elodia
23.09.01, 04:02
Jestem kobietą (często się tego wstydzę),mam cudownego męża,ale zawsze jak
myślę ,że...jak bym była mężczyzną....to na najbardziej odludną wyspę albo do
zakonu........o wiele więcej mężczyzn popełnia
samobójstwo...dziwne?...nie...wiele lat pracowałam jako,"babska"
kierowniczka......kilkanaście bab podemną......potworność.....reptailiki..pizda-
skarbonka....gadzie serce,wredny charakter i pustka w miejsce
osobowości...niech no przyszła jakaś młoda,nieopierzona...zaraz jej
wytłumaczyły,że szczęśliwy mężczyzna to udręczony ........tylko taki
kocha......na moich oczach ...niszczyły młode ...wierzące....aż w końcu się
zestarzałam....zaczęło się...tu jedna taka też wierzyła...też tyle
czytała...coooooo?? Polański, Danka też lubiła....Danka jest w "dobrze
zamkniętym zakładzie lecznictwa otwartego"....schowały jej
zwolnienie...kierownik się upominał...a ona była u kresu......później
podrzuciły...smiały się to mówiąc......"LOKATOR"..nie dałam się ale byłam
zahartowana przez życie....i silna ,pogodna z natury....dziwią się
niektórzy...czemu Beksińskiego wszystkie rzucały???? Ja wam powiem za
szczerość,uczciwość,bycie sobą,prawdomówność......itp.......