Dodaj do ulubionych

warszawskie dania

17.07.02, 09:52
Przegladajac przewodnik Wiedzy i Zycia o Warszawie, zwrocilem uwage na strone
o daniach warszawskich, nie bylo tam nic charakterystycznego, czyli schabowy,
pierogi, zurek itp z jednym wyjatkiem "flaki po warszawsku z klopskikami" -
prawde mowiac pierwszy raz o tym slysze.
Czy Warszawa ma jakiech charakterystyczne dania? (np. udziec dzika po Kabacku)
Obserwuj wątek
    • d.z Re: warszawskie dania - wymyślajmy je !!! 17.07.02, 10:05
      Nawet jeśli ich nie ma to od czego nasza fantazja???
      Możemy przecież stworzyć sami tutaj warszawskie menu.
      np.
      - Kaczka z Międzylesia...
      - Zrazy po falenicku...
      - Klopsy białołęckie...
      itp. itd.
      ;-)
      • algirdas Re: warszawskie dania - wymyślajmy je !!! 17.07.02, 12:35
        d.z. napisał:

        > Nawet jeśli ich nie ma to od czego nasza fantazja???
        > Możemy przecież stworzyć sami tutaj warszawskie menu.
        > np.
        > - Kaczka z Międzylesia...
        > - Zrazy po falenicku...
        > - Klopsy białołęckie...
        > itp. itd.
        > ;-)

        Możemy stworzyć wiele przepisów, ale kuchnia warszawska, polska, niemiecka czy
        chińska wynika z tradycji i musi minąc ileśtam lat, żeby golonkę w piwie nazwać
        golonka po bawarsku, a nie golonka w piwie. Poza tym wszystkie proponowane
        wcześniej nazwy są "warszawskie" raczej urzędowo. Kabaty to niby Warszawa, ale
        jeszcze 20-lat temu podawane tam danie można by zaliczyć do kuchni regionu
        mazowieckiego. To samo z Międzylesiem, Falenicą itp. Pamietam, ze moja babcia
        robiła właśnie flaki po warszawsku z pulpetami z tartej bułki jakiegoś tłuszczu
        itp. Niestety tajemnica jej warszawskiej kuchni odeszła wraz z nią, ale chetnie
        bym odtworzył te pulpety w obecnej dobie. Mój dziadek za to z rozrzewnieniem
        wspominał przedwojenne kotlety schabowe u "braci Jabłkowskich", które były
        wielkie i podawane z kapustą. Do warszawskich dań zaliczam również "zrazy
        zawijane" w środku z wędzonym boczkiem, grzybkami i kiszonym ogórkiem. Typową
        potrawą warszawskich Lukullusów był też "śledź po japońsku" z jabłkiem,
        jajkiem, na plastrze ogórka kwaszonego. ( i pół litra na dodatek). Mmmm, mniam.
        Ryby po warszawsku to właściwie kuchnia żydowska, gdyż kultura
        kulinarna "narodu wybranego" przenikała do "polsko-mieszczańskich" kuchni.
        To jest dla mnie "warszawska kuchnia", a nie np."przejechana kaczka z mostu
        Grota".
        Pzdr
        Algirdas
        • tassman Re: warszawskie dania - wymyślajmy je !!! 17.07.02, 12:38
          Lepiej nie jadac typowych warszawskich dań

          tassman:)
        • sloggi warszawskie dania 17.07.02, 12:53
          1/Flaki z pulpetami

          Flaczki na ostro z dużą ilością majeranku i pieprzu, a pulpety z mielonego
          mięsa z tartą bułką ( proporcje 1 do 3 ).

          2/Pyzy z mięsem w rosole.

          Pyzy duże nadziewane mieszanym mięsem z dudami ( podroby ) pływające w dość
          tłustym rosole z dużą ilością kopru.

          3/Schaboszczak w kapuście z młodemi kartoflami

          Warszawski schaboszak jest pod koniec smażenia polany rozkłóconym jajkiem i po
          położeniu na talerzu na niego kładzie się kapustę zasmażoną na patelni.

          4/Kiszka z kwaszonem ogórkiem

          Do kiszki obowiązkowo musztarda, a nie żaden keczup.

          5/Kapusta z grochem

          Kto jadł, komentować nie trzeba. Kto nie jadł niech żałuje.

          6/Grochowa na wędzonce z kartoflami na sposób militarny z wkładką
          7/Pomidorowa z lanym ciastem.
          • eela Re: warszawskie dania 17.07.02, 21:04
            sloggi napisał:

            >
            > 5/Kapusta z grochem
            >
            > Kto jadł, komentować nie trzeba. Kto nie jadł niech żałuje.
            >

            Jestes pierwszą osobą (oprócz mojej rodziny), która taki specjał zna. Pycha. A
            w restauracjach grochu z kapustą nie ma
            • Gość: beata_ Re: warszawskie dania IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 17.07.02, 21:16
              eela napisała:

              > sloggi napisał:
              >
              > >
              > > 5/Kapusta z grochem
              > >
              > > Kto jadł, komentować nie trzeba. Kto nie jadł niech żałuje.
              > >
              >
              > Jestes pierwszą osobą (oprócz mojej rodziny), która taki specjał zna. Pycha.
              A
              > w restauracjach grochu z kapustą nie ma

              Ja też znam i lubię:-)) Groch z kapustą to chyba jednak co innego niż kapusta z
              grochem:-))))
              • eela Re: warszawskie dania 17.07.02, 21:36
                Gość portalu: beata_ napisał(a):

                >
                > Ja też znam i lubię:-)) Groch z kapustą to chyba jednak co innego niż kapusta
                z
                >
                > grochem:-))))

                Tak, inne proporcje :-))
                A umiesz zrobić? Nie bój sie, nie wpraszam sie :-), pytam całkiem
                bezinteresownie
                • Gość: beata_ Re: warszawskie dania IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 17.07.02, 21:38
                  eela napisała:

                  > Gość portalu: beata_ napisał(a):
                  >
                  > >
                  > > Ja też znam i lubię:-)) Groch z kapustą to chyba jednak co innego niż kapu
                  > sta
                  > z
                  > >
                  > > grochem:-))))
                  >
                  > Tak, inne proporcje :-))
                  > A umiesz zrobić? Nie bój sie, nie wpraszam sie :-), pytam całkiem
                  > bezinteresownie

                  Pewnie że umiem!
                  Nie boję się - kapusta jeszcze "niedojrzała" :-))))
                  • eela Re: warszawskie dania 17.07.02, 21:55
                    Faktycznie, kapusta dopiero sałatkowa
                    • Gość: beata_ Re: warszawskie dania IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 17.07.02, 21:57
                      eela napisała:

                      > Faktycznie, kapusta dopiero sałatkowa

                      Groch też jeszcze nie urósł:-))) To czego mam się bać...:-))))
          • abc2001 Re: warszawskie dania 17.07.02, 21:22
            sloggi napisał:

            >
            > 2/Pyzy z mięsem w rosole.
            >
            > Pyzy duże nadziewane mieszanym mięsem z dudami ( podroby ) pływające w dość
            > tłustym rosole z dużą ilością kopru.
            >

            dla jasności "dudy" są poniekąd podrobami, ale konkretnie to są płuca -
            paskudne w smaku :((
            • Gość: beata_ Re: warszawskie dania IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 17.07.02, 21:26
              abc2001 napisała:

              > sloggi napisał:
              >
              > >
              > > 2/Pyzy z mięsem w rosole.
              > >
              > > Pyzy duże nadziewane mieszanym mięsem z dudami ( podroby ) pływające w doś
              > ć
              > > tłustym rosole z dużą ilością kopru.
              > >
              >
              > dla jasności "dudy" są poniekąd podrobami, ale konkretnie to są płuca -
              > paskudne w smaku :((

              No proszę, znów pokrewieństwo dusz i smaków się ujawnia:-)))))
            • eela Re: warszawskie dania 17.07.02, 21:57
              abc2001 napisała:

              > dla jasności "dudy" są poniekąd podrobami, ale konkretnie to są płuca -
              > paskudne w smaku :((

              Ja tez dudów nie lubię. U mnie w domu były robione pierogi z dudkami i biały
              barszcza na dudkach :-(
              • Gość: beata_ Re: warszawskie dania IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 17.07.02, 22:01
                eela napisała:

                > abc2001 napisała:
                >
                > > dla jasności "dudy" są poniekąd podrobami, ale konkretnie to są płuca -
                > > paskudne w smaku :((
                >
                > Ja tez dudów nie lubię. U mnie w domu były robione pierogi z dudkami i biały
                > barszcza na dudkach :-(

                Ochyzda!!!:(((
              • abc2001 Re: warszawskie dania 17.07.02, 22:01
                eela napisała:

                > abc2001 napisała:
                >
                > > dla jasności "dudy" są poniekąd podrobami, ale konkretnie to są płuca -
                > > paskudne w smaku :((
                >
                > Ja tez dudów nie lubię. U mnie w domu były robione pierogi z dudkami i biały
                > barszcza na dudkach :-(


                u mnie "przodowała" w tym babcia i dlatego do tej pory wstrząsa mną na
                wspomnienie "pierożków z mięskiem" , jak je nazywała babcia, gdzie mięskiem
                były właśnie owe dutki:((
                • Gość: beata_ Re: warszawskie dania IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 17.07.02, 22:04
                  abc2001 napisała:

                  > eela napisała:
                  >
                  > > abc2001 napisała:
                  > >
                  > > > dla jasności "dudy" są poniekąd podrobami, ale konkretnie to są płuca
                  > -
                  > > > paskudne w smaku :((
                  > >
                  > > Ja tez dudów nie lubię. U mnie w domu były robione pierogi z dudkami i bia
                  > ły
                  > > barszcza na dudkach :-(
                  >
                  >
                  > u mnie "przodowała" w tym babcia i dlatego do tej pory wstrząsa mną na
                  > wspomnienie "pierożków z mięskiem" , jak je nazywała babcia, gdzie mięskiem
                  > były właśnie owe dutki:((

                  Widocznie babcie tak mają:(( Moja też te dutki wiecznie wspominała - chwalić
                  Boga nie robiła za mojej pamięci, bo to akurat czas był taki, że nawet dutków
                  nie było:-)))
                  • abc2001 Re: warszawskie dania 17.07.02, 22:06
                    Gość portalu: beata_ napisał(a):

                    > abc2001 napisała:
                    >
                    > > eela napisała:
                    > >
                    > > > abc2001 napisała:
                    > > >
                    > > > > dla jasności "dudy" są poniekąd podrobami, ale konkretnie to są
                    > płuca
                    > > -
                    > > > > paskudne w smaku :((
                    > > >
                    > > > Ja tez dudów nie lubię. U mnie w domu były robione pierogi z dudkami
                    > i bia
                    > > ły
                    > > > barszcza na dudkach :-(
                    > >
                    > >
                    > > u mnie "przodowała" w tym babcia i dlatego do tej pory wstrząsa mną na
                    > > wspomnienie "pierożków z mięskiem" , jak je nazywała babcia, gdzie mięskie
                    > m
                    > > były właśnie owe dutki:((
                    >
                    > Widocznie babcie tak mają:(( Moja też te dutki wiecznie wspominała - chwalić
                    > Boga nie robiła za mojej pamięci, bo to akurat czas był taki, że nawet dutków
                    > nie było:-)))


                    były, były na Różyckiego :)
                    • Gość: beata_ Re: warszawskie dania IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 17.07.02, 22:09
                      abc2001 napisała:

                      > Gość portalu: beata_ napisał(a):
                      >
                      > > abc2001 napisała:
                      > >
                      > > > eela napisała:
                      > > >
                      > > > > abc2001 napisała:
                      > > > >
                      > > > > > dla jasności "dudy" są poniekąd podrobami, ale konkretnie t
                      > o są
                      > > płuca
                      > > > -
                      > > > > > paskudne w smaku :((
                      > > > >
                      > > > > Ja tez dudów nie lubię. U mnie w domu były robione pierogi z dud
                      > kami
                      > > i bia
                      > > > ły
                      > > > > barszcza na dudkach :-(
                      > > >
                      > > >
                      > > > u mnie "przodowała" w tym babcia i dlatego do tej pory wstrząsa mną n
                      > a
                      > > > wspomnienie "pierożków z mięskiem" , jak je nazywała babcia, gdzie mi
                      > ęskie
                      > > m
                      > > > były właśnie owe dutki:((
                      > >
                      > > Widocznie babcie tak mają:(( Moja też te dutki wiecznie wspominała - chwal
                      > ić
                      > > Boga nie robiła za mojej pamięci, bo to akurat czas był taki, że nawet dut
                      > ków
                      > > nie było:-)))
                      >
                      >
                      > były, były na Różyckiego :)

                      Moja babcia już wtedy na Rózyckiego nie jeździła...
                      Ja jej kiedys radochę chciałam zrobić - miałam znajomą w żerańskich zakładach
                      mięsnych i "załatwiłam" dutki, ale okazało się, ze dostałam "same rury" jak to
                      babcia określiła i wszystko kotom podwórkowym wyrzuciła:-))))
                      • abc2001 Re: warszawskie dania 17.07.02, 22:11
                        Gość portalu: beata_ napisał(a):

                        > abc2001 napisała:
                        >
                        > > Gość portalu: beata_ napisał(a):
                        > >
                        > > > abc2001 napisała:
                        > > >
                        > > > > eela napisała:
                        > > > >
                        > > > > > abc2001 napisała:
                        > > > > >
                        > > > > > > dla jasności "dudy" są poniekąd podrobami, ale konkret
                        > nie t
                        > > o są
                        > > > płuca
                        > > > > -
                        > > > > > > paskudne w smaku :((
                        > > > > >
                        > > > > > Ja tez dudów nie lubię. U mnie w domu były robione pierogi
                        > z dud
                        > > kami
                        > > > i bia
                        > > > > ły
                        > > > > > barszcza na dudkach :-(
                        > > > >
                        > > > >
                        > > > > u mnie "przodowała" w tym babcia i dlatego do tej pory wstrząsa
                        > mną n
                        > > a
                        > > > > wspomnienie "pierożków z mięskiem" , jak je nazywała babcia, gdz
                        > ie mi
                        > > ęskie
                        > > > m
                        > > > > były właśnie owe dutki:((
                        > > >
                        > > > Widocznie babcie tak mają:(( Moja też te dutki wiecznie wspominała -
                        > chwal
                        > > ić
                        > > > Boga nie robiła za mojej pamięci, bo to akurat czas był taki, że nawe
                        > t dut
                        > > ków
                        > > > nie było:-)))
                        > >
                        > >
                        > > były, były na Różyckiego :)
                        >
                        > Moja babcia już wtedy na Rózyckiego nie jeździła...
                        > Ja jej kiedys radochę chciałam zrobić - miałam znajomą w żerańskich zakładach
                        > mięsnych i "załatwiłam" dutki, ale okazało się, ze dostałam "same rury" jak
                        to
                        > babcia określiła i wszystko kotom podwórkowym wyrzuciła:-))))


                        bo to były chrząstki, a dla ludzi była ta gąbka , blee:((
                        dlaczego ja się tak katuję ?:((
                        • Gość: beata_ Re: warszawskie dania IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 17.07.02, 22:20
                          abc2001 napisała:

                          > Gość portalu: beata_ napisał(a):
                          >
                          > > abc2001 napisała:
                          > >
                          > > > Gość portalu: beata_ napisał(a):
                          > > >
                          > > > > abc2001 napisała:
                          > > > >
                          > > > > > eela napisała:
                          > > > > >
                          > > > > > > abc2001 napisała:
                          > > > > > >
                          > > > > > > > dla jasności "dudy" są poniekąd podrobami, ale ko
                          > nkret
                          > > nie t
                          > > > o są
                          > > > > płuca
                          > > > > > -
                          > > > > > > > paskudne w smaku :((
                          > > > > > >
                          > > > > > > Ja tez dudów nie lubię. U mnie w domu były robione pie
                          > rogi
                          > > z dud
                          > > > kami
                          > > > > i bia
                          > > > > > ły
                          > > > > > > barszcza na dudkach :-(
                          > > > > >
                          > > > > >
                          > > > > > u mnie "przodowała" w tym babcia i dlatego do tej pory wstr
                          > ząsa
                          > > mną n
                          > > > a
                          > > > > > wspomnienie "pierożków z mięskiem" , jak je nazywała babcia
                          > , gdz
                          > > ie mi
                          > > > ęskie
                          > > > > m
                          > > > > > były właśnie owe dutki:((
                          > > > >
                          > > > > Widocznie babcie tak mają:(( Moja też te dutki wiecznie wspomina
                          > ła -
                          > > chwal
                          > > > ić
                          > > > > Boga nie robiła za mojej pamięci, bo to akurat czas był taki, że
                          > nawe
                          > > t dut
                          > > > ków
                          > > > > nie było:-)))
                          > > >
                          > > >
                          > > > były, były na Różyckiego :)
                          > >
                          > > Moja babcia już wtedy na Rózyckiego nie jeździła...
                          > > Ja jej kiedys radochę chciałam zrobić - miałam znajomą w żerańskich zakład
                          > ach
                          > > mięsnych i "załatwiłam" dutki, ale okazało się, ze dostałam "same rury" ja
                          > k
                          > to
                          > > babcia określiła i wszystko kotom podwórkowym wyrzuciła:-))))
                          >
                          >
                          > bo to były chrząstki, a dla ludzi była ta gąbka , blee:((
                          > dlaczego ja się tak katuję ?:((

                          Lubisz to, tak jak ja:-)))
                • eela Re: warszawskie dania 17.07.02, 22:08
                  abc2001 napisała:

                  > u mnie "przodowała" w tym babcia i dlatego do tej pory wstrząsa mną na
                  > wspomnienie "pierożków z mięskiem" , jak je nazywała babcia, gdzie mięskiem
                  > były właśnie owe dutki:((

                  A mnie kiedys mówił jeden pan, ze zaraz po wojnie jak było krucho z jedzeniem,
                  to w stołówkach pracowniczych podawali panierowane krowie wymiona pokrojone w
                  plasterki.
                  • abc2001 Re: warszawskie dania 17.07.02, 22:09
                    eela napisała:

                    > abc2001 napisała:
                    >
                    > > u mnie "przodowała" w tym babcia i dlatego do tej pory wstrząsa mną na
                    > > wspomnienie "pierożków z mięskiem" , jak je nazywała babcia, gdzie mięskie
                    > m
                    > > były właśnie owe dutki:((
                    >
                    > A mnie kiedys mówił jeden pan, ze zaraz po wojnie jak było krucho z
                    jedzeniem,
                    > to w stołówkach pracowniczych podawali panierowane krowie wymiona pokrojone w
                    > plasterki.


                    Eela, litości :)
    • e._ Re: warszawskie dania 17.07.02, 12:38
      Babka Rondo Babka (tu lepiej pozostać przy starej nazwie)
      Zupa Grochowska
      Mazurek Dąbrowskiego (nie chciałam urazić uczuć patriotycznych, chodzi mi o
      ciasto i ulicę na Mokotowie)
      Sałatka Międzynarodowa
      Zimne Nóżki Kopernika
      Golonka Odyńca
      • tassman Re: warszawskie dania 17.07.02, 12:41
        dorzuce więc bardzo popularne warszawskie danie:

        koreczki uliczne powszednie

        Najlepsze są po daniu głownym
        tassman:)
        • pacio Re: warszawskie dania 17.07.02, 12:53
          Na deserek kraksa na rondzie.

          Pzdr
          pacio
        • e._ Re: warszawskie dania 17.07.02, 19:52
          tassman napisał:

          > dorzuce więc bardzo popularne warszawskie danie:
          >
          > koreczki uliczne powszednie
          >
          > Najlepsze są po daniu głownym
          > tassman:)

          Piękne są Twoje koreczki! (wolę na przystawkę)
    • eela Re: warszawskie dania 17.07.02, 21:06
      Pyzy ze skwarkami i śledź w śmietanie
    • brzoza2 Re: warszawskie dania 17.07.02, 21:11
      Moja babcia, rodowita warszawianka, robila przepyszne kluseczki - miedzy innymi
      tzw. kladziaki albi tarciaki (z tartymi, surowymi ziemniakami). Podawala nam to
      z lekko przysmazona cebulka i stopiona sloninka (kto wtedy myslal o
      cholesterolu albo kaloriach!) Boze, jaki to byl smak!
      • eela Re: warszawskie dania 17.07.02, 21:38
        brzoza2 napisała:

        > Moja babcia, rodowita warszawianka, robila przepyszne kluseczki - miedzy
        innymi
        >
        > tzw. kladziaki albi tarciaki (z tartymi, surowymi ziemniakami). Podawala nam
        to
        >
        > z lekko przysmazona cebulka i stopiona sloninka (kto wtedy myslal o
        > cholesterolu albo kaloriach!) Boze, jaki to byl smak!

        Tarte kartofle + mąka i kładzione łyżką od zupy? Ja umiem zrobić takie.
      • Gość: beata_ Re: warszawskie dania IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 17.07.02, 21:41
        brzoza2 napisała:

        > Moja babcia, rodowita warszawianka, robila przepyszne kluseczki - miedzy
        innymi
        >
        > tzw. kladziaki albi tarciaki (z tartymi, surowymi ziemniakami). Podawala nam
        to
        >
        > z lekko przysmazona cebulka i stopiona sloninka (kto wtedy myslal o
        > cholesterolu albo kaloriach!) Boze, jaki to byl smak!

        U nas się to nazywało "przecieruchy" albo po prostu "szare kluski" - najlepsze
        tylko przysmażane na patelni. Z wody z cebulką i skwareczkami też niezłe, ale
        to nie to:-))
        • eela Re: warszawskie dania 17.07.02, 21:53
          Ja tam wole ze skwareczkami i u mnie tez się mówiło szare kluski. Pycha!
          • Gość: beata_ Re: warszawskie dania IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 17.07.02, 21:56
            eela napisała:

            > Ja tam wole ze skwareczkami i u mnie tez się mówiło szare kluski. Pycha!

            Eeeeee tam - najlepsze na drugi dzień, jak się "ścisną" i do pokrojenia na
            patelnie nadają. Po przysmażeniu skwareczki i cebulkę też można dać - w
            ostatniej fazie:-)))
            • eela Re: warszawskie dania 17.07.02, 22:00
              Gość portalu: beata_ napisał(a):

              > Eeeeee tam - najlepsze na drugi dzień, jak się "ścisną" i do pokrojenia na
              > patelnie nadają. Po przysmażeniu skwareczki i cebulkę też można dać - w
              > ostatniej fazie:-)))

              Ja tak jem pyzy. Pierwszego dnia na gorąco ze skwarkami z boczku albo słoniny.
              A na drugi dzien kroi sie w plasterki i odsmaża na skwareczkach. :-)
        • abc2001 Re: warszawskie dania 17.07.02, 21:58
          Gość portalu: beata_ napisał(a):

          > brzoza2 napisała:
          >
          > > Moja babcia, rodowita warszawianka, robila przepyszne kluseczki - miedzy
          > innymi
          > >
          > > tzw. kladziaki albi tarciaki (z tartymi, surowymi ziemniakami). Podawala n
          > am
          > to
          > >
          > > z lekko przysmazona cebulka i stopiona sloninka (kto wtedy myslal o
          > > cholesterolu albo kaloriach!) Boze, jaki to byl smak!
          >
          > U nas się to nazywało "przecieruchy" albo po prostu "szare kluski" -
          najlepsze
          > tylko przysmażane na patelni. Z wody z cebulką i skwareczkami też niezłe, ale
          > to nie to:-))


          a u nas to się nazywało "przecieraki" i przed smażeniem kroiło w plasterki :)))
          o pokrewieństwie dusz nie wspomnę :))
          • brzoza2 Re: warszawskie dania 17.07.02, 22:04
            jakkolwiek byly nazywane, sa to z pewnoscia te same przepyszne kluseczki.
            Zgadzam sie - na drugi dzien podsmazane, byly rewelacyjne. Czasami babcia
            robila caly "szybki obiad" i do tych kluseczek smazyla sadzone jajko z
            obowiazkowa surowka.
            A lubicie kopytka z sosem?
            • Gość: beata_ Re: warszawskie dania IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 17.07.02, 22:07
              brzoza2 napisała:

              > jakkolwiek byly nazywane, sa to z pewnoscia te same przepyszne kluseczki.
              > Zgadzam sie - na drugi dzien podsmazane, byly rewelacyjne. Czasami babcia
              > robila caly "szybki obiad" i do tych kluseczek smazyla sadzone jajko z
              > obowiazkowa surowka.
              > A lubicie kopytka z sosem?

              Jejuuuuuuu, znów kopytka wracają!!!!!:-))))))))))
              • eela Re: warszawskie dania 17.07.02, 22:09
                Gość portalu: beata_ napisał(a):


                > Jejuuuuuuu, znów kopytka wracają!!!!!:-))))))))))

                :-)
            • eela Re: warszawskie dania 17.07.02, 22:09
              Kopytka z sosem wołowym to pycha!
          • Gość: beata_ Re: warszawskie dania IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 17.07.02, 22:05
            abc2001 napisała:

            > Gość portalu: beata_ napisał(a):
            >
            > > brzoza2 napisała:
            > >
            > > > Moja babcia, rodowita warszawianka, robila przepyszne kluseczki - mie
            > dzy
            > > innymi
            > > >
            > > > tzw. kladziaki albi tarciaki (z tartymi, surowymi ziemniakami). Podaw
            > ala n
            > > am
            > > to
            > > >
            > > > z lekko przysmazona cebulka i stopiona sloninka (kto wtedy myslal o
            > > > cholesterolu albo kaloriach!) Boze, jaki to byl smak!
            > >
            > > U nas się to nazywało "przecieruchy" albo po prostu "szare kluski" -
            > najlepsze
            > > tylko przysmażane na patelni. Z wody z cebulką i skwareczkami też niezłe,
            > ale
            > > to nie to:-))
            >
            >
            > a u nas to się nazywało "przecieraki" i przed smażeniem kroiło w
            plasterki :)))
            > o pokrewieństwie dusz nie wspomnę :))

            Abecadełkoooo, a może my rodzina jaka...???:-)))))
            • abc2001 Re: warszawskie dania 17.07.02, 22:08
              Gość portalu: beata_ napisał(a):


              >
              > Abecadełkoooo, a może my rodzina jaka...???:-)))))


              w poprzednim wcieleniu?:)
              • Gość: beata_ Re: warszawskie dania IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 17.07.02, 22:11
                abc2001 napisała:

                > Gość portalu: beata_ napisał(a):
                >
                >
                > >
                > > Abecadełkoooo, a może my rodzina jaka...???:-)))))
                >
                >
                > w poprzednim wcieleniu?:)

                Całkiem być może:-))
            • brzoza2 Re: warszawskie dania 17.07.02, 22:08
              Jesli juz kopytka chodzily w tym watku, to przepraszam.
              Beata - pokrewienstwo z toba, szczegolnie umocnione kulinarnie - byloby wielka
              dla mnie przyjemnoscia:)))
              • eela Re: warszawskie dania 17.07.02, 22:11
                Kopytka chodziły u Beaty, pewnie boi sie nowych stołowników :-)
                • Gość: beata_ Re: warszawskie dania IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 17.07.02, 22:16
                  eela napisała:

                  > Kopytka chodziły u Beaty, pewnie boi sie nowych stołowników :-)

                  A co ty mi Elu taką 'lekramę' robisz, a??:-))
                  • eela Re: warszawskie dania 17.07.02, 22:20
                    No przeciez lubisz byc podłechtana :-))
              • brzoza2 Re: warszawskie dania 17.07.02, 22:11
                a ja myslalam, gapa taka, ze ona ze mna chce sie spokrewniac na bazie tych
                kluseczek:(((
                • Gość: beata_ Re: warszawskie dania IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 17.07.02, 22:15
                  brzoza2 napisała:

                  > a ja myslalam, gapa taka, ze ona ze mna chce sie spokrewniac na bazie tych
                  > kluseczek:(((

                  A dlaczegóżby nie - każda bratnia dusza mile widziana:-)) Tamto było akurat do
                  abc, ale to całkiem inna historia, jeszcze z innego wątku:-)))
                  • abc2001 Re: warszawskie dania 17.07.02, 22:16
                    Gość portalu: beata_ napisał(a):

                    > brzoza2 napisała:
                    >
                    > > a ja myslalam, gapa taka, ze ona ze mna chce sie spokrewniac na bazie tych
                    >
                    > > kluseczek:(((
                    >
                    > A dlaczegóżby nie - każda bratnia dusza mile widziana:-)) Tamto było akurat
                    do
                    > abc, ale to całkiem inna historia, jeszcze z innego wątku:-)))


                    takie kopytkowe braterstwo dusz?
                  • eela Re: warszawskie dania 17.07.02, 22:18
                    To sie spokrewnijcie, chetnie przyjde na degustację. :-))
                    • abc2001 Re: warszawskie dania 17.07.02, 22:21
                      eela napisała:

                      > To sie spokrewnijcie, chetnie przyjde na degustację. :-))

                      a jakby miała wyglądać ta "degustacja pokrewieństwa"? :))
                      • eela Re: warszawskie dania 17.07.02, 22:23
                        Zrozumiałam, ze to bedzie pokrewieństwo w robieniu kluseczek :-)
                        • abc2001 Re: warszawskie dania 17.07.02, 22:24
                          eela napisała:

                          > Zrozumiałam, ze to bedzie pokrewieństwo w robieniu kluseczek :-)


                          no tak, tylko że ja bardziej lubię jeść niż robić :))
                          • Gość: beata_ Re: warszawskie dania IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 17.07.02, 22:25
                            abc2001 napisała:

                            > eela napisała:
                            >
                            > > Zrozumiałam, ze to bedzie pokrewieństwo w robieniu kluseczek :-)
                            >
                            >
                            > no tak, tylko że ja bardziej lubię jeść niż robić :))

                            Po mnie to masz!!!:-)))) Patrz niżej:-))
                            • abc2001 Re: warszawskie dania 17.07.02, 22:26
                              Gość portalu: beata_ napisał(a):

                              > abc2001 napisała:
                              >
                              > > eela napisała:
                              > >
                              > > > Zrozumiałam, ze to bedzie pokrewieństwo w robieniu kluseczek :-)
                              > >
                              > >
                              > > no tak, tylko że ja bardziej lubię jeść niż robić :))
                              >
                              > Po mnie to masz!!!:-)))) Patrz niżej:-))

                              albo ty po mnie:))
                              • Gość: beata_ Re: warszawskie dania IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 17.07.02, 22:28
                                abc2001 napisała:

                                > Gość portalu: beata_ napisał(a):
                                >
                                > > abc2001 napisała:
                                > >
                                > > > eela napisała:
                                > > >
                                > > > > Zrozumiałam, ze to bedzie pokrewieństwo w robieniu kluseczek :-)
                                > > >
                                > > >
                                > > > no tak, tylko że ja bardziej lubię jeść niż robić :))
                                > >
                                > > Po mnie to masz!!!:-)))) Patrz niżej:-))
                                >
                                > albo ty po mnie:))

                                Hmmmm, biorąc pod uwagę czas zagnieżdżenia postów, chyba rzeczywiście ja po
                                tobie...Co tam, zgodna dzisaij jestem jak rzadko:-)))
                                • abc2001 Re: warszawskie dania 17.07.02, 22:30
                                  Gość portalu: beata_ napisał(a):

                                  >
                                  > Hmmmm, biorąc pod uwagę czas zagnieżdżenia postów, chyba rzeczywiście ja po
                                  > tobie...Co tam, zgodna dzisaij jestem jak rzadko:-)))


                                  mamy to powspólnym przodku
                                  zauważyłaś, że i jam dziś wyjątkowo zgodna?:))
                                  • Gość: beata_ Re: warszawskie dania IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 17.07.02, 22:33
                                    abc2001 napisała:

                                    > Gość portalu: beata_ napisał(a):
                                    >
                                    > >
                                    > > Hmmmm, biorąc pod uwagę czas zagnieżdżenia postów, chyba rzeczywiście ja p
                                    > o
                                    > > tobie...Co tam, zgodna dzisaij jestem jak rzadko:-)))
                                    >
                                    >
                                    > mamy to powspólnym przodku
                                    > zauważyłaś, że i jam dziś wyjątkowo zgodna?:))

                                    Noooo, coś jest na rzeczy:-)))
                                    (lubię to określenie, choc nijak nie moge dociec skąd ono się wzięło)
                                    • abc2001 Re: warszawskie dania 17.07.02, 22:54
                                      Gość portalu: beata_ napisał(a):

                                      > Noooo, coś jest na rzeczy:-)))
                                      > (lubię to określenie, choc nijak nie moge dociec skąd ono się wzięło)

                                      ja też je lubię, kojarzy mi się z Moniką Olejnik, chociaż i Lepper też go używa
                                      (nadużywa) :(
                                      • Gość: beata_ Re: warszawskie dania IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 17.07.02, 22:58
                                        abc2001 napisała:

                                        > Gość portalu: beata_ napisał(a):
                                        >
                                        > > Noooo, coś jest na rzeczy:-)))
                                        > > (lubię to określenie, choc nijak nie moge dociec skąd ono się wzięło)
                                        >
                                        > ja też je lubię, kojarzy mi się z Moniką Olejnik, chociaż i Lepper też go
                                        używa
                                        >
                                        > (nadużywa) :(

                                        Eeee, to ja aż tak koszmarnych skojarzeń nie mam - moze dlatego, ze nie słucham
                                        ani jednego ani drugiego:-)) Znam to sprzed lat i zawsze mnie fascynowało...
                                        • abc2001 Re: warszawskie dania 17.07.02, 23:01
                                          Gość portalu: beata_ napisał(a):

                                          > abc2001 napisała:
                                          >
                                          > > Gość portalu: beata_ napisał(a):
                                          > >
                                          > > > Noooo, coś jest na rzeczy:-)))
                                          > > > (lubię to określenie, choc nijak nie moge dociec skąd ono się wzięło)
                                          > >
                                          > > ja też je lubię, kojarzy mi się z Moniką Olejnik, chociaż i Lepper też go
                                          > używa
                                          > >
                                          > > (nadużywa) :(
                                          >
                                          > Eeee, to ja aż tak koszmarnych skojarzeń nie mam - moze dlatego, ze nie
                                          słucham
                                          >
                                          > ani jednego ani drugiego:-)) Znam to sprzed lat i zawsze mnie fascynowało...

                                          protokół rozbieżności, protokół rozbieżności :)))
                                          lubię M.Olejnik
                                          • Gość: beata_ Re: warszawskie dania IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 17.07.02, 23:05
                                            abc2001 napisała:

                                            > Gość portalu: beata_ napisał(a):
                                            >
                                            > > abc2001 napisała:
                                            > >
                                            > > > Gość portalu: beata_ napisał(a):
                                            > > >
                                            > > > > Noooo, coś jest na rzeczy:-)))
                                            > > > > (lubię to określenie, choc nijak nie moge dociec skąd ono się wz
                                            > ięło)
                                            > > >
                                            > > > ja też je lubię, kojarzy mi się z Moniką Olejnik, chociaż i Lepper te
                                            > ż go
                                            > > używa
                                            > > >
                                            > > > (nadużywa) :(
                                            > >
                                            > > Eeee, to ja aż tak koszmarnych skojarzeń nie mam - moze dlatego, ze nie
                                            > słucham
                                            > >
                                            > > ani jednego ani drugiego:-)) Znam to sprzed lat i zawsze mnie fascynowało.
                                            > ..
                                            >
                                            > protokół rozbieżności, protokół rozbieżności :)))
                                            > lubię M.Olejnik

                                            Ja mam wobec niej tzw. mięszanne uczucia:-) Drażni mnie - ale jest
                                            konsekwentnie upierdliwa w swoich rozmowach w 'kropce' np.:-)
                                            • abc2001 Re: warszawskie dania 17.07.02, 23:07
                                              Gość portalu: beata_ napisał(a):

                                              > abc2001 napisała:
                                              >
                                              > > Gość portalu: beata_ napisał(a):
                                              > >
                                              > > > abc2001 napisała:
                                              > > >
                                              > > > > Gość portalu: beata_ napisał(a):
                                              > > > >
                                              > > > > > Noooo, coś jest na rzeczy:-)))
                                              > > > > > (lubię to określenie, choc nijak nie moge dociec skąd ono s
                                              > ię wz
                                              > > ięło)
                                              > > > >
                                              > > > > ja też je lubię, kojarzy mi się z Moniką Olejnik, chociaż i Lepp
                                              > er te
                                              > > ż go
                                              > > > używa
                                              > > > >
                                              > > > > (nadużywa) :(
                                              > > >
                                              > > > Eeee, to ja aż tak koszmarnych skojarzeń nie mam - moze dlatego, ze n
                                              > ie
                                              > > słucham
                                              > > >
                                              > > > ani jednego ani drugiego:-)) Znam to sprzed lat i zawsze mnie fascyno
                                              > wało.
                                              > > ..
                                              > >
                                              > > protokół rozbieżności, protokół rozbieżności :)))
                                              > > lubię M.Olejnik
                                              >
                                              > Ja mam wobec niej tzw. mięszanne uczucia:-) Drażni mnie - ale jest
                                              > konsekwentnie upierdliwa w swoich rozmowach w 'kropce' np.:-)

                                              ja ją znam głównie z "kropki" :)
                                              nie wszystko w niej lubię, ale robi wrażenie, że wie czego chce..
                                              • Gość: beata_ Re: warszawskie dania IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 17.07.02, 23:09
                                                abc2001 napisała:

                                                > Gość portalu: beata_ napisał(a):
                                                >
                                                > > abc2001 napisała:
                                                > >
                                                > > > Gość portalu: beata_ napisał(a):
                                                > > >
                                                > > > > abc2001 napisała:
                                                > > > >
                                                > > > > > Gość portalu: beata_ napisał(a):
                                                > > > > >
                                                > > > > > > Noooo, coś jest na rzeczy:-)))
                                                > > > > > > (lubię to określenie, choc nijak nie moge dociec skąd
                                                > ono s
                                                > > ię wz
                                                > > > ięło)
                                                > > > > >
                                                > > > > > ja też je lubię, kojarzy mi się z Moniką Olejnik, chociaż i
                                                > Lepp
                                                > > er te
                                                > > > ż go
                                                > > > > używa
                                                > > > > >
                                                > > > > > (nadużywa) :(
                                                > > > >
                                                > > > > Eeee, to ja aż tak koszmarnych skojarzeń nie mam - moze dlatego,
                                                > ze n
                                                > > ie
                                                > > > słucham
                                                > > > >
                                                > > > > ani jednego ani drugiego:-)) Znam to sprzed lat i zawsze mnie fa
                                                > scyno
                                                > > wało.
                                                > > > ..
                                                > > >
                                                > > > protokół rozbieżności, protokół rozbieżności :)))
                                                > > > lubię M.Olejnik
                                                > >
                                                > > Ja mam wobec niej tzw. mięszanne uczucia:-) Drażni mnie - ale jest
                                                > > konsekwentnie upierdliwa w swoich rozmowach w 'kropce' np.:-)
                                                >
                                                > ja ją znam głównie z "kropki" :)
                                                > nie wszystko w niej lubię, ale robi wrażenie, że wie czego chce..

                                                Czyli z grubsza podobnie mamy:-)
                          • eela Re: warszawskie dania 17.07.02, 22:30
                            abc2001 napisała:

                            > eela napisała:
                            >
                            > > Zrozumiałam, ze to bedzie pokrewieństwo w robieniu kluseczek :-)
                            >
                            >
                            > no tak, tylko że ja bardziej lubię jeść niż robić :))

                            ja tez, to też pewne pokrewieństwo :-)
                            • abc2001 Re: warszawskie dania 17.07.02, 22:31
                              eela napisała:

                              > abc2001 napisała:
                              >
                              > > eela napisała:
                              > >
                              > > > Zrozumiałam, ze to bedzie pokrewieństwo w robieniu kluseczek :-)
                              > >
                              > >
                              > > no tak, tylko że ja bardziej lubię jeść niż robić :))
                              >
                              > ja tez, to też pewne pokrewieństwo :-)

                              no, ale fajnie:)))
                              • Gość: beata_ Re: warszawskie dania IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 17.07.02, 22:34
                                abc2001 napisała:

                                > eela napisała:
                                >
                                > > abc2001 napisała:
                                > >
                                > > > eela napisała:
                                > > >
                                > > > > Zrozumiałam, ze to bedzie pokrewieństwo w robieniu kluseczek :-)
                                > > >
                                > > >
                                > > > no tak, tylko że ja bardziej lubię jeść niż robić :))
                                > >
                                > > ja tez, to też pewne pokrewieństwo :-)
                                >
                                > no, ale fajnie:)))

                                Rodzina nam sie bierze i rozrasta:-)))
                        • Gość: beata_ Re: warszawskie dania IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 17.07.02, 22:24
                          eela napisała:

                          > Zrozumiałam, ze to bedzie pokrewieństwo w robieniu kluseczek :-)

                          Ja NIE robię - sosik, proszę bardzo - w każdej ilości!!!
              • Gość: beata_ Re: warszawskie dania IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 17.07.02, 22:13
                brzoza2 napisała:

                > Jesli juz kopytka chodzily w tym watku, to przepraszam.
                > Beata - pokrewienstwo z toba, szczegolnie umocnione kulinarnie - byloby
                wielka
                > dla mnie przyjemnoscia:)))

                Nie, nie - w tym jeszcze nie chodziły:-))) To było jeszcze zimą chyba, na
                północnopraskim forum - móóóóówię ci, historia!:-)))

                Ależ mnie połechtałaś:-)))
                • eela Re: warszawskie dania 17.07.02, 22:15
                  O próżności....:-))
                  • brzoza2 Re: warszawskie dania 17.07.02, 22:18
                    wszak to cecha ludzka. Podobnie, jak zamilowanie do smakowitych potraw. I to
                    nas, smakoszy laczy:)))
                    • eela Re: warszawskie dania 17.07.02, 22:19
                      Bardzo silnymi węzłami :-)
                      • Gość: beata_ Re: warszawskie dania IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 17.07.02, 22:23
                        eela napisała:

                        > Bardzo silnymi węzłami :-)

                        Rzec można - gordyjskimi węzłami:-))))
                      • brzoza2 Re: warszawskie dania 17.07.02, 22:27
                        Moja babcia przyrzadzala jeszcze cos takiego, co u nas w domu nazywalo sie
                        pazibroda albo przybroda - nie pamietam dokladnie.
                        Potrawa skladala sie z duszonych razejm kapustyu i ziemniakow, powstawalo z
                        tego cos w rodzaju takiej typowej kitochy, a do tego okraszone bylo
                        przysmazona cebulka.
                        Jako dziecko nie za bardzo lubilam ten przysmak, ale gdy niedawno czyms takim
                        poczestowala mnie mama (nauczona wiele lat wczesniej przez babcie) to przyznam,
                        ze owoa pazibrode zjadlam ze smakiem. A moze po prostu z sentymentem....
                        • Gość: beata_ Re: warszawskie dania IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 17.07.02, 22:30
                          brzoza2 napisała:

                          > Moja babcia przyrzadzala jeszcze cos takiego, co u nas w domu nazywalo sie
                          > pazibroda albo przybroda - nie pamietam dokladnie.
                          > Potrawa skladala sie z duszonych razejm kapustyu i ziemniakow, powstawalo z
                          > tego cos w rodzaju takiej typowej kitochy, a do tego okraszone bylo
                          > przysmazona cebulka.
                          > Jako dziecko nie za bardzo lubilam ten przysmak, ale gdy niedawno czyms takim
                          > poczestowala mnie mama (nauczona wiele lat wczesniej przez babcie) to
                          przyznam,
                          >
                          > ze owoa pazibrode zjadlam ze smakiem. A moze po prostu z sentymentem....

                          U mnie też to było!:-) Posypane swieżo zmielonym pieprzem - pycha, ale zimą!:-)
                          • abc2001 Re: warszawskie dania 17.07.02, 22:33
                            Gość portalu: beata_ napisał(a):

                            > brzoza2 napisała:
                            >
                            > > Moja babcia przyrzadzala jeszcze cos takiego, co u nas w domu nazywalo sie
                            >
                            > > pazibroda albo przybroda - nie pamietam dokladnie.
                            > > Potrawa skladala sie z duszonych razejm kapustyu i ziemniakow, powstawalo
                            > z
                            > > tego cos w rodzaju takiej typowej kitochy, a do tego okraszone bylo
                            > > przysmazona cebulka.
                            > > Jako dziecko nie za bardzo lubilam ten przysmak, ale gdy niedawno czyms ta
                            > kim
                            > > poczestowala mnie mama (nauczona wiele lat wczesniej przez babcie) to
                            > przyznam,
                            > >
                            > > ze owoa pazibrode zjadlam ze smakiem. A moze po prostu z sentymentem....
                            >
                            > U mnie też to było!:-) Posypane swieżo zmielonym pieprzem - pycha, ale zimą!:-
                            )


                            dla mnie to był taki gęsty kapuśniak i nazywało się "parzybroda" :)))
                        • eela Re: warszawskie dania 17.07.02, 22:34
                          Ja tego nigdy nie jadłam, ale od kolegi słyszałam, ze całkiem zjadliwe. On
                          wspomina z sentymentem, że babcia robiła. W ogóle babcie ta fajny wynalazek.
                          Nie karmiły nigdy mrozonkami
                          • abc2001 Re: warszawskie dania 17.07.02, 22:35
                            eela napisała:

                            > Ja tego nigdy nie jadłam, ale od kolegi słyszałam, ze całkiem zjadliwe. On
                            > wspomina z sentymentem, że babcia robiła. W ogóle babcie ta fajny wynalazek.
                            > Nie karmiły nigdy mrozonkami


                            tak , ale ówczesne babcie...
                            • eela Re: warszawskie dania 17.07.02, 22:37
                              Oczywiście, że ówczesne. Obecne za bardzo sie wyemancypowały :-)
                          • Gość: beata_ Re: warszawskie dania IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 17.07.02, 22:36
                            eela napisała:

                            > Ja tego nigdy nie jadłam, ale od kolegi słyszałam, ze całkiem zjadliwe. On
                            > wspomina z sentymentem, że babcia robiła. W ogóle babcie ta fajny wynalazek.
                            > Nie karmiły nigdy mrozonkami

                            To raczej domena mamuś - tych gorszych, jak ja:(
                            • eela Re: warszawskie dania 17.07.02, 22:39
                              Gość portalu: beata_ napisał(a):

                              > eela napisała:
                              >
                              > > Ja tego nigdy nie jadłam, ale od kolegi słyszałam, ze całkiem zjadliwe. On
                              >
                              > > wspomina z sentymentem, że babcia robiła. W ogóle babcie ta fajny wynalaze
                              > k.
                              > > Nie karmiły nigdy mrozonkami
                              >
                              > To raczej domena mamuś - tych gorszych, jak ja:(

                              Nie martw sie, nie ty jedna...:-)
                              • Gość: beata_ Re: warszawskie dania IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 17.07.02, 22:41
                                eela napisała:

                                > Gość portalu: beata_ napisał(a):
                                >
                                > > eela napisała:
                                > >
                                > > > Ja tego nigdy nie jadłam, ale od kolegi słyszałam, ze całkiem zjadliw
                                > e. On
                                > >
                                > > > wspomina z sentymentem, że babcia robiła. W ogóle babcie ta fajny wyn
                                > alaze
                                > > k.
                                > > > Nie karmiły nigdy mrozonkami
                                > >
                                > > To raczej domena mamuś - tych gorszych, jak ja:(
                                >
                                > Nie martw sie, nie ty jedna...:-)

                                Średnio mnie to pociesza:-)))
                                • eela Re: warszawskie dania 17.07.02, 22:49
                                  Srednio to więcej niz minimum :-)
    • deotyma23 Re: kawa po warszawsku 17.07.02, 22:22
      Słyszałam że podobno w Moskwie podają kawę po warszawsku - normalna z fusami z
      plasterkiem cytryny. Nie powiem dobre to na kaca - ale nie spotkałam się w
      żadnej kawiarni warszawskiej z taką kawą.
      A może to jest jak z tą rybą po grecku- żaden grek by jej do ust nie wziął???
      • abc2001 Re: kawa po warszawsku 17.07.02, 22:28
        deotyma23 napisała:

        > Słyszałam że podobno w Moskwie podają kawę po warszawsku - normalna z fusami
        z
        > plasterkiem cytryny. Nie powiem dobre to na kaca - ale nie spotkałam się w
        > żadnej kawiarni warszawskiej z taką kawą.
        > A może to jest jak z tą rybą po grecku- żaden grek by jej do ust nie wziął???


        taka kawa (tylko bez cytryny) to sławetna "po turecku", nie powiem co by Turek
        na to powiedział..:)
        • eela Re: kawa po warszawsku 17.07.02, 22:35
          Wykrzywiłby sie, jakby zjadł ten odrzucony plasterek cytryny
          • brzoza2 Re: kawa po warszawsku 17.07.02, 22:38
            A kto wie, czy herbate "po gorlasku" - pol szklanki herbaty i pol spirytusu -
            rzeczywiscie pija gorale?
            • abc2001 Re: kawa po warszawsku 17.07.02, 22:43
              brzoza2 napisała:

              > A kto wie, czy herbate "po gorlasku" - pol szklanki herbaty i pol spirytusu -
              > rzeczywiscie pija gorale?

              zdecydowanie tak , piją.
              w knajpach w Krynicy Górskiej jest w karcie herbata (w skład wchodzi oprócz
              herbaty 50 ml czystej), górale dopierają do smaku w miarę opróżniania szklanki,
              osobiście widziałam.
              • brzoza2 Re: kawa po warszawsku 17.07.02, 22:46
                ciekawe tylko, jaki smak czuja na koncu?
                • abc2001 Re: kawa po warszawsku 17.07.02, 22:47
                  brzoza2 napisała:

                  > ciekawe tylko, jaki smak czuja na koncu?

                  jeżeli jeszcze czują, to smak czystej (gorzałki) oczywiście
                • Gość: beata_ Re: kawa po warszawsku IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 17.07.02, 22:48
                  brzoza2 napisała:

                  > ciekawe tylko, jaki smak czuja na koncu?

                  Na końcu, to oni sam smak czują!!!!:-)
                  • abc2001 Re: kawa po warszawsku 17.07.02, 22:50
                    Gość portalu: beata_ napisał(a):

                    > brzoza2 napisała:
                    >
                    > > ciekawe tylko, jaki smak czuja na koncu?
                    >
                    > Na końcu, to oni sam smak czują!!!!:-)

                    czują "czysty smak" :))
                    • Gość: beata_ Re: kawa po warszawsku IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 17.07.02, 22:54
                      abc2001 napisała:

                      > Gość portalu: beata_ napisał(a):
                      >
                      > > brzoza2 napisała:
                      > >
                      > > > ciekawe tylko, jaki smak czuja na koncu?
                      > >
                      > > Na końcu, to oni sam smak czują!!!!:-)
                      >
                      > czują "czysty smak" :))

                      Dokładnie to miałam na myśli, siostrzyczko:-))
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka