Marsz milczenia przeciwko przemocy w rodzinie

01.06.05, 23:38
POWIESIC GO ZA JAJA!
Takich tatusiow jak on powinno sie skazywac na smierc przez tortury! Bo sama
smierc to za malo. Nie ma przebaczenia.
Mam nadzieje ze w wiezieniu bedzie sie bil z silniejszymi od siebie, moze
zrozumie frajer jeden co to znaczy wyzywac sie na slabszych! Zreszta on nie
bedzie "sie bil", bo to jeden z tych co tylko kobiety potrafi uderzyc. Jak
pies normalnie, pogryzie drugiego jamnika, albo ratlerka miniaturke, ale jak
boxera widzi z daleka to ogon kuli i idzie oplotkami!
    • jotembi oby ten marsz coś zmienił... 02.06.05, 09:12
      ... przynajmniej lokalnie
      kochani pomysłodawcy i uczestnicy marszu, mam nadzieję że wasz protest
      przyniesie jakieś zmiany, że przynajmniej w waszej dzielnicy policja zacznie
      zwracać większą uwagę na przypadki przemocy w rodzinie
      a wam samym gratuluję dojrzałości - naprawdę jesteście super!
      • Gość: Czerwona_Świnia Ale naiwni... myślą, że TU się coś kiedyś zmieni.. IP: *.aster.pl / *.aster.pl 02.06.05, 10:51
        • jotembi Re: Ale naiwni... myślą, że TU się coś kiedyś zmi 02.06.05, 12:04
          gratuluje nicka, wyjątkowo elegancki i wyszukany
          a TU zmienia się jednak, szkoda że tego nie widzisz
          i na pewno ten konkretny marsz - plus to co się stało tam na Ochocie - zmieni
          podejście lokalnej policji do spraw rodzinnych z tego terenu
          a to już coś
    • Gość: a. Re: Marsz milczenia przeciwko przemocy w rodzinie IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 02.06.05, 16:31
      To czego powinna nas nauczyć tragedia tej rodziny, to po pierwsze, żeby nauczyć
      ofiary przemocy w rodzinie, by nie skrywały swojego dramatu, by nauczyły się
      mówić o tym, po drugie, by sąsiedzi mieli prawo i moralny obowiązek
      zawiadamiani odpowiednich instytucji, by podjęły sktueczne działania (nie wiem,
      jak można spać spokojnie, gdy za ścianą ktoś cierpi), po trzecie, by Kaczyński,
      który tak dobrze opłaca swoje służby ruszył je do skutecznej roboty!! i jeszcze
      by szkoła, do której uczęszczała ta dziewczyna nie uspokajała swojego sumienia
      poprzez organizację marszów lecz by była bardziej wrażliwa na los swoich
      wychowanków.
      • jotembi trochę przesadzasz 02.06.05, 18:14
        po pierwsze: ofiary przemocy w rodzinie boją się, wstydzą i nie wierzą w
        skuteczność własnych skarg
        ta tragedia niczego nie nauczy tych ludzi bo potwierdza tylko tą ich niewiarę
        po drugie: sąsiedzi mają prawo i moralny obowiązek zawiadamiać odpowiednie
        instytucje
        a że tego nie robią? cóż, albo obojętność albo znowu strach i niewiara w
        skuteczność interwencji
        jedna taka sprawa nic tu nie zmieni
        po trzecie: a co ma do tego kaczor?! nie lubię gościa i nie cenię, ale
        podpinanie policji pod jego kompetencje to poważne nadużycie
        i jeszcze czyli po czwarte: szkoła czy koledzy zamordowanej dziewczyny nie
        uspokajają swojego sumienia tylko protestują
        co to jest "wrażliwość na los wychowanków"? testy na wykrywaczu kłamstw czy
        może sprawdzanie przez pielęgniarkę czy dziecko (prawie dorosły zresztą) nie ma
        gdzieś siniaków?
        nie rozumiesz jak bardzo wstydzą się dzieci i młodzi ludzie z takich rodzin
        jeśli sami nic nie powiedzą albo nie mają np podbitego oka, to jak twoim
        zdaniem szkoła powinna okazywać tą "wrażliwość"?
        • Gość: r1 brac przyklad z innych krajow IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.06.05, 15:51
          powinno byc tak jak w usa tam policja na kazdy sygnal nawet od sasiada
          natychmiast jedzie i robi porzadek ze skur....wyprowadza z domu i ma skur...
          zakaz wejscia a nawet zblizania sie do domu nawet wtedy gdy dom jest jego
          chronia kobiete i dzieci a poza tym gdy ktokolwiek (nauczycielka ,
          pielegniarka,lekarz,sasiad) zauwazy slady pobicia u dziecka tez jest
          powiadamiana policja i opieka spoleczna a u nas co nic nikogo nie obchodzi
          kazdy ma w nosie przesiedziec w pracy co swoje a nie przejmowac sie dzieckiem
          ktoremu trzeba pomoc czy kobiecie ktora sobie nie radzi
    • Gość: RB Re: Marsz milczenia przeciwko przemocy w rodzinie IP: 212.76.39.* 05.06.05, 19:57
      organizowanie takiego protestu świadczy o silnej niezgodzie na taki stan
      rzeczy, o chęci przeciwdziałania, a bynajmniej nie jest okazaniem bezsilności,
      jak mieliśmy okazję zobaczyć w kurierze na tvp3 apel ten poszedł na całą
      polskę, był on więc odebrany tego dnia w umysłach kilku milionowej grupy
      odbiorców kuriera jako impuls, pokazujący, że to nie jest problem jednostkowy.
      Dotyczy on dużej grupy ludzi, młodzieży, z której wiele osóbnie wie gdzie
      szukać pomocy, wstydzą się tej sytuacji i ukrywają ją skrzętnie. Tą osobą może
      być każdy kolega, z ławki sąsiad, można ją znać wiele lat i nie wiedzieć.
      Dlatego tak bardzo istotną sprawą jest zakorzenianie w podświadomości
      ludzkiej, że ten problem ISTNIEJE. że władze stworzone w tym celu , nie
      spełniają swojej roli, że dzieci giną, ale ich życia nie odbiera im w tym
      przypadku nikt obcy tylko RODZIC! takich marszy powinno być
      więcej... a takich rodziców coraz mniej... /////// RB
Pełna wersja