Asfalt się topi, a TIRY jezdzą!!! Jutro 30st.!!!

27.07.05, 12:59
Może ktoś łaskawie wprowadzi zakaz jazdy dla Tirów w upały!!!
Moim zdaniem, gdy temeperatura powietrza przekracza 26 stopni C. w cieniu
Tiry powinny mieć zakazane poruszanie się po drogach od godz. 7:00 rano aż do
21:00. Kierowca i tak nie może pracować więcej niż 10 godzin. Więc niech
sobie jezdzą w nocy, akurat od 21:00 do 7:00 to będzie 10 godzin.
Dla kolein stanowcze NIE!
    • Gość: Bemowiak Re: Asfalt się topi, a TIRY jezdzą!!! Jutro 30st. IP: *.aster.pl / *.aster.pl 27.07.05, 13:04
      Bzdura, Tirowcy uiszczają wysokie opłaty drogowe za swoje maszyny, więc mają
      święte prawo korzystać z dróg, bez względu na upał. To wina ich niskiej
      jakości, że powstają koleiny. Dobrze zrobiona droga ma wytrzymywać nacisk 11
      ton na oś a nie jakieś zakazy poruszania się.
      Zakazywanie jazdy cieżarówek jest metodą zbliżoną do kartek na mięso czy
      regulowania godzin pracy handlu. Jest to interwencjonizm mający na celu
      ratowanie źle wykonanej jezdni.
      • habitus Re: Asfalt się topi, a TIRY jezdzą!!! Jutro 30st. 27.07.05, 13:45
        Te które mają 11 T na oś niech sobie jeżdżą. Ale jeżdżą też takie po 30 T. I co?
      • macyk Re: Asfalt się topi, a TIRY jezdzą!!! Jutro 30st. 27.07.05, 19:52
        Jak wyliczyłeś, że opłaty z winiety wynoszą dokładnie tyle ile koszty remontu
        dróg zniszczonych przez ciężarówki ?
      • Gość: dennis Re: Asfalt się topi, a TIRY jezdzą!!! Jutro 30st. IP: *.u.mcnet.pl 28.07.05, 09:33
        G... wiesz o drogach, jak widać. Obecnie norma stanowi, że nowoprojektowane
        drogi mają wytrzymać nacisk 11.5 t od osi pojazdu. Te budowane wcześniej mają
        oczywiście wytrzymałość mniejszą. Tymczasem TIRów nikt nie waży. Kiedyś
        przeprowadzono akcję ważenia takich pojazdów. Okazało się, że rekordzista miał
        26 ton na oś!!! Ile razy przekroczył normę - oblicz sobie sam. I z pewnością
        nie masz pojęcia (najłatwiej się jest wypowiadać na tematy, o których się
        niewiele wie), jakie zniszczenia powoduje w konstrukcji nawierzchni przejazd
        jednokrotny, nawet niekoniecznie podczas upałów, takiego pojazdu. Nie będę Ci
        tego tu tłumaczył. Przyjmij jedynie do wiadomości, że taka droga jest już
        zniszczona całkowicie i bezpowrotnie. A spękania i koleiny pojawią się po kilku
        dniach i ich skala będzie się tylko nasilać.
        A płacenie (też zresztą wątpliwa teza) tirowców za drogi g... mnie obchodzi.
        Mieszkańcy też płacą za swoje mieszkania i oni również mają prawo mieszkać w
        cywilizowanych warunkach. W terenie silnie zurbanizowanym poruszanie się takich
        pojazdów powinno być CAŁKOWICIE ZAKAZANE! ZAWSZE!!! I tak właśnie jest w
        cywilizowanych krajach, za który jak rozumiem, chcemy uchodzić.
        • warzaw_bike_killerz Re: Asfalt się topi, a TIRY jezdzą!!! Jutro 30st. 28.07.05, 09:42
          Gość portalu: dennis napisał(a):

          > W terenie silnie zurbanizowanym poruszanie się takich
          >
          > pojazdów powinno być CAŁKOWICIE ZAKAZANE! ZAWSZE!!! I tak właśnie jest w
          > cywilizowanych krajach, za który jak rozumiem, chcemy uchodzić.

          Zwroc uwage, ze sformulowanie "silnie zurbanizowane" jest niezwkle subiektywne.
          W takim przypadku, znajac wole dokopania kazdemu, TIR nie moglby przejechac
          dalej niz 10 km za granice naszego panstwa. Bo alternatyw dla ruchu nie ma i nie
          bedzie za naszego zycia, a mysle, ze i dzis urodzony noworodek tego nie zobaczy
          na emeryturze.
          • habitus Re: Asfalt się topi, a TIRY jezdzą!!! Jutro 30st. 28.07.05, 12:29
            Silnie zurbanizowane jest pojęciem ostrym, ujętym w kryteria liczbowe. A jeśli
            chodzi o płacenie czegokolwiek przez TIRy...
            Jakieś pół roku temu w programie na temat drogownictwa padła opinia, że samochód
            ciężarowy z naczepą niszczy nawierzchnię 20 000 razy (!!!) bardziej niż osobowy.
            Powiedzmy, że to przesada i niech będzie 10 000 razy. A nawet 1000. Czy
            właściciele ciężarówek płacą 1000 razy wyższy podatek drogowy? Nie? To kto płaci
            za zniszczone drogi? A my płacimy, zaś właścicielom ciężarówek nasze pieniądze
            zostają w kieszeni. Czy to jest sprawiedliwe? Z jakiego powodu chciałbyś
            dokładać do transportu, zwłaszcza tranzytowego?
            PS. Jeżeli trudno ci sobie wyobrazić co to znaczy 20 000 razy to porównaj to z
            sytuacją następującą: można 20 000 razy pocierać szkło irchą ale wystarczy raz
            przejechać diamentem i szkło jest zniszczone... To smutne, że transport w naszym
            państwie jest świętą krową, TIR może wjechać wszędzie i zniszczyć każdą drogę,
            parkować nawet w nocy na poboczu i wyprzedzać na trzeciego pod górkę. Policję
            interesują jedynie kierowcy w dobrych samochodach, których można złapać suszarką
            za przekroczenie dozwolonej prędkości. Ciekawe kto jest taki mocny, żeby chronić
            transportowców przed sprawiedliwymi podatkami...
            • warzaw_bike_killerz Re: Asfalt się topi, a TIRY jezdzą!!! Jutro 30st. 28.07.05, 13:12
              Ale ja sie z Toba calkowicie zgadzam. Tylko nie widze absolutnie zadnego
              rozwiazania tej sytuacji. Jest to klasyczny pat. Pat z powodu braku
              infrastruktury drogowej i przerzucania haracza podatkowego za drogi, do kieszeni
              kluczykow, baronow, orlenow itp. Ja uwazam, ze zlozylem sie juz panstwu na pare
              kilometrow najlepszej autostrady. Ale panstwo woli te pieniadze dolozyc
              kluczykowi pomagajac mu najpierw w budowie prywatnej drogi, potem rekompensujac
              mu "straty" za TIR-y jezdzace bez oplat.
              1. Transportu nie mozna zabic, tylko trzeba z niego korzystac.
              2. TIR-y (w sporej czesci drobne przedsiebiorstwa prywatne) wcale nie zbijaja
              kokosow, by im jeszcze dowalac obciazen. Likwidacja naszego transportu,
              spowoduje, ze beda jezdzic bialoruskie TIR-y rozwozac NASZE towary. Jesli
              zakazemy wjezdzac TIR-om do naszego kraju, transport tranzytowy poradzi sobie
              latwiej niz budowa gazociagu omijajacego Polske przez Baltyk.
              3. TIR-y na tory - tak, super, ale PKP przezre wszystkie pieniadze przeznaczone
              na rozbudowe infrastruktury przystosowanej do takich przewozow, a sama
              infrastruktura i tak nie powstanie.

              Ja widze sens tylko w jednym: Budowac autostrady, autostrady i autostrady jako
              priorytet inwestycyjny rzadu w infrastrukture tego kraju. Jak w Chorwacji, czy w
              Hiszpanii niedlugo po wejsciu do Unii. Budowac BEZ prywatnego kapitalu i nie
              dzielic sie z nim zyskiem z REALNYCH a nie finezyjnych oplat. Finezyjne oplaty
              spowodowaly, ze po kluczykowej autostradzie jezdza tylko ci, ktorym sie zwraca
              takie koszty, oraz niedlugo TIR-y, za ktore MY zaplacimy, bo kluczyk zbiednieje,
              biedak.

              Ale MY budujemy jedno rondo przez 2 lata. Wiec o czym tu mowa....

              PS. Czemu to w Grecji, gdzie upal moze wyniesc 40 stopni, kolein na drogach nie
              ma? TIR-y jezda z pewnoscia - osobiscie widzialem wielkie tabuny takowych,
              produkujace miliardy milonow ton zanieczyszczen.
              • Gość: dennis Re: Asfalt się topi, a TIRY jezdzą!!! Jutro 30st. IP: *.u.mcnet.pl 28.07.05, 14:59
                >PS. Czemu to w Grecji, gdzie upal moze wyniesc 40 stopni, kolein na drogach nie
                ma? TIR-y jezda z pewnoscia - osobiscie widzialem wielkie tabuny takowych,
                produkujace miliardy milonow ton zanieczyszczen.

                Odpowiedź jest banalnie prosta: w Grecji prawie nie ma mrozów, a więc roczna
                amplituda temperatur jest, mimo ogromncyh upałów latem, dużo mniejsza niż w
                Polsce. A asfalt ma to do siebie, że zachowuje się dobrze tylko w danym i to
                niezbyt dużym przedziale temperaturowym (w jakim, to zależy od rodzaju
                asfaltu). Tak więc, jeśli wybierzemy asfalt dobry dla niskich temperatur
                (stosowany np. w Skandynawii), to rozpłynie się on nam w lecie. I odwrotnie:
                przy zastosowaniu asfaltów takich jak np. w Grecji, drogi pokruszą się nam w
                zimie. Dodatkowo, bardzo duża częstotliwość przekraczania temp. 0C podczas
                polskiej zimy, również bardzo negatywnie wpływa na trwałość dróg (i wszelkich
                innych konstrukcji - chyba domyślasz się dlaczego). W zasadzie nie ma
                optymalnej mieszanki asfaltów, która dobrze znosiłaby nasz klimat (dlaczego na
                Syberii nie ma prawie asfaltowych dróg? - niektórzy myślą, że Ruskich nie
                stać :rotfl:)
                Zważ, że Niemcy też mają podobne problemy z drogami, bo i mają podobny klimat.
                No i nie zrobili porządku z TIRami :) Już teraz okazuje się, że 11.5 T/oś to
                jest za mało (niemieckie drogi zaczynają się rozsypywać) i próbują opracować
                technologie zapewniające większą nośność. Życzę im powodzenia, bo porywają się
                na rzecz właściwie niemożliwą. Lepiej naprawdę wyrzucić te TIRy na tory!
            • zdzicha Co za bzdury 28.07.05, 14:05
              A może tak raz, od święta, nasze jednostki wybrane i nominowane pomyślałyby, że
              jak się już buduje lub remontuje drogę, to zrobić ją takiej jakości, żeby stado
              TIR-ów przejechało, z trzema przyczepami każdy, i droga pozostała w
              niezmienionej kondycji?

              Po drugie, skąd pewnośc, że to właśnie TIR-y psują drogi? Widzieliście
              przystanki autobusów miejskich, zanim zatoczki zaczęli betonem wykładać?
            • Gość: dennis Re: Asfalt się topi, a TIRY jezdzą!!! Jutro 30st. IP: *.u.mcnet.pl 28.07.05, 14:47
              Trzy sprawy.
              1) przy upałach taki TIR niszczy nawierzchnię w stopniu porównywalnym z mniej
              więcej 1 000 000 (MILIONEM) samochodow osobowych (chodzi o rząd wielkości). To
              jest już udowodnione!
              2) nie myl tranzytu z transportem towarowym. tranzyt może być towarowy, ale
              może też być osobowy. ogólnie, dla danego obszaru, tranzytem jest każdy ruch,
              przetaczający się przezeń i docelowo zeń niezwiązany.
              3) nie przesadzaj znów z tym postponowaniem kierowców aut osobowych. owszem na
              trasie są przegięcia przy łapaniu na suszarkę (i przy samym ustawianiu
              ograniczeń prędkości). ale w miastach (szczególnie w Warszawie) nad zachowaniem
              kierowców samochodów osobowych nikt nie panuje. i nawet nie próbuje. robią co
              chcą, przekraczają dozwolone prędkości, jeżdżą po wariacku, rozjeżdżają ludzi
              na zebrach, parkują gdzie popadnie etc. zapewniam Cię, że TIRy (tranzyt
              towarowy) nie jest jedynym problemem naszego miasta.
          • Gość: dennis Re: Asfalt się topi, a TIRY jezdzą!!! Jutro 30st. IP: *.u.mcnet.pl 28.07.05, 14:39
            Myślę, że bardzo łatwo jest tu zastosować kryterium najzwyklejszej gęstości
            zaludnienia. Dla przykładu, jeśli przekracza ona, powiedzmy, 5000 osób na km2,
            to uznajemy taki teren za silnie zurbanizowany. Zresztą przy ustawianiu białych
            tablic na wjazdach do miejscowości leżących np. wzdłuż dróg krajowych jakoś
            problemów nie było. Więc przy doprecyzowywaniu "siły zurbanizowania" też być
            IMHO nie powinno.
            • habitus Re: Asfalt się topi, a TIRY jezdzą!!! Jutro 30st. 28.07.05, 15:24
              Dokładnie. A co do zachowania kierowców aut osobowych - w sytuacji braku
              szybkiego i bezpiecznego przejazdu przez miasto (obwodnice!) wogóle mnie nie
              dziwi zachowanie kierowców. No chyba, że rozmawiamy o łysej drużynie w tarym
              Golfie albo BMW. Ich zachowanie o tyle nie dziwi, że po prostu nie zostali
              wyposażeni przez bozię w wyobraźnię, która jest niezbędnym składnikiem
              inteligencji.
              • Gość: dennis Re: Asfalt się topi, a TIRY jezdzą!!! Jutro 30st. IP: *.u.mcnet.pl 29.07.05, 14:44
                O takich osobnikach to ja już nawet nie mówię, oni są poza wszelką
                klasyfikacją. Ale myślę, że ogólnie kierowcy warszawscy niestety nie mają zbyt
                rozwiniętej empatii. Dla przykładu: jest spartaczone odwodnienie drogowe, to
                fakt. Ale jak się przejeżdża przez taką kałużę, podczas gdy chodnikiem idą
                ludzie (jeszze pół biedy, jak wracają z pracy, a nie zaś do niej dopiero idą),
                to naprawdę nie można zwolnić? Albo nie ma gdzie zaparkować - zgoda. Jednak czy
                z tego wynika, że należy brykę postawić w poprzek chodnika, uniemożliwiając
                przejście? O wypuszczaniu busów z zatok już nie wspominam... Myślę, że
                zachowanie warszawskich kierowców jest w dużej mierze odzwierciedleniem
                zachowania większości ogółu Warszawiaków, które z kolei jest odzwierciedleniem
                naszej mentalności narodowej. Niestety...
                • warzaw_bike_killerz Na temat deszczu, tyle mam do powiedzenia: 29.07.05, 15:19
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=51&w=23476703&a=23476703
                  Zabierz dziecku nozyczki, to sie nie pokaleczy i innych nie zadzga.
    • Gość: qw To proste - TIRy na tory i po problemie IP: 217.8.161.* 27.07.05, 16:44
      • Gość: jaa_ga Już jutro???? IP: *.acn.waw.pl 27.07.05, 19:21
        Czarodziej, kurczę :))))
        • Gość: dennis Re: Już jutro???? IP: *.u.mcnet.pl 28.07.05, 09:34
          kiedyś trzeba zacząć
    • warzaw_bike_killerz Jak jezdza TIRY 29.07.05, 16:06
      Stare dosyc:
      pliki.forall.pl:2121//jaffa/tir.mpg
      Dla tych co widzieli juz takie, to jest to ten slynny TIR filmowany z malucha.
      • Gość: chmurka Re: Jak jezdza TIRY IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.07.05, 21:31
        wszedl zakaz od godz 11 do 22 nie wolno tirom powyzej 12 ton poruszac sie po
        drodze gdy temperatura przekracza 30 stopni az do odwolania
        • Gość: osobowy Jezdza TIRY IP: *.aster.pl / *.aster.pl 31.07.05, 00:53
          No i swietnie, nie? Ja proponuje jeszcze wprowadzenie zakazu jazdy autobusow,
          zwlaszcza komunikacji miejskiej, bo tez niszcza drogi. Tyle ze ich nacisku osi
          na jezdnie nikt nie wazy.
          Przydalby sie tez zakaz chodzenia na szpilkach, bo tych dziurek od obcasow
          coraz wiecej.
          Jakies takie dziadowskie spojrzenie na sprawe prezentujecie. A Dennis dodatkowo
          populistyczne bzdury wypisuje, powolujac sie na jakies tam programy w
          telewizji. 26 ton nacisku na os? Z miejsca by taki pojazd w ogole nie ruszyl!
          I nie gadajcie, ze ich nie waza, bo waza. Tyle ze nie policja, a inspektorzy
          transportu drogowego. I slone kary potem sadza.
          Poza tym tirowcy placa za kazda jazde po Polsce, i to niemalo. A juz jazda po
          polskiej autostradzie wyceniana jest wyzej niz w Niemczech czy w Austrii.
          Ponadto wiele innych podatkow na nich nakladaja, o ktorych pewnie w ogole nie
          slyszeliscie.

          Generalnie to drogi powinny byc dla pojazdow, a nie odwrotnie. O dobrej
          nawierzchni, wytrzymale, odporne nie tylko na ciezar, ale tez na wahania
          temperatury. Takie np. sa w pustynnych stanach USA, w ktorych bywaja nie tylko
          upaly, ale tez i mrozy. I co? Jezdza tamtedy auta jak kolumbryny, a nie tylko
          42-tonowe ciezarowki. I nikt nie podnosi wrzasku, ze drogom szkodza. W dodatku
          sporo z nich ma wydzielone pasy tylko dla tych ciezkich pojazdow. I tak powinno
          byc! Bo kazdy, nawet choc troche uswiadomiony rynkowo czlowiek wie, ze
          transport towarow jest konieczny.

          TIR-y na tory to kolejne populistyczne haselko, ktore ma sluzyc pewnie jakiejs
          firemce. 2 pociagi na dobe, z jednego punktu na wschodniej granicy do drugiego
          na zachodniej, problemu nie rozwiaza. Za to bedzie mozna kolejowa firemke
          zalozyc za pieniadze z podatkow placonych przez uzytkownikow drog. Juz i tak
          sporo z nich trafia do kolejarzy. Ostatnio 300 milionow, a nie byly ani
          pierwsze, ani ostatnie.

          Jak wiele innych w naszym kraju, takze i ten problem jest postawiony na glowie.
          A spoleczenstwu wsciska sie bzdury, ktore potem tacy jak Dennis chetnie
          powtarzaja.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja