Liceum im. Zamoyskiego ma 100 lat!

04.11.05, 01:52
ha! moja szkoła :) przetrwała dwie wojny, komunę i zeszłoroczne pęknięcie
rury pod podłogą koło bufetu! Smród niósł się chyba przez tydzień :]
A i tak jedną z najfajniejszych spraw w tej szkole jest to, że gdy każda z
nauczycielek-absolwentek dopiero zaczynała być uczennicą, to zastawała p.
Ginter, jako wieloletnią nauczycielę. A p. Ginter sie czasowi nie daje i
dalej męczy zamoyszczaków :D
Pamiętajcie! jak wystawi oceny ołówkiem, to już się nie zjawiać na chemii!
    • Gość: greg Re: Liceum im. Zamoyskiego ma 100 lat! IP: 83.238.15.* 04.11.05, 08:07
      Tak, ona to potrafi męczyć ludzi! A czy uczy dalej p. Szypszak (geografia)?
      Założę się, że gdy p. Ginter dopiero zaczynała karierę pedagoga, to Szypszak
      mogła pochwalić się już kilkudziesięcioletnim stażem. Pamiętam, że gdy
      próbowaliśmy ustalić, ile p. Szypszak ma lat, zawsze dochodziliśmy do konkluzji
      w stylu "ludzie tak długo nie żyją" lub "ale dinozaury to napewno widziała
      live" ;) Szacunek dla mojego byłego LO!
      • Gość: Martuś Re: Liceum im. Zamoyskiego ma 100 lat! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.05, 12:48
        greg- oczywiscie, ze zyje, ma sie bardzo dobrze, wychowala juz kolejne
        pokolenie olimpijczykow geograficznych a wszyscy nadal czekaja, az im o Noe
        opowie... Przy okazji- jak ucze sie w tej sql juz 3 lata prawie- jeszcze sie
        nie dowiedzialam, ile ona ma lat... konia z rzedem temu, kto wyjasni ta
        frapujaca zagadke IV RP ;D
        • Gość: Dwukwiat Re: Liceum im. Zamoyskiego ma 100 lat! IP: *.net.wlnet.com.pl / 80.72.34.* 04.11.05, 16:53
          Prof. Szypczak ostatnio wybiega w przyszłosc i prorokuje co bedzie na nastepnej
          olimpiadzie. Szacunek :)
          Kolejna zagadke archeologiczna stanowi p. Majchrzak, naoczny swiadek Id
          marcowych i niania Napoleona. A moze albo albo?? Wiec kto z klasy?? :P
          • Gość: Martuś Z pania Majchrzak nie mialam do czynienia... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.05, 18:25
            ...dzieki Bogu jak slysze o niej rozne opinie Ale bez kitu, wyglada starzej od
            p.Szypszakowej, zastanwiam sie, jaka jest miedzy nimi roznica wieku??? =) Czy
            starsze roczniki cos na ten temat wiedza?? ( bo ja ze swoja moja matura 2006-o
            iile dotrwam, czuje sie tu taka mloda... =))
            • Gość: matura 2003 Ile lat ma Cipcia? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.05, 19:20
              Przeciez to nietrudno ustalic, wedle strony Zamoya zaczela tam pracowac w 1954.
              Zakladajac circa about ze miala wowczas 24 lata, no to odpowiedz brzmi 75
              • Gość: matura2005->PWelka 78 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.05, 17:53
                78 dokladnie. rocznik '27. po drodze jeszcze zaliczyla esgieh. jak skonczy 80 to
                ma podobno przejsc na emeryture ;] bueehehehehe jaaaasne
    • Gość: tomek zgłaszam kolejną parę małżeńską z zamoya IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.05, 08:39
      matura '90. klasa humanistyczna
      • Gość: stefan Przepraszam, że się wtrącam... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.05, 08:49
        ...ale czy w tej szkole nie było par homoseksualnych? Wydaje się to mało
        możliwe, a nikt o tym nie wspomina. Wstyd, koledzy i koledzy inaczej!
        • Gość: tomek wiesz, to bardzo mało postępowa szkoła była. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.05, 09:56
          wręcz zacofana można rzec, endeckie tradycje, te rzeczy.
          ale wstyd jest. przyznaję. przed całą europą
          • Gość: stefan Re: wiesz, to bardzo mało postępowa szkoła była. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.05, 10:22
            Nie wiem jaką tradycję reprezentował dyrektor Gad - jeśli endecką, to raczej
            moczarowskiego odłamu. Ale to przeszłość. Myślę że z okazji 100-lecia warto by
            pokazać, że chowanie młodzieży w Zamoyskim idzie z duchem czasu - przecież o
            taką Rzeczpospolitą walczyliśmy. Homozamojszczaki - pokażcie się!
            • Gość: tomek no to by się zgadzało, bo przed wojną bojówki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.05, 10:51
              hetero-katoliko-zamoyszczaków ganiały po ulicach starszych braci w wierze.
    • Gość: Sebastian_T Re: Liceum im. Zamoyskiego ma 100 lat! IP: *.cebit / *.cebit.com.pl 04.11.05, 10:14
      Ech, Pani Ginter, powspominać, powspominać... (zawsze z chemią miałem problemy
      ;-) ). A prof. Golnik była moją wychowawczynią, rocznik 90-94 (ja krócej, bo
      wybyłem, ale klasa ten rocznik) ;-)
      • Gość: zep Re: Liceum im. Zamoyskiego ma 100 lat! IP: *.chello.pl 06.11.05, 12:18
        he, he - byłem w klasie, którą p. Golnik przejęła po was. lata 95-98. kochana
        prof. Kuleczka:)
    • Gość: Mariusz Re: Liceum im. Zamoyskiego ma 100 lat! IP: *.chem.uw.edu.pl 04.11.05, 11:54
      Wszyscy wspominaja p. Ginter. A ja ze wzgledu na nia do tej szkoly poszedlem. Bo chemia mi tak zostala do tej pory w zyciu.
      A mozna wielu innych wspomniec: np p. Kalaske (od biologi), p. Bace (wf), p. Trojanek (rosyjski).
      Tudziez walke o espadryle (walke dyrekcji z nami:)).

      Podrawiam wszystkich Zamoyszczakow.
      Mariusz, Matura '94
    • Gość: Martuś Re: Liceum im. Zamoyskiego ma 100 lat! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.05, 12:32
      A pani prof.Szy(p)szak nadal zamecza kolejne pokolenia i pewnie jeszcze dlugo
      bedzie... :P A ja w tym roku zdaje mature w naszej szacownej szkole ;o) Spoko
      jest, ale... bede szczesliwa, jak juz opuszcze mury zamoya ;)
      • Gość: stefan Re: Liceum im. Zamoyskiego ma 100 lat! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.05, 12:48
        Moi drodzy koledzy, moje drogie koleżanki. Przed laty chadzałem do waszej
        szkoły - i wyniosłem z tej przygody niesmak i poczucie zmarnowanych czterech
        lat. Jeśli ktoś chciał się czegos nauczyć to się nauczył - jeśli nie, to nie.
        Wpływ nauczycieli na to pierwsze był znikomy, na to drugie zaś niezmiernie
        wielki - wielu osobom odechciało się edukacji do końca życia. Symbolem
        tego "poziomu" była m.in. pani Szypszak, zwana "Cipą" (obawiam się, że automat
        mi to wytnie). Jej zaangażowanie partyjne (bynajmniej nie chodziło o PIS)
        równało się jej chęci zmuszenia nas do poznania tajników wielkości wydobycia
        kwarcytów w Ugandzie w 1975 roku. Krócej - większej debilki w życiu nie
        zobaczyłem już. Tłumaczył ją trochę poważny ubytek w głowie, ale z tego co
        pamiętam, nie był to zakład pracy chronionej, a osoby pozbawione newralgicznych
        elementów mózgu nie były zbyt czesto zatrudniane w szkonictwie. Jeśli ta osoba
        (choć onegdaj była pozbawiona wieku, to sądze, że obecnie jest to już tylko jej
        wypchana mumia) jest nadal zatrudniona w waszej szkole, to oznacza to, że nadal
        marnowany są wasz cenny czas i dobre chęci. Szczerze wam wspłczuje - zapewne i
        wam - tak jak i mnie - wmówiono, że to jedna z lepszych szkół w Warszawie. Mam
        prośbę - nie zróbcie analogicznej krzywdy waszym dzieciom. Już lepiej jest te
        cztery lata spędzić grając w piłkę alb oglądając telewizję.
        • Gość: Martuś Re: Liceum im. Zamoyskiego ma 100 lat! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.05, 13:15
          Ostre slowa... ale rozumiem cie =) Powiem ci jedno- chodzac do tej szkoly
          trzeba miec niesamowita wiare w siebie i wielka odpornosc psychiczna, bo jak
          jej nie masz- to tam ci jej nie dodadza I nikt mi nie wmowi, ze kiedys
          bede "im" za to wdzieczna Bog jeden wie, ile nocy przesiedzialam walczac ze
          soba, ze marnuje swoje juz i tak slabe zdrowie i ile przerw przeplakalam w
          klopie damskim przez chamskie komentarze sorow albo ich dolujace ocenianie. Tu
          nikt ci nie powie- jest Ok, tylko- pracuj dalej, moze kiedys bedzie dobrze
          Podzielam twoje zdanie, choc z pania Szypszak mialam tylko raz w zyciu jedno
          zastepstwo- i nie dziwie sie twojemu wpisowi. ale jeszcze pol roku jak dobrze
          pojdzie i mury tej szkoly mnie nie ujrza.
        • Gość: piłkarz a ja te 4 lata grałem w piłkę i piłem piwo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.05, 13:27
          po lekcjach. Jedno drugiego nie wyklucza.
          A XVIII LO było dobrą szkołą życia. W życiu dorosłym nikt po główce nie głaszcze. Takich Szypszaków (choć byli dużo bardziej szkodliwi dla zdrowia, np. prof. Żebrowska) i innych spotyka się potem dużo.
          A nauczyć, to w miarę nauczyli (choć może akurat nie prof. Szypszak).
          Ludzie w klasie w miarę fajni, było OK.
          • Gość: stefan Re: a ja te 4 lata grałem w piłkę i piłem piwo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.05, 13:41
            Szkoła nie jest od nauki życia - tam powinni uczyć czytać i pisać.
            • Gość: piłkarz to w podstawówce zdaje się robią IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.05, 14:02
              • Gość: stefan Re: to w podstawówce zdaje się robią IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.05, 14:07
                Tak, szkoła podstawowa też ma uczyć pisania i czytania.
          • Gość: Dwukwiat Re: a ja te 4 lata grałem w piłkę i piłem piwo IP: *.net.wlnet.com.pl / 80.72.34.* 04.11.05, 17:09
            Ludzie czy my chodzimy do tej samej szkoły?? Bo ja juz drugi rok wychodze z
            załozenia ze czas w szkole jest na nauke a po niej to dla przyjemnosci. Moze
            stopni oszałamiających nie mam ale przynajmniej zyje wygodnie. Co to docinków
            nauczycieli to fakt zdazaja sie ale trzeba miec dystans, oni tak chyba poprostu
            zawodowo, mysla ze za to im płaca? Ew. zawsze sie mozna z nauczycielem pokłucic,
            byle grzecznie
            • Gość: Martuś U nas w szkole sie poklocic z sorem?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.05, 18:28
              w sumiue zalezy jeszcze z ktorym, ale z wiekszoscia- nie daj Boze, zdepcza,
              zniszcza i zdlawia w zarodku jeszcze jak tylko glowe wychylisz... Co mi po
              szkole zycia skoro nerwy mam tak zjechane ze do dalszego wspolzycia z innymi
              sie nie nadaje?? Nie mowie, ze powinni glaskac po glowie, ale jak ci nauczyciel
              mowi, ze nie zdasz matury, to sie przestaje robic fajnie... kiepska motywacja =/
              • Gość: petr trzeba ćwiczyć psychikę. ja pojechałem na wakacje IP: *.chello.pl 04.11.05, 18:59
                w czwartej klasie na dwa pierwsze tygodnie września i po powrocie prof.
                żebrowska powiedziała, że mnie nie dopuści do matury (w humanie). i jakoś się
                udało zdać. a i narty w marcu były udane.
                • Gość: Martuś Podziwiam...aczkolwiek powiem, ze tez jestem w hum IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.05, 20:08
                  anie, wszyscy sie z naszej klasy smieja, ze niby mamy najlatwiej itd., a ja
                  wcale jakos tego nie odczuwam Nie zaprzeczam, ze biol chem ma najtrudniej, ale
                  nie sadze tez, ze nas jako humanow wszyscy po glowkach glaszcza. szkoda, ze
                  nikt tego nie rozumie.
        • Gość: paszczak Re: Liceum im. Zamoyskiego ma 100 lat! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.05, 18:40
          stefan napisał:

          > Przed laty chadzałem do waszej
          > szkoły - i wyniosłem z tej przygody niesmak i poczucie zmarnowanych czterech
          > lat. Jeśli ktoś chciał się czegos nauczyć to się nauczył - jeśli nie, to nie.
          > Wpływ nauczycieli na to pierwsze był znikomy, na to drugie zaś niezmiernie
          > wielki

          Zgadzam sie, jestem maturzysta '03 i uwazam ze ta szkola ma fatalny poziom a to ze zajmuje takie wysokie w rankingach zawdziecza tylko i wylacznie pracowitosci i zawzietosci uczniow, bo na nauczycieli z wielu przedmiotow naprawde nie mozna bylo liczyc. Bardzo zaluje ze uczylem sie w tej szkole, bo przez to mam wrazenie ze zmarnowalem 4 lata i nauczylem sie tylko tego czego chcialem sie nauczyc a nic poza tym nie zostalo mi przekazane. Dobrze ze nie przeszkodzilo mi to w dazeniu do moich celow, choc bylo blisko po przejsciach maturalnych (teraz studiuje medycyne). Wiecej bym sie chyba nauczyl siedzac w domu i ogladajac programy edukacyjne lub przegladajac internet niz przez te 4 lata zmarnowane w Zamoju, wlasnie dlatego nie wybieram sie na rocznice.

          Pzdr.
          • Gość: Martuś W pelni sie z toba zgadzam!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.05, 20:13
            Tyle, ze ty miales jeszcze to szczescie uczeszczac do biol chemu (domyslam sie,
            ze tak bylo, skoro piszesz, ze studiujesz medycyne), a nie od dzis wiadomo, ze
            uczniowie tej klasy maja najlatwiej w zdawaniu na studia (chodzi o to, ze ze
            wszystkich uczelni najwyzsza zdawalnosc mamy wlasnie na AM- podr. pania prof.
            Kostrzewe- swietna babka, moze jako human nie mam zbyt wiele do powiedzenia w
            tej materii, ale mialam z nia porzez rok i b. sobie chwale) wiec mozesz jeszcze
            tyle o ile dziekowac losowi... Mowia, ze nasza sql ma taki troche polakademicki
            system- czyli duzo wlasnie zalezy od nas, w koncu LO nie jest obowiazkowe, ale
            na dluzsza mete traca na tym tylko...uczniowie, zamoy zbiera swietnych uczniow,
            zdolnych i ambitnych a potem juz tylko na tym "jedzie"
          • Gość: dyro biedactwo IP: *.chello.pl 04.11.05, 20:29
            • Gość: Martuś Re: biedactwo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.05, 20:38
              co biedactwo?? mam nadzieje ze to nie byla ironia :>
              • Gość: dyro no, widzę, że nadal inteligentna młodzież w tym IP: *.chello.pl 04.11.05, 20:53
                zamoyu. słabi nauczyciele i pracowita młodzież, która osiąga dzięki temu swoje
                cele życiowe? boże, co za wyscig szczurów (i zarozumialstwo)
                • Gość: Martuś coz, jesli masz takie zdanie, to miej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.05, 21:27
                  ja szanuje twoje, wiec ty szanuj moje. nie twierdze, ze nauczyciele nie maja
                  absolutnie ZADNEGO wkladu w to, co sie dzieje bo to by byl nonsens i
                  niesprawiedliwosc zwlaszcza wobec tych, ktorzy naprawde wkladaja w nauke serce
                  ale podam ci przyklad- ponad polowa klasy zdaje u mnie w tym roku mature z
                  wosu, a program mamy nadal tylko podstawowy przerabiany, 2 godz w ciagu trzech
                  lat( za to idiotycznej fizyki bylo 4 gdzie tu sens i logika)?? wiec nie mow, ze
                  teraz nasza pracowitosc sie nie liczy, bo sami musimy wszystko nadrabiac. a
                  poza tym- to nie jest zadne zazrozumialstwo, mowie jak czuje, a ty masz prawo
                  sie z tym nie zgadzac i juz. mojej opinii nie zmienisz.
                  • Gość: dyro komentarz był do paszczaka, bo to jego zdania IP: *.chello.pl 04.11.05, 22:00
                    o tej pracowitości uczniów. przeczytaj dokładnie to co on mówi. słabo się robi.
                    zarozumialstwo polega na tym, że sądzi, że mu szkoła nic nie dała, nauczyciele
                    przeszkadzali i tylko jego dzielna postawa dopomogła mu w osiągnięciu sukcesu.
                    każde zdanie szanuję, tylko je oceniam i tyle.
                    a o inteligencji do ciebie, bo trafnie odczytałaś ironię.
                    moja klasa nie martwiła się, że czegoś nie przerobiliśmy, tylko, że za dużo
                    zadane. a parę mądrych osób z niej wyrosło.
                    nie można w LO myśleć wyłącznie o przyszłej karierze. luzu trochę, bo potem już
                    nie będzie na to czasu
                    • Gość: paszczak Re: komentarz był do paszczaka, bo to jego zdania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.05, 00:17
                      A potem nie bedzie tez juz mozliwosci i czasu zeby nadrobic ten luz.

                      Ja tu sie nie przechwalam, bo nie ma sie czym chwialc, bo dobrym uczniem w szkole nie bylem. Chcialem tylko powiedziec, ze szkola ta mnie malo zachecila do nauki, a wlasnie tego oczekiwalem od dobrego liceum. W tej szkole jest za duzo luzu i czlowiek, ktory mysli nieco o przyszlosci ma nadzieje ze choc troszke wloza mu nauczyciele do glowy lub chociaz zacheca do nauczenia sie danje rzeczy. W tej szkole tego nie bylo i dlatego ludzi o wiekszych ambicjach i oczekiwaniach szkola ta mysle ze zawodzi. Dla luzaczkow, owszem szkola jest ok, dla ludzi ktorzy wczesniej zaczynaja myslec powaznie o zyciu, szkola mysle ze jesli nie jest przeszkoda to uwazam ze nie pomaga.

                      dyro, nie przeinaczaj moich slow, przeciez nie mowilem ze nauczyciele mi przeszkadzali, tak jak napisalem wyzej, uwazam ze nie pomagali (poza pewnymi wyjatkami z ktorymi mialem stycznosc). Poza tym ja nie gadam tu nic o tym ze uczniowie sa super pracowici i do wszytkiego sami wspaniale doszli bo sa tacy ambitni, rozsadni, itd. Chodzi mi o to ze jesli sam sie nie przylozyles do nauki, to nauczyciel cie nie nakierowal, nie pomogl i nie zachecil, a wlasnie tego najbardziej mi brakowalo. Poza tym nie wmawiaj mi zaraz ze zaden, nawet najlepszy nauczyciel cie nie nauczy jesli sam tego nie zrobisz. Mam tego swiadomosc, mimo to uwazam ze dobry nauczyciel i bez Twojej woli zrobi tak ze po 4 latach nauczania jakiegos przedmiotu zrobi tak ze bedziesz potrafil odpowiedziec na podstawowe pytanie z danego przedmiotu.

                      Pzdr.
                    • Gość: Martuś moze i masz racje... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.05, 13:28
                      ... tylko ktos kiedys powiedzial, ze dla czlowieka kapitalizm zaczyna sie juz w
                      przedszkolu i... moim zdaniem mial racje =)) nie wiem, kiedy konczylas/-es
                      szkole, ale kiedys mozna sobie bylo pozwolic na wiecej luzu niz dzis =((( To
                      prawda, ale ja wychodze z zalozenia, ze nauczyciel w LO jest juz tylko po to,
                      zeby pokierowac czlowiekie, reszte musisz i tak zrobic problem polega tylko na
                      tym ze... wielu naszych sorow nie umie nami trafnie pokierowac Moze to tylko
                      moje odczucie...
        • rosebud68 Re: Liceum im. Zamoyskiego ma 100 lat! 04.11.05, 22:36
          Gość portalu: stefan napisał(a):

          > Symbolem
          > tego "poziomu" była m.in. pani Szypszak, zwana "Cipą" (obawiam się, że automat
          > mi to wytnie). Jej zaangażowanie partyjne (bynajmniej nie chodziło o PIS)
          > równało się jej chęci zmuszenia nas do poznania tajników wielkości wydobycia
          > kwarcytów w Ugandzie w 1975 roku. Krócej - większej debilki w życiu nie
          > zobaczyłem już.

          Potwierdzam, aczkolwiek na studiach na lepszych agentow trafilem. Ale generalnie
          sie zgadzam, szkola jak szkola, raczej malo wspomnien, wiec jutro raczej z
          dziciakami sie pobawie...
          • Gość: stefan Re: Liceum im. Zamoyskiego ma 100 lat! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.05, 23:10
            Ze szkoły trafiłem na studia ścisłe - tam naprawdę uczyli nieźli agenci - w
            zasadzie bez zarzutu. Dopiero jak się przeniosłem na humanistyczne to spotkałem
            postaci szypszakopodobne - ale jednak to był margines. Żony profesorów, które w
            wieku 65 lat były asystentkami z tytułem magistra. W dodatku z IQ w okolicach
            trzech ćwiartek. Albo wykładowcy, którzy czytali z kartek tak pożółkłych i
            rozsypujących się, że musiały mieć co najmniej 25 lat.
    • Gość: human a prof. Pędzel jeszcze działa? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.05, 12:47
      • Gość: Martuś Re: a prof. Pędzel jeszcze działa? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.05, 13:09
        a ktore to??:> to w ogole ksywa jakas jest??:> bo ja o takiej nie slyszalam,
        ale moze po prostu zyskala z czasem inny przydomek :P
        • Gość: human taki od plastyki pan, ale za cholerę nie pamiętam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.05, 13:37
          jak się mógł nazywać. wysoki, szczupły, zawsze pod krawatem i z brylantyną na łbie, lekko nieświeży. teraz pewnie przed 60-tką. straszny drętwus. w trzeciej klasie postawił mnie do kąta za rozmawianie na lekcji
          • Gość: Martuś Re: taki od plastyki pan, ale za cholerę nie pami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.05, 18:19
            aha, to wszystko wyjasnia- po prostu w liceum po reformie nie ma juz
            plastyki :p To pewnie pedzel musial sobie nowej budy poszukac ;) Ale za to
            major rzadzi ;)
            • Gość: Krzyś Re: taki od plastyki pan, ale za cholerę nie pami IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.11.05, 01:50
              Nazywał zdaje się Podziembski lub Podziębski.
              • Gość: Misiek Re: taki od plastyki pan, ale za cholerę nie pami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.05, 12:38
                A widzieliście jego fotografie Warszawy? Toż to artysta przez duże "A". Ale dla
                was to tylko "Pędzel", bo kto by się tam malować uczył. Lepiej piwko i w
                piłkę... Poziom szkoły wyznaczją właśnie tacy, jak "piłkarze-piwosze"...
                • Gość: human na ksywę nic nie poradzę. przyjęła się. może i IP: *.chello.pl 05.11.05, 18:56
                  artysta był, ale nauczyciel z niego żaden. nie każdy musi być nauczycielem, i
                  nie każdy musi umieć malować. albo rzeźbić w szarym mydle.
      • Gość: 100 Re: a prof. Pędzel jeszcze działa? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 06.11.05, 22:29
        Niestety prof. Pędzel od kilku ładnych lat nie żyje, dlatego prosiłabym abyście
        nie mówili o nim źle, gdyż jest to po prostu niesmaczne. Mnie Profesor nie
        uczył, ale znalam go prywatnie i wiem, że byl wspaniałym człowiekiem i
        nauczycielem równiez - potrafił przekazac cos najważniejszego, czyli pasję!!
        Moim zdaniem dziś już jest mało tkich nauczycieli, a szkoda. I nieprawda, że
        chciał wszystkich nauczyć na siłę, jednak wychodził z założenie, że każdy
        jakies minimum musi osiągnąć...
    • margala Re: Liceum im. Zamoyskiego ma 100 lat! 04.11.05, 13:47
      z opisywanych tutaj nauczycieli doczynienia miałem z Żebrowską, Pędzlem,
      Trojanek i Bacą. Geografii całe szczęście uczyła mnie Lucyna [nazwiska nie
      pamiętam] a nie Szypszak. Nie trafiłem też na Ginter :-)
      • scoia Re: Liceum im. Zamoyskiego ma 100 lat! 04.11.05, 14:59
        margala napisał:

        > z opisywanych tutaj nauczycieli doczynienia miałem z Żebrowską, Pędzlem,
        > Trojanek i Bacą. Geografii całe szczęście uczyła mnie Lucyna [nazwiska nie
        > pamiętam] a nie Szypszak. Nie trafiłem też na Ginter :-)

        Lucyna to Rogalska... instytucja Zamoya :)
        reszty nie kojarze, poza Trojanek, ale ze slyszenia..
        pozdr.
        Matura `97
        • Gość: trener Re: Liceum im. Zamoyskiego ma 100 lat! IP: *.chello.pl 04.11.05, 17:32
          Była instytucja Zamoya.......
          p. Rogalska nie żyje od kilku miesięcy.
        • margala Trojanek 05.11.05, 22:47
          pani Trojanek była trochę takim cyborgiem. zawsze ten sam tekst na powitanie:
          'zdrastcie, sjadcie, zapiszytie datu'
          byla smieszna, gdy mowila o sobie w osobie trzeciej np. 'nauczyciel jest dzisiaj
          zmęczony' zamiast 'jestem zmeczona'
    • Gość: T.Rytana nr 6 dalszych 100 lat! IP: 195.85.229.* 04.11.05, 14:07
      Wszystkiego naj..... od Reytaniaka z Wiktorskiej. Ale życzenia ze Świnoujścia.
      • Gość: keg Re: dalszych 100 lat! IP: *.alcatel.pl 04.11.05, 16:50
        Dzięki - w imieniu dinozaurów.
        Krzysztof,
        matura 1978
        • yahoo10 Re: dalszych 100 lat! 04.11.05, 17:23
          a ja matura 86 i jutro bede!!!!
          ciekawe bedzie zobaczec po latach kolezanki i kolegow jak sie pozmieniali. Nas
          uczyla Szybszak i Radziwill, a najglupsza to byla Raniszewska od laciny (ale jej
          juz podobno nie ma od dawna).

          pozdrawiam!
          • Gość: Martuś Re: dalszych 100 lat! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.05, 18:22
            No nie ma- za to teraz jest pani Kedziorek, rowna babka wg tego czego sie
            nasluchalam o wiekszosci nauczycieli laciny =)) A szypszak jak byla tak jest i
            bedzie chyba jeszcze koljne 100 lat :P
            • Gość: stary z emilką kędziorek chodziłem do klasy. zakuwała IP: *.chello.pl 04.11.05, 19:04
              ostro, ale była ok. bo dawała ściągać.
              • Gość: Martuś wow, fajnie...zawsz3e chcialam wiedziec, jaka mial IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.05, 20:15
                a klase?? musisz wiedziec, ze to teraz jest moja wychowawczyni i jest w sumie
                OK =) Tylko cos nas w ostatniej klasie pytac z tej lac. zaczela ... =))
                • Gość: stary to jeszcze ci powiem, że kiedyś gdy wracaliśmy IP: *.chello.pl 04.11.05, 20:25
                  pociągiem z wycieczki szkolnej, to ktoś jej schował buty i oczywiście było
                  bardzo śmiesznie, bo pociąg mijał wawę-ochotę, a emilka bez butów. no i w końcu
                  wpadła do podejrzanego przedziału i się wydarła : "natychmiast ku.. oddawać
                  moje buty!!!", czym wzbudziła szacunek w lepszej części klasy. i tak już zostało
                  • Gość: bittersweet Re: to jeszcze ci powiem, że kiedyś gdy wracaliśm IP: *.adsl.inetia.pl 04.11.05, 20:32
                    :DDDD
                    wiecej wiecej!
                    • Gość: stary więcej niestety nie było. nigdy więcej nerwy jej IP: *.chello.pl 04.11.05, 20:47
                      nie puściły.
                  • Gość: Martuś Moja pani profesor????? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.05, 20:33
                    Nie wierze =)) Ale powiem ci, ze cos w tym musi byc, bo do dzis lubi sobie
                    troche "rozerwac" lekcje i pozartowac, ogolnie da sie z babka dogadac... =) A
                    dosiegla cie kadencja (ze sie tak wyraze) prof. Golnik...? To jest dopiero
                    swietna babka!! Z nia i pogadac mozna normalnie, i temat zrobi ( o ile sie nie
                    rozgada za bardzo ) i w ogole do rzeczy jest =))
                    • Gość: stary ale ciiiii, bo to tajemnica. jeszcze szlag trafi IP: *.chello.pl 04.11.05, 20:45
                      jej nauczycielski autorytet. prof. golnik - tak, ale ona uczyła matfiz i
                      ogólnych. my mieliśmy kata tzw. babcię żebrowska. ale ona już za naszych czasów
                      była w wieku emerytalnym. zapytaj emilkę, to ci powie jak było strasznie (ale
                      za to nieźle nas nauczyła).
                      • Gość: Martuś Tak sie wlasnie zastanawialam kto to jest IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.05, 20:54
                        owa slawna pani zebrowska =) A pani golnik nie odsc tego, ze swietna babka, to
                        jeszcze wszyscy chca z nia na wycieczki jezdzic, bo jak trzeba, to zalatwia
                        wszystko, przedluzenie wyjazdu itd. (nie wiem, czy za waszych czasow tez tak
                        bywalo, ale nam teraz przysluguje 3 dni wolne na wyjazd- koszmar =/)
                        • Gość: stary my żadnych dni nie mieliśmy, ale wycieczki były IP: *.chello.pl 04.11.05, 20:59
                          tygodniowe. prof. grocholska była naszą wychowawczynią. na wycieczki zakładała
                          koszulkę "sex instructor", co dziś nie robi wrażenia, ale wtedy...
                          • Gość: Martuś no cos ty?? to p. gorcholska tez juz chyba dlugooo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.05, 21:18
                            uczy =)) Nawet nie wiedzialam, bo ja mam z prof. maciag =)) Nie wiedzialam, ze
                            nauczyciele w naszej sql potrafia byc tacy... hmmm.. nowoczesni =) Ale
                            wycieczek to wam zazdroszcze jesli chodzi o dlugosc- to nie fair!! Teraz to
                            trzeba sie tlumaczyc strasznie nawet, jak sie cche z 2 ostatnich godz do kina
                            czy na wystawe isc =/ Pod tym wzgledem nasza szkola jest beznadziejna- zasady,
                            ja rozumiem, ale bez przesady =/ i nie wiem, kto wymyslil to cwiczenie na wf w
                            bialych strojach idiotyzm =/
                            • Gość: stary czyli tu się nie zmieniło. też obowiązywały białe IP: *.chello.pl 04.11.05, 21:26
                              koszulki. ale jako kibic rozumiem to. drużyna musi być w takim samych strojach.
                              a prof. grocholska to zdaje się zaczęła uczyć na początku lat 80-tych. jak nas
                              wychowywała to miała góra ze 30 lat i byli tacy, co się w niej kochali
                              • Gość: Martuś a tu sie akurat nie dziwie =)) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.05, 21:32
                                facetem nie ejstem ,ale widac, ze kiedys z niej niezla babka musiala byc. co do
                                tych strojow- niby to czesc trdycji, nie mam nic przeciwko trdycjom, ale ta sie
                                powinno mienic. Pamietam jak kiedys kolezanka przebrala sie na wf w biala
                                koszulke i biale spodenki, tyle ze te ostatnie mialy jakies takie malutkie
                                wzorki zielone, bo akurat inne miala w praniu i dostala np. Core to jakies
                                troszke jest =//
                            • margala Re: no cos ty?? to p. gorcholska tez juz chyba dl 05.11.05, 16:50
                              Maciąg uczyła mnie angielskiego tylko w pierwszej klasie, bo potem zaciążyła.
                              Miło ją wspominam.
                            • Gość: kam pozdrowiam IP: *.devs.futuro.pl 05.11.05, 17:11
                              a ja fajnie wspominam ta szkole, przede wszystkim dzieki ludziom tak wiec
                              wszystkich zamyszczakow "w tym wyjatkowym dniu" pozdrawiam:)))
                      • Gość: Martuś zawsze myslalam, ze p. golnik jest tylko od humano IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.05, 20:59
                        w Nas podobno ( bo takie pogloski kraza) chciala wziac prof. Debek jako
                        humanostow, ale p golnik sie nie zgodzila i bardzo dobrze!! jak nie wiesz, kto
                        to apni debek- zapytaj mlodsze roczniki, one ci powiedza; wnioskuje ze taka
                        zebrowska 2 =))
                        • Gość: bittersweet Re: zawsze myslalam, ze p. golnik jest tylko od h IP: *.adsl.inetia.pl 04.11.05, 21:04
                          was wziela Golnik dlatego my mamy Debek... ale ogolnie kobieta zla nie jest. z
                          trzeciej kalsie inaczej patrzy sie na nauczycieli. a ostatni nawet doszlam do
                          wniosku, ze jest cholernie madra, tak zyciowo madra. i ciesze sie ze mam z nia
                          lekcje. moze jakos zdam mature z polskiego [mat-fizem jestem]
                          • Gość: stary czyli to jednak nie jest żebrowska 2 IP: *.chello.pl 04.11.05, 21:07
                          • Gość: Martuś coz... ja z nia w zyciu nawet zastepstwa nie miala IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.05, 21:15
                            m, to nie wiem, mowie tylko, co slyszalam z roznych plotek chodzacych po szkole
                            ale masz racje, ze trzecia klasa jest juz inna... zeby nie ten stres zwiazny z
                            nasza cudowna nowa matura, nawet byloby calkiem fajnie =)
                            • Gość: Martuś poczekajmy na kabaret studniowkowy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.05, 21:23
                              przejedziemy sie na wszystkich wreszcie za te 3 lata ;DD
    • Gość: bittersweet Re: Liceum im. Zamoyskiego ma 100 lat! IP: *.adsl.inetia.pl 04.11.05, 20:27
      hm. w tym roku mature robie. po 3 latach chodzenia do zamoya mysle, ze ta szkola
      to nie tylko nauczyciele i nauka. to przede wszystkim ludzie- niesamowici i
      sympatyczni. wspolne wyjscia po lekcjach do inside'u :D
      • Gość: Martuś ooooooo, i to jest dobre podejscie =)) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.05, 20:35
        Inside to sobie chyba w ogole bardzo na uczniach z zamoja dorabia, ale nic
        dziwnego, bo i klimacik tam jest i ceny do zniesienia =)) Co do tych
        sympatycznych ludzi... polemizowalabym ,zalezy jeszcze kogo masz na mysli =)
        Ale faktycznie, jest grupa ludzi do rzeczy, z ktorymi da sie na jakas fajna
        imprezke wyskoczyc
        • Gość: bittersweet Re: ooooooo, i to jest dobre podejscie =)) IP: *.adsl.inetia.pl 04.11.05, 20:53
          hehe, wczoraj inside opanowany zostal przez zamoyszczakow. dzis zreszta tez;d
          ludzie sympatycznie. hm. no na pewno nie wszyscy sa ok, ale jak sie uzbiera
          grono fajnych znajomych, to czasami az milo sie w szkole robi :P
          • Gość: Martuś Wiesz kiedy ja lubie przychodzic do tej sql? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.05, 21:21
            jak mam takie strasznie lajtowe lekcje ( a teraz latwiej o to niz trudniej, bo
            odpadly mi fizyka , chemia, biologia ;DD) i w zasadzie przychodze tam tylko w
            celach czytsko towarzyskich bym rzekla =))
    • Gość: malma Re: Liceum im. Zamoyskiego ma 100 lat! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 04.11.05, 21:28
      nie rozumiem dlaczego ten absolwent zachwalający atmosferę w zamoyskim mówi w
      czasie teraźniejszym, skoro maturę robił prawie 20 lat temu? co on może
      wiedzieć o aktualnym stanie tej atmosfery? dziwne.
    • Gość: ICE Re: Liceum im. Zamoyskiego ma 100 lat! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.05, 21:58
      Nie ma to jak byc w szkole, ktora posiada taki powazny wiek - z tego estem
      dumny :-)

      vivat Zamoyski :-)
    • Gość: bittersweet a od kiedy...? IP: *.adsl.inetia.pl 04.11.05, 21:58
      a od kiedy uczyl w szkole major? bo dla tych co nie wiedza, w roku szkolnym
      2004/2005 odszedl ze szkoly, niestety... na szczescie bylam w ostatnim roczniku
      majacym ten zaszczyt nauczania przez majora
      • Gość: Dwukwiat Re: a od kiedy...? IP: *.net.wlnet.com.pl / 80.72.34.* 04.11.05, 22:42
        a tego kolesia to nie miałem przyjemnosci ogladac nawet, PO z Wróbelkiem mam :>
        a szkoda bo dobra żołnierska rozmowa od czasu do czasu nie jest zła :P
        • Gość: beret 100 lat, 100 lat:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.05, 00:37
          maturka 2005 sie klania.
          wiecie co, ja to troche Was nie rozumiem, ale to dlatego, ze ja mialem naprawde swietnych nauczycieli...taki zestaw, ze ho ho:) [dobra, bylo kilka wyjatkow, ale nie bede wymienial po nazwisku, zreszta tych wyjatkow to ze dwa byly moze, a i tak ludzie sie w nich budzili pod koniec mej edukacji]. chce tylko powiedziec, ze atmosfera tej szkoly to przede wszystkim ludzie i to [uwaga herezja] PO OBU STRONACH BIURKA. i droga mlodziezy...nie trzeba chodzic do inside, zeby sie dobrze w szkole bawic...w ogole bez alkoholu sie da, serio:)
          nie, nie jestem abstynentem.
          • Gość: bittersweet Re: 100 lat, 100 lat:) IP: *.adsl.inetia.pl 05.11.05, 10:41
            o ten co do insidu nie chodzi sie odezwal:D
            no wiadomo ze mozna sie dobre bawic, ale czasy "kasty" [wtajemniczeni wiedza o
            co chodzi] sie skonczyly, i obecnie prawie nikt nie wykazuje zadnej inicjatywy.
            no moze oprocz panienki ktora lekcji salsy na korytarzu daje.
    • Gość: DoDo Nauczyciele zamoya IP: *.aster.pl / *.aster.pl 05.11.05, 19:49
      Matura 2000
      Przeżyłam: Ginter do dziś wspominam klsówki, odpytywania i wycieczki z nią (bdb
      osoba bo wcześnie chodziła spać :) ), Makarewicz(jej pogaduszki do kwiatków),
      Holas (jej opowieści o Rosjji i psie), Kałaskę (bardzo miła babcia)

      Uśmiałam się nieraz lub zasnęłam na lekcjach p.Dębek, Grocholskiej, Lechowicz,
      lekcje Techniki z Filipem

      Niesamowity Major :) nieraz go na ulicy widze!!!! i ciągle włosy farbuje!!

      Super wuefistka Ładyńska ale te białe stroje jak anioły śmierci na boisku!!!

      Ciekawie się wspomina nawiedzoną plastyczke czy księdza Palucha.

      Najlepsza nauczycielka to p.Ruścicka od matmy chyba jedna z lepszych
      nauczycielek spotkanych w moim życiu :)

      niesamowite chwile na wycieczkach z paniami Szczygielską, Bacą i Ginter.

      Minusy tradycja i tradycja ale przynajmniej jest co wspominać np.: ciocie,
      alarmy bombowe, Kałaskę&Ginter&Holas.

    • Gość: 2003 100 lat tresury batem!!! I starczy ;-))))))))))))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.05, 20:33
    • rosebud68 NO DOBRA... 06.11.05, 20:12
      ... I jak bylo na tych obchodach?
      • margala Re: NO DOBRA... 07.11.05, 12:12
        rosebud68 napisał:

        > ... I jak bylo na tych obchodach?

        klapa organizacyjna. na wstępie trzeba było odstać swoje w kolejce, aby wpłacic
        niewiadomo na co 30zł. potem można było w auli słuchać recytacji fraszek
        Kochanowskiego w wykonaniu uczniów Zamoyskiego, ale miejsc było dla niewielu
        osób. może dobrze, bo słyszałem, że nie była to duża atrakcja. byla też wystawa
        w starym stylu: eksponaty w gablotkach i zdjęcia na planszach. no
        i 'poczestunek' zlożony z ciasteczek i koreczków, których starczyło dla
        nielicznych.

        nastepnym razem jak bedę chciał się spotkać ze znajomymi z klasy, to po prostu
        umówie się gdzieś w knajpie.
    • Gość: Yaco Profesor Gieysztor IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.05, 21:07
      przeczytalem sobie wlasnie rozne komentarze o Zamoyu i nie doczytalem sie nic
      o "Cioci Basi". Nie wiem jak krotko okreslic to, co Jej zawdzieczam. Nauczyciel
      z pasją, którą potrafiła zarazic. Do dzis i chyba na zawsche niemiecki bedzie
      moim zyciowym hobby, ktre przerodzilo sie w bardzo fajna prafe bazujaca wlasnie
      na zamilowaniu do niemieckiego.
      Spodziewam sie ze to nie tylko moje zdanie, ze Basia byla i wymagajaca i,
      jakkolwiek by to nie brzmialo banalnie, ludzka! Czulo sie rygor na lekcjach ale
      do dzis pamietam Jej "szklane" w oczach podczas pozegnania z nasza klasa po
      rozdaniu matur.
      No... moze tylko do jednego sie nie przekonalem - do śledzi jako ulubionych
      slodyczy ;)
      • Gość: beret Re: Profesor Gieysztor IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.05, 00:08
        troche pozno, ale odpowiadam:)
        no ja jestem ostatnim "produktem" Frau...
        co moge powiedziec? podpisuje sie, 4 lapami. no moze nie slyszalem, o sledziach, ale za to przedmowca nie wspomnial o "gdyby nie der die das" i "pigułach".
        ha!
        ale popieram...zreszta P. Prof. byla jednym z przykladow "ludzi po drugiej stronie biurka", ktorzy byli zdecydowanym plusem tej placowki edukacyjnej:)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja