Lot z LOT-em, czyli "Czy leci z nami pilot?"-c.d.

06.08.02, 10:58
Planujesz wybrać się w podróż samolotem PLL LOT? - Może ten artykuł Cię
zainteresuje: "Kłopoty pasażerów lotu do Chicago";Gazeta.pl >
Warszawa;Bartosz Raj (06-08-02 00:08)
To się zdarzyło naprawdę.
200 pasażerów zmuszono do czekania przez ponad 10 godzin na terenie lotniska.
Najpierw przez długi czas w samolocie, podczas gdy mechanicy usiłowali
naprawić awarię... (czy ktoś zapytał pasażerów, jak się czują mając
lecieć "awaryjnym" samolotem w 9-cio godzinny rejs nad oceanem?????). Potem,
gdy awaria okazała się zbyt poważna (!), pasażerów wyprowadzono do sali
tranzytowej, nakarmiono i napojono (chwała im za to!), jednak nie
poinformowano, co dalej... - no, chyba, że za informację uznać przekazywane
co godzinę komunikaty o treści typu: "Jeszcze nie mamy dla Państwa żadnej
informacji. Następny komunikat za godzinę." (!!!). I tak do godziny 22.00...
(lot miał odbyć się o 16.20). O 22.00 oczekującym powiedziano, że lot
odbędzie się o 23.50, bo samolot został naprawiony - TEN samolot... Pełni
niepokoju i wymęczeni pasażerowie ponownie zajęli swoje miejsca na pokładzie.
Samolot, z nową obsługą, rozpoczął kołowanie i już miał wzbić się w górę, gdy
zgasł telewizor, potem po kolei wszystkie urządzenia elektroniczne...Odezwał
się pilot, który podjął decyzję o powrocie do portu z powodu...awarii
samolotu!!! (wiele godzin napraw; gdzie mechanik, który zezwolił na lot tym
wrakiem ?!)Przecież niewiele brakowało, żeby samolot był już wysoko w górze -
co wtedy by się działo?????????
Ewakuowano pasażerów, przekazano standardową informację typu: "Wiemy, że nic
nie wiemy, i nie wiemy, kiedy będziemy wiedzieli" i kazano czekać. To był już
środek nocy, ludzie zmęczeni, poirytowani, obładowani bagażami - nie mogą się
nigdzie ruszyć, nie wiedzą, jak długo mają tak czekać i na co mają czekać...
Pełni obaw, czy polecą znowu TYM samolotem...
Około drugiej godziny w nocy ostatecznie przekazano informacje, że lot się
nie odbędzie oraz że nie wiadomo, kiedy odbędzie się kolejny lot ...
Cześć pasażerów dopiero teraz mogła udać się na spoczynek do rodzin, które na
nie czekały w Warszawie (to byli szczęśliwcy), część została ulokowana przez
PLL LOT w warszawskich hotelach (chociaż tyle zrobiono), część nie chciała
się nigdzie ruszyć z lotniska.
Na tym etapie kończę moją relację, bo więcej nie widziałam. Nie widziałam na
przykład profesjonalnej obsługi klientów LOTu, nie widziałam jakichkolwiek
czynności zmierzających do zapewnienia komfortu psychicznego i fizycznego
pasażerów (poza 1 posiłkiem i 1 ciepłym napojem oraz noclegiem o 3 nad
ranem). Nie słyszałam, że dołożono wszelkich starań, żeby pasażerowie tego
lotu jak najszybciej dotarli do celu podróży (pojęcie „Sztab kryzysowy”
prawdopodobnie nie funkcjonuje w tej firmie).
Prędzej czy później pasażerowie trafili do domów- co głównie zależało od
częstotliwości telefonów do PLL LOT i stopnia determinacji pasażera.
Moja siostra poleciała już następnego dnia o 11.30, lotem łączonym przez
Frankfurt; jako matka z dzieckiem miała pierwszeństwo (choć o to
pierwszeństwo trzeba było mocno "zawalczyć"). Odwiozłam ją na lotnisko, gdzie
bardzo miło nas obsłużono (nareszcie!). Z Frankfurtu przelot zapewniony był
samolotem American Airlines w Business Class, z Warszawy do Frankfurtu -
Economy Class w samolocie LOTu... Ta ostatnia informacja bardzo zaniepokoiła
nas wszystkich. Czy bezpodstawnie?
W poniedziałek około 5 rano naszego czasu siostra wylądowała w Chicago.
Jednak i tym razem nie obyło się bez przygód - nie zdążyła na przesiadkę we
Frankfurcie z powodu ... awarii samoLOTu na lotnisku w Warszawie...
    • krzysztof.moczulski Re: Lot z LOT-em, czyli 'Czy leci z nami pilot?'- 06.08.02, 11:15
      We wszystkich liniach lotniczych standardy obsługi pasażerów są bardzo podobne,
      więc LOT nie jest tutaj żadnym kuriozalnym przypadkiem.

      Problem polega na tym, że jest mało maszyn transatlantyckich (Boeing 767) i jak
      się wysypie jeden, to od razu leży cały rozkład. Co do samolotów, to LOT ma i
      tak bardzo niską awaryjność. Nie zmienia to jednak faktu, że samolot naprawiony
      powinien być faktycznie naprawiony... ale niestety złośliwość rzeczy martwych
      czasami bywa okropna...

      ------------------------------
      'Czerwona paprykę posiekałem może drobniej, ale wszystko co czerwone siekam
      bardziej zawzięcie'

      R. Makłowicz
      • ewam74 Re: Lot z LOT-em, czyli 'Czy leci z nami pilot?'- 06.08.02, 16:35
        Krzysztof,
        zgadzam się, że awarie mogą się wydarzyć (podobnie jak śnieżyce, mgły i inne
        zakłócenia lotów) i właśnie dlatego powinien być określony plan
        awaryjny,określający m.in.
        a. sposob i zakres informacji przekazywanych pasażerom, procedury (wiadome
        wszystkim i przestrzegane przez obsluge)
        b. osoby odpowiedzialne - grupa osob, ktora nawet w srodku nocy pracuje, aby
        zapewnic jak najsprawniejsza obsluge
        c. maks. czas oczekiwania na lot
        itp.

        Ludzie to nie bagaże, które można wypakowac z samolotu i zapokowac ponownie ile
        razy jest to potrzebne (czyt.: ile razy zepsuje sie samolot).
        OK, rozumiem, że jest sezon. Ale o tym, że nadejdą wakacje chyba wiadomo z
        wyprzedzeniem. Jeśli ktoś tego nie przewidział, to uwaga,ostrzegam, za 11
        miesięcy będzie lipiec; istnieje duże prawdopodobieństwo, że zwiększy sie ruch
        turystyczny; mamy tyle i tyle maszyn, w takim i takim stanie... Czy można
        przewidzieć takie sytuacje?
        Pracodawcy autokarów, które rozbiły się tego lata z pasażerami jadącymi na
        wakacje i pielgrzymki, m.in. też tak tłumaczyli katastrofy... Zapytaj rodziny
        ofiar, poszkodowanych, czy te argumenty do nich trafiaja.

        Dostrzegłam kilka pozytywnych reakcji LOTu - posiłki, noclegi (osoba z
        przechowalni bagażu - a pewnie była świadkiem niejednej takiej sytuacji -
        powiedziała mi, że powinniśmy sie cieszyć, że LOT zapewnił noclegi !!! Uwaga -
        ciesze sie!), obsługa następnego dnia (Pani ze stanowiska 12) - duzy
        profesjonalizm. Dostrzegłam, że samolot nie wystartował, gdy zauważona została
        awaria. Znowu duże brawa dla obsługi. Jestem autentycznie bardzo wdzięczna, bo
        na pokładzie znajdowały sie dwie drogie mi osoby.

        chodzi mi głownie (!) o pozostawienie pasażerów (klientów, którzy nie tak mało
        zapłacili za usługę) samych sobie, niepewnych, niedoinformowanych, może
        zziębniętych, wyczerpanych, przerażonych (może- a raczej na pewno). Czy
        chciałbyś tego doświadczyć?
        Z tym (jakoscia obslugi) mozna (trzeba) stosunkowo latwo sobie poradzic.
        Czynnikow atmosferycznych nie zmienimy. Na zmiane maszyn pewnie LOT nie ma w
        tym momencie pieniedzy - moze bedzie wiecej po wakacjach, skoro teraz jest taki
        duzy ruch w interesie...


    • atrakcyjny_kazimierz Re: Lot z LOT-em, czyli 'Czy leci z nami pilot?'- 06.08.02, 11:47
      no bo kto widział, psze państwa, zeby stalowymi ptakami latać? Trzeba normalnie
      per pedes sie przemieszczać i już.
      • ewam74 Re: Lot z LOT-em, czyli 'Czy leci z nami pilot?'- 06.08.02, 16:37
        albo wplaw...
        moze balonem? - ponoc balon byl do kupienia w Australii...
    • alter Re: 06.08.02, 11:51
      eeehhh takie jest zycie ....
      ja kiedys lecialem do francji a ze jestem skapy :-) to wybralem alitalie z
      przesiadka w mediolanie. do mediolanu bylo ok ale tam .... kurna makaroniarze
      mieli taki balagan na lotnisku ze cos porabali z nasza rezerwacja i kazali
      czekac na nastepny samolot 9 GODZIN !!!
    • Gość: Paweł Re: Lot z LOT-em, czyli 'Czy leci z nami pilot?'- IP: *.acn.pl / 10.132.130.* 06.08.02, 13:16
      Całkowicie zgadzam się z komentatorami. Mało pani lata pani Ewo, brak
      porównania. Życzę spokoju, dużo zdrowia i częstszych podróży stalowymi ptakami.
      • Gość: Bartek Re: Lot z LOT-em, czyli 'Czy leci z nami pilot?'- IP: *.tnt2.anchorage.ak.da.uu.net 06.08.02, 15:52
        Czy tylko LOT moze zrobic taki numerek? Pani Ewo, nie tylko LOT. Dwa przyklady.
        W pazdzierniku ubr lecialem liniami KLM z Amsterdamu z przsiadka w Chicago do
        Anchorage na Alasce. Niby linie powazne i niby niezawodne. Samolot juz na
        odprawie zarobil 2 godziny opuznienia. Pozniej trzymano nas w samolocie 4 bite
        godziny bez zadnego powiadamiania nas o aktualnej sytuacji. Po przylocie do
        Chicago stalismy gdzies w koncu lotniska ponad godzine nim zdecydowano sie
        podstawic nasz samolot pod rekaw.
        Inne linie o swiatowej renomie. Delta. Doslownie kilka dni temu mialem leciec
        bezposrednim lotem z Atlanty do Anchorage. Po 11 godzinach oczekiwania na
        lotnisku powiadomiono nas ze nasz lot zostal w koncu skasowany. Wyslano nas w
        podroz innymi polaczeniami. Lot ktory normalnie trwa okolo 7.5 godzin
        przemienil sie w marazm. Z trzema przesiadkami dotarlem do domu po 23 godzinach
        plus oczywiscie te 11 godzin spedzonych na lotnisku w Atlancie.
        Niejestem specjalista od lotnictwa cywilnego i moge sie tu mylic, ale z tego co
        sie orietuje to LOT ma bardzo wysoki procent punktualnosci i niezawodnosci.
        Kazdemu moze sie wydarzyc awaria.
        • ewam74 Re: Lot z LOT-em, czyli 'Czy leci z nami pilot?'- 06.08.02, 17:05
          Bartku,
          malo latam, prawda. Czesciej lata moja rodzina, wiec o precedensach na
          lotniskach wiem ze slyszenia.
          I przyznaje, ze to co slysze coraz bardziej zniecheca mnie do podrozy.
          Rowniez wypowiedz Lukasz potwierdza moje obawy.

          Wakacje spedzam w kraju - jak nie podoba mi sie w hotelu, wyprowadzam sie. Jak
          nie podoba mi sie transport, wybieram inny. Jak mnie ktos zdenerwuje, to dam mu
          to do zrozumienia i wyjasniamy kwestie. Tak po prostu, mam do tego prawo.
          Wybierajac sie w podroz za ocean wybor i, jak widac, prawa mam raczej
          ograniczone - statek lub samolot. Jesli jest tak jak piszesz - ze wszedzie jest
          tak samo - i sie na to godzisz, to ...wybacz, ale to nie jest normalne.
          Dlaczego dajesz sie poniewierac? I jeszcze za to placisz?

          Jesli LOT cieszy sie lepsza renoma niz inni przewoznicy - to nie moze spoczac
          na laurach; tym bardziej powinien reagowac na opinie klientow i rozwijac
          oferte, aby przejmowac klientow linii, ktore "popelniaja bledy". Konkurencja
          nie spi, a firmy - nawet tak duze - plajtuja (przykladow chyba nie musze
          przytaczac)...

          Moze nie LOT zawinil, ale to byl rejs LOTu i to utkwi w pamieci pasazerow.


          • zdzicha Re: Lot z LOT-em, czyli 'Czy leci z nami pilot?'- 07.08.02, 15:06
            ewam74 napisała:

            > Moze nie LOT zawinil, ale to byl rejs LOTu i to utkwi w pamieci pasazerow.

            Najbardziej u tych pasażerów, co lecieli sprzatać u bogatych Żydów.

            zdrv
            zdzicha
            -------
            "Nie zgnębi mnie byle przytyk,
            w dupie miejsce mam dla krytyk..."
            Sztaudynger J.
            • Gość: Bartek Re: Lot z LOT-em, czyli 'Czy leci z nami pilot?'- IP: *.tnt2.anchorage.ak.da.uu.net 07.08.02, 16:04
              zdzicha napisała:

              > ewam74 napisała:
              >
              > > Moze nie LOT zawinil, ale to byl rejs LOTu i to utkwi w pamieci pasazerow.
              >
              > Najbardziej u tych pasażerów, co lecieli sprzatać u bogatych Żydów.
              > zdzicha

              Az taka zazdrosc z ciebie bije ze ludziska lataja do USA czy wogule poza
              granice Polski? Jezeli ktos by ci zaproponowal sprzatanie psiej budy, to
              polecialabyc do Hameryki jak najszybciej, nawet przyczepiona swoimi msciwymi
              dlonmi do ogona samolotu LOT-u.
              • Gość: Liver Bartek IP: 157.25.84.* 08.08.02, 15:58
                Może niektórzy tak, ale ja np. nie.
                Nie leży w mojej naturze poniżanie się za wszelką cenę aby zdobyć parę dolców
                czy euro.
                Byłem w Stanach właśnie w Chicago parę lat ale to był kontrak z polskiej firmy.
                Mało jest polonii, która pracuję w biurach bądź dużych firmach i zarabia mniej
                więcej tyle ile Amerykanie.
                Najczęstsze przypadki to praca fizyczna. Dla mężczyzn tzw. kontraktorka czyli
                praca na budowach lub jako mechanicy a dla kobiet sprzątanie domków bądź opieka
                nad dzieckiem lub też praca w knajpach. I jest to praca "na czarno", bez
                pozwolenia.
                Niektórzy siedzą tam po kilka lat i w ten sposób zarabiają dolary.
                O wyjeździe ze Stanów a potem powrocie do nich nie mają co marzyć bo dawno
                skończyła im się ważność wiz a co poniektórzy to i wiz wjazdowych nie mają.
    • Gość: Lukasz Re: Lot z LOT-em, czyli 'Czy leci z nami pilot?'- IP: 63.99.105.* 06.08.02, 16:19
      Pani Ewo!
      Bardzo donry komentaz. Czy w koncu ktos z PR LOT-u odpowie czy istnieje sztab
      kryzysowy? Czy istniej plany awaryjene (back-up plans).

      Rzeczywiscie w sezonie letnim gdy samoloty lataj w kolko to gdy jeden siadzie
      to caly rozklad sie sypie. Pan Chrzanowski w LOT-u powiedzial gazecie ze LOTu
      nie stac na 200mldowy samolot tylko zeby stal i czekal az inny sie zepsuje - i
      to jest prawada, bo kogolwiek byloby stac to przeciez nie chcialby marnowac
      takiej inwestycji. Ale z drugiej strony plan rejsow trzeba tak ukladac aby
      istniala mozliwosc elastycznego przesuniecia np zwolneinie jednego w 767
      przeznaczonego na chartery na 2 737!

      Rowniez, zupelnie zgadzam sie z opinia ze w Locie nie ma profesjonalnej obslugi
      na ziemnej!

      Choc obsluga pokladowa jest na pewnym poziomie to pojecie "lancucha kontaktu z
      pasazerem" chyba nie istnijej w dzale marketigu i uslug korporacji LOTu i tu
      nie chodzi tylko o LOT ale jej spolki corki tylo "LOT Ground services" i
      pracownikow obslugujacych pasazerow na lotniskach.

      Oto przyklad: 10 lica wracalem do JFK LOTem - podobno zepsol komputerowy system
      odpraw na lotnisku z siedziba w Zurich(?!). Wracalem z podrozty sluzbowej
      (mieszkam impracuje w Nowym Jorku), z biletewm w klasie business za 2.5 tys
      dolarow!!! Nikt z lotu nie pokwapil sie aby powiedziec pare slow do pasazerow
      zapenic ze wszystko jest robino jak nalezy aby uruchomic system odpraw. Nie
      wspomne juz ze w tym locie bylo 2 - slownie dwa - pasazerow w klasie business!!
      Nikt z lotu nie pokwapil sie aby odprawic tych dwoch pasazerow recznie aby
      mogli pujsc do salonu executive i odpoczasi uniknac tloku i zgielku i
      przepychanek. Przeciez poto firma moja zapalca za bilet 2.5 tys dolarow - czyli
      prawie czterokrotnie tylo co inny standartowy bilet w klasie ekonomicznej!!
      Anawet gdyby to bylo prawde ze zespol sie komuter w Zurich to walsnie tu
      komentez Pani Ewy jest bardzo an miejscy gdzie byl w tym czasie sztab kryzysowy?
      Jakie plany awaryjen posiada LOT??
      panie Chrzanowski z PR LOT-u pasazerownie czekaj na odpowiedz???



      Choc stewaresy mowlily ze ltonisko to nieLOT - ale co to pasazera obchdzi nikt
      na lotnisku nie byl wstanie pomuc i zapewnic komfortu pasazerom.


      czy tylko od tak jak cos siadzie to wtyedy
      • Gość: Bartek Re: Lot z LOT-em, czyli 'Czy leci z nami pilot?'- IP: *.tnt1.anchorage.ak.da.uu.net 06.08.02, 22:56
        Niechce tu wyjsc na obronce LOT-u czy tez obronce lotniska Okecie. Prosze sobie
        przypomniec co sie okolo miesiaca temu stalo na lotnisku w Los Angeles gdy
        szaleniec zastrzelil tam dwie osoby. Ponad 4 tysiace osob wygnano, tak wygnano
        a nie ewakuowano, z terminalu na otwarty plac i przez okolo 2 godziny trzymano
        te osoby na otwartym terenie przy temperaturze przekraczajacej 40 stopni w
        sloncu.
        Inny przyklad z przed kilku dni. Balagan organizacyjny pomiedzy lotniskami
        Gatwick a Heathrow w Londynie spowodowal ze pasazerowie lecacy z Atlanty i
        dalej do Berlina wylecieli z Heathrow z ponad dwugodzinnym opuznieniem.
        Zdarzaja sie takie przypadki naziemnej obsludze w Polsce, zdarzaja sie takze
        Anglikom i Amerykanom. Zyjemy coraz szybciej i za ta szybkosc musimy placic.
        A co maja zrobic linie lotnicze gdy wystapja powazne zaklocenia lotu na skutek
        dzialalnosci niefrasobliwych pasazerow.
        Ponad rok temu na trasie z Chicago do Hong Kong wybuchla potezna awantura
        pomiedzy siostrami blizniaczkami, nawiasem mowiac o nazwisku Mikulski. Niedosyc
        ze siostrzyczki pobily sie dotkliwie to nastepnie zaatakowaly obsluge samolotu
        i pasazerow ktorzy probowali zlikwidowac regularna siostrzana bojke. Poniewaz
        stewardesa i jeden z pasazerow odniesli w tej awanturze niegrozne rany pilot
        zdecydowal sie na awaryjne ladowanie w Anchorage. Siostrzyczki aresztowano,
        dostaly juz chyba wyrok. Przerwa w locie trwala ponad 18 godzin. I mimo tego ze
        wszystkich pasazerow niemalze natychmiast rozlokowano w hotelach, to wielu
        pasazerow mialo wielkie pretensje do American Airlines za to kilkunasto
        godzinne opuznienie.
        Pani Ewo, ze wzgledu na swoja prace latam bardzo czesto, i tak ja jak i wiele
        innych osob ktore korzystaja z samolotow bardzo czesto, moglo by tu podac
        tysiace przykladow na rozne niedogodnosci w samolotach czy tez na lotniskach.
        Jeszcze raz mowie, zyjemy coraz szybciej i za ten pospiech musimy placic. Niech
        bedzie tu przykladem ostatnia tragedia amerykanskiego samolotu towarowego i
        rosyjskiego samolotu pasazerskiego. Samolotow jest coraz wiecej, lotow coraz
        wiecej a przestrzen sie niestety niepowieksza.
        • Gość: 517 Re: Lot z LOT-em, czyli 'Czy leci z nami pilot?'- IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 06.08.02, 23:38
          co do pomysłu E. zeby odnowic flote to raczej byloby to glupie, biorac pod
          uwage ze flota LOTu jest jedna z najnowszych i najnowoczesniejszych na
          swiecie...
          • pacio Flota nieLOTa 07.08.02, 11:58
            Gość portalu: 517 napisał(a):

            > co do pomysłu E. zeby odnowic flote to raczej byloby to glupie, biorac pod
            > uwage ze flota LOTu jest jedna z najnowszych i najnowoczesniejszych na
            > swiecie...

            Odnawianie floty jest niepotrzebne, to dobre maszyny / pisze o benkach/ a
            diabeł tkwi w szczegółach.
            Po cholere kupuje się takie wynalazki jak brazyliszek ? Ten kto leciał wie o
            czym pisze. wygoda na poziomie PKS i miejsca na podręczny bagaż jak na
            lekarstwo !!! zasięg znikomy, awaryjność duża, mało miejsca na pokładzie itd,
            itd. Nie jestem fanem tego samolotu, lecz komfort lotu jest raczej mizerny i
            konia z rzędem jak byznes będzie latał w takim wynalazku.

            Pzdr
            pacio
      • e-mania Re: Lot z LOT-em 07.08.02, 11:50
        Gość portalu: Lukasz napisał(a):

        > komentez Pani Ewy jest bardzo an miejscy gdzie byl w tym czasie sztab
        kryzysowy ?
        > Jakie plany awaryjen posiada LOT??
        > panie Chrzanowski z PR LOT-u pasazerownie czekaj na odpowiedz???

        Jakiego sztabu kryzysowego oczekuje Lukasz, ni cholery domyslec sie nie moge.
        To nie byl kryzys, to byla awaria, za ktora pasazerowie zaplacili swoja wygoda.
        Podobna sytuacje przerobilam na swojej skorze jakis czas temu, kiedy rejs,
        jakim mialam leciec, by opozniony 15 godzin. Z powodu awarii, a dokladniej z
        powodu wykrytego przy rozruchu na ziemi NIE-dzialajacego systemu odladzania
        jednego z silnikow w B 767. Na lotnisku zajeto sie nami bez specjalnej
        zyczliwosci, mowiac oglednie. A w samym LOCIE zadzialano wedlug procedur
        przewidujacych taka sytuacje, m.in. wymieniajac zaloge, bo skonczyl jej sie
        formalnie ustalony czas pracy. I spokojnie tym samym samolotem polecialam potem
        w 11-godzinny rejs.
        Przy okazji musze dodac tez, ze tak samo jak w tej sytuacji nie bylo potrzebne
        cos takiego jak "sztab kryzysowy", tak samo nie funkcjonuja "plany" awaryjne.
        Sa jednak scisle okreslone procedury awaryjne, opracowane na przypadek awarii
        samolotu w powietrzu i na ziemi.
        BTW, ten pan z LOT-u, ktorego Lukasz przywoluje, ma inne nazwisko. Podpowiem
        troche... Chor......
        • Gość: Lukasz Re: Lot z LOT-em IP: 63.99.105.* 07.08.02, 17:00
          E-manio:

          Jakiego sztabu kryzysowego oczekuje - zespolu ludzi ktorzy potrafia zajac sie
          PASAZERAMI z zyczliwosice i profesjonalizmem na wypadek roznych wpadek takich
          jak te oktorych piszesz. To dobrze ze istnieja procedury dt wymiany zalogi po
          przekroczeniu okreslonych limitow ale prosze zroc uwage ze to nie zaloga jest
          kilentem a pasazerowie!

          Co do planow awaryjnych - nazwyjmi sie prcedurami i rpocesem "zarzadxania
          paszerami". Niech to beda scile okreslony formy zapoweidz oraz z gory ustalone
          mozliwosci zakwaterowanie i wyrzywienia pasazerow.

          Przyjmijmi ze ten samolot w sobote sie zepsol - pierwszy puntk palnu jest
          uzgodnienie z glownych machanikiem kotry pelni duzur czy i w jakim czasie jest
          zespol techniczny jest w satnie usunac usterke. W zaleznosci od czasu do 2
          godzin do 4 do 6 do 8 ... powinny istniej procedure co dalej zrobic z zaloga i
          pasazerami (NP standarty ICAO mowia ze po 2 godzinach nalezy podac posilem i
          napiej, a po 6 zakwaterowanie, choc glownie linie lotnicze jezeli po 4
          godzinach podstawiaja nowy zastepczy samolot)
          Przepraszam ze omylne nazwisko ... poniosly mnie niepotrzebie emopcje
          Pozdrowienia,
          L

      • Gość: Liver Re: Lot z LOT-em, czyli 'Czy leci z nami pilot?'- IP: 157.25.84.* 08.08.02, 16:08
        Stary, pracujesz w NYC, a w pracy z komputerem zdarzają Ci się bez przerwy
        literówki i zamiany liter w słowie.
        Jeśli pracujesz przy komputerze to co Twoi szefowie na to ???

    • Gość: klient LOT Re: Lot z LOT-em, czyli 'Czy leci z nami pilot?'- IP: 10.96.1.* 07.08.02, 07:47
      Do Twojej wiadomosci Ewam74 ... LOT to jedne z najlepszych linii lotniczych na
      świecie. Zawsze możesz polecieć "super" liniami amerykańskimi - dla odważnych
      lub kanadyjskimi - dla desperatów.

      lataj z lotem... :-))
      • Gość: Lukasz Re: Lot z LOT-em, czyli 'Czy leci z nami pilot?'- IP: 63.99.105.* 07.08.02, 17:08
        Nie zgadzam sie w opinia "klienta LOT-u".
        Bardzo czest podrozuje w klasie business na rejsach z i do JFK/EWR. Aby LOT byl
        najlepsz linia lotnicza powienien posiadac do dystpozycje pasazaeor:
        1) fotele rozkladane do 160 stopni- obecny standard w innych liniach (nie
        wspominajac o BA gdzie fotel rozklada sie w plaskie luzko)
        2) indiwydualne monitory z mozliwoscia wybory conajmnie 6 filmow
        3) mozliwosc podlaczenia komputerow osobistych do zasilania i
        4) mozliwosci podlaczenia komputero do internatu
        5) telefon w kazdym fotelu
        6) itp itd
        7) mlodsze i ladniejsze stewaresy !!! kto chce latac ze "babciami" z manierami
        i i pozulklymi zebami
        8) W Locie brakuje rowniez infrastruktury "oklo uslug w samolocie" takich jak:
        mozliwosc skorzystania z przysznicow po przylocie w rejsu dlugo-dystansowego,
        specjalne korytaz odpra dla pasazerow kalsy business, itp. Np: z Zurich w
        terminalu Swiss's (ternimal A) przy sali odbiory bagazu znjaduje sie
        slon "Alegra" wszyscy posaidacze kart Qualiflyer Travelclub i Gold moga z niego
        zkorzystac , wziasc prycznic, i miez odprasowna koszule, itp.

        Troche nam jestcze daleko do pozimu najlepszej lini lotniczej - prownaj z
        Singapore Airlies,etc.

        Ale coz, LOT ma monopol na loty transkontynetalne i nic sobie nie robi z
        postepu innych lini - przykre bo w ktorce moze sie okazac ze nie bedie chetmych
        na latanie klas business ...


        Euorpejski
        • Gość: Bartek Re: Lot z LOT-em, czyli 'Czy leci z nami pilot?'- IP: *.tnt2.anchorage.ak.da.uu.net 07.08.02, 18:57
          Tu brachu przegioles pale.

          Gość portalu: Lukasz napisał(a):

          > najlepsz linia lotnicza powienien posiadac do dystpozycje pasazaeor:
          > 1) fotele rozkladane do 160 stopni- obecny standard w innych liniach (nie
          > wspominajac o BA gdzie fotel rozklada sie w plaskie luzko)
          pokaz mi taki samolot gdzie w klasie business fotel rozklada sie na plaskie
          lozko. Twoja wiedza o samolotach niestety opiera sie tylko na reklamach.

          > 2) indiwydualne monitory z mozliwoscia wybory conajmnie 6 filmow
          i znow klaniaja ci sie reklamy i byc moze filmy made in Hollywood.

          > 3) mozliwosc podlaczenia komputerow osobistych do zasilania i
          jaki samolot ma bezposrednie zasilanie dla kazdego pasazera?

          > 4) mozliwosci podlaczenia komputero do internatu
          nad tym sie dopiero pracuje brachu i byc moze w przyszlym roku cos z tego
          wyjdzie. Jak bys latal samolotami, tak jak to prubujesz nam tu wmowic, to
          powinnes wiedziec ze w czasie lotu obawjazuje zakaz uzywania wszelkiego sprzetu
          ktory emituje fale radiowe.

          > 5) telefon w kazdym fotelu
          a jeden telefon na trzy siedzenia juz ci niewystarczy. Wedlug MCI i AT&T
          wykorzystanie telefonow w samolocie jest naprawde bardzo znikome. W skali roku
          na jeden lot przypada 0.4 rozmowy.

          > 6) itp itd
          ???

          > 7) mlodsze i ladniejsze stewaresy !!! kto chce latac ze "babciami" z
          > manierami i pozulklymi zebami
          tu juz wyraznie widac ze masz szerokie doswiadczenie w lataniu. Gdybys
          przelecial sie tylko raz jakas amerykanska linia to zamarzylyby ci sie
          stewardesy z LOT-u.

          > 8) W Locie brakuje rowniez infrastruktury "oklo uslug w samolocie" takich
          co znaczy "oklo" ?
          > jak:
          > mozliwosc skorzystania z przysznicow po przylocie w rejsu dlugo-dystansowego,
          > specjalne korytaz odpra dla pasazerow kalsy business, itp. Np: z Zurich w
          > terminalu Swiss's (ternimal A) przy sali odbiory bagazu znjaduje sie
          > slon "Alegra" wszyscy posaidacze kart Qualiflyer Travelclub i Gold moga z
          > niego zkorzystac , wziasc prycznic, i miez odprasowna koszule, itp.
          to sa sprawy portu lotniczego a nie lini lotniczych. Czy bedziesz zly na LOT
          jezeli sie okaze ze na lotnisku O'Hare niebedziesz mogl wziasc prysznica i
          wyprasowac sobie spoconej koszuli? Pozatym pokaz mi czlowieka ktory po locie
          dlugodystansowym woli wykapac sie na lotnisku niz jechac szybko do domu i tam
          wykapac sie na luzie.

          > Troche nam jestcze daleko do pozimu najlepszej lini lotniczej - prownaj z
          > Singapore Airlies,etc.
          szkoda ze niepodales tego etc. Singapore Airlines dopiero wchodza na swiatowy
          rynek i staraja sie zdobyc nowych pasazerow. Prosze zobacz ja teraz wygladaja
          Chines Airlines i porownaj z tym jaka byla tam obsluga przed 10 laty.

          > Ale coz, LOT ma monopol na loty transkontynetalne i nic sobie nie robi z
          > postepu innych lini - przykre bo w ktorce moze sie okazac ze nie bedie
          > chetmych na latanie klas business ...
          mozesz zawsze korzystac z innych lini. Kto ciebie niby przywjazuje do LOT-u.
          Czesto latam z US do Polski i jako ze mam rodzine w Szczecinie to korzystam z
          polaczenia do Berlin Tegel. Latam glownie KLM lub British Airways i moglbym tym
          liniom zarzucic tez bardzo wiele. A pozatym czyzbys mial az delikatny tylek ze
          boisz sie usiasc w klasie turystycznej.
          Sa w US kompanie lotnicze ktore pozwola ci zrealizowac twoje marzenia. Jedyne
          45 tys $ i juz lecisz jako jedyny pasazer malym odrzutowcem prosto z JFK na
          Okecie lub w dowolny punkt swiata do ktorego chcesz doleciec.
          Albo, albo, brachu. Albo tanie bilety, albo super komfort. Jednego z drugim
          nieda sie polaczyc.
          • mateusz06 Re: Lot z LOT-em, czyli 'Czy leci z nami pilot?'- 08.08.02, 15:24
            ha, na takie dyskusje najlepsze jest forum lotnicze, o ktore zawziecie walcze.
            Dopiszcie swoje glosy poparcia do mojej inicjatywy utworzenia takiego miejsca
            dyskusji na 'forum o forum' watek 'Samoloty..'...pozdr...mateusz06
            • Gość: Lukasz Re: Lot z LOT-em, czyli 'Czy leci z nami pilot?'- IP: 63.99.105.* 08.08.02, 17:09
              Mateusz!

              Popieram twoja propozycje!
              Lukasz
          • mike102 Re: Lot z LOT-em, czyli 'Czy leci z nami pilot?'- 08.08.02, 15:30
            > > 2) indiwydualne monitory z mozliwoscia wybory conajmnie 6 filmow
            > i znow klaniaja ci sie reklamy i byc moze filmy made in Hollywood.

            nie wiem jak reszta ale indywidualne monitory to sa w Singapore Airlines nawet
            w klasie economic. Lecialem w zeszlym roku FRA-JFK. Super zarcie, sliczne
            stewardesy, bdb standard wnetrza samolotu no i monitory. 9 filmow do wyboru
            (wersje jezykowe D i E), do tego w oparciu fotela wyciagana konsola nintendo i
            50 gierek. Caly lot rznalem w mario i tetrisa.
          • pacio Re: Lot z LOT-em, czyli 'Czy leci z nami pilot?'- 08.08.02, 15:46
            Lukasz, wszystko fajnie, lista życzeń jestdo przyjęcia tylko po co ?
            nieLOT nie jest linią dla Bussinesu i nigdy nie będzie na trasach tzw.
            atlantyckich, także azjatyckich. Cudów nie ma i nie należy od nieLOTu wymagać
            super-hiper obsługi /choćby zbliżonej do Singapurskich lini/ na połączeniach
            długodystansowych. Co do stewek to chyba nigdy nie leciałeś innymi liniami i
            uwierz na słowo pisane, że wielokrotnie panie były starsze od węgla.
            Faktycznie, redukcje przetrzebiły personel pokładowy, lecz poleć Lufą do Azji,
            to można podciągnąć pod estetykę.
            Mając do wydania 2.500$ przelot z NY do Wawy można odbyć w komfortowych
            warunkach, niestety /stety/ z przesiadką.
            co do obsługi LGS, wiele jest do zrobienia.
            Miłych lotów nieLOTem :)

            Pzdr
            pacio
            • Gość: Lukasz Re: Lot z LOT-em, czyli 'Czy leci z nami pilot?'- IP: 63.99.105.* 08.08.02, 17:13
              Pacio,

              Po co? Po to zeby LOt byl moze nie w czolowce ale w grupie liczacych sie lini
              lotniczych.

              Masz racje LOT nie jest linia businessowa - ale dlaczego LOT odzuca mozliwosci
              zarabiania na najwyzej placacej grupie pasazerow gdzi inne linie sie o nich
              wrecz bija????

              To wszystko co pisze to nie po to zeby "srac we wlasne gniazdo" ale zeby byc
              moze kogos odpowiedzialnego z LOT-u zmotywowac do polepszenia poprawi rozwoju.


              jak powstanie to forum nt transporty lotniczego krote mateusz propojune dzial
              marketingu z LOT-u bedzie je uwaznie sledzil???

              Pozdrowienia,
              Lukasz
              • pacio Re: Lot z LOT-em do Lukasza 08.08.02, 22:37
                Nie jestem stałym bywalcem rejsów do NY, lecz realia są następujące.
                Żeby wozić ludzi z kasą trzeba zapewnić parę niezbędnych dla nich rzeczy:

                Regularaność połączeń conajmniej dwa razy dziennie.
                Nie dwanaście foteli a conajmniej 36
                zamiast dorabiać na klasie economic, zapakować na full cargo, to czysta kasa
                która nie narzeka, marudzi wyzywa upija się, czegoś chce od obsługi i można
                zmniejszyć ilość obsugi pokładowej.
                zapewnić komfortowe warunki zakupu biletu i rezerwacji on-line z potwierdzeniem
                stworzyć odpowiednie warunki na lotniskach do obsługi ww. paxów
                stworzyć system zachęt premii bonusów itp. dupereli niezbędnych dla
                przyciągnięcia takich pasażerów
                przekonać ich że latają liniami niezwykłymi, które zapewniają poza
                bezpieczeństwem warunki niezbędne do relaksu w trakcie tak długiego lotu.

                jerzeli nie zostaną spełnione pierwsze trzy warunki o pożądnej klasie bussines
                i pierwszej nie ma co myśleć.
                I najważniejsza kasa, a nieLOT ledwie zipie pozbywając się majątku trwałego,
                kompetentnych ludzi / to robi od kilku lat/ i w ten sposób poprawia sobie
                rentowność.

                summa sumarum jak widzisz jest to niemożliwe !

                możemy tylko mieć nadzieje że gorzej być nie może, i wszystko co było do
                spieprzenia zostało spieprzone, aczkolwiek można kupić IŁ 62 zamiast Benka 767
                Przykre lecz prawdziwe zamiast kierowac się ekonomią Zarząd nieLOTu kieruje sie
                własną kieszenią.

                Pzdr

                pacio
                • Gość: Lukasz Re: Lot z LOT-em do Lukasza IP: 63.99.105.* 09.08.02, 14:35
                  Pacio!
                  Dokladnie tak jak na pisales. Zastanawia sie czy ktokolwiek z LOT-u czyta te
                  komentarze na forum ... przeciez to co napisales to jest wlasnie to.
                  Pozdrowienia,
                  L
                  • Gość: pacio Re: Lot z LOT-em do Lukasza IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 09.08.02, 15:32
                    Gość portalu: Lukasz napisał(a):

                    > Pacio!
                    > Dokladnie tak jak na pisales. Zastanawia sie czy ktokolwiek z LOT-u czyta te
                    > komentarze na forum ... przeciez to co napisales to jest wlasnie to.
                    > Pozdrowienia,
                    > L

                    Czytają, ba więdza o tym nawet, tylko zwycięża własny interes.
                    W czasach gdy w Radzie Nadzorczej nieLOTu zasiadał taki Pan Olechowski kandydat
                    na prezydenta Wawy były największe przewały. Facet zawsze miał tylko pół
                    godziny, inkasował grubą kaske i spadał na inne spotkanie rady nadzorczej.
                    Przy takim nadzorowaniu zarządu można wszystko
          • Gość: Lukasz Re: Lot z LOT-em, czyli 'Czy leci z nami pilot?'- IP: 63.99.105.* 08.08.02, 17:07
            Bartek!

            Jezeli piszesz ze latash porzez Tegel i Londym z BA to na pewno zuwazylesz
            rozkladane fotele zarowna w kalsie pierwszej jaki business. To jest na prawde
            rozkladany fotel do poziomu 180 stopni! Nie wierzysz to wejz na strone
            airliners.net i wybierz BA - cabin views and see it yourself!

            Co do monitorow - no comments czym ty latasz ??? jezeli BA to na pewno
            widzialem indywidualne monitory nawet w economy!

            Mozliwosc zasilania komputerow - jest podstawa dla kazdego czlowieko ktory
            lecac pracuje ... dlatego lata klasa business bo musi pracowac. Gdy latam
            prywatnie to oczywiscie nie stac mnie na placenie za bilet businessowy a nawet
            gdyby bylo to tez bym wybeiral najtansza oferte.

            Co do polaczenia komuterowego to tez nie tylko BA lae Lufthasa, Swiss, KLM AF i
            inne linie daja taka mozliwosc poprzez telefony zaintalowane w podlokietnikach.
            Przeciez nie pisalem o uzywaniu wlasnych telefonow komorkowych.

            co do stewardse to owszem Polsieki sie nie porwnuja z amerykanskimi na plus
            oczywiscie = ale czy to jest dobre porownie spojrz na linie Virgin Atlantic,
            singapoor czy Cathy Pacific. Stawiaj y poprzeczki wyzej a nie nizej ... choc na
            niektorych liniach w USA np: Jet Blue, jest OK

            Sorry za bledny w pisowni mialem na mysli "uslugi okolo lotniskowe" -
            mozliwosc skorzystania z prysznicow na lotnisku - jest czasami bardzo bardz
            potrzeban w podrozy sluyzbowej. tak bede zly na LOT ze nie podpisam umowy z
            Admirals Club i nie zapewnil takiej mozliwosci dla jego najwyzej platnych
            pasazerow skoro wiem ze takie mozliwosci istineja.

            Wyobraz sobie ze jest 3 po polodniu dostajesz pilny telefon od szefa ze masz
            leciec do W-wy na bardzo wazne spotkanie samolotem o ktory wylatuje 6.40po
            poludniu - co robisz: wychodzisz z biura ubrany w to co masz na sobie i prosto
            jedziesz na lotnisko, w tym czasie twoja sekretarka kupuje ci bilet kroty
            odbierasz na lotnisku - w W-wie laduje nastepnego dnai o 9.35 idziesz na
            spotkanie o 11.30 spocony i brudny !!! a o 16.40 wracasz nastepnym samolotem.
            Oczywiscie takie wypady sie czesto nie zdazaja ale nie stety mniej wiecej raz
            na pol roku tak. Dlatego zawsze w biurze mam mala walizke z "zapasowym ubraniem
            na trzy dni". Oczywiscie prywatnie - tez mam rodzine na zachodnim pomorzu -
            lecel economy i mi nic wiele nie ptrzeba - ale gdy lecel w sprawach
            businesowych to nie tlko siebie reprezentuje ale fime ktora mnie zatrudnia dla
            tego musze by bardziej reprezenrtacyjeny. Rozumiesz?

            Czy Singapore Airlines dopiero wchodza na swiatowy rynek i staraja sie zdobyc
            nowych pasazerow? Nie zgadzam sie SA sa jedan z najlepszych lini na swiecei -
            tak jak LOT dostaje nagrodu za wschodnie europejska linei - tak SA dostaje
            nagrody za miedzykontynentalna line!

            Do LOT-u nikt mnie nie przywiazuje ale jako "czesciowy" Polak czuje pewne
            zobowiazanie do wyboru wlasnie LOT-u jako plskiej lini choc za karzdym razem
            wprawdzie tego wyboru zaluje bo wiem jakie sa mozliwosci w innych liniach.

            Powodzienia w lotach w BA i KLM - nb czy byles juz na silowni na lotnisku w
            Amsterdamie, ktor KLM oferuje swoim pasazerom??? Kolega z pracy wlasnie wrocil
            z AMS i bardzo sobie chwalil....
            Pozdrowienia,


            L
            • Gość: pacio Re: Lot z LOT-em, czyli 'Czy leci z nami pilot?'- IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 09.08.02, 17:06
              Do zobaczyska za tydzień, walczcie dzielnie o utworzenia forum loty i nieLOTy.
              Powodzenia

              Pzdr
              pacio
          • Gość: Piotr Re: Lot z LOT-em, czyli 'Czy leci z nami pilot?'- IP: *.eurx.dupont.com 13.08.02, 15:07
            Gość portalu: Bartek napisał(a):

            > Tu brachu przegioles pale.
            >
            > pokaz mi taki samolot gdzie w klasie business fotel rozklada sie na plaskie
            > lozko.
            Airbus 340-300 (no, nie calkiem plaskie, ale blisko...)

            > > 2) indiwydualne monitory z mozliwoscia wybory conajmnie 6 filmow
            > i znow klaniaja ci sie reklamy i byc moze filmy made in Hollywood.
            ...tenze sam Airbus (Lufthansa)

            > > 3) mozliwosc podlaczenia komputerow osobistych do zasilania i
            > jaki samolot ma bezposrednie zasilanie dla kazdego pasazera?
            ... tak, owszem, jak wyzej (klasa business).

            >
            > > 4) mozliwosci podlaczenia komputero do internatu
            > nad tym sie dopiero pracuje brachu i byc moze w przyszlym roku cos z tego
            > wyjdzie. Jak bys latal samolotami, tak jak to prubujesz nam tu wmowic, to
            > powinnes wiedziec ze w czasie lotu obawjazuje zakaz uzywania wszelkiego
            sprzetu ktory emituje fale radiowe.

            Racja.

            > > 5) telefon w kazdym fotelu
            > a jeden telefon na trzy siedzenia juz ci niewystarczy. Wedlug MCI i AT&T
            > wykorzystanie telefonow w samolocie jest naprawde bardzo znikome. W skali
            roku na jeden lot przypada 0.4 rozmowy.

            To sa cholernie drogie polaczenia. 1 telefon na 2-3 miejsca starcza spoko (w
            USA to standard nawet w economy)

            > > 7) mlodsze i ladniejsze stewaresy !!! kto chce latac ze "babciami" z
            > > manierami i pozulklymi zebami
            > tu juz wyraznie widac ze masz szerokie doswiadczenie w lataniu. Gdybys
            > przelecial sie tylko raz jakas amerykanska linia to zamarzylyby ci sie
            > stewardesy z LOT-u.

            Racja po obu stronach. Nie ma reguly, chociaz ja prawde mowiac wole juz
            zeby "babcia" zajmowala sie profesjonalnie pasazerami (LOT jest po tym wzgledem
            jedna z lepszych linii), a nie jakas miss universum miotala sie po kabinie jak
            wsciekla, tracala mnie lokciami i wylewala wszystko dookola.

            pzdr

    • cbacba Moja opinia o LOTcie 11.08.02, 01:38
      Personel pokladowy - ladne panie ale powinny lepiej mowic po angielsku.

      Piloci - definitywnie powinni lepiej mowic po angielsku.

      Samoloty - bardzo czyste przed odlotem ale bardzo zabrudzane przez brudasow -
      Polakow i to nie wina Lotu lecz nasza cecha i charakterystyka narodowa.

      Personel naziemny - panie powinny wiecej sie usmiechac do pasazerow. Przeciez
      to ja place ich wynagrodzenie.

      Posilki - znacznie lepsze niz na innych liniach lotniczych.

      Ogolna ocena LOTu servis lepszy od wiekszosci linii lotniczych
    • Gość: Lukasz Nowy Jork lotnisko JFK 10 sierpnia IP: 63.99.105.* 12.08.02, 22:41
      Znowu samolot LOT-u odlecial do W-wy z prawie 7 godzinym opuznieniem, choc z W-
      wy przylecial o czasie.
      Zamias o 18.40 to o 01.30 - w Warszawie wyladowal o 0 15.52 zamiast o 9.35.
      • Gość: brasetka Re: Nowy Jork lotnisko JFK 10 sierpnia IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 13.08.02, 09:30
        Dorzucę kamyczek do ogródka: właśnie przed tygodniem wróciłam z USA. Leciałam
        AA i było ok. Monitor indywidualny z 10 kanałami w klasie ekonomicznej,
        jedzenie coprawda beznadziejne oraz zapomnieli mnie poinformować, że miejsca w
        samolocie należy rezerwować z wyprzedzeniem. Dopiero na lotnisku dowiedziałam
        się, że z dzieckiem mamy oddzielne miejsca, całe szczęście znalazły się dwa
        obok siebie.
        Leciałam przez Londyn. Na Heathrow pełen burdel, do końca nie było wiadomo skąd
        odleci nasz samolot. Czekaliśmy 1 godz w samolocie bo cargo się zgubiło. itp.
        itd. Nigdy więcej Brittish Airways przy nich LOT to marzenie.
        Leciałam rówież liniami wewnętrznymi w USA: tragedia NIGDY WIĘCEJ!!! Bydło
        wożone do rzeźni ma lepsze warunki.
    • Gość: szpilka Re: Lot z LOT-em, czyli 'Czy leci z nami pilot?'- IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 14.08.02, 14:39
      Akurat tez sporo latam, najczęściej LOTem opczywiście,
      jako, że LOT ma monopol na połączenia europejskie i nie
      wiem czy nie na cały świat ostatnio. Przerażona była
      embaerem (brazyliszek) - po czym okaząło się, że ten
      samolocik jest całkiem przyjemny. Fakt - przy moim
      wzroście nie mogę się wyprostować na stojąco - za to mają
      bardzo stabilny lot. Najprzyjemniej leciało mi się do tej
      pory Lauda Air - nikt z Was nie wspomniał o tych liniach.
      Lot był jak najbardziej czarterowy, samolot B767, kazdy
      miał własny monitor + konola gier. Filmów było 7 w dwóch
      wersjach językowych (rok 1999) wśród propozycji było to,
      co akurat wyświetlano w kinach: notting hill, matrix,
      jakies dalmatyńczyki etc. Dwa dania mięsne + jedno
      wegetariańskie do wyboru + zetsaw alkoholi z whiskaczami
      włącznie.
      Ale na LOT nie można narzekać.
    • Gość: ex-stewa LOT to ...OT IP: 63.99.105.* 16.08.02, 00:19
      A prezesi tylko sobie kase nabijaja w wlasna kieszen - palca man po 500
      zl pensji
      taki jest pierdo-lot i juz!
Pełna wersja