hektor_wektor
08.11.05, 00:02
Zawsze zazdroscilem moim wielkomiejskim kolezanka i kolega, ze udaje im sie
tak zarzadzac czasem aby najpierw myslec o wnetrzu, a pozniej o 'zewnetrzu'.
Gdybym tak mial sie skupic na doborze odpowiednich ciuchow, ich poszukiwaniu,
to czuje, ze ostatecznie nie mial bym ani czasu na sluchanie kolejnych plyt,
ani kasy na ich kupowanie. Jak Wy to robicie? Prosze, nie piszcie, ze wszyscy
kopiecie po szafach prababc, babc, ciotek, wujkow, sasiadow... Bo nie uwierze.
h_w