artuab
05.07.05, 08:19
bardzo śmieszne, warto przeczytać...
Zarzuty o brak decyzyjności w sprawach Warszawy również traktuje Pan jako
element tej walki...
Sam zarzut braku decyzyjności jest czystym absurdem. Czarna legenda na temat
moich rządów w Warszawie mniej przekonuje warszawiaków, bo oni widzą, jak
jest: czy są afery, jak wygląda obsługa mieszkańców, stan bezpieczeństwa,
aktywność straży miejskiej, na ile wzbogaciło się życie kulturalne. Wszystko
to uległo na ich oczach poprawie. Zarzuty takie to propaganda. Wszystko, tylko
nie brak decyzyjności. Przedstawia się model, z którego wynika, że w istocie
miasto jest spółką inwestycyjną, i jego władze tylko z tego się rozlicza.
Nawiasem mówiąc większość z niemal tysiąca prowadzonych obecnie inwestycji
idzie do przodu: remontowane są szkoły, budowane drogi. Następuje też wyraźna
poprawa bezpieczeństwa obywateli. Zwiększyliśmy efektywność udzielanej przez
miasto pomocy społecznej. Nie sposób pominąć Muzeum Powstania Warszawskiego,
które zalicza się do najlepszych tego typu placówek na świecie. Te osiągnięcia
są niebagatelne.
Pojawiają się zarzuty, że skoro nie podejmuje Pan decyzji w Warszawie, to jak
Pan da sobie radę w pałacu prezydenckim?
Proszę powiedzieć, jakich decyzji ja nie podejmuję?