Warszawa jest skazana na mrówkowce

29.08.05, 22:55
Polecam artykuł z Życia Warszawy:
www.zw.com.pl/apps/a/tekst.jsp?place=zw2_a_ListNews1&news_cat_id=11&news_id=69389
Stołeczni developerzy coraz rzadziej budują kameralne bloki. Powód? Aby
zaoferować niższe ceny, muszą wznosić wieżowce, które mieszczą setki lokali.

Z roku na rok w Warszawie powstaje coraz więcej wieżowców. Wielopiętrowe
budynki przypominające tzw. mrówkowce z lat 70. czy 80., wdzierają się w każdy
zakątek stolicy. Ich ekspansji nie uda się zahamować.
    • robertrobert1 Re: Warszawa jest skazana na mrówkowce 30.08.05, 14:05
      Jakie to szczescie, ze ja juz nie musze sie meczyc w zadnym osiedlu...nie ma to
      jak wlasny dom.
      • jaa_ga Re: Warszawa jest skazana na mrówkowce 30.08.05, 20:46
        Egoista :)
        • komagane Re: Warszawa jest skazana na mrówkowce 30.08.05, 20:52
          Niech żyją eegoiści we własnych domach. Suma ich pojedynczych egoizmów składa
          się na pomyślość zbiorową.
          • jaa_ga Re: Warszawa jest skazana na mrówkowce 30.08.05, 21:18
            Pomyslność zbiorowa to raczej suma kompromisów, a nie egoizmów
        • robertrobert1 Re: Warszawa jest skazana na mrówkowce 31.08.05, 09:35
          Dlaczego egoista? Nie stac mnie abym kazdemu mieszkancowi mrowkow wybudowal dom.
    • Gość: gość Re: Warszawa jest skazana na mrówkowce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.05, 21:35
      ;-)
    • Gość: jim Re: Warszawa jest skazana na mrówkowce IP: 62.29.248.* 31.08.05, 10:16
      >Ich ekspansji nie uda się zahamować.

      A to niby dlaczego? Skoro przed wojna bylo prawo mowiace ze budynki mieszkalne
      nie moga miec wiecej mieszkancow niz... to tym bardziej teraz moza zrobic
      podobne przepisy.

      Ktos jednak musi w koncu ruszyc tylek (radni?) i cos z tym zrobic bo inaczej
      bedziemy mieli bomby w kazdej dzielnicy (slamsy i w efekcie przestepstwa).
    • r0bal Re: 31.08.05, 12:15
      sloggi napisał:

      > Wielopiętrowe budynki przypominające tzw. mrówkowce z lat 70. czy 80.,
      > wdzierają się w każdy zakątek stolicy. Ich ekspansji nie uda się zahamować.

      A cóż to za bzdura? Od tego są władze miasta i radni, aby ustalać miejscowe
      plany zagospodarowania przestrzennego, przewidujące m.in. wysokość
      dopuszczalnej zabudowy na danym terenie.

      Teza sloggiego jest za to prawdziwa w warstwie praktycznej. Panu Borowskiemu i
      innym decydentom nie chce się uchwalać planów miejscowych, bo w sytuacji ich
      braku o tym co będzie wybudowane, a co nie, rozstrzyga uznaniowość urzędnika.
      Najczęściej samego Pana Borowskiego. W takiej sytuacji ma on nieograniczone
      źródło dodatkowych dochodów.

      Ja osobiście z niecierpliwością czekam na kolejne ruchy biznesowe wielkiego
      architekta ze Szwecji. Zapewne już wkrótce firma Insbud otrzyma zgodę na
      wybudowanie mrówkowców w Parku Moczydło na Woli (o co intensywnie zabiega), a
      następnie sprzeda teren firmie X, która ponownie kupi prywatnie od Pana
      Borowskiego następną kamienicę z czterokrotną przebitką. Na razie nasz as
      architektury i biznesu zarobił 12 mln złotych, i to najwyraźniej nie koniec, bo
      posadę ocalił. Przygotujmy się na kolejne złote strzały pod opiekuńczymi
      skrzydłami Prezydenta z Prawa i Sprawiedliwości.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja