Letnia akcja nie-oburzonych feministek

    • barszczyk75 Re: Letnia akcja nie-oburzonych feministek 20.07.05, 11:13
      fajnie ze dziewczyny podeszly z dystansem i poczuciem chumoru...
    • Gość: maciej48 Re:Prawdziwe rówouprawnienie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.05, 11:17
      Prawdziwe równouprawnienie to będzie wtedy jak Panie będą przchodzić na
      emeryturę w wieku lat 65 i całować Panów w rękę!
      • m15 Re:Prawdziwe rówouprawnienie 20.07.05, 11:34
        jesli te panie na zdjeciu sa najurodziwsze z calej bandy oszolomek to znaczy ze
        plakat oddawal cala prawde o tym srodowisku ,ewidentnie maja problemy z
        uroda ,odrzuceniem i tym podobnymi problemami ,teraz wiem skad sie bierze ich
        agresja
        • uqbar Niech zyje domowa psychologia 20.07.05, 11:38
          Podziwiam genialnosc "domowych psychologow" - im wystarczy rzut oka na zdjecie,
          i juz stawiaja diagnoze - rozpoznaja wszystkie psychologiczne przyczyny
          zjawiska.
          • m15 Re: Niech zyje domowa psychologia 20.07.05, 11:41
            uqbar napisał:

            > Podziwiam genialnosc "domowych psychologow" - im wystarczy rzut oka na
            zdjecie,
            >
            > i juz stawiaja diagnoze - rozpoznaja wszystkie psychologiczne przyczyny
            > zjawiska.
            nie trzeba wielkiego znawcy ,by rozpoznac latwo rozpoznawalne
            • uqbar Re: Niech zyje domowa psychologia 20.07.05, 11:43
              ... i w dodatku ta skromnosc
        • Gość: czlowiek.morze Re:Prawdziwe rówouprawnienie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.07.05, 13:03
          równouprawnienie płci to będzie jak połowa górników to będą kobiety! a dla nich
          dyskryminacja to to, że pracują przy garach a nie w biurze :-D
          jak facet idzie z kobieta i jej nie otworzy drzwi to świnia, a kiedy to babka
          facetowi drzwi otworzyła?
          zresztą szkoda gadać, bo wszystkie feministki są albo brzydkie albo
          niedowartościowe, dlatego starają się doszukiwać swoich "praw".
          • heureka7 Re:Prawdziwe rówouprawnienie 20.07.05, 14:01
            aha, czyli ladnym kobietom nie potrzeba ZADNYCH praw (wystarczy im, ze sprawiaja
            wizualna przyjemnosc mezczyznom ;))? :D
            • Gość: czlowiek.morze Re:Prawdziwe rówouprawnienie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.07.05, 14:10
              kobiety ładne już mają takie miłe życie, że nie muszą się manifestować swojej
              kobiecości :-P od tego są faceci, którzy je adorują! twierdzę, iż nie ma kobiety
              bez mężczyzny... :-D
              • heureka7 Re:Prawdziwe rówouprawnienie 20.07.05, 14:12
                lllo boze, jakaz to ciekawa teoria :D
                • Gość: czlowiek.morze Re:Prawdziwe rówouprawnienie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.07.05, 14:14
                  cieszę się, że się podoba :-P
                  • heureka7 Re:Prawdziwe rówouprawnienie 20.07.05, 14:16
                    no, jednym slowem - oswiecieles mnie! :P
                    dzieki, panie moj i wladco
                    • Gość: czlowiek.morze Re:Prawdziwe rówouprawnienie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.07.05, 14:19
                      widzę, że masz solidne wychowanie... wiesz jak się zwracać do faceta ;-) no
                      chyba że to podryw ;-)))
                      • heureka7 Re:Prawdziwe rówouprawnienie 20.07.05, 14:24
                        znasz przeciez odpowiedz, panie :P
                        • Gość: czlowiek.morze Re:Prawdziwe rówouprawnienie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.07.05, 14:26
                          jak to w samczym świecie mówią "dobry z ciebie materiał na żonę" :-) jeszcze
                          powiedz, że lubisz prać, sprzątać, gotować, pracować i nie boli ciebie często
                          głowa :-D chyba się zakocham ;-)
                          • heureka7 Re:Prawdziwe rówouprawnienie 20.07.05, 14:27
                            alez oczywiscie! i pogardzam feministkami! :P
                            • Gość: czlowiek.morze Re:Prawdziwe rówouprawnienie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.07.05, 14:31
                              proszę nie pisz mi tak z ironią, bo moje biedne małe serduszko pęknie z żalu
                          • Gość: z.sadystka Re:Prawdziwe rówouprawnienie IP: *.nask.waw.pl / *.nask.waw.pl 20.07.05, 14:52
                            ah, tak mnie sie spodobało, że aż się wnet wtrącę:

                            > jak to w samczym świecie mówią "dobry z ciebie materiał na żonę" :-) jeszcze
                            > powiedz, że lubisz prać, sprzątać, gotować, pracować i nie boli ciebie często
                            > głowa :-D chyba się zakocham ;-)

                            lubię prać, sprzątać, gotować, pracować, nie cierpię na migreny, zapomniał pan o
                            atrakcyjności, na to nie narzekam, za to jako atrakcyjna kobieta widzi pan - mam
                            prawo do tego, żeby rozmówca rozmawiał ze mną nie patrząc mi na - trywialnie
                            mówiąc - cycki oraz żeby pracodawca/promotor nie uzależniał mojego
                            awansu/egzaminu od rozłożenia mu na biurku nóg, a o taki sposób osiągania
                            korzyści posądza się atrakcyjne i zadbane kobiety, jak już - pamiętajmy -
                            osiągną swój sukces inaczej niz przez korzystne społecznie małżeństwo ;-).

                            konkluzja: wszystkich nie zadowolisz. stereotypy jadą:
                            - ładna, mądra, zaradna, pracowita, samodzielna, podległa, akceptująca, ładna,
                            ładna, ładna i zadbana = niefeministka, materiał na żonę
                            - brzydka, leniwa, wredna, brzydka, brzydka, niezadbana, niechciana,
                            niedowartosciowana, etc.,

                            no mnie się śmiać chce z tego zestawienia, dość prymitywne. czy nie?
                            • Gość: czlowiek.morze Re:Prawdziwe rówouprawnienie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.07.05, 14:58
                              zapomniałaś dodać inteligentna, musi mieć swoje zdanie, dowcipna. ja nie
                              musiałem, bo osoba z którą rozmawiałem się tym wykazała...
                              jeżeli potrafisz decydować co jest prymitywne, a co nie. to poproszę ciebie o
                              wymienienie tych nie prymitywny cech.
                              • Gość: z.sadystka Re:Prawdziwe rówouprawnienie IP: *.nask.waw.pl / *.nask.waw.pl 20.07.05, 15:08
                                nie 'cechy' prymitywne, tylko 'zestawienie' prymitywne:

                                czarny-biały, dobry-zły, pociągający-odpychający, przede wszystkim: mało
                                statystyki, a dużo szablonu, rozumiem, że zrozumiałe? ;-).

                                Badania OBOPu/CBOSu 'jak widzisz feministkę' nie odzwierciedlają rzeczywistej
                                procentowości cech występujących w tej grupie, na przykład 100% feministek,
                                które znam - goli nogi, ok. 50% podkreśla swoją urodę, malując się ze względu na
                                zajmowane stanowisko w branży obsługi klienta [jak cię dobrze widzą, to wybiorą
                                twą usługę], jedna aktywna posiada ślubnego dziecko, etc. wszystko, czemu
                                przeczę, to schematyczność i szablonowość, no.
                                • Gość: czlowiek.morze Re:Prawdziwe rówouprawnienie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.07.05, 15:13
                                  czym się przejawia feminizm u twoich koleżanek?
                                  • Gość: z.sadystka Re:Prawdziwe rówouprawnienie IP: *.nask.waw.pl / *.nask.waw.pl 20.07.05, 15:22
                                    cześć dziala w organizacjach przeciwdziałających przemocy w rodzinie. część na
                                    własnym polu aktywności zawodowej protestuje przeciwko przejawom dyskryminacji
                                    [brak awansów/grantów ze względu na wiek rozpłodowy przede wszystkim]. część
                                    edukuje swoich partnerów o założeniach związków partnerskich, dotyczących
                                    podziału obowiązków w rodzinie. czy uwieży pan, że znam jedną [sztuk: 1, jak
                                    piszą czasem fast-foody na papierowych torbach] feministke będącą lesbijką?
                                    lesbijki bardziej są zajęte problemami dyskryminacji seksualnej, niż płciowej,
                                    przynajmniej to tylko moje skromne obserwacje. wracając: kobiety, które znam,
                                    głośno lub lokalnie protestują przeciwko sprowadzenia ich roli społecznej do
                                    roli producenta potomstwa - ta zdolność biologiczna jest jednym z pól, na
                                    których MOŻEMY się spełniać, i nie wyklucza innych sposobów aktywności, do
                                    których - przypomnę, do połowy XIX wieku za bardzo nie miałyśmy prawa. ;) inna
                                    jeszcze sprawa: stereotyp ładności, z którym i kobieta, i mężczyzna mniej
                                    urodziwy niż średnia idealna krajowa winni walczyć ramię w ramię. Kwestia
                                    zadbania o siebie winna dawać +15 do naszego pierwszego wrażenia o tej osobie,
                                    nie -150 do jej intelektu...

                                    ja nie widzę w powyższym przejawów oszołomstwa.
          • Gość: z.sadystka Re:Prawdziwe rówouprawnienie IP: *.nask.waw.pl / *.nask.waw.pl 20.07.05, 14:38
            > jak facet idzie z kobieta i jej nie otworzy drzwi to świnia, a kiedy to babka
            > facetowi drzwi otworzyła?

            odpowiedź: w Japonii, gdzie są zupełnie różne od europejskich kanony kulturowe.
            Ww. brak kultury peuropejskiej] przejawia się również w przypadku, gdy ludzie
            wchodza do autobusów, zanim pasażerowie wyjdą, oraz gdy starsza pani plugawie
            pomstuje na młodszą o nieodstąpienie miejsca. Brak kultury nie jest zależny od
            płci, a od aszej słabej znajomości saoir-vivre'u, który - jak wszelkie kanony
            zachowania - jest ZMIENNY. ;-)

            za przejaw braku kultury i poszanowania rozmówców u przedpiścy uważam
            generalizowanie; widzi pan, posługując się pana językiem: uroda jak d***, każdy
            ma własna i niepowtarzalną. połowa znajomych mi uważa mnie za kobietę
            atrakcyjną, druga część za nieatrakcyjną, zależy od kanonu piękna, jaki mają;
            więcej zależy od mojej samooceny, proszę to sobie wyobrazić. i zaakceptować.

            proszę pamiętać, że kobieta pracująca przy garach poza stoiskiem
            cateringowym/barem mlecznym/restauracją wynagrodzenia nie dostanie. a górnik [w
            powyższym kontekscie] owszem.
            • Gość: czlowiek.morze Re:Prawdziwe rówouprawnienie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.07.05, 14:44
              to ale z tego powodu mam wychodzić na ulice i się afiszować że faceci są mniej
              uprzywilejowani niż kobiety, bo to my musimy otwierać drzwi?
              • Gość: z.sadystka Re:Prawdziwe rówouprawnienie IP: *.nask.waw.pl / *.nask.waw.pl 20.07.05, 14:57
                a które kobiety wychodzą na ulicę i mówią, że 'uwłacza' ich godności otwieranie
                przed nimi drzwi i całowanie w rękę? są kobiety, którym to nie odpowiada i
                informują o tym wykonawców powyższych czynności [obcesowo, czy nie], ja wychodze
                z założenia, że kobieta i mężczyzna w przypadku kultury osobistej moga czerpać z
                przebogatych wzorców wybierając, co najlepsze.

                więcej: głupie parzenie kawy/herbaty w firmie. marzy mi się jasne zdefiniowanie,
                że do obowiązków asystentki/asystenta/sekretarza/sekretarki należy obsługa
                kierownictwa/koleżanek/kolegów w zakresie cateringu, a nie domyślne przypisanie
                tej funkcji jedynej koleżance/koleżankom w biurze, czyżby kobiety zręczniej
                nalewały z kranu wodę? (; rozumie pan, o czym mowa, czyż nie?
                • Gość: czlowiek.morze Re:Prawdziwe rówouprawnienie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.07.05, 15:02
                  rozumiem! do ciebie należy decyzja że chcesz już na początku ustalić jasne
                  zasady. ja zmierzam tylko do tego, że są różne sfery życia. W innych mają lepiej
                  kobiety, w innych faceci. Dlatego nie powinno być czegoś takiego jak "feminizm".
                  • Gość: z.sadystka Re:Prawdziwe rówouprawnienie IP: *.nask.waw.pl / *.nask.waw.pl 20.07.05, 15:13
                    ok., ale nie tylko ode mnie zależy, żeby kobieta mogła na wstępie jasno określić
                    zasady, którymi się kieruje,

                    imho od świadomości społecznej. wie pan, mi się czasem wydaje, że na forum
                    dyskusja idzie tak:

                    - jestem kobietą i jedyne, czego pragnę, to pracować, jako górnik!
                    - nie odzywaj się, ty feministko, bo na pewno masz grube nogi!

                    a ani nikt w sumie nie powiedział, że kobiety chca być górnikami - tylko chciały
                    by mieć dostęp do wszelkich możliwych form samorealizacji, i jeżeli jakas
                    krzepka babka chce zostać górniczką, to czemu nie? [okazuje sie, że nie]; za to
                    każdy podkreśla, że jak feministka, to bóg wie czego [ale na pewno czegoś
                    ekspansywnego] od razu chce. długo kobiety walczyły o aktywne prawo wyborcze i
                    możliwość (podkreślam) podjęcia służby wojskowej, zgodzi się pan, ni?
                    • dem0kryt Re:Prawdziwe rówouprawnienie 20.07.05, 15:20
                      Nie wiem jak to jest w górnictwie, ale niedawno był Polityce artykuł o naszych
                      pilotach myśliwców. Póki co to są sami faceci (w armii polskiej), ale mówili, że
                      chętnie widzieliby w tej roli także panie - tak jak jest w USA i Izraelu na
                      przykład. Oczywiście, chyba nie byli całkiem bezinteresowni. Piloci czasem muszą
                      dyżurować - w parach. Przyjemniej pewnie byłoby dyżurować z koleżanką :)))

                      Pzdr
                      • Gość: z.sadystka Re:Prawdziwe rówouprawnienie IP: *.nask.waw.pl / *.nask.waw.pl 20.07.05, 15:26
                        a czy byłby to jej wolny wybór [tej pilotki], uprzyjemniać czas koledze, czy
                        kolokwialnie mówiąc - psi obowiązek? bo panie, tu prosta droga do stwierdzenia,
                        że polskie pielęgniarki winny w ramach nocnych dyżurów świadczyć przyjemnościowe
                        usługi panu ordynatorowi. [...] czyżby? i o to walczą feministki, o
                        NIEUPRZEDMIOTOWANIE przedmiotu tej dyskusji, czyli kobiety.
                        • dem0kryt Re:Prawdziwe rówouprawnienie 20.07.05, 15:31
                          Za bardzo się zapalasz. Ja tylko stwierdzam, że czasem dla faceta przyjemniej
                          jest spędzać czas z kobietą (zwłaszcza ładną) niż z innym mężczyzną. To jest
                          fakt. A Ty od razu węszysz podteksty... Sorry, ale to już skrzywienie. Wróg
                          czycha wszędzie?
                          • Gość: z.sadystka ` Re:Prawdziwe rówouprawnienie IP: *.nask.waw.pl / *.nask.waw.pl 20.07.05, 15:37
                            nie, nie cierpię na brak humoru, cierpię raczej na zapalanie się czerwonej
                            lampki na stereotypy, (; oraz lubię do końca wyjaśnić niedopowiedzenia w wypowiedzi,
                            oraz pamiętaj, że jeszcze nie sprowadziłam sie do puszczenia steku inwektyw, jak
                            się niektórym zapalonym w 'dyskusji' udaje, ;)

                            ja po prostu chcę i lubię analizować, z każdej strony, przyczyny, formy i
                            skutki. bo wie pan, jakby mi ktoś powiedział, że mam mu zrobić kawę, bo jestem
                            kobietą [analogia: wymień mi rury bo JESTEŚ MĘŻCZYZNĄ], to to już nawet śmieszne
                            chyba nie jest. dla mnie płeć in spe nie jest argumentem, a umiejętności.
                            • Gość: czlowiek.morze Re:Prawdziwe rówouprawnienie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.07.05, 15:43
                              a ile razy pani sama wymieniala rury? ;-)

                              czemu tak trudno jest sie zgodzic, ze obie płci mają predyspozycję do różnych
                              rzeczy i nasz gatunek ludzki ma większe z tego korzyści jak każde wykonuje to w
                              czym jest lepszy. dlatego ja słysze
                              - kochanie napraw telewizor
                              - nie ma srawy, a co dzisiaj na obiad

                              symbioza :-D
                              • heureka7 Re:Prawdziwe rówouprawnienie 20.07.05, 15:47
                                jesli to pasuje obojgu - czemu nie? ;) chodzi tu tylko o to, zeby nikogo z gory
                                nie przypisywac do okreslonych rol tylko ze wzgledu na plec. bo niby dlaczego
                                mezczyzna lepiej naprawi rure niz kobieta? jesli juz, to tylko dlatego, ze od
                                dziecka jednego przyuczano do tej czynnosci, a druga raczej od niej odsuwano ;)
                                • Gość: czlowiek.morze Re:Prawdziwe rówouprawnienie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.07.05, 15:52
                                  to teraz pytanko: " czy moja kobieta ma powody by czuć się pokrzywdzona"?
                                  • heureka7 Re:Prawdziwe rówouprawnienie 20.07.05, 15:53
                                    ??
                              • Gość: z.sadystka Re:Prawdziwe rówouprawnienie IP: *.nask.waw.pl / *.nask.waw.pl 20.07.05, 15:54
                                próba wymiany rur: raz, nieudana. mój mocował się z wymiana 3 dni. nie patrzę na
                                to doświadczenie jednak przez pryzmat: 'nie udało mi się, bo naturalnym prawem
                                rzeczy kobiety tego nie mogą' tylko 'nie udało mi się, bo JA tego nie umiem',
                                ot, chyba proste. ;)

                                jak mówiłam: lubię gotować i sprawia mi owo pichcenie przyjemność, za to jakbym
                                nie lubiła gotować, nie chciałabym słyszeć frazesu: gotuj, bo ty nosisz spódnicę
                                w domu, a ja przynoszę pieniądze [i wymieniam rury]

                                i powyższe chyba jest kwestią umownego* podziału obowiązków w gospodarstwie. ;)

                                *umowny = umowione, uzgodnione przez dwie strony, zaakceptowany.

                                PS. a pan by chciał, lubiąc gotować, być odganianym od kuchni z epitetem: 'to
                                takie niemęskie!' ? wszystko, do czego zmierzam w tych dialogach, to pokazanie,
                                jakie wybory potrafią [i musza] być indywidualne, a dyskryminacje na rónych
                                płaszczyznach nam tego nie ułatwia, ...a dyskryminacjom sprzyjają stereotypy.

                                btw. czy po x wypowiedzi może pan napisać: jestem brzydka, wredna i leniwa?
                                • Gość: czlowiek.morze Re:Prawdziwe rówouprawnienie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.07.05, 16:00
                                  > btw. czy po x wypowiedzi może pan napisać: jestem brzydka, wredna i leniwa?

                                  a nie napiszę tak :-P bo nie na tym dyskusja polega :-D dalej feminizm uważam za
                                  śmieszną rzecz, ale cieszę się że mogłem zobaczyć inny punkt widzenia
                                  "co mnie nie zabija, to mnie wzmacnia" :-)
                                  pa
                            • dem0kryt Re:Prawdziwe rówouprawnienie 20.07.05, 16:23
                              Tak więc walczysz ze stereotypami.

                              Hmmm, stereotyp można zdefiniować tak: "szablon, uproszczony, tradycyjny,
                              zazwyczaj irracjonalny obraz ludzi, rzeczy, instytucji itd., złożony z cech
                              poczytywanych za charakterystyczne dla nich, wpojony przez środowisko w
                              świadomość członków jakiejś grupy, warstwy społecznej, klasy." Jeśli z tym
                              walczysz - powodzenia, choć to piekielnie trudne, bo stereotypy są zakorzenione
                              głęboko w nas.

                              Dlaczego? Ano dlatego, że inna definicja stereotypu głosi: "definicje ludzi,
                              przedmiotów, stosunków i sytuacji, których dokonujemy nieustannie i które
                              przekazuje tradycja społeczeństwa." I tu zaczynają się schody. Jeśli stereotyp
                              zakorzeniony jest w tradycji, bo tradycja jest częścią naszej tożsamości. Nawet
                              jeśli jest to tradycja patriarchalna :)
                    • Gość: czlowiek.morze Re:Prawdziwe rówouprawnienie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.07.05, 15:25
                      zgodzę się, ale ja postrzegam feminizm tak:
                      - jesteś feministką idz pracować jako górnik
                      - ale ja jestem kobietą, to ja już wolę popilnować domu
                      dla mnie sytuacja:
                      "
                      > - jestem kobietą i jedyne, czego pragnę, to pracować, jako górnik!
                      > - nie odzywaj się, ty feministko, bo na pewno masz grube nogi!
                      "
                      jest science fiction.
                      • Gość: z.sadystka Re:Prawdziwe rówouprawnienie IP: *.nask.waw.pl / *.nask.waw.pl 20.07.05, 15:32
                        dla mnie konkluzją paradoksu, przejrzawszy post po poscie 3 ostatnie wątki
                        feministyczne ;-)

                        wie pan, ja bym chciała tak:
                        - chcę zostać górnikiem, składam podanie o pracę i pracodawca rozpatruje moje
                        wady i zalety
                        - chcę siedzieć w domu i zajmować się dzieckiem [przyszłością naszego narodu]:
                        siedzę i nie zastanawiam się, jak związać koniec z końcem

                        na razie się zastanawiam, jak powyższy stan osiągnąć.
                        • Gość: czlowiek.morze Re:Prawdziwe rówouprawnienie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.07.05, 15:36
                          chyba odniosłem wrażenie że pilnowanie dziecka jest ważniejsze niż wydobywanie
                          węgla :-D jednak jest trochę w pani naturalnego instynktu
                          • Gość: z.sadystka Re:Prawdziwe rówouprawnienie IP: *.nask.waw.pl / *.nask.waw.pl 20.07.05, 15:39
                            ja po prostu nigdy nie twierdziłam, że chciałabym kiedykolwiek zostać górniczką
                            ;-) tylko, że chce mieć wybór, kim chcę zostać, nawet jeślibym sniła po nocach o
                            byciu ta lepszą matką-polką*

                            ale mam koleżankę, która chce być pilotką. nie może.

                            *lepsza niz średnia krajowa, bo świadoma.
          • Gość: dell'arte Re:Prawdziwe rówouprawnienie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.05, 14:43
            > równouprawnienie płci to będzie jak połowa górników to będą kobiety! a dla nich

            BRAWO! Brawo!
            ... dać kaski, ubranie robocze, solidne wykształcenie techniczne (np. AGH) i
            niech jadą pod ziemię wydobywać surowce! Pół roku i poszłyby na macierzyński :-)

            Ill'D.
            • heureka7 Re:Prawdziwe rówouprawnienie 20.07.05, 14:51
              wiekszosc gornikow nie skonczyla AHG... ;)
              • Gość: dell'arte Re:Prawdziwe rówouprawnienie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.05, 14:56
                Nie jestem skrajnym sku..elem. Sugerowałem tym samym jakiegoś przynajmniej
                inżyniera. Są zdaje się takie prace dla specjalistów od strzałów (wysadzania),
                od fizyki pyłu, żeby wentylacja była odpowiednia itp. Nie znam się na tym, ale
                miałem na myśli coś bardziej wypasionego niż obsługa dużej wiertary :-)

                Ill'D.
            • heureka7 Re:Prawdziwe rówouprawnienie 20.07.05, 14:51
              AGH, oczywiscie
        • Gość: patrycja Re:Prawdziwe rówouprawnienie IP: *.rakowiec.waw.pl / *.crowley.pl 20.07.05, 13:04
          m15 napisał:

          > jesli te panie na zdjeciu sa najurodziwsze z calej bandy oszolomek to znaczy ze
          >
          > plakat oddawal cala prawde o tym srodowisku

          a przepraszam, a kto powiedzial, ze one maja byc "urodziwe"? przeczytales tekst
          czy tylko obrazki przerzuciles?

          > ewidentnie maja problemy z
          > uroda ,odrzuceniem i tym podobnymi problemami ,teraz wiem skad sie bierze ich
          > agresja

          a ty masz chyba problem z malym ptaszkiem. stad twoja agresja.
          • uqbar Re:Prawdziwe rówouprawnienie 20.07.05, 13:20
            Brawo, Patrycja
            to swietna odpowiedz na takie "analizy"
        • heureka7 Re:Prawdziwe rówouprawnienie 20.07.05, 13:59
          a ty znow z tym idiotycznym argumentem! dlaczego chcesz osadzac ludzi po ich
          urodzie? :/

          • Gość: czlowiek.morze Re:Prawdziwe rówouprawnienie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.07.05, 14:04
            ja nie mam nic przeciwko kobietom, ale taka chyba musi byc prawda skoro tyle
            postów porusza ten temat :-D
    • Gość: selen Re: Letnia akcja nie-oburzonych feministek IP: 150.254.150.* 20.07.05, 11:25
      super atrakcyjne ciotki-klotki
    • Gość: dell'arte Re: Letnia akcja nie-oburzonych feministek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.05, 11:26
      Co wspólnego mają niemal wszystkie feministki? Są brzydkie. Byłem na kilku
      spotkaniach literackich gdzie 90% stanowiły feministki, widziałem zdjęcia w
      gazetach, w telewizji i gęby na uczelni. Wszystkie są brzydkie. Mniemam, że to
      jakiś resentyment i menstruacyjne rozumowanie pcha te kobiety w objęcia skrajnej
      desperacji... Tutaj nie przesądzam o poglądach, tylko zwracam uwagę na szczegół. :)

      il'Dottore
      • uqbar Re: Letnia akcja nie-oburzonych feministek 20.07.05, 11:41
        Strzal w dziesiatke kolejnego "domowego psychologa"; ludzie, a jakie wy macie
        problemy, ze tak musicie sie bawic w psychoanalize?
        • Gość: dell'arte Re: Letnia akcja nie-oburzonych feministek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.05, 12:02
          widzę, że walisz każdemu ten sam wyświechtany tekst o "domowej psychologii"
          problem w tym, że ja napisałem o gębie i kwestii estetycznej powiązanej ze
          statystyczną ;) czyli: większość feministek jest brzydka... co do resentymentu,
          to nijak się ma do psychologii, to raczej zabieg retoryczny. Ale to już inna
          bajka. Łapiesz? Gdybyś miał trochę więcej oleju w głowie, albo skupił się
          bardziej (nie przesądzam, że jesteś debilem) to mógłbyś mi dopie**lić trochę z
          innej mańki.

          Ill'Dottore
          • uqbar Re: Letnia akcja nie-oburzonych feministek 20.07.05, 12:18
            1. Dwa razy - to nie "każdemu" (logika - łapiesz?)
            2. "nie przesądzam, że jesteś debilem" - ależ tak, przesądzasz
            3. "napisałem o gębie i kwestii estetycznej powiązanej ze statystyczną" -
            piękne
            • Gość: dell'arte Re: Letnia akcja nie-oburzonych feministek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.05, 12:49
              > 1. Dwa razy - to nie "każdemu" (logika - łapiesz?)

              to widzę, że skrupulatny jesteś :-) Następnym razem będę bardziej precyzyjny i
              określę zakres :D

              > 2. "nie przesądzam, że jesteś debilem" - ależ tak, przesądzasz

              ależ nie... [nie bocz się, bo to przeszkadza w myśleniu]

              > 3. "napisałem o gębie i kwestii estetycznej powiązanej ze statystyczną" -
              > piękne

              ale coś załapałeś, czy się droczysz? Tak w ramach ekshibicjonizmu: mam gdzieś
              poglądy feministek (choć szczególnie ciekawe są badania socjologiczne na ten
              temat prowadzone w Stanach), sam znam kilka bardzo inteligentnych i
              interesujących "ironistek" (brzydkie smoczyce). Ergo nie ma się co boczyć, że
              ktoś coś spostrzegł i dzieli się tym pro publico bono, lepiej to przemyśleć :-)

              trochę bardziej rozweselony i odrobinę głodny: Ill'Dottore
              • uqbar Re: Letnia akcja nie-oburzonych feministek 20.07.05, 13:02
                a może masz rację?
                • Gość: dell'arte Re: Letnia akcja nie-oburzonych feministek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.05, 13:11
                  Kto wie? ;)

                  Ill'Dottore
                  • uqbar Re: Letnia akcja nie-oburzonych feministek 21.07.05, 08:38
                    Nie Doktorku, nie masz racji.

                    bujaj sięz Twoimi estetyczno-statystycznymi analizami i epokowymi odkryciami o
                    urodzie feministek, godnymi upublicznienia. Brakuje Ci podstawowej rzeczy -
                    szacunku, przede wszystkim wobec kobiet. Ale to normalne u ludzi zachwyconych
                    swoim IQ i błyskotliwością. Życzę daslszych epokowych odkryć i nie mniej
                    subtelnych analiz.
          • Gość: patrycja Re: Letnia akcja nie-oburzonych feministek IP: *.rakowiec.waw.pl / *.crowley.pl 20.07.05, 13:07
            Jesteśmy brzydkie - bo nie poddajemy się terrorowi piękności!

            doczytales? czy swoje frustracje wylewasz tylko na podstawie obrazkow i wlasnych
            kompleksow?
            a ty jak wygladasz? sadzac po tekstach pewnie maly gruby pryszczaty misio, na
            ktorego nawet koslawa sasiadka nie chce sie zlapac? trafilam?
            • Gość: czlowiek.morze Re: Letnia akcja nie-oburzonych feministek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.07.05, 13:09
              nie no chyba nie rozumiesz... kobiet nie musi sie malowac zeby byc piekna!
              niektóre Bóg obdarza urodą, a reszta zostaje feministkami
              • Gość: z.sadystka jakie masz zdjęcie, tak cię widza IP: *.nask.waw.pl / *.nask.waw.pl 20.07.05, 15:45
                żeby jakakolwiek panna/pan dobrze albo mega-dobrze wyszla na zdjęciu, potrzebne są:

                1) światło
                2) wizażysta/makijażysta
                3) zdolny fotograf
                4) kooperująca modelka/model z 'tym czymś'

                w myśl powyższego panny ze zdjęcia siłą rzeczy dobrze wyjść nie mogły.

                urodę zaś przez wielkie 'U' sprawdza się w ruchu face-2-face, nie po zdjęciu, a
                proszę mi uwierzyć, każdy facet i kobita ma swoje gorsze i niedospane dni,
                chwała za nie Babilonowi. Tu i urok osobisty nie pomoże, a jeszcze, jak odbiór
                urody jest kwestią gustu, eh.
                • Gość: czlo Re: jakie masz zdjęcie, tak cię widza IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.07.05, 15:50
                  uroda - temat morze :-)))
                  ale są pewne kanony piękna, które uważa się piękne. więc np. miss świata będzie
                  sie podobała 95% facetów.
                  a dziewczyny wyszły źle na zdjęciu, bo akurat było zaćmienie słońca i to wina
                  braku swiatła ;-)
                  • heureka7 Re: jakie masz zdjęcie, tak cię widza 20.07.05, 15:52
                    jezu, dziewczyny sa "normalne" - zadne pieknosci, ale tez nie maszkary ;) jak
                    wiekszosc Polek... i o czym tu dyskutowac? posluchajcie lepiej, co maja do
                    powiedzenia!
                    • Gość: czlowiek.morze Re: jakie masz zdjęcie, tak cię widza IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.07.05, 15:55
                      staramy się znaleźć powody dlaczego wyszły na ulice i chcą światu powiedzieć coś
                      "ważnego" niektórzy jako powód widzą ich marną urodę ;-)
                      dobra koniec pracy, idę do domku. ciekawe co mi moja biedna kobieta na obiad
                      zrobila. żegnam mile panie
                      • heureka7 Re: jakie masz zdjęcie, tak cię widza 20.07.05, 15:57
                        smacznego
                • Gość: patrycja Re: jakie masz zdjęcie, tak cię widza IP: *.rakowiec.waw.pl / *.crowley.pl 20.07.05, 19:40
                  Gość portalu: z.sadystka napisał(a):

                  > żeby jakakolwiek panna/pan dobrze albo mega-dobrze wyszla na zdjęciu, potrzebne
                  > są:
                  >
                  > 1) światło
                  > 2) wizażysta/makijażysta
                  > 3) zdolny fotograf
                  > 4) kooperująca modelka/model z 'tym czymś'

                  zapomniałeś jeszcze dodać dobre oprogramowanie do cyfrowej oróbki zdjęc :DDDD
              • Gość: patrycja Re: Letnia akcja nie-oburzonych feministek IP: *.rakowiec.waw.pl / *.crowley.pl 20.07.05, 17:34
                czyzby tylko w makijażu tkwił szczegól?
                uroda to rzecz przemijająca, a inteligencja zostaje. ciekawa jestem, gdzie się
                podzieją te wszystkie śliczne, wypacykowane panienki, które wychodząc dziś za
                mąż rezygnują ze wszystkich swoich ambicji, za jakieś dwadzieścia kilka lat, gdy
                uroda przeminie, a mąż sobie znajdzie młodszą i... ładniejszą?

                ja na szczęście nie mam tego problemu, bo na swojej inteligencji opieram swoje
                życie, a nie na ładnej buzi czy długich nogach.
            • Gość: dell'arte Re: Letnia akcja nie-oburzonych feministek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.05, 13:31
              > Jesteśmy brzydkie - bo nie poddajemy się terrorowi piękności!

              Droga Patrycjo :-) nikt ciebie nie przymusza ani do higieny, ani do myślenia,
              ani do poddawania się jakiejkolwiek formie opresji, czy to urojonej czy realnej.
              Tak samo nikt nie może odmówić mi wypowiadania się nt. smrodu, wskazywania
              urojeń, deptania ślimaków po deszczu, poddawania się opresji ze strony kobiety,
              jak i stosowania terroru seksualnego... itp. Jeśli twierdzisz, że ja mówiąc, iż
              jesteś brzydka żyję fantazmatami, to wolę żyć taką właśnie paranoią w ciapki!!!!
              [Nie odmawiam Tobie prawa do bycia sobą.... a bądź sobie, co mi tam!]

              > doczytales? czy swoje frustracje wylewasz tylko na podstawie obrazkow i wlasnyc
              > h
              > kompleksow?

              ależ słonko nie mieszaj tutaj frustracji, obrazków i kompleksów. Każdy normalny
              człowiek stosuje triumfalizm i wali z buta takie bzdury (to przecież wulgarna
              prowokacja zoologa). Cały Twój post ocieka resentymentem (popraw się). :-)

              > a ty jak wygladasz? sadzac po tekstach pewnie maly gruby pryszczaty misio, na
              > ktorego nawet koslawa sasiadka nie chce sie zlapac? trafilam?

              8)
              no nie bardzo, pudło ;) [BTW to co napisałaś jest b. proste, podoba mi się]

              Bardziej polimorficzny niż na początku ;) Ill'Dottore
              • Gość: czlowiek.morze Re: Letnia akcja nie-oburzonych feministek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.07.05, 13:51
                strach z tobą rozmawiać ;-)
              • uqbar Re: Letnia akcja nie-oburzonych feministek 21.07.05, 08:45
                Jesteś śmieszny z tym Twoim protekcjonalnym tonem i przebijającym z większości
                Twoich postów poczuciem wyższości wobec innych. Jesteś po prostu zwyczjnym
                sofistą w najgorszym tego słowa znaczeniu. Bawisz się tropami retorycznymi i
                zachwycasz nad sobą. Tyle żeo to, co piszesz to prostu banały i właśnie popisy
                retoryczne bez istotnej treści i głebszego znaczenia.
      • Gość: Damian Re: Letnia akcja nie-oburzonych feministek IP: *.acn.waw.pl 20.07.05, 11:46
        Niestety musze sie z Toba nie zgodzic. Znam piekna feministke :)
        • Gość: dell'arte Re: Letnia akcja nie-oburzonych feministek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.05, 12:52
          To jakiś wyjątek. Ja podtrzymuję moje zdanie i dorzucę jeszcze zależność: im
          brzydsze tym bardziej zajadłe w swoim feminizmie.

          Ill'Dottore (podkręcony na mizo)
      • heureka7 Re: Letnia akcja nie-oburzonych feministek 20.07.05, 14:04
        idac tym tokiem nalezy jedynie dodac, ze przewazajaca wiekszosc artystow i
        literatow to bezksztaltne chucherka, wizualnie zdecydowanie malo atrakcyjne ;)
        • Gość: dell'arte Re: Letnia akcja nie-oburzonych feministek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.05, 14:24
          nieeee, to tandetna bzdura... postaraj się o lepszy argument i z wyższej półki
          (nie żebym był jakoś specjalnie "wyszukany").
          Niestety co do f. moje obserwacje są takie a nie inne i bynajmniej nie prowadzę
          ich z kanapy/balkonu ;0

          Ill'Dottore
          • heureka7 Re: Letnia akcja nie-oburzonych feministek 20.07.05, 14:26
            dlaczego niby twoje obserwacje sa OK, a moje nie? :D
            • Gość: dell'arte Re: Letnia akcja nie-oburzonych feministek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.05, 14:33
              Śmiem wątpić, żeby Twój post był obserwacją, to raczej kontrargument na moje
              stwierdzenie - zwykły banał nijak mający się do rzeczywistości.

              Gdybyś napisała, że Twoje obserwacje wskazują, że literaci to chuchra itp. to co
              innego, a Ty po prostu próbowałaś zastosować tani chwyt polegający na
              ośmieszeniu mojego stanowiska, a to nie jest obserwacja tylko zwykły
              kontrargument (zresztą jak napisałem obrzydliwie banalny i tani) :)

              Ill'D.
        • Gość: dell'arte Re: Letnia akcja nie-oburzonych feministek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.05, 14:28
          > idac tym tokiem

          tylko dodam, że o ile mój post można posądzić o tandeciarstwo i banał (vide
          prowokacja zoologa), to sugerowany przez Ciebie "trop" jest naprawdę cholernie
          prosty. To zwykły licealny banał, postaraj się o coś lepszego.

          Ill'D.
          • heureka7 Re: Letnia akcja nie-oburzonych feministek 20.07.05, 14:41
            ale podazajac za twoimi argumentami naprawde nie da sie wymyslic niczego lepszego :D
            autorzy plakatu probowali obrazic feministki, podajac tak zalosne argumenty, jak
            m.in. uroda. Ty podazasz ich tropem. A co to ma do rzeczy??

            • Gość: dell'arte Re: Letnia akcja nie-oburzonych feministek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.05, 14:46
              A kto powiedział, że ja chcę kogokolwiek obrażać? [A już z pewnością wyczulone
              na wszystko feministki] Ależ nie, ja tylko napisałem o moim "z życia wziętym"
              spostrzeżeniu.

              Ill'Dottore
              • heureka7 Re: Letnia akcja nie-oburzonych feministek 20.07.05, 14:52
                a i moje jest jak najbardziej "z zycia wziete" ;)
    • Gość: MS Re: Letnia akcja nie-oburzonych feministek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.05, 11:31
      fantastyczny pomysł

      brawo dziewczyny!

      www.mlodzisocjalisci.pl
      • m15 Re: Letnia akcja nie-oburzonych feministek 20.07.05, 11:39
        Gość portalu: MS napisał(a):

        > fantastyczny pomysł
        >
        > brawo dziewczyny!
        >
        > www.mlodzisocjalisci.pl
        socjalisci to ci z równie wielkimi problemami? korytko ucieka ,frustracje i
        leki dopadaja coraz to nowe grupy ,jeszcze niedawno silne,zwarte i
        gotowe,teraz "ostal wam sie jeno sznur"
      • Gość: Grisza No wlasnie,na mlodych socjalistow mozecie liczyc IP: *.mnhelse.net 20.07.05, 11:43
    • joakle WAAFelek!!!! 20.07.05, 12:17
      Waafelek! matko, jakie to infantylne. W ogóle cały ten polski feminizm jest
      jednocześnie agresywny i infantylny....
    • Gość: T.T. Letnia akcja "innych". IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.05, 12:40
      Ależ to są "kupy"......
    • Gość: teo tak to sie pisze ????????? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.05, 12:46
      Trzy postaci przedstawione na afiszu,?
    • Gość: jagoda68 Re: Letnia akcja nie-oburzonych feministek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.05, 12:48
      Jak myslałam sobie o całej sprawie i Ruchu Higieny Moralnej to do głowy
      przyszła mi taka historyjka.
      Była sobie grupa przyjaciółek-prostytutek. Interesy szły źle, bo one
      już stare i wypalone rury były,a konkurencja ogromna. Kombinowały,
      kombinowały, lecz bidę klepały. Postanowiły więc wziąć się na sposób.
      Stwierdziły, że na pewno złapią więcej klientów, jeśli przestaną być
      zwykłymi ku..mi, a staną się ku..mi niezwykłymi. Zorganizowały więc
      ruch - Ruch Higieny Oralnej. W liście otwartym napisały, że one nie są
      już zwykłymi cichodajkami. One dbają o klientów i o ich higienę. One
      chcą wywołać dyskusję na tematy ineteresujące ich klientów. List
      wydrukowały we wszystkich większych gazetach. Stało się o nich głośno.
      Niektórzy się krzywili, protestowali:
      Jak to - mówili - zwykłe ku.. kreują się na działaczki społeczne? Ale
      one dobrze wiedziały co robią. Wiedziały, że są ku..mi. Ale nie
      takimi zwykłymi. One są ku..mi z misją. Z misją działania w Ruchu
      Higieny Oralnej. Ale o Ruchu wszyscy wkrótce zapomnieli i klientów
      znów ubyło. Więc ku..-aktywistki znów wydrukowały list otwarty. Znów
      ich walory były doceniane. I tak kilka razy.
      Jaki z tej opowiastki morał? Nawet jak jesteś wredną, brzydką i leniwą
      kurwą, to rozgłos sprawi, że klienci przymkną na to oko, a ty
      wyjdziesz na swoje.
      • m15 Re: Letnia akcja nie-oburzonych feministek 20.07.05, 13:37
        Gość portalu: jagoda68 napisał(a):

        > Jak myslałam sobie o całej sprawie i Ruchu Higieny Moralnej to do głowy
        > przyszła mi taka historyjka.
        > Była sobie grupa przyjaciółek-prostytutek. Interesy szły źle, bo one
        > już stare i wypalone rury były,a konkurencja ogromna. Kombinowały,
        > kombinowały, lecz bidę klepały. Postanowiły więc wziąć się na sposób.
        > Stwierdziły, że na pewno złapią więcej klientów, jeśli przestaną być
        > zwykłymi ku..mi, a staną się ku..mi niezwykłymi. Zorganizowały więc
        > ruch - Ruch Higieny Oralnej. W liście otwartym napisały, że one nie są
        > już zwykłymi cichodajkami. One dbają o klientów i o ich higienę. One
        > chcą wywołać dyskusję na tematy ineteresujące ich klientów. List
        > wydrukowały we wszystkich większych gazetach. Stało się o nich głośno.
        > Niektórzy się krzywili, protestowali:
        > Jak to - mówili - zwykłe ku.. kreują się na działaczki społeczne? Ale
        > one dobrze wiedziały co robią. Wiedziały, że są ku..mi. Ale nie
        > takimi zwykłymi. One są ku..mi z misją. Z misją działania w Ruchu
        > Higieny Oralnej. Ale o Ruchu wszyscy wkrótce zapomnieli i klientów
        > znów ubyło. Więc ku..-aktywistki znów wydrukowały list otwarty. Znów
        > ich walory były doceniane. I tak kilka razy.
        > Jaki z tej opowiastki morał? Nawet jak jesteś wredną, brzydką i leniwą
        > kurwą, to rozgłos sprawi, że klienci przymkną na to oko, a ty
        > wyjdziesz na swoje.
        to przeciwwaga dla klubu feministek ,czyli pan nie majacych szans na klienta z
        przyczyn oczywistych
        • Gość: jagoda68 Re: Letnia akcja nie-oburzonych feministek IP: *.chello.pl 20.07.05, 19:51
          A skąd ty, chłopczyku m15 możesz o tym wiedzieć? Tak czytam twoje posty i
          czytam i dochodzę do wniosku, że żadna normalna kobieta nie dopuściłaby cie do
          siebie bliżej niż na odległość pogrzebacza.
        • Gość: z.sadystka Re: Letnia akcja nie-oburzonych feministek IP: *.nask.waw.pl / *.nask.waw.pl 21.07.05, 12:37
          obraża pan kobiety, obraża ich partnerów.
      • Gość: z7 Re: Letnia akcja nie-oburzonych feministek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.05, 16:43
        ojojoj, jadziu ty chyba troszeczkę nie lubisz RHM ?
        • Gość: jagoda68 Re: Letnia akcja nie-oburzonych feministek IP: *.chello.pl 20.07.05, 19:48
          Nie lubię, oj nie lubię. Generalnie nie lubię ludzików, którzy do banalnej
          treści dorabiają ideologię. A w tym przypadku treść - czyli plakat - była nie
          tylko banalna, ale obraźliwa, głupia, a co najważniejsze - nieprawdziwa.
    • callafior Re: Letnia akcja nie-oburzonych feministek 20.07.05, 13:47
      Feminizm to patologia społeczna, tak samo jak narkomania, przestępczość i
      alkoholizm. A jest szkodliwy tak samo jak faszyzm czy satanizm.
      ---------
      Co masz zrobić dziś, zrób pojutrze, będziesz mieć dwa dni wolnego...
    • Gość: kuku prawo natury IP: *.csk.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 20.07.05, 13:50
      prawo natury to nie prawo rownosci, ale prawo silniejszego ;)
      a ze facet nie zawsze jest silniejszy ;)


      p.S
      ciekawe co laseczki zrobiliby gdyby urodzily sie w swiecie islamu :}
      • Gość: GrubyMisiek Re: prawo natury IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.05, 14:06
        Te ktore sie sfotografowaly, zrobily zywy plakat.
        Nie widze roznicy pomiedzy tym co napisane na papierze a rzeczywistoscią ;)

        To sie nazywa udany cios hehe. Szkoda drogie panie waszych starań.
        Płac równych nie będzie, nie będzie też równego podziału obowiązków - bo
        mężczyzna ma więcej kasy (: Statystycznie oczywiście.
        • Gość: GrubyMisiek Re: prawo natury IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.05, 14:07
          A i jeszcze jedno. Przez takie 'kontrataki' przegralismy II wojne swiatowa ;)
      • heureka7 Re: prawo natury 20.07.05, 14:11
        "laseczki" pewnie "siegneliby" po ksiazki, by poprawic znajomosc jezyka
        ojczystego ;)
    • margala jest o czym pisać ??? 20.07.05, 14:23
      Na czym właściwie polegała ta akcja?
      Bo jesli na tym, że pięć Pań sfotografowało się na tle plakatu, to o czym tu
      pisać ?!?

      Moim zdaniem, to kolejny przykład robienia przez dziennikarzy "stołecznej"
      czegoś z niczego. Kilka dni temu kilku rowerzystów usiadło w sobotni wieczór na
      Nowym swiecie i zjadło kanapki a "Stołeczna" robi z tego wydarzenie.

      PozdrawiaM.
    • ursynowiak To brzmi jak "Imperium kontratakuje" 20.07.05, 15:00
      • Gość: Grisza A czy facet moze zostac "feminista"? IP: *.mnhelse.net 20.07.05, 15:13
        Bo ja bym bardzo chcial zostac feminista,moglbym wowczas razem z kolezankami i
        ewent.kolegami snuc sobie rozne wizje poprawiania Pana Boga (albo Logos jesli
        kto woli) i nie ponosic za to zadnej odpowiedzialnosci.Moglbym nawet
        zorganizowac trzydniowy rajd pieszy lub rowerowy na rzecz popierania
        feminizmu.A babe z bachorami zostawilbym na ten czas sama,najlepiej pod opieka
        tesciowej.A my bysmy sobie dyskutowali i licytowali sie w polit.poprawnosci.
    • Gość: Eryk Re: Letnia akcja nie-oburzonych feministek IP: *.riz.pl 20.07.05, 15:12
      No te panie które pozowały do zdjęcia są jakby jego potiwerdzniem. Zbyt piekne
      to one nie są :))) Tak więc nie masz powodzenia zostań feministką...
      • Gość: Klara Re: Letnia akcja nie-oburzonych feministek IP: *.4web.pl 20.07.05, 15:22
        Ciekawe, bo tak wygląda około 3/4 Polek...czyli 3/4 Polek to feministki, nie?
        Bo nie wygladają jak sztuczne cycki Pameli anderson, raz powiększane raz
        zmniejszane...

        A ty Eryk, jak wyglądasz, jak polski hydraulik z plakatu oczywiscie?
    • Gość: kuba Re: Letnia akcja nie-oburzonych feministek IP: *.mnc.pl 20.07.05, 15:23
      podobają mi się na zdjęciu te dziewczęta:) jestem skłonny im pomóc:)
    • Gość: Gizmo Re: Letnia akcja nie-oburzonych feministek IP: 217.8.161.* 20.07.05, 15:24
      Bravo moje Panie, nareszcie pełna humoru reakcja! Oby tak dalej:) Pozdrawiam
      • m15 Re: Letnia akcja nie-oburzonych feministek 20.07.05, 15:28
        Gość portalu: Gizmo napisał(a):

        > Bravo moje Panie, nareszcie pełna humoru reakcja! Oby tak dalej:) Pozdrawiam

        pelna czego ?chyba glupoty ,bo humoru ,to komik tu nie dostrzeze
    • raczek21 Re: Letnia akcja nie-oburzonych feministek 20.07.05, 15:27
      wczoraj na temat feministek rozmawiałem z żoną. Powiedziała,że szanująca się
      kobieta feministką nigdy nie zostanie, tymbardziej żona i matka. Feminizm jest
      domeną starych, stertyczałych panien, na które pies z kulawą nogą nie popatrzy.
      Przygladajac się niektórym osobistosciom z ruchu feministycznego (telewizji,
      ministerstwa) przyznaję żonie rację.
      • heureka7 Re: Letnia akcja nie-oburzonych feministek 20.07.05, 15:32
        jasne, gdy wszelka informacje o feminizmie czerpie sie z TV i kolorowych
        pisemek... :/
    • Gość: idavdk Re: Letnia akcja nie-oburzonych feministek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.07.05, 15:34
      Szukaczu mily!!! Bo to nie o rodzenie dzieci tu chodzi...
    • Gość: fema Re: Letnia akcja nie-oburzonych feministek IP: 204.52.187.* 20.07.05, 15:40
      A gdzie to zdjecie czlonkow Ruchy Odnowy?
    • Gość: buhahahahah Re: Letnia akcja nie-oburzonych feministek IP: 195.150.19.* 20.07.05, 15:46
      może jednak nie powinny pozować pod tym napisem :) bo jakoś patrze na nie i
      poza uśmiechem wszystko pozostałe zgadza się z treścią napisu ( wredności a i
      owszem nie dostrzegłem )
    • da.wi581 Re: Letnia akcja nie-oburzonych feministek 20.07.05, 15:47
      ładniejszych nie było? a gdzie jest kazia?
    • Gość: Aga Femina Re: Letnia akcja nie-oburzonych feministek IP: *.localdomain / *.czajen.pl 20.07.05, 15:52
      Brawo Dziewczyny!Tak Trzymać! Na prymitywną prowokację pseudoartystów
      (=chłopców zagrożonych kobiecą niezależnością?, jak myślę) tylko poczucie
      humoru, inteligencja i dystans! Gratuluję dziewczynom pomysłu,a biednym- ładnym
      i nie-wrednym poukładanym chłopcom wspólczuję...(-;
      • m15 warszawskie feministki kopuluja 20.07.05, 15:56
        to bylby news ,biorac pod uwage ich atrakcyjnosc
    • Gość: hew Re: Letnia akcja nie-oburzonych feministek IP: *.pro-internet.pl 20.07.05, 16:01



      --------------------------
      • Gość: Klara Re: Letnia akcja nie-oburzonych feministek IP: *.4web.pl 20.07.05, 16:11
        Zwłaszcza, że miała 15 lat, a Tadeusz jak ją zobaczył to pomylił ją potem z
        Telimeną, a nasępnie szlag trafił majątek bo Tadeuszek wyjechał bić się z
        Napoleonem i przegrać ...wiekszego kretyna niż ów Tadeusz nie ma w całej
        Polskiej literaturze...No moze tyllko niejaki Winicjusz w Quo vadis...
        • Gość: hew A to powiedziała Zosia IP: *.pro-internet.pl 20.07.05, 16:22
          --------------------------
    • Gość: hew Kobieta dzikim wężem IP: *.pro-internet.pl 20.07.05, 16:11
      ---------------------------------------
      Kobieta dzikim wężem
      Proszę podać źródło tego psalmu.
      -------------------------------------
    • Gość: amelka Re: Letnia akcja nie-oburzonych feministek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.05, 16:34
      Super! Humorystyczna odpowiedz na nadety i ordynarny plakat! Troche humoru
      mizogini!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja