Zero tolerancji dla pieszych - nowa akcja drogówki

06.07.05, 22:17
W końcu! Szkoda, że do tego potrzeba "specjalnej akcji" - dotąd policja nawet
jak widziała przebiegającego przez jezdnię na czerwonym świetle i zmuszającego
samochody do stawania z piskiem opon, totalnie to olewała...
    • Gość: kixx ulalala!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.acn.waw.pl 06.07.05, 22:21
      a kiedy doczekamy sie akcji "zero tolerancji dla lamiacych przepisy policjantow
      i straznikow miejskich"???
      • Gość: Dopalacz ZERO TOLERANCJI TEŻ DLA ROWERZYSTÓW! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 06.07.05, 22:32
        • pan_pndzelek Kiedy ZERO TOLERANCJI DLA ROWERZYSTÓW?! 06.07.05, 22:34

          • maciej48 Re: Kiedy ZERO TOLERANCJI DLA ROWERZYSTÓW?! 07.07.05, 10:05
            Popieram dosyć szalejących w całym mieście po chodnikach rowerowych
            terrorystów,ich trzeba pogonić na ścieżki, a jak niema to na jezdnię, może będą
            wolniej szaleć!
            • warzaw_bike_killerz Re: Kiedy ZERO TOLERANCJI DLA ROWERZYSTÓW?! 07.07.05, 10:20
              maciej48 napisał:

              a jak niema to na jezdnię, może będą
              >
              > wolniej szaleć!

              Na jezdni beda podlegac odstrzalowi, przez przepisowo jezdzacych emerytow. W
              sumie dobrze - bo i jednych i drugich nalezy eliminowac z zatloczonych
              wszystkich czterech na krzyz arterii Warszawy.
            • Gość: fartur78 Re: Kiedy ZERO TOLERANCJI DLA ROWERZYSTÓW?! IP: 81.219.116.* 07.07.05, 10:28
              TAK zgadzam się i proponuje zrero tolerancji dla "świętych krów" zwanych
              równierz pieszymi na ścieszkach rowerowych. Mówisz o terrorystach rowerowych
              może po prostu nie odróżniasz ścieżek rowerowych od chodników co jest częstą
              przypadłością naszych rodaków. A już najbardziej wkurza mnie ich święte
              oburzenie kiedy się zwraca uwage że to ścieżka rowerowa
              • Gość: max Re: Kiedy ZERO TOLERANCJI DLA ROWERZYSTÓW?! IP: 212.160.235.* 07.07.05, 11:24
                taaa, buraczana ta warszawa
        • Gość: Robert Zero tolerancji dla wszystkich. IP: *.acn.waw.pl 06.07.05, 22:37
          Tzn. dla pieszych jak w artykule, dla rowerzystów za jaze po chodniku, dla pieszych chodzących po ścieżka, jak i dla kierowców parkujących na ścieżkach, trawnikach czy ogólnie miejscach do tego nie przystosowanych lub utrudniających ruch. Jednym słowem Zero Tolerancji dla wszystkich bo inaczej to guzik z tego będzie.
    • Gość: jaklucz A może policja zajmie się czymś poważniejszym IP: *.acn.waw.pl 06.07.05, 22:34
      Parę dni temu przechodziłem przy KSP na Andersa. Widok był taki: wejście do komendy od strony Placu Bankowego okupowału trzech mundurowych, w tym dwu w strojach drogówki. W odległości jakichś 15 metrów w stronę Bankowego stoi znak "Zakaz Zatrzymywania Się i Postoju". Od wyżej wymienionych rzut beretem. Oczywiście, za znakiem z 10 samochodów na chodniku. I co? I NIC. rzecz cała działa się w białye dzień koło godz. 10 rano. Dodam, że w miejscu tym bywam sporadycznie, więc podejrzewam, że tak jest codziennie.
      • Gość: Domcia bezczynna polcija IP: 213.17.175.* 07.07.05, 12:12
        Otóż to, masz abslutną rację, tak jest codziennie! Ja tamtędy codziennie
        przejeżdzam, całą ul. Zamenhoffa i koło policji. Jak ktoś jeździ to wie, jak
        tam ludzie parkują! Zastawiają całe chodniki i 2/3 ulicy, stoją nawet za
        słupkami, zasłaniając (tuż na wprost komenty stołecznej) przejście dla
        pieszych, które jest bardzo niebezpieczne, bo znajduje się zaraz za ostrym
        zakrętem. Jak ktoś nie zna okolicy, łatwo może rozjechać pieszego.. A panowie
        policjanci stoją rozparci przy motorach albo radiowozach.. i sobie beztrosko
        gawędzą... Ja to widzę od kilku lat, od kiedy tamtędy jeżdżę.. Ciekawe, jak
        długo jeszcze? Chyba kiedyś w końcu zwrócę im uwagę, żeby się ruszyli. Cały
        Muranów tak wygląda: samochody stojące na ulicach, utrudniające przejazd jednym
        pasem, samochody parkujące często już na przejściach dla pieszych, co grozi
        potrąceniem człowieka albo i ludzi, w dotatku młodych, bo tamtędy dzieci chodzą
        do szkoły... Pięknie, po prostu pięknie! Gdzie ta policja i straż mieksja, ja
        się pytam??? Jako kierowca!
      • Gość: aeminq Re: A może policja zajmie się czymś poważniejszym IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.05, 10:10
        Swego czasu jezdzilam do pracy Grzybowska. Przy skrzyzowaniu z Zelazna
        notorycznie korek, wiec ci niecierpliwcy wymijali reszte, jadac pod prad
        sasiednim pasem. Mniej obciazonym, ale bynajmniej nie pustym. A komenda
        stoleczna drogowki tuz, tuz (przy Walicow). Ale rzecz jasna nigdy zadnego
        policjanta tam nie bylo. Kiedys taki smialek mknacy raczo pod prad malo mnie
        nie staranowal (zdazylam zjechac na chodnik!). Zadzwonilam zatem do komendy i
        zapytalam, kiedy tam bedzie bezpiecznie. Odpowiedz: niestety, nie mamy ludzi.
    • Gość: regulgator codziennie popełniam przestępstw za 400zł IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.05, 23:09
      i co mi zrobią?
      • Gość: zenek Re: codziennie popełniam przestępstw za 400zł IP: *.comarch.pl 07.07.05, 14:29
        W końcu wsadzą do pierdla... :P

        Chyba, że masz na myśli wykroczenia a nie przestępstwa.
    • katmoso Re: Zero tolerancji dla pieszych - nowa akcja dro 06.07.05, 23:20
      Pod moim domem jest uczęszczane przejście dla pieszych. Z obu stron osiedla,
      supermarket, pośrodku przystanki tramwajowe. Światła jednak są bezsensownie
      ustawione. Kiedy piesi mają czerwone przejeżdzają tylko te samochody, ktore
      stały wczesniej. nowa fala jest zatrzymana na światłach 200 metrów dalej. Kiedy
      zapala sie zielone dla pieszych, tamte samochody dopiero podjeżdzają i się
      zatrzymują. Zresztą za 50 metrów są kolejne światła bo samochody muszą
      przepuścić tramwaje. Totalny idiotyzm. Efekt jest taki, że kierowcy spędzaja na
      tym krótkim odcinku tyle ile trzeba, żeby go przejśc na piechotę. A piesi
      przechodzą na czerwonym, bo nic nie jedzie. dodam jeszcze, że podporządkowana
      ulica ma oddzielny skręt w prawo, już za przejściem.
      • Gość: stefan A co pomiędzy pasami? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.05, 23:35
        Może warto przypomnieć kiedy pieszy może przejść przez ulicę między pasami. Bo
        z tekstu wynika, że nie może.
        • tom_aszek A co pomiędzy pasami? I kto to zmierzy? 07.07.05, 07:39
          O ile pamiętam, przez jezdnię wolno przechodzić nie po pasach, jeśli te są
          oddalone bardziej niż 100 m. Sprawdźcie w przepisach i poprawcie, jeśli się
          mylę. A nawet jeśli to 200 m.? Czy policjanci będą zaopatrzeni w odpowiednie
          miarki, aby udowodnić popełniającemu to straszne wykroczenie, że przeszedł
          jezdnię w odległości 199 m od "zebry"? A jeśli on stwierdzi, że przechodził 201
          m od "zebry"? Wszak to na policji ciąży obowiązek udowodnienia wykroczenia!

          Przez wiele lat oczekiwałem również wyposażenia kanarów w autobusach i
          tramwajach w miarki do mierzenia bagażu, aby mogli udowadniać pasażerom, że suma
          wymiarów bagazu przekracza 120 cm. Parę razy byłem świadkiem awantur o te
          wymiary ale nigdy nie widzdiałem, aby kanar wyciągnął miarkę i udowodnił
          pasażerowi, że jego bagaż jedzie na gapę. Teraz problem z głowy, bo za bagaz się
          nie płaci, ale kwestia udowodnienia wykroczenia pozostała.

          A jeśli powstanie spór: "Panie władzo ale jak wchodziłem na przejście, to
          jeszcze było zielone!" "Nieprawda, wszedł pan na czerwonym!""A ja widziałam, że
          jak ten pan wchodził, to zielone migało!"?

          Jednym słowem: Nie wiem czy będzie lepiej, ale na pewno będzie śmieszniej.
          • Gość: Slawek.K Warto znać IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.05, 11:30
            PoRD Art. 13.
            1. Pieszy, przechodząc przez jezdnię lub torowisko, jest obowiązany zachować
            szczególną ostrożność oraz, z zastrzeżeniem ust. 2 i 3, korzystać z przejścia dla pieszych. Pieszy znajdujący się na tym przejściu ma pierwszeństwo przed pojazdem.
            2. Przechodzenie przez jezdnię poza przejściem dla pieszych jest dozwolone, gdy
            odległość od przejścia przekracza 100 m. Jeżeli jednak skrzyżowanie znajduje
            się w odległości mniejszej niż 100 m od wyznaczonego przejścia, przechodzenie
            jest dozwolone również na tym skrzyżowaniu.
            3. Przechodzenie przez jezdnię poza przejściem dla pieszych, o którym mowa w
            ust. 2, jest dozwolone tylko pod warunkiem, że nie spowoduje zagrożenia bezpieczeństwa
            ruchu lub utrudnienia ruchu pojazdów. Pieszy jest obowiązany
            ustąpić pierwszeństwa pojazdom i do przeciwległej krawędzi jezdni iść drogą
            najkrótszą, prostopadle do osi jezdni.
            4. Jeżeli na drodze znajduje się przejście nadziemne lub podziemne dla pieszych,
            pieszy jest obowiązany korzystać z niego, z zastrzeżeniem ust. 2 i 3.
            5. Na obszarze zabudowanym, na drodze dwujezdniowej lub po której kursują
            tramwaje po torowisku wyodrębnionym z jezdni, pieszy przechodząc przez
            jezdnię lub torowisko jest obowiązany korzystać tylko z przejścia dla pieszych.
            6. Przechodzenie przez torowisko wyodrębnione z jezdni jest dozwolone tylko w miejscu do tego przeznaczonym.
            7. Jeżeli wysepka dla pasażerów na przystanku komunikacji publicznej łączy się z
            przejściem dla pieszych, przechodzenie do i z przystanku jest dozwolone tylko
            po tym przejściu.
            8. Jeżeli przejście dla pieszych wyznaczone jest na drodze dwujezdniowej, przejście
            na każdej jezdni uważa się za przejście odrębne. Przepis ten stosuje się odpowiednio do przejścia dla pieszych w miejscu, w którym ruch pojazdów jest
            rozdzielony wysepką lub za pomocą innych urządzeń na jezdni.
            • tom_aszek Re: Warto znać 07.07.05, 11:47
              Gość portalu: Slawek.K napisał(a):

              > 2. Przechodzenie przez jezdnię poza przejściem dla pieszych jest dozwolone, gdy
              > odległość od przejścia przekracza 100 m. Jeżeli jednak skrzyżowanie znajduje
              > się w odległości mniejszej niż 100 m od wyznaczonego przejścia, przechodzenie
              > jest dozwolone również na tym skrzyżowaniu.

              Wielkie dzięki Sławku.
              Nadal jednak brak logicznej odpowiedzi na moje pytanie: jak policjanci mają
              zamiar udowadniać pieszym, że popełnili wykroczenie bo przeszli przez jezdnię
              zamiast gonić do przejścia dla pieszych?
              • Gość: Slawek.K Re: Warto znać IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.05, 11:50
                Bo na to pytanie odpowiedzi nikt nie zna.
                Może KSP zaopatrzy każdy patrol w miarkę. Proponowałbym jednak zdobyć dla miarek odpowiednie atesty, żeby przed sądem nie było wstydu, jak w przypadku "radarów" do mierzenia prędkości.
                ;-)
                • tom_aszek Re: Warto znać 07.07.05, 14:24
                  Z alkomatami też tak było :)
                  Oczywiście powstanie grupa kilku firm produkujących licencjonowane miarki
                  (linijki?) oraz lobby tych producentów w sejmie i rządzie...
              • Gość: zenek Re: Warto znać IP: *.comarch.pl 07.07.05, 14:34
                Po prostu powie Ci, że przeszedłeś w niedozwolonym miejscu, a jak się z nim nie
                zgodzisz to wystąpi do Sądu Grodzkiego, a potem się tłumacz człowieku, że było
                110 a nie 70m i zwalniaj z pracy, bo w sądzie będzie się trzeba stawić. Tego się
                obawiam :(
    • gazetnik3 Co za debilizm...:-( 06.07.05, 23:37
      "policjant wypisze mandat, a jeżeli osoba nie zechce go przyjąć, skieruje
      wniosek do sądu grodzkiego"


      Zamiast barany-policjanci udać się do miejsc naprawdę niebezpiecznych i pomóc
      mieszkańcom w bezpiecznym życiu w stolicy, będą kierować do sądu grodzkiego
      sprawy i przejście przez ulicę!

      Co za kretyn z policji to wymyślił? Żeby opóźnić prowadzenie innych spraw? Tych
      poważniejszych...?
    • gazetnik3 Re: Zero tolerancji dla pieszych - nowa akcja dro 06.07.05, 23:41
      Znów wymyślamy koło od nowa...
      W Anglii można przechodzić na czerwonym świetle, gdy nie jadą samochody i jakoś
      naród nie wyginął :-)
    • marnad W normalnych krajach jest odwrotnie 06.07.05, 23:50
      W Niemczech, Wlk. Brytanii czy Szwecji policja kontroluje przede wszystkim
      kierowcow. Czesto policjanci stoją na przejsciach po cywilnemu i obseruwja
      zachowanie kierowcow. Jesli jakis nie przepusci pieszego, pare metrow za
      przejsciem jest zatrzymywany i dostaja mandat. Oprocz tego w miastach jest
      pelno nieoznakowanych samochodow policyjnych mierzacych predkosc pojazdow. W
      tym cywilizowanych krajach dba sie o slabszych uzytkownikow drog: pieszych i
      rowerzystow. W Warszawie jest odwrotnie: nie dosc, ze kierowcy bez przerwy
      przekraczaja predkosc, nie zatrzymuja sie, aby przepuscic pieszych, to jeszcze
      przejezdzaja na czerwonym swietle. Zamiast zajac sie tymi zjawiskami, policja
      bedzie walczyc ze slabymi: zupelnie jak w Moskwie czy na Bialorusi !
      • Gość: kierowca Re: W normalnych krajach jest odwrotnie IP: 81.210.81.* 07.07.05, 08:52
        Glupoty piszesz.

        W cywilizowanych krajach jest tak ze pieszy jest rownie odpowiedzialny za
        zagrozenie przez siebie spowodowane na drodze co kierowca samochodu. W
        Singapurze za przechodzenie przez jezdnie w niedozwolonym miejscu dostalbys
        wysoki mandat. W stanach tez bys dostal mandat ktory jest formalnie wezwaniem do
        sadu.

        Bez sensu jest nawolywanie do scigania kierowcow jesli ciaglym zagrozeniem
        bedzie debil ktory wchodzi na jezdnie bez ogladania sie czy jedzie samochod
        • Gość: patrycja Re: W normalnych krajach jest odwrotnie IP: *.rakowiec.waw.pl / *.crowley.pl 07.07.05, 09:40
          nooo... singapur to faktycznie dobry przyklad cywilizowanego kraju, zwlaszcza w
          porownaniu do w.brytanii czy szwecji.
          w szwecji moglam wlezc na ulice w kazdym miejscu i samochod bez problemow sie
          zatrzymywal albo zwalnial, zebym mogla spokojnie przejsc. to samo w niemczech.
          w polsce dopiero jak wejde na pasy (takie bez swiatel), to kierowcy sie zatrzymuja.
          a czesto bywa tak, ze nawet na czerwonym swietle potrafia jeszcze z rozpedu
          przejechac, jak juz ludzie sa na przejsciu.
          po prostu w polsce chamstwo na drogach kwitnie i ma sie swietnie.
          • warzaw_bike_killerz Re: W normalnych krajach jest odwrotnie 07.07.05, 09:55
            Gość portalu: patrycja napisał(a):

            > w szwecji moglam wlezc na ulice w kazdym miejscu i samochod bez problemow sie
            > zatrzymywal albo zwalnial, zebym mogla spokojnie przejsc. to samo w niemczech.


            No ta.. potem szwedzcy i niemieccy kierowcy mowia, ze polskie chamstwo drogowe
            przenioslo i zakwitlo w ich kraju.
            Przez takich prostaczkow, tak nas postrzegaja i generalizuja, ekspresyjnie
            wydobywajac niechec do Polakow. I potem takie to to przyjedzie do Polski i
            bedzie pisalo, ze tam jest tak cudownie. Razem z Turkami handlowalo, razem z
            Pakusami stalo po darmowa wyzerke i rozpisuje sie jakie te Niemcy sa
            cywilizowane i troszcza sie o slabszych. RECE OPADAJA.
            • Gość: patrycja Re: W normalnych krajach jest odwrotnie IP: *.rakowiec.waw.pl / *.crowley.pl 07.07.05, 17:51
              taaa...
              a tak w ogole, to osochodzi?

              tak moze bardziej merytoryka bys polecial, zamiast bredniami?
              • warzaw_bike_killerz Re: W normalnych krajach jest odwrotnie 07.07.05, 20:14
                Jak to o co chodzi? Ze chwalisz sie, ze bedac w goscinie, (w krajach, w ktorych
                jest poszanowanie prawa i szacunek do niego) lamiesz brutalnie ICH prawo, a
                potem dyrdymalami zasmiecasz umysly mlodych entuzjastow anarchii. Brednie, to
                zes ty napisala. Szczegolnie w miejscu "w kazdym miejscu". Nie zycze ci, zebys
                sie przekonala, ze wprowadzasz buractwo na szwedzkie i niemieckie drogi,
                wracajac w ocynkowanym transporcie.
                • l.a.w Re: W normalnych krajach jest odwrotnie 08.07.05, 00:27
                  warzaw_bike_killerz napisał:

                  > Jak to o co chodzi? Ze chwalisz sie, ze bedac w goscinie, (w krajach, w
                  ktorych
                  >
                  > jest poszanowanie prawa i szacunek do niego) lamiesz brutalnie ICH prawo, a
                  > potem dyrdymalami zasmiecasz umysly mlodych entuzjastow anarchii. Brednie, to
                  > zes ty napisala. Szczegolnie w miejscu "w kazdym miejscu". Nie zycze ci,
                  zebys
                  > sie przekonala, ze wprowadzasz buractwo na szwedzkie i niemieckie drogi,
                  > wracajac w ocynkowanym transporcie.
                  >


                  W Szwecji rzeczywiscie kierowca zatrzymuje sie przed przejsciem dla pieszych,
                  juz gdy widzi kogos na chodniku obok pasów a nie czeka na wejscie pieszego na
                  pasy...
                  • warzaw_bike_killerz Re: W normalnych krajach jest odwrotnie 08.07.05, 09:59
                    l.a.w napisał:
                    >
                    > W Szwecji rzeczywiscie kierowca zatrzymuje sie przed przejsciem dla pieszych,
                    > juz gdy widzi kogos na chodniku obok pasów a nie czeka na wejscie pieszego na
                    > pasy...

                    Jest tak tez w wielu miejscach, ale szanowna Patrycja napisala, ze w kazdym
                    miejscu mogla wlezc na ulice (a nie na przejsciu dla pieszych ). W swietle
                    tematu - czyli surowego karanie pieszych lamiacych przepisy (m.in.
                    przechodzacych poza wyznaczonymi miejscami) Patrycja klamie. tzn, nie klamie, bo
                    faktycznie Szwed czy nawet Anglik w gestej zabudowie sie zatrzyma (albo zwolni,
                    bo nikt prawnie nie rozjedzie glupka wsiowego) podobnie jak u nas nikt nie
                    rozjezdza lazacych po Hozej w te i "wefte" - ale to NIE jest zgodne z prawem i
                    ja (niecywilizowany), podobnie jak kazdy cywilizowany Angol, czy Szwed przepusci
                    takiego wpychajacego sie pieszego, a pod nosem przeklnie jego chamskie maniery.
                    • Gość: xxx Re: W normalnych krajach jest odwrotnie IP: *.timsi.pl 08.07.05, 16:21
                      Widze że kolega światowy! Wszędzie bywał, wszystko widział... No No !!!
                      A tak na powaznie to z jakiego to serialu kolega takie wnioski wyciąga? Czy
                      może filmy jakieś, książki? Pytam, bo bym chętnie też się czegoś o świecie
                      dowiedział.
                      Ech... Całe życie w Klewkach...
                      • warzaw_bike_killerz Re: W normalnych krajach jest odwrotnie 08.07.05, 19:55
                        Mam ci opowiedziec cale moje zycie? Zanudzilbys sie na smierc.
      • Gość: zorro Brawo! ŚCIGAĆ KIEROWCÓW - piratów drogowych !!! IP: *.gpw.com.pl 07.07.05, 09:22
      • Gość: Roberto Re: W normalnych krajach jest odwrotnie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.07.05, 10:20
        Dokladnie opisales stan ruchu drogowego w innych karajach Europy. Ja dodam
        jeszcze, ze jak bylem na Litwie to na remontowanym odcinku drogi gdzie ruch
        odbywal sie tylko jednym pasem ruchu litewski kierowca TIRa ze spokojem jechal
        za mna przez 500 m i wyprzedzil dopiero mnie jak pojawilo sie pobocze, na ktore
        moglem zjechac. Oczywiscie na Litwie bylem rowerem.
        Podobna sytuacje mialem na Ukrainie i w Szwecji.

        Jedynie w Chorwacji i na Wegrzech kierowcy mieli podobny stosnek do rowerzystow
        co w Polsce.
      • Gość: Domcia Zdrowy rozsądek... IP: 213.17.175.* 07.07.05, 12:34
        Pozostaje jedna kwestia... Ustępowanie pieszym nie zawsze jest możliwe, bo w
        miejscach, gdzie nie ma świateł, a ruch pieszych jest duży, można stać w
        nieskończność, bo jak jeden pieszy dochodzi do chodnika, drugi zaczyna wchodzić
        na jezdnię i tak w nieskończoność - nie obchodzi ich, że samochody stoją i
        stoją - oni akurat muszą przejść, nie mogą zaczekać minuty, czy dwóch, aż się
        zbierze większa grupka i przejdzie hurtowo! Tak jest chociażby na rondzie
        Babka, obok Arkadii - wokół jest kilka przystanków autobusowych i tramwajowych
        i CIĄGLE maszerują tłumy ludzi... Czasami po prostu nie można inaczej, niż
        jechać i zmuszać pieszych, żeby poczekali na swoją kolej! To samo na
        Marszałkowskiej - plac Unii Lublelskiej i okolice... Jadę samochodem, a chłopak
        bezczelnie pcha się na ulicę, niemal mu po nogach przejechałam - co go
        obchodzi, że musiałabym hamować z piskiem opon i spowodować stłuczki, ON MUSI
        PRZEJŚĆ AKURAT W TEJ SEKUNDZIE!

        LUDZIE - jak oczekujecie od kogoś kultury, sami też jej przestrzegajcie i
        próbujcie postawić się w sytuacji drugiej strony!
        • Gość: Robert Re: Zdrowy rozsądek... IP: *.acn.waw.pl 07.07.05, 20:07
          Ja nalkeże do tych osób które należy pochwalić bo jak widze że kierowca kilka chwili czeka a jestem sam to się zatrzymam, czasami ktoś też tak zrobi ale niestety zazwyczaj jest tak że ja staje a kto inny wpada i moja dobra wola nie ma tu racji bytu.
          Ale kierowcy też powinni się w pierś uderzyć bo jak już ruszą to dopuki piesi nie wejdą przed maske towzasadzie nikt się nie zatrzyma. Więc tu nie jest tak że piesi źli a kierowcy dobrzy. Obie "nacje" sa niestety podobnie wychowane i jedyne rozwiązanie to światła.
    • Gość: Rysiek A kiedy się zajmą rowerzystami? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 07.07.05, 00:14
      • Gość: mmx Re: A kiedy się zajmą rowerzystami? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.05, 01:02
        A ile dotad spowodowali smiertelnych wypadkow z udzialem pieszych?
        • Gość: drajwer Re: A kiedy się zajmą rowerzystami? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.05, 08:29
          a ile już spowodowali wypadków z udziałem samochodów
          • Gość: Rysiek Re: A kiedy się zajmą rowerzystami? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 11.07.05, 03:30
            A ilu z nich zginęło na własne życzenie, tylko dla tego, że nie znają przepisów
            o ruchu drogowym
    • Gość: pipi przeginają IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.05, 00:53
      moze niech drogowka zajmie sie najpierw narabanymi gó..arzami, którzy jeżdżą z
      poodkręcanymi szybami i zaczepiają ludzi albo motorzystami śmigającymi z
      rykiem...
    • sceptyk Zero tolerancji dla wszystkich! 07.07.05, 01:04
      Poza gejami, rzecz jasna.
    • Gość: corgan może by jednak tak zająć sie kierowcami? IP: *.chello.pl 07.07.05, 02:06
      przejeżdżającymi przez przejście dla pieszych kiedy dla pieszych pali się
      zielone?

      Nie wiem czy jest to specyfiką wyłącznie Warszawy ale tutaj przechodząc na
      pasach na zielonym trzeba wiać natychmiast na chodnik aby jakiś palant nie
      rozjechał pieszego. No bo taki łoś ma skręt w prawo i nie chce mu się zatrzymać
      tylko pieszy musi spieprzać z tego przejscia.

      Jest to nagminne zwłaszcza na skrzyżowaniu Dolina Służewiecka/Wilanowska.
      Przechodząc albo przejeżdżając rowerem przez Wilanowską najlepiej robić to z
      prawej strony, bo z lewej na bank jakiś pacan zawsze wyjedzie z rozpędem na
      pasy i musi hamować właśnie na pasach a ja musze spieprzac aby mnie nie
      rozjechał... no bo co mi po tym, ze sąd uzna

      btw - wzdłuż Doliny Służewieckiej jest ciąg pieszo-rowerowy więc jak ktos
      bedzie mówić ze nie wolno mi przejechac przez pasy przez pasy to pudlo!

      btw2 - jechałem dzis rowerem ze Służewia na Mokotów/Madalińskiego i potem
      pl.+++ - ani razu nie zszedłem z roweru na pasach i jechałem prawie caly czas
      chodnikiem. Moim zdaniem przeprowadzanie roweru na pasach przez jezdnię to
      wyjątkowo kretyński pomysł.
      • mr_x3 Re: może by jednak tak zająć sie kierowcami? 07.07.05, 05:17
        > btw - wzdłuż Doliny Służewieckiej jest ciąg pieszo-rowerowy więc jak ktos
        > bedzie mówić ze nie wolno mi przejechac przez pasy przez pasy to pudlo!

        Weź nie pisz głupot. Ciąg pieszo-rowerowy wzdłuż ulicy nie ma znaczenia i nie
        stanowi o możliwości przejeżdżania przez jezdnię. Jeśli są pasy (zebra) to
        rower trzeba przeprowadzić nawet gdyby z obydwu stron do jezdni dochodziła
        ścieżka rowerowa. Przejechać można tylko wtedy gdy jest wydzielony przejazd dla
        rowerów.
        Poza tym zwróć uwagę na znaki - ciąg pieszo-rowerowy kończy się tuż przed
        skrzyżowaniem.

        Aby było jasne to sam też przejeżdżam po pasach. Staram się tylko abym nie byl
        zaskoczeniem dla kierowcy.
        • shp80 Re: może by jednak tak zająć sie kierowcami? 07.07.05, 21:26
          > Ciąg pieszo-rowerowy wzdłuż ulicy nie ma znaczenia i nie
          > stanowi o możliwości przejeżdżania przez jezdnię.

          Masz rację. Tylko, że po cholerę taki ciąg pieszo-rowerowy? Skoro jest ciąg
          pieszo-rowerowy, wypadałoby, by miał zapewniony przejazd dla rowerów. Bo
          inaczej, jak dla mnie, jest to zwykły chodnik z dopuszczonym ruchem rowerowym,
          cholernie dyskryminujący rowerzystę, bo jezdnią "teoretycznie" wtedy nie można.
          Nie zawsze jest możliwe wytyczenie osobnego przejazdu dla rowerów i przejścia
          dla pieszych, dlatego przydałaby się nowelizacja rozporządzenia MTiGM z 1999r,
          w którym znalazłoby się określenie "przejścio-przejazdu". Takie strefy
          funkcjonują w Niemczech, podobnie jak wspólne sygnalizatory pieszo-rowerowe.

          Póki co, korzystając z ciągów pieszo-rowerowych, będę przejeżdżał przez
          przejścia. Jeśli spychają mnie z jezdni na bok, to chcę mieć taką samą i płynną
          alternatywę przemieszczania się.
          • mr_x3 Re: może by jednak tak zająć sie kierowcami? 09.07.05, 02:16
            shp80 napisał:

            > > Ciąg pieszo-rowerowy wzdłuż ulicy nie ma znaczenia i nie
            > > stanowi o możliwości przejeżdżania przez jezdnię.
            >
            > Masz rację. Tylko, że po cholerę taki ciąg pieszo-rowerowy? Skoro jest ciąg
            > pieszo-rowerowy, wypadałoby, by miał zapewniony przejazd dla rowerów. Bo
            > inaczej, jak dla mnie, jest to zwykły chodnik z dopuszczonym ruchem
            rowerowym,

            No właśnie, zwłaszcza że niedawno modernizowali wspomniane skrzyzowanie i
            przejazdy mogli wytyczyć - tak samo jak "obwodnicę" przystanku autobusowego.
            Aby było ciekawiej wszystkie wjazdy przechodzące przez ciąg pieszo-rowerowy
            wzdłuż Sikorskiego otrzymały "zebry"... Chyba zrobiono to złośliwie bo w
            Warszawie nie ma zwyczaju malowania pasów przez każdy wjazd.
            Jako rowerzysta chyba najczęściej łamię właśnie przepis o zakazie przejeżdżania
            po pasach.
            Dla równowagi jako kierowca samochodu najczęściej łamię debilne ograniczenia
            prędkości (często już na 3 biegu)...
    • cbacba Nareszcie warszawiacy sie cywilizuja!!!!!!!!!!!!!! 07.07.05, 03:39
      Nareszcie warszawiacy sie cywilizuja!!!!!!!!!!!!!!
      Trzeba zaczac szanowac prawo tak jak to jest w wiekszosci cywilizowanych
      spoleczenstw.
    • olecky alternatywna matematyka 07.07.05, 07:42
      czy to, ze 9 to "ponad polowa" z 21, to oficjalne stanowisko policji, czy wklad
      wlasny redakcji gazety w rozwoj polskiej matematyki?

      pozdrawiam, olek
    • apodemus Re: Zero tolerancji dla pieszych - nowa akcja dro 07.07.05, 07:45
      Nareszcie!
      Szkoda, że nie wcześniej i że to tylko "akcja". Może gdyby zwracanie uwagi na
      pieszych było normą (choćby kończyło się pouczeniem w "łagodniejszych"
      przypadkach) tych poprzednich ofiar byłoby mniej?
    • Gość: MZ Re: Kazdy pieszy wlazi na jezdnie na wlasne ryzyko IP: *.pwpw.pj / 217.168.193.* 07.07.05, 07:51
      Tak jest np we Francji. Wlazenie w miejscu niedozwolonym i przy czerwonym to
      problem pieszego jak go rabnie samochod. A u nas zamiast scigac piratow i
      pijakow policja sie wezmie za pieszych - oni wolno biegaja, latwiej radiowozem
      dogonic.
    • Gość: znudzony Re: Zero tolerancji dla pieszych - nowa akcja dro IP: *.polfawar.com.pl 07.07.05, 08:22
      a może by tak policja wzięła się za kierowców, którzy wjeżdzają na pasy podczas
      warunkowego skrętu w prawo, nie patrząc że piesi maja zielone światło,
      moze by tak policja wzieła się za kierowców, którzy nie włączają kiernkowskazu
      albo włączają gdy juz skręcają,
      może by tak policja wzieła się za kierowców, którzy wjeżdżają na skrzyżowanie
      bez mozliwości zjazdu z niego...
      wiele jesto do roboty a piesi i tak będa przechpdzić przez ulice...
    • bbastek13 Re: Zero tolerancji dla pieszych - nowa akcja dro 07.07.05, 08:38
      mam nadzieję, że wkrótce zaczną być egzekwowane również inne "martwe" przepisy -
      zakłócanie porządku (szczególnie po 22:00), śmiecenie na ulicach,
      wyprowadzanie psów bez smyczy/kagańca itp., i nie tylko w Warszawie
    • Gość: Ela Re: Zero tolerancji dla pieszych - nowa akcja dro IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.07.05, 08:56
      Stara prawda mówi, że zawsze dokopią najsłabszemu.
    • Gość: Kamilus A kiedy zero tolerancji dla policji? IP: *.pzl.swidnik.pl / 212.182.108.* 07.07.05, 09:10
      Ganiają pieszych - i dobrze
      Wlepiają mandaty za szaleństwa na drodze - i dobrze
      Kiedy jednak policja sama zacznie stosować się do przepisów KD?
      50 km/h to dla radiowozów fikacja, przejeżdżanie na "ciemnożółtym" często też.
      Nie wspomnę o ustąpieniu pieszemu na drodze czy nie wyprzedzaniu na przejsciu
      dla pieszych. Tydzień temu jechałem za radiowozem... w ciągu 15 minut nasz
      drogówkowy stróż prawa zebrał tyle pkt. karnych według taryfikatora, że
      zasługiwał na odebranie prawa jazdy... kiedy ich zacznie się rozliczać? Może
      tachometry montować?
    • Gość: zorro Zero tolerancji dla KIEROWCÓW - piratów drogowych! IP: *.gpw.com.pl 07.07.05, 09:31
      Zamiast ścigać pieszych na przejściach, może pOLICJA zajęłaby się ściganiem i
      KARANIEM kierowców - piratów drogowych !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

      Pobożne moje życzenie! Dlaczego?!
      Ponieważ wszyscy decydenci, pOSŁOWIE, urzędasy, ludzie TV i radia jeżdżą nie
      przestrzegając przepisów drogowych !!!
      Nawet nie ukrywają tego w wywiadach TV czy radia! Nieraz chwalą się, jak to
      przekupili policjanta swoim autografem, swoją płytą itp.

      Przepisy ruchu drogowego są dla frajerów. I tak są traktowani normalni kierowcy
      (przestrzegający Kodeksu Drogowego) przez piratów drogowych różnej maści !!!

      Gó... kraj, gó... policja, gó... władza, gó... media!
      Słowem: szambo!
      • warzaw_bike_killerz Re: Zero tolerancji dla KIEROWCÓW - piratów drogo 07.07.05, 09:56
        Gość portalu: zorro napisał(a):

        > Gó... kraj, gó... policja, gó... władza, gó... media!
        > Słowem: szambo!

        Z toba w samym srodku.
        • Gość: omar1 Re: Zero tolerancji dla KIEROWCÓW - zółwi! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.05, 10:02
          Co masz do kierowców jezdzących troche szybciej?
          Zawsze mnie to wkurza kiedy ktos mówi ,ze ktoś kto ma lepszy i szybszy
          samochód, musi wlec sie jak rolnicy spod Ciechanowa?

          Przeciez mozna miec pod maska kilkaset koni i jezdzic kulturalnie i
          ostrożnie,nie?
          • Gość: Slawek.K Re: Zero tolerancji dla KIEROWCÓW - zółwi! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.05, 11:54
            Kulturalna i ostrożna jazda panie kolego, to m.in. jazda w sposób zgodny z przepisami.

            Jeśli denerwuje cię "żółw" jadący 50 km/h po drodze na której własnie takie ograniczenie prędkości obowiązuje, to z was dwóch ty jesteś tym niekulturalnym.
      • Gość: bib Re: Zero tolerancji dla KIEROWCÓW - piratów drogo IP: *.cbr.tp.pl 07.07.05, 11:59
        najbardziej wk-wia mnie blokowanie skrzyżowań, cw.. za kierownica widzi że nie
        może przejechać przeż skrzyżowanie ale i tak wieżdża nia nie i blokuje przejazd
        innym samochodom.
        a nasze niebieski pieski nawet jak to widzą to nie reagują, a przepisy tego
        przecież zabraniają.
    • Gość: ania Re: Zero tolerancji dla pieszych - nowa akcja dro IP: *.eva.mpg.de 07.07.05, 10:11
      A moze by tak kiedys wreszcie - zero tolerancji dla kierowcow? Za przekraczanei
      dopuszczalenj szybkosci, lamanie przepisow o parkowaniu itp.
      • warzaw_bike_killerz Re: Zero tolerancji dla pieszych - nowa akcja dro 07.07.05, 10:18
        Gość portalu: ania napisał(a):

        > Za przekraczanei
        >
        > dopuszczalenj szybkosci, lamanie przepisow o parkowaniu itp.

        Takich w Warszawie nie ma. A jesli to tylko nieliczni. Moze w Niemczech sa takie
        problemy.
        • Gość: S. Jasne, że nie ma IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.05, 11:57
          Samodzielnie elilminują się ze społęczeństwa. Jak ten kierowca Toyoty, który bodaj dwa tygodnie temu zabił się na Trasie Toruńskiej. Jechał ponad 150 km/h i wpakował się w... znak ograniczenia prędkości do 80 km/h.
          Policjanci w porfelu denata znaleźli kilkudniowy mandat na 10 pkt. i 500 PLN za IDENTYCZNE wykroczenie.
    • Gość: ciekawy Re: Zero tolerancji dla pieszych - nowa akcja dro IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.05, 10:19
      Panowie policjanci nie znaja chyba taryfikatora za
      czerwone swiatlo jest mandat 250 zl anie 50. Za przejscie
      w miejscu nie wyznaczonym jest 50 zl. policjanci do
      szkoly!!!!!!!!
    • and192 Re: Zero tolerancji dla pieszych - nowa akcja dro 07.07.05, 10:24
      Łatwiej złapać pieszego niż auto mknące przez miasto 90 na godzinę. Tak jeżdżą
      nawet po Krakowskim, pod nosem policji. Wymuszają pierwszeństwo na pasach, przy
      skręcaniu w prawo (nie ważne czy pali się zielona strzałka czy nie). Wydaje mi
      się, że policja idzietu na łatwiznę.
      • mr_x3 Re: Zero tolerancji dla pieszych - nowa akcja dro 09.07.05, 04:04
        > Łatwiej złapać pieszego niż auto mknące przez miasto 90 na godzinę.

        Bo łapie się tylko tych którzy jadą ponad 100km/h. Jakby chcieli łapać tych co
        jadą spokojnie 90km/h to zatrzymaliby najpierw samych siebie a potem całe
        miasto i to wraz autobusami.
        I słusznie że łapią pieszych, tylko dlaczego to jest akcja a nie normalność??
    • qqlkaa Łatwiej i bezpieczniej 07.07.05, 10:33
      W końcu policja znalazła łatwiejszy i bezpieczniejszy sposób uzupełniania
      dziury budżetowej. Nie trzeba urządzać blokad, pościgów i podejmować innych
      kosztownych działań. Nie ma to jak dorwać babcię i patrzeć jak jej się łzy w
      oczach kręcą, gdy będzie spisywana w spalinach odjeżdżającego autobusu, który
      chciała złapać.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja