W czwartek zapadnie wyrok w sprawie śmierci czt...

IP: *.cezex.pl 19.09.02, 09:28
Czekam na kolejny zwrot w tej sprawie. Nieposłuszny chłopiec
naraził opiekunów na straty moralne związane za swoją lekkomyślną
śmiercią, za co, chociaż niepełnoletni i martwy, powinien być
jakoś ukarany - już mecenas się o to postara.
    • draconessa Re: W czwartek zapadnie wyrok w sprawie śmierci c 19.09.02, 09:49
      Ale mamy wymiar sprawiedliwosci... tego sie nawet nie da skomentowac... Zyjemy
      w kraju, w ktorym oplaca sie byc zlodziejem, morderca, gangsterem...ale na
      pewno nie praworzadnym obywatelem. Jak widac, mozna sobie spokojnie zabic
      dziecko - i tak uniewinnia.
    • Gość: spidi Re: W czwartek zapadnie wyrok w sprawie śmierci c IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 19.09.02, 10:22
      Mam nadzieje ze ten wyrok bedzie surowy. Mialem ta niechlubna
      okazje poznac Daniela S-(Saletra),oraz Roberta K-
      (Kwaśniewskiego), to co zrobili powinno byc potraktowane jak
      najcięższa zbrodnia gorsza od pedofilji, male dziecko nic nie
      winne w tak okrutny sposob zamordować poprzez utopienie.
      Przecież smierc poprzez wychlodzenie organizmu jest okropna.
      Uważam że gdyby byla mozliwość kary smierci w tym wypadku
      powinna zostać zastosowana i wykonana.
      • Gość: vars Re: W czwartek zapadnie wyrok w sprawie śmierci c IP: 212.69.68.* 19.09.02, 10:49
        W tym przypadku należy zastosować najwyższy wymiar kary- tylko w
        ten sposób można walczyć z rozpowszechnioną już patologią.
        Przeciez w tym kraju juz normalnie nie da sie zyc. Prawo chroni
        glownie bandytów i zlodziei. Normalny, porzadny czlowiek nie ma
        tu zadnych szans. I ten kraj kandyduje do Unii Europejskiej!!!!
        Przede wszystkim, jak najszybciej nalezy przywrócić karę
        śmierci.
        Wykonywanie tej kary napewno ostudziloby zapały bandziorów.
        Demokracja jest nie dla różnego rodzaju przestepców.
        Przecież ta najwyższa kara jest wykonywana w najbardziej
        demokratycznym kraju, jakim są USA.
        • draconessa Re: W czwartek zapadnie wyrok w sprawie śmierci c 19.09.02, 11:25
          Zgadzam sie. Coz, rozni obroncy praw czlowieka - a w tym przypadku praw
          bandziora - od razu rycza, ze to nieludzkie. I w dodatku postawa kosciola,
          ktory tez jest przeciwny. Tylko dlaczego nikt nie zwraca uwag na to, ze
          spoleczenstwo tez musi sie bronic przed zagrazajacymi mu jednostkami???
          Przeciez mordercy czteroletniego dziecka nie beda mieli oporow takze przed
          mordowaniem osob doroslych...to jest pewne. I moze jestem glupia, ale nie
          wierze w mozliwosc resocjalizacji tych osob.
    • Gość: zibi Re: W czwartek zapadnie wyrok w sprawie śmierci c IP: *.datastar.pl 19.09.02, 11:08
      Gdyby była kara śmierci, za której przywróceniem jest ponad 90 %
      społeczeństwa, niewydolne sądy zdążyłyby zająć się kilkoma
      kolejnymi sprawami. A wyrok zostałby wykonany i byłby przestrogą
      dla potencjalnych klientów szubienicy.
      • draconessa Re: W czwartek zapadnie wyrok w sprawie śmierci c 19.09.02, 11:27
        W dodatku nie musialabym fundowac bandziorom wczasow ( co z tego, ze za
        kratkami) ze swoich podatkow. Jaki przestepca obawia sie teraz kary? nawet,
        jesli go zlapia, to najwyzej poodpoczywa sobie przyjemnie w wiezieniu za
        darmoche. Jak tu sie bac takiej kary???
    • Gość: mlody Re: W czwartek zapadnie wyrok w sprawie śmierci c IP: 195.115.64.* 19.09.02, 12:52
      pchamy sie do Unii, ale nie jestesmy stanie uporzadkowac spraw na wlasnym
      podworku.moze nalezaloby poczekac na zime, rzucic na kre i poczekac az sie
      utopi
    • Gość: NN-ski Niech mordują wszystkie dzieci nasze są!!!!!! IP: 213.241.2.* 19.09.02, 13:26
      Przepraszam za ten tytuł ale inny nie przychodzi mi do głowy po
      tym co przreczytałem.Co trzeba zrobić i kogo zamordować aby
      dostać dożywocie bez możliwości wcześnieszego wyjścia, dziecko a
      może matke prokuratora lub śedziego juz sam nie wiem. Nie życze
      tego nikomu ale to co sie dzieje jest śmieszne a nasz wymiar
      sprawiedliwości juz i tak skompromitowany, więc jewt to wołanie
      na puszcy a sędzowie niech dalej pisza coraz wspanialsze
      uzasadnienia.
    • Gość: misio Re: W czwartek zapadnie wyrok w sprawie śmierci c IP: *.acn.pl / 10.128.130.* 19.09.02, 13:45
      Niestety, sprawa ta nie jest pierwszą (i nie ostatnią zapewne), w której
      zapadnie wyrok jawnie sprzeczny z poczuciem sprawiedliwości. Ileż to opisano w
      prasie okrutnych zbrodni, których sprawcy zostali potraktowani stosunkowo
      łagodnie a to z powodu "młodego wieku", a to "dotychczasowej niekaralności", a
      to "wykazania skruchy". Pewien gwałciciel otrzymał karę w zawieszeniu (!) gdyż
      był "jedynym żywicielem rodziny" i niedawno "urodziło mu się dziecko" !!! Nie
      ma kontroli nad radosną działalnością sędziów, zaś przedstawiciele tzw wymiaru
      sprawiedliwości kierują się odmienną moralnością, niż społeczeństwo. Dla nich
      ważniejsze są procedury, przepisy i paragrafy niż normalna SPRAWIEDLIWOŚĆ. Może
      jednak powoływanie sędziów przysięgłych spośród "normalnych" obywateli, którzy
      decydują o winie oskarżonego (jak to jest w USA), ma jakiś sens? Coraz częściej
      odnoszę wrażenie, że adwokaci, prokuratorzy i sędziowie to wyjątkowo obrzydliwe
      grupy zawodowe a ich działalność pogłębia w społeczeństwie poczucie powszechnie
      panującej niesprawiedliwości. Czy ktoś ma sensowne propozycje, czy i jak
      możnaby to zmienić?
    • Gość: marta Re: W czwartek zapadnie wyrok w sprawie śmierci c IP: *.vectornet.pl 19.09.02, 15:26
      Rok temu, kiedy zdażyła się ta zbrodnia byłam przekonana, że
      sprawcy zostaną ukarani najwyższą karą.Przecież ten chłopiec był
      niewinną ofiarą tych potwornych morderców.Polski wymiar
      sprawiedliwości nie jest wymiarem sprawiedliwości tylko jakąś
      drwiną z nas-obywateli.
      • Gość: Linn Re: W czwartek zapadnie wyrok w sprawie śmierci c IP: *.dialup.tiscali.it 20.09.02, 11:53
        Zbrodnia ta wstrzasnela opinia publiczna i jest to w pelni zrozumiale.
        Wydawanie jednak wyrokow na lamach forum, bez znajomosci materialu dowodowego i
        przebiegu procesu apelacyjnego / pierwszej instancji zreszta tez /, jest tylko
        poddaniem sie wzburzeniu po ogloszeniu wyroku. Nie znamy nawet uzasadnienia
        wyroku. Na pewno nie ma to nic wspolnego ze stanem prawa w Polsce. Chocby
        pisanie, ze dla sedziow wazniejsze sa przepisy, procedury i paragrafy niz
        zwykla sprawiedliwosc / co to w ogole znaczy zwykla sprawiedliwosc? /. Czyja
        zatem sprawiedliwosc stanowia te wlasnie przepisy, paragrafy? Na czym mieliby
        sie opierac? Na przepisach normujacych sprzedaz pietruszki? Wyrok sadu
        apelacyjnego nie stwierdza zreszta winy lub jej braku, a tylko przekazuje
        sprawe do ponownego rozpatrzenia. O drobiazgu, jakim jest fakt, iz oskarzony
        jest niewinny, az do momentu prawomocnego wyroku skazujacego niektorzy w ogole
        zapominaja. Argumenty o tym, iz z takim wymiarem sprawiedliwosci nie mamy czego
        szukac w UE, swiadcza ponadto o slabej znajomosci tejze. Tutaj czasem zdarza
        sie, ze osoba skazana przez sad pierwszej instancji / nawet za zabojstwo /
        wychodzi z wiezienia w kilka godzin pozniej. Wszyscy sie oburzaja, ale jesli
        sad uzna, ze nie ma tzw. niebezpieczenstwa spolecznego ze strony danej osoby,
        nie moze juz falszowac dowodow itp., moze wrocic do domu i tam czekac na
        nastepny proces. Nie sadze rowniez, aby system amerykanski odstraszal
        potencjalnych przestepcow. Chyba, ze Wy macie inne dane. Zrzucacie cala
        odpowiedzialnosc na sedziow zapominajac, ze wczesniej byc moze nieudolnoscia
        wykazali sie prowadzacy sledztwo / z prokuratorem na czele /, ktorzy nie
        zdolali zgromadzic wystarczajacych dowodow / udowodnienie zlecenia morderstwa
        jest na ogol bardzo trudne /. Jesli takich dowodow nie bylo, a sad uznal wine
        za udowodniona, to co? Zanim z krzykiem odpowiecie na moj post spojrzcie na ten
        problem z innej strony i zastanowcie sie. Jesli zdarzyloby sie to Wam,
        chcielibyscie, aby ewentualna wina zostala ponad wszelka watpliwosc
        udowodniona, czy tez wystarczyloby kilka artykulow w prasie i pare migawek z Tv
        nastawiajacych przeciw Wam opinie publiczna? Dlaczego sadzicie, ze kodeksy maja
        chronic tylko innych? Nie sadze, aby niesluszne wyroki oparte na watpliwych
        dowodach, sluzyly komukolwiek. Szczegolnie, ze jako podatnicy powinniscie brac
        pod uwage ewentualne koszty wyslania do wiezienia osob niewinnych. Nawiasem
        mowiac, zaufanie do sedziow jest bardzo niskie / nawet akt nie potrafia
        upilnowac /, a jesli wydaja wyrok zgodny z opinia publiczna, nikt nie powinien
        go podwazac. Tylko dlatego, ze akurat w tym przypadku jestesmy o winie
        przekonani. Kazdy z nas ma prawo do wlasnych opinii na temat winy, sad musi ja
        udowodnic. Na dodatek w kraju, w ktorym nawet byly minister sprawiedliwosci nie
        wie, kiedy mozna okreslic kogos slowem przestepca, trudno uniknac nieporozumien
        w tym zakresie. Wiem, ze nie zgadzacie sie ze mna, ale moze chociaz
        przeczytacie caly watek jeszcze raz i dojdziecie do wniosku, ze warto poczekac
        na uzasadnienie wyroku.
        • Gość: misio Re: W czwartek zapadnie wyrok w sprawie śmierci c IP: *.acn.pl / 10.128.130.* 20.09.02, 21:39
          Cała Twoja tyrada mija się z celem - usiłujesz wykazać rzecz oczywistą: że nie
          wolno skazać bez udowodnienia winy. Ja mówię o czym innym: o funkcjonowaniu
          wymiaru sprawiedliwości oraz o wysokości kary, gdy wina została UDOWODNIONA.
          Dlatego wspomniałem o gwałcicielu, któremu UDOWODNIONO gwałt i który MIMO TO
          dostał karę w zawieszeniu. Mówię o ZABÓJCY dziecka, który otrzymał 15 lat a po
          12 wyjdzie na wolność. Mówię o innych b. licznych sprawach sądowych, w których
          zapadły wyroki rażąco łagodne mimo UDOWODNIENIA okrutnych zbrodni. Mówię o
          sytuacjach, w których względy FORMALNE (np że jakąś decyzję wydał sąd
          niewłaściwej instancji, w związku z czym decyzja ta jest nieważna i można
          wnioskować o uniewinnienie) decydują o dalszym losie oskarżonego. Mówię o
          sytuacji, gdy gangster (a nie sąd) decyduje, czy proces ma być utajniony
          (patrz: proces Pruszkowa). Mówię o PROCEDURACH, ważniejszych niż
          sprawiedliwośc, pozwalających przeciągać sprawy sądowe aż do ich przedawnienia.
          Mówię o PARAGRAFACH, ważniejszych niż sprawiedliwość, pozwalających np
          oskarżonemu powołać trzech obrońców, a gdy którykolwiek z nich nie stawi się w
          sądzie, sprawa ulega odroczeniu lub o PARAGRAFACH, zezwalających w niektórych
          przypadkach na rozpoczynanie prawie zakończonego procesu od początku. Dziwię
          się, że nie wiesz, co to jest ZWYKŁA SPRAWIEDLIWOŚĆ. Jeżeli naprawdę nie wiesz,
          nie wypowiadaj się na temat wymiaru sprawiedliwości.
          • Gość: Linn Re: W czwartek zapadnie wyrok w sprawie śmierci c IP: *.dialup.tiscali.it 21.09.02, 10:53
            Zwyczajem a nawet prawem sieci jest to, iz moze sie tu wypowiedziec kazdy bez
            uprzedniego zdania egzaminu u ciebie ze znajomsci tej czy innej problematyki,
            czy tez uzyskania aprobacji dlugosci postu. Wyglada na to, iz jednak tego nie
            uznajesz. To po pierwsze. Nie rozumiem dlaczego, tylko z powodu ogolnej
            niezgodnosci pogladow, krytykujesz cos, czego nie napisalam i nie mysle.
            Uwazam, ze kara za zabojstwo nie powinna byc nizsza niz 20 lat, z mozliwoscia
            prosby o jej skrocenie po 18 latach. W opisanym przez Ciebie przypadku
            gwalciciela, moim zdaniem, sad powinien skazac i orzec odlozenie wykonania
            wyroku np. na 3 lata. W ogole nie wypowiadalam sie na ten temat. Nie wiem na
            czym opierasz swoje przekonanie, ze jestem zwolenniczka przestepcow na
            wolnosci. W procesie, o ktorym dyskutujemy, wg sadu apelacyjnego wina nie
            zostala udowodniona. Ja obawiam sie zreszta, ze material procesowy jest
            niewystarczajacy i w ogole nie zostanie udowodniona. Pelnomocnik ojca Michalka
            stwierdzil, ze "wszystkie zebrane materialy wskazuja na to, iz oskarzona byla
            osoba negatywna, nic na to, ze byla osoba pozytywna". To za malo, aby skazac
            kogos na 25 lat wiezienia i to wlasnie poglebilo moje obawy co do wynikow
            przyszlych procesow. Tragedia Michalka zaczela sie jednak duzo wczesniej: w
            momencie powierzenia opieki nad nim / zgodnie ze "zwykla sprawiedliwoscia"
            uznawana przez wiekszosc / kobiecie, ktora w ogole go nie chciala i dla ktorej
            stal sie kula u nogi / co wiecej nie pracowala i nie miala stalego miejsca
            zamieszkania /. Ojciec w jednym z reportazy TV stwierdzil, ze nie wiedzial, iz
            moze prosic sad o przyznanie jej jemu. Byc moze zniechecil go adwokat znajacy
            realia kraju, w ktorym kazda kobieta to matka, najgorsza matka zawsze lepsza od
            ojca, dziecko musi miec matke itp. Taka jest wlasnie powszechna "zwykla
            sprawiedliwosc", ktora wielu mezczyzn uznaje z wlasnego wygodnictwa, a
            kobietom podoba sie z uwagi na waloryzacje ich roli w spoleczenstwie. Fakt, iz
            nie zawsze tak byc musi, czasem bywa niedostrzegany. Wlasnie to najbardziej nie
            daje mi spokoju w calej tej sprawie. Moglo tego procesu nie byc.
            • Gość: misio Re: W czwartek zapadnie wyrok w sprawie śmierci c IP: *.acn.pl / 10.128.130.* 21.09.02, 11:15
              OK - przepraszam za ostatnie dwa zdania mojego postu, wynikające ze zbytniego
              emocjonalnego zaangażowania. Oczywiście nikt nie musi u mnie zdawać egzaminu z
              czegokolwiek. Co do reszty - nie będą czepiał się słów, prosząc Cię np o
              informację, z czego wynika moje przekonanie, że jesteś zwolenniczką przestępców
              na wolności. Jestem przekonany, że NIE jesteś. Jednak wg mnie niektóre Twoje
              stwierdzenia potwierdzają MOJE tezy. Powierzenie dziecka nawet najgorszej matce
              a nie ojcu to powszechne postępowanie SĄDÓW a nie zdanie społeczeństwa, jest
              więc "sprawiedliwością sądową" a nie tym, co ja nazywam "normalną" ("ludzką").
              To ADWOKAT zniechęcił ojca do starania się o prawo opieki nad Michałkiem, bo
              zna realia SĄDÓW - na pewno sąd nie przyznałby mu tej opieki. To także
              jest "sprawiedliwość sądowa". Co do kary za zabójstwo: nie jestem aż tak
              okrutny, aby wymagać szubienicy. Ale 20 lat to wg mnie za mało za unicestwienie
              czyjegoś istnienia, za czyn nieodwracalny. "Sprawiedliwsze" (?) byłoby
              dożywocie, co zresztą jest moim prywatnym zdaniem, którego broń Boże nie chcę
              Ci narzucić. Trudno tu w ogóle mówić o autentycznej sprawiedliwości -
              odebranego życia NIC nie jest w stanie zwrócić.
Pełna wersja