kobaj
03.10.05, 15:25
Mają tam takie schody, że o mało się
nie zabiłem. Stopnie zlewają się w siebie, kiedy patrzy się
pod nogi. No i nie ma już numerków, przez co trzeba czekać
na stojąco w kolejce, nawet na fajka wyjść nie można.
Automatu z kawką też już nie ma. A tak przyjemnie było
przed małżeństwem...