Ratusz walczy z mobbingiem

05.08.05, 08:02
No żeby Kaczyński się brał za takie politpoprawne bzdury to jestem naprawdę
rozczarowany... chyba spece od wizerunku mu trochę zawiedli... za chwilę PiS
poprowadzi kampanię zabraniającą używania słowa murzyn a bajkopisarz Ludek
Dorn napisze od nowa bajkę o "Afroamerykaninie Bambo"... to paranoja jakaś...

Nie istnieje coś takiego jak "mobbing", albo może inaczej: ten "mobbing" to
fragment NORMALNYCH zachowań w każdej grupie ludzi tak jak miłość między
poszczególnymi członkami grupy, jak opowiadanie dowcipów czy wspólne
chadzanie do knajpy... to po prostu zwykła międzyludzka relacja...

Zaś lewactwo ma obsesję na punkcie "mobbingu" bo ono ma obsesję na punkcie
kontrolowania wszystkiego i wszystkich... niestety z Kaczora coraz bardziej
owo lewactwo wyłazi...

PS. Wczoraj na WOT promowali ten kretyński pomysł, jedną z "prezenterek" było
jakieś babsko o aparycji przydużej szczurzycy przedstawiane jako
prezeska "stowarzyszenia samotnych matek"... nie bardzo rozumiem co ma jedno
do drugiego? Czy to, że chłop od niej uciekł (notabene nie dziwię mu się) to
także jest ten sławetny "mobbing"?
    • Gość: bobola To kpiny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.05, 08:32
      To jaskrawy przyklad urzadzania sobie kpin z pracownikow przez panow z urzedu.
      Mobbingu (wtedy to sie musialo inaczej nazywac), w takich rozmiarach i skali
      nie odnotowano w ratuszu i jednostkach miejskich od 17 stycznia 1945 roku do
      chwili objecia rzadow przez ekipe Kaczynskiego. Jesli porownac skale zjawiska,
      to pretorianie pana prezydenta, sa w tym, w wielokrotnie krotszym czasie,
      gorliwsi od owczesnych sluzb. Moge tylko pozazdroscic temu panu poczucia humoru.
    • Gość: charlie I've never heard of such a word like "mobbing". IP: *.dyn.iinet.net.au 05.08.05, 09:24
    • Gość: Arek "Aiwa-Platz" Re: Ratusz walczy z mobbingiem IP: *.chello.pl 05.08.05, 10:58
      Stale i wciąż dajesz się nabierać GazecieZaborczej na jakieś pogłoski nt
      Kaczora. Codzienny głupi komentarz Gazety, że Kaczor jest w coś tam zamieszany,
      to obsesja. A to jest zaraźliwe, uważaj na siebie.
      • Gość: lara Re: Ratusz walczy z mobbingiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.05, 11:55
        Niestey to nie ma nic wspólnego z żadnymi pogłoskami o "mieszaniu" Kaczora. To
        urząd tworzy nową strukturę (Stowarzyszenie do walki z moblingiem), co ciekawe
        informacje na ten temat zamieszcza na stronie urzędu dotyczącej kobiet - tak
        jakby mobbibg dotyczył tylko kobiet. Tworzy się nastepną instytucję w celach -
        niestety propagandowych. Istnieją w Polsce stowarzyszenia od lat zajmujące się
        tym problemem, prowadzące działania w tej sprawie.
        - Stowarzyszenie Centrum Antymobbingowe w Warszawie
        republika.pl/antymobbing/
        - Stowarzyszenie Antymobbingowe Barbary Grabowskiej
        www.mobbing.com.pl/
        - Ogólnopolskie Stowarzyszenie Antymobbingowe
        republika.pl/osa_stow/
        - www.mobbing.org.pl

        Spece od promocji wizerunku prezydenta wymyślili, że lepiej będzie
        stworzyć "przez prezydenta" coś nowego - tak jakby to on odkrył ten problem i
        on jedynie mógł z tym skutecznie walczyć. Zamiast wykorzystać doświadczenia i
        dorobek tych stowarzyszeń i wesprzeć ich działania. Te wszystkie działania
        Kaczyńskiego to tak obrzydliwie grubo szyta propaganda, że trudno mi
        powstrzymać odruch wymiotny. Zgadzam się tym razem z pan-pndzelkiem, co wcale
        nie znaczy, że pochwalam mobbing jaki stosuje on właśnie wobec swoich (jeszcze)
        pracowników. Generalnie mobbing stosowany jest przez ludzi, którzy sami byli
        udupiani (np. w dzieciństwie) i nie potrafili wykształcić w sobie prawidłowego
        systemu wartości. Potrzebuja się dowartościowywać poprzez poniżanie innych. Nie
        znają też technik zarządzania personelem, i nie są w tym zakresie
        profesjonalnymi kierownikami czy dyrektorami.

        Arogancja jaka charakteryzuje styl prezydentury Kaczyńskiego jest ze wszech
        miar mobbibgogenna.
        • Gość: aga Re: Ratusz walczy z mobbingiem IP: *.bzmw.gov.pl / 194.30.179.* 05.08.05, 12:23
          Mylisz się moja droga.
          To jest inicjatywa pani, która startuje w wyborach parlamentarnych. Na gwałt
          potrzebuje publicity.
          Swoją drogą to zainteresowała by się mobbingiem w urzędzie :))))
          • Gość: lara Re: Ratusz walczy z mobbingiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.05, 13:05
            To tylko potwierdza stan rozkładu i słabe albo żadne przygotowanie dziennikarza
            do artykułu.
    • sceptyk Z mobbingiem trzeba walczyc 05.08.05, 11:30
      Pndzel, sprawiasz czasem wrazenie jakbys malo znal zycie. No istnieje jakis tam
      procent ludzi, ktorzy znajduja przyjemnosc w dreczeniu innych. Jak i tez
      istnieje pewien procent, ktorzy nie sa na tyle silni, aby przed szykanami sie
      obronic. Jesli zatem taki urodzony dreczyciel znajdzie sobie taka slaba
      psychicznie ofiare, to moze tę ostatnią do skrajnej rozpaczy doprowadzic. To
      nie sa lewackie wymysly. To sie zdarza w realnym zyciu.

      Najbardziej oczywistym i znanym przykladem jest tzw. fala w wojsku. Czyli
      maltretowanie slabszych. W szkolach tez te zjawisko nagminnie wystepuje. I w
      zyciu zawodowym rowniez. Maltretujacym nie musi byc szef. Moze byc ktos na
      rownorzednej pozycji.

      Jesli jestes - jak slyszalem - duzy, gruby oraz w miare bezczelny, to te
      historie o mobbingu moga Cie smieszyc. Ale sa tez mali, chudzi i niesmiali.
      Niekoniecznie masochisci.

      PS. Do Australijczyka - w j. ang. uzywa sie raczej okreslenia bullying.
      • pan_pndzelek Do Sceptyka... 05.08.05, 17:05
        Do Sceptyka: tak w życiu jest, że są słabsi i silniejsi i jest to całkiem
        naturalne... tak jak NATURALNYM JEST to, że silniejsi dręczą słabszych, nic w
        tym zdrożnego jakby nie ma... poddani dręczeniu słabi w znacznej większości
        okrzepną, wzmocnią się i uodpornią... a więc będzie to dla nich DOBRA lekcja
        życia... zostanie owszem zawsze jakaś tam garstka batalionowych oferm, które
        już do niczego się nie nadają i niczego się nie nauczą... ale to nie jest
        najmniejszy powód, by rozpętywać jakieś głupie akcyjki i do tego rozpinać nad
        niedojdami parasol ochronny...

        PS. Owszem jestem gruby i duży ale chyba nie dlatego NIE byłem ofiarą
        tego "czegoś"... może po prostu fajny jestem?
        • Gość: modelka Dla grubych nie ma miejsca w przyzwoitej firmie IP: *.acn.waw.pl 05.08.05, 17:13
          Robią po prostu antyreklamę. Albo się taki leniwy obrzydliwiec odchudzi albo
          niech spada na drzewo. Jeszcze się za pana pndzelka weźmiemy;)
          • pan_pndzelek Re: Dla grubych nie ma miejsca w przyzwoitej firm 05.08.05, 17:24
            Gość portalu: modelka napisał(a):
            > Dla grubych nie ma miejsca w przyzwoitej firmie

            He, he... no chyba, że już jeden jest (jak u mnie) to wtedy może tego miejsca
            dla chudych zabraknąć...

            > Robią po prostu antyreklamę.

            Tiaaa... zwłaszcza na ten przykład w restauracji... szef kuchni winien być
            chudy i wysportowany... buehehehe... tylko z klientami byłby kłopot...

            > Albo się taki leniwy obrzydliwiec odchudzi albo niech spada na drzewo.

            Mogę i na drzewo, tylko że to powinien być baobab raczej, żebym mu krzywdy nie
            wyrządził...

            > Jeszcze się za pana pndzelka weźmiemy;)

            A proszę cię bardzo modelko... jakieś konkretne propozycje z ceną poproszę...
        • Gość: lara do pan_pndzelka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.05, 23:43
          Nikt, kto jest naprawdę silny nie będzie nękal słabszego. Słabszych nęka tylko
          ten kto sam czuje się słabym i gnębiąc próbuje się dowartościować, a że jest to
          złudne wpada w kołowrotek. Żaden rzeczywiście silny człowiek nie będzie gnębił
          takich, którzy mają mniej siły czy umiejetności. Przeciwnie - człowiek dużej
          wiedzy, umiejetności, z prawidłowo ukształtowanym poczuciem wartości jest na
          tyle silny, że wspomaga innych (na różne sposoby). Tylko mięczaki, słabeusze i
          frustraci muszą poniżać czy gnębić. Dlatego na zawsze pozostają mieczakami,
          słabeuszami i frustratami.
          • pan_pndzelek >>>Post "lary" przydługi ale głupi... 06.08.05, 09:42
            Post "lary" przydługi ale głupi... i świadczy o kompletnej nieznajomości
            realiów, być może zawsze byłaś wyobcowana z powodu jakichś ułomności czy
            słabości i po prostu nie wiesz o czym piszesz...

            A rzecz ma się tak, że zawsze grupa (w szkole, w pracy, w wojsku) prędzej czy
            później wybierze sobie ofiarę... tak samo jak wybierze sobie przywódcę... te
            zdarzenia są zresztą w jakiś sposób powiązane i administracyjno-urzędnicza
            walka z jednym z nich może spowodować zaburzenia w reszcie zachowań grupy... w
            ten sposób bezrozumna walka z patologią doprowadzi do patologii jeszcze
            większej...

            Tak więc raz jeszcze: pojawienie się ofiary w grupie jest normalne, ofiara
            pojawia się NA WŁASNE ŻYCZENIE, bo gdyby umiała sobie z grupą poradzić (a
            wachlarz możliwości ma olbrzymi) to automatycznie przestałaby być ofiarą...
            Trudno jest winić innych za to czemu winnym jest się samemu... a tak jest
            właśnie w przypadku definiowanym jako "mobbing"...
            • Gość: modelka Re: >>>Post "lary" przydługi ale głup IP: *.acn.waw.pl 06.08.05, 14:14
              Obrzydliwy tłuścioch. Nie dość że otyły, cycki mu wiszą jak u kobiety, to
              jeszcze ma paskudny charakter.
              Takie niestety są efekty robienia grubaskom spłuczek w szkolnych toaletach.
              Muszą potem jakoś odreagować...
              • pan_pndzelek Re: >>>Post "lary" przydługi ale głup 06.08.05, 14:37
                Nie napisałaś najważniejszego: za ile polerujesz?
            • Gość: lara Re: >>>Post "lary" przydługi ale głup IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.05, 14:37
              Ty p-pndzel żyjesz w świecie przemocy, bo twój chory tata lał cię w dupsko i
              po łbie, i mówił żeś debil (skąd masz wiedzieć, że można inaczej - do tego
              trzeba już trochę inteligencji). Najlepszym przykładem, że istnieje świat,
              odmienny od twojego bagienka (z którego, biedaku, sam nie umiesz się wydostać i
              w związku z tym wciągasz do niego wszystkich wokół, żeby zagłuszyc samotność)
              świat ludzi cywilizowanych, jest to humanitarne forum, gdzie jesteś przecież
              największą ofiarą, a pomimo to admin cię nie unicestwia. Żeby coś zmienić na
              lepsze najpierw trzeba zdać sobie sprawę ze stanu chorobowego, czyli z bagna w
              którym się tkwi, ale do tego trzeba potencjału OSOBOWOŚCI, a nie kinetyki
              obsikującego wszystko i wszystkich szczeniaka
              • pan_pndzelek Re: >>>Post "lary" przydługi ale głup 06.08.05, 14:40
                Srutututu pęczek drutu... głupia ci*pa powiedziała co wiedziała...
                • Gość: lara Re: >>>Post "lary" przydługi ale głup IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.05, 15:00
                  No właśnie wykonałeś typowy ruch obsikującego szczeniaka. Widzisz jaki jesteś
                  przewidywalny. Takie przypadki, jak ty są już od dawna zdiagnozowane i są
                  opracowane metody leczenia, a zatem tylko od ciebie zależy czy stopczysz się do
                  końca!
    • Gość: Zenon Re: Ratusz walczy z mobbingiem IP: *.chello.pl 05.08.05, 12:59
      Drob walczy z mobbingiem?! Czyli z samym soba?
    • zabawnabuzia Re: Ratusz walczy z mobbingiem 05.08.05, 14:00


      do pendzla.

      daj se na wstrzymanie pendzel ze swoimi inwektywami.
      Gumno wiesz o normalnych zachowaniach ,a ton wypowiedzi masz kloaczny:-((

      a juz opis jakiejs kobiety z telewizornii wyraznie wskazuje ,ze bezsilnosc
      umyslowa wobec argumentow zastepujesz bezsensownym belkotem ,ktory niczego nie
      wnosi poza spuszczeniem emocji i sieczki umyslowej do toalety.

      W ogole wyglada,

      ze pod nieobecnosc rodzicow dorwales sie do kompa; no i sa problemy.
      Lepiej uwazaj ,bo ci ojciec manto spusci,za uzywanie rzeczy ktore sa dla
      doroslych ,a nie dla smarkow, majacych problemy z pisaniem przy uzyciu
      argumentow merytorycznych.
      • pan_pndzelek Do "pełnejbuzi" 05.08.05, 17:07
        Do "pełnejbuzi": ty cipciuś, a ja to ciebie o coś rozpytywałem? Bo nie
        przypominam sobie... zajmij się więc tym czego masz "pełnąbuzię"...
        • pan_pndzelek I jeszcze PS. 05.08.05, 17:10
          I jeszcze PS. a propos tej przechodzonej szczurzycy od "samotnych matek":
          trudno być bezsilnym czy silnym wobec argumentów tej lafiryndy, bo babsko
          ledwie dukało jakieś proste bezsensowne zdania... trzeba najpierw matołku coś
          obejrzeć, by sądy formułować...
          • zabawnabuzia Re: I jeszcze PS. 05.08.05, 23:28


            pendzel,zostaw kompa ,bo ojciec idzie; zostaw dla doroslych ich zabawki a sam
            wracaj do swoich zolnierzykow i wiaderka z lopatka.:-0))

            Dorosnij ,to zrozumiesz;
          • Gość: katarsis Re: I jeszcze PS. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.05, 23:56
            Ty też pndzel nie mówisz zbyt składnie. Też trudno cię zrozumieć. Właściwie w
            większości twoje wypowiedzi są bełkotem. A jednak forumowicze jakoś cię
            tolerują, traktując jak niegroźną maskotkę, bo tak naprawdę każdy w końcu
            zaczyna rozumieć, że forum to twój dom dziecka, dom rodzinny i dom wariatów.
            • pan_pndzelek >>>O następny "nick od zawsze"... 06.08.05, 07:34
              O następny "nick od zawsze"... Zauważyłem cię... czujesz się dowartościowany?
              • Gość: katharsis Re: >>>O następny "nick od zawsze"... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.05, 15:05
                Toż właśnie tę nieskładność w wysławianiu mam na myśli. No, wystękaj co chcesz
                powiedzieć. Zawsze należy dawać szansę.
    • Gość: gość Re: Ratusz walczy z mobbingiem IP: *.renenka.net / *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.05, 08:55
      Teraz p. kaczyńskiemu przypomniała się sprawa mobbingu, bo wybory! Zapomniał, co robił z pracownikami, gdy rozpoczął swe rządy w W-wie i zwalniał blisko 1000 osób i w to miejsce przyjmował następne 1000 i później więcej swoich ludzi z Ciechanowa po Suwałki. Przez 6 miesięcy (bo tyle ustawa dawała mu czasu) znęcał się psychicznie on i jego dyrektorzy i burmistrzowie z PiS-u na Bogu Ducha winnych ludziach. Mam znajomą, samotnie wychowującą dziecko matkę, apolityczną, w tej chwili 48 letnią osobę, która była dręczona, przesuwana z miejsca na miejsce, przesłuchiwana i w końcu zwolniona. PiS-owscy burmistrzowie dzielnic, zachowywali się zgodnie z zasadą TKM!!
      Autentyczna scenka z zebrania naczelników z buermistrzem w pewnej dzielnicy (końcówka 2003r.)
      Burmistrz do naczelników:
      "powinniście całować PANA PREZYDENTA po rękach za to, że macie pracę" albo
      "wam się wydaje, że jesteście sami w pokojach, na korytarzu albo w toalecie. My wszystko widzimy i słyszymy. Nawet na przystanku tramwajowym mamy swoich ludzi, którzy słyszeli, jak rozmawialiście o mojej córce"
      "jeśli nie złożę któremuś z was życzeń (zbliżały się święta), to pamiętajcie, że jesteście do zwolnienia (tak się stało w jednym przypadku)".
      Tego rodzaju zebrania z naczelnikami, polegające na wygłaszaniu straszących monologów (nie wolno było się odezwać, choć trwało to czasem więcej niż godzinę) odbywały się raz w tygodniu.
      Jeśli naczelnik potrzebował podpisu burmistrza pod jakimś dokumentem musiał zapisać się do niego, na co najmniej dwa dni wcześniej, później musiał czekać pod drzwiami burmistrza godzinę, dwie i nie wolno mu było odchodzić od drzwi, a mimo to mógł być nie przyjęty i wtedy, gdy pismo nie zostało wysłane na czas wzywany był do burmistrza i słyszał - "ja jestem dla pana, czy pan jest dla mnie? Wysyłam informację do PANA PREZYDENTA, że pan się nie nadaje".
      W każdym wydziale burmistrz chciał mieć swoją "wtykę". Wzywał do siebie wybranego pracownika i proponował mu tę misję. Nie wiem ilu się na to zgodziło. Znam taką osobę, która odmówiła i dyskretnie poinformowała o tym swojego naczelnika-łatwo sobie wyobrazić, jak była później traktowana przez burmistrza.
      Strach, poniżanie, donosicielstwo i zero merytoryczności-TKM w czystej postaci!
      Ten burmistrz już nie pracuje. Być może Kaczyński nic nie wiedział, bo nie chciał, jak jego wybrani zarządzali pracownikami w dzielnicach.
      Jeśli ekipa Kaczyńskiego dojdzie do władzy TKM będzie wszechobecny. Nowa ustawa KP, która tak ostro traktuje sprawy mobbingu, w 2003 r. jeszcze nie obowiązywała, zresztą gdyby nawet, to trzeba byłoby mieć niesłychaną parę, by stawić czoło ekipie, która w ten sposób traktuje pracowników i ich prawo do godności osobistej.
      • Gość: bobola Re: Ratusz walczy z mobbingiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.05, 14:29
        Niestety to prawda. TKM-y to obrzydliwi, pokretni i zaklamani goscie. Doznalem
        tego na wlasnym organizmie. Szkoda slow.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja