jacek3142
25.08.05, 08:23
Zgodnie z logiką prezentowaną przez Romana Giertycha, pierwszego śledczego
RP, powinien sam na siebie donieść do prokuratury ponieważ nie wpisał do
oświadczenia majątkowego faktu zasiadania w radzie nadzorczej Stoczni
Gdańskiej SA w upadłości.
Cimoszewicza nazwał kłamcą i złożył wniosek w prokuraturze, kiedy ten nie
wpisał do oświadczenia swojego uczestnictwa w radzie nadzorczej spółki BMC.
Co zrobi prokurator i prawy śledczy Zbigniew Wasserman z PiS, czy
niezwłocznie pobiegnie do prokuratury i doniesie na swojego szefa –
prezydenta Warszawy Lecha Kaczyńskiego. W oświadczeniu majątkowym za 2003 r.
kandydat PiS na prezydenta „pomylił się” i nie wpisał 140 tys. zł, jakie
zarobił jako poseł na Sejm i prezydent stolicy.
W sierpniu 2003 r. Lech Kaczyński wpisał w oświadczeniu majątkowym w
rubryce „inne dochody osiągane z tytułu zatrudnienia lub innej działalności
zarobkowej” 6034,98 zł. Tymczasem w PIT kwota jego zarobków wyniosła 147
829,93 zł.
Konstanty Miodowicz (PO) – w 2000 r. wziął kredyt na zakup domu w wysokości
120 tys. zł w PKO BP (oświadczenie z października 2001 r.). W oświadczeniu z
kwietnia 2003 r. kredyt wynosi 130 tys. zł i został zaciągnięty w Pekao SA.
o Antoni Maciarewicz 2001 r. jego mieszkanie było bezcenne. W roku 2003
powierzchnia jego zmniejszyła się z 60 do 55 mkw.
o Donald Tusk, kandydat na prezydenta PO – w oświadczeniu z kwietnia 2003 r.
wpisał zaniżoną wartość nieruchomości, zamiast 200 i 100 tys. zł, podał 20 i
10 tys. zł.
o Ojciec Romana Giertycha – Maciej, kandydat na prezydenta LPR – w swoim
oświadczeniu za 2002 r. zapomniał wyszczególnić 4,5 tys. zł z tytułu tzw.
trzynastek za pracę wykonywaną przed wyborami do Sejmu.