Dodaj do ulubionych

Na warszawskiej Pradze pies zagryzł nastolatkę

09.08.05, 13:12
oj, na pewno to był grzeczy piesek... ciekawe, że nikt nigdy nie słyszał o
zagryzeiniu człowieka przez "normalne" rasy psów, tylko zawsze te bydlęta
amstafy itp...
Obserwuj wątek
      • Gość: Neolit Re: Na warszawskiej Pradze pies zagryzł nastolatk IP: 5.6.1D* / *.alcatel.fr 09.08.05, 13:38
        Dla mnie kara za cos takiego powinna byc z dwoch paragrafow: nielegalne
        posiadanie broni - amstaffa napewo mozna za taka bron uznac + nieumyslne
        spowodowanie smierci - i przynajmnniej pare lat odsiadki. Druga sprawa co za
        zloby trzymaja takie psy w blokach, szkoda ze nie w kawalerce na powierzchni 4
        metrow kwadr. napewno pies bedzie mial gdzie sie wybiegac. Ja juz od dawna
        zastanawiam sie nad kupnem broni chocby gazowej zeby nie liczyc na to ze moze
        pies ogryzie mi tylko reke i ominie najwazniejsze tetnice - takie rzeczy coraz
        bardziej mnie do tego przekonuja.
        • pe1 Re: Na warszawskiej Pradze pies zagryzł nastolatk 09.08.05, 14:26
          > Dla mnie kara za cos takiego powinna byc z dwoch paragrafow: nielegalne
          > posiadanie broni - amstaffa napewo mozna za taka bron uznac + nieumyslne
          > spowodowanie smierci - i przynajmnniej pare lat odsiadki.

          Nie ma to jak odrobina bełkotu.

          Pies nie jest bronią, to po pierwsze. Po drugie, gdzie w artykule jest napisane,
          że coś było nielegalne? Po trzecie, jak ktoś sobie poderżnie gardło twoim nożem
          kuchennym, to też chcesz być skazany za nieumyślne spowodowanie jego śmierci?
          • hummer Re: Na warszawskiej Pradze pies zagryzł nastolatk 09.08.05, 14:28
            pe1 napisał:

            > Pies nie jest bronią, to po pierwsze. Po drugie, gdzie w artykule jest napisane
            > ,
            > że coś było nielegalne? Po trzecie, jak ktoś sobie poderżnie gardło twoim nożem
            > kuchennym, to też chcesz być skazany za nieumyślne spowodowanie jego śmierci?

            Niestety pies jest bronią. Mam nadzieję, że "własciciel" bardzo szybko zostanie o tym w odpowiedni sposób poinformowany.
              • Gość: toka jeszcze sobie poczytaj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.05, 09:55
                prawodawstwo stanu California:


                potentially dangerous dog" is a dog that meets the criteria set forth in section
                31602 of the California Food & Agriculture Code:

                31602. "Potentially dangerous dog" means any of the following:

                (a) Any dog which, when unprovoked, on two separate occasions within the
                prior 36-month period, engages in any behavior that requires a defensive action
                by any person to prevent bodily injury when the person and the dog are off the
                property of the owner or keeper of the dog.
                (b) Any dog which, when unprovoked, bites a person causing a less severe
                injury than as defined in Section 31604.
                (c) Any dog which, when unprovoked, on two separate occasions within the
                prior 36-month period, has killed, seriously bitten, inflicted injury, or
                otherwise caused injury attacking a domestic animal off the property of the
                owner or keeper of the dog.

                A "vicious dog" is one that meets the criteria set forth in section 31603 from
                the same code:

                31603. "Vicious dog" means any of the following

                (a) Any dog seized under Section 599a of the Penal Code and upon the
                sustaining of a conviction of the owner or keeper under subdivision (a) of
                Section 597.5 of the Penal Code.
                (b) Any dog which, when unprovoked, in an aggressive manner, inflicts
                severe injury on or kills a human being.
                (c) Any dog previously determined to be and currently listed as a
                potentially dangerous dog which, after its owner or keeper has been notified of
                this determination, continues the behavior described in Section 31602 or is
                maintained in violation of section 31641, 31642, or 31643.

                A "severe injury" is defined as follows:

                31604. "Severe injury" means any physical injury to a human being that
                results in muscle tears or disfiguring lacerations or requires multiple sutures
                or corrective or cosmetic surgery.

                A potentially dangerous dog has to be registered as such. Then it has to be kept
                indoors or in a securely fenced yard from which it cannot escape, and into which
                children cannot trespass. When off the owner's property, it has to be restrained
                by a substantial leash and under the control of a responsible adult.

                A vicious dog can be destroyed by the local animal control department. If it is
                not destroyed, the Court must impose conditions upon the ownership of the dog to
                protect the public.

                A że u nas nie ma odpowiednich unormowań prawnych - cóż mamy polityków głupszych
                od najgłupszego kundla (może startuj w wyborach? Jeszcze zdążysz.))
              • Gość: smerda jajeczny do pe1 IP: *.sympatico.ca 09.08.05, 15:48
                pe1
                Ja sie zastanawiam czy dalej bys gadal jak gadasz jakby taki piesek podgryzl
                gardlo twojego dziecka.Sa psy uznane za rasy agresywne i niezrownowazone.Mimo
                ze bedzie przykladnie ulozony, lagodny jak baranek to jest prawdopodobienstwo
                ze moze mu ni z tego ni z owego odpalic szajba( takimi psami sa np
                dobermany).Nawet najlagodniejszego psa mozesz doprowadzic do tego ze bedzie sie
                rzucal na wszystko co sie rusza, bo jak ktos tutaj slusznie zauwazyl pies mial
                to nieszczescie ze mial wlasciciela kretyna.I jak tez ktos slusznie zauwazyl
                podatniejsze na "agresywna tresure" sa wlasnie pitbule, amstaffy i inne psy
                uznane za rasy agresywne niz taki pudelek czy pinczerek.poza tym latwiej jest
                sie obronic przed takim jazgotliwym pinczerkiem ktorego mozesz nawet kopnac jak
                kasa cie po lydkach badz atakuje zabkami twojego dzieciaka, z takim np
                rotweilerem mialbyc odrobine wiecej klopotow.
                zycze ci bys nie musial stawac oko w oko z psem co mial dresa za wlasciciela
                bo uwierz masz male szanse jak nie masz porzadnego kija przy sobie.
                • mike-great Re: do pe1 09.08.05, 15:55
                  Niezrównoważenie psa nie wynika z rasy, tylko, tak jak w przypadku ludzi, z
                  procesu wychowania, socjalizacji, szkolenia. Terroryści i mordercy też kiedyś
                  byli normalnymi noworodkami, czyż nie???
                  • Gość: smerda jajeczny Re: do pe1 IP: *.sympatico.ca 09.08.05, 16:01
                    mike, masz racje, ale chodzi o to ze pewne rasy sa podatne na takie a nie inne
                    zachowania.I duzo ma do powiedzenia odpowiednia tresura i ulozenie psa.Nie
                    twoerdze ze kazdy doberman czy rotweiler to po osiagnieciu jakiegos wieku i
                    zaistnieniu jakiegos nawet niewielkiego czynnika zidiocieja i odpali im
                    szajba.Ale predzej takiemu niz pinczerkowi.o to mi chodzi.Psy, bez wzgledu na
                    rase powinny byc w rekach odpowiedzialnych wlascicieli.
                    pozdro
                    • mike-great Re: do pe1 09.08.05, 16:08
                      Więc zgadzamy się w 100 procentach. Amstaff ma pewne predyspozycje, zdolności,
                      cechy, które można odpowiednio pokierować (np. różne zabawy, gry, dzialani
                      prawnościowe) lub nie (wzbudzanie agresji, szkolenie do walki/zabijania)

                      Gość portalu: smerda jajeczny napisał(a):

                      > mike, masz racje, ale chodzi o to ze pewne rasy sa podatne na takie a nie
                      inne
                      > zachowania.I duzo ma do powiedzenia odpowiednia tresura i ulozenie psa.Nie
                      > twoerdze ze kazdy doberman czy rotweiler to po osiagnieciu jakiegos wieku i
                      > zaistnieniu jakiegos nawet niewielkiego czynnika zidiocieja i odpali im
                      > szajba.Ale predzej takiemu niz pinczerkowi.o to mi chodzi.Psy, bez wzgledu na
                      > rase powinny byc w rekach odpowiedzialnych wlascicieli.
                      > pozdro
                • Gość: nz Re: do pe1 IP: *.stacje.agora.pl 09.08.05, 16:25
                  > podatniejsze na "agresywna tresure" sa wlasnie pitbule, amstaffy i inne psy
                  > uznane za rasy agresywne

                  przepraszam ale z tego co mi wiadomo (moge miec nieaktualne informacje)
                  amstaff nie jest uznawany za rase agresywna (pitbull jest mimo ze oba sa podatne
                  na tresure z nastawieniem na agresje)
                  byl o tym idiotyzmie kiedys dluzszy artykul (ze 2lata temu w duzym formacie)

                  ustawa nie ma sensu - i dobrze ze kwasniewski jej nie przyjal
                  (kryteria uznania psa za niebezpiecznego nie maja wiekszego sensu - juz lepszym
                  bylby uklad w ktorym KAZDY pies i wlasciciel musi przejsc badania - nie
                  podejrzewam zeby tem amstaff byl psem z rodowodem a ustawa tyczy sie raczej ras
                  a nie bezrasowcow :) )
                  najniebezpieczniejsze i tak sa psy nierodowodowe - tzw. bandogi ktore sa
                  mieszanka paru ras specjalnie przygotowywana do walk)

                  pozdrawiam
                  dzwiad
            • mike-great Re: Na warszawskiej Pradze pies zagryzł nastolatk 09.08.05, 15:22
              A jaki normalny pies skacze komukolwiek do gardła? Masz ty wogóle jakieś
              pojęcie o psach i ich hodowaniu/szkoleniu/socjalizowaniu?

              antypojeb2 napisał:

              > Po trzecie, jak ktoś sobie poderżnie gardło twoim nożem
              > > kuchennym, to też chcesz być skazany za nieumyślne spowodowanie jego śmie
              > rci?
              >
              > Nóż nie skacze sam nikomu do gardła.
              >
              • Gość: yls Re: Na warszawskiej Pradze pies zagryzł nastolatk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.08.05, 19:41
                antypojeb2 napisał:

                > > Nóż nie skacze sam nikomu do gardła.

                mike-great napisał:
                A jaki normalny pies skacze komukolwiek do gardła? Masz ty wogóle jakieś
                pojęcie o psach i ich hodowaniu/szkoleniu/socjalizowaniu?

                ja tam jakiegoś pojęcia o psach i ich hodowaniu/szkoleniu/socjalizowaniu nie ma,
                niestety w życiu nie słyszałem o np. nożu który rzucił się na kogoś bo mu (temu
                nożu a nie właścicielowi) szajba odbiła. Obojętnie jakim kretynem jest
                właściciel noża czy nawet broni palnej to ona nigdy sama, bez udziału
                właściciela nigdy nikogo nie zaatakuje. A pies i owszem, i tu cała różnica.

                BTW czy tylko ja uważam że ktoś kto o psu który parę godzin wcześniej zagryzł
                właścicielkę mówi że "nie ma w nim cienia agresji" powinien zostać przebadany z
                urzędu?
          • wari Re: Na warszawskiej Pradze pies zagryzł nastolatk 09.08.05, 16:28
            pe1 napisał:
            Po trzecie, jak ktoś sobie poderżnie gardło twoim nożem
            > kuchennym, to też chcesz być skazany za nieumyślne spowodowanie jego śmierci?

            Cóż za analogia, a co to ma do rzeczy. Zwierzę nie jest nożem, nie słysząłem,
            aby noże same podskakiwały i przecinały gardła. Za psa odpowiada właściciel.
          • Gość: toka Re: Na warszawskiej Pradze pies zagryzł nastolatk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.05, 09:39
            Miętowy koleżko
            Rzeczywiście możesz sporo powiedzieć na temat bełkotu, wybitny z ciebie
            specjalista. Pies jest zdecydowanie groźniejszą bronią od jakiejkolwiek innej
            bardziej tradycyjenj. Chociażby dlatego, że nie leży spokojnie w szufladzie
            nocnej szafki. Nie lubie określenia "pies rasy agresywnej". Agresja jest
            zachowaniem w większości przypadków nabytym a nie wrodzonym.Ale faktem
            bezspornym jest, że psy określane tym mianem mają potężne predysposycje fizyczne
            do robienia krzywdy. Nie muszą ich wykorzystywać ale zdecydowanie mogą.
            Wystarczy, że trafi im się właściciel o mniejszym od nich rozumku. Natomiast
            przykładu z nożem gratuluje serdecznie. Weź go z łaski swojej proszę i utnij
            sobie palce.
          • mike-great Re: Więcej piesków.Nie tylko jest bezpiecznie 09.08.05, 15:34
            Psa można nauczyć srania na chodnik, pod drzwiami sąsiada, albo w wydzielonych
            miejscach. Gdzie pies sra zależy od właściciela. Poza tym to Pan prowadzi
            swojego psa - jak jest na odwrót to znaczy że to klęska.

            Gość portalu: Hh napisał(a):

            > i higienicznie w piaskownicach,ale na chodnikach też ćwiczymy sprawność i
            > slalom.Pieski są fajne ,jak ma ktoś domek i ogród a w blokowiskach,,. ach
        • mike-great Chyba cię czyści! 09.08.05, 15:06
          Jak ty uważasz rasę psa za broń - to lepiej idź się leczyć zamknięciu, bo sam
          jesteś groźny dla otoczenia. Szkoda tej dziewczyny, bez 2 zdań, ale:
          1) Gdzie był właściciel?
          2) Dlaczego obcy ludzie byli zamknięci z agresywnym psem?
          3) Dlaczego pies był agresywny? (sam mam Amstaffa i jest zsocjalizowany z
          innymi psmi i ludźmi-rodzina, znajomi, obce osoby też mile widzine
          4) Dlaczego pies nie miał kagańca? (pies w kagańcu nikogo nie zagryzie).
          5) Czy był to normlny Amstaff, czy taki szczuty przez dresiarzy na wszystkich i
          wszystko, albo chodowany do walk? (z czym policja gooowno robi, choć wie, gdzie
          ten proceder się odbywa, i ile kasy mafia za to ma)
          Pozdro
          • hummer Re: Chyba cię czyści! 09.08.05, 15:09
            mike-great napisał:

            > Jak ty uważasz rasę psa za broń - to lepiej idź się leczyć zamknięciu, bo sam
            > jesteś groźny dla otoczenia. Szkoda tej dziewczyny, bez 2 zdań, ale:
            > 1) Gdzie był właściciel?
            > 2) Dlaczego obcy ludzie byli zamknięci z agresywnym psem?
            > 3) Dlaczego pies był agresywny? (sam mam Amstaffa i jest zsocjalizowany z
            > innymi psmi i ludźmi-rodzina, znajomi, obce osoby też mile widzine
            > 4) Dlaczego pies nie miał kagańca? (pies w kagańcu nikogo nie zagryzie).
            > 5) Czy był to normlny Amstaff, czy taki szczuty przez dresiarzy na wszystkich i
            >
            > wszystko, albo chodowany do walk? (z czym policja gooowno robi, choć wie, gdzie
            >
            > ten proceder się odbywa, i ile kasy mafia za to ma)
            > Pozdro

            Niedługo tak się stanie, a zdarzenie warszawskie tylko przyśpieszy podpis Prezydenta pod ustawą.
            W 2005 r. Sejm uchwalił zakaz spuszczania (wszystkich) psów ze smyczy bez kagańca w miejscach publicznych i nakaz posiadania zezwolenia od psychologa na posiadanie psów i mieszańców ras uznanych za agresywne (w lipcu 2005 r. ustawa nie była jeszcze podpisana przez Prezydenta). Według uchwalonych przepisów na posiadanie psa jednej z jedenastu ras lub psa "w typie" tej rasy trzeba będzie mieć zezwolenie od psychologa wydawane w trybie podobnym jak pozwolenie na broń. Trzeba będzie się też ubezpieczyć od ewentualnych szkód wyrządzonych przez psa i przejść z nim szkolenie w szkole tresury. Niepodporządkowanie grozi więzieniem lub grzywną oraz utratą psa.
            huby.seo.pl/11_zwierzaki/116_rasy_psow_agresywnych.htm
              • mike-great Re: Chyba cię czyści! 09.08.05, 15:46
                Zgadzam się z poniższą opinią w 99%. Jeden procent to fakt, że pies, który był
                zagryźć człowieka-tą biedną dziewczynę-na pewno nie był wychowywany, tylko ktoś
                się nad nim mocno naznęcał, aby wyzwolić w nim taki stopień agresji. NORMALNY
                Amstaff jest przyjacielski stosunku do ludzi.

                Gość portalu: Alicja napisał(a):

                > Zawsze winien jest człowiek!!! W tym wypadku ten, który takiego psa wychował.
            • Gość: spojrzenie A co dalej z psami?? IP: *.eo.pl 09.08.05, 15:42
              Ta ustawa to absurd. Wlasciciele tacy, ktorzy troszcza sie o psy pewnie zrobia
              wszystko, zeby uzyskac to pozwolenie. Tylko, ze ich psy, pewnie tak jak moj
              pitbulterier są nieagresywne. Wlasciciele agresywnych psow po prostu wywalą je
              na ulice i kupia wilczury, ktore wychowaja na rownie agresywne. Więc dzieki
              ustwie będzie masa bezpańskich, groźnych psów i kolejne rasy uznawane za
              agresywne. Każdy duży pies źle wychowany jest w stanie zagryźć czlowieka. Czy w
              zwiazkuz tym niewidomi bedą mieli pozwolenia na psy przewodnikow jak na bron,
              przeciez one tez moga byc niebezpieczne.
              Pozatym psy do walk psow jak są chodowane, tak będą, bo są idioci chetni placic
              za tą rozrywkę. Jak zwykle ustawa nic nie zdziala w sprawie agresywnych psow,
              tylko "ukara" wlascicieli dbajacych o swoje zwierzeta.
              Takie ustawy to granie dla publiczki, ktora w zyciu nie miała kontaktu z
              "normalnym" dużym psem.
              • mike-great Re: A co dalej z psami?? 09.08.05, 15:52
                Ludzie! Nie dajmy się zwariować! Wiele psów ras pit-bull, bullterrier, amstaff
                (American Staffordshire Terrier) czy stafford (Staffordshire Terrier) jest w
                zupełności jak owczarek niemiecki, doberman, czy dog niemiecki. Tak dla
                przykładu. Nawet pudla albo jamnika można wytresować na agresywnego mordercę
                (nie obrażając tych ras) tylko gabaryty i predyspozycje psycho-fizyczne nie te.
                Ale owczarek niemiecki - pies "policyjny" - też może być psem mordercą. I co?
                Zabronimy ludziom posiadania owczarków?

                Gość portalu: spojrzenie napisał(a):

                > Ta ustawa to absurd. Wlasciciele tacy, ktorzy troszcza sie o psy pewnie zrobia
                > wszystko, zeby uzyskac to pozwolenie. Tylko, ze ich psy, pewnie tak jak moj
                > pitbulterier są nieagresywne. Wlasciciele agresywnych psow po prostu wywalą je
                > na ulice i kupia wilczury, ktore wychowaja na rownie agresywne. Więc dzieki
                > ustwie będzie masa bezpańskich, groźnych psów i kolejne rasy uznawane za
                > agresywne. Każdy duży pies źle wychowany jest w stanie zagryźć czlowieka. Czy
                w
                > zwiazkuz tym niewidomi bedą mieli pozwolenia na psy przewodnikow jak na bron,
                > przeciez one tez moga byc niebezpieczne.
                > Pozatym psy do walk psow jak są chodowane, tak będą, bo są idioci chetni
                placic
                > za tą rozrywkę. Jak zwykle ustawa nic nie zdziala w sprawie agresywnych psow,
                > tylko "ukara" wlascicieli dbajacych o swoje zwierzeta.
                > Takie ustawy to granie dla publiczki, ktora w zyciu nie miała kontaktu z
                > "normalnym" dużym psem.
                • krecilapka Re: A co dalej z psami?? 09.08.05, 16:31
                  HA ha ha juz widze pare jamnika z pudlem wychowanych na mordercow :). Chyba chomikow ;). Owszem, moze rozerwac mi taki pies nogawke, moze niezle potarmosic male dziecko. Ale nie jest w stanie zabic czlowieka. No chyba ze to bedzie japonski pudel po szkoleniu NINJA ;). W tym kraju potrzebny jest zamordyzm. Zdecydowany. Beda bezdomne psy na ulicy? Tym lepiej, bo to latwo pokazuje ilu psychopatow bylo wlascicielami.
                    • mike-great Re: A co dalej z psami?? 09.08.05, 18:01
                      Facet chyba nie przypuszczał, że z poranionymi nogami to mu ciężko będzie
                      zrobić i parę kroków. Ale widać kompletnie nie zna się na psach, i nie ma o
                      nich pojęcia.

                      Gość portalu: jamnik napisał(a):

                      > > HA ha ha juz widze pare jamnika z pudlem wychowanych na mordercow :).
                      >
                      > Nie wiem czy wiesz ale jamniki bywały używane jako psy mysliwskie na dziki :)
                      > Przed jednym jamnikiem pewnie się obronisz ... ale przed trzema wyszkolonymi
                      > watpię ;-))
                      >
                      > Pozdrowienia
            • mike-great Re: Chyba cię czyści! 09.08.05, 15:43
              Oj ty naiwny - jak myślisz, że pies typu np. Rotwailer spuszczony ze smyczy,
              nawet w kagańcu, nie może cię powalić swoją masą i pędem - to mało jescze
              wiesz. Pies powinien być:
              1) Odpowiednio socjalizowany z innymi psami i ludźmi
              2) Dobrze jak jest też odpowiednio prze/szkolony
              A ta ustawa to kolejny bubel prawno-społeczno-kynologiczny. Je do tej ustay
              więcej zastrzeżeń, niż ustawa przewiduje. Widać przygotowywały ją jakieś
              półgłówki, które się kompletnie nie znają na tematyce psów, i psychologii.

              hummer napisał:

              > mike-great napisał:
              >
              > > Jak ty uważasz rasę psa za broń - to lepiej idź się leczyć zamknięciu, b
              > o sam
              > > jesteś groźny dla otoczenia. Szkoda tej dziewczyny, bez 2 zdań, ale:
              > > 1) Gdzie był właściciel?
              > > 2) Dlaczego obcy ludzie byli zamknięci z agresywnym psem?
              > > 3) Dlaczego pies był agresywny? (sam mam Amstaffa i jest zsocjalizowany z
              >
              > > innymi psmi i ludźmi-rodzina, znajomi, obce osoby też mile widzine
              > > 4) Dlaczego pies nie miał kagańca? (pies w kagańcu nikogo nie zagryzie).
              > > 5) Czy był to normlny Amstaff, czy taki szczuty przez dresiarzy na wszyst
              > kich i
              > >
              > > wszystko, albo chodowany do walk? (z czym policja gooowno robi, choć wie,
              > gdzie
              > >
              > > ten proceder się odbywa, i ile kasy mafia za to ma)
              > > Pozdro
              >
              > Niedługo tak się stanie, a zdarzenie warszawskie tylko przyśpieszy podpis
              Prezy
              > denta pod ustawą.
              > W 2005 r. Sejm uchwalił zakaz spuszczania (wszystkich) psów ze smyczy bez
              kagań
              > ca w miejscach publicznych i nakaz posiadania zezwolenia od psychologa na
              posia
              > danie psów i mieszańców ras uznanych za agresywne (w lipcu 2005 r. ustawa nie
              b
              > yła jeszcze podpisana przez Prezydenta). Według uchwalonych przepisów na
              posiad
              > anie psa jednej z jedenastu ras lub psa "w typie" tej rasy trzeba będzie mieć
              z
              > ezwolenie od psychologa wydawane w trybie podobnym jak pozwolenie na broń.
              Trze
              > ba będzie się też ubezpieczyć od ewentualnych szkód wyrządzonych przez psa i
              pr
              > zejść z nim szkolenie w szkole tresury. Niepodporządkowanie grozi więzieniem
              lu
              > b grzywną oraz utratą psa.
              > huby.seo.pl/11_zwierzaki/116_rasy_psow_agresywnych.htm
          • elgoog Re: Chyba cię czyści! 10.08.05, 07:43
            odp.1 Właściciel siedzi już od jakiegoś czasu w więzieniu
            odp.3,5 Właściciel (patrz odp.1) podobno przygotowywał sunię do walk psów.

            Jeżeli już ktoś jest winny tej tragedii to człowiek-właściciel.
          • Gość: Neolit Re: Chyba cię czyści! IP: 217.153.225.* 14.08.05, 20:06
            Niebezpieczny to jest Twoj tok myslenia ;) gowno by mnie obchodzilo gdyby cos
            takiego spotkalo moje dziecko, nie zastanawialbym sie czy to wlasciciel jest
            niewlasciwy czy co..kula w leb psu i dziekuje, chrzanie to ze to zywa istota
            itd..wisi mi dokumentnie ze widocznie zle byl prowadzony - to mial pecha i
            teraz bedzie mial jeszcze wiekszego bo nawet sie nie zawacham zastrzelic psa w
            obronie wlasnego dziecka czy kogokolwiek innego z rodziny. Pozdrowienia dla
            wszyskich Animalsow. Dlaczego pies nie mial kaganca? bo mial debilnego
            wlasciciela, ktory powinien dostac solidny wyrok za psinke. Czy to byl normalny
            Amstaff? a niech nawet bedzie kosmita..Jak ja lubie pozniej sluchac w tv ze to
            taki potulny pies byl, ze nikomu krzywdy nie zrobil..a tutaj 4 latka ma 65
            szwow i jak widzi psa to lapie mame za reke z taka sila jak dorosly (przyklad
            znajomych).
          • mike-great Re: Na warszawskiej Pradze pies zagryzł nastolatk 09.08.05, 15:58
            A buldog to ma dopiero szczękościsk, i układ zębów, powodujący zakleszczenie.
            Buldog to wyrwie raczej kawał mięsa z nogi niż popuści. A jakoś buldog nie jest
            uważany za specjalnie niebezpiecznego. Zresztą - NIE MA RAS NIEBEZPIECZNYCH!!!
            tylko niebezpieczne, poszczególne psy, a, co więcej, nibezpieczni ludzie,
            którzy nigdy nie powinni mieć psa.

            Gość portalu: selena napisał(a):

            > Amstaff ma szczekoscisk
            > i jak atakuje wpada w amok i jest odpornu na bol i wszelkie psikadla gazowe,
            > wiec mozesz se odpuscic i nie wydawac kasy na cvos co nei zadziala ...
            • thannatos Re: Na warszawskiej Pradze pies zagryzł nastolatk 09.08.05, 16:45
              mike-great napisał:

              > Zresztą - NIE MA RAS NIEBEZPIECZNYCH!!!

              Hmm, pomarz sobie. Rownie dobrze mozesz pisac, ze wilk, lew, pantera oraz pyton
              dusiciel nie sa niebezpieczne, bo odpowiednia tresura mozna je przystosowac do
              bycia trzymanym w M-4. Otoz pewne rasy PSOW zostaly odpowiednia selekcja
              specjalnie "zaprojektowane", aby wykazywac wieksza agresje - przydawalo sie to
              miedzy innymi do pilnowania niewolnikow na plantacjach lub do walk psow:

              "In the nineteenth century in the English region of Staffordshire, crossing
              among the Bulldog and various terriers developed the muscular, active, combative
              Staffordshire Bullterrier. Brought to the United States, the breed was preferred
              by American breeders who increased its weight and gave it a more powerful head.
              Now recognized as a separate breed, the American Staffordshire is larger and
              heavier than his British cousin, the Staffordshire Bull Terrier. After dog
              fighting was banned in the United States in 1900, two strains of these dogs were
              developed, a show strain and a fighting dog strain. The show strain was labeled
              the American Staffordshire [czyli wlasnie AMSTAFF, przyp. thannatos], while the
              fighting dog strain was labeled the American Pit Bull Terrier."


              Nie oznacza to, ze pies tej rasy jest ZAWSZE niebezpieczny. Oznacza to jednak,
              ze ze wzgledu na jego uwarunkowania GENETYCZNE jest go TRUDNIEJ niz inne rasy go
              "usocjalnic" - podobnie jak wilka, lwa, pantere oraz pytona dusiciela...
              • mike-great Re: Na warszawskiej Pradze pies zagryzł nastolatk 09.08.05, 17:53
                Znasz się jak kura na pieprzu. Wilk i pyton, to dzikie zwierzęta, amstaff to
                pies, i jest zwierzęciem udomowionym, tak samo jak krowa czy koń. Projektować
                to możesz brednie, które tu wypisujesz, a nie psy. Można - drogą pewnej
                selekcji - wyodrębnić osobniki niebezpiecne, skrzywione psychicznie, bardziej
                podatne na agresję/agresywne, ale nie całą rasę. Amstaff - American
                Staffordshire Terrier - nie jest rasą psów groźnych, ale poszczegolne osobniki-
                nieodpowiednio prowadzone/tresowane/zdgenerowane przez nieodpowiedzialnych
                ludzi (nie chcę napisać idiotów) mogą doprowadzić, że pies będzie gresywny. Czy
                to wina psa? Jak cię wyszkoli Al-Kaida to też będziesz detonował bomby z
                uśmiechem na twarzy i okrzykiem "Allah Akbar". Czy to znaczy, że należy wybić
                wszystkich Arabów? Albo Hitler co wyszkolił Hitlerjugend, SS-manów, itp. Czy to
                znaczy, że należy eliminować wszystkich Niemców? Nie winna jest rasa psa, ale
                ludzie NIEODPOWIEDZIALNI!!! Zrozum to-jak potrafisz.

                thannatos napisał:

                > mike-great napisał:
                >
                > > Zresztą - NIE MA RAS NIEBEZPIECZNYCH!!!
                >
                > Hmm, pomarz sobie. Rownie dobrze mozesz pisac, ze wilk, lew, pantera oraz
                pyton
                > dusiciel nie sa niebezpieczne, bo odpowiednia tresura mozna je przystosowac do
                > bycia trzymanym w M-4. Otoz pewne rasy PSOW zostaly odpowiednia selekcja
                > specjalnie "zaprojektowane", aby wykazywac wieksza agresje - przydawalo sie to
                > miedzy innymi do pilnowania niewolnikow na plantacjach lub do walk psow:
                >
                > "In the nineteenth century in the English region of Staffordshire, crossing
                > among the Bulldog and various terriers developed the muscular, active,
                combativ
                > e
                > Staffordshire Bullterrier. Brought to the United States, the breed was
                preferre
                > d
                > by American breeders who increased its weight and gave it a more powerful
                head.
                > Now recognized as a separate breed, the American Staffordshire is larger and
                > heavier than his British cousin, the Staffordshire Bull Terrier. After dog
                > fighting was banned in the United States in 1900, two strains of these dogs
                wer
                > e
                > developed, a show strain and a fighting dog strain. The show strain was
                labeled
                > the American Staffordshire [czyli wlasnie AMSTAFF, przyp. thannatos], while
                the
                > fighting dog strain was labeled the American Pit Bull Terrier."
                >
                >
                > Nie oznacza to, ze pies tej rasy jest ZAWSZE niebezpieczny. Oznacza to jednak,
                > ze ze wzgledu na jego uwarunkowania GENETYCZNE jest go TRUDNIEJ niz inne rasy
                g
                > o
                > "usocjalnic" - podobnie jak wilka, lwa, pantere oraz pytona dusiciela...
                >
                >
                • Gość: thannatos Re: Na warszawskiej Pradze pies zagryzł nastolatk IP: 134.174.110.* 09.08.05, 20:06
                  mike-great napisał:
                  >Znasz się jak kura na pieprzu.
                  Projektować
                  > to możesz brednie, które tu wypisujesz, a nie psy.

                  Wybacz, ale rozmawiasz z czlowiekiem, ktory miedzy innymi PROJEKTUJE zwierzeta
                  droga modyfikacji genetycznych na jednym z najlepszych uniwersytetow na swiecie
                  (polecam moje IP) - i nieco wiem o genetycznych podstawach behavioryzmu,
                  podobnie jak przekaznictwa neurosynaptycznego (czyli predkosci reakcji), poziomu
                  endorfin (czyli opornosci na bol), katecholamin (czyli podbudliwosci
                  "emocjonalnej", w tym rowniez agresji). A Ty?

                  >Amstaff - American
                  > Staffordshire Terrier - nie jest rasą psów groźnych, ale poszczegolne osobniki-
                  > nieodpowiednio prowadzone/tresowane/zdgenerowane przez nieodpowiedzialnych
                  > ludzi (nie chcę napisać idiotów) mogą doprowadzić, że pies będzie gresywny.

                  Amstaffy sa PODATNE na szkolenie do walki (przeczytaj tekst wklejony przeze mnie
                  poprzednio). Zgadzam sie, ze ich agresja jest wina wlasciciela, ale TEN SAM
                  WLASCICIEL nie zrobi maszyny smierci z ratlerka czy jamnika, a OWSZEM ZROBI Z
                  AMSTAFFA - jak widac.

                  >Zrozum to-jak potrafisz.

                  Czy kazdy Polak musi sie stawac opryskliwy (zeby nie powiedziec chamski) i
                  wjezdzac na pole osobiste, jesli ktos ma zdanie inne niz on?
                  • mike-great Re: Na warszawskiej Pradze pies zagryzł nastolatk 09.08.05, 20:21
                    Nie wyrywj z kontekstów moich wypowiedzi.
                    Czym innym jest genetyzne modyfikowanie ras (ach, to USA - wszystko tam musi
                    być genetyczni zmodyfikowane, nawet jedzenie...) a czym innym
                    hodowla/wychowywanie/szkolenie czy tresura psa. Widzisz - problem jet taki, że
                    najwięcej wypowiadają się o psach (i ich zachowaniu) ci, co z psmi mają bardzo
                    mało do czynienia = BRAK DOŚWIADCZENIA. Laboratorium to niestety nie żywy pies
                    i jego interakcje. A ty tak od razu wszystko osobiście bierzesz do iebie. oza
                    tym - ty chyba też jesteś Polakiem, tylko nie mieszkasz na terytorium RP, to
                    jak mówisz "Polacy" mówisz też o obie.
                    Pozdro
                    • thannatos Re: Na warszawskiej Pradze pies zagryzł nastolatk 09.08.05, 20:47
                      Przede i absolutnie wszystkim zapoznaj sie z GENETYCZNA DEFINICJA SLOWA "RASA" -
                      bo ewidentnie nie rozumiesz tego slowa, jesli chodzi o material genetyczny
                      zwierzecia. Polecam zapozaznie sie z terminami: gen, dziedziczenie mendlowskie,
                      allele, homo- i heterozygotycznosc alleli.

                      > Czym innym jest genetyzne modyfikowanie ras (ach, to USA - wszystko tam musi
                      > być genetyczni zmodyfikowane, nawet jedzenie...) a czym innym
                      > hodowla/wychowywanie/szkolenie czy tresura psa.

                      Otoz nie - chow wsobny psow prowadzacy do powstania ras jest niczym innym jak
                      wykorzystaniem naturalnych zmiennosci alleli genowych (odpowiadajcych za cechy
                      najczesciej dziedziczone w typie mendlowskim) w celu stworzenia osobnikow
                      homozygotycznch w kontekscie tych alleli. Nie rozni sie to wiele od etapow
                      doswiadczen, w ktorych dokladnie to samo robisz ze zwierzetami, ktorym dany
                      allel zmodyfikowales wczesciej, czyli np. tak zwanymi knock-out'ami (nieco
                      inaczej sprawa ma sie ze zwierzetami transgenicznymi, ale to juz inna rzecz).

                      Wsrod innych zwierzat niz psy tez jestes w stanie stworzyc rasy - najlepszym
                      przykladem sa myszy i szczury - jestes w stanie droga tylko i wylacznie
                      odpowiedniego krzyzowania osobnikow stworzyc RASE, ktora bedzie homozygotyczna
                      pod wzgledem genow odpowiedzialnych miedzy innymi za agresje, opornosc na bol,
                      sile miesniowa i jeszcze kilka innych rzeczy. DOKLADNIE TO SAMO DA SIE ZROBIC i
                      ZROBIONO, powtarzam, ZROBIONO to z psami. Dlatego nikt nie wystawia do walki
                      nawet najbardziej rozwscieczonego jamnika, a wystawia sie odpowiednio wyszkolone
                      inne RASY.

                      Tu masz ranking ras, jesli chodzi o GENETYCZNE zdolosci do walki (no to w ktorej
                      klasie sa amstaffy?):

                      "Dogs that can fight...

                      First Class
                      - APBT
                      - Tosa Inu

                      Dogs that have little or no chance of beating the first class...

                      Second Class
                      - Dogo Argentino
                      - American Bandogge
                      - English Bull Terrier
                      - American Staffordshire Terrier
                      - American Bulldog
                      - Presa Canario
                      - Bully Kutta
                      - Fila Brasileiro

                      Dogs that have little or no chance of beating the second class...

                      Third Class
                      - Caucasian Ovtcharka
                      - Neapolitan Mastiff
                      - Spanish Bulldog
                      - Cane Corso
                      - Mallorquin Bulldog (Ca De Bou)
                      - Gul Dong
                      - Dogue De Bordeaux
                      - Guatemalan Bull Terrier
                      - Indian Bull Terrier
                      - Staffordshire Bull Terrier

                      And finally dogs that have no chance or little of beating the third class but
                      can still hold their own...

                      The fourth class
                      - German Shepherd
                      - Doberman
                      - Rottweiler
                      - Shar Pei
                      - Alaskan Malamute
                      - Bullmastiff
                      - Wolf Hybrids
                      - Chow Chow (yes, even the Chow Chow)
                      - Most of the ovtcharkas
                      - A few shepherds.
                      - Akita Inu
                      - Thai Ridgeback
                      - Tibetan Mastiff, (and almost every other of mastiff origin that I didn't name,
                      including the Boerboel and others)

                      The Fourth Class can go on forever. It mainly consists of your most common,
                      popular breeds that you think so highly of… "

                      Jesli chodzi o mieszance - roznica polega na tym, ze allele w nich nie sa
                      homozygotyczne, przez co mozna sumowac korzystne allele z dwoch lub wiecej ras
                      (to zaleta). Problem polega na tym, ze mieszaniec nie jest w stanie splodzic
                      osobnika IDENTYCZNEGO sobie pod wzgledem tych alleli, a pies rasowy JEST. I
                      wlasnie tym sie rozni OSOBNIK od RASY.

                      >oza
                      > tym - ty chyba też jesteś Polakiem, tylko nie mieszkasz na terytorium RP, to
                      > jak mówisz "Polacy" mówisz też o obie.

                      To nie bylo stwierdzenie tylko pytanie. Retoryczne zreszta, bo odpowiedz znam.
                      • mike-great Re: Na warszawskiej Pradze pies zagryzł nastolatk 09.08.05, 21:18
                        Ty z tą genetyką. Definicja rasy to definicja. A nie jakaś "genetyczna
                        definicja rasy". To może w USA jest "genetyczna definicja demokrcji",
                        pozwalająca zabijać ludzi w imię ropy naftowej? Nie przenoś standardów rodem z
                        USA na grunt Polski, bo tutaj nawet prawa ekonomii inaczej funkcjonują (niech
                        każdy sam ocenia czy to dobrze czy źle). Nie zapominaj, że być może
                        ten "Amstaff" z Warszawy nie był "rasowy" ani rodowodowy, więc czystość
                        materiłu genetycznego może pozostawiać dużo do życzenia pod kątem twoich badań.
                        A jeśli ktoś wystawia psa do walki - jak już mówiłem - jest skończonym debilem,
                        i takie zchowanie/czyn/akt powinien być ścigany przez prao urzędu, podobnie
                        jak i czerpanie korzyści z walk psów (oraz jakichkolwiek innych zwierząt-istot,
                        które czują, czy to się genetykom laboratoriach i instytutach podoba, czy
                        nie). SZKOLENIE DO WALK I WALKI PSÓW SĄ PÓKI CO W POLSCE ZAKAZANE!

                        thannatos napisał:

                        > Przede i absolutnie wszystkim zapoznaj sie z GENETYCZNA DEFINICJA
                        SLOWA "RASA"
                        > -
                        > bo ewidentnie nie rozumiesz tego slowa, jesli chodzi o material genetyczny
                        > zwierzecia. Polecam zapozaznie sie z terminami: gen, dziedziczenie
                        mendlowskie,
                        > allele, homo- i heterozygotycznosc alleli.
                        >
                        > > Czym innym jest genetyzne modyfikowanie ras (ach, to USA - wszystko tam m
                        > usi
                        > > być genetyczni zmodyfikowane, nawet jedzenie...) a czym innym
                        > > hodowla/wychowywanie/szkolenie czy tresura psa.
                        >
                        > Otoz nie - chow wsobny psow prowadzacy do powstania ras jest niczym innym jak
                        > wykorzystaniem naturalnych zmiennosci alleli genowych (odpowiadajcych za cechy
                        > najczesciej dziedziczone w typie mendlowskim) w celu stworzenia osobnikow
                        > homozygotycznch w kontekscie tych alleli. Nie rozni sie to wiele od etapow
                        > doswiadczen, w ktorych dokladnie to samo robisz ze zwierzetami, ktorym dany
                        > allel zmodyfikowales wczesciej, czyli np. tak zwanymi knock-out'ami (nieco
                        > inaczej sprawa ma sie ze zwierzetami transgenicznymi, ale to juz inna rzecz).
                        >
                        > Wsrod innych zwierzat niz psy tez jestes w stanie stworzyc rasy - najlepszym
                        > przykladem sa myszy i szczury - jestes w stanie droga tylko i wylacznie
                        > odpowiedniego krzyzowania osobnikow stworzyc RASE, ktora bedzie homozygotyczna
                        > pod wzgledem genow odpowiedzialnych miedzy innymi za agresje, opornosc na bol,
                        > sile miesniowa i jeszcze kilka innych rzeczy. DOKLADNIE TO SAMO DA SIE ZROBIC
                        i
                        > ZROBIONO, powtarzam, ZROBIONO to z psami. Dlatego nikt nie wystawia do walki
                        > nawet najbardziej rozwscieczonego jamnika, a wystawia sie odpowiednio
                        wyszkolon
                        > e
                        > inne RASY.
                        >
                        > Tu masz ranking ras, jesli chodzi o GENETYCZNE zdolosci do walki (no to w
                        ktore
                        > j
                        > klasie sa amstaffy?):
                        >
                        > "Dogs that can fight...
                        >
                        > First Class
                        > - APBT
                        > - Tosa Inu
                        >
                        > Dogs that have little or no chance of beating the first class...
                        >
                        > Second Class
                        > - Dogo Argentino
                        > - American Bandogge
                        > - English Bull Terrier
                        > - American Staffordshire Terrier
                        > - American Bulldog
                        > - Presa Canario
                        > - Bully Kutta
                        > - Fila Brasileiro
                        >
                        > Dogs that have little or no chance of beating the second class...
                        >
                        > Third Class
                        > - Caucasian Ovtcharka
                        > - Neapolitan Mastiff
                        > - Spanish Bulldog
                        > - Cane Corso
                        > - Mallorquin Bulldog (Ca De Bou)
                        > - Gul Dong
                        > - Dogue De Bordeaux
                        > - Guatemalan Bull Terrier
                        > - Indian Bull Terrier
                        > - Staffordshire Bull Terrier
                        >
                        > And finally dogs that have no chance or little of beating the third class but
                        > can still hold their own...
                        >
                        > The fourth class
                        > - German Shepherd
                        > - Doberman
                        > - Rottweiler
                        > - Shar Pei
                        > - Alaskan Malamute
                        > - Bullmastiff
                        > - Wolf Hybrids
                        > - Chow Chow (yes, even the Chow Chow)
                        > - Most of the ovtcharkas
                        > - A few shepherds.
                        > - Akita Inu
                        > - Thai Ridgeback
                        > - Tibetan Mastiff, (and almost every other of mastiff origin that I didn't
                        name
                        > ,
                        > including the Boerboel and others)
                        >
                        > The Fourth Class can go on forever. It mainly consists of your most common,
                        > popular breeds that you think so highly of… "
                        >
                        > Jesli chodzi o mieszance - roznica polega na tym, ze allele w nich nie sa
                        > homozygotyczne, przez co mozna sumowac korzystne allele z dwoch lub wiecej ras
                        > (to zaleta). Problem polega na tym, ze mieszaniec nie jest w stanie splodzic
                        > osobnika IDENTYCZNEGO sobie pod wzgledem tych alleli, a pies rasowy JEST. I
                        > wlasnie tym sie rozni OSOBNIK od RASY.
                        >
                        > >oza
                        > > tym - ty chyba też jesteś Polakiem, tylko nie mieszkasz na terytorium RP,
                        > to
                        > > jak mówisz "Polacy" mówisz też o obie.
                        >
                        > To nie bylo stwierdzenie tylko pytanie. Retoryczne zreszta, bo odpowiedz znam.
                        >
                        • thannatos Re: Na warszawskiej Pradze pies zagryzł nastolatk 09.08.05, 23:41
                          mike-great napisał:

                          > Ty z tą genetyką. Definicja rasy to definicja. A nie jakaś "genetyczna
                          > definicja rasy".

                          Nie tylko niewiele wiesz o genetyce, ale rowniez nie masz pojecia o frazeologii
                          jezyka polskiego. Definicji ras jest wiele, chociazby za PWN:

                          RASA [fr.], biol. w systematyce zool. jednostka taksonomiczna niższa od gat.,
                          występująca na ogół niezależnie od formy typowej gat., różniąca się dość
                          istotnymi cechami dla taksonomii danej grupy; rozróżnia się (w zależności od
                          kryteriów): rasę geograficzną (podgatunek), rasę fenologiczną — o odrębnym
                          czasie występowania cyklu biol., i rasę ekologiczną, zajmującą odrębną niszę
                          ekologiczną; w botanice pojęcie rasy jest węższe niż w zoologii; rasy roślin
                          różnią się gł. dziedzicznymi cechami fizjologicznymi. W zootechnice rozróżnia
                          się: rasy prymitywne (mały wpływ człowieka, większy warunków naturalnych), rasy
                          przejściowe (prymitywne uszlachetnione), rasy kulturalne (powstałe gł. pod
                          wpływem intensywnej i długotrwałej pracy hod.), służące też do uszlachetniania
                          ras prymitywnych i przejściowych.

                          PIES DOMOWY, Canis familiaris, [...] w wyniku mniej lub bardziej świadomej
                          selekcji i krzyżowania wyhodowano ok. 400 ras i odmian psa domowego, różniących
                          się wzrostem, masą ciała, pokrojem, użytkowością, umaszczeniem i innymi cechami;
                          - przyczyna tych wszystkich roznic jest NIC INNEGO jak podloze GENETYCZNE
                          [przyp. thannatos].

                          > To może w USA jest "genetyczna definicja demokrcji",
                          > pozwalająca zabijać ludzi w imię ropy naftowej?

                          Zapraszam na Forum Swiat - mozesz tam znalezc wiele moich wypowiedzi na ten temat.

                          > ten "Amstaff" z Warszawy nie był "rasowy" ani rodowodowy, więc czystość
                          > materiłu genetycznego może pozostawiać dużo do życzenia pod kątem twoich badań.

                          Moze nie doczytales - mieszance moga miec cechy danej rasy (w tym przypadku
                          amstaffa) - roznica polega na ich przekazaniu potomstwu. Skoro napisano, ze byl
                          to amstaff, to znaczy, ze ten pies mial cechy amstaffa, nawet jesli nie byl
                          "czysty".

                          > A jeśli ktoś wystawia psa do walki - jak już mówiłem - jest skończonym debilem,

                          Zgoda.

                          > SZKOLENIE DO WALK I WALKI PSÓW SĄ PÓKI CO W POLSCE ZAKAZANE!

                          W USA tez - od 105 lat.
                        • billy-the-kid Re: Na warszawskiej Pradze pies zagryzł nastolatk 09.08.05, 23:56
                          Mike, wydaje mi się że Thannatos rzeczywiście zna się na temacie. Dlaczego tak
                          uparcie odmawiasz uznania jego argumentów i tak się pienisz? Masz też chyba
                          problem na punkcie USA. A jeśli chodzi o genetycznie modyfikowaną żywnośc to
                          jest jej w Europie więcej niż ci się wydaje. Również to że polityka zagraniczna
                          USA niekoniecznie musi się wszystkim podobac nie znaczy że nie mają oni
                          olbrzymiej wiedzy w wielu dziedzinach nauki a już na genetyce to się raczej znają.

                          Lubisz psy i bardzo dobrze. Ale wypadki zagryzień ludzi przez agresywne rasy są
                          faktem i nie można tego tak zostawic. Myślę że warto nawet utrudnic trochę życie
                          odpowiedzialnym hodowcom psów jeśli uratuję to przynajmniej 1 życie ludzkie.
                          Miłośc do zwierząt nie powinna ci przesłaniac miłości do ludzi.
                  • Gość: majkini Re: Na warszawskiej Pradze pies zagryzł nastolatk IP: *.acn.waw.pl 09.08.05, 21:16
                    po części to prawda, jednak wydaje mi się, że ważne jest również to, co działo
                    sie z rasą przez ostatnie sto i więcej lat- staffordshire bulterier (jedna z
                    najpopularniejszych ras w Wlk. Brytanii) od XIX wieku nie był wykorzystywany do
                    walk, także nielegalnych m. in. ze względu na jego wagę (tylko kilkanaście
                    kilo). To że jest to mały pies powoduje także, że nie kupują go ludzie chcący
                    mieć groźnego psa- tacy wybiorą np. amstaffa, który jest po prostu większy.W
                    efekcie te psy zatraciły w ogromnym stopniu swoje agresywne usposobienie i stały
                    się psami rodzinnymi (o ile dobrze pamiętam w piśmie "przyjaciel Pies" określono
                    je mianem NIANI w skórze wojownika)

                    Po drugie jest wiele ras, np. west highland white terier, buldog francuski,
                    które w XIX wieku miały być w pewnym sensie agresywne- one miały ZAGRYZAĆ
                    szkodniki, a teraz takie nie są

                    Dlatego wydaje mi się, że ważne jest to co działo się z rasą w XX wieku a nie
                    tylko jej początki (choć napewno zostawiają one piętno w psychice)

                    pozdrowienia

                    ps. jestem właścicielem stafficzki, która ma jest lepszym aporterem niż nie
                    jeden retriver ;) a zaatakowana kładzie się na plecach...
          • mike-great Re: Na warszawskiej Pradze pies zagryzł nastolatk 09.08.05, 20:22
            Poniższe jest tylko dowodem na to, że Amstaffy i Pit-bulle mogą być doskonałymi
            opiekunmi dzieci. NORMALNE amstaffy i pit-bulle.

            Gość portalu: jaQbek napisał(a):

            > Kiedyś w Trójmieście bodaj widziałem 3-4 letnią dziewczynkę spacerującą z ...
            p
            > itbullem. Bez rodziców. Oczywiście pies kagańca nie miał.
      • b-beagle Re: Na warszawskiej Pradze pies zagryzł nastolatk 09.08.05, 14:42
        Bardzo smutna historia.Nie każdy pies nadaje sie do trzymania w domu, albo może
        lepiej powiedzieć ,że nie każdy zdaje sobie sprawę do czego jest zdolny jego
        pies.Z drugiej strony ludzie mają amstafy i one jakoś funkcjonują i nie
        zagryazją swoich włascieli tak nagminnie jak niektórzy to sugerują.Jednak nie
        można zapominać ,że jest to pies wychodowany do walki i ma w swojej naturze
        dużo agresji, która potrafi nagle i nieoczekiwanie wybuchnąć.
          • mike-great Re: Na warszawskiej Pradze pies zagryzł nastolat 09.08.05, 16:03
            Masz gościu rację - jak mój Amstaff był młody (szczeniak) to miał więcej
            troski, opieki, wychowania, szkolenia i cierpliwości poświęcanej mu niż
            niejedno dziecko. I teraz są dobre efekty. Ma 3 lata i wszystko jest OK.

            Gość portalu: Bart napisał(a):

            > Tak, tylko, ze takie rasy jak Amstaff wymagają solidnego wychowania, dla
            > takiego psa - szczegolnie gdy jest mlody - trzeba miec duzo cierpliwosci i
            > czasu. Inaczej moze wyrosnac na morderce...
            • Gość: Jadera Re: Na warszawskiej Pradze pies zagryzł nastolat IP: *.aster.pl 09.08.05, 19:39
              mike-great napisał:

              > Masz gościu rację - jak mój Amstaff był młody (szczeniak) to miał więcej
              > troski, opieki, wychowania, szkolenia i cierpliwości poświęcanej mu niż
              > niejedno dziecko. I teraz są dobre efekty. Ma 3 lata i wszystko jest OK.


              Poczekamy az ciebie zagryzie. Popros rodzine zeby tu napisala jak ci piesiunio
              rozerwie gardziolko. Powiemy, ze sama jestes sobie winna.
              • mike-great Re: Na warszawskiej Pradze pies zagryzł nastolat 09.08.05, 20:26
                Kopernik była kobietą. Od kiedy Mike to ona? Nie obawiaj się - mnie mój pies
                nie zagryzie, i nikogo innego też nie. Po pierwsze jest dobrze ułożony, po
                drugie - po to jestem jego właśccielem, i panem, aby być ostrożnym wtedy, kiedy
                to jest potrzebne (np. małe dziecko leci piłką, więc trzymam psa, bo chcąc się
                bawić skoczy do piłki, jakiś spanikowany rodzic zrobi aferę, że "Amstaff
                zaatakował krwiożerczo dziecko!"

                Gość portalu: Jadera napisał(a):

                > mike-great napisał:
                >
                > > Masz gościu rację - jak mój Amstaff był młody (szczeniak) to miał więcej
                > > troski, opieki, wychowania, szkolenia i cierpliwości poświęcanej mu niż
                > > niejedno dziecko. I teraz są dobre efekty. Ma 3 lata i wszystko jest OK.
                >
                >
                > Poczekamy az ciebie zagryzie. Popros rodzine zeby tu napisala jak ci
                piesiunio
                > rozerwie gardziolko. Powiemy, ze sama jestes sobie winna.
        • Gość: bat56 Re: Na warszawskiej Pradze pies zagryzł nastolat IP: *.aster.pl / *.aster.pl 09.08.05, 15:13
          > ale jestescie jednostronni nie jestem lysa i mam amstaffa dla rozsadnego
          > wlasciciela to bardzo przyjazny pies
          Przykro mi Gosiu, ale muszę zarzucić Ci całkowity brak umiejętności logicznego
          myślenia. Wszyscy właściciele psów, ras uznawanych za niebezpieczne, zawsze
          mówią o swoich pupilach, że są to "przecież takie miłe, spokojne zwierzaki,
          które nigdy nikomu nie zrobiły by krzywdy". Nie potrafią za to nigdy wyjaśnić
          skąd biorą się te wszyskie pogryzione, często umierające od pogryzienia dzieci,
          o których słyszy się coraz częściej. Może same się pogryzły?? Ich ilość rośnie
          wraz z ilością hodowanych w domach psów niebezpiecznych ras. Taka jest smutna
          prawda. Nie powiem tu co myślę o ludziach trzymających w domach te żywe, bojowe
          machiny, nie myśląc o tym, że w trakcie ich 10-cioletniego życia może im się
          zdarzyć przynajmniej jeden nie kontrolowany wybuch agresji.
          Tak więc Gosiu, choć oczywiście Ci tego nie życzę, możesz i Ty znależć się w
          sytuacji tej nieszczęsnej dziewczynki. Pomyśl o tym, proszę.
          Pzdr
          bat
          • Gość: Smoke_a Do wszystkich lamentujacych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.08.05, 15:33
            Po pierwsze: nie masz psa, nigdy nie miales, nie lubisz/boisz sie psow ---> nie
            zabieraj glosu w dyskusji. Po prostu: na temacie sie nie znasz! Zaczynalem od
            dalmatenca, potem doberman, kontakty z Cane corso i dogiem Argetnysnkim. Obecnie
            mam 5 letnia Amstaffke. Wszytsko zalezy od wychowania psa: moja jest wielka ale
            lagodna dla ludzi. Na psy reaguje roznie, na koty ma jazdy ale do ludzi nawet
            obcych jest przyjazna. Amstaffy to raczej nie sa psy strozujace tak jak
            dobermany np. Reakcja na obcych w 90% jest przyjazna (np.jak bylem po szczenie
            to matka i babka malo domu nie rozsadzily ze szczescia ;)To byl moj pierwszy
            kontak ze staffem na czyjejsc posiadlosci i przyznam ze mnie zszokowal na
            plus)Pies z natury jest lagodny dla ludzi, a reszta zalezy od tresury. Nie chce
            mi sie pisac nic na ten temat oprocz wiadomych rzeczy ze psa nie wolno bic.
            meritum: W Polsce nie ma rejestracji staffordow. Rasowe owszem, mieszane staffy
            juz nie. A z tym przewaznie lata dresiarstwo. Byle duzy i agresywny. Ludzie
            kochajacy psy z pewnoscia nie jara ze ich pies jest kozakiem. Przyczyna jest
            wychowanie psa oraz warunki mieszkalne. Tyle. W stresujacym srodowisku np:
            ciaglych libacji, awantur, pobic psu moze "siasc" psycha tak samo jak
            czlowiekowi.

            Na szczescie moja rasa nie jest zaliczona do psow agresywnych, kuzyn Pit owszem,
            stafford nie. Problem w tym ze bedzie beka straszna jak 3/4 psow (tych
            mundurowych) nie odrozni Pitta od stafforda i beda sie spinac eheheh.


            Ps. Ubolewam nad niedopatrzeniem doprowadzajacym do smierci dzieciaka. Pokoj Jej
            duszy
              • mike-great Re: Może i masz dużo racji 09.08.05, 16:16
                O to chodzi - przed kupnem psa sprawdzasz, kto był rodzicami, dziadkami danego
                osobnika, jakie były ich cechy, mnóstwo rzeczy. 50% to genetyka, 50% to
                wychowanie, socjalizowanie, szkolenie, tresura.

                Gość portalu: Finwal napisał(a):

                > Ale tak jak to ktoś napisał wyżej: "wystarczy jeden niekontrolowany wybuch
                > emocji" i pies obdarzony taką siłą może doprowadzic do tragedii. A ponadto
                pies
                > - tak jak człowiek może mieć problemy psychiczne (genetycznie uwarunkowane lub
                > nabyte).
            • Gość: Gosia Do wszystkich lamentujacych IP: *.amg.gda.pl 10.08.05, 08:15
              zgadzam sie z przytoczonym tekstem, moja suka 1,5 roku wyglada groznie /nie
              obcinalam jej uszu co lagodzi widok/, ale pierwsze co zrobi to da łape i
              przyniesie patyka do żucania / uwielbia sie bawic/ gdy jestem z nia np.
              wieczorem na spaceze i zbliza sie jakis zataczajacy "typek" warczy ale reaguje
              na moje polecenia / broni mnie jak by ktos nie zrozumial kontekstu /
          • mike-great Re: Na warszawskiej Pradze pies zagryzł nastolat 09.08.05, 16:09
            Nie ma ras niebezpiecznych! Są niebezpieczne psy. Tak samo jak ludzie.

            Gość portalu: bat56 napisał(a):

            > > ale jestescie jednostronni nie jestem lysa i mam amstaffa dla rozsadnego
            > > wlasciciela to bardzo przyjazny pies
            > Przykro mi Gosiu, ale muszę zarzucić Ci całkowity brak umiejętności
            logicznego
            > myślenia. Wszyscy właściciele psów, ras uznawanych za niebezpieczne, zawsze
            > mówią o swoich pupilach, że są to "przecież takie miłe, spokojne zwierzaki,
            > które nigdy nikomu nie zrobiły by krzywdy". Nie potrafią za to nigdy wyjaśnić
            > skąd biorą się te wszyskie pogryzione, często umierające od pogryzienia
            dzieci,
            >
            > o których słyszy się coraz częściej. Może same się pogryzły?? Ich ilość
            rośnie
            > wraz z ilością hodowanych w domach psów niebezpiecznych ras. Taka jest smutna
            > prawda. Nie powiem tu co myślę o ludziach trzymających w domach te żywe,
            bojowe
            >
            > machiny, nie myśląc o tym, że w trakcie ich 10-cioletniego życia może im się
            > zdarzyć przynajmniej jeden nie kontrolowany wybuch agresji.
            > Tak więc Gosiu, choć oczywiście Ci tego nie życzę, możesz i Ty znależć się w
            > sytuacji tej nieszczęsnej dziewczynki. Pomyśl o tym, proszę.
            > Pzdr
            > bat
              • mike-great Re: Na warszawskiej Pradze pies zagryzł nastolat 09.08.05, 18:00
                To nie jest skłonność do agresji, ale ziększony poziom reaktywności na pewne
                bodźce, które można odpowiednio (lub nie) ukierunkować. Mój Amstaff np. biega 2
                godziny z belą/kłodą drzewa na łące i całą swoją energię zużywa na bezpieczne
                zabawy, albo siłowanie się (np. przeciąganie marynarskiej liny). I co? I nic.
                Potem to tylko pies myśli, że chce leżeć lub spać na swoim posłaniu - a nie
                skakać ludziom do gardeł. Gdybym szczuł mojego psa-od szczeniaka-na inne psy i
                ludzi, to też może by kogoś, lub coś, zagryzł. Na szczęście ja, i mój pies też,
                jesteśmy normalni. Tego życzę innym właścicielom i ich psom.

                Gość portalu: neipreis napisał(a):

                > BZDURA! Sa rasy psow o wiekszej lub mniejszej skłonnosci do agresji. Tak samo
                > jak inne cechy charakteru lub wygladu tak agresja została mniej lub bardziej
                > wyeksponowana przez hodowców.
                • Gość: neipreis Re: Na warszawskiej Pradze pies zagryzł nastolat IP: 81.219.* / *.internetdsl.tpnet.pl 09.08.05, 20:12
                  To ze pies musi sie "wyszumiec" jest oczywiste, ale zauwaz jak hodowcy
                  potrafili wyszczegolnik pewne cechu charakteru u pewnych ras w zaleznosci od
                  potrzeb ludzi. Moj springer spaniel (pies mysliwski "płochacz")bedzie wszedzie
                  weszył szukał, aportował, pływał jesli tylko bedzie okazja - dokładnie tak jak
                  opisują te rase podreczniki. Pitbull bedzie bardziej zaciekły i nieustepliwy w
                  walce, bo własnie te cechy chciano wyostrzyc w hodowli i tak własnie jest.
                  Cechy charakteru poszczegolnych ras są tak samo jesli nie bardziej roznorodne
                  jak i wygląd fizyczny.
                  • mike-great Re: Na warszawskiej Pradze pies zagryzł nastolat 09.08.05, 20:28
                    A kto pozwala na jakiekolwiek walki swojego Amstffa czy Pit-bulla? Chyba tylko
                    debile!!!

                    Gość portalu: neipreis napisał(a):

                    > To ze pies musi sie "wyszumiec" jest oczywiste, ale zauwaz jak hodowcy
                    > potrafili wyszczegolnik pewne cechu charakteru u pewnych ras w zaleznosci od
                    > potrzeb ludzi. Moj springer spaniel (pies mysliwski "płochacz")bedzie
                    wszedzie
                    > weszył szukał, aportował, pływał jesli tylko bedzie okazja - dokładnie tak
                    jak
                    > opisują te rase podreczniki. Pitbull bedzie bardziej zaciekły i nieustepliwy
                    w
                    > walce, bo własnie te cechy chciano wyostrzyc w hodowli i tak własnie jest.
                    > Cechy charakteru poszczegolnych ras są tak samo jesli nie bardziej roznorodne
                    > jak i wygląd fizyczny.
                    • Gość: neipreis Re: Na warszawskiej Pradze pies zagryzł nastolat IP: 81.219.* / *.internetdsl.tpnet.pl 09.08.05, 21:09
                      Przeciez ta rasa po to własnie powstała. Co prawda takie potrzeby mieli hodowcy
                      sto lat temu a dzisiaj hoduje sie tzw. amstafy wystawowe, ktore mają tylko po
                      prostu odpowiednio wyglądać, ale fakty są takie, ze geny totalnej agresji nadal
                      istnieją wsród tej rasy. Tym bardziej, ze nadal istnieją tzw. "profesjonalne
                      hodowle pittbulów" czyli hodowle majace na celu uzyskiwanie osobników z
                      tzw. "games" cechą, ktora wystepuje jeszcze tylko u dwoch innych gatunków
                      zwierząt:walczacych kogutów i u szczurów. "Games" jest to brak instynktu
                      samozachowawczego, walka do samego konca nawet wtedy gdy sytuacja jest
                      beznadziejna, całkowity brak czucia bólu, walka bez zadnych zahamowan nawet
                      wtedy gdy przeciwnik chce sie poddac lub wycofac. Strach i agresja u dzikich
                      zwierzat sie rownoważą, u prawdziwych pittbulow istnieje tylko agresja. Pittbul
                      w naturalnym srodowisku by długo nie pozył rzucając sie na pierwszego lepszego
                      silniejszego drapieznika np. lwa. Juz lepiej trzymac wsrod ludzi wilka niz
                      pittbula czy jego wystawową wersje - amstafa.
                      • mike-great Re: Na warszawskiej Pradze pies zagryzł nastolat 09.08.05, 21:25
                        Jak sam napisałeś - rasa American Staffordshire Bulterrier, czyli potocznie
                        amstaff, została wyodrębniona na potrzeby wystaw psów rasowych w USA i
                        wszelkiego rodzaju testów i zawodów sprawnościowych i siłowych (np.
                        przeciąganie w szelkach opony z traktora)

                        Gość portalu: neipreis napisał(a):

                        > Przeciez ta rasa po to własnie powstała. Co prawda takie potrzeby mieli
                        hodowcy
                        >
                        > sto lat temu a dzisiaj hoduje sie tzw. amstafy wystawowe, ktore mają tylko po
                        > prostu odpowiednio wyglądać, ale fakty są takie, ze geny totalnej agresji
                        nadal
                        >
                        > istnieją wsród tej rasy. Tym bardziej, ze nadal istnieją tzw. "profesjonalne
                        > hodowle pittbulów" czyli hodowle majace na celu uzyskiwanie osobników z
                        > tzw. "games" cechą, ktora wystepuje jeszcze tylko u dwoch innych gatunków
                        > zwierząt:walczacych kogutów i u szczurów. "Games" jest to brak instynktu
                        > samozachowawczego, walka do samego konca nawet wtedy gdy sytuacja jest
                        > beznadziejna, całkowity brak czucia bólu, walka bez zadnych zahamowan nawet
                        > wtedy gdy przeciwnik chce sie poddac lub wycofac. Strach i agresja u dzikich
                        > zwierzat sie rownoważą, u prawdziwych pittbulow istnieje tylko agresja.
                        Pittbul
                        >
                        > w naturalnym srodowisku by długo nie pozył rzucając sie na pierwszego
                        lepszego
                        > silniejszego drapieznika np. lwa. Juz lepiej trzymac wsrod ludzi wilka niz
                        > pittbula czy jego wystawową wersje - amstafa.
      • mike-great Re: Na warszawskiej Pradze pies zagryzł nastolatk 09.08.05, 16:00
        Wypraszam sobie - nie jestem dresiarzem, skinem, kryminalistą, Warszawiakiem z
        Pragi, itp., itd., a Amstaff to mój ukochany pies - łagodny dla ludzi i
        zwierząt.

        kolex7372 napisał:

        > Nie dziwię się !!! Wszystkie buraki z pragi mają te psy. Dla łysej pały inna
        > rasa jak amstaf lub pitbul nie istnieje. Nie wypada posiadać inne rasy.
        > Ile razy jechałem tramwajem z "miłym" pieskiem, którego właściciel zapomniał
        > założyć kagańca.
    • joanelle Na warszawskiej Pradze pies zagryzł nastolatkę 09.08.05, 13:17
      Tak się to może skończyć, kiedy ludzie kupują psa rasy skłonnej do agresji,
      często w dodatku z niepewnego źródła, a potem zaniedbują wychowania... Na
      ulicach widuje się obecnie mnóstwo amstaffów i większość z nich w ogóle nie
      jest szkolona! To przerażające
      • mike-great Re: Na warszawskiej Pradze pies zagryzł nastolatk 09.08.05, 16:11
        Masz rację - każdy Amstaff powinien być szkolony. Szkolone są OK.


        joanelle napisała:

        > Tak się to może skończyć, kiedy ludzie kupują psa rasy skłonnej do agresji,
        > często w dodatku z niepewnego źródła, a potem zaniedbują wychowania... Na
        > ulicach widuje się obecnie mnóstwo amstaffów i większość z nich w ogóle nie
        > jest szkolona! To przerażające
      • Gość: Bimbo Re: Na warszawskiej Pradze pies zagryzł nastolatk IP: *.dsl.pipex.com 09.08.05, 14:05
        Wiele osob nie wie ze na posiadanie psow raz uznanych za niebezpieczne potrzebne
        sa zezwolenia i psy musza miec papiery ze szkol bez tego pies moze byc
        natychmiast odebrany i nawet uspiony. Niestety nasi wspaniali policjanci nie
        sprawdzaja tego a pozniej takie rzeczysie dzieja ale tez w momencie kiedy pies
        jest uznany jako "kundel" (nie wazne ze jest to mieszanka pitbula z
        amstafem)pies juz nie jest uznany za niebezpiecznego inie trzeba mniec na niego
        pozwolenia. Rowniez wielu wlascicieli nie wie ze oni odpowiadaja prawnie za
        poczynania swojego psa. W przypadku takiej tragedii psa uspia (chociaz nie wiem
        czemu skoro to wina tylko i wylacznie wlasciciela ktory nie wychowal pieska) a
        wlasciciel pewnie dostanie jakas kare do zaplacenia albo zawiasy. Rozmnazanie
        tych psow powinno byc zabronione osobom ktore sie na tym nie znaja.
        • pe1 Re: Na warszawskiej Pradze pies zagryzł nastolatk 09.08.05, 14:30
          > w momencie kiedy pies
          > jest uznany jako "kundel" (nie wazne ze jest to mieszanka pitbula z
          > amstafem)pies juz nie jest uznany za niebezpiecznego inie trzeba mniec na niego
          > pozwolenia

          sam(a) widzisz jaką piramidalną bzdurą jest wydawanie zakazów i ograniczeń na
          konkretne rasy - tylko psy rasowe pod to podpadają, a wszelkie niebezpieczne
          mieszańce unikają kontroli