. żałosnyś tylko.
                          > teraz więc wiesz już jaką mordęgą jest dla mnie pisanin do ciebie w  kolejnym
                          > już  wątku. robiłem to tylko dlatego, zes mnie zaczepił kolejny raz
                          wyciągając
                          > na dodatek idiotyczne i nieprawdziwe wnioski z mej wypowiedzi.

                          Ble, ble,ble...Wszechwiedzący Mister Laga lituje się nad Warschauem i próbuje
                          mu wpoić swoje zasady myslenia i postrzegania świata...
                          Jakaż to syzyfowa praca...
                          • Gość: pan_laga Re: pan laga dla warszała /w celu powtórki-utrwal IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 19.07.02, 00:17
                            CZEMU nie chce mi się z tobą gadać /po raz trzeci, bo wciąż nie kumasz/

                            a więc zniechęca mnie twoja niekumatość - to RAZ /dowody na niekumatość twą w
                                                          > twych wypowiedziach w tem i innych wątkach/
                                                          > DWA - najpierw cos chlapniesz, a następnie się
                            tego wypierasz. żeby było
                                                          > śmieszniej,potrafisz w tym samym wątku, tego
                            samego dnia coś rzygnąć i
                                                          > jednocześnie wypierać się wymiotów. /dowody - w
                            wątku do mnie kierowanym
                                                          > wyganiałeś mnie stąd. powiedzialem, ze nie masz
                            prawa mnie wypędzać. ty
                                                          > odrzekłeś, iż mnie nigdy nie wypędzałeś. ja
                            zacytowałem samego ciebie z góry
                                                          > wątku, gdzie wyraźnie mnie wypędzasz. ty dalej
                            w zaparte................../
                                                          > drugi przykład  w innym wątku - mówisz, ze 
                            gdybym siedzial cicho, to ściany
                                                          > nie byłyby paćkane -  logiczne rozumując to to
                            samo, co zarzut , ze winien
                                                          > malowania ścian jestem ja. nastepnie sie tego
                            wypierasz, ze tak własnie
                                                          > uznałeś. niekonsekwencja, brak logiki, wstyd za
                            własne słowa, kłamliwość./
                                                          > TRZY - to wspomniana na początku twa
                            upierdliwość, zbaczanie z tematu wątku
                                                          > tylko po to, by się mnie uczepić.
                                                          > CZTERY - wqrwia mnie twój nick.nie, ja nie będę
                            szukal po archiwum twych
                                                          > tłumaczeń, bo mam je w dupie. nie interesują
                            mnie. interesują mnie fakty i
                                                          > wrażenie jakie ten nick robi. daleki jestem od
                            skrajnie narodowych poglądów,
                                                          > niemniej nazywanie w warszawie warszawy z
                            niemiecka budzi me złe skojarzenia.
                                                          > mam prawo tak kojarzyć. uwazam twoj nick za
                            wielce niesmaczny i uznaję, ze
                                                          ktos
                                                          >
                                                          > kto podpisuje sie takim nickiem, jest bezmyslny.
                                                          > PIĘĆ - latasz za mną, strofujesz mnie czy klnę
                            czy nie - ot, po prostu lubisz
                                                          > zadymy i udowadniasz , ze spokoj na forum cię
                            nie interesuje.taki po prostu
                                                          > kłotliwy, wredny typek.
                                                          > SZEŚĆ - nie zaciekawiasz mnie, nie intrygujesz,
                            nie bawisz - jesteś dla mnie
                                                          > rozmówcą malo interesującym, żaden twoj post
                            mnie jeszcze nie zatrzymał w
                                                          > żadnej zadumie, nie rośmieszył. ani nic. już
                            wole sloggana czy zdziche.
                                                          czasem
                                                          > walną co zabawnego albo wpadną w dół przez
                            siebie samych wykopan.
                                                          > SIEDEM - jesteś agresywny i autorytarny,
                            niesprawiedliwy, /dowód - agresywne
                                                          > rozmowy z poznaniakami, napady na nowych gości
                            forum, ktorzy kulturalnie
                                                          > wyznają co im sie tu nie podoba/ a próbujesz
                            kreowac się na obiektywnego
                                                          > rozjemcę, miłosnika porządku i spokoju.
                                                          > OSIEM - biorąc powyższe rzeczy pod uwagę
                            niechetnie gadam z tobą, bo uwazam
                                                          cię
                                                          >
                                                          > za glupiego facia, a ja takich nie lubię.
                            gdybys był choc
                                                          > smieszny................................ale i
                            to nie. żałosnyś tylko.
                                                          > teraz więc wiesz już jaką mordęgą jest dla mnie
                            pisanin do ciebie w  kolejnym
                                                          > już  wątku. robiłem to tylko dlatego, zes mnie
                            zaczepił kolejny raz
                                                          wyciągając
                                                          > na dodatek idiotyczne i nieprawdziwe wnioski z
                            mej wypowiedzi.
                                                          
                            amen
                            pan laga



                      • Gość: Warschau Re: cz II / Z czego słyną ............... IP: 195.116.201.* 18.07.02, 10:33
                        Gość portalu: pan_laga napisał(a):

                        > bo mam cie w dupie.

                        I nawzajem...

                        > /`nie` z czasownikami, panie warszałle, piszemy oddzielnie/


                        A może spacja mi się nie kliknęła Panie Miodek?
                        A zdania tak na marginesie zaczynamy z wielkiej litery...Zreszta jak nazwy
                        własne i parę innych rzeczy...

                        P.S. A kiedy Ty Laga zrozumiesz, ze jesteś tylko i wyłacznie zarozumiałym
                        ćwokiem?
                    • Gość: Warschau Re: Z czego słyną i z czym Ci się kojarzy Warszaw IP: 195.116.201.* 18.07.02, 10:29
                      Gość portalu: pan_laga napisał(a):

                      >
                      > na poczatek: kurwa, ty nawet nie wiesz, jak ja mam dość twego dopierdalania
                      się
                      >
                      > do mnie. jak mnie to nudzi.

                      Nawet nie chce mi się dalej tych Twoich moralizatorskich gadek
                      czytać...Znudziły mnie do bólu...Zrozum Laga - Bogiem nie jesteś...A jaki
                      jesteś - początek Twojego tekstu mówi sam za siebie...

                      Weź to pod rozwagę...

                      p.S. A jak coś Ci się nie podoba - nikt Cię nie zmusza do odwiedzania tego
                      forum... :-))))
                • Gość: Kasia Re: Z czego słyną i z czym Ci się kojarzy Warszaw IP: 157.25.164.* 17.07.02, 17:44
                  Cóż, znam wielu fantastycznych Warszawiaków. I tych rodowitych, i tych
                  napływowych. Ale zawsze przy pytaniach o skojarzenia, pierwsze nasuwają się
                  negatywne wspomnienia. Nigdy nie zapomnę zachowania ludzi, którzy przyjechali
                  swoimi WXX XXX nad pewne malownicze (i czyste)jezioro na Mazurach. Po
                  wyładowaniu klamotów rozpoczęli kąpiel w jeziorze. Cytat: "Misiu, jaka fajna
                  woda, podaj szampon". Misiu podał szampon, a potem jeszcze proszek do prania,
                  płyn do zmywania itp. Po trzech dniach woda w jeziorze nie nadawała się do
                  kąpieli. Na zwróconą uwagę "turyści" odpowiedzieli, że to jest ich sprawa, co
                  robią na swoim urlopie (i to, że robią pranie z całego miesiąca w jeziorze;
                  może im wtedy na Ursynowie wodę wyłączyli?). Komentarze na temat "wsiowej
                  prowincji" też się posypały. Po ich wyjeździe posprzątanie plaży
                  zajęło "prowincji" ok. 2 godzin.

                  Ale to tylko jeden taki przypadek. Wszystkie inne kontakty z Warszawą były (i
                  są) o.k.
          • Gość: jucha Re: Z czego słyną i z czym Ci się kojarzy Warszaw IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 17.07.02, 15:43
            Gość portalu: Warschau napisał(a):

            > Gość portalu: pan_laga napisał(a):
            >
            > > cechą wielu warszawiaków jest świadome lub podświadome traktowanie ludzi w
            > w-
            > > wie nieurodzonych, jako osobników niższego rzędu oraz przypisywanie im swy
            > ch
            > > własnych wad.
            >
            > A czy Ty Lago czasem a nawet często nie postępujesz właśnie w ten sposób?
            Tyle,
            >
            > ze masz nie co inne kryteria...
            > :-))))

            Warhoł, Warhoł znuw się kłucisz ? Buchachacha. Warhoł jak sie kłucisz to fajno
            jest bo cos ise dizeje.Ciagle sie po niemiecku podpisujesz szwabku ? Jaie sa
            twoje patriotyczne kryteria Warhoł ? Szwabskie
            • Gość: Warschau Re: Z czego słyną i z czym Ci się kojarzy Warszaw IP: 195.116.201.* 17.07.02, 15:47
              Gość portalu: jucha napisał(a):

              > Warhoł, Warhoł znuw się kłucisz ? Buchachacha. Warhoł jak sie kłucisz to
              fajno
              > jest bo cos ise dizeje.Ciagle sie po niemiecku podpisujesz szwabku ? Jaie sa
              > twoje patriotyczne kryteria Warhoł ? Szwabskie

              Wiesz co Ci powiem? Goń się...Z takimi palantami nawet nie chce mi sie
              dyskutować!
              A ty swojego nicka skąd wytrzasnołeś? Za często w pysk dostawałeś i "jucha" ci
              z nosa leciała?
              • pan_laga Re: Z czego słyną i z czym Ci się kojarzy Warszaw 22.07.02, 22:55
                Gość portalu: Warschau napisał(a):

                > Gość portalu: jucha napisał(a):
                >
                > > Warhoł, Warhoł znuw się kłucisz ? Buchachacha. Warhoł jak sie kłucisz to
                > fajno
                > > jest bo cos ise dizeje.Ciagle sie po niemiecku podpisujesz szwabku ? Jaie
                > sa
                > > twoje patriotyczne kryteria Warhoł ? Szwabskie
                >
                > Wiesz co Ci powiem? Goń się...Z takimi palantami nawet nie chce mi sie
                > dyskutować!
                > A ty swojego nicka skąd wytrzasnołeś? Za często w pysk dostawałeś i "jucha"
                ci
                > z nosa leciała?

                `wytrzasnąłeś`
                amen
                pan laga
        • Gość: moler Re: Z czego słyną i z czym Ci się kojarzy Warszaw IP: *.bci.net.pl 15.07.02, 11:23
          Gość portalu: pan_laga napisał(a):

          > Gość portalu: olo napisał(a):
          >
          > >
          > > A może to ptasie pstrzenie w każdym wątku to właśnie nasza, warszawska
          > > przywara? Tyle tego elementu napływowego, który musi się "wykazać"...
          >
          > cechą wielu warszawiaków jest świadome lub podświadome traktowanie ludzi w w-
          > wie nieurodzonych, jako osobników niższego rzędu oraz przypisywanie im swych
          > własnych wad.
          > amen
          > pan laga
          > /idę spać/



          Drogi Lago,

          a Twoją cechą jest przypisywanie Warszawiakom swoich własnych kompleksów,
          jednym słowem...wielkie głupoty czasami gadasz...:-)

          Pozdrawiam
          • Gość: pan_laga Re: Z czego słyną i z czym Ci się kojarzy Warszaw IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 16.07.02, 00:07

            > Drogi Lago,
            >
            > a Twoją cechą jest

            ale to nie jest wątek o moich cechach. ja nie jestem warszawiaczkiem.

            przypisywanie Warszawiakom swoich własnych kompleksów,
            > jednym słowem...wielkie głupoty czasami gadasz...:-)
            >
            > Pozdrawiam

            otóz to. za co ty mnie atakujesz i obrażasz , faciu ? za to , ze mam własne
            zdanie na jakiś temat ?
            osmiel się powiedzieć co poniektóremu warszawiakowi to, co pół polski powtarza
            i co sam sądzisz, a zaraz usłyszysz osobistą zjebkę. denko. po prostu
            należałoby swe opinie skrywać albo tez mieć tylko pozytywne oceny dla całej w-
            wy i wszystkich jej mieszkańców - wtedy moze bedzie szansa, ze ci jeden z
            warszawiaczków pysznych nie wyszczeka iżeś zakompleksiony i głupoty piszesz.
            denko po wtóre.
            amen
            pan laga
            • Gość: moler Re: Z czego słyną i z czym Ci się kojarzy Warszaw IP: *.bci.net.pl 16.07.02, 08:50
              Gość portalu: pan_laga napisał(a):

              >
              > > Drogi Lago,
              > >
              > > a Twoją cechą jest
              >
              > ale to nie jest wątek o moich cechach. ja nie jestem warszawiaczkiem.
              >
              > przypisywanie Warszawiakom swoich własnych kompleksów,
              > > jednym słowem...wielkie głupoty czasami gadasz...:-)
              > >
              > > Pozdrawiam
              >
              > otóz to. za co ty mnie atakujesz i obrażasz , faciu ? za to , ze mam własne
              > zdanie na jakiś temat ?
              > osmiel się powiedzieć co poniektóremu warszawiakowi to, co pół polski
              powtarza
              > i co sam sądzisz, a zaraz usłyszysz osobistą zjebkę. denko. po prostu
              > należałoby swe opinie skrywać albo tez mieć tylko pozytywne oceny dla całej w-
              > wy i wszystkich jej mieszkańców - wtedy moze bedzie szansa, ze ci jeden z
              > warszawiaczków pysznych nie wyszczeka iżeś zakompleksiony i głupoty piszesz.
              > denko po wtóre.
              > amen
              > pan laga



              Drogi Lago,

              uparcie powtarzam, że czasami (w tym wątku wyjątkowo często) głupoty piszesz.
              Znam Cię jako forumowicza (trudno Cię nie znać) i wyrobiłem sobie o Tobie pewne
              własne, prywatne zdanie...Często sprawiasz wrażenie ostoi prawdy i istoty
              zacięcie walczącej z zakłamaniem i stereotypami, ale niespodziewanie sam w
              stereotypach utkwiłeś, co bliskie jest fałszu jaki, rzecz jasna nie zawsze, z
              Ciebie wypływa.
              Też nie jestem rodowitym Warszawiakiem (mieszkam w tym mieście zaledwie 4
              lata), zresztą prawdziwych Warszawiaków, jak sam wiesz jest na lekarstwo. Znam
              jednak kilku rodowitych i tych przyszywanych (jak ja...hehe) i szczerze mówiąc
              ciągle są to Ci sami ludzie. Ludzie, z którymi można się dogadać bez większych
              problemów, ludzie bardzo życzliwi i sympatyczni, więc proszę, nie ulegajmy
              jakimś durnym, wyimaginowanym stereotypom, bo wszystkie one wychodzą właśnie z
              kompleksów ludzi małych. Kiedyś również buntowałem się, gdy ktoś mówił o tych
              kompleksach, aż doświadczyłem na własnej skórze, że takie zjawisko rzeczywiście
              istnieje.

              Pozdrawiam
              • Gość: pan_laga Re: Z czego słyną i z czym Ci się kojarzy Warszaw IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 16.07.02, 19:47
                Gość portalu: moler napisał(a):


                >
                >
                > Drogi Lago,
                >
                > uparcie powtarzam, że czasami (w tym wątku wyjątkowo często) głupoty piszesz.

                co jest głupotą w tem wątku ?
                moze konkrety podasz ?
                co było w innych głupotami ?
                ponieważ nie zaznaczasz, ze te głupoty moje domniemane, to Twój sąd osobisty,
                mniemam, ze chodzić moze o jakies obiektywne prawdy.jakie jest źródło tych
                prawd obietywnych ? skąd to wiesz, iż, obiektywnie rzecz biorąc, pisuję głupoty
                ?
                no i konkrety, konkrety, konkrety - co jest takie głupie bardzo ?


                > Znam Cię jako forumowicza (trudno Cię nie znać) i wyrobiłem sobie o Tobie
                pewne
                >
                > własne, prywatne zdanie...

                no ale co mnie moze obchodzić zdanie Twoje ?
                zwłaszcza, ze rzucasz obraźliwe ogólniki i nie podajesz przykładów.
                po co mi o tym mówisz w tym wątku,m ktorego tematem jest w-wa i warszwiacy ?
                /a ponadto zmieniasz i zmieniasz te nicki.........../
                zauważ - ja nie rzucam pod Twym adresem ogólnych, negatywnych haseł.

                Często sprawiasz wrażenie ostoi prawdy i istoty
                > zacięcie walczącej z zakłamaniem i stereotypami,

                ale ja nie jestem tematem wątku. co do ostoi jednak, to ciekawe co mówisz i
                skąd wiesz, ze, obiektywnie, jak rozumiem, sprawiam takie wrażenie. to chyba
                dobrze raczej...............

                ale niespodziewanie sam w
                > stereotypach utkwiłeś, co bliskie jest fałszu jaki, rzecz jasna nie zawsze, z
                > Ciebie wypływa.

                ale ja nie jestem tematem wątku.
                skąd ten, obiektywny, jak rozumiem, sąd, ze utkwiłem ?
                albo, ze coś ze mnie nie wypływa ?


                > Też nie jestem rodowitym Warszawiakiem (mieszkam w tym mieście zaledwie 4
                > lata),

                ale co mnie to obchodzi ?
                /`warszawiakiem` - z małej/

                zresztą prawdziwych Warszawiaków,


                /`warszawiaków `- z małej - ech ta twoja cześć dla w-wy............./


                jak sam wiesz jest na lekarstwo.

                nie wiem. nie widziałem statystyk. słyszalem na forum, ale nie wiem na czym się
                opierano. opinia paru ludzi z forum, to dla mnie z a mało.

                Znam
                > jednak kilku rodowitych i tych przyszywanych (jak ja...hehe)

                ale co mnie to obchodzi. to Twoja jest sprawa.

                i szczerze mówiąc
                > ciągle są to Ci sami ludzie. Ludzie, z którymi można się dogadać bez
                większych
                > problemów, ludzie bardzo życzliwi i sympatyczni,

                ale co mnie obchodzą Twe znajomości ?

                więc proszę, nie ulegajmy
                > jakimś durnym, wyimaginowanym stereotypom,

                ale czemu mówisz w liczbie mnogiej pierwszej osoby ?
                ja nie ulegam stereotypom. gdybym nim ulegal, powtarzalbym, ze wszyscy
                warszawiacy to pyszałki.
                jesli Ty zaś, ulegasz stereotypom, to walcz z tym, jesli Ci się stereotypy nie
                podobają albo nie walcz, jeśli Ci się podobają.
                dla mnie nieważne, co zrobisz, bo mnie nie mozesz obchodzić.
                nie znam Cię. no i nie jesteś tematem wątku.

                bo wszystkie one wychodzą właśnie z
                > kompleksów ludzi małych.

                ale co mnie to obchodzi ? ja wszedlem w wątek n/t w-wy. a jak chcesz o psycho-,
                socjologii, to może z innego forum skorzystaj.


                Kiedyś również buntowałem się, gdy ktoś mówił o tych
                > kompleksach, aż doświadczyłem na własnej skórze, że takie zjawisko
                rzeczywiście
                >
                > istnieje.

                ale powiedz, co mogą mnie obchodzić Twoje zwierzenia o młodzieńczych buntach ?
                nawet nie wiem, co mam powiedziec - że przykro mi, iż nie wiedziales, ze masz
                kompleksy ? nie jest mi przykro. nie znam Cię. marnuję czas odpowiadając Ci, bo
                piszesz nie na temat.


                >
                > Pozdrawiam
                amen
                pan laga
    • Gość: Bor'ka Re: Z czego słyną i z czym Ci się kojarzy Warszaw IP: *.katowice.tpnet.pl / *.umultowo.sdi.tpnet.pl 14.07.02, 14:37
      No ...sprobuje cos milego o Warszawce powiedziec.
      Dla odmiany i w koncu to nasi sasiedzi.
      Warszawiacy sa nieslychanie przedsiebiorczy, szczegolnie do zarabiania
      pieniedzy.
      To duzy plus.
      Zoliborski Separatysta Bor'ka.
      • Gość: pan_laga Re: Z czego słyną i z czym Ci się kojarzy Warszaw IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 16.07.02, 00:26
        Gość portalu: Bor'ka napisał(a):

        > No ...sprobuje cos milego o Warszawce powiedziec.
        > Dla odmiany i w koncu to nasi sasiedzi.
        > Warszawiacy sa nieslychanie przedsiebiorczy, szczegolnie do zarabiania
        > pieniedzy.
        > To duzy plus.
        > Zoliborski Separatysta Bor'ka.

        w takim razie ja też zostanę żoliborskim separatystą. tak będzie najlepiej, tem
        bardziej, że u żoliborzan charakterystycznych cech wielu warszawiaków, jak
        dotąd, nie stwierdziłem.wręcz przeciwnie. to, co oni tu ze mną wyrabiają,
        zakrawa na cuda jakieś.
        amen
        pan laga
    • eela Re: Z czego słyną i z czym Ci się kojarzy Warszaw 14.07.02, 22:59
      Ja słyszałam powiedzenie: "porusza sie jak warszawiak po Polsce"
      • Gość: Niech Re: Z czego słyną i z czym Ci się kojarzy Warszaw IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 14.07.02, 23:01
        Mocne. Za mocne. Boli.
        • eela Re: Z czego słyną i z czym Ci się kojarzy Warszaw 15.07.02, 08:54
          Tak, mocno powiedziane i ja też odczułam to niemiło, jak połączenie kpiny z
          niechęcią.
    • Gość: Warschau Re: Z czego słyną i z czym Ci się kojarzy Warszaw IP: 195.116.201.* 15.07.02, 10:20
      Gość portalu: NN-ski napisał(a):

      > Czytałem kiedys taki wątek na innym forum był bardzo śmieszny i pouczający
      > może my również dzięki temu się pośmiejemy, a chodzi mi mianowicie o przywary
      > i skojarzenia z czym Ci się kojarzy Warszawiak.
      > - słyszałe kiedyś jak o ludziach z Wawy mówili "krawaty".
      > Jeżeli znasz coś fajnego napisz Pozdrawiam.

      Mówili "krawaciarze" i "cwaniaki" albo "charakterne chłopaki"...Czasem duzo
      jest w tym prawdy, szczególnie odnośnie co niektórych przedstawicieli Naszego
      miasta...

      A tak na marginesie...Dla mnie typową "wizualizacją" takiego "krawaciarza" jest
      aktor Buczkowski Zbigniew (oczywiście bez urazy Panie Zbyszku)...Szczególnie w
      serialu "Dom"...
      • herya Re: Z czego słyną i z czym Ci się kojarzy Warszaw 15.07.02, 17:15
        Nie nie nie. "Krawaciarz" i "krawaciarstwo" to synonim "japiszon"
        i "japiszoństwo", zjawisko znane też jako "kadra menedżerska międzynarodowych
        korporacji". "Krawaciarzem" to jest Krzysztof Ibisz co najwyżej,w wydaniu
        oficjalnym. Zbigniew Buczkowski to zupełnie inny klimat (określany
        jako "skórzana kurtka").
        • Gość: Warschau Re: Z czego słyną i z czym Ci się kojarzy Warszaw IP: 195.116.201.* 16.07.02, 10:02
          herya napisała:

          > Nie nie nie. "Krawaciarz" i "krawaciarstwo" to synonim "japiszon"
          > i "japiszoństwo", zjawisko znane też jako "kadra menedżerska międzynarodowych
          > korporacji". "Krawaciarzem" to jest Krzysztof Ibisz co najwyżej,w wydaniu
          > oficjalnym. Zbigniew Buczkowski to zupełnie inny klimat (określany
          > jako "skórzana kurtka").

          Teraz to moze i do "yapiszonów" takie okreslenie i pasuje, ale
          kiedyś "krawaciarzami" nazywano warszawiaków także ze wzgledu na specyficzną
          modę, której charakterystycznym i obowiązkowym elementem był krawat i kratka
          (deseń materiału np. garnituru)...
          A tak na marginesie tzw. "młodzież" nazywano "bikiniarzami"...chodziło tu o
          tzw. "niebieski ptaki"...
          • Gość: jucha Re: Z czego słyną i z czym Ci się kojarzy Warszaw IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 17.07.02, 15:47
            Gość portalu: Warschau napisał(a):

            > herya napisała:
            >
            > > Nie nie nie. "Krawaciarz" i "krawaciarstwo" to synonim "japiszon"
            > > i "japiszoństwo", zjawisko znane też jako "kadra menedżerska międzynarodow
            > ych
            > > korporacji". "Krawaciarzem" to jest Krzysztof Ibisz co najwyżej,w wydaniu
            >
            > > oficjalnym. Zbigniew Buczkowski to zupełnie inny klimat (określany
            > > jako "skórzana kurtka").
            >
            > Teraz to moze i do "yapiszonów" takie okreslenie i pasuje, ale
            > kiedyś "krawaciarzami" nazywano warszawiaków także ze wzgledu na specyficzną
            > modę, której charakterystycznym i obowiązkowym elementem był krawat i kratka
            > (deseń materiału np. garnituru)...
            > A tak na marginesie tzw. "młodzież" nazywano "bikiniarzami"...chodziło tu o
            > tzw. "niebieski ptaki"...
            Warchoł ty staruchu
            • Gość: Warschau Re: Z czego słyną i z czym Ci się kojarzy Warszaw IP: 195.116.201.* 17.07.02, 15:51
              Gość portalu: jucha napisał(a):

              > Warchoł ty staruchu

              Jucha Ty intelektualny dewiancie...(o ile wiesz co to znaczy)
    • Gość: proto Re: Z czego słyną i z czym Ci się kojarzy Warszaw IP: *.man.polbox.pl 15.07.02, 11:53
      Z czego??
      - Na pewno z braku kultury jazdy samochodem bo to najbardziej widać; nie mam
      nic przeciwko temu, że w W-wie jeżdżą 3 razy szybciej niż dopuszczalna prędkość
      to ich sprawa i tych co do tego miasta się odważą przyjechać. Natomiast poza W-
      wą nie są u siebie.
      - z tego, że jest ich wszędzie pełno. Gdziekolwiek się nie ruszysz widać w-ską
      rejestrację.
      - z tego, że na wszystko co poza w-wą mówią -prowincja-. To już nie czasy
      arystokracji.
      - z tego, że powinni oddać dług jaki zaciągnęli na odbudowe tego miasta.
      A poza tym to i tak nie chce mi się na ten temat gadać
      - z tego, że uważają, że to miasto jest tylko dla nich.
      A tak na prawdę, to prawdziwych Warszawiaków to jest tylko garstka.
      Reszta to powojenny napływ dlatego tak trudno powiedzieć jakie jest
      statystyczny warszawiak. Ich po prostu nie ma.
      Proto


      • Gość: Warschau Re: Z czego słyną i z czym Ci się kojarzy Warszaw IP: 195.116.201.* 15.07.02, 12:10
        Gość portalu: proto napisał(a):

        > Z czego??
        > - Na pewno z braku kultury jazdy samochodem bo to najbardziej widać; nie mam
        > nic przeciwko temu, że w W-wie jeżdżą 3 razy szybciej niż dopuszczalna
        prędkość
        >
        > to ich sprawa i tych co do tego miasta się odważą przyjechać. Natomiast poza
        W-
        > wą nie są u siebie.

        Ech..nie raz i nie dwa było to tłumaczone...A tak na marginesie - a moze to w
        innych miastach jeżdżą ludzie jak "ciapciaki"?


        > - z tego, że jest ich wszędzie pełno. Gdziekolwiek się nie ruszysz widać w-
        ską
        >
        > rejestrację.

        No wiesz...w Warszawie codziennie jeździ coś ok. 2 mln. samochodów,
        zarejestrowanych jest grubo ponad 2 mln...
        Poza tym np. w Twoim mieście może sie zdarzyć, ze samochodem (służbowym z
        warszawską rejestracją) jeździ Twój krajan...

        > - z tego, że na wszystko co poza w-wą mówią -prowincja-. To już nie czasy
        > arystokracji.

        A ja nic takiego nie słyszałem...Predzej coś takiego usłyszysz w Poznaniu, np.
        że jesteś z Polski B, którą Polska A czyli Poznań i Wielkopolska utrzymuje...

        > - z tego, że powinni oddać dług jaki zaciągnęli na odbudowe tego miasta.

        Ten temat też juz był wielokrotnie "wałkowany"....

        > A poza tym to i tak nie chce mi się na ten temat gadać
        > - z tego, że uważają, że to miasto jest tylko dla nich.

        A ty jak myslisz o swoim mieście - tak z ciekawości?

        > A tak na prawdę, to prawdziwych Warszawiaków to jest tylko garstka.

        Troszkę jeszcze ich zostało....

        > Reszta to powojenny napływ dlatego tak trudno powiedzieć jakie jest
        > statystyczny warszawiak. Ich po prostu nie ma.

        A moze częśc tego "napływu" stanowili Twoi krajanie? I to moze oni "wyrabiają"
        taką a nie inną renomę warszawiakom?

        > Proto

        Warschau
        • Gość: proto Re: Z czego słyną i z czym Ci się kojarzy Warszaw IP: *.man.polbox.pl 15.07.02, 13:19
          Gość portalu: Warschau napisał(a):

          > Ech..nie raz i nie dwa było to tłumaczone.
          I jak widać nic nie pomogło

          >..A tak na marginesie - a moze to w innych miastach jeżdżą ludzie
          jak "ciapciaki"?

          Nie

          > A ja nic takiego nie słyszałem...Predzej coś takiego usłyszysz w Poznaniu,
          np.
          > że jesteś z Polski B, którą Polska A czyli Poznań i Wielkopolska utrzymuje...

          Nie prawda.

          > Ten temat też juz był wielokrotnie "wałkowany"....
          >
          > > A poza tym to i tak nie chce mi się na ten temat gadać
          > > - z tego, że uważają, że to miasto jest tylko dla nich.
          >
          > A ty jak myslisz o swoim mieście - tak z ciekawości?

          > > A tak na prawdę, to prawdziwych Warszawiaków to jest tylko garstka.
          >
          > Troszkę jeszcze ich zostało....

          >
          > > Reszta to powojenny napływ dlatego tak trudno powiedzieć jakie jest
          > > statystyczny warszawiak. Ich po prostu nie ma.
          >
          > A moze częśc tego "napływu" stanowili Twoi krajanie? I to moze
          oni "wyrabiają" taką a nie inną renomę warszawiakom?

          Nie.

          > > Proto
          >
          > Warschau



          Proto
        • Gość: proto Re: Z czego słyną i z czym Ci się kojarzy Warszaw IP: *.man.polbox.pl 15.07.02, 13:23
          Gość portalu: Warschau napisał(a):

          > Ech..nie raz i nie dwa było to tłumaczone.
          I jak widać nic nie pomogło

          >..A tak na marginesie - a moze to w innych miastach jeżdżą ludzie
          jak "ciapciaki"?

          Nie

          > A ja nic takiego nie słyszałem...Predzej coś takiego usłyszysz w Poznaniu,
          np.
          > że jesteś z Polski B, którą Polska A czyli Poznań i Wielkopolska utrzymuje...

          Nie prawda.

          > Ten temat też juz był wielokrotnie "wałkowany"....
          >
          > > A poza tym to i tak nie chce mi się na ten temat gadać
          > > - z tego, że uważają, że to miasto jest tylko dla nich.
          >
          > A ty jak myslisz o swoim mieście - tak z ciekawości?

          > > A tak na prawdę, to prawdziwych Warszawiaków to jest tylko garstka.
          >
          > Troszkę jeszcze ich zostało....

          >
          > > Reszta to powojenny napływ dlatego tak trudno powiedzieć jakie jest
          > > statystyczny warszawiak. Ich po prostu nie ma.
          >
          > A moze częśc tego "napływu" stanowili Twoi krajanie? I to moze
          oni "wyrabiają" taką a nie inną renomę warszawiakom?

          Nie.

          > > Proto
          >
          > Warschau



          Proto
          • Gość: Warschau Re: Z czego słyną i z czym Ci się kojarzy Warszaw IP: 195.116.201.* 15.07.02, 13:40
            Gość portalu: proto napisał(a):

            > Gość portalu: Warschau napisał(a):
            >
            > > Ech..nie raz i nie dwa było to tłumaczone.
            > I jak widać nic nie pomogło

            Bo to nie lezy w gestii mieszkańców miasta...

            >
            > >..A tak na marginesie - a moze to w innych miastach jeżdżą ludzie
            > jak "ciapciaki"?
            >
            > Nie


            A moze jednak?

            >
            > > A ja nic takiego nie słyszałem...Predzej coś takiego usłyszysz w Poznaniu,
            >
            > np.
            > > że jesteś z Polski B, którą Polska A czyli Poznań i Wielkopolska utrzymuje
            > ...
            >
            > Nie prawda.

            A własnie prawda...Smutna, bo smutna, ale...

            >
            > > Ten temat też juz był wielokrotnie "wałkowany"....
            > >
            > > > A poza tym to i tak nie chce mi się na ten temat gadać
            > > > - z tego, że uważają, że to miasto jest tylko dla nich.
            > >
            > > A ty jak myslisz o swoim mieście - tak z ciekawości?
            >
            > > > A tak na prawdę, to prawdziwych Warszawiaków to jest tylko garstka.
            > >
            > > Troszkę jeszcze ich zostało....
            >
            > >
            > > > Reszta to powojenny napływ dlatego tak trudno powiedzieć jakie jest
            > > > statystyczny warszawiak. Ich po prostu nie ma.
            > >
            > > A moze częśc tego "napływu" stanowili Twoi krajanie? I to moze
            > oni "wyrabiają" taką a nie inną renomę warszawiakom?
            >
            > Nie.

            A skąd jestes taki pewny, ze części tego "napływu" nie stanowili Twoi krajanie?
            A tak właściwie - skąd jestes?

            >
            > > > Proto
            > >
            > > Warschau
            >
            >
            >
            > Proto

            Ponownie Warschau
            • Gość: proto Re: Z czego słyną i z czym Ci się kojarzy Warszaw IP: *.man.polbox.pl 15.07.02, 14:03
              z prowincji i wcale mi do w-wy nie śpieszno
              • Gość: Warschau Re: Z czego słyną i z czym Ci się kojarzy Warszaw IP: 195.116.201.* 15.07.02, 14:09
                Gość portalu: proto napisał(a):

                > z prowincji

                Ty to powiedziałeś...Ale skoro tak twierdzisz....Cóż, to Twój problem....

                > i wcale mi do w-wy nie śpieszno

                Ani zapewne Warszawie do Ciebie również....:-))))))

                Pozdrowienia...i trochę więcej optymizmu w myśleniu o Warszawie...
                • proto Re: Z czego słyną i z czym Ci się kojarzy Warszaw 15.07.02, 14:18

                  > Ty to powiedziałeś...Ale skoro tak twierdzisz....Cóż, to Twój problem....
                  >
                  To nie problem, to szczęście

                  > Ani zapewne Warszawie do Ciebie również....:-))))))
                  To nie ma znaczenia.

                  >
                  > Pozdrowienia...i trochę więcej optymizmu w myśleniu o Warszawie...
                  Ależ mi go nie brakuje.
                  Rownież pozdrawiam.
                  Proto
    • Gość: łezka Re: Z czego słyną i z czym Ci się kojarzy Warszaw IP: *.iry.warszawa.supermedia.pl 15.07.02, 13:25
      Mnie się kojarzy z "pańską skórką" i gorącymi pyzami na Bazarze Różyckiego
    • Gość: cancel Re: Z czego słyną i z czym Ci się kojarzy Warszaw IP: *.supermedia.pl 15.07.02, 15:14
      mi sie Warszawa kojarzy z okresleniem ludzi mieszkajacych
      na Mazurach. Gdy tam bylam jakis czas temu, nazywali oni
      przyjezdzajacych tam Warszawiakow "kapsle". Po malym
      wywiadzie lokalnym znam przyczyne - mnostwo Warszawki tam
      przyjezdzajacej to a) jadacy z kretynskimi predkosciami
      po kretych mazurskich drogach pseudokierowcy, b)
      nastawiajacy radio na full pseudoletnicy, c) szastajacy
      kasa na prawo i lewo "miastowi", patrzacy na miejscowych
      z wyzszoscia. Serio. Na pewno, przyjezdzaja tez tam
      normalni ludzie, ale tych nienormalnych bardziej widac.

      Cancel (serwer kaze mi sie logowac za kazdym podejsciem,
      dziala z fatalna predkoscia, wiec pisze jako gosc. Wrrrr)

      PS Czy na tym forum zawsze sa takie "mile" wymiany zdan
      jak tutaj? Jestem tu dosc nowa i pytam z ciekawosci...
      • Gość: Warschau Re: Z czego słyną i z czym Ci się kojarzy Warszaw IP: 195.116.201.* 15.07.02, 17:01
        Gość portalu: cancel napisał(a):

        > PS Czy na tym forum zawsze sa takie "mile" wymiany zdan
        > jak tutaj? Jestem tu dosc nowa i pytam z ciekawosci...

        Co miałaś na myśli pisząc - "miłe" wymiany zdań?
        • cancel Re: Z czego słyną i z czym Ci się kojarzy Warszaw 15.07.02, 18:53
          ogolne wrazenie po dyskusji - a Warszawiacy maja sklonnosc do przypisywania
          innym swoich kompleksow, a ty i ty to gadasz glupoty, a ty i ty to z prowincji..
          • Gość: pan_laga Re: Z czego słyną i z czym Ci się kojarzy Warszaw IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 16.07.02, 00:34
            cancel napisała:

            > ogolne wrazenie po dyskusji - a Warszawiacy maja sklonnosc do przypisywania
            > innym swoich kompleksow, a ty i ty to gadasz glupoty, a ty i ty to z
            prowincji.
            > .

            jesli w w-wie warszawiak zapyta Cię o w-wę, a Ty powiesz, ze jest coś, co Ci
            się nie podoba, albo, ze warszawiacy bywają be, to wtedy faktycznie - masz
            kompleksy, jestes z prowincji,element napływowy, który wszystko psuje, burak,
            czereśniak, głupio gadasz. i już.
            amen
            pan laga
            • cancel Re: Z czego słyną i z czym Ci się kojarzy Warszaw 16.07.02, 12:49
              to mi sie w Wawie NIE PODOBA. Jestem elementem naplywowym
              czy mam kompleksy? :D
      • Gość: olo Re: Z czego słyną i z czym Ci się kojarzy Warszaw IP: *.chello.pl 15.07.02, 19:02
        Gość portalu: cancel napisał(a):

        >
        > PS Czy na tym forum zawsze sa takie "mile" wymiany zdan
        > jak tutaj? Jestem tu dosc nowa i pytam z ciekawosci...

        Takie, albo i nieraz gorsze. Niestety.
    • Gość: cancel Re: Z czego słyną i z czym Ci się kojarzy Warszaw IP: *.supermedia.pl 15.07.02, 15:15
      mi sie Warszawa kojarzy z okresleniem ludzi mieszkajacych
      na Mazurach. Gdy tam bylam jakis czas temu, nazywali oni
      przyjezdzajacych tam Warszawiakow "kapsle". Po malym
      wywiadzie lokalnym znam przyczyne - mnostwo Warszawki tam
      przyjezdzajacej to a) jadacy z kretynskimi predkosciami
      po kretych mazurskich drogach pseudokierowcy, b)
      nastawiajacy radio na full pseudoletnicy, c) szastajacy
      kasa na prawo i lewo "miastowi", patrzacy na miejscowych
      z wyzszoscia. Serio. Na pewno, przyjezdzaja tez tam
      normalni ludzie, ale tych nienormalnych bardziej widac.

      Cancel (serwer kaze mi sie logowac za kazdym podejsciem,
      dziala z fatalna predkoscia, wiec pisze jako gosc. Wrrrr)

      PS Czy na tym forum zawsze sa takie "mile" wymiany zdan
      jak tutaj? Jestem tu dosc nowa i pytam z ciekawosci...
    • thesims Re: Z czego słyną i z czym Ci się kojarzy Warszaw 16.07.02, 09:31
      moja kolezanka ktorej rodzice mieli pensjonat w gorach, mowi ze jako dziecko
      zawsze bala sie Warszawiakow, bo byli zawsze bardzo glosni, wymagajacy,
      spontaniczni, zywiolowi i bardzo na luzie. Mieli tez za zwyczaj duzo wiecej
      kasy niz inni.
    • default Re: mam pytanie.... 16.07.02, 10:56
      Jaki to jest "prawdziwy warszawiak"? Bo tu się przewija w dyskusji ta sprawa,
      że takich prawdziwych to jest niewielu, że większość mieszkańców W-wy
      to "napływ"....Co decyduje o prawdziwej "warszawskości"? Mnie kiedyś mój mąż
      wytknął, że nie jestem "prawdziwą" warszawianką, bo moi rodzice zamieszkali tu
      dopiero zaraz po wojnie, a jego się w Warszawie urodzili. No, ale ja też się tu
      urodziłam, więc kimże jestem jak nie warszawianką? częstochowianką, jak mama ?
      A czy mama jest częstochowianką (gdzie się urodziła i mieszkała do wojny), czy
      już warszawianką, gdzie mieszka już ponad 50 lat?
      Czy bycie prawdziwym warszawiakiem to kwestia stażu, urodzenia, pochodzenia, a
      może jeszcze czego innego?
      • Gość: Warschau Re: mam pytanie.... IP: 195.116.201.* 16.07.02, 11:33
        default napisała:

        > Jaki to jest "prawdziwy warszawiak"? Bo tu się przewija w dyskusji ta sprawa,
        > że takich prawdziwych to jest niewielu, że większość mieszkańców W-wy
        > to "napływ"....Co decyduje o prawdziwej "warszawskości"? Mnie kiedyś mój mąż
        > wytknął, że nie jestem "prawdziwą" warszawianką, bo moi rodzice zamieszkali
        tu
        > dopiero zaraz po wojnie, a jego się w Warszawie urodzili. No, ale ja też się
        tu
        >
        > urodziłam, więc kimże jestem jak nie warszawianką? częstochowianką, jak mama ?
        > A czy mama jest częstochowianką (gdzie się urodziła i mieszkała do wojny),
        czy
        > już warszawianką, gdzie mieszka już ponad 50 lat?
        > Czy bycie prawdziwym warszawiakiem to kwestia stażu, urodzenia, pochodzenia,
        a
        > może jeszcze czego innego?

        Tu nie o staż chodzi i nawet pochodzenie (choć to jest chyba ważne) ale o
        mentalność i podejście do tego miasta...Spójrz na przykład Jerzego
        Waldorffa...Poznaniaka z urodzenia warszawiaka z wyboru, który tak Warszawę
        ukochał, ze teraz jest uznawany za jednego ze najznakomitszych
        warszawiaków...Tutaj też chciał zostać pochowany...I właśnie choćby z jego
        historii mozna wyciągnąć pewne wnioski...Nie zawsze o tym, czy jestes
        warszawiakiem decyduje pochodzenie...Warszawiakiem trzeba chciec byc,
        warszawiakiem mozna się urodzić (rodząc się gdzie indziej)...Nie są
        warszawiakami ci, którzy Warszawy i innych warszawiaków nie szanują, traktuja
        Warszawę jako coś w rodzaju przystanku a jednocześnie chełpią sie tym, że w tej
        ze Warszawie mieszkają...
        • Gość: łezka Re: mam pytanie.... IP: *.iry.warszawa.supermedia.pl 16.07.02, 11:41
          ...a ja i Pan Jerzy Waldorf jesteśmy absolwentami tego samego LO!!!Może nam w
          szkole tę Miłość do Warszawy wbijali :-))
        • Gość: default Re: masz rację... IP: *.pekao.com.pl 16.07.02, 12:15
          Trzeba się po prostu warszawiakiem czuć, być tu "u siebie"...
          Pamiętasz może taką scenę z serialu "Dom", rozmowa w zatłoczonym pociągu,
          zmierzającym do zrujnowanej stolicy:
          - Ludzie, po co wy tam jedziecie, tam nic nie ma, kupa gruzu!
          - A pan po co jedzie?
          - Ja? Ja warszawiak jestem, to gdzie mam jechać?
          Zawsze mnie ta scena ogromnie wzrusza....
        • Gość: Zenith Re: mam pytanie.... IP: *.bci.net.pl 16.07.02, 13:46
          Gość portalu: Warschau napisał(a):

          > Tu nie o staż chodzi i nawet pochodzenie (choć to jest chyba ważne) ale o
          > mentalność i podejście do tego miasta...Spójrz na przykład Jerzego
          > Waldorffa...Poznaniaka z urodzenia warszawiaka z wyboru, który tak Warszawę
          > ukochał, ze teraz jest uznawany za jednego ze najznakomitszych
          > warszawiaków...Tutaj też chciał zostać pochowany...I właśnie choćby z jego
          > historii mozna wyciągnąć pewne wnioski...Nie zawsze o tym, czy jestes
          > warszawiakiem decyduje pochodzenie...Warszawiakiem trzeba chciec byc,
          > warszawiakiem mozna się urodzić (rodząc się gdzie indziej)...Nie są
          > warszawiakami ci, którzy Warszawy i innych warszawiaków nie szanują, traktuja
          > Warszawę jako coś w rodzaju przystanku a jednocześnie chełpią sie tym, że w
          tej
          >
          > ze Warszawie mieszkają...


          Waldorff w Poznaniu to chyba przez jakiś przypadek się urodził (może właśnie
          brzemienna mama tamtędy przejeżdzała....:-)))). Rodzina Waldorffów, w prostej
          linii od Jerzego, mieszkała i żyła w Warszawie wiele pokoleń przed narodzinami
          samego Jurka. Babka Waldorffa (nie pamiętam z której strony) była już bardzo
          znaną postacią w świecie warszawskiej cyganerii...
          Waldorff był skazany na Warszawę...:-)))
          • Gość: Warschau Re: mam pytanie.... IP: 195.116.201.* 16.07.02, 13:48
            Gość portalu: Zenith napisał(a):


            > Waldorff był skazany na Warszawę...:-)))


            Tym lepiej dla Warszawy i dla Nas! :-)))
            • Gość: pan_laga ojoj , war-hau,hau............................ IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 18.07.02, 16:07
              Gość portalu: Warschau napisał(a):

              Nawet nie chce mi się dalej tych Twoich moralizatorskich gadek
              czytać...Znudziły mnie do bólu...Zrozum Laga - Bogiem nie jesteś...A jaki
              jesteś - początek Twojego tekstu mówi sam za siebie...

              Weź to pod rozwagę...

              p.S. A jak coś Ci się nie podoba - nikt Cię nie zmusza do odwiedzania tego
              forum... :-))))

              >Stosunkowo Szybko Sklerotyzujący War-hau, hau ,
              >no i co z ciebie za kolo ?
              TWIERDZISZ, ZE CIE NUDZĘ, ale zaczynasz gadki ze mną, wyciągając mnie co rusz
              na pobocza wątków. ja ciebie nie zaczepiam zaś nigdy i na od wątków odejscie
              nie namawiam.
              TWIERDZISZ, ZE LUBISZ ROZMOWY NA ARGUMENTY, a gdy takie ode mnie dostajesz,
              pryskasz jak zając potrafiąc sugerowac jedynie, zem cham.
              TWIERDZISZ, ŻEM BÓG, ale ja o sobie nadmieniam tylko w kółko, iżem nie Bóg, a
              zwykły cham i bydle.
              czy zaś nie ty czasem robisz Boga z siebie przesuwając morze do szczecina ?
              czy nie ty robisz Boga, bo wszak nie ja nadprzyrodzone prawa sobie przypisuję
              do odgadywania ile lat masz, gdzie mieszkasz, czem będziesz się chwalił i jak
              się zachowasz na ojcowiźnie. 
              nie ja też uznaję, ze mam prawo wyganiac stąd niejednego i niejedną, która mi
              się nie podoba.
              nie ja, uznaję, ze mam prawo opieprzać adminów za to, ze wywalają umieszczony
              przez mnie link do pornografii.
              ja, gdy mam wąty do postepków admina, proszę go uprzejmie, by to i owo wyjaśnił
              i , gdy  twe głupie pretensje są slusznie olewane,  moje zostają uwzględniane,
              a  ja przepraszany przez stołka.
              nie ja wypowiadam się w imieniu narodów świata.
              ja zawsze mówię o własnych opiniach.
              nie ja wyzywam gości tego forum już od progu od wieśniaków.
              zarzucasz mi chamstwo, bo rzucam mięchem, gdy gadam z idiotami i zgadza się -
              ja cham tym większy, im większy rozmówcy kretynizm i zaczepność.
              ale czy na to winien uwage zwracać mi cham, jak ty, który potrafi wejsc na
              forum poznań i , do pokazania wyższości w-wy nad poznaniem, wyśmiewać śmierć
              aktorki na malcie ?
              mam nadzieję, ze jako osoba totalnie mną znudzona, na ten post nie odpowiesz,
              przestaniesz już czepiac się mnie i spróbujesz przeczytac cudze posty ze
              zrozumieniem, nim rzucisz sie na kogoś w obronie polskiej stolicy, ktorą lubisz
              zwać, jak ją hitlerowcy zwali.
              amen
              pan laga
              /nie rozumiesz znaczenia słowa `morał.` nie podobasz mi się ty, a ty nie jesteś
              całym forum./
              • Gość: Warschau Re: ojoj , laga........................... IP: 195.116.201.* 18.07.02, 16:55
                Gość portalu: pan_laga napisał(a):

                > >Stosunkowo Szybko Sklerotyzujący War-hau, hau ,
                > >no i co z ciebie za kolo ?
                > TWIERDZISZ, ZE CIE NUDZĘ, ale zaczynasz gadki ze mną, wyciągając mnie co rusz
                > na pobocza wątków. ja ciebie nie zaczepiam zaś nigdy i na od wątków odejscie
                > nie namawiam.
                > TWIERDZISZ, ZE LUBISZ ROZMOWY NA ARGUMENTY, a gdy takie ode mnie dostajesz,
                > pryskasz jak zając potrafiąc sugerowac jedynie, zem cham.
                > TWIERDZISZ, ŻEM BÓG, ale ja o sobie nadmieniam tylko w kółko, iżem nie Bóg, a
                > zwykły cham i bydle.
                > czy zaś nie ty czasem robisz Boga z siebie przesuwając morze do szczecina ?
                > czy nie ty robisz Boga, bo wszak nie ja nadprzyrodzone prawa sobie przypisuję
                > do odgadywania ile lat masz, gdzie mieszkasz, czem będziesz się chwalił i jak
                > się zachowasz na ojcowiźnie. 
                > nie ja też uznaję, ze mam prawo wyganiac stąd niejednego i niejedną, która mi
                > się nie podoba.
                > nie ja, uznaję, ze mam prawo opieprzać adminów za to, ze wywalają umieszczony
                > przez mnie link do pornografii.
                > ja, gdy mam wąty do postepków admina, proszę go uprzejmie, by to i owo
                wyjaśnił
                >
                > i , gdy  twe głupie pretensje są slusznie olewane,  moje zostają
                uwzględniane,
                > a  ja przepraszany przez stołka.
                > nie ja wypowiadam się w imieniu narodów świata.
                > ja zawsze mówię o własnych opiniach.
                > nie ja wyzywam gości tego forum już od progu od wieśniaków.
                > zarzucasz mi chamstwo, bo rzucam mięchem, gdy gadam z idiotami i zgadza się -
                > ja cham tym większy, im większy rozmówcy kretynizm i zaczepność.
                > ale czy na to winien uwage zwracać mi cham, jak ty, który potrafi wejsc na
                > forum poznań i , do pokazania wyższości w-wy nad poznaniem, wyśmiewać śmierć
                > aktorki na malcie ?
                > mam nadzieję, ze jako osoba totalnie mną znudzona, na ten post nie odpowiesz,
                > przestaniesz już czepiac się mnie i spróbujesz przeczytac cudze posty ze
                > zrozumieniem, nim rzucisz sie na kogoś w obronie polskiej stolicy, ktorą
                lubisz
                >
                > zwać, jak ją hitlerowcy zwali.
                > amen
                > pan laga
                > /nie rozumiesz znaczenia słowa `morał.` nie podobasz mi się ty, a ty nie
                jesteś
                >
                > całym forum./


                Ble, ble, ble...Musiałes się znów napocić biedaku pisząc na tego wstrętnego
                Warschaua...I nie zwymiotowałeś przy tym?

                P.S. Ciekawe jaka jest geneza Twojego nicka? Czyzby coś zwiazanego z pewnym
                męskim kompleksem?
                • Gość: pan_laga kolego warchoł IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 19.07.02, 00:26


                  CZEMU nie chce mi się z tobą gadać /po raz czwarty, bo wciąż nie kumasz/

                  a więc zniechęca mnie twoja niekumatość - to RAZ /dowody na niekumatość twą w
                                                > twych wypowiedziach w tem i innych wątkach/
                                                > DWA - najpierw cos chlapniesz, a następnie się
                  tego wypierasz. żeby było
                                                > śmieszniej,potrafisz w tym samym wątku, tego
                  samego dnia coś rzygnąć i
                                                > jednocześnie wypierać się wymiotów. /dowody - w
                  wątku do mnie kierowanym
                                                > wyganiałeś mnie stąd. powiedzialem, ze nie masz
                  prawa mnie wypędzać. ty
                                                > odrzekłeś, iż mnie nigdy nie wypędzałeś. ja
                  zacytowałem samego ciebie z góry
                                                > wątku, gdzie wyraźnie mnie wypędzasz. ty dalej
                  w zaparte................../
                                                > drugi przykład  w innym wątku - mówisz, ze 
                  gdybym siedzial cicho, to ściany
                                                > nie byłyby paćkane -  logiczne rozumując to to
                  samo, co zarzut , ze winien
                                                > malowania ścian jestem ja. nastepnie sie tego
                  wypierasz, ze tak własnie
                                                > uznałeś. niekonsekwencja, brak logiki, wstyd za
                  własne słowa, kłamliwość./
                                                > TRZY - to wspomniana na początku twa
                  upierdliwość, zbaczanie z tematu wątku
                                                > tylko po to, by się mnie uczepić.
                                                > CZTERY - wqrwia mnie twój nick.nie, ja nie będę
                  szukal po archiwum twych
                                                > tłumaczeń, bo mam je w dupie. nie interesują
                  mnie. interesują mnie fakty i
                                                > wrażenie jakie ten nick robi. daleki jestem od
                  skrajnie narodowych poglądów,
                                                > niemniej nazywanie w warszawie warszawy z
                  niemiecka budzi me złe skojarzenia.
                                                > mam prawo tak kojarzyć. uwazam twoj nick za
                  wielce niesmaczny i uznaję, ze
                                                ktos
                                                >
                                                > kto podpisuje sie takim nickiem, jest bezmyslny.
                                                > PIĘĆ - latasz za mną, strofujesz mnie czy klnę
                  czy nie - ot, po prostu lubisz
                                                > zadymy i udowadniasz , ze spokoj na forum cię
                  nie interesuje.taki po prostu
                                                > kłotliwy, wredny typek.
                                                > SZEŚĆ - nie zaciekawiasz mnie, nie intrygujesz,
                  nie bawisz - jesteś dla mnie
                                                > rozmówcą malo interesującym, żaden twoj post
                  mnie jeszcze nie zatrzymał w
                                                > żadnej zadumie, nie rośmieszył. ani nic. już
                  wole sloggana czy zdziche.
                                                czasem
                                                > walną co zabawnego albo wpadną w dół przez
                  siebie samych wykopan.
                                                > SIEDEM - jesteś agresywny i autorytarny,
                  niesprawiedliwy, /dowód - agresywne
                                                > rozmowy z poznaniakami, napady na nowych gości
                  forum, ktorzy kulturalnie
                                                > wyznają co im sie tu nie podoba/ a próbujesz
                  kreowac się na obiektywnego
                                                > rozjemcę, miłosnika porządku i spokoju.
                                                > OSIEM - biorąc powyższe rzeczy pod uwagę
                  niechetnie gadam z tobą, bo uwazam
                                                cię
                                                >
                                                > za glupiego facia, a ja takich nie lubię.
                  gdybys był choc
                                                > smieszny................................ale i
                  to nie. żałosnyś tylko.
                                                > teraz więc wiesz już jaką mordęgą jest dla mnie
                  pisanin do ciebie w  kolejnym
                                                > już  wątku. robiłem to tylko dlatego, zes mnie
                  zaczepił kolejny raz
                                                wyciągając
                                                > na dodatek idiotyczne i nieprawdziwe wnioski z
                  mej wypowiedzi.
                                                
                  amen
                  pan laga




                  • Gość: Warschau Re: kolego warchołowaty lago IP: 195.116.201.* 19.07.02, 09:33
                    Jestes straaaasznie monotonny...Uaaaa...ziewać się chce....
                    • Gość: pan_laga warchoł IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 19.07.02, 21:30
                      Gość portalu: Warschau napisał(a):

                      > Jestes straaaasznie monotonny...Uaaaa...ziewać się chce....



                      czemu pan laga się, męczy, gdy z warszałem gada /skrócona powtorka, bo warszał
                                                    zapomniał/
                                                    
                                                    a więc zniechęca mnie twoja niekumatość - to RAZ
                      /dowody na niekumatość twą w
                                                    twych wypowiedziach w tem i innych wątkach/
                                                    DWA - najpierw cos chlapniesz, a następnie się
                      tego wypierasz. żeby było
                                                    śmieszniej,potrafisz w tym samym wątku, tego
                      samego dnia coś rzygnąć i
                                                    jednocześnie wypierać się wymiotów. /dowody - w
                      wątku do mnie kierowanym
                                                    wyganiałeś mnie stąd. powiedzialem, ze nie masz
                      prawa mnie wypędzać. ty
                                                    odrzekłeś, iż mnie nigdy nie wypędzałeś. ja
                      zacytowałem samego ciebie z góry
                                                    wątku, gdzie wyraźnie mnie wypędzasz. ty dalej w
                      zaparte................../
                                                    drugi przykład  w innym wątku - mówisz, ze 
                      gdybym siedzial cicho, to ściany
                                                    nie byłyby paćkane -  logiczne rozumując to to
                      samo, co zarzut , ze winien
                                                    malowania ścian jestem ja. nastepnie sie tego
                      wypierasz, ze tak własnie
                                                    uznałeś. niekonsekwencja, brak logiki, wstyd za
                      własne słowa, kłamliwość./
                                                    TRZY - to wspomniana na początku twa
                      upierdliwość, zbaczanie z tematu wątku
                                                    tylko po to, by się mnie uczepić.
                                                    CZTERY - wqrwia mnie twój nick.nie, ja nie będę
                      szukal po archiwum twych
                                                    tłumaczeń, bo mam je w dupie. nie interesują
                      mnie. interesują mnie fakty i
                                                    wrażenie jakie ten nick robi. daleki jestem od
                      skrajnie narodowych poglądów,
                                                    niemniej nazywanie w warszawie warszawy z
                      niemiecka budzi me złe skojarzenia.
                                                    mam prawo tak kojarzyć. uwazam twoj nick za
                      wielce niesmaczny i uznaję, ze ktos
                                                    kto podpisuje sie takim nickiem, jest bezmyslny.
                                                    PIĘĆ - latasz za mną, strofujesz mnie czy klnę
                      czy nie - ot, po prostu lubisz
                                                    zadymy i udowadniasz , ze spokoj na forum cię nie
                      interesuje.taki po prostu
                                                    kłotliwy, wredny typek.
                                                    SZEŚĆ - nie zaciekawiasz mnie, nie intrygujesz,
                      nie bawisz - jesteś dla mnie
                                                    rozmówcą malo interesującym, żaden twoj post mnie
                      jeszcze nie zatrzymał w
                                                    żadnej zadumie, nie rośmieszył. ani nic. już wole
                      sloggana czy zdziche. czasem
                                                    walną co zabawnego albo wpadną w dół przez siebie
                      samych wykopan.
                                                    SIEDEM - jesteś agresywny i autorytarny,
                      niesprawiedliwy, /dowód - agresywne
                                                    rozmowy z poznaniakami, napady na nowych gości
                      forum, ktorzy kulturalnie
                                                    wyznają co im sie tu nie podoba/ a próbujesz
                      kreowac się na obiektywnego
                                                    rozjemcę, miłosnika porządku i spokoju.
                                                    OSIEM - biorąc powyższe rzeczy pod uwagę
                      niechetnie gadam z tobą, bo uwazam cię
                                                    za glupiego facia, a ja takich nie lubię. gdybys
                      był choc
                                                    smieszny................................ale i to
                      nie. żałosnyś tylko.
                                                    teraz więc wiesz już jaką mordęgą jest dla mnie
                      pisanin do ciebie w  kolejnym
                                                    już  wątku. robiłem to tylko dlatego, zes mnie
                      zaczepił kolejny raz wyciągając
                                                    na dodatek idiotyczne i nieprawdziwe wnioski z
                      mej wypowiedzi.
          • thesims Re: mam pytanie.... 16.07.02, 14:49
            Gość portalu: Zenith napisał(a):
            >
            >
            > Waldorff w Poznaniu to chyba przez jakiś przypadek się urodził (może właśnie
            > brzemienna mama tamtędy przejeżdzała....:-)))). Rodzina Waldorffów, w prostej
            > linii od Jerzego, mieszkała i żyła w Warszawie wiele pokoleń przed
            narodzinami
            > samego Jurka. Babka Waldorffa (nie pamiętam z której strony) była już bardzo
            > znaną postacią w świecie warszawskiej cyganerii...
            > Waldorff był skazany na Warszawę...:-)))

            Waldorff spedzil dziecinstwo w majatku rodzicow w Wielkopolsce, potem przeniosl
            sie do Poznania aby pojsc do szkoly, najpierw mieszkal na stancji a potem z
            matka. (o ile sobie dobrze przypominam)
    • robertrobert1 Re: Z czego słyną i z czym Ci się kojarzy Warszaw 18.07.02, 19:36
      Niestety nic smiesznego nie powiem. Jak mysle o Warszawie i o warszawiakach to
      płakać mi się chce. Miasto totalnie rozpierdolone, pobudowane bez ładu i
      składu, każdy ciągnie w swoją stronę, Samochody wszędzie: na ulicy, na
      chodnikach, na przejściach, na ścieżkach rowerowych, na trawnikach pod
      klatkami, w parkach itd... A ludzie totalnie egoistyczni, bez kultury, Zadnego
      zainteresowania sprawami społecznymi; piliby tylko piwo ( zwłaszcza w ogródkach
      diecięcych ), oglądali TVpudlo, robili zakupy... A gdzie zabawa, rozmowa,
      spacery, uprzejmość!!! Czy to są tylko puste słowa? LUDZIE!!! Jak ja tęsknię za
      Skandynawią czy też Austrią! Tam uprzejmość i kultura jest na porządku
      dziennym! Rowerzysta jest panem na drodze a nie zawalidrogą! Ach... Szkoda
      gadać...
      • Gość: Piotr Re: Z czego słyną i z czym Ci się kojarzy Warszaw IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 18.07.02, 19:49
        no wyładuj swoją agresje, jeszcze, jeszcze, przekonmy sie co można powiedzieć o
        mieście o którym sie nie ma pojęcia, przekopiuj teraz i rzuć po forach innych
        miast, to ci dopiero ulży...
        • Gość: pan_laga Re: Z czego słyną i z czym Ci się kojarzy Warszaw IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 19.07.02, 00:30
          Gość portalu: Piotr napisał(a):

          > no wyładuj swoją agresje, jeszcze, jeszcze, przekonmy sie co można powiedzieć
          o
          >
          > mieście o którym sie nie ma pojęcia, przekopiuj teraz i rzuć po forach innych
          > miast, to ci dopiero ulży...

          mozesz powiedzieć, gdzie ta agresja ? w jakich konkretnie słowach ? to tylko
          jego opinia przecież. Ty możesz miec inną zupełnie. dlaczego posądzasz go o
          złośliwość z tego tylko powodu, ze negatwnie mówi o w-wie i warszawiakach ?
          amen
          pan laga
          • Gość: moler Re: Z czego słyną i z czym Ci się kojarzy Warszaw IP: 195.117.15.* 19.07.02, 10:09
            Gość portalu: pan_laga napisał(a):

            > Gość portalu: Piotr napisał(a):
            >
            > > no wyładuj swoją agresje, jeszcze, jeszcze, przekonmy sie co można powiedz
            > ieć
            > o
            > >
            > > mieście o którym sie nie ma pojęcia, przekopiuj teraz i rzuć po forach inn
            > ych
            > > miast, to ci dopiero ulży...
            >
            > mozesz powiedzieć, gdzie ta agresja ? w jakich konkretnie słowach ? to tylko
            > jego opinia przecież. Ty możesz miec inną zupełnie. dlaczego posądzasz go o
            > złośliwość z tego tylko powodu, ze negatwnie mówi o w-wie i warszawiakach ?
            > amen
            > pan laga


            Lago,

            a kogo to obchodzi? Dlaczego nie trzymasz się tematu? Dlaczego wykraczasz poza
            wątek?
            I jeszcze jedno...słyszałeś coś o pisowni nazw własnych? Mówi się o tym w
            szkole podstawowej...


            Serdecznie Cić pozdrawiam
            :-)

            Moler
            • Gość: pan_laga Re: Z czego słyną i z czym Ci się kojarzy Warszaw IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 19.07.02, 21:48
              Gość portalu: moler napisał(a):

              > Gość portalu: pan_laga napisał(a):
              >
              > > Gość portalu: Piotr napisał(a):
              > >
              > > > no wyładuj swoją agresje, jeszcze, jeszcze, przekonmy sie co można po
              > wiedz
              > > ieć
              > > o
              > > >
              > > > mieście o którym sie nie ma pojęcia, przekopiuj teraz i rzuć po forac
              > h inn
              > > ych
              > > > miast, to ci dopiero ulży...
              > >
              > > mozesz powiedzieć, gdzie ta agresja ? w jakich konkretnie słowach ? to tyl
              > ko
              > > jego opinia przecież. Ty możesz miec inną zupełnie. dlaczego posądzasz go
              > o
              > > złośliwość z tego tylko powodu, ze negatwnie mówi o w-wie i warszawiakach
              > ?
              > > amen
              > > pan laga
              >
              >
              > Lago,
              >
              > a kogo to obchodzi? Dlaczego nie trzymasz się tematu? Dlaczego wykraczasz
              poza
              > wątek?
              > I jeszcze jedno...słyszałeś coś o pisowni nazw własnych? Mówi się o tym w
              > szkole podstawowej...
              >
              >
              > Serdecznie Cić pozdrawiam
              > :-)
              >
              > Moler

              a Ty znów nie na temat.
              wszak wyraźnie widać, ze nie ja wykroczyłem. Ty to zrobiłes, warchoł, kolega,
              ktory o agresji nadwać zaczął............nie mogąc usunąć postów nie na temat,
              ustosunkowuje sie do nich. koniec .kropka.
              amen
              pan laga
              • Gość: moler Re: Z czego słyną i z czym Ci się kojarzy Warszaw IP: 195.117.15.* 22.07.02, 08:47
                Gość portalu: pan_laga napisał(a):

                > Gość portalu: moler napisał(a):
                >
                > > Gość portalu: pan_laga napisał(a):
                > >
                > > > Gość portalu: Piotr napisał(a):
                > > >
                > > > > no wyładuj swoją agresje, jeszcze, jeszcze, przekonmy sie co moż
                > na po
                > > wiedz
                > > > ieć
                > > > o
                > > > >
                > > > > mieście o którym sie nie ma pojęcia, przekopiuj teraz i rzuć po
                > forac
                > > h inn
                > > > ych
                > > > > miast, to ci dopiero ulży...
                > > >
                > > > mozesz powiedzieć, gdzie ta agresja ? w jakich konkretnie słowach ? t
                > o tyl
                > > ko
                > > > jego opinia przecież. Ty możesz miec inną zupełnie. dlaczego posądzas
                > z go
                > > o
                > > > złośliwość z tego tylko powodu, ze negatwnie mówi o w-wie i warszawia
                > kach
                > > ?
                > > > amen
                > > > pan laga
                > >
                > >
                > > Lago,
                > >
                > > a kogo to obchodzi? Dlaczego nie trzymasz się tematu? Dlaczego wykraczasz
                > poza
                > > wątek?
                > > I jeszcze jedno...słyszałeś coś o pisowni nazw własnych? Mówi się o tym w
                > > szkole podstawowej...
                > >
                > >
                > > Serdecznie Cić pozdrawiam
                > > :-)
                > >
                > > Moler
                >
                > a Ty znów nie na temat.
                > wszak wyraźnie widać, ze nie ja wykroczyłem. Ty to zrobiłes, warchoł, kolega,
                > ktory o agresji nadwać zaczął............nie mogąc usunąć postów nie na
                temat,
                > ustosunkowuje sie do nich. koniec .kropka.
                > amen
                > pan laga



                :-)))))
                I znowu nie na temat...:-))))
                Coraz gorzej Ci idzie...:-)))) Forma spada...:-)))


                Pozdrówka
              • Gość: moler Re: Z czego słyną i z czym Ci się kojarzy Warszaw IP: 195.117.15.* 22.07.02, 08:47
                Gość portalu: pan_laga napisał(a):

                > Gość portalu: moler napisał(a):
                >
                > > Gość portalu: pan_laga napisał(a):
                > >
                > > > Gość portalu: Piotr napisał(a):
                > > >
                > > > > no wyładuj swoją agresje, jeszcze, jeszcze, przekonmy sie co moż
                > na po
                > > wiedz
                > > > ieć
                > > > o
                > > > >
                > > > > mieście o którym sie nie ma pojęcia, przekopiuj teraz i rzuć po
                > forac
                > > h inn
                > > > ych
                > > > > miast, to ci dopiero ulży...
                > > >
                > > > mozesz powiedzieć, gdzie ta agresja ? w jakich konkretnie słowach ? t
                > o tyl
                > > ko
                > > > jego opinia przecież. Ty możesz miec inną zupełnie. dlaczego posądzas
                > z go
                > > o
                > > > złośliwość z tego tylko powodu, ze negatwnie mówi o w-wie i warszawia
                > kach
                > > ?
                > > > amen
                > > > pan laga
                > >
                > >
                > > Lago,
                > >
                > > a kogo to obchodzi? Dlaczego nie trzymasz się tematu? Dlaczego wykraczasz
                > poza
                > > wątek?
                > > I jeszcze jedno...słyszałeś coś o pisowni nazw własnych? Mówi się o tym w
                > > szkole podstawowej...
                > >
                > >
                > > Serdecznie Cić pozdrawiam
                > > :-)
                > >
                > > Moler
                >
                > a Ty znów nie na temat.
                > wszak wyraźnie widać, ze nie ja wykroczyłem. Ty to zrobiłes, warchoł, kolega,
                > ktory o agresji nadwać zaczął............nie mogąc usunąć postów nie na
                temat,
                > ustosunkowuje sie do nich. koniec .kropka.
                > amen
                > pan laga



                :-)))))
                I znowu nie na temat...:-))))
                Coraz gorzej Ci idzie...:-)))) Forma spada...:-)))


                Pozdrówka
                • pan_laga Re: Z czego słyną i z czym Ci się kojarzy Warszaw 22.07.02, 23:07
                  Gość portalu: moler napisał(a):

                  dupka umyta ? majtasy wyprane ? nie ?! błąd.
                  pa
                  amen
                  pan laga
                  • Gość: Warschau Re: Z czego słyną i z czym Ci się kojarzy Warszaw IP: 195.116.201.* 23.07.02, 10:07
                    pan_laga napisał:

                    > dupka umyta ? majtasy wyprane ? nie ?! błąd.
                    > pa
                    > amen
                    > pan laga

                    Typowe dla Lagi, co to sie za Pana uważa...Tylko do takich słóweczek cos to
                    Amen średnio pasuje...
                  • Gość: moler Re: Z czego słyną i z czym Ci się kojarzy Warszaw IP: *.bci.net.pl 23.07.02, 10:18
                    pan_laga napisał:

                    > Gość portalu: moler napisał(a):
                    >
                    > dupka umyta ? majtasy wyprane ? nie ?! błąd.
                    > pa
                    > amen
                    > pan laga


                    Hihi...laga się denerwuje...ale ciągle denerwujesz się nie na temat (moja dupka
                    i moje majtasy nie są tematem tego wątku...hihi)


                    Pozdrówka
                    :-)))
    • Gość: jaccco Re: Z czego słyną i z czym Ci się kojarzy Warszaw IP: *.lech.kso.pl 19.07.02, 15:33
      Jak przez jakiś czas mieszkałem "za wodą", Warszawa kojarzyła mi się z
      czystością, porządkiem i urodą oraz dobrym smakiem jej mieszkanek.
    • Gość: Lechita z chamstwem i cwaniactwem sie kojarzy ten pasozyt IP: 211.191.12.* 22.07.02, 08:55
      • Gość: Warschau Re: z chamstwem i cwaniactwem sie kojarzy ten pas IP: 195.116.201.* 22.07.02, 09:36
        Lechita, jakiaś wena twórcza w ciebie wstapiła, czy co? A moze znów
        przedawkowałeś któryś z leków przypisanych od lekarza specjalisty?
    • Gość: qba Re: Z czego słyną i z czym Ci się kojarzy Warszaw IP: *.ely.pg.gda.pl 22.07.02, 16:34
      Niestety, Warszawiacy kojarzą mi się głównie z chamstwem, a konkretniej z
      chamstwem na drodze. Nie wiem, może w Warszawie są 3 razy szersze ulice i jest
      za dużo miejsc parkingowych, bo nagminne są sytuacje, że pan ze stolycy
      zapieprza po 3miescie ile fabryka dala, ma w dupie znaki, przepisy, nawet
      kierunkowskazu przy manewrach mu sie nie chce wlaczyc, zeby kierowca jadacy za
      nim bron Boze nie dowiedzial sie, ze zaraz zmieni pas. Zajezdzanie drogi,
      wpieprzanie sie na chama w kazda luke, to norma. A juz prawdziwa tragedia jest,
      jak trzeba zaparkowac: wtedy staje sie posrodku, zajmujac 2 miejsca, tak ze juz
      drugi samochod sie nie zmiesci.
      No a poza tym dochodzi jeszcze przekonanie o wyzszosci Wa-wy nad innymi
      miastami, bo to stolica przeciez.Tymczasem Warszawa to zwykle zadupie,
      pojedzcie sobie do Pragi, to zobaczycie, jak moze wygladac miasto stoleczne.
      No, ale jaki kraj, taka stolica.
      • zerwiec Re: Z czego słyną i z czym Ci się kojarzy Warszaw 22.07.02, 16:53
        Gość portalu: qba napisał(a):

        > Niestety, Warszawiacy kojarzą mi się głównie z chamstwem, a konkretniej z
        > chamstwem na drodze. Nie wiem, może w Warszawie są 3 razy szersze ulice i
        jest
        > za dużo miejsc parkingowych, bo nagminne są sytuacje, że pan ze stolycy
        > zapieprza po 3miescie ile fabryka dala, ma w dupie znaki, przepisy, nawet
        > kierunkowskazu przy manewrach mu sie nie chce wlaczyc, zeby kierowca jadacy
        za
        > nim bron Boze nie dowiedzial sie, ze zaraz zmieni pas. Zajezdzanie drogi,
        > wpieprzanie sie na chama w kazda luke, to norma. A juz prawdziwa tragedia
        jest,
        >
        > jak trzeba zaparkowac: wtedy staje sie posrodku, zajmujac 2 miejsca, tak ze
        juz
        >
        > drugi samochod sie nie zmiesci.
        > No a poza tym dochodzi jeszcze przekonanie o wyzszosci Wa-wy nad innymi
        > miastami, bo to stolica przeciez.Tymczasem Warszawa to zwykle zadupie,
        > pojedzcie sobie do Pragi, to zobaczycie, jak moze wygladac miasto stoleczne.
        > No, ale jaki kraj, taka stolica.



        Jesteśmy okrutnii...Tak się składa, że kilka miesięcy spędziłęm w
        Czechach....jak się okazuje Czesi tak samo psioczą na Prażan, jak w Polsce na
        Warszawiaków...:-))) A to, że wydaje im się, że oni z miasta a reszta to
        prowincja, a to, ze ąłmią przepisy drogowe, a to, ż eśmiecą...:-))) Zupełnie
        jak w Polsce, dlatego powyższy mail szczególnie mnie rozbawił...:-)))
        Przyznaję, zę na warszawskich ulocach czasami krew mnie zalewa. Co jakiś czas
        pojawia się jakiś palant, który zmienia pas bez uprzedzenia, kierowcy są jacyś
        niecierpliwi i nadmiernie używaja klaksonu, łąmią przepisy...nie jest to na
        szczęście normą, ale faktem, że jednak takie zjawisko istnieje...Zauważyłem, ż
        e największymi piratami na drodze, przynajmniej w Warszawie, są jednak
        taksówkarze. Mam wrażenie, z edopiero ich nie obchodzą żadne przepisy. Ostatnio
        jeden taki trąbił na mnie, z enie jadę na czerownym świetle, bo przecież między
        jednym a drugim samochodzem z ulicy prostopadłem jest aż 10 metrów...:-)))
        Najczęsciej jednak nie jest ostatecznie tak źle. Kierowcy w Warszawie potrafią
        również wpóścić kogoś z ulicy podporządkowanej, podziękowaćświatłąmi za taką
        przysługę lub też w ten sam sposób przeprosić, jeżeli zdaży się komuś zajechać
        drogę...
        Ponadto, zawsze staram się zajmowaćjak najmniej miejsa na parkingu pamiętając o
        innych, oi znajomi również tak postępują, więc zarzutu z powyższego maila nie
        rozumiem, mało tego, sprawia on wrażenie złośliwego i bezpodstawnego...


        Pozdrawiam
        • Gość: qba Re: Z czego słyną i z czym Ci się kojarzy Warszaw IP: *.ely.pg.gda.pl 27.07.02, 16:05

          Moj post byl zlosliwy, wiem o tym, ale niestety zawiera spostrzezenia dokonane
          na ulicach Gdanska. Nie twierdze, ze wszyscy kierowcy z Wa-wy sa tacy, jak
          napisalem. Ale jest ich wystarczająco duzo, zeby wyrobic stolicy taka a nie
          inna opinie. A juz najgorzej jest na trasie z Gdyni na Hel. Jak chcesz osiwiec
          w ciagu kilku godzin, to wybierz sie koniecznie wlasnym samochodem. Jakie tam
          rzeczy odchodza, stary, nie masz pojecia! Droga jest waska, malo prostych, ale
          nic to! Przeciez zawsze mozna wyprzedzic na zakrecie, moze nic nie nadjedzie! I
          w przewazajacej wiekszosci sa to ludzie z Wa-wy, bo plw Helski to jedno z
          waszych ulubionych miejsc. Oczywiscie wiem, ze w kazdym zakatku naszego
          pieknego kraju zdarzaja sie palanty za kierownica, to juz taka narodowa
          przypadlosc i pewnie nie nalezy tu stosowac uogolnien, bo sa krzywdzace. A w
          czechach, to prawda, w Pradze jezdza jak popierdoleni ;))

          Pozdrowienia
Pełna wersja