pan_laga
05.08.05, 22:12
Trafiłem ostatnio do podniebnego lokalu okazjonalnego tj. zwanego ogrodu
letniego w Fortecy (Park Traugutta). I było OK. Polecam. Tj. obsluga średnio
warta, a nawet, w porywach, nie warta nic ( zamawiasz piwo pilsner, a dają ci
tyskie, albo pytasz o koncert na żywo, a dziewuszyny z obsługi nie wiedzą nic
i nawet nie mówią, ze się dowiedzą i powiedzą) Niemniej, wg mnie, warto, bo :
stuka tam w klawisze zdolna, wg mnie, bardzo osoba żeńskiej płci - jedna z
tych ludzkich przedstawicielek i przedstawicieli, co to, gdy gra - tonie w
muzyce. Znaczy - prawdziwa bardzo.
/Pasje rzeczywiste i realizajce tychże, to to, co pan laga ceni sczególnie./
No i jeszcze, w Fortecy, wypuszczają wieczorem na wzgórek okalający
klientelę...kozy - sztuk dwie. Dwa te boże stwory wzbudzają wieksze emocje ,
niż pilsner, na to dajmy.
I niż niże, wyże oraz inne takie tam.
A na równi kozy owe są miłe w oglądaniu co stare mury Fortecy i toaleta na
starą robiona.
pan laga