Discovery - programy są tendencyjne

07.08.02, 08:51
Bardzo lubię oglądać programy nadawane w pakiecie Discovery, choć ostatnio z
jednym, coraz większym ALE. Programy historyczne są po prostu tendencyjne.
Mówię tu w szczególnosci o II Wojnie Światowej. Ostatnie przykłady:

- Duży, porządnie zrobiony program o Bitwie o Anglię - w godzinnym programie
ani słowa o polskich dywizjonach

- Równie duży program o walce wywiadów, z którego dowiadujemy się, że szyfr
enigmy rozpracowali angole

- Wczoraj w cyklu: Extreme Machines - o zatopieniu Bismarcka - ani słowa o
polskich okrętach biorących udział w akcji.

Konkluzja: Skoro wydawcy decydują się na wyświetlanie swoich programów w
jakimś kraju, to powinni zadbać o obiektywną prawdę, a nie prawdę 'oczami
angola'
------------------------------
'Czerwona paprykę posiekałem może drobniej, ale wszystko co czerwone siekam
bardziej zawzięcie'

R. Makłowicz
    • jhbsk Re: Discovery - programy są tendencyjne 07.08.02, 09:09
      Anglicy znani są z tego, że walczą do ostatniego cudzego żołnierza. I lubią podkreślać własne, nawet
      nieistniejące zasługi (tak jak w przypadku Enigmy).
      • Gość: Joseph Re: Discovery - programy są tendencyjne IP: *.interkom.pl / *.interkom.pl 07.08.02, 10:16
        Abstrahując nawet od tendencyjności Discovery (nie we wszystkim zgadzam się z
        kol. Przedmówcami), to chciałbym zwrócić uwagę na straszliwą jakość polskich
        tłumaczeń na tej stacji. Nie są to pojedyncze wpadki, ale cały system:

        - największy kłopot sprawia pp. tłumaczom słowo "battleship", które najczęściej
        tłumaczone jest jako "okręt wojenny", a czasem też jako "krążownik" lub
        wręcz "krążownik pomocniczy" (?).
        - rzadko zdarza się, żeby "billion" był prawidłowo przetłumaczony
        jako "miliard", dzięki czemu można się choćby dowiedzieć, że na ziemi mieszka
        blisko sześć bilionów ludzi (autentyczne, w naukowej stacji!).
        - ZAWSZE (no, może w 90% przypadków) gdy jest mowa o calowych kalibrach
        amerykańskich , np. 30 czy 50, tłumacz dodaje skwapliwie "milimetrów" co jest
        nie tylko bez sensu, ale jeszcze do tego bywa zabawne, gdy np. dowiaduję się,
        że Lee Harvey Oswald został zastrzelony z rewolweru kalibru 38 mm; cud
        prawdziwy, że coś z niego w ogóle zostało. Z niecierpliwością czekam na
        angielski karabin kalibru 303 mm.
        - każdy czołg ma "działko" i "wieżyczkę", nawet gdy są to kilkudziesięciotonowe
        potwory w rodzaju Tiger czy M1 Abrams. To drugie dotyczy również okrętów, np.
        jak się okazuje pancernik Yamato również miał trzy "główne wieżyczki", choć
        każda z nich ważyła przecież coś ok. 2 tys. ton.
        - dobiło mnie ostatecznie zasłyszane w zeszłym tygodniu
        przetłumaczenie "Armoured Division" jako "dywizji zbrojnej" (p. Guderian
        przewraca się w grobie w tempie 20 obr./min.)

        Już nie chodzi nawet o określenia przestarzałe (jak helikopter, czy łódź
        podwodna) i wymyślone od początku przez tłumaczy - programy pełne są rozmaitych
        dział pół-opancerzonych, rusznic przeciwpancernych "Panzerfaust", czy myśliwców
        Me-262 "Swallow" uzbrojonych w działa maszynowe. Zdaję sobie sprawę, że ludzie
        którzy oglądają te programy znają sie na ich tematyce, więc i tak widzą te
        wszystkie idiotyzmy, zaś inni i tak nie ogladają. Tym nie mniej nie mam w tym
        momencie pewności, że np. w programach przyrodniczych czy publicystycznych nie
        wygaduje się takich samych głupstw, które przyjmować muszę za dobrą monetę nie
        siedząc "w temacie".
        • jhbsk Re: Discovery - programy są tendencyjne 07.08.02, 10:22
          Pamiętam, jak oglądałam w Discovery program o katastrofie lotniczej. Na ekranie widać było samolot
          KLMu, angielski lektor używał okrelenia "dutch" a polski lektor czytał "duński". Ręce mi opadły.
        • krzysztof.moczulski Re: Discovery - programy są tendencyjne 07.08.02, 10:23
          Sądzę, że zamiast faktycznie baaaaaaardzo drętwych tłumaczeń (pomijam timbr
          głosu, który czasem potrafi zdołować) powinno Discovery robić napisy. I taniej
          i można się podszkolić z angielskiego.
          ------------------------------
          'Czerwona paprykę posiekałem może drobniej, ale wszystko co czerwone siekam
          bardziej zawzięcie'

          R. Makłowicz
          • Gość: skan Re: Discovery - programy są tendencyjne IP: *.waw 07.08.02, 10:27
            popieram. Skandynawowie i Holendrzy tak robia i mozna sie
            nausznie przekonac, ze jezyk angielski znaja. A my co?
            Lenie patentowane...
          • jhbsk Re: Discovery - programy są tendencyjne 07.08.02, 10:38
            krzysztof.moczulski napisał:

            > Sądzę, że zamiast faktycznie baaaaaaardzo drętwych tłumaczeń (pomijam timbr
            > głosu, który czasem potrafi zdołować) powinno Discovery robić napisy. I taniej
            > i można się podszkolić z angielskiego.

            Wszystko prawda, tylko że tłumaczenia do napisów może robić ten sam tłumacz, który popełnia rażące
            błędy. A faktycznie lektor jest najgorszym sposobem tłumaczenia filmu - zagłusza wszystko.
            • krzysztof.moczulski Re: Discovery - programy są tendencyjne 07.08.02, 10:59
              No, ale jak są napisy to można zawsze wychwycić dane słowo i sprawdzić je w
              słowniku... a lektor właśnie wszystko zagłusza...
              ------------------------------
              'Czerwona paprykę posiekałem może drobniej, ale wszystko co czerwone siekam
              bardziej zawzięcie'

              R. Makłowicz
            • Gość: Joseph Re: Discovery - programy są tendencyjne IP: *.interkom.pl / *.interkom.pl 07.08.02, 11:03
              Tym bardziej, że wielu lektorów nie bardzo może się zdecydować, czy obce nazwy
              czytać po angielsku, po polsku, czy we właściwym tym nazwom języku. Dzięki
              czemu z tej samej nieocenionej stacji można się było dowiedzieć, że Rosjanie na
              początku wojny latali na myśliwcach E-16 (zamiast I-16), zaś niemiecką eskadrą
              pod Falklandami w 1914 r. dowodził niejaki Grejf Fon Spi (autentyczne;
              przepraszam, jeżeli piszę o rzeczach zbyt "hermetycznych", ale na tym akurat
              się znam ;-)
              • jhbsk Re: Discovery - programy są tendencyjne 07.08.02, 11:07
                Nie przepraszaj, tylko pisz więcej, bo to ciekawe.
                • ja_nek Re: Discovery - programy są tendencyjne 07.08.02, 11:41
                  Na którejś z map granice przedwojenne Polski były na Odrze i Nysie. tyle
                  pamiętam
                  • ja_nek Re: Discovery - programy są tendencyjne 07.08.02, 11:46
                    Albo niedobranie zdjęć do tekstu. idzie program o walkach we Francji lub Rosji
                    (nie pamiętam), a tam pokazują zdjęcia z obrony Poczty Gdańskiej. takie
                    przykłady można mnożyć w nieskończoność.
                    • Gość: Joseph Re: Discovery - programy są tendencyjne IP: *.interkom.pl / *.interkom.pl 07.08.02, 12:01
                      ja_nek napisał:

                      > Albo niedobranie zdjęć do tekstu. idzie program o walkach we Francji lub
                      Rosji
                      > (nie pamiętam), a tam pokazują zdjęcia z obrony Poczty Gdańskiej. takie
                      > przykłady można mnożyć w nieskończoność.

                      To fakt, niezależnie o której wojnie i o której bitwie morskiej jest mowa,
                      zawsze na filmie tonie albo austriacki pancernik "Szent Istvan" albo
                      brytyjski "Warspite" (z taką malowniczą eksplozją na końcu). No cóż, takie jest
                      życie, nie można wymagać od naszych przodków, żeby zajmowali się filmowaniem
                      akurat jak im okręt tonie, więc i pewnie materiałów nie za wiele zostało. A
                      widz i tak się nie zorientuje, bo te wszystkie okręty i tak przecież wyglądają
                      tak samo ;-)
    • gaudis Re: Discovery - programy są tendencyjne 07.08.02, 15:41
      Kiedys mialem marzenie zeby zrobic wlasna stacje historyczna dla srodkowej
      Europy i godzic zwasnione nacje. NIestety nie mam pieniedzy a bylby to jedyny
      ratunek przed Discovery.
      Przestalem ogladac Discovery juz dawno wlasnie ze wzgledu na anglosaska pyche
      powyzej progu bolu.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja