tassman
17.09.02, 14:16
Ostatnio przechodząc koło parkometru (przy Teatrze Wielkim) cos mi sie
rzuciło w oko. Jako niekorzystajacy z tych urządzeń, a więc nie mający z nimi
kontaktu na codzień - stwierdziłem że to co stoi na ulicach stolicy jest po
prostu zwykłym szajsem albo celowym szajsem. Kurcze te parkometry rdzewieją.
Przypatrzcie się z bliska temu. Na bokach tych cudeniek odpada lakier a spod
spodu wypełza perfidna chamska rdza. Czyli widac od razu jakiego badziewnego
materiału użyto do budowy tego złomu. Ale jak tak postałem juz i poogladałem
dokładnie rdzewiejace części trzeciego na mej drodze parkometru to
stwierdziłem że to nie jest taki głupi pomysł z tymi rdzewiejacymi
pożeraczami kasy. teraz pewnie właściciel tego szrotu WAPAK poprosi Stolicę o
kasę (i to jaką !!!) na renowację tych "zabytków". I bez trudu ja uzyska.
Wiadomo przecież nie od dzisiaj że umowa Warszawy z Wapakiem jest bardzo
korzystna ale dla tego prywaciarza a nie miasta. Chociaz paru panów z urzedów
warszawskich też nie jest smutna z tego powodu, że tę szmirę tak szybko wcina
rdza...Wiadomo, że szykuje sie dla nich kolejna dola.....
A może powyrywac w cholere te niebieskie budki na kasę, a w ich miejsce
posadzic drzewa???
PZDR
tassman:)