Nowy zawód w Warszawie - asystent osoby niepełn...

10.09.05, 07:13
Wszystko pięknie tylko dlaczego za tę usługę nie płacą zainteresowani czyli
osoby upośledzone lub ich rodziny (te przede wszystkim) a znowu MAJĄ PŁACIĆ
WSZYSCY? Czy według lewactwa wydatki na socjal jeszcze są za małe? Mam
nadzieję, że jeszcze za mojego życia cała ta piramida finansowa obróci się w
proch a ci co dotąd tak chętnie NAS okradali zostaną bez żadnych środków do
życia... i w końcu będą musieli wziąć za samych siebie odpowiedzialność...
    • Gość: gość portalu Re: Nowy zawód w Warszawie - asystent osoby niepe IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 10.09.05, 20:49
      Czemu mnie nie dziwi, że inaczej sprawny intelektualnie pan_pndzelek odezwał się
      tak jak się odezwał?
      Ale, żeby wyjaśnić upośledzonemu umysłowo (czy Hej Koniku już się do ciebie
      zgłosił?) - otóż te osoby płacą w dwójnasób - każdego dnia - każda najprostsza
      dla normalnego człowieka sprawa kosztuje - i to bardzo wymiernie. A podatki
      płacą takie, jak wszyscy - ich rodziny też. Więc jak najbardziej z przepłacanych
      przez nich pieniędzy należy im się to finansowanie. A w zasadzie zwrot
      ukradzionych pieniedzy.
      A jeżeli upośledzonego pendzelka boli to, że z jego podatków 0,056 gr pójdzie
      takze na sfinansowanie tej pomocy (czyli zwrotu tego co się słusznie należy) to
      ja mu to chętnie oddam. Nie ma sprawy - nawet jutro.
      • pan_pndzelek Re: Nowy zawód w Warszawie - asystent osoby niepe 11.09.05, 06:59
        To co napisałeś powyżej to bełkot, klasyczny bełkot czyli intelektualnie mocno
        niespójny... nie odniosę się, bo się nie da po prostu...
      • Gość: ja Re: Nowy zawód w Warszawie - asystent osoby niepe IP: *.aster.pl 11.09.05, 14:04
        i ja sie na pendzelka doloze
        gratis dodam zyczenia zeby, mimo wszystko, nigdy nikt z jego rodziny w takiej
        potrzebie sie nie znalazl
        • kochanica-francuza Owszem, w UK płacą zaintetresowani 02.09.07, 21:06
          Tylko... mają trochę wyższe renty niż polskie 400 zł.
    • sebpl Re: Nowy zawód w Warszawie - asystent osoby niepe 11.09.05, 14:33
      No i widzisz pn_dzelek masz typowy niedowład umysłowy. Tak więc się nie burz,
      tylko czytaj z uwagą takie ertykuły.
      Lubię Cię, ale Ty przez wszystkie swoje posty udowadniasz, że umowa społeczna
      Cię nie dotyczy. Masz postawę roszczeniową wobec państwa i cywylizacji w jakiej
      sie znalazłeś, a nie potrafisz nic sam od siebie dołożyć. Ot taki egoista z
      Ciebie.
      Wiem. wiem, zaraz napiszesz, że to państwo za Ciebie podejmuje decyzje ile się
      masz dołożyc do tego interesu i nie ma u Ciebie zgody na to, żebyś nie miał nad
      tym kontroli. Cóz... zawsze możesz się wyprowadzić, jak radzą różni mądrale na
      tym forum.

      Co do meritum, zadam Ci proste pytanie: kiedy ostatni raz zatrudniłeś
      niepołnosprawnego?
      Teraz już rozumiesz dlaczego ich i ich rodzin nie stać na opłacenie opieki
      społecznej?

      A teraz takie ćiwczenie domowe. Zwiąż sobie krawatem na cały dzień nogi. I
      postaraj się funkcjonować normalnie. Może to ćwiczenie da Ci coś do myślenia.

      Pozdrawiam.
      • Gość: mfs Re: Nowy zawód w Warszawie - asystent osoby niepe IP: *.dip0.t-ipconnect.de 11.09.05, 17:26
        Chyba nadinterpretujesz jego slowa. Szczegolnie teraz podczas wyborow widac
        wyraznie co jest warta ta umowa spoleczna - bogaty jest dobry zeby finansowac
        socjalne potrzeby panstwa, a jak przychodza wybory, to sie go fajnie kopie w
        d... zeby pokazac jak my sie nad biednymi i slabszymi pochylamy.

        Zeby bylo jasne - nie podzielam jego zdania na temat ON i wierze ze w idealnym
        swiecie jakis poziom solidaryzmu spolecznego musi byc. Tyle ze u nas umowa
        spoleczna faktycznie dziala w jedna strone. To ze jego irytuje ten stan rzeczy,
        to chyba nie zaden egoizm. Za wrzucanie wiecej do wspolnego wora jeszcze nikogo
        po glowce nie poglaskali, to przynajmniej przez grzecznosc d... by oszczedzili.
        • warzaw_bike_killerz Re: Nowy zawód w Warszawie - asystent osoby niepe 11.09.05, 17:47
          Wlasnie. Umowa spoleczna, podatki, socjal ...
          W naszej filozofi w uproszczeniu musi wygladac to tak: 2 PLN dajesz ze swojego
          podatku dla os. niepelnosprawnej. Z czego w redystrybucji kazdy szczebel co tam
          jest (sam nie ogarne) - PFRON, szczeble wojewodzkie, szczeble gminne i
          organizacje pozarzadowe konsumuja z niego zalozmy 10 gr. Po kradziezy
          szczeblowej, biednej osobie niepelnosprawnej zostanie 20 groszy na reke renty.
          Za cale 1,80 biurokraci beda pracowac nad tym jak pomoc osobie
          niepelnosprawnej. Do tego teraz jeszcze uszczkna 5 groszy na asystentow.
          Taki niepelnosprawny zamiast zostac odciazony od podatkow, vatow, staje sie
          mala fabryczka, w ktorej ON jest produktem. Na jego potrzeby bedzie caly sztab
          myslal i pracowal. Kazdy niepelnosprawny powinien miec personalnego asystenta,
          diabetyka, rehabilitanta, i kogo jeszcze tam wymyslimy. Fantastycznie bedzie.
          A gdyby tak uproscic ta piramide i pozwolic niepelnosprawnemu samemu decydowac
          o sobie? Zwolnic go z kosztow jakie musi ponosic na panstwo, dac mu te 2 PLN
          bez calej piramidy pomagierow. Pozwolic tym, co chca mu pomoc na odciazenia
          fiskalne? Nie to jest niemozliwe, bo panstwo MUSI trzymac nad tym lape.
          Niepelnosprawny w wydaniu panstwa, nawet nie moze samodzielnie myslec, nie moze
          byc samodzielny w podejmowaniu decyzji. Przeciez ta cala piramidka myslacych
          nad jego losem, nie mialaby chleba. Jakby dostal te 2 PLN do wlasnej reki, to
          pewnie nie potrafilby samodzielnie podjac decyzji o wydatkach.
          Ale ta piramidka musi nad nim czuwac. Chocby w przykladzie "lali.lalecznej". Bo
          przeciez panstwo wie lepiej.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja