Poznaj Zyda na BP.

IP: *.katowice.tpnet.pl / *.umultowo.sdi.tpnet.pl 12.08.02, 10:40
Czytaliscie w dzisiejszej Wyborczej?
Antysemickie broszurki na stacji BP byly moze wyjatkiem, ale w rzeczywistosci
nie sa rzadkie. Bezczelna wypowiedz dystrybutora, firmy "Kolporter I Ruch",
ze to "przynosi zysk", sklania mnie do konkluzji o braku jakiejkolwiek
kontroli.
Potem oburzamy sie, iz nieslusznie oskarza sie Polakow o antisemityzm.
To prawda: Polski antysemityzm jest plytki i na szczescie malo szkodliwy, ale
wcale nie mniej naganny.
Nawet Gazeta nie radzi sobie z antysemickim cyrkiem na na niektorych forach.
Moze czs sie ocknac ze snu o wielkosci (czolowy dziennik RP) Panowie
redaktorzy?
    • jhbsk Re: Poznaj Zyda na BP. 12.08.02, 10:45
      Niestety, pełno tego gówna jest sprzedawane w kioskach. I to wcale nie po kryjomu. Wystawione jest w
      witrynach.
      • d.z Re: Poznaj Zyda na BP. 12.08.02, 11:00
        Problem jest bardziej skomplikowany niż się wydaje.
        1. Żeby nadawać program radiowy lub telewizyjny trzeba uzyskać licencję, żeby
        zostać wydawcą wystarczy zarejstrować działalność. Wniosek - gazetę może
        wydawać nawet ten, kto dnia wczorajszego wyszedł z więzienia.
        2. Prawo prasowe mówi, iż żadna drukarnia lub kolporter nie mogą odmówić druku
        lub dustrybucji prasy ze względu na jej treść. Wniosek - nie można powiedzieć
        wydawcy, że jego gazety nie przyjmuje się do kolpotrażu bo tam głupoty
        wypisuje, można jedynie zgłosić do Prokuratury informację o próbie popełnienia
        przestępastwa, a już prokuratura decyduje, czy nakład zatrzymać czy nie...
        Ot wolność słowa i demokracja, a że odpowiedzialności przy tym czasem brakuje
        cóż...
    • eela Re: Poznaj Zyda na BP. 12.08.02, 11:05
      Nawet w niektórych ksiegarniach mozna znaleźć niezłe kwiatki.
      Jeśli chodzi o niektóre fora na gazecie, to zdania sa podzielone. Jedni
      uwazaja, ze portal jest antysemicki, a inni dokładnie odwrotnie - antyarabski.
      Ale faktem jest, że niektóre fora faktycznie są zawalone chłamem i nawet
      przyspieszone wywalanie na oślą ławkę sytuacji nie zmienia.
      • indris Wolność słowa jest niepodzielna 12.08.02, 11:50
        Albo godzimy sie na wolność słowa (ja tak) albo godzimy się na to, że ktoś ma
        oceniać poglądy na poprawne i niepoprawne. Ale KTO ? "Zespół takich stróżów a
        uprzywilejowana kasta to jedno" - napisał już dawno Paweł Jasienica.
        "Nienawidzę tego co mówisz, ale zrobię wszystko,żebyś mógł to mówić" -
        powwiedział kiedyś Wolter. Podpisuję się pod tym zdaniem.
        • jurek7 Re: Wolność słowa jest niepodzielna 12.08.02, 12:02
          indris napisał:

          > Albo godzimy sie na wolność słowa (ja tak) albo godzimy się na to, że ktoś ma
          > oceniać poglądy na poprawne i niepoprawne. Ale KTO ? "Zespół takich stróżów
          a
          > uprzywilejowana kasta to jedno" - napisał już dawno Paweł Jasienica.
          > "Nienawidzę tego co mówisz, ale zrobię wszystko,żebyś mógł to mówić" -
          > powwiedział kiedyś Wolter. Podpisuję się pod tym zdaniem.
          Uważam, że ze względu na wolność słowa nie należy zabraniać takich publikacji.
          Oczywiście do momentu, aż ewidentnie będzie można je uznać za nawoływanie do
          popełnienia przestępstwa. Obowiązkiem jednak mass mediów i przyzwoitych
          obywateli jest potępianie metodami pozaprawnymi ( nie mylić z bezprawnymi)
          takich publikacji. Tylko wtedy można zachować "złoty środek" pomiędzy wolnością
          słowa a koniecznością reakcji na głoszenie szkodliwych dla demokracji poglądów.
        • Gość: Bor'ka Re: Wolność słowa jest niepodzielna IP: *.katowice.tpnet.pl / *.umultowo.sdi.tpnet.pl 12.08.02, 12:05
          O ile mei wiadomo, publikacje antysemickie, negujace Holocaust, rasistowskie sa
          w Polsce zakazane.
          Ale prawo to moze zbyt malo.
          • indris Zakazy są idiotyzmem 12.08.02, 12:24
            NIE obchodzi mnie to , co jest zakazane. Każdy człowiek ma prawo do wolnego
            głoszenia swoich poglądów - w tym głupich i obrzydliwych. Zakazy o których
            wspominasz są zresztą jawnie sprzeczne z Konstytucją RP i już dawno powinny być
            zaskarżone do TK i uchylone. A jaka jest skuteczność państwowego tępienia
            niewłaściwych publikacji to przekonaliśmy się za PRL.
            Oczywiście głupotę i obrzydlistwa zwalczać TRZEBA. Ale NIE prokuraturą ! NIE
            życzę sobie, żeby władza państwowa decydowała o tym , co wolno mi czytać.
            • Gość: Bor'ka Re: Zakazy są idiotyzmem IP: *.katowice.tpnet.pl / *.umultowo.sdi.tpnet.pl 12.08.02, 12:35
              Nasze zyczenia to jedno, a OBOWIAZUJACE przepisy prawne to drugie.
              Zapewne istnieje grupa obywateli, ktora uwaza za idiotyzm zakaz kradziezy...
              No coz, to niech moze wystapia z odpowiednia inicjatywa i probuja zmienic prawo.
              Ale poki co nie wolno.
              Przynajmniej teoretycznie.
              • jurek7 Re: Zakazy są idiotyzmem 12.08.02, 12:43
                Gość portalu: Bor'ka napisał(a):

                > Nasze zyczenia to jedno, a OBOWIAZUJACE przepisy prawne to drugie.
                > Zapewne istnieje grupa obywateli, ktora uwaza za idiotyzm zakaz kradziezy...
                > No coz, to niech moze wystapia z odpowiednia inicjatywa i probuja zmienic
                prawo
                > .
                > Ale poki co nie wolno.
                > Przynajmniej teoretycznie.
                Jeśli faktycznie są niezgodne z Konstytucją (stwierdzić to może tylko TK) to
                nie one powinny obowiązywać tylko Konstytucja, jako akt prawny wyższego rzędu.
                Jednak sprawia tej niekonstytucyjności nie jest oczywista.
              • indris Kretynizm prawniczy 12.08.02, 12:43
                W "śniadaniu z trójką" sen Romaszewski powiedział: "...wartością nie jest
                prawo, wartością jest jednak sprawiedliwość. A prawo jest środkiem realizacji
                tej wartości".
                Stawianie prawa przed sprawiedliwością ktoś (aż się boję powiedzieć kto) nazwał
                kretynizmem prawniczym. W XIX wieku uczciwi Amerykanie organizowali ucieczki
                niewolników murzyńskich, co było wtedy naruszeniem prawa (demokratycznie
                ustanowionego !). A to oni mieli moralną rację, nie prawo. Bunt przeciw
                niesprawiedliwemu prawu jest motorem rozwoju ludzkości.
                • jurek7 Re: Kretynizm prawniczy 12.08.02, 12:52
                  indris napisał:

                  > W "śniadaniu z trójką" sen Romaszewski powiedział: "...wartością nie jest
                  > prawo, wartością jest jednak sprawiedliwość. A prawo jest środkiem realizacji
                  > tej wartości".
                  > Stawianie prawa przed sprawiedliwością ktoś (aż się boję powiedzieć kto)
                  nazwał
                  >
                  > kretynizmem prawniczym. W XIX wieku uczciwi Amerykanie organizowali ucieczki
                  > niewolników murzyńskich, co było wtedy naruszeniem prawa (demokratycznie
                  > ustanowionego !). A to oni mieli moralną rację, nie prawo. Bunt przeciw
                  > niesprawiedliwemu prawu jest motorem rozwoju ludzkości.
                  Ostateczną i jedyną miarą dla uczynków człowieka jest jego sumienie, to
                  wiadomo. Ale człowiek żyjąc w społeczeństwie musi zaakceptować reguły w nim
                  panujące. Może próbowac te reguły zmienić ale niech się nie dziwi (nawet gdyby
                  miał z punktu widzenia historii rację), że społeczeństwo reaguje na ich
                  złamanie. W końcu rozwój ludzkości wymaga też ofiar.
                • jurek7 Re: Kretynizm prawniczy 12.08.02, 12:53
                  indris napisał:

                  > W "śniadaniu z trójką" sen Romaszewski powiedział: "...wartością nie jest
                  > prawo, wartością jest jednak sprawiedliwość. A prawo jest środkiem realizacji
                  > tej wartości".
                  > Stawianie prawa przed sprawiedliwością ktoś (aż się boję powiedzieć kto)
                  nazwał
                  >
                  > kretynizmem prawniczym. W XIX wieku uczciwi Amerykanie organizowali ucieczki
                  > niewolników murzyńskich, co było wtedy naruszeniem prawa (demokratycznie
                  > ustanowionego !). A to oni mieli moralną rację, nie prawo. Bunt przeciw
                  > niesprawiedliwemu prawu jest motorem rozwoju ludzkości.
                  Ostateczną i jedyną miarą dla uczynków człowieka jest jego sumienie, to
                  wiadomo. Ale człowiek żyjąc w społeczeństwie musi zaakceptować reguły w nim
                  panujące. Może próbowac te reguły zmienić ale niech się nie dziwi (nawet gdyby
                  miał z punktu widzenia historii rację), że społeczeństwo reaguje na ich
                  złamanie. W końcu rozwój ludzkości wymaga też ofiar.
                • jurek7 Re: Kretynizm prawniczy 12.08.02, 12:55
                  indris napisał:

                  > W "śniadaniu z trójką" sen Romaszewski powiedział: "...wartością nie jest
                  > prawo, wartością jest jednak sprawiedliwość. A prawo jest środkiem realizacji
                  > tej wartości".
                  > Stawianie prawa przed sprawiedliwością ktoś (aż się boję powiedzieć kto)
                  nazwał
                  >
                  > kretynizmem prawniczym. W XIX wieku uczciwi Amerykanie organizowali ucieczki
                  > niewolników murzyńskich, co było wtedy naruszeniem prawa (demokratycznie
                  > ustanowionego !). A to oni mieli moralną rację, nie prawo. Bunt przeciw
                  > niesprawiedliwemu prawu jest motorem rozwoju ludzkości.
                  Ostateczną i jedyną miarą dla uczynków człowieka jest jego sumienie, to
                  wiadomo. Ale człowiek żyjąc w społeczeństwie musi zaakceptować reguły w nim
                  panujące. Może próbowac te reguły zmienić ale niech się nie dziwi (nawet gdyby
                  miał z punktu widzenia historii rację), że społeczeństwo reaguje na ich
                  złamanie. W końcu rozwój ludzkości wymaga też ofiar.
                • Gość: Bor'ka Re: Kretynizm prawniczy IP: *.katowice.tpnet.pl / *.umultowo.sdi.tpnet.pl 12.08.02, 12:57
                  To sa frazesy, a prawo musi byc przestrzegane.
                  Nawiasem mowiac, jesli lamanie prawa to taki "motor", to powinnismy sie
                  niezwykle szybko rozwijac.
                  Nie widac ostatnio.
                  • jurek7 Re: Kretynizm prawniczy 12.08.02, 13:03
                    Sorry za 3 posty.
                    Miał być tylko jeden.
                    Tak na marginesie to dzisiaj jakoś wolno działa to forum. Zniecierpliwiony
                    kliknąłem kilka razy i wyszło to co powyżej. Ciekawe ile czasu będę musiał
                    czekać na wysłanie tego postu?
                • Gość: Bor'ka Re: Kretynizm prawniczy IP: *.katowice.tpnet.pl / *.umultowo.sdi.tpnet.pl 12.08.02, 12:59
                  To sa frazesy, a prawo musi byc przestrzegane.
                  Nawiasem mowiac, jesli lamanie prawa to taki "motor", to powinnismy sie
                  niezwykle szybko rozwijac.
                  Nie widac ostatnio.
Pełna wersja