Rozmowa z socjologiem prof. Bohdanem Jałowiecki...

31.08.05, 02:50
..."Nawet styl romański nie przedarł się za rzekę"

- ?????? Na prawym brzegu rzeki wznosi się opactwo Augustianów w Czerwińsku.
Fundowane w 1117 roku przez wojewode Piotra Dunina. Sam kościół mimo
późniejszych przeróbek zachował charakter romański. Dalej na północ w Płocku,
też po prawej stronie Wisły, w 1126 roku zaczęto wznosić największą romańską
katedre w Polsce (przebudowana w XV, XVI i XX wieku. Pozostały wspaniałe
romańskie drzwi z brąnzu wiodące do wnętrza Katedry...


..."A pierwszy stały most na Wiśle wybudowano dopiero w XIX wieku."

- kolejna nieścisłość, pierwszy stały most połączył oba brzegi już w XVI
wieku, jego żywot liczy się w dekadach, ale jednak.

"Na prawej stronie osiedlali się raczej biedniejsi"
"Enklawą była Saska Kępa, zresztą do dziś wyróżnia się na prawym brzegu"

-Być może Saska Kępa była ekskluzywną enklawą, w pobliżu robotniczego Kamionka
i Grochowa. Ale to nie zmienia faktu że od ostatniej ćwierci XIX wieku kolejne
enklawy, bynajmniej nie robotnicze, wyrastają na prawym brzegu Wisły. W
przededniu II wojny światowej, Anin, Międzylesie(Kaczy Dół), to już
praktycznie Warszawa. Kolejne osiedla - Radość, Miedzeszyn i miasto
Falenica, w latach 30 tych XX wieku, mają już szybką kolej elektryczną. Podróż
do Śródmieścia trwa dziś, tą samą linią dwa razy dłużej niż wtedy. Osiedlają
się tam przemysłowcy, kupcy, oficerowie, aktorzy inteligencja, m.in.
Gałczyński i Tuwim. Kadra oficerska w okresie międzywojennym, zasiedla
Rembertów. Kwateruje tu dość długo, w czasie swej misji w Polsce Gen. de Gaulle.
Otwock staje się dużym kurortem, czemu sprzyja stały most na Wiśle, łączący go
z Konstancinem Jeziorną.
A po II wojnie światowej, komplet osiedli, o zabudowie jednorodzinnej
uzupełniają- Zaciszę i Elsnerów(Targówek)oraz dzielnica Wesoła.

Czemu służyć ma ta rozmowa? Wsparta chybionymi argumentami?
Każdy wie że w Europie, cywilizacja od ponad tysiąca lat promieniuje raczej z
zachodu na wschód. Ale ta prawidłowość, nie uprawnia do uogólnień.

Ursus, Chomiczówka, Wrzeciono, większa część Woli, kawał Bemowa, Służew to nie
żadne eldorado, zasiedlone gęsto przez middle class...

Apeluje o więcej wiedzy i dystansu w stosunku do poruszanego tematu.
    • bultek Re: Rozmowa z socjologiem prof. Bohdanem Jałowiec 31.08.05, 04:04
      Warszawiacy z Pragi znają obie strony miasta w którym mieszkają, a mieszkańcy z
      lewej strony przyznają, że nie znają Pragi - czyli znają miast w którym
      mieszkają w stopniu połowicznym ;))
      • Gość: prażanka Re: Rozmowa z socjologiem prof. Bohdanem Jałowiec IP: *.chello.pl 31.08.05, 08:07
        Bardzo nie podobał mi się przykład bródna.Ludzie się przeprowadzali,
        przeprowadzają i przeprowadzac będą ale nie ze względu na "robotniczy charakter
        dzielnicy"tylko chocby dlatego,że w starych blokach mieszkania przypominały
        klitki, więc jeśli kogoś było stac na większe to się przeprowadzał.Znam wiele
        osób,które bródna nigdy nie zamieniłyby na inną lokalizację m.in.z powodu
        dobrego i szybkiego połączenia z centrum, żoliborzem, bielanami, bemowem, wolą
        czy ochotą.Przykładem jest chocby prof.Balcerowicz,który przez wiele lat
        mieszkał na bródnie, a jak postanowił wybudowac dom to przeniósł się na
        sąsiednie zacisze a nie za prestiżową "wielką wodę".Dlaczego w tych artykułach
        nie przytacza się opinii mieszkańców prawobrzeżnych dzielnic czy osiedli?
        Więkoszośc ankietowanych to ludzie z "lewej strony", którzy o połowie miejsc na
        pradze nigdy nawet nie słyszeli.Moi znajomi z ursynowa do dziś nie wiedzą gdzie
        np:jest pomnik Czterech śpiących czy bazar Różyckiego.Te artykuly są
        subiektywne i jednostronne.
        • Gość: jot Re: Rozmowa z socjologiem prof. Bohdanem Jałowiec IP: 148.81.119.* 31.08.05, 09:13
          A skąd mają wiedzić o bazarze czy "czterech śpiących" itp. miejscach, skoro dopiero niedawno przyjechali ze swojej "wioski" i są święcie przekonani(bazując głównie na opiniach sobie podobnych "warszawiaków"), że tylko "lewa" strona a szczególnie Ursynów z przyległościami są "kuuuuul i trędi".
          • Gość: anonim Re: Rozmowa z socjologiem prof. Bohdanem Jałowiec IP: *.kdpw.com.pl 31.08.05, 09:58
            "profesor socjologii" - nie mogę, cóż za wnikliwa analiza
            GW - czytam tylko z nudów... - jak bilbordy na ulicach - poziom spada z roku na
            rok
      • warszawianka_jedna Re: Rozmowa z socjologiem prof. Bohdanem Jałowiec 31.08.05, 12:32
        pragę znam pobieżnie (główne ulice), bo nie mieszka tu nikt z mojej rodziny ani
        przyjaciół nie mam więc po co tam jeździć, no chyba że do ZOO raz w roku.
        Z takich samych powodów nie znam Chomiczówki czy Kabat.
      • hotto Praga jest piękna ! 10.09.05, 09:22
        Praga jest piękna.
        To lewobrzeżni tworzą mit o niej a często tutaj ani razu nie byli.
        Nawet mit dotyczący przestępczości jest mitem. Przecież w innych dzialnicach
        przestępczość jest o wiele wyższa - tak mówią policyjne statystyki( bazar
        Stationu X-lecia został stworzony nie przez Pragę, a tych z lewej strony
        Wisły). To Wy 'lewi' pakujecie wszystkie środki na 'lewo', a Praga jak to Praga
        tętni swoim życiem. Zresztą prawa miejskie Praga otrzymała wiele lat wcześniej
        niż lewy brzeg Wisły,
        a to też o czymś świadczy.
        No cóż,
        zakompleksiony zawsze się wywyższa.
    • pantalon Re: Rozmowa z socjologiem prof. Bohdanem Jałowiec 31.08.05, 12:49
      "[...] Różnice widoczne są nawet na placach zabaw. Zadbane i nowoczesne ogródki
      jordanowskie skupiły się po tej stronie, po prawej jest tylko jeden, i to na
      willowej Saskiej Kępie. [...]"

      no a ci swoje. Pare dni temu byl taki smieszny tekst o placach zabaw. Jakie to
      sa biedne dzieci na Pradze w przeciwienstwie do tych z 2 brzegu. Wymienilem te
      ktore mam obok sie bie na Grochowie.
      W poniedzalkowej Rzeczpospolitej jest artykul opisujacy wyniki kontroli palcow
      zabaw. I tak pozzal sie Boze Praga Pld lepiej wypada niz Zoliborz.
      A placow zabaw z najmniejsza iloscia punktow nie stwierdzono.
      No ale nic to trzeba przeciez napisac o biednej Pradze.
      A tak BTW to najwieksza ilosc punktow zdobyl plac zabaw Hasanka we wstretnym
      Ursusie a nie holubiony przez wszystkich ogrodek jordanowski na Mokotowie

      sciskam

      Pantalon (cokolwiek zdegustowany)
    • Gość: Dikopolek Tworzenie sztucznych problemów IP: 82.177.111.* 31.08.05, 12:49
      Jak nie ma tematów, to trzeba coś wymyślić. No i tęgie głowy ze stołka wymyśliły
      temat, który można ciągnąć jak odcinki Klanu. I podobnie nic z niego nie wynika.
      • Gość: mfs Re: Tworzenie sztucznych problemów IP: 217.111.48.* 31.08.05, 13:07
        > Jak nie ma tematów, to trzeba coś wymyślić. No i tęgie głowy ze stołka
        > wymyśliły temat, który można ciągnąć jak odcinki Klanu. I podobnie nic
        > z niego nie wynika

        Może się to skończy - jutro zaczyna się rok szkolny, to jak co roku powinno być
        zrzędzenie na handel podręcznikami na pl. Dąbrowskiego. Jeśli mnie pamięć nie
        myli, już były pierwsze jaskółki tej tematyki.
    • Gość: becik Re: Rozmowa z socjologiem prof. Bohdanem Jałowiec IP: 8.3.* / *.proxy.aol.com 31.08.05, 20:22
      Urodzony (Zoliborz), wychowany (Praga Pld) i wyksztalcony (Srodmiescie)w
      Warszawie. W zyciu nie czytalem takiego steku bzdur i wyimaginowanych
      opinii "miejscowych" o moim miescie. Dlaczego "ludnosc naplywowa" jest
      prezentowana ciagle jako opiniotworcza czesc mieszkancow stolicy. Dla
      prawdziwego warszawiaka naprawde nie ma roznicy, po ktorej stronie Wisly
      mieszka. Liczy sie "stolyca" jako calosc. Nowobogaccy, "byznesmeny", ludzie z
      kompleksami malomiasteczkowymi tworza tego typu mity. Probuja ukryc swe
      oniesmielenie wielkim i nowym dla nich miastem. Jest to calkiem zrozumiale ale
      niech do wielkiej Anielki nie dorabiaja kiczowatych historii do wlasnego
      zagubienia w Warszawie. To takie samo miasto jak kazde inne. Niech im bedzie
      wiadome, ze wlasnie takie burackie opowiesci eksponuja ich natychmiast
      jako "przyjezdnych" w oczach "tubylcow". Sorki za brak ogonkow i kresek w
      literach.
      • Gość: warszawiak Re: Rozmowa z socjologiem prof. Bohdanem Jałowiec IP: 81.210.38.* 01.09.05, 09:03
        Oczywiście że problem jest wydumany, a p. socjolog Jałowiecki to dawny
        marksistowski socjolog miasta, więc jego rewelacje nie powinny nikogo dziwić.
        Inna rzecz, że obecne władze miasta chyba celowo blokują rozwój prawego brzegu -
        zablkowały Port Praski, mimo że jest zainteresowanie developerów, storpedowały
        budowę centrum handlowego w Międzylesiu itd. itd.
    • Gość: pg Re: Rozmowa z socjologiem prof. Bohdanem Jałowiec IP: *.aster.pl / *.aster.pl 01.09.05, 19:19
      a mi się wydaję,że to poprostu specyfika Warszawy, tak byla jest i bedzie,
      odkąd stała sie stolicą. warszawa to istny tygitl, kulturowy,so leczny i
      klasowy. a sterotypy, w pewnym malym sensie są adekwatne do rzeczywistości i na
      jakiejś podstwaie musia ly zaistnieć w ludzkiej świadomości.
      a wytykanie błedów autorytetowi w danej dziedzinie nie ma chyba nic na celu.
    • Gość: Felek Zd. Re: Rozmowa z socjologiem prof. Bohdanem Jałowiec IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.05, 10:54
      A pozatem prosze panstwa Warszawa i Praga powstaly jako osobne osady nie
      zwiazane ze soba a jeszcze dodatkowo podzielone rzeka. I ta odrebnosc jest do
      dzisiaj mimo tego, ze jest to jedno miasto.Starsi wrszawiacy pamietaja, ze
      zawsze jezdzilo sie z Warszawy na Pragie i z Pragi do Warszawy lub na Warszawe
      zadnego Centrum nie bylo.Ale to jest wszystko frajer: pieknie jest sie dzielic
      i nie ma co tu szat rozdzielac.Zreszta nie zajmowac sie pie..mi tylko
      budowac metro inomig ono juz zcali Warszawe i Pragie.Szacuneczek.
    • Gość: rdzenny w-wiak Re: Rozmowa z socjologiem prof. Bohdanem Jałowiec IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.05, 16:19
      jakie wartosci wnosza przyjezdni!?!?!?!?!?gware slaska , warminska!!!!!!
      wiekszosc tych ludzi traktuje warszawe tylko na chwile dorobic sie ( wyscig
      szczurow), podeslac pieniadze na wies i wszystko. prosze popatrzec na drogi
      wylotowe w piatek popoludniu. przewazaja rejestracje z L, B F i i nnymi
      literami alfabetu z przodu. w weekend widac kto swoj a kto wrog!!!przyjezdni
      zasiedlaja Tarchomin, brodno itd. Warszawiacy rdzenni mieszkaja albo na Starej
      Pradze albo z drugiej strony ( wylaczajac ursynow - tez wies- widac to na
      np>ALTERNATYWY 4) . NIe ma cwaniaka nad warszawiaka...Praski czy warszawski..
      podzial byl, jest i bedzie ale to dobrze ze warszawiacy utorzsamiaja sie z
      ty\m bo bez tego warszawa byla by inna , mysle ze niepowinnismy tego
      zmieniac:)
      pzdr
    • usmiech_78 Podzial byl, jest i bedzie 08.09.05, 16:23
      ja tam socjologiem nie jestem ( ciekawe czy pan socjolog z wawy?:))) ale
      prosze obejrzec film Kariera nikodema dyzmy i alternatywy 4 , wtedy moze Pan
      cos zrozumie....
      pozdrawiam
    • warzaw_bike_killerz MAM NIESAMOWITY POMYSL, jak zblizyc Warszawiakow 08.09.05, 16:27
      Po obu stronach rzeki.

      Zlikwidowac ruch samochodow na wszystkich mostach. Nastepnie zamienic je w deptaki.

      Nic bardziej nie scala ludzi jak deptaki. Nawet na Marszalkowskiej chcieli to
      zrobic.

      Zamienmy mosty na bardziej przyjazne ludziom! Bierzmy przyklad z czeskiej Pragi.
      Most Poniatoskiego - pierwszym mostem Karola w Warszawie!
      • corgan1 z tramwajami i ścieżką rowerową pośrodku? :) 08.09.05, 17:26
        hehe
    • Gość: ren Problemy Wawy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.05, 09:21
      Dobrze, że Poznań nie ma problemów stron Warty. Po jednej i po drugiej stronie
      rzeki to samo miasto. Jedynym mankamentem jest potwornych rozmiarów tranzyt
      ciągnący się przez miasto, ale na szczęście jest autostrada
Inne wątki na temat:
Pełna wersja