Gość: Piotr
IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl
09.09.02, 16:06
Mam już dość totalnej niemocy w Warszawie.
Z jednej strony na wszystko brakuje pieniędzy, nie ma na komunikację, na
remonty dróg, budynków itp. itd.
Z drugiej miasto lekką ręką wydaje na stadion Legii, buduje niezbyt potrzebny
tunel pod Wisłostradą, a krzywe chodniki obstawia rdzewiejącymi słupkami.
Mam już dość informacji, że jakiejś trasy czy drogi nie da się wybudować bo w
wiele miesięcy urzędnicy nie dali sobie rady z uregulowaniem praw własności
(modelowym przykładem jest tutaj ul. Powstańców Śląskich na Jelonkach lub
niedokończenie Trasy Siekierkowskiej).
Mam już dość radosnej twórczości ZDiM, które z jednej strony z powodu braku
pieniędzy każe nam jeździć po wertepach i łamać nogi na chodnikach, a z
drugiej poszerza taką np. Wołoską w sposób, który zupełnie nie rozwiąże
istniejących tam problemów komunikacyjnych.
Mam dość nieprawidłowości przy przydzielaniu mieszkań komunalnych.
Mam dość brudu na ulicach, łysych nie koszonych trawników.
Mam dość różnych cyrków i innych „dziwnych” rzeczy, które już nie dziwią.
Mam dość Straży Miejskiej, która sama chyba nie za bardzo wie po co powstała,
w czasie kiedy pod prawie każdym sklepem bandy pijaków nie tylko piją (choć
to zakazane) piwo ale nagabują o pieniądze.
Mam dość urzędników, przed którymi muszę się „płaszczyć”.
Dlatego własnie zagłosuje na Olechowskiego, Kaczyński go nie pokona, bedzie
drugi