umfana
09.10.05, 13:02
Mają metodę ustawiania się na końcu taśmy, gdzie są Wasze już zakupione
produkty w momencie, kiedy płacicie za zakupy.Często są to tzw. mamusie ze
swoimi dzieciakami, które są wypychane przed Was i grzebią w Waszych zakupach
po nabiciu ceny na kasę.
I jeszcze jedno to ćwoki, które są zainteresowane Waszymi PINami, wybijanymi
przy opłatach kartą. Osobniki takie ustawiają się za Waszymi placami i pilnie
śledzą jakie cyfry wbijacie... Osoby te nie wyglądają na meneli, ale sprytnych
cwaniaczków przeciętnie ubranych.