Dlaczego Warszawa to właściwie dwa miasta

02.08.05, 23:46
Nowe inwestycje w infrastrukturę drogową środkowej Pragi oraz dodatkowy most
(Karowy) powinny zmienić Pragę - firmy przychylniejszym okiem zerkną na ten
fragment miasta, gdzieniegdzie bardzo piękny i uporządkowany (pl. Hallera,
Saska Kępa). Mam nadzieję, że Praga przestanie być ubogą siostrą
obecnego "City" jeszcze za mojego życia.
    • Gość: Wojtek Sz. Re: Dlaczego Warszawa to właściwie dwa miasta IP: *.jmdi.pl 03.08.05, 12:36
      Polemizowałbym, że inwestycje w drogi poprawią notowania pragi. Owszem mały
      lokalny most mógłby, ale gdyby np. powstała Trasa Świętokrzyska po stronie pragi
      - będzie jeszcze gorzej niż jest. Pradze potrzebna jest przede wszystkim
      rewitalizacja w najlepszym wydaniu - takim jak powoli zaczęła się na
      Ząbkowskiej. Na to jednak ciągle w olsce brakuje pomysłu - zniżek na materiały
      do modernizacji, preferencji kredytowych. Tylko bowiem chyba specjaliści, którzy
      nie są w rządzie, orientują jak słaba jest sytuacja tkanki mieszkaniowej w
      Polsce. Tu nawet oprócz programu na skalę Warszawy, przydałby się program na
      skalę kraju.
      • tarantula01 Re: Dlaczego Warszawa to właściwie dwa miasta 03.08.05, 14:50
        Gość portalu: Wojtek Sz. napisał(a):

        > Polemizowałbym, że inwestycje w drogi poprawią notowania pragi. Owszem mały
        > lokalny most mógłby, ale gdyby np. powstała Trasa Świętokrzyska po stronie
        > pragi - będzie jeszcze gorzej niż jest. Pradze potrzebna jest przede wszystkim
        > rewitalizacja w najlepszym wydaniu - takim jak powoli zaczęła się na
        > Ząbkowskiej.

        Ja myślę, że kluczem jest zmiana charakteru ulicy Targowej - ale żeby to robić
        musi być jej "zamiennik", np. ul. Tysiąclecia. Drugim elementem podstawowym
        jest zrobienie porządku ze stadionem. Kolejnym to Port Praski. W międzyczasie,
        jak piszesz, powinna być przeprowadzana rewitalizacja ulic według modelu
        Ząbkowskiej - do tego najlepiej jest pozyskać inwestorów, którzy kupiliby
        działki ze zniszczonymi domami i pozostawiając ściany frontowe, a w niektórych
        miejscach podwórka - studnie resztę zastąpiliby nowym.
    • Gość: Leon Re: Dlaczego Warszawa to właściwie dwa miasta IP: *.infoplus.com.pl 03.08.05, 13:32
      A mnie się wydaje, że gospodarzom miasta nie zalezy na rozwoju stolicy. Po
      lewej stronie miasta wielki plac budowalany, biurowce , drapacze chmur niemal
      się stykają ( zaćkane, widac ,że już tego za dużo). Po prawej stronie jedna
      wielka ruina ( czasami coś tam nowego się znajdzie), teren pod zabudowę jak
      trzeba. Komu więc na tym sorry ( syfie!) praskim zależy?
    • Gość: barka Re: Dlaczego Warszawa to właściwie dwa miasta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.05, 14:46
      Niestety Praga skazana jest na zaściankowość. Niedobór mostów oraz komunikacji
      łączącej ja z prawym brzegiem powoduje jej postępujące niedoinwestowanie.
      Godziny stania w korkach na mostach, i ich dojazdach powodują niechęć inwestorów
      do angażowania środków po tej stronie Wisły.
      • Gość: R Re: Dlaczego Warszawa to właściwie dwa miasta IP: *.waw.sa.gov.pl 03.08.05, 16:50
        Witam
        Nie zgadzam sie, ze cala Praga jest zasciankowa czy cos w tym stylu. Trzeba
        pamietac, ze jednak na Pradze byl podzial (i pewnie jest) na Prage Polnoc i
        Poludnie. Praga Pd ma sie dobrze. Rozwija sie. Co prawda kosztem tych, ktorzy
        kiedys mieli tutaj cisze, spokoj i zielono, ale nie mozna mowic, ze sie nie
        rozwija. Saska Kepa, Goclaw, Ostrobramska - bardzo dobre i liczne polaczenia do
        centrum (lepsze niz z Mokotowa), dobre zaplecze rozrywkowe (kawiarnie itp, no
        moze troche za malo, ze tylko jedno kino, ale jest)handlowe, edukacyjne (liczne
        szkoly, takze wyzsze), zdrowotne. Nie jest to straszne, rozlegle, bez wyrazu
        blokowisko jak Ursynow czy Bemowo. Wszedzie jest w miare blisko i sporo zieleni
        (nawet zbiorniki wodne). Mozna sie dostac i rowerem, ale tez na piechote czy
        autobusem bez niemilego otoczenia czy korkow. Rozbudowa Walu M, most
        Siekierkowski, czy planowane rozbudowy ul Fieldorfa, most Polnocny,
        doprowadzenie Metra - to wszystko robi/zrobi z tej dzielnicy mala metropolie.
        Ja osobiscie wolalabym, zeby bylo tutaj tak jak jeszcze te kilkanascie lat
        temu, bo preferuje cisze, ktora po tych rozbudowach zniknie (juz slychac
        okropnie samochocdy z siekierkowskiego), ale coz... takie czasy.
        A Praga Polnocna powinna chyba zostac skansenem dawnej Warszawy, a nie slumsem.
        Kiedys mieszkancy tej dzielicy nie byli moze z wyzyzn spolecznych, ale byli
        honorni i mieli pewna klase. Teraz tam niestety zwykla zuleria. Chociaz od lat
        90 chyba sie jednak troche inwestuje w okolice Stalowej, Srodkowej, 11
        Listopada (szkoda, ze nie w Mala czy Grunwaldzka (nie jestme pewna nazwy tej
        ostatniej, nie bylam tam od 20 lat :))) - plomby, nowe bloki, sklepy. Te
        ostatnie niby powstaja po to, zeby odnowic, unowoczesnic, sciagnac ludzi, ale
        jednoczesnie odbiera styl... Zrobilo sie ciasno... A starych, pooranych kulami
        kamienic ani nikt nie odnawia, ani nie burzy....
        Zaluje, ze nie mozna zrobic tam ladnej dzielnicy w stylu przedwojennym, cos jak
        ma Gdansk miejscami, z tymi domami z czerwonej cegly, zeliwnymi, kutymi
        ciekawie balkonami, drewnianymi, rzezbionymi poreczami i freskami na scianach
        klatek schodowych, podwojnymi drewnianymi bramami, pierscieniami do wiazania
        koni, malymi sklepikami z wejsciami pod ulice, latarniami ala gazowe (bo i
        jeszcze prawdziwe gazowe sie tam ostaly) i tramwajami. Co prawda kocich lbow
        juz nie wymagam, ale i one jeszcze sie trafiaja gdzie nie zalano asfaltem...
        Troche szkoda tamtej atmosfery, przedwojennych reklam wyblaklych na scianach
        kamienic..., syfoniarni, cukierni Dynowskich, piekarni, baru Stalowa,
        zieleniaka Kaczmarkow, a nawet podworek studni z kapliczkami :) (mnie
        najbardziej zal kosciola z ogrodem, w miejsce ktorego postawiono koscielnego
        potwora z cegly, a stary kosciol z srewnianymi balkonami zamieniono na
        przychodnie czy cos takiego).
        • Gość: bleff Re: Dlaczego Warszawa to właściwie dwa miasta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.05, 13:39
          zgadzam sie w zupelnosci, mam tylko nadziej ze nie bedzie sie burzyc kanmienic
          na pradze a je remontowac, bo w srodku to dopiero kryja male cuda jak freski,
          piece czy piekne posadzki i stiuki
          • Gość: SLon Re: Dlaczego Warszawa to właściwie dwa miasta IP: *.pl 16.08.05, 14:38
            Nie wierz w duchy. Wszystkie te pamiatki historii pójdą... Budynki kupia
            prywatne firmy, które zechcą zarobić kasę, a nie chronić zabytki. Przykładów z
            lewobrzeżnej Warszawy dosyć. Prawobrzeżnej - też.

            Co do "odtwarzania" zabytków - to zaś idzie gdzieniegdzie na całego :) Przykład
            - zbieg ulic Namysłowskiej i 11-Listopada. Na miejscu skweru - od carskich
            czasów był tam teren jednostki wojskowej (magazyny broni), potem zniwelowany i
            zamieniony na zielony (ciut obsypany tłuczonym szkłem) skwer służący matkom z
            wózeczkami i okolicznym pijakom - zbudowano "komponujące się w całość
            architektoniczną" osiedle szczelnie zamknięte. Ogrodzenie, oświetlenie, bramy,
            straże - te klimaty. Mieszkańcy tego cudu architektury (zresztą mdłego) nie
            wychodzą na ulice inaczej, jak szczelnie zamkniętym samochodem. Ceny mieszkań -
            księżyc! Liczba zasiedlonych mieszkań... ha, ha, ha. Liczba zajętych lokali
            użytkowych - jak wyżej.
            "Komponowanie się" owo byłoby prawdą w latach siedemdziesiątych - jakieś 200
            metrów na północ było tam... więzienie. Ogrodzenie, reflektory, bramy,
            wieżyczki, straże - te klimaty! Mieszkańcy tego "przybytku" także wybywali
            stamtąd samochodami szczelnie zamkniętymi. A ceną, za którą trafiało się tam,
            też pewnie nie była niska. Tylko lokali zajętych było zdecydowanie więcej. :)

            Całość komponuje się ekstra!!!
Pełna wersja