pan_laga
21.08.02, 22:13
lasem idzie brudny, hałasliwie i chamsko zachowujący się dzik. po drodze
depcze wszystkie kwiatki, kopie napotkane zwierzęta. wreszcie trafia na
polankę. na środku polanki stoi ładniutki, czyściutki domek. dzik wchodzi na
werandę, racicami beszczelnie wali w drzwi. otwiera mu Mama Kubusia
Puchatka. dzik na to charczy:
- jest Kubuś?
- nie ma. ale może coś mu przekazać?
- tak. proszę mu powiedzieć, że Prosiaczek wyszedł z wojska...
z łapkami, to, co zwykle
laga