Publiczne szkoły zaczynają walczyć o uczniów

13.09.05, 13:13
A czy wiecie, ze burmistrz dzielnicy Wola rozwiązał jedną z tych klas i
nakazał zrobić dwie klasy po ok. 30 uczniów?! Absurd! Dzieciaki będą się teraz
gnieździć bo klasy są ciasne i słabiej uczyć. Do burmistrza nie trafiają
jednak żadne argumenty. Gdyby do szkoły zapisało się jeszcze 10 dzieci to
byłaby szansa na 3 normalne klasy.
    • zbooycerz Re: Publiczne szkoły zaczynają walczyć o uczniów 13.09.05, 13:41
      ladnie, ladnie... prawdziwa rewolta zacznie sie jednak jak PO-PiS wprowadzi bon
      oswiatowy, wtedy konkurencja bedzie naprawde zażarta a dodając akurat niż w
      szkolach niższych

      oj będzie się dzialo i mam nadzieje wzrosnie poziom nauczania

      pzdr
      • n.kazantzakis Re: Publiczne szkoły zaczynają walczyć o uczniów 13.09.05, 22:45
        Masz rację, bon oświatowy to jest to. Choc nie wiem, czy uda się wytłumaczyć
        jego siłę i zalety rodzicom. Tylko tak da się go "sprzedać" w Polsce. Trzeba
        wytłumaczyć rodzicom, że mają monetę przetargową w rękach dla dobra swoich
        dzieci. Tak zwyczajnie, po ludzku, "jak krowie na rowie" (cytat z Wielkiego
        Prezesa Banku Reiffeisen Polska), bez subtelności i jak tą kartą rozgrywać. Mnie
        nie trzeba - Miltona Freedmana czytam od wielu lat.
        • Gość: Belfer Kim był Milton Friedman? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.05, 15:19
          Akurat nie był specjalistą od edukacji.Był ekonomista (owszem niezłym!)
          rzucającym luźne pomysły na temat innych dziedzin.Diabeł niestety tkwi w
          szczegółach!W USA były 2 próby wprowadzenia bonu i obie z fatalnym skutkiem.W
          Polsce jedynymi beneficjentami bonu będą szkoły prywatne, które i tak mają u
          nas lepiej(!) niż w USA.
    • Gość: sebeq Re: Publiczne szkoły zaczynają walczyć o uczniów IP: *.wip.pl 13.09.05, 15:44
      bez przesady - jak ja chodzilem do szkoly, bylo po 37 uczniow w klasie i jakos
      wyszedlem na ludzi :-)
Pełna wersja