sloggi
31.10.05, 23:13
Chuligani z Legii pobili po sobotnim meczu przy Łazienkowskiej... kibiców
Legii. Zdemolowali również autobus MZA. Zatrzymano 11 osób.
„Skandal! Hańba! Tylko szmata bije brata”, to niektóre komentarze, jakie
pojawiły się na legijnych stronach internetowych. To reakcja na zajścia, do
jakich doszło po meczu Legii z Kolporterem Koroną Kielce. Chuligani w
szalikach stołecznej drużyny pobili wychodzących ze stadionu kibiców w takich
samych szalikach.
Protest mimo mediacji
Mimo piątkowego spotkania pomiędzy zwaśnionymi stronami, które na prośbę ŻW
zorganizował mediator Andrzej Strejlau, fani Legii postanowili kontynuować
protest i dopingować stojąc przed stadionem. Domagają się oni m.in. cofnięcia
zakazów stadionowych dla kilku kibiców, obniżki cen biletów. Władze klubu
wprowadziły restrykcje, aby pozbyć się ze stadionu chuliganów. Chcą tez
zlikwidować kradzieże i handel narkotykami.
W sobotę wydawało się, że protest przebiegnie pokojowo. Niestety, w tłumie
znalazło się kilku bandytów, którzy już przed meczem zastraszali osoby
wchodzące na stadion. Później było jeszcze gorzej.
– Dostałem w twarz i dwa razy w brzuch. Uratowali mnie ludzie stojący na
przystanku, którzy zaczęli wzywać policję – opowiada jeden z poszkodowanych.
Na ul. Myśliwieckiej, gdzie wychodzili kibice z trybuny odkrytej, grupka
chuliganów wyrywała im szaliki, opluwała i biła.
Zdemolowali autobus
– W autobusie linii 162 kilku chuliganóww szalikach Legii zaczęło demolować
pojazd i wybijać szyby. Zatrzymano jedenaście osób, w tym cztery nieletnie –
mówi Zuzanna Sulowska z zespołu prasowego Komendy Stołecznej Policji.
Stowarzyszenie Kibiców potępiło te zajścia. – To niedopuszczalne, żeby kibic
Legii bił kibica Legii. Stanowczo będziemy tępili takie zachowania. Nie mają
nic wspólnego z kibicowaniem – mówi prezes Stowarzyszenia Andrzej „Bosman”
Piórkowski.
– To nie pomoże w negocjacjach pomiędzy władzami klubu a kibicami – twierdzi
Andrzej Strejlau. – W momencie, kiedy udało się zaprosić obie strony do
rozmów, takie zachowania są irracjonalne – kończy Strejlau.
W tym tygodniu ma dojść do kolejnego spotkania kibiców z władzami i
właścicielami klubu. Na razie propozycje Stowarzyszenia zarząd Legii przekazał
do rozpatrzenia radzie nadzorczej. Im szybciej konflikt się skończy, tym mniej
będzie okazji do bandyckich zachowań pod płaszczykiem protestu przeciwko
władzom klubu.
/ŻW/