Część zielonych strzałek pozostanie na skrzyżow...

07.09.05, 00:25
>Nie skręcimy więc na czerwonym świetle z Marszałkowskiej w prawo w Świętokrzyską

co gorsza, na zielonym też nie skręcimy. Skręcą tylko 2-3 samochody pomiędzy zmianą świateł...
    • Gość: mathy Re: Część zielonych strzałek pozostanie na skrzyż IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.09.05, 05:36
      i tak kierowcy skrecaja tam gdzie nie ma strzalek - nikt nie zwraca na to uwagi
    • Gość: MZ Na WSZYSTKICH powinny zostac! IP: *.pwpw.pj / 217.168.193.* 07.09.05, 08:27
      Mandatowac kierowcow rozjezdzajacych pieszych!
      • Gość: Olaf Na WSZYSTKICH powinny zostac! IP: *.bank.bgzsa.pl / 193.108.194.* 07.09.05, 09:16
        Przy skręcie w prawo czy w lewo i tak zawsze nadziejemy sie na pieszych, ktorzy
        tez mają zielone światło. Moze w ogóle utawić tak światła aby na całym
        skrzyzowaniu było zielone dla pieszych a czerwone dla samochodów. Wtedy
        wyeliminuje się kolizje pieszych i kierowców, chyba że oczywiscie piesi bedą
        wchodzić na czerwonym swietle. Takie rozwiązanie jest w Londynie i jakoś się
        sprawdza, choc oczywiście tamuje to ruch.
        Pozdrawiam
        • Gość: z Re: Na WSZYSTKICH powinny zostac! IP: *.aster.pl 07.09.05, 12:13
          Gość portalu: Olaf napisał(a):

          > Przy skręcie w prawo czy w lewo i tak zawsze nadziejemy sie na pieszych,
          ktorzy
          >
          > tez mają zielone światło. Moze w ogóle utawić tak światła aby na całym
          > skrzyzowaniu było zielone dla pieszych a czerwone dla samochodów. Wtedy
          > wyeliminuje się kolizje pieszych i kierowców, chyba że oczywiscie piesi bedą
          > wchodzić na czerwonym swietle. Takie rozwiązanie jest w Londynie i jakoś się
          > sprawdza, choc oczywiście tamuje to ruch.
          > Pozdrawiam

          Stąd są tam gigantyczne i niewyobrażalne wręcz korki.
          • warzaw_bike_killerz Re: Na WSZYSTKICH powinny zostac! 07.09.05, 13:32
            Gość portalu: z napisał(a):

            > Stąd są tam gigantyczne i niewyobrażalne wręcz korki.

            Korki w Londynie wynikaja z tego, ze jeszcze nie wszyscy przesiedli sie na rowery.
    • Gość: Maciek Re: Część zielonych strzałek pozostanie na skrzyż IP: *.aster.pl 07.09.05, 09:41
      Zielone strzałki stanowią największe zagrożenie tam gdzie piesi chodzą
      regularnie, ale nie potokami, czyli _na_przykład_ na Dolince Służewieckiej. Sam
      byłem świadkiem rozanielonego kierowcy wjeżdzającego dzięki cudotwórczej
      zielonej strzałce na pieszych spokojnie przechodzących na zielonym. Życzę tego
      samego wszystkim zagorzałym adwokatom promowania bezmyślności kierowców
      (znalezienia się pod samochodem, nie w nim).

      Przypominam, że w razie braku zielonej strzałki kierowca ma nawet więcej praw
      niż podczas jej obecności. Jeżeli jest osobne światło do prawoskrętu, kierowca
      ma _warunkowe_prawo_ do skrętu tylko podczas świecenia się strzałki. Jeżeli
      strzałki nie ma, ma _warunkowe_prawo_ do skrętu przez cały czas. W obu
      przypadkach bezwzględne pierwszeństwo przed sygnalizacją ma upewnienie się czy
      nikt nie idzie ani nie jedzie z prawej, z lewej, czy też przez przez przejście,
      które będziemy przekraczać po skręcie.
      • noczelny Re: Część zielonych strzałek pozostanie na skrzyż 07.09.05, 09:47
        Oj kolego, pleciesz! Czerwone światło na sygnalizatorze oznacza zakaz jazdy poza
        sygnalizator i kropka. Nie wiem, gdzie wyczytałeś swoje mądrości, ale na pewno
        nie PoRD. Radzę wrócić na kurs prawa jazdy.
      • Gość: pieszy Re: Część zielonych strzałek pozostanie na skrzyż IP: *.acn.waw.pl 07.09.05, 10:10
        >Jeżeli jest osobne światło do prawoskrętu, kierowca
        > ma _warunkowe_prawo_ do skrętu tylko podczas świecenia się strzałki. Jeżeli
        > strzałki nie ma, ma _warunkowe_prawo_ do skrętu przez cały czas.

        No i przez takich debili jest niebezpiecznie na przejściach. Przez takich
        zdejmuje się strzałki i zaostrza przepisy, ale to nic nie daje, bo debil dalej
        wie swoje.
    • vtec_z Ile czasu trzeba... 07.09.05, 09:59
      ... by odwołać bzdurny przepis? Dodam, ze nie w Sejmie tylko w ministerstwie.
      Nikt nie wie?
      Oto odpowiedź:
      "Dyrektor Wroński zapowiada, że znowelizowane przepisy wejdą w życie na
      przełomie grudnia i stycznia. Wtedy jego zdaniem można by przywrócić zielone
      strzałki"
      Nie rozumiem tu czegoś. Zarządy dróg (w tym kochany ZDM) mają czas na usunięcie
      strzałek do 2008 roku. Teraz jest 2005. Po co było już usuwać strzałki?
      Dlaczego z ich przywróceniem trzeba czekać do kolejnej zmainy przepisów?
      I kolejna sprawa. Czy montaż strzałek na wszystkich skrzyzowaniach był
      poprzednio obligatoryjny, wymuszony przepisami? Przecież nie - to po co było je
      montować tam gdzie mogły stwarzać zagrożenie? Od czego mamy inżynierów
      sterowania ruchem drogowym?
      • warzaw_bike_killerz Re: Ile czasu trzeba... 07.09.05, 10:06
        Jak zwykle chodzi o kaske z nic nie robienia.
        Demontaz znakow X pln
        Montaz powrotny znakow X PLN
        x+x=2X na czysto, dzieki nadgorliwym stosowaniem sie do przepisow. Zeby tak
        nadgorliwi byli w remontach, inwestycjach...

        Przeciez taki urzednik, moze przekraczac budzet dzieki durnym przepisowm - bo
        nie sa one z reguly wpisane w budzet. Stosowanie nadgorliwosci o czyms musi
        swiadczyc..
      • warszawianka_jedna Re: Ile czasu trzeba... 07.09.05, 11:46
        a ja po raz kolejny pytam, ile wypadków spowodowali kierowcy skręcający w
        prawo, proszę o statystyki.
        • warzaw_bike_killerz Re: Ile czasu trzeba... 07.09.05, 12:05
          Ale tylko te wypadki, ktore dotyczyly skretu na strzalce i poszkodowania
          pieszego w ruchu prostopadlym - nie rownoleglym!
          Potem poprosimy o statystyki wypadkow, ktore spowodowali kierowcy skrecajacy w
          prawo kolidujac z pieszym, ktory przed skretem byl w ruchu rownoleglym (czyli
          mial czerwone swiatlo, jak palila sie zielona strzalka)
          Wtedy bedziemy mieli fakty, a nie mrozace krew w zylach opowiesci tych, "co o
          maly wlos, nie rozjechal" Mnie, o maly wlos, nie zabil samolot ladujacy na
          antypodach.
          • warszawianka_jedna Re: Ile czasu trzeba... 07.09.05, 12:28
            warto pomyśleć o ograniczeniu skrętu w lewo, bo zjeżdżające ze skrzyżowania
            samochody nagminnie rozjeżdżają pieszych, którzy mają zielone światło.
            • Gość: kixx Re: Ile czasu trzeba... IP: *.acn.waw.pl 07.09.05, 13:22
              nalezy takze pomyslec o calkowitym zakazie skretow tak w prawo jak i w lewo na
              terenie zabudowanym

              a tak w ogole nalezy pomyslec zanim sie cos napisze
              • warzaw_bike_killerz Re: Ile czasu trzeba... 07.09.05, 13:30
                To jest niezwykle sluszny pomysl. Gdy rozum spi budza sie demony. Demony
                predkosci i hultajstwa drogowego. Czyli ja. Zakazany skret w lewo i prawo na
                terenie zabudowanym to sluszny krok w celu poprawy bezpieczenstwa na drogach.
                Wreszcie zlikwiduja sie korki w naszym miescie. Nie potrzeba bedzie obwodnic.
                Raz wjechales - raz wyjedziesz, no chyba, ze ronda. O tak - ronda usprawnia caly
                system komunikacji. Ronda z sygnalizatorami. Tylko, zeby skrecic w prawo, trzeba
                takie rondo objechac dookola. To sie nazywa usprawnienie!
                Hm.. tylko co zrobimy, zeby wyeliminowac wypadki jadacych na wprost???
                • Gość: kixx Re: Ile czasu trzeba... IP: *.acn.waw.pl 07.09.05, 13:36
                  w dni parzyste jezdzimy w kierunku wschod zachod
                  w nieparzyste polnoc poludnie
                  genialne pomysly maja to do siebie ze sa tak proste ze po ich wprowadzeniu
                  kazdy sie dziwi jak to mozliwe ze nikt na nie do tej pory nie wpadl
                  • warszawianka_jedna Re: Ile czasu trzeba... 07.09.05, 13:50
                    Można ograniczyć ilość niebezpiecznych pojazdów (samochodów) poprzez karanie za
                    nieuzasadnione użycie.

                    Należy równiez przed każdym przejściem postawić sygnalizator z czerwonym
                    światłem, pieszy zdecyduje czy samochód może przejechać włączając zielone.

                    Proponuję również, obowiązkowe blokady na skrzynie biegów, aby kierowcy w
                    mieście mogli jeździć najwyżej na dwójce. To poprawi samopoczucie pieszych, bo
                    nawet staruszka dogoni pirata i wleje mu lachą.
                    • warzaw_bike_killerz Re: Ile czasu trzeba... 07.09.05, 13:55
                      Po tych propozycjach ide napic sie z piersioweczki. Tylko nie piszcie potem, ze
                      jest plaga pijanych kierowcow!!!! Kto znioslby to wszystko na trzezwo..
    • Gość: Bodo Brak strzałek to zagrożenie dla pieszych! IP: 213.17.181.* 07.09.05, 10:11
      Jak likwidacja strzałek ma poprawić bezpieczeńśtwo pieszych?
      Przecież na strzałce skręca się mając czerwone światło.
      W tym samym czasie piesi też mają czerwone i stoją (przynajmiej powinni)!
      Zatem skręt na strzałce nie odbywa się w trakcie ruchu pieszych i przez to jest
      dla nich bezpieczniejszy.
      Właśnie likwidacja strzałek zmniejszy bezpieczeństwo pieszych, bo kierujący będą
      skręcać na zielonym w czasie gdy piesi też będą mieli zielone.
      Samochody będą się przeciskać między pieszymi na pasach.
      Czy ktoś w ministerstwach się nad tym zastanowił,
      czy tylko bezmyślnie szafuje hasłami o bezpieczeństwie?

      Pozdrawiam, Bodo.
      • Gość: pieszy Re: Brak strzałek to zagrożenie dla pieszych! IP: *.acn.waw.pl 07.09.05, 10:13
        > Przecież na strzałce skręca się mając czerwone światło.
        > W tym samym czasie piesi też mają czerwone

        Jeździsz ty w ogóle samochodem? Chodzisz po przejściach dla pieszych?
    • Gość: emes Mimo zmian wciąz nas straszy duch.. IP: 62.29.248.* 07.09.05, 10:17
      Marka Pola...
      A myslałem że juz głupszych przepisów nie zrobia...
      Nawet w Niemczech zaczęto zakładać strzałii wzorem z DDRu, a my w tym
      śmiesznym kraju chcemy byc zawsze przed orkiestrą...
      • norbert76 Czytam te wątek... 07.09.05, 10:27
        i mi włosy dęba stają! Dżizaz, jest czerwone światło to się przed nim stoi,
        zapala się zielona strzałka to można skręcić, ale trzeba wszystkim (pieszym i
        samochodom z pierwszeństwem) ustąpić pierszeństwa. Czy ja się mylę czy część
        piszących nie ma o tym zielonego pojęcia? Oczywiście ogromne znaczenie ma
        kultura kierowcy. No i jeszcze jedno: ROWERZYSTO! Czasem zwolnij przed
        wjechaniem na przejście, zanim wpierd***** się na/pod czyjś samochód i zrobisz
        sobie krzywdę.
    • Gość: to ja Czy Polacy chaca byc mistrzami Swiata? IP: 207.13.167.* 07.09.05, 11:14
      Mistrzami w glupocie organizacji ruchu. Nasza debilna, zacofana - szczegolnie w
      Warszawie - sygnalizacja powoduje, ze skrecajace samochody ZAWSZE przecinaja
      potok piszy, ktory ma zielone swiatlo. Debilem skonczonym musi byc ten, kto
      twierdzi, ze likwidacja strzalek zwiekszy bezpieczenstwo pieszych - IMHO duzo
      baerdziej niebezpieczne sa uciekajace ze skrzyzowania samochody skrecajace w
      lewo przez przejscie dla pieszych z tez zielonym swiatlem - NA TEORETYCZNIE
      ZIELONYM SWIETLE (teoretycznie, bo praktycznie w wielu miejscach mozna skrecic
      tylko na czerwonym). Moze zamiast mnozyc debilizmy nakazac zbudowanie
      sygnalizacji kierunkowej dla lewoskretow - to bylo by cos - prawdopodobnie
      wielokrotny spadek liczby wszelkich wypadkow w miastach. Zawsze sobie zadaje
      pytanie - czemu w dziedzinie organizacji ruchu Polacy staraja sie byc
      absolutnymi debilami? A moze wzorem naszej ukochanej Ameryki pozostawic jednak
      mozliwosc skretu w prawo na czerwonym?
    • Gość: damian Polska krajem debilów (niestety) IP: *.crowley.pl 07.09.05, 21:03
      W normalnym kraju za nieprzestrzeganie zasad kodeksu drogowego policja wlepia
      mandaty. W Polsce karze sie w zasadzie tylko za przekraczanie prędkości a inne
      przewinienia uchodzą na sucho.
      No i w wyniku tych teorii w Warszawie nadal na TŁ obowiązuje 50 km/godz.
      Czy rządzi Polak czarny czy czerwony rezultat ten sam - czysty surrealizm.
      • Gość: to ja Re: Polska krajem debilów (niestety) IP: *.crowley.pl 07.09.05, 23:34
        W Gdansku niedawno wyremontowano ulice - chyba Spacerowa - kreta,
        jednojezdniowa, po pagorkach, ale w lesie z Oliwy do obwodnicy - no i ile tam
        mozna jechac?, gdyby oceniac wedlug debili ustawiajacych ograniczenia w
        Warszawie to pewnie 40, a wedlug nich az 90!!! Dokazd nie bedzie spojnej
        polityki ograniczen predkosci i na autostradowej Trasie Siekierkowskiej bedzie
        70, a na kretej i pomimo wszystko waskiej Spacerowej w Gdansku 90, to zadnen
        MYSLACY czlowiek nie bedzie debilnych ograniczen przestrzegal.
    • przewoos Niech ktoś wreszcie da strzałkę na Wolskiej!!! 07.09.05, 23:53
      Przecież tam nie ma przejścia dla pieszych, po jaką cholerę strzałka jest
      zasłonięta??? Przejście jest na Skierniewickiej, czyli przejeżdża się je dopiero
      na "zielonym", a na czerwonym i piesi stoją i samochody stoją, bez sensu!! Korki
      są gigantyczne!!!
    • sceptyk Wszelkie sposoby sa dobre 08.09.05, 00:23
      aby zdyscyplinowac tych kretynow, ktorzy cale zycie jezdzili furmankami, a na
      zabawy do remizy na rowerach, po pijaku. W samochodach u nas siedzi cwana
      dzicz. O intelekcie i poziomie moralno-etycznym dzdzownicy. Badz mojego lewego
      buta. Albo wczesnego bolszewika.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja