Wyborcza a Cykliści

IP: *.acn.waw.pl 26.07.02, 21:36
Coś się komuś w głowie poprzestawiało to znaczy dziennikarzowi Bartoszowi
Rajowi. Z nadzieją otworzyłem artykuł Wyścig dookoła Mazowsza i cóż tam
przeczytałem: korki z powodu cyklistów. Zebrało mi się na wymioty bo korki
są jak wiadomo cały rok a wyścig rowerowy ulicą tylko pare godzin. Wystarczy
popatrzeć na Tour de France i pomyśleć jak takie imprezy promują miasto,
kraj. Panu Bartoszowi to życzę przechodzenia na zielonym z rozszalałym
młodzieńcem skręcającym w prawo bez zatrzymania. Jak gazeta która ma dział
sportowy na jako takim poziomie drukuje i publikuje takie bzdurki.
Cyklisci warszawscy - spamem w dziennikarzynę Bartosza Raja.
    • Gość: Ursyn Re: Wyborcza a Cykliści IP: *.acn.waw.pl 27.07.02, 08:47
      "Wyborcza" nie lubi cyklistów. O "Wyścigu Pokoju" też pisali źle jak jechał
      przez Warszawę. Wcześniej wogóle nie wspomnieli o niem słowem.
      • Gość: Otto Re: Wyborcza a Cykliści IP: *.acn.pl / 10.132.129.* 27.07.02, 15:40
        Z całym szacunkiem, co jest złego w obiektywnym stwierdzeniu faktu, że jakaś
        impreza/akcja/zjawisko przyrody itp. spowodowało korki ? Czy mają w ogóle nie
        pisać o korkach ?
        • grzchur Re: Wyborcza a Cykliści 27.07.02, 17:36
          a mnie się wydaje, że Wyborcza generalnie wręcz kocha wszelkich cyklistów,
          wszelkie ich organizacje i czym bardziej skrajne w swych pseudoekologicznych
          pomyslach tym dla niej lepiej,
          ale z drugiej strony niespecjalnie lubi zorganizowane zawody kolarskie - tak
          samo bylo przy okazji warszawskiego etapu Wyscigu Pokoju (ale trzeba dodać, że
          niespecjalnie był zorganizowany)
          • Gość: rav Re: Wyborcza a Cykliści IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 29.07.02, 11:03
            nie lubi tego co sama nieorganizuje lub nie jest patronem. nie ma co sie
            łudzic, niezaleznosc prasy to mit, kazdy ma swoje własne interesy...
            trzeba jednak przyznac, ze czasem cos im sie wymsknie, brawa za opisanie
            debilnej akcji policji przeciw rowerzystom. Z drugiej strony wyobrazacie sobie,
            ze np. dzien po maratonie np. w NY, gazety zajmuja sie korkiem jaki on wywołał?
            co kraj to obyczaj, w polszy zawsze sie mowi tylko o negatywach, pozytywy
            schodza zawsze na drugi plan.
Pełna wersja