Łzy i gruz w Babilonie

06.10.05, 15:13
Ten kierownik to zawsze lepszy cymbał był.Ale jeśli ktoś uważa te pokoje za "malutkie dwójki" to niech się przejdzie do blokowatych akademików SGGW albo UW. Na powierzchni sredniej kuchni 2,2m wysokiej łóżko piętrowe i dwójka studenciaków. To dopiero nory są.
    • Gość: milczuk Re: Łzy i gruz w Babilonie IP: *.dsbratniak.pw.edu.pl 06.10.05, 15:30
      W moim akademiku pomagamy mieszkańcom babilonu - nie dla wszystkich jest
      miejsce, o czym studenci nie wiedzieli. 9 mieszka u nas w świetlicy. Remont
      rozpoczął się z tego co mi wiadomo 25 sierpnia, a zakończyć się ma około
      grudnia. Studenci mają zamiar zaprosić do akademika telewizję. Nie ma internetu,
      nie ma wystarczającej liczby biórek w pokojach żeby się uczyć. Toż tam prawie
      same budownictwo jest, oni cały czas coś muszą rysować. Sam jestem studentem w/w
      uczelni i potwierdzam że większość materiałów jest dostępna w sieci, nie wiem
      jak ci z Babilonu sobie poradzą, narazie moja koleżanka przychodzi do mnie do
      innego akademika. W pokojach jeszcze jest mokry cement na ścianach - to co za 2
      tygodnie mają pokoje malować?! Przecież najlepiej zrobić to przed rozpoczęciem.
      Już mniejsza o te wymieniane 3 miesiące zimą grzejniki, to dopiero będą
      wspominać przez lata.
      • Gość: bodkin Śieć? A jak sobie wcześniej radzili? IP: *.rakowiec.waw.pl / *.crowley.pl 06.10.05, 22:17
        3 lata studiowałem bez 'sieci' i materiałów na w/w uczelni (WEiTI) i jakoś
        niezłe wyniki miałem...
        Sieć nie jest elementem niezbędnym, takie wymysły a'la GW
      • Gość: fafik Re: Łzy i gruz w Babilonie IP: *.eranet.pl 07.10.05, 16:15
        > liczby biórek
        > Sam jestem studentem

        NO COMMENTS...
        A może tak do podstawówki by wrócić?
        • Gość: chinique To nie wina Wojtka IP: 217.17.46.* 10.10.05, 15:33
          Zostawcie Wojtka Sytę, to równy gościu, zawsze starał się pomagać studentom. To
          nie jego wina, raczej jego zwierzchnicy przebywający na urlopach
          niedoporozumieli się z wykonawcą na termin płatności i wysokość łapówki, a teraz
          Wojtek zbiera baty za kukułcze jajo, które mu podrzucono. Poza tym studenci od
          zawsze robili syf w akademikach, demolowali, dewastowali, wymiotowali po kątach,
          nie wyrzucali śmieci, hodowali kakrocie w niedomytych garach, wydrapywali
          napisy, niszczyli pralki, bo akademik "się im po prostu należy", zatem, jak
          trochę teraz dla siebie samych posprzątają, to nic złego im się nie stanie.
    • Gość: mfs bez instalacji p-poż_ IP: *.dip0.t-ipconnect.de 06.10.05, 23:30
      • Gość: mfs to tak można bez instalacji p-poż ludzi wpuszczać? IP: *.dip0.t-ipconnect.de 06.10.05, 23:41
        Hmmm... coś mi sie enter w poprzednim poscie wcisnęło :-(

        Ja rozumiem, że brak internetu to irytujący mankament, ale możliwość że kilkaset
        osób pójdzie z dymem na mój gust jest, że tak powiem, trochę większą niedogodnością.

        A strażacy to przypadkiem w budynku po takim radosnym remoncie nie powinni odebrać?
    • Gość: Iza Re: Łzy i gruz w Babilonie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.05, 16:10
      Tak naprawdę to śmierdzi to wszystko kryminałem. Czy kierownik akademika nie ma
      zwierzchnika? Może warto by tym zainteresować władze uczelni i stosownych
      wydziałów, z których studenci są kwaterowani w Babilonie. Że nie wspomnę o
      Sanepidzie, Inspekcji budowlanej i innych instytucjach zainteresowanych taką
      sytuacją...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja