dlaczego Ala nie lubi Sloggiego? nowa wojna??

29.08.02, 12:28
Szykuje sie nowa wojenka forumowa. Sa dwie zwaśnione strony, na
razie "delikatnie" zwiadowcze posty, sondujace przeciwnika. Zaraz pieprzna z
dużego kalibru. Ja juz siedzę w napredce wykopanym okopie, rozgladam się na
wszystkie strony i jestem nadzwyczaj czujny (żeby nie dostac przypadkowym
szrapnelem). Na razie słyszę dalekie odgłosy dudnienia ala-sloggi, ala
sloggi...Czyzby nawałnica nadciągała??

tassman:)
    • sloggi Re: dlaczego Ala nie lubi Sloggiego? nowa wojna?? 29.08.02, 12:31
      Nie ma mowy.
      Wojny nie będzie, aczkolwiek dzięki takim chorym akcjom wiem, kto jest wobec
      mnie lojalny.
      _sindi_ mnie totalnie rozczarowała.
      • draconessa Re: dlaczego Ala nie lubi Sloggiego? nowa wojna?? 29.08.02, 12:42
        Sloggi, ale ktoz tutaj oczekuje lojalnosci i czemu niby _sindi_ mialaby byc
        lojalna wobec Ciebie? Nikt nie jest do niczego zobligowany. Spokojnie, to tylko
        forum. _sindi_ akurat nie trzyma tutaj zadnej strony, a raczej obie strony
        owych przepychanek ja - jak rozumiem - jakimis swymi wypowiedziami w swoim
        czasie ja zirytowaly. Ma do tego prawo. Natomiast wazniejsze jest, abysmy - bez
        wzgledu na poglady - starali sie utrzymywac poziom wypowiedzi i kulture i nie
        poddawali dyktatowi ludzi prymitywnych. Sadze, ze zla sie stalo, ze w ogole
        zaczelismy dyskusje z owa ala/alikiem - bo im tylko chodzilo o wywolanie
        chamskiej pyskowy na forum. Na przyszlosc trzeba ignorowac toto, wtedy z braku
        odzewu zdechnie samo.
      • _sindi_ Re: dlaczego Ala nie lubi Sloggiego? nowa wojna?? 29.08.02, 12:43
        sloggi napisał:

        > Nie ma mowy.
        > Wojny nie będzie, aczkolwiek dzięki takim chorym akcjom wiem, kto jest wobec
        > mnie lojalny.
        > _sindi_ mnie totalnie rozczarowała.
        >
        • sloggi Re: dlaczego Ala nie lubi Sloggiego? nowa wojna?? 29.08.02, 12:45
          Właśnie dziś mnie na to piep... naszła ochota, a że lubię inaczej więc trafiła
          się ala.
          Z kozą tego nie robiłem.
          • _sindi_ Re: dlaczego Ala nie lubi Sloggiego? nowa wojna?? 29.08.02, 12:59
            Jak mawia pan_laga tiu tiu tiu ti ti ti ;-)) Mów mi więcej... :-)))

            Pozdr
            Sindi
      • pan_laga Re: dlaczego Ala nie lubi Sloggiego? nowa wojna?? 29.08.02, 22:26
        sloggi napisał:

        > Nie ma mowy.
        > Wojny nie będzie, aczkolwiek dzięki takim chorym akcjom wiem, kto jest wobec
        > mnie lojalny.
        > _sindi_ mnie totalnie rozczarowała.
        >
    • draconessa Re: dlaczego Ala nie lubi Sloggiego? nowa wojna?? 29.08.02, 12:33
      Cos sie musi przeciez dziac... za spokojnie i za grzecznie bylo na forum, ba,
      nawet zaczeto przestrzegac savoir-vivre'u...to sie co poniektorzy znudzili.
      Nic, tylko zaczac okopy ryc, jakis garnek na helm przysposobic i w spokoju
      sobie siedzeic w schronie - najlepiej przeciwatomowym. Ja juz zapasy wody i
      konserw szykuje...
    • Gość: Mar a niech będzie wojna! IP: *.skorosze.2a.pl 29.08.02, 12:39
      A cóż to k..wa, towarzystwo wzajemnej adoracji? Tiu tiu tiu, ćwir, ćwir ćwir,
      etykieta, gładzenie się po główkach... Co za dużo to nie zdrowo. Raz na jakiś
      czas mądrali trzeba przypierdolić - pamiętacie Smerfy? Ważniak przynajmniej
      parę razsy w odcinku lądował na mordzie po tym jak dostał w tę swoją
      niewyparzoną... No i mam tyeż dowód manii wielkości:

      "nareszczie wiem, kto jest wobec mnie lojalny"

      A to ci dopiero szycha i dygnitarz...
      • sloggi Re: a niech będzie wojna! 29.08.02, 12:41
        Gość portalu: Mar napisał(a):

        > A cóż to k..wa, towarzystwo wzajemnej adoracji? Tiu tiu tiu, ćwir, ćwir ćwir,
        > etykieta, gładzenie się po główkach... Co za dużo to nie zdrowo. Raz na jakiś
        > czas mądrali trzeba przypierdolić - pamiętacie Smerfy? Ważniak przynajmniej
        > parę razsy w odcinku lądował na mordzie po tym jak dostał w tę swoją
        > niewyparzoną... No i mam tyeż dowód manii wielkości:
        >
        > "nareszczie wiem, kto jest wobec mnie lojalny"
        >
        > A to ci dopiero szycha i dygnitarz...

        Tak jest, nawet sam Mar kiedyś mi maila przysłał.
        • Gość: Mar Re: a niech będzie wojna! IP: *.skorosze.2a.pl 29.08.02, 12:43
          sloggi napisał:


          > >
          > > A to ci dopiero szycha i dygnitarz...
          >
          > Tak jest, nawet sam Mar kiedyś mi maila przysłał.
          >
          • sloggi Re: a niech będzie wojna! 29.08.02, 12:46
            Gość portalu: Mar napisał(a):

            > sloggi napisał:
            >
            >
            > > >
            > > > A to ci dopiero szycha i dygnitarz...
            > >
            > > Tak jest, nawet sam Mar kiedyś mi maila przysłał.
            > >
            • Gość: Mar słabo, kolego słabo... IP: *.skorosze.2a.pl 29.08.02, 12:48
              sloggi napisał:

              > Gość portalu: Mar napisał(a):
              >
              > > sloggi napisał:
              > >
              > >
              > > > >
              > > > > A to ci dopiero szycha i dygnitarz...
              > > >
              > > > Tak jest, nawet sam Mar kiedyś mi maila przysłał.
              > > >
              • sloggi Re: słabo, kolego słabo... 29.08.02, 12:50
                Wiem, nie jesteś czarny i nie jesteś biały - jesteś szary ?
                • tassman z kroniki korespondenta wojennego - vol 1 29.08.02, 12:52
                  Panzergruppe Mar zaatakował Sloggiego ze flanki. Naciera stanowczo. Ładnie to
                  wszystko wygląda, Sloggi nie zamierza sie cofnąć z zajmowanych pozycji...
                  Cholera, że też teraz musiała mi zaparowac lornetak !!!
                  Achtung panzer!!

                  tassman
                  • draconessa Re: z kroniki korespondenta wojennego - vol 1 29.08.02, 12:54
                    Grupy Ala oraz Alik wycofaly sie na z gory upatrzone pozycje celem
                    przegrupowania i uzupelnienia amunicji... Slogii okopuje sie glebiej...
                    • tassman z kroniki korespondenta wojennego - vol 2 29.08.02, 12:57
                      draconessa kamerade,

                      Kopsnij szluga, od huku i pyłu zaschło mi w gardle. Poczekaj chwile tylko
                      zdejmę hełm i nieco rozprostuję nogi puki ostrzał naszego sektora ustał
                      chwilowo...

                      tassman:)
                      • draconessa Re: z kroniki korespondenta wojennego - vol 2 29.08.02, 13:01
                        juz daje...a masz cos do przpelukania gardla w piersiowce??? strasznie dymi i
                        zapach prochu czuje..
                        • tassman z kroniki korespondenta wojennego - vol 3 29.08.02, 13:04
                          draconessa

                          Stara wojenna prawda głosi "w czasie wojny najbliższy w okopach zołnierz jest
                          ci najbliższą rodziną". jasne że mam troche sznapsa. Proszę pij ile dusza
                          zapragnie, tylko pamietaj żeby po trunku nie wypaczyć obrazu bitwy ;)))
                          walne jeszcze jednego macha, biorę kontrolnie panzerschreka pod pachę i nurkuje
                          w swojej okopowej jamie....

                          tassman:)
                          • thesims Re: z kroniki korespondenta wojennego - vol 3 29.08.02, 13:15
                            czy nie widzieliscie w waszym okopie mojej onucy? gdzies ja zgubilem, a
                            chcialbym ja znalesc jeszcze przed babardowaniem....
                            • tassman z kroniki korespondenta wojennego - vol 4 29.08.02, 13:18
                              thesims

                              Słabo sie składa, bo z twojej onucy oddział przeciwpancerny zrobił wycior do
                              armaty.....Ale jak kogos trafią +++ to zdejmiesz nie jedna jeszcze onuce z
                              nieboszczyka...

                              tassman:)
                              • thesims Re: z kroniki korespondenta wojennego - vol 4 29.08.02, 13:27
                                tassman napisał:

                                > thesims
                                >
                                > Słabo sie składa, bo z twojej onucy oddział przeciwpancerny zrobił wycior do
                                > armaty.....Ale jak kogos trafią +++ to zdejmiesz nie jedna jeszcze onuce z
                                > nieboszczyka...
                                >
                                > tassman:)

                                Dobry pomysl! To walcie odlamkowym zeby trup sie gesto scielil, ale w pierwszej
                                kolejnosci to w klimatyzator bo mi strasznie zimno bez tej onucy.....
                            • draconessa Re: z kroniki korespondenta wojennego - vol 3 29.08.02, 13:29
                              cos tu latalo przed chwila w powietrzu, biale i dlugie, tom myslala, ze
                              rozejm...
                              • thesims Re: z kroniki korespondenta wojennego - vol 3 29.08.02, 13:31
                                draconessa napisała:

                                > cos tu latalo przed chwila w powietrzu, biale i dlugie, tom myslala, ze
                                > rozejm...
                                >
                                • draconessa Re: z kroniki korespondenta wojennego - vol 3 29.08.02, 13:33
                                  I Alik mu leb ukrecil...
                          • Gość: Mar a co będzie jeśli... IP: *.skorosze.2a.pl 29.08.02, 13:16
                            tassman napisał:


                            > Stara wojenna prawda głosi "w czasie wojny najbliższy w okopach zołnierz jest
                            > ci najbliższą rodziną".

                            na wojnie jak to na wojnie... mężczyźni podobno robią nieraz rzeczy, o których
                            w cywilu nawet by nie pomysleli. Kiedy najbliżą ci osobą jest kolega z okopu...
                            Co będzie jeśli Sloggi zechce się z tobą zbratać ;-))))))))))))
                            • tassman Re: a co będzie jeśli... 29.08.02, 13:19
                              Mar

                              My nie bierzemy do niewoli. U nas nie ma niewoli. Nie bierzemy jeńców.
                              Zostawiamy ich w miejscu w którym podniesli ręce...

                              tassman:)
                            • sloggi Re: a co będzie jeśli... 29.08.02, 13:30
                              Gość portalu: Mar napisał(a):

                              > tassman napisał:
                              >
                              >
                              > > Stara wojenna prawda głosi "w czasie wojny najbliższy w okopach zołnierz j
                              > est
                              > > ci najbliższą rodziną".
                              >
                              > na wojnie jak to na wojnie... mężczyźni podobno robią nieraz rzeczy, o
                              których
                              > w cywilu nawet by nie pomysleli. Kiedy najbliżą ci osobą jest kolega z
                              okopu...
                              >
                              > Co będzie jeśli Sloggi zechce się z tobą zbratać ;-))))))))))))

                              Jeśli będę chciał się z nim zbratać, to pójdę z nim na wódkę ( o ile on pije ).
                            • draconessa Re: a co będzie jeśli... 29.08.02, 13:32
                              o, to tu w tych okopach dziwne rzeczy wydarzac sie moga... Ale jako
                              koresponedenci wojenni mamy odrebne okopy ...odrebne od Mara i sloggiego. Oni
                              sie beda strzelac odlamkowymi, a my tu z tassmanem sobie zakurzymy i popijemy z
                              gwinta dla kurazu...:)))
                              • tassman Kriegsgesichte der Panzergruppe Sloggi und Ala 29.08.02, 13:35
                                draconessa

                                Nie ma to jak być korespondentem wojennym Luatnat draconessa.

                                tassman:)
                                • draconessa Re: Kriegsgesichte der Panzergruppe Sloggi und Al 29.08.02, 13:41
                                  pewnie, slodkie zycie... Czlowiek sobie siedzi w okopie w mily towarzystwie,
                                  wodeczke z konserwa zagryza... Dla rozrywki popatrzy przez lornetke, jak tam
                                  czolgi hasaja, ba, nawet staropolskim zwyczajem harcownicy na pole bitwy
                                  wybiegaja, aby wczesniej animusz do walki wzajemnymi wyzwiskami w sobie
                                  podniesc. hmmm...strony walczace chyba zawiesily dzialania na czas przerwy
                                  obiadowej. Jak nic grochowke beda wcinac, albo i krupnik... Oddzialy Ali i
                                  Alika zakamuflowaly sie z rosolem...
                          • draconessa Re: z kroniki korespondenta wojennego - vol 3 29.08.02, 13:28
                            o, dzieki, juz mnie animusz bierze i do dalszego sprawozdawania sie szykuje.
                            Zauwazam, ze wrogie sobie oddzialy biegaja w kolko oplotkami, starajac sie
                            przeciwnika wciagnac w zasadzke i zajsc od tylu... Chwilowo nawet doszlo do
                            krotkiego wstrzymania walk, ale to chyba celem zaczerpniecia oddechu...
                            • tassman z kroniki korespondenta wojennego - vol 6 29.08.02, 13:40
                              draconessa napisała:

                              > o, dzieki, juz mnie animusz bierze i do dalszego sprawozdawania sie szykuje.
                              > Zauwazam, ze wrogie sobie oddzialy biegaja w kolko oplotkami, starajac sie
                              > przeciwnika wciagnac w zasadzke i zajsc od tylu... Chwilowo nawet doszlo do
                              > krotkiego wstrzymania walk, ale to chyba celem zaczerpniecia oddechu...
                              >
                              • draconessa Re: z kroniki korespondenta wojennego - vol 6 29.08.02, 13:43
                                hehehe, az powialo groza, co to my zaraz mozemy zobaczyc...jakie dzialania
                                wojenne, jesli sie komus fortel powiedzie...:)))
                              • draconessa Re: z kroniki korespondenta wojennego - vol 7 29.08.02, 13:49
                                Z flanki rapetm zaatakowalo ugrupowanie Alik, podkarmione rosolem oddzialy,
                                zaopatrzone swiezo w amunicje produkcji zakladow Mesko ostrzelaly pozycje
                                sloggiego, ktory dzialajac w innym watku chcial wlasnie oglosic neutralnosc.
                                Tassmanie, zobacz, czy to dymi kuchnia polowa? Jak nic trafili w zupe!!!
                  • Gość: Mar korespondent niezależny donosi... IP: *.skorosze.2a.pl 29.08.02, 12:57
                    Sloggi jak zwykle opłotkami (okopami) doszedł do strony dupnej. Dla
                    niewtajemniczonych wyjaśniam:

                    biały = hetero
                    czarny = homo
                    szary = bi

                    :-)))))))) A Sloggi i tak się nie dowie jak jest na prawdę ;_))))))))))))
                    • sloggi Re: korespondent niezależny donosi... 29.08.02, 12:59
                      Gość portalu: Mar napisał(a):

                      > Sloggi jak zwykle opłotkami (okopami) doszedł do strony dupnej. Dla
                      > niewtajemniczonych wyjaśniam:
                      >
                      > biały = hetero
                      > czarny = homo
                      > szary = bi
                      >
                      > :-)))))))) A Sloggi i tak się nie dowie jak jest na prawdę ;_))))))))))))


                      Swoje wiem, a Tobie radzę comming_out'ów tu nie uprawiać.
                • Gość: Mar Re: słabo, kolego słabo... IP: *.skorosze.2a.pl 29.08.02, 12:53
                  sloggi napisał:

                  > Wiem, nie jesteś czarny i nie jesteś biały - jesteś szary ?

                  Uważam, że to moja sprawa. Nie wszystko jest przeznaczone dla widok publiczny.
                  Do realizacji tej sfery zycia forum nie jest mi potrzebne.
                  • sloggi Re: słabo, kolego słabo... 29.08.02, 12:57
                    I tu się z Tobą zgadzam.
                    Kiedyś na to nie zwróciłem uwagi, teraz jest już za późno.
                    No, ale moja obecność na forum przecież wiecznie trwać nie będzie :)
    • _sindi_ Ali głos odjeło ?? 29.08.02, 13:38
      Chyba pan moczulski najlepiej posumował całą tą akcje bo Alunia zamilkła :-)

      Pozdr
      Sindi

      Ps. chyba musze jakis cytacik wynalezc bo inaczej stane sie "niemodna"
      forumowo :-)
      • draconessa Re: Ali głos odjeło ?? 29.08.02, 13:41
        Ciii, Ala rosol je...na schodach.
        • Gość: Anka Re: Ali głos odjeło ?? IP: *.mlociny.waw.pl / *.datastar.pl 29.08.02, 13:49
          albo zadławiła się kosteczką z gołąbka pokoju, a Alik usiłuje go wydłubać...
          Skończą to wrócą
          • draconessa Re: Ali głos odjeło ?? 29.08.02, 13:51
            Alik juz wrocil...ala pewnie dalej sie krztusi...
            • Gość: Anka Re: Ali głos odjeło ?? IP: *.mlociny.waw.pl / *.datastar.pl 29.08.02, 13:54
              To znaczy, że albo mu się nie udało, albo porzucił czynność zupełnie (to nie
              byłoby eleganckie), albo oderwał się tylko na chwilkę, żeby dosunąć Sloggiemu
              • draconessa Re: Ali głos odjeło ?? 29.08.02, 14:03
                Ale przy pomocy w odkrztuszaniu mogla go w lapke ugryzc, to sie chlopak
                wycofal...wroci, jak ala kosci wypluje
      • krzysztof.moczulski Re: cytacik 29.08.02, 14:00
        Proponuję taki oto podpisik:

        "Lepiej powiedzieć prawdę niż ją usłyszeć"

        pozdr.
        ------------------------------
        'Policjant musi myśleć'

        A. Kowalczyk - Komendant Główny Policji
    • sloggi Re: dlaczego wojna?? 29.08.02, 13:50
      A czemu Ty nie postępujesz tak, jak to wyżej napisałeś ?
      • tassman z kroniki korespondenta wojennego - vol 6 29.08.02, 13:55
        Juz powoli wszystko ucichało, gdy nagle ze wszystkich armat zagrzmiało !!!
        Draconessa hops do swojej nory, ja szczupak do swojej!! I zaczęło się. totalna
        podjazdówka...Wygląda na to że Alik+Ala jest mocno zdeterminowany i chce
        Sloggiego wypchnąć z zajmowanych przez niego pozycji...Ale Sloggi to weteran
        więc bedzie ostro.....
        Kurna trafili mi w lornete nozycową !!
        Draconessa podczołgaj sie ;)))) do mnie, daj cóś do podpatrywania...
        Wala jakby szaleju popili a nie rosołku z gołąbka pokoju...

        tassman:)
        • draconessa Re: z kroniki korespondenta wojennego - vol 6 29.08.02, 14:02
          juz sie czolgam, wloke dwie lornety...ten golabek to czyms podprawiony byl, ani
          chybi...A zobacz, jak to sie Ala i Alik przyczaili - niby nic, niby zupe
          jedli, a tutaj sie okazuje, ze pociag pancerny przytachali...teraz mar sie
          wycofal, zeby odpoczac, a oni atakuja...psiakosc, wszystkie drzewka
          porozwalaja, jakies galezie na glowy leca... jak gwizdza pociski, az sloneczka
          nie widac... tassmanie, trzeba by sie dobrze schowac, i sprzet w pogotowiu
          miec, jakby bron niekonwencjonalna zastosowali... np biologiczna - jakies
          wsciekle golabki pokoju...
          • Gość: Anka Re: z kroniki korespondenta wojennego - vol 6 IP: *.mlociny.waw.pl / *.datastar.pl 29.08.02, 14:06
            draconessa napisała:

            > nie widac... tassmanie, trzeba by sie dobrze schowac, i sprzet w pogotowiu
            > miec, jakby bron niekonwencjonalna zastosowali... np biologiczna - jakies
            > wsciekle golabki pokoju...
            >
            • draconessa Re: z kroniki korespondenta wojennego - vol 6 29.08.02, 14:08
              Kurczy, widzisz, ale jakby mnie dziobnal, to co by bylo???
          • tassman Re: z kroniki korespondenta wojennego - vol 6 29.08.02, 14:11
            draconessa

            Proponuję sie podczołgac bliżej lasu.....zawsze to w tej kepie drzew jest
            bezpieczniej (może złudne to bezpieczeństwo ale w obliczu śmierci wole to niz
            nic).

            tassman:)
            • draconessa Re: z kroniki korespondenta wojennego - vol 6 29.08.02, 14:13
              Masz racje...w razie czego tam zawsze jakies wykroty po korzeniach pozostana z
              tylu...zwlaszcza, ze co poniektorzy tutaj z boku w nas strzelaja...cholera, w
              nas, w neutralnych korespondentow!!!! bierz saperke, trzeba jakims nasypem sie
              oslonic. Anka, biegnij szybko do nas, Krzysztofie, Ty tez...w grupie
              razniej...a nie wiadomo, czy i Was rykoszetem nie trafi...
              • Gość: Anka Re: z kroniki korespondenta wojennego - vol 6 IP: *.mlociny.waw.pl / *.datastar.pl 29.08.02, 14:20
                a jakby wznieść się na wyżyny (nie tylko absurdu) i spróbować zaatakować ich z
                góry ? Rykoszety nie dosięgną a i gołąbkom możnaby przy okazji łby ukręcić...
                Niedalego mam Cytadelę, jest się od czego odbić, krzaczorów co niemiara, a i
                szczeliny strzelnicze niczego sobie
        • krzysztof.moczulski Re: z kroniki korespondenta wojennego - vol 6 29.08.02, 14:05
          Ja bym raczej peryskop wziął, bo grube odłamki strasznie tu latają... I nie daj
          Boże ktoś nimi w potylicę dostanie....
          ------------------------------
          'Policjant musi myśleć'

          A. Kowalczyk - Komendant Główny Policji
          • draconessa Re: z kroniki korespondenta wojennego - vol 6 29.08.02, 14:07
            fakt, az sie kurzy...groznie i coraz grozniej...wlaczaja sie nowe oddzialy...
        • Gość: em TASSMAN podżegacz IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 29.08.02, 14:06
          tassman napisał:

          > Juz powoli wszystko ucichało, gdy nagle ze wszystkich armat zagrzmiało !!!
          > Draconessa hops do swojej nory, ja szczupak do swojej!! I zaczęło się.
          totalna
          > podjazdówka...Wygląda na to że Alik+Ala jest mocno zdeterminowany i chce
          > Sloggiego wypchnąć z zajmowanych przez niego pozycji...Ale Sloggi to weteran
          > więc bedzie ostro.....
          > Kurna trafili mi w lornete nozycową !!
          > Draconessa podczołgaj sie ;)))) do mnie, daj cóś do podpatrywania...
          > Wala jakby szaleju popili a nie rosołku z gołąbka pokoju...
          >
          > tassman:)

          >Na razie to widać że wojen na wszystkich forach najbardziej chcesz TY.
          >A w tym wątku TY i DRACONESSA.
          >Powinniście postarać się o powstanie FORUM WOJNY.
          >A Ala i Alik mają duzo racji, gdybyś był taki odważny do udzialu w wojnie jak
          >do podżegania, to byś im to przynał oficjalnie zgryźliwy tetryku.
          • draconessa Re: TASSMAN podżegacz 29.08.02, 14:11
            tos ty chyba podzegania jeszcze nie widzial... Troche wiecej poczucia humoru -
            my chcemy te konflikty forumowe sprowadzic ad absurdum, ale Ty bys chyba sobie
            chetnia ostra amunicja postrzelal. A nie lepiej sie pobawic. Idz do sklepu z
            zabawkami, kup sobie pistolecik na wode, zobaczysz, jak bedzie wesolo.
            • tassman TASSMAN korespondent 29.08.02, 14:16
              draconessa

              Nie proponuj EM takich zabaw z pistolecikiem na wodę. Napsika sobie biedaczyna
              do pustej głowy, zacznie jej chlupotać, nie bedzie mogła sie skupic ;))) i
              nieszczęście gotowe - jej kariera zacznie iśc po równi pochyłej.
              Ale co mi tam do jej choroby, mi, korespondentowi wojennemu tej pieknej
              potyczki....

              tassman:)
              • sloggi Re: TASSMAN korespondent 29.08.02, 14:18
                Tassman, jesteś podniecony - to obrzydliwe, podrywasz markietanki.
                Jestem zdruzgotany.
                • tassman Re: TASSMAN korespondent 29.08.02, 14:22
                  sloggi

                  Obawiam się że mozesz sie zaraz poddać Ali. I co ona z Toba zrobi??

                  tassman:)
                • draconessa Re: TASSMAN korespondent 29.08.02, 14:26
                  Sloggi, sloggi...jakie markietanki? gdzie Ty je tu widzisz??? Cos Ci sie
                  przywidzialo... ale w bitewnym zamecie to mozliwe...
                  • tassman Re: TASSMAN korespondent 29.08.02, 14:28
                    draconessa

                    Odnosze wrazenie że Sloggi jest bardzo bierny. czyzby myslał już co bedzie
                    robił w niewoli? Moze jakieś szydełkowanie?
                    Szał bitweny i Sloggi to jakos nie idzie mi cholera w parze....

                    tassman:)
                    • Gość: alik Re: TASSMAN korespondent IP: *.datastar.pl 29.08.02, 14:45
                      homopacyfista - nadaje się tylko na paradę miłości
              • draconessa Re: TASSMAN korespondent 29.08.02, 14:18
                lepiej wody, niz kwasu... albo na ostre i w rozyjska ruletke. Tak to najwyzej
                uszkodzi siebie, a krzywdy innym nie narobi...przeciez czyms sie bawic musi
              • draconessa Re: TASSMAN korespondent 29.08.02, 14:21
                No i zobacz tassmanie, teraz strzelaja juz do nas ze wszystkich stron.
          • krzysztof.moczulski Re: TASSMAN podżegacz 29.08.02, 14:13
            I znienacka dołączył em. Dobrze, że tassman ma kamizelkę kevlarową, bo jakoś
            chyba wytrzymał ten atak...
            ------------------------------
            'Policjant musi myśleć'

            A. Kowalczyk - Komendant Główny Policji
            • tassman TASSMAN ostrozny jak nigdy 29.08.02, 14:19
              krzysztof.moczulski , draconessa

              Widze, że i wy to zauwazyliście tzn. atak z lasu dokonany przez oddział
              Fraiwillages EM. Przez chwile było goraco ale uratowała mnie stojąca smętnie z
              boku acht-komma-acht mm. Trzeba byc czujnym , wróg czyha aby na nasze
              potknięcia...Ani sie człowiek obejrzy a juz bagnet moze miedzy łopatkami
              uwierać...I to bynajmniej nie rekojeścią a ostrzem.....

              tassman:)
              • krzysztof.moczulski Re: TASSMAN ostrozny jak nigdy 29.08.02, 14:23
                Cholera... zrobiło się gorąco jak podczas desantu na Normandię... tassman:
                ubezpieczam Cię.. ale to jest istna aleja snajperów...
                ------------------------------
                'Policjant musi myśleć'

                A. Kowalczyk - Komendant Główny Policji
                • tassman Re: TASSMAN ostrozny jak nigdy 29.08.02, 14:25
                  krzysztof.moczulski

                  D-day mamy tutaj dziś. Spoko spoko komandosi nie pekają.....Damy radę !!

                  tassman:)
          • Gość: alik Re: TASSMAN podżegacz IP: *.datastar.pl 29.08.02, 14:16
            dzięki em. Bo moje wypowiedzi już wykasowują. nawet słowa pedał nie użyłem,
            Wystarczyło tylko pokazać prawdę, a już ocenzurowali. Nic to.
            • Gość: Anka Re: TASSMAN podżegacz IP: *.mlociny.waw.pl / *.datastar.pl 29.08.02, 14:23
              Gość portalu: alik napisał(a):

              > dzięki em. Bo moje wypowiedzi już wykasowują. nawet słowa pedał nie użyłem,
              > Wystarczyło tylko pokazać prawdę, a już ocenzurowali. Nic to.

              pewnie czym innym podpadłeś, trzeba było mówić/pisać rower
              • tassman uwaga na szyfry !!!!! 29.08.02, 14:27
                >
                > > dzięki em. Bo moje wypowiedzi już wykasowują. nawet słowa pedał nie użyłem
                > ,
                > > Wystarczyło tylko pokazać prawdę, a już ocenzurowali. Nic to.
                >
                > pewnie czym innym podpadłeś, trzeba było mówić/pisać rower


                ************
                trza sie miec na baczności. zaczynaja nadawac szyfrem. na szczęscie wziąłem ze
                soba miniaturke Enigmy i zaraz ich rozszyfrujemy.

                tassman:)
                • draconessa Re: uwaga na szyfry !!!!! 29.08.02, 14:29
                  uwazaj, zeby nie zaczeli uzywac golebi pocztowych...trzeba bedzie
                  przechwytywac...ale to nic, damy sobie rade... Patrz na przedpole, katiusze
                  szykuja czy co???
                  • Gość: Anka Re: uwaga na szyfry !!!!! IP: *.mlociny.waw.pl / *.datastar.pl 29.08.02, 14:39
                    draconessa napisała:

                    > uwazaj, zeby nie zaczeli uzywac golebi pocztowych...trzeba bedzie
                    > przechwytywac...

                    na wszelki wypadek wyruszając na potyczkę wzięłam saganek. Po wygotowaniu
                    tajemnic mogę spróbować (tylko pomknę po przepis) upitrasić jakąś zasłonę dymną

                    ale to nic, damy sobie rade... Patrz na przedpole, katiusze
                    > szykuja czy co???
                    >
                    • draconessa Re: uwaga na szyfry !!!!! 29.08.02, 14:54
                      hehehe, narobi sie wywaru skoncentrowanego i zawartosc golabka wyjdzie na jaw...
                      • Gość: Anka Re: uwaga na szyfry !!!!! IP: *.mlociny.waw.pl / *.datastar.pl 29.08.02, 15:00
                        draconessa napisała:

                        > hehehe, narobi sie wywaru skoncentrowanego i zawartosc golabka wyjdzie na
                        jaw..
                        > .
                        >
                        • draconessa Re: uwaga na szyfry !!!!! 29.08.02, 15:09
                          Zbiegnij po skarpie, to Ciebie nie dojrza...:)
              • Gość: alik Re: TASSMAN podżegacz IP: *.datastar.pl 29.08.02, 14:28
                chyba moja propozycja zbyt przypominała historię "opozycji demokratycznej"
            • tassman draconessa słyszysz?? 29.08.02, 14:24
              Draconessa.

              Słyszysz?

              "UUUUURRRRRRRAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA
              uuuuuuuuuuuuuuuuuuuuRRRRRRRRRRRRRRRRAAAAAAAAAAAAAAA !!!!!!!!!!!!!!!!"
              cO TO?

              tassman:)
              • draconessa Re: draconessa słyszysz?? 29.08.02, 14:27
                Jak to co!!! Sprowadzili czerwonoarmistow i do boju...Jak jacys nekromanci
                wskrzesza jeszcze Budionnego to dopiero sie zacznie horror!!!
                • krzysztof.moczulski Re: draconessa słyszysz?? 29.08.02, 14:31
                  Żeby sie tylko NKWD w to nie wmieszało... Będą masowe egzekucje...

                  ------------------------------
                  'Policjant musi myśleć'

                  A. Kowalczyk - Komendant Główny Policji
                  • draconessa Re: draconessa słyszysz?? 29.08.02, 14:35
                    Myslisz, ze moga nas rozstrzelac pod zarzutem szpiegostwa???
                    • krzysztof.moczulski Re: draconessa słyszysz?? 29.08.02, 14:40
                      Sądzę, że bedziemy rozstrzelani za działalność wywrotową, warcholstwo, oraz za
                      to, że stoimy na straży imperializmu, oraz na zlecenie określonych czynników
                      prowadzimy akcje dywersyjno-wywrotowe...
                      ------------------------------
                      'Policjant musi myśleć'

                      A. Kowalczyk - Komendant Główny Policji
                      • draconessa Re: draconessa słyszysz?? 29.08.02, 14:52
                        A posadzano mnie o komusze pochodzenie i bycie czerwona holota, czy czyms
                        takiem. No i jak to w koncu jest???? jestem zalamana!!! A ja sobie tylko
                        chcialam na te czolgi popatrzec. Nic to, trzeba zakupic prywatnego panzerfausta
                        i sie bronic!
                        • Gość: Anka Re: draconessa słyszysz?? IP: *.mlociny.waw.pl / *.datastar.pl 29.08.02, 14:57
                          można się jeszcze ukryć w drugiej linii... może mają tylko jedną taśmę z
                          nabojami ?
                          tylko czy nie zakrawałoby to na tchórzostwo ?
                          • draconessa Re: draconessa słyszysz?? 29.08.02, 15:02
                            mozna, pewnie...ale wiesz co? Trzeba sobie znalezc dobre osloniete stanowisko,
                            bo ofensywa rozwija sie na innych watkach...a to wtedy mozna w plecy
                            dostac...nic, tylko zabrac zapasy i kociolek, i znalezc bunkier jakis. tassmana
                            tez trzeba obudzic i krzysztofa - bo moga w nich z armaty przywalic, albo zgola
                            bombe na glowe spuscic
                            • krzysztof.moczulski Re: draconessa słyszysz?? 29.08.02, 15:05
                              Właśnie em mi przywalił w plecy w innym wątku, ale choler te jego kule jakieś
                              takie niewydarzone strasznie... chyba je rzeźbi na miejscu...
                              ------------------------------
                              'Policjant musi myśleć'

                              A. Kowalczyk - Komendant Główny Policji
                              • draconessa Re: draconessa słyszysz?? 29.08.02, 15:09
                                bo on ma starego garlacza i go gwozdziami i pakulami wypycha...duzo huku, a
                                celnosc zerowa. No i zabic to chyba z trzech cm tym mozna...
                              • Gość: Anka Re: draconessa słyszysz?? IP: *.mlociny.waw.pl / *.datastar.pl 29.08.02, 15:16
                                to może zróbmy wypad po kamizelki. nie tylko on będzie w plecy walił
                                • draconessa Re: draconessa słyszysz?? 29.08.02, 15:21
                                  masz racje!!! trzeba sie uzbroic, bo potem moze byc zle. Przyjda w dodatku sily
                                  wieczorne i ...moze byc goraco jak przyleja...
                                  • Gość: Anka wieczorny atak IP: *.mlociny.waw.pl / *.datastar.pl 29.08.02, 15:44
                                    draconessa napisała:

                                    > masz racje!!! trzeba sie uzbroic, bo potem moze byc zle. Przyjda w dodatku
                                    sily
                                    >
                                    > wieczorne i ...moze byc goraco jak przyleja...

                                    w takim razie pędzę po jakieś ochraniacze. Przy okazji odpocznę, sił nabiorę i
                                    jutro rano z ich nowym zapasem wznowię
                                    • draconessa Re: wieczorny atak 29.08.02, 15:48
                                      trzeba sie uzbroic...ja od znajomych zbroje jakas pozycze chyba, i miecz
                                      dwureczny...:)))
                                      • Gość: Anka Re: wieczorny atak IP: *.mlociny.waw.pl / *.datastar.pl 29.08.02, 15:54
                                        draconessa napisała:

                                        > trzeba sie uzbroic...ja od znajomych zbroje jakas pozycze chyba, i miecz
                                        > dwureczny...:)))


                                        każda rzecz, którą da się walczyć będzie potrzebna (cięty ozór takoż). Zauważ,
                                        że druga zmiana ma już przygotowane przedpole (może nawet oręż) i nie jest tak
                                        wykończona pierwszymi (nie zawsze udanymi) potyczkami
                                        • draconessa Re: wieczorny atak 29.08.02, 15:56
                                          dokladnie, ale i pierwsza zmiana ostro wojuje. Zobacz, jak sie oberwalo
                                          irzykowi - z jakiej amunicji!!! I to za co? Za niewinnosc...
                            • Gość: Anka drugie starcie IP: *.mlociny.waw.pl / *.datastar.pl 29.08.02, 15:09
                              draconessa napisała:

                              > mozna, pewnie...ale wiesz co? Trzeba sobie znalezc dobre osloniete
                              stanowisko,

                              już się takie szykuje, tylko czy dotrwamy do następnego piątku


                              > bo ofensywa rozwija sie na innych watkach...a to wtedy mozna w plecy
                              > dostac...nic, tylko zabrac zapasy i kociolek, i znalezc bunkier jakis.


                              parasol też nie byłby głupi - przynajmniej z góry nic nie zleci

                              tassmana
                              >
                              > tez trzeba obudzic i krzysztofa -

                              a może nie zasnęli tylko pomknęli po zapasy ?

                              • draconessa Re: drugie starcie 29.08.02, 15:13
                                mam nadzieje, ze dotrwamy... a parasol musi byc duzy...
                              • krzysztof.moczulski Re: drugie starcie 29.08.02, 15:18
                                My tu śmichy chichy, a przez te potyczki będę musiał dzisiaj nadgodziny
                                wyrabiać :)

                                Póki co się umacniam na pozycjach
                                ------------------------------
                                'Policjant musi myśleć'

                                A. Kowalczyk - Komendant Główny Policji
                                • draconessa Re: drugie starcie 29.08.02, 15:19
                                  umacniaj sie, umacniaj, bo jak tu rakieta przywala to...
                                • Gość: alik [...] IP: *.datastar.pl 29.08.02, 15:24
                                  Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                                  • krzysztof.moczulski Re: drugie starcie 29.08.02, 15:37
                                    oooo... właśnie jakiś szrapnel walnął...

                                    ------------------------------
                                    'Policjant musi myśleć'

                                    A. Kowalczyk - Komendant Główny Policji
                                    • draconessa Re: drugie starcie 29.08.02, 15:38
                                      wala wala i po bokach...ale mam nadzieje, ze nie jestes ranny?
                                      • krzysztof.moczulski Re: drugie starcie 29.08.02, 15:51
                                        Nic mi na szczęście nie jest.... dobrze, że mamy jakiś support...

                                        ------------------------------
                                        'Policjant musi myśleć'

                                        A. Kowalczyk - Komendant Główny Policji
                                    • Gość: Anka Re: drugie starcie IP: *.mlociny.waw.pl / *.datastar.pl 29.08.02, 15:41
                                      obstaw się lustrami, jest szansa, że będą walić tylko w odbicia
                                      • draconessa Re: drugie starcie 29.08.02, 15:47
                                        pogubia sie w prawach optyki, jak nic... ale wala po innych watkach rowno,
                                        przyszla druga zmiana...:)
                                        • iwa.ja Re: drugie starcie 29.08.02, 16:22
                                          ej Wy tam, korespondenci, a osłaniajta mnie! Nagotowałam kopytków i niese Wam w
                                          kankach. I bukłaczek mam. Idę od krzaków.

                                          O, kurna, trafili mnie w bukłaczek. Moment, muszę wychlipać, żeby się nie
                                          zmarnowało.
                                          • krzysztof.moczulski Re: drugie starcie 29.08.02, 16:24
                                            Eeee... nie podjadać tam kopytkuff bo ja strasznie lubię... na szczęście
                                            kanonada lekko ucichła... snajperzy poszli zeszyty w kratkę kupować bo 1
                                            września już za pasem...
                                            ------------------------------
                                            'Policjant musi myśleć'

                                            A. Kowalczyk - Komendant Główny Policji
                                            • draconessa Re: drugie starcie 29.08.02, 16:29
                                              coz, musza sie zaopatrzyc w pironiki i patyczki do nauki liczenia:))) a kopytka
                                              czyms omaszczone???
                                          • draconessa Re: drugie starcie 29.08.02, 16:28
                                            Oslaniamy, jak mozemy, ale tu jakies kule gwizdza wokol uszu nie wiadomo
                                            skad...uwazaj i schowaj sie za ta gorka, to z tametgo czolgu nie beda widzieli
                                            • iwa.ja Re: drugie starcie 29.08.02, 16:31
                                              Ep, up, op, uuuu, buuukłaa...up... czek do wyrzucenia. Ale kopyta niese w
                                              ręcach. straaaaasznie parzą się. ep. nie mata tam czegoś do wypicia, bo mnie w
                                              gardrze zaschło z tej skwary?

                                              Tam na górce siedzą jakieś dwa. Chyba się namawiają. Uważajta.
                                              • draconessa Re: drugie starcie 29.08.02, 16:36
                                                Czekaj, pomoge Ci niesc... ale pachna te kopytka!!! A tak, tam siedza,
                                                rzeczywiscie. Widocznie wrocili z obiadu...juz cos kombinuja, na razie w jednym
                                                z watkow strzelili do Krzyska...
                                                • Gość: mouchi Re: drugie starcie IP: 195.136.95.* 29.08.02, 16:39
                                                  ale ubaw. aż szkoda iść do domu.
                                                  • draconessa Re: drugie starcie 29.08.02, 16:40
                                                    Witaj, przylaczysz sie do kopytek?
                                                  • iwa.ja Re: drugie starcie 29.08.02, 16:42
                                                    Już widzem. Nie, chyba się nie namawiają. Wyciągli rolkę papieru
                                                    toaleto...up...wego.
                                                  • draconessa Re: drugie starcie 29.08.02, 16:45
                                                    Coz, po jedzeniu perystaltyka sie wzmaga
                                                  • iwa.ja Re: drugie starcie 29.08.02, 16:47
                                                    ale się jakoś cicho zrobiło. zasnęli, czy cóś? pewnikiem wieczorem przywalą z
                                                    grubej rury. no to też se pośpiem.
                                                  • draconessa Re: drugie starcie 29.08.02, 16:48
                                                    odpoczac trzeba...
                                                  • Gość: ala Re: jak zabawa dzieciaczki!:))))))) IP: *.acn.pl / 10.131.132.* 29.08.02, 16:49
                                                    przyznaję-ubawiłam się
                                                    rosołku nie jadłam-nie kłamcie
                                                    martwię się o sindi-jak się będziesz tak emocjonować to ci sie mleko w cyckach
                                                    zważy
                                                    i młody nie będzie miał co jeść
                                                    co wy byscie zrobili bez awantur??
                                                    jak ryby
                                                    w wodzie
                                                    gęby sobie wycierają tolerancją, a nie wiedzą jak ją zastosować, nawet już w
                                                    stosunku do siebie
                                                    bawcie się grzecznie :)))))
                                                  • _sindi_ ALA PUSTA JAK MURZYŃSKI BĘBENEK!!! 30.08.02, 10:24
                                                    bez komentarza.... cmoknij się

                                                    Pozdr
                                                    Sindi
                                                  • Gość: mouchi Re: drugie starcie IP: 195.136.95.* 29.08.02, 16:46
                                                    do kopytek zawsze się przyłączę, a czym okraszone. masełko i cukier?
                                                  • draconessa Re: drugie starcie 29.08.02, 16:49
                                                    Moga byc z maselkiem i cukrem, pysznotka.
                                                  • draconessa Re: drugie starcie 29.08.02, 16:51
                                                    cos tam piszczy w tle...jakies dziecko. Pewnie sopbie juz zeszyty kupilo do
                                                    szkoly i teraz wtraca sie do rozmow doroslych.
                                                  • iwa.ja Re: drugie starcie 29.08.02, 16:56
                                                    Dobrze, żem sobie jeszcze nie polazła do spanka. Cóś widzem, że niesie. Kij
                                                    bejsbolowy, czy mietła... Ale zła czegoś. Pewnie głodna. Cały dzień o suchym
                                                    ryju w okopach. Bida.
                                                  • draconessa Re: drugie starcie 29.08.02, 16:58
                                                    no, jak jesc nie dali, to mozna sie zloscic... mietla???latac chyba bedzie:)))
                                                    trzeba bedzie kryc sie przed atakiem lotniczym...zeby jakiej bomby nie puscila
                                                  • iwa.ja Re: drugie starcie 29.08.02, 17:02
                                                    E tam, nie puści. Przecież widziałam ja w krzakach. ale, ale, ale... przyczaiła
                                                    się. Czołga do nas. Uwaga!!!
                                                  • draconessa Re: drugie starcie 29.08.02, 20:41
                                                    Cos tam przelecialo, podone do niej, poplakalo, ze klocki zgubilo, dziure ma w
                                                    platikowym wiaderku, lopatka sie zepsula, grabki polamaly i foremki nie
                                                    takie...i poszla. Z miotla. Znaczy -sprzet do pracy ma...
                                                  • iwa.ja Re: drugie starcie 29.08.02, 20:58
                                                    Ale zaklęła brzydko. Od kogo ona się tego nauczyła?..
                                                    Chyba z tą jedną mietłą wojenki żadnej dzisiaj nie przewiduje się.
                                                  • iwa.ja obudzili się 29.08.02, 22:25
                                                    draconessa, chodź, popatrz, przeciągają się.
                                                  • tassman zyję 30.08.02, 08:57
                                                    wczoraj podczas ostrzału wybuchł obok mnie pocisk nienawisci który mnie
                                                    posłownie powalił. Straciłem przytomność, oknałem sie dopiero teraz....Gdzie
                                                    jesteście wszystcy? czy ktoś przezył te perfidię?

                                                    tassman:)
                                                  • Gość: Anka Re: zyję IP: *.mlociny.waw.pl / *.datastar.pl 30.08.02, 08:59
                                                    tak, ale tylko cudem.
                                                    Draconessa, Krzysztof - co z Wami ?!?!?!?
                                                  • draconessa Re: zyję 30.08.02, 09:02
                                                    Takie cos, czym oni strzelaja, to mnie nie powali na pewno. pospalam sobie pod
                                                    krzaczkiem, troche sobie oppracowalam w nocy i teraz jestem jak skowroneczek.
                                                    O!!! Znowu chyba jakimis szmatami rzucaja...ja sadze, ze to jednak jakas bron
                                                    biologiczna
                                                  • mouchi Re: zyję 30.08.02, 09:24
                                                    kawa poranna wypita. pełna gotowość bojowa.
                                                    a czy oni jeszcze walczą???? tzn. ci z tamtej strony
                                                  • Gość: Anka Re: zyję IP: *.mlociny.waw.pl / *.datastar.pl 30.08.02, 10:10
                                                    draconessa napisała:


                                                    > O!!! Znowu chyba jakimis szmatami rzucaja...ja sadze, ze to jednak jakas
                                                    bron
                                                    > biologiczna

                                                    to nieetyczne ! My tu z otwartymi przyłbicami (nie dość, że z obserwatorów
                                                    staliśmy się wojownikami) a oni cichcem, szmatą...
                                                  • draconessa Re: zyję 30.08.02, 09:20
                                                    Strasznie cos pluje na innych watkach,pluje i pluje...zeby sie we wlasnej
                                                    plwocinie nie utopilo...
                                                  • iwa.ja chyba nie będzie ataku 30.08.02, 09:42
                                                    Tyle się wczoraj naczekałam na jakieś zmasowane naparcie. I nic. Plwają? Niech
                                                    plwają! Pewnie się im skończyła prawdziwa amunicja. Już wczoraj przecież
                                                    doniosłam, że widziałam takie cóś taszczące sprzęt domowy.
                                                    A my... przecież możemy sobie teraz zarządzić sniadanko. Dla wzmocnienia morale.
                                                  • draconessa Re: chyba nie będzie ataku 30.08.02, 09:50
                                                    Sniadanko jak najbardziej...a potem mozemy sobie w cieniu siedziec z
                                                    piwem...tam , kolo tych drzewek jest taka fajna polanka...i cien jest, i
                                                    strumyczek sobie pluszcze. Czy ktos ma moze karty??? pograloby sie:)))
                                                  • Gość: Anka Re: chyba nie będzie ataku IP: *.mlociny.waw.pl / *.datastar.pl 30.08.02, 09:58
                                                    Kobieto ! to chyba normalne, że każdy i niejedną talię. Tylko w co zagramy ?
                                                    W durnia ?
                                                  • krzysztof.moczulski Re: chyba nie będzie ataku 30.08.02, 09:51
                                                    Jak to mawiają starożytni rosjanie: Kancierta nie budziet, Sasza nasrał w
                                                    patiefon...

                                                    Dzieciątka gdzieś się pochowały i teraz, w tym morzu ironii widać nagutką ich
                                                    słabość i śmieszność... szkoda tylko, że umieszczają jeszcze w ostatnich
                                                    podrygach jakieś posty obnażające ich poziom... żenua.
                                                    ------------------------------
                                                    'Policjant musi myśleć'

                                                    A. Kowalczyk - Komendant Główny Policji
                                                  • mouchi Re: chyba nie będzie ataku 30.08.02, 09:51
                                                    wymiękli!!! wymoczki.
                                                  • tassman cisza przed.... 30.08.02, 10:06
                                                    Ciiiiiiiiiiiicho. To chyba cisza przed burzą....
                                                    Zaraz sie chyba zacznie. Po co Sloggi macha tam daleko tymi białymi gaciami na
                                                    patyku? Zamierza sie (p)oddać???
                                                    Nieeeeeeeeeeeeeee......

                                                    tassman:)
                                                  • Gość: Anka Re: cisza przed.... IP: *.mlociny.waw.pl / *.datastar.pl 30.08.02, 10:19
                                                    tassman napisał:

                                                    > Ciiiiiiiiiiiicho. To chyba cisza przed burzą....
                                                    > Zaraz sie chyba zacznie. Po co Sloggi macha tam daleko tymi białymi gaciami
                                                    na
                                                    > patyku? Zamierza sie (p)oddać???
                                                    > Nieeeeeeeeeeeeeee......
                                                    >
                                                    > tassman:)

                                                    niemożliwe, nie pozwólmy na to ! Złapać Go i przytrzymać
                                                  • iwa.ja Re: cisza przed.... 30.08.02, 10:30
                                                    No to szybciutko polejcie po maluchu. Dla kurażu (chociaż w naszych okopach,
                                                    jak widzę, duch bojowy nie zanika). Gdzie jest bufetowa Zdzicha?!!!!
                                                  • draconessa Re: cisza przed.... 30.08.02, 10:41
                                                    Polac trza!!! bezwarunkowo...Sloggi chyba po prostu chcial sie po lesie w
                                                    spokoju przejsc, to i machal, zeby przeciwnicy nie mysleli, ze on dzialania
                                                    bojowe prowadzi...
                                                  • Gość: Anka Re: cisza przed.... IP: *.mlociny.waw.pl / *.datastar.pl 30.08.02, 10:45
                                                    draconessa napisała:

                                                    > Polac trza!!! bezwarunkowo...

                                                    byle szybko, bo upał się wzmaga. Jak stracimy ostrość widzenia to będzie
                                                    problem z obiektywnymi relacjami. A może ktoś - przez przypadek oczywiście -
                                                    wziął ogóreczki ?
                                                  • draconessa Re: cisza przed.... 30.08.02, 10:52
                                                    kwaszeniaczki - prosze bardzo...najwazniejsze, to sie uzbroic w zapasy...:)))
                                                  • mouchi Re: cisza przed.... 30.08.02, 11:08
                                                    cebulka i pomidorki też są w dużych ilościach.
                                                    pomidorki nawet nadają się na amunicję, pięknie będą się rozciapywać na wrogich
                                                    facjatach. ciap.
                                                  • draconessa Re: cisza przed.... 30.08.02, 11:16
                                                    A ja mam jeszcze grzybki marynowane, chlebek swiezutki, smalczyk z czosnkiem i
                                                    ziolami i kielbase - mozna ja na ognisku upiec.
                                                  • krzysztof.moczulski Re: cisza przed.... 30.08.02, 11:21
                                                    Cholera... człowiek się odchudza, a ta apetyt robi :))))))))
                                                    ------------------------------
                                                    'Policjant musi myśleć'

                                                    A. Kowalczyk - Komendant Główny Policji
                                                  • draconessa Re: cisza przed.... 30.08.02, 11:24
                                                    Potem sie poodchudzasz...a zreszta, mozesz potem po lesie pobiegac ( tylko
                                                    ostroznie) i w strumyku sie popluskac, to troche spalisz.
                                                  • iwa.ja Re: cisza przed.... 30.08.02, 11:25
                                                    Krzysiek, ale my to nie dla przyjemności. Z musu! Żeby przeciwnik toczył śliną
                                                    i wyplwał się na śmierć (tzw. śmierć przez wyplwanie się).
                                                  • Gość: Anka Re: cisza przed.... IP: *.mlociny.waw.pl / *.datastar.pl 30.08.02, 11:24
                                                    draconessa napisała:

                                                    > A ja mam jeszcze grzybki marynowane, chlebek swiezutki, smalczyk z czosnkiem
                                                    i
                                                    > ziolami i kielbase - mozna ja na ognisku upiec.
                                                    >
                                                  • draconessa Re: cisza przed.... 30.08.02, 13:29
                                                    Ba, wszystko trzeba miec..i jak tam po uczcie? Bo mi sie fajnie drzemalo pod ta
                                                    brzozka...
                                                  • draconessa Re: cisza przed.... 30.08.02, 13:54
                                                    Znow cos tam pluja i [pluja, glupio i niecelnie, ale teraz to juz to plucie
                                                    zaczyna sie robic kazdy z kazdym . jak tak dalej bedzie, to trza bedzie foliowe
                                                    pelerynki wdziac i kalosze... A ja tutaj sobie spokojnie wyciagam prymusik i
                                                    dla odmiany herbaty zaparze. Ciasteczka tez sie znajda...
                                                  • iwa.ja nie jest dobrze... 02.09.02, 07:46
                                                    Wydawało mi się, że w nocy słyszałam ogłosy dalekiej kanonady. Nie myliłam się,
                                                    niestety. Wygląda na to, że wróg, widząc chwilowe luki personalne w naszym
                                                    obozie, szykuje atak.
                                                  • Gość: Anka Re: nie jest dobrze... IP: *.mlociny.waw.pl / *.datastar.pl 02.09.02, 09:56
                                                    iwa.ja napisała:

                                                    > Wydawało mi się, że w nocy słyszałam ogłosy dalekiej kanonady. Nie myliłam
                                                    się,
                                                    >
                                                    > niestety. Wygląda na to, że wróg, widząc chwilowe luki personalne w naszym
                                                    > obozie, szykuje atak.

                                                    a może też pojechał na wakacje - nie odzywa się tak często jak na początku
    • draconessa Ufff, mozna chyba na chwile usiasc... 29.08.02, 14:44
      ...i odpoczac. Troche przycichlo. Trzeba sobie pojesc i popic, bo jak potem
      walnie, to sie mozemy nie pozbierac... Tassmanie, odpocznij sobie, papieroska
      zapal. Ja sobie z buteleczki pociagne i kanapke zjem.
    • _sindi_ DO BOJU !!! 29.08.02, 14:57
      Walczcie dalej! Ala bierz go!!! Sloggi nie daj się!!! hehe :-)

      Pozdr
      Sindi

      Ps.Ide uzyczyc synowi mlekopoju ;-)
      • draconessa Re: DO BOJU !!! 29.08.02, 15:10
        Idz...jak wrocisz, to nie wiadomo, co tu bedzie sie dzialo, bo zza plecow
        strzelaja...
    • sloggi dlaczego Tassmnie lubi ............? 30.08.02, 13:52
      Przeczytałem cały wątek.
      Bez sensu :))
Inne wątki na temat:
Pełna wersja