Spółdzielnie mieszkaniowe w stolicy...

IP: *.MAN.atcom.net.pl 09.09.02, 11:56
Witam

Chcialbym rozpoczac watek dla zainteresowanych zakupem mieszkania.Osoby
majace juz kontakt z spoldzielniami mieszkaniowymi (czyli po "przejsciach") i
majacych checi dopomoc blizniemu w wyborze, prosze o podzielenie sie swoimi
doswiadczeniami.Obszar Warszawy - cala :) (a wlasciwie tylko po wlasciwej
stronie mostu ze wzgledu na komunikacje itp ).Interesuje mnie jaka
spoldzielnie polecacie, dlaczego wlasnie ta, koszty, wspolpraca ze
spoldzielnia, kredyty poprzez spoldzielnie...czyli wszystko co kupujacy
wiedzeic powinien i na co musi zwrocic szczegolna uwage.
Z gory dziekuje za pomoc.Pozdrawiam
    • sloggi Re: Spółdzielnie mieszkaniowe w stolicy... 09.09.02, 12:01
      Ponieważ na forum Dom-Developerzy bywają praktycznie tylko ludziska z Warszawy,
      a zatem mogę Ci to forum polecić. Tam znajdziesz opinie na temat wszystkich
      możliwych inwestycji w Warszawie.
      Wypowiadają się tam ludzie, których nicków nie ujrzysz nigdzie indziej.
      • malini Re: Spółdzielnie mieszkaniowe w stolicy... 09.09.02, 12:14
        Z łezką w oku przeczytałam jakiś czas temu,że konkurs na najlepszą dzielnicę w
        Wawie wygrała Sadyba (Mokotów Dolny).Teoretycznie wszystko ok -
        jez.czerniakowskie i łąki do łażenia niedaleko, Wilanów,Powsin itp. tereny
        rekreacyjne dostęne dla każdego rowerzysty. Do Centrum dotep też łatwy - czy
        samochodem czy autobusem 15-20 min.Ludzie mili i mało lumpów.Sielanka kończy
        się na Spółdzielni Energetyka - niewymienialnej kadrowo od 30 lat...Czynsz za
        mieszkanei w bloku (wlk.płyta, karaluchy tańczą walca,nieodmalowane korytarze
        od 20 lat,windy stoją między pietrami itd.)to jakieś 350 zł za niecałe 40 m.kw.
        (jedna osoba).Ciekawaostką jest "przymusowa kablówka" za którą płasisz w
        czynszu.można mnożyć - nie polecam.
    • d.z Re: Spółdzielnie mieszkaniowe w stolicy... 09.09.02, 12:07
      Bardzo prostym, choć wymagającym nieco odwagi sposobem jest sprawdzenie gdzie
      znajdują się już oddane do użytku przez wybrana spółdzielnię obiekty.
      Kiedy ma się już "namiary" zwyczajnie trzeba tam pojechać i zaczepiać
      wychodzących bądź wychodzących ludzi z budynku i pytać - mówiąc oczywiście
      wcześniej o planach zakupu mieszkania w danej spółdzielni.
      Wbrem pozorom zawsze trafi się na takich co są bardzo zadowoleni ale również i
      na takich co po "zatargach" ze spółdzielnią chętnie "wyżalą" się kolejnemu
      słuchaczowi.
      Jest to jedna z lepszych metod na sprawdzenie sposobu podpisywania umów przez
      spółdzielnię, ich realizacji, zgłaszania usterek czy też pojawiających się
      ewentualnych dodatkowych (nie zapowiadanych wcześniej) płatności.
    • Gość: Anka Re: Spółdzielnie mieszkaniowe w stolicy... IP: *.waw.cdp.pl 09.09.02, 13:21
      to co d.z. + spytaj :
      - ilu administratorów już było
      - dlaczego poprzednich nie ma, jak rozliczyć nadpłaty z nimi
      - sprawdź czy na drzwiach wejściowych nie wisi :
Pełna wersja