Kiedy w sklepie można patrzec na żonę - histori...

27.09.05, 21:53
> W Mango tłumaczą ten zakaz brakiem luster w niektórych kabinach. -
> Klientki, gdy chcą się obejrzeć, muszą wyjść na korytarz. Jeśli mierzą np.
> stanik, to obcy mężczyzna może je krępować - wyjaśnia pani Wanda,
> ekspedientka z Mango.

Zrobiłem przed domem pięciokilometrowy objazd. Koza zeżarła mi firankę i
poczułem się skrępowany.
    • Gość: xXx Faceci nie kupujcie nic żonom w Mango - bojkot IP: *.orange.pl 27.09.05, 22:17
      • Gość: Domcia co za sklep IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 28.09.05, 11:02
        To co to za sklep z odzieżą, w którego przymierzalniach nie ma luster??? Abdurd
        jakiś! Źle to o nich świadczy! Zamiast wypradzać facetów, powinni wstawić
        lustra, bo działają na niekorzyść klientów i tyle!
    • kixx Re: Kiedy w sklepie można patrzec na żonę - histo 27.09.05, 22:28
      a moze tak zainwestowac w lustra...
      chocby weneckie
      wtedy i ochroniarze by skorzystali
      • Gość: henry Re: Kiedy w sklepie można patrzec na żonę - histo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.05, 23:41
        Ale bzdety...
        To juz nie ma wiekszych problemow?
    • Gość: koza Re: Kiedy w sklepie można patrzec na żonę - histo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.05, 00:05
      hihihih....
    • amoremio Re: Kiedy w sklepie można patrzec na żonę - histo 28.09.05, 05:25
      > Klienci w naszym sklepie mogą robić wszystko, co im się podoba.

      To mi sie podoba, jak to bylo, jak sie nazywa ten sklep ?
    • szpil1 Re: Kiedy w sklepie można patrzec na żonę - histo 28.09.05, 08:44
      A dlaczego w przymierzalniach nie ma luster?
      • afrykata Re: Kiedy w sklepie można patrzec na żonę - histo 28.09.05, 21:41
        Chyba chodzi o to, żeby klienta wyszła na korytarz poradzić się pani pracującej
        w sklepie, a tamta już jej powie, że rewelacyjnie wygląda i w ogóle och i ach i
        jeszcze doradzi jaką dobrać torebusię, żeby pasowało. Wszystko w przyjaznej
        atmosferze, w końcu jesteśmy w sklepie jedną wielką rodziną i się siebie nie
        wstydzimy, pani doradzi najlepiej, bo jak matka rodzona i w ogóle kochajmy się.
    • u-boot_88 Panie Arturze! 28.09.05, 09:13
      To sie nazywa voyeryzm - to sie da wyleczyć, niech Pan nie traci nadziei.
    • uasiczka Re: Kiedy w sklepie można patrzec na żonę - histo 28.09.05, 10:21
      a żona nie mogła wyjść z "zakazenego korytarza" na sklep żeby mąż mógł ją
      zobaczyć w bluzce
    • Gość: lu W Mango NIE MA LUSTER w kabinach... IP: *.acn.waw.pl 28.09.05, 11:19
      ... i to nie w niektorych ale w zadnych. Tak samo jest za granica. Chodzi o to,
      aby klientki MUSIALY wychodzc z kabin. Tak jest polityka firmy. Efekt: NIE
      KUPUJE w Mango. Nigdy.
    • Gość: Popieram Re: Kiedy w sklepie można patrzec na żonę - histo IP: *.chello.pl 28.09.05, 11:48
      Bardzo dobrze, ze go wygonili. A po co pchal sie do damskiej przymierzalni?
      Zaczne robic zakupy w tym sklepie - przynajmniej mam gwarancje, ze zaden
      napalony palancik nie bedzie zerkal na moje cycki, jak stoje w przymierzalni. A
      niestety nagminnie zdarza sie, ze tacy zagladaja do MOJEJ przymierzalni, zamiast
      podziwiac SWOJE zony/dziewczyny :(
      • Gość: qwerty Re: Kiedy w sklepie można patrzec na żonę - histo IP: 5.6.2R* / *.nokia.com 28.09.05, 12:34
        Proponuje przeczytac tekst artykulu ZE ZROZUMIENIEM, a dopiero potem komentowac.
      • yavorius Re: Kiedy w sklepie można patrzec na żonę - histo 28.09.05, 12:36
        Buhahha, Ty nie stój w przymierzalni i nie podziwiaj cycków, tylko się
        przebieraj :D
        • Gość: Popieram Re: Kiedy w sklepie można patrzec na żonę - histo IP: *.chello.pl 28.09.05, 13:36
          Ej misiaczku! Ja sobie w przymierzalni moge podziwiac co chce - cycki i inne
          elementy mojego ciala. Natomiast nie daje takiego prawa palancikom odwiedzajacym
          damska przymierzalnie razem ze swoimi paniusiami.
          p.s. zreszta z tego co pisza w artykule to w mango podziwiac cyckow w
          przymierzalni sie nie da - wszak nie ma tam luster?? :D
      • Gość: w temacie Re: Kiedy w sklepie można patrzec na żonę - histo IP: *.acn.waw.pl 28.09.05, 13:06
        Weź nie przesadzaj i nie schlebiaj sobie .
        Lubie popatrzeć na ładne pierwsi a na cycki to se jade na wieś do obory.
        • Gość: Popieram Re: Kiedy w sklepie można patrzec na żonę - histo IP: *.chello.pl 28.09.05, 13:38
          Gość portalu: w temacie napisał(a):

          > Weź nie przesadzaj i nie schlebiaj sobie .
          > Lubie popatrzeć na ładne pierwsi a na cycki to se jade na wieś do obory.

          To sobie patrz na ladne PIERWSI swojej dziewczyny, ale nie przypadkowo
          spotkanych kobiet w sklepie. :(
          p.s. To nie jest schlebianie sobie, niestety nie kreci mnie to, ze w
          przymierzalniach podgladaja mnie jakies napalone zwierzaki :(
          • Gość: haha Re: Kiedy w sklepie można patrzec na żonę - histo IP: *.chello.pl 28.09.05, 17:35
            ale pitolisz.na pewno chciałabyś żeby cię podglądali. a zapewne masz pryszcze na
            buzi i cycki wielkości piegów i pisząc posty jak wyżej leczysz swoje kompleksy
            szarej myszki.fuj na pewno jesteś brzydka
            • yoma Re: Kiedy w sklepie można patrzec na żonę - histo 29.09.05, 15:55
              Ty nie p[odziwiaj cycków, ty się przebieraj, bo kolejka czeka!
      • afrykata Re: Kiedy w sklepie można patrzec na żonę - histo 28.09.05, 21:37
        > Bardzo dobrze, ze go wygonili. A po co pchal sie do damskiej przymierzalni?
        A co pan robił w damskiej toalecie?! ;-)
        • yoma Re: Kiedy w sklepie można patrzec na żonę - histo 29.09.05, 16:04
          afrykata napisała:

          > > Bardzo dobrze, ze go wygonili. A po co pchal sie do damskiej przymierzaln
          > i?
          > A co pan robił w damskiej toalecie?! ;-)

          Jak to co? Pisał "gupi kaowiec" :)
    • Gość: abc Cóż za mrożąca krew w żyłach historia!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.05, 12:35
      To było wczesnym rankiem, 26 września 2005 roku.
      Pan M. jeszcze nie wiedział jak wiele problemów przysporzą mu zwykłe zakupy z żoną. itd.

      a tak totakimarnynews
      • yavorius ja bym Wołoszańskiego zatrudnił 28.09.05, 12:36
        żeby opowiedział tę historię :)
        • u-boot_88 Re: ja bym Wołoszańskiego zatrudnił 28.09.05, 12:44
          On zwykle zaczyna w czasie teraźniejszyzm: "Jest wtorkowy, słoneczny poranek 26
          września 2005 r. Wchodząc z małżonką do sklepu Mango pan Artur M. nie
          przypuszcza nawet, że dzień ten zmieni historię warszawskiego handlu
          odzieżowego..."
          • yavorius no:) 28.09.05, 12:48
            o to mi chodziło :D
    • b-beagle Re: Kiedy w sklepie można patrzec na żonę - histo 28.09.05, 12:47
      Przymierzalnia bez luster. to mi się pdoba. To tak jak przychodnia lekarska bez
      lekarzy, szkoła bez nauczycieli lub sklep mięsny bez mięsa ;-)))
      • tolba Re: Kiedy w sklepie można patrzec na żonę - histo 28.09.05, 13:32
        Mięsny bez mięsa niemożliwy? A spożywczak z samym octem też? :-)
        • yoma Re: Kiedy w sklepie można patrzec na żonę - histo 29.09.05, 16:11
          Wydało się - beagle szczeniara, beagle szczeniara :) Przepraszam Beagle,
          nothing personal ;)
    • Gość: ? Re: Kiedy w sklepie można patrzec na żonę - histo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.05, 13:36
      FASCYNUJĄCY TEMAT. AŻ DECH ZAPIERA!!!
    • Gość: zacofany Re: Kiedy w sklepie można patrzec na żonę - histo IP: *.aster.pl / *.aster.pl 28.09.05, 21:06
      "Jeśli mierzą np. stanik,"
      Chyba żyłem w błogiej nieświadomości, bo do tej pory wiedziałem, że bielizny
      osobistej się nie przymierza.
      • Gość: dirgone Re: Kiedy w sklepie można patrzec na żonę - histo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.05, 09:56
        A ja nie lubie jak mnie oglądają obce baby. W staniku jakiejś obcej w
        przymierzalni na pewno bym się nie pokazała,bo od razu zaczęłaby mnie oceniać.
        Jak nie ma lustra w kabinie, to po prostu nie mierzę niczego i nie kupuję. I
        już wolę jak gapią się na mnie faceci, bo dla nich cycki to cycki, a kobieta to
        od razu się wlepia, czy aby nie mam rozstępów i tak dalej. A do dziewczyny
        powyżej, tej od zaglądania: chodzę po sklepach często, mniejszych,większych,a
        nawet supermarketowych.I NIGDY mi się nie zdarzyło,żeby mi ktoś obcy do środka
        zajrzał.Moim znajomym również. Więc nie wiem o co chodzi z tym gapieniem się
        obcych na cycki w przymierzalni
        • yoma Re: Kiedy w sklepie można patrzec na żonę - histo 29.09.05, 16:15
          Wiesz, teraz obce baby to mawet sprawdzają, czy na kliencie kondom dobrze
          leży...
    • Gość: hehe ta gazeta to SUPER EXPRESS? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.05, 23:14
      czy do was sie nie zwracaja ludzie z problemami.
      pomogli byscie chociaz zamiast tropic takie apsurdy.
      • yoma Re: ta gazeta to SUPER EXPRESS? 30.09.05, 14:26
        Sfakciała ta gazeta, to fakt. Michnik wróć, wszystko wybaczone!
    • Gość: Ja Re: Kiedy w sklepie można patrzec na żonę - histo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.05, 22:39
      Niesamowita historia! Przeczytałem z zapartym tchem. Pani Renato, nagroda
      Pulitzera w tym roku jest Pani.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja