Czy supermarkety i galerie w Warszawie są otwarte?

11.11.05, 13:52
Czy supermarkety i galerie (mokotów itp.) w Warszawie są dzisiaj otwarte?
    • Gość: ola Re: Czy supermarkety i galerie w Warszawie są otw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.05, 15:16
      Otwarte
    • margala Re: Czy supermarkety i galerie w Warszawie są otw 11.11.05, 15:36
      mam nadzieję, że jest w nich pusto.
    • hernandez sa i jest w nich pelno ludzi bo nikt nikomu nie 11.11.05, 16:21
      bedzie mowil ani nakazywal kiedy ma isc do sklepu po zakupy i do jakiego
      sklepu!

      I BARDZO SIE Z TEGO CIESZE!!!
      • sceptyk Masz racje 11.11.05, 16:24
        Ja tez tych kretynow co sie grzebia w historii i jakies swieta Niepodleglosci
        obchodza nie rozumiem. Zyjemy wszak tu i teraz, a wybieramy przyszlosc. I piwo.
        • Gość: corgan przyszłość będzie czy chcesz tego czy nie IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 11.11.05, 16:50
          jak pogoda - zawsze jakaś będzie. Nie da sie wybrać przyszlości :)
          • sceptyk Ja tam dobrze nie wiem 11.11.05, 16:53
            cytowalem jedynie Kwacha.
            • Gość: ferment Re: Ja tam dobrze nie wiem IP: *.chello.pl 11.11.05, 17:55
              Sa otwarte.
              "Ludzie ludziom zgotowali ten los"
              By ktoś mół robić zakupy ktoś musi pracować.
              Brak solidarności wobec pracowników handlu jest porażający.
              • Gość: fan zdm Re: Ja tam dobrze nie wiem IP: *.chello.pl 11.11.05, 18:42
                Bądź solidarny z pracownikami wodociągów i nie spuszczaj dzisiaj wody.
                • warzaw_bike_killerz Re: Ja tam dobrze nie wiem 11.11.05, 18:50
                  I z lekarzami, nie umierajmy!
                  Nie korzystajmy takze z publicznej komunikacji i nie kupujmy nic w kioskach.
                  • lubczasopisma Re: Ja tam dobrze nie wiem 11.11.05, 19:02
                    I do kościła też nie chodźmy, dajmy kapłanom odpocząć.

                    Pozdrawiam
                    Michał
                • Gość: ferment Re: Ja tam dobrze nie wiem IP: *.chello.pl 11.11.05, 18:56
                  Gość portalu: fan zdm napisał(a):

                  > Bądź solidarny z pracownikami wodociągów i nie spuszczaj dzisiaj wody.

                  Możesz mi zdradzisz z kim solidaryzujesz się wpisując swój tekst>
                  Wolne od myślenia. Tylko w swięta sobie bierzesz?
                  • sceptyk Zakupy, albo smierć! 11.11.05, 19:16
                    Hej kto Polak na zakupy,
                    zryj swobodnie, Polsko, zryj...
                    • Gość: Euzebiusz Re: Zakupy, albo smierć! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.05, 19:18
                      Sceptyk dzisiaj jak rozumiem nie żre.
                      Jest taki uduchowiony, że mu tak przyziemne sprawy umysłu nie mącą.
                      • sceptyk Re: Zakupy, albo smierć! 11.11.05, 19:26
                        Wykorzystujac najnowsze zdobycze ludzkosci (mam tu na mysli lodowke),
                        umiejetnosc przewidywania (wiedzialem, ze nadejdzie 11 listopad) oraz fakt, ze
                        supermarkety sa otwarte co dzien do 22-iej, udalo mi sie dzis - dokonujac
                        heroicznego wprost wysilku - zaspokoic swe potrzeby biologiczne z zapasow.
                        Polecam, to sprawdzona metoda, choc nieslychanie absorbujaca i meczaca.

                        Dzieki temu, moge oddac sie okolicznosciowym refleksjom, przerywanym jedynie
                        sporadycznymi odpwiedziami na posty przymułów.
                        • Gość: Euzebiusz Re: Zakupy, albo smierć! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.05, 23:19
                          A więc jednak żarłeś - rozczarowałeś mnie...
                          Co do refleksji okolicznościowych: naprawdę sądzisz, że zmusisz do nich innych
                          zakazując im w święto kupować, chodzić do restauracji, do kina itp. - słowem
                          konsumować. I w czym konsumpcja z lodówki jest lepsza od konsumpcji w
                          restauracji? I czy naprawdę w stan patriotyczno-refleksyjny wszyscy muszą się
                          na trzy cztery wprowadzać akurat, gdy nadejdzie odpowiednia data w kalendarzu?
                        • Gość: Marek 11 Listopada IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.05, 23:25
                          sceptyk napisała:
                          > wiedzialem, ze nadejdzie 11 listopad

                          Osoba podpisująca się jako sceptyk (sceptyczka?) nie wiedziała jedynie, że po
                          polsku mówi się i pisze "11 listopada". No chyba że chodziło o 11 listopad w
                          życiu owego sceptyka - to by zresztą doskonale tłumaczyło poziom wypowiedzi o
                          tym żarciu. Ta romantyczna niezgoda na konsumpcję innych - jakie to
                          poruszające... i jakie autentyczne, szczególnie gdy ma się ledwie 11 listopadów
                          na karku.
                          • sceptyk Wychowany patriotycznie, juz od dziecka spiewalem 12.11.05, 00:35
                            tak:

                            Witaj, majowa jutrzenko
                            świeć naszej polskiej krainie
                            uczcimy ciebie piosenką
                            która w całej Polsce słynie.

                            Witaj Maj, Trzeci Maj,
                            u Polaków błogi raj!
                            ...

                            Tam w łazienkach jest ruina,
                            w której Polak pamięć chował,
                            tam za czasów Konstantyna
                            szpieg na nasze łzy czatował.

                            I gdy nadszedł Trzeci Maj,
                            kajdanami brzęczał kraj.

                            W piersiach rozpacz uwięziona
                            w listopadzie wstrząsła serce,
                            wstaje Polska z grobu łona,
                            pierzchają dumni morderce.

                            Błysnął znowu Trzeci Maj
                            i już wolny błogi kraj.
                            • Gość: aseptyk Re: Wychowany patriotycznie, juz od dziecka spiew IP: *.chello.pl 15.11.05, 23:22
                              > tak:
                              >
                              > Witaj, majowa jutrzenko
                              > świeć naszej polskiej krainie
                              > uczcimy ciebie piosenką
                              > która w całej Polsce słynie.
                              >
                              > Witaj Maj, Trzeci Maj,
                              > u Polaków błogi raj!

                              Ty to chyba o pierwszym maja tak śpiewałeś?
                              • sceptyk Aseptyk, jak bedziemy ciekawi Twej opinii 16.11.05, 00:39
                                to poprosimy o nia. Poki co, w milczeniu udaj sie do supermarketu. Przy
                                zamknietym wejsciu zrob ochronie awanture, ze jest wolnosc i demokracja, a Ty
                                nie mozesz kupic piwa gdy masz na to ochote.
                                • Gość: aseptyk Re: Aseptyk, jak bedziemy ciekawi Twej opinii IP: *.chello.pl 16.11.05, 22:48
                                  Leczycie się już na schizofrenię, towarzyszu? Ilu was tam jest?
                  • Gość: Fan ZDM Re: Ja tam dobrze nie wiem IP: *.chello.pl 11.11.05, 23:14
                    Skoro niski poziom inteligencji nie pozwala ci zrozumiec ironii zawartej w tym zdaniu, nic dziwnego, ze stac cie tylko na atak personalny.
                  • l.a.vv Re: Ja tam dobrze nie wiem 11.11.05, 23:23
                    Gość portalu: ferment napisał(a):

                    > Gość portalu: fan zdm napisał(a):
                    >
                    > > Bądź solidarny z pracownikami wodociągów i nie spuszczaj dzisiaj wody.
                    >
                    > Możesz mi zdradzisz z kim solidaryzujesz się wpisując swój tekst>
                    > Wolne od myślenia. Tylko w swięta sobie bierzesz?

                    A ty w ogóle wiesz co to jest myślenie? Nie chcesz robić zakupów w święto czy niedziele, to nie rób. Nie chcesz siedzieć dzisiaj na kasie - zmień pracę.
                    • Gość: ferment Re: Ja tam dobrze nie wiem IP: *.chello.pl 12.11.05, 14:24
                      W środku nocy zastanawiasz się nad tym czy ja wiem co jest myslenie. Wzruszające.
                      Dzięki za zatroskanie.
                      Zakupow w niedziele i święta nie robię, bo myslę o innych
                      O prawie innych do odpoczynku, do spędzenia czasu z rodziną.
                      "Na kasie" faktycznie nie chcę siedzieć i to nie tylk0o dzisiaj. Przede
                      wszystkim z prostego powodu: kasa nie jest po to, by na niej siedzieć. To w
                      kwestii językowej.
                      Nie siedzę na kasie, bo mam inne, może nawet barzdziej odpowiedzialne zajęcie.
                      Zdarzyło mi się pracować w dni śiąteczne. Pewne zawody muszą, bo nie da się
                      p4eewnych zadań przełożyć na inne dni. Zakupy przełożyć można.
                      Zakupy wypada przełożyć. Należy je przełożyć.
                      Pomyśl o tym

                      l.a.vv napisał:

                      > Gość portalu: ferment napisał(a):
                      >
                      > > Gość portalu: fan zdm napisał(a):
                      > >
                      > > > Bądź solidarny z pracownikami wodociągów i nie spuszczaj dzisiaj wo
                      > dy.
                      > >
                      > > Możesz mi zdradzisz z kim solidaryzujesz się wpisując swój tekst>
                      > > Wolne od myślenia. Tylko w swięta sobie bierzesz?
                      >
                      > A ty w ogóle wiesz co to jest myślenie? Nie chcesz robić zakupów w święto czy n
                      > iedziele, to nie rób. Nie chcesz siedzieć dzisiaj na kasie - zmień pracę.
                      • Gość: Fan ZDM Re: Ja tam dobrze nie wiem IP: *.chello.pl 12.11.05, 23:18
                        W środku nocy zastanawiasz się nad tym czy ja wiem co jest myslenie. Wzruszając
                        > e.
                        > Dzięki za zatroskanie.

                        Pytanie było retoryczne, więc nie ma za co.

                        > Zakupow w niedziele i święta nie robię, bo myslę o innych
                        > O prawie innych do odpoczynku, do spędzenia czasu z rodziną.
                        > "Na kasie" faktycznie nie chcę siedzieć i to nie tylk0o dzisiaj. Przede
                        > wszystkim z prostego powodu: kasa nie jest po to, by na niej siedzieć. To w
                        > kwestii językowej.

                        Oświeć mnie zatem, o językoznawco, co oznaczają następujące słowa z twojego tekstu: "tylk0o", "barzdziej", "śiąteczne", "p4eewnych"... Znasz powiedzenie o oku, źdźble i belce?

                        > Nie siedzę na kasie, bo mam inne, może nawet barzdziej odpowiedzialne zajęcie.
                        > Zdarzyło mi się pracować w dni śiąteczne. Pewne zawody muszą, bo nie da się
                        > p4eewnych zadań przełożyć na inne dni. Zakupy przełożyć można.
                        > Zakupy wypada przełożyć. Należy je przełożyć.

                        Zatem przekładaj, postępuj zgodnie ze swoim światopoglądem i nie zmuszaj innych, aby go podzielali.
                        • Gość: ferment Re: Ja tam dobrze nie wiem IP: *.chello.pl 13.11.05, 12:38
                          Gość portalu: Fan ZDM napisał(a):
                          "Na kasie" faktycznie nie chcę siedzieć i to nie tylk0o dzisiaj. Przede
                          > > wszystkim z prostego powodu: kasa nie jest po to, by na niej siedzieć. To
                          > w
                          > > kwestii językowej.
                          >
                          > Oświeć mnie zatem, o językoznawco, co oznaczają następujące słowa z twojego tek
                          > stu: "tylk0o", "barzdziej", "śiąteczne", "p4eewnych"... Znasz powiedzenie o oku
                          > , źdźble i belce?

                          Znam powiedzenie o źdźble i belce.
                          Rzeczywiście nieżle nasadziłem błędów litwrówek. To trochę inne błędy niż
                          powiedzenie, którego Ty użyłeś, ale dostałem za czynienie uwagi, a nie sczytując
                          swojego tekstu. To z pośpiechu. wybacz za tem i moje literówki i moją uwagę
                          językową pod Twoim adresem. Nie zawsze czytam, to co napisałem. Moja wina.
                          >
                          > > Nie siedzę na kasie, bo mam inne, może nawet barzdziej odpowiedzialne zaj
                          > ęcie.
                          > > Zdarzyło mi się pracować w dni śiąteczne. Pewne zawody muszą, bo nie da s
                          > ię
                          > > p4eewnych zadań przełożyć na inne dni. Zakupy przełożyć można.
                          > > Zakupy wypada przełożyć. Należy je przełożyć.
                          >
                          > Zatem przekładaj, postępuj zgodnie ze swoim światopoglądem i nie zmuszaj innych
                          > , aby go podzielali.
                          Nie zmuszam innych do podzielenia mojego światopglądu. Dykutuję na takich samych
                          prawach jak Ty. tak mi się wydaje. Co do tych praw.
                          Piszę, by uświadomić ludziom, że jest jeszcze inny punkt patrzenia na te same
                          sprawy. Też tak Jak Ty.
                          Pozdrawiam.
                          Znowu nie sczytuję tekstu, wieć jak znajdziesz jakięś błedy to je w swej
                          wspaniałomyślności wybacz.zdrawiam
                          • Gość: Fan ZDM Re: Ja tam dobrze nie wiem IP: *.chello.pl 13.11.05, 16:07
                            > Znam powiedzenie o źdźble i belce.
                            > Rzeczywiście nieżle nasadziłem błędów litwrówek. To trochę inne błędy niż
                            > powiedzenie, którego Ty użyłeś, ale dostałem za czynienie uwagi, a nie sczytują
                            > c
                            > swojego tekstu. To z pośpiechu. wybacz za tem i moje literówki i moją uwagę
                            > językową pod Twoim adresem. Nie zawsze czytam, to co napisałem. Moja wina.

                            Gdyby to jeszcze nie było dostatecznie jasne - użyłem tego zwrotu z pełną świadomością jego niepoprawności językowej.

                            > Nie zmuszam innych do podzielenia mojego światopglądu. Dykutuję na takich samyc
                            > h
                            > prawach jak Ty. tak mi się wydaje. Co do tych praw.
                            > Piszę, by uświadomić ludziom, że jest jeszcze inny punkt patrzenia na te same
                            > sprawy. Też tak Jak Ty.

                            Jedna zasadnicza różnica - ja nikogo nie nawracam i nie namawiam do odwiedzania sklepów w dni świąteczne.
                            • Gość: ferment Re: Ja tam dobrze nie wiem IP: *.chello.pl 13.11.05, 17:31
                              Gość portalu: Fan ZDM napisał(a):

                              Jedna zasadnicza różnica - ja nikogo nie nawracam i nie namawiam do odwiedzania
                              > sklepów w dni świąteczne.

                              Jasne, Ty tylko namawiasz do:

                              "Bądź solidarny z pracownikami wodociągów i nie spuszczaj dzisiaj wody."

                              Ja namawiam do niechodzenia do supermarketów.

                              Według mnie placówki handlowe /głównie duże/ nie muszą pracować w dni ustawowo
                              wolne.

                              Ty proponujesz mi prześmiewczo, bym nie spuszczała wody. Bardzo elegancka
                              odzywka, prawda?
                              A czy mądra?

                              Porównaj sobie skutki obu działań:

                              - niespuszcania wody
                              - niechodzenie do supermarketów

                              Potem pomyśl;

                              -ile osób pracuje w wodociągach i kanalizacji / w dni wolne ustawowo od pracy/
                              -ile osób pracuje w handlu / j.w./

                              I jeszcze jedno:

                              > Gdyby to jeszcze nie było dostatecznie jasne - użyłem tego zwrotu z pełną świad
                              > omością jego niepoprawności językowej.

                              Może tak, a może nie. Raczej Ci nie wierzę.

                              Nie pozdrawiam.
                              Rozmowa z Tobą przyjemności nie sprawia mi przyjemności.
                              • Gość: Fan ZDM Re: Ja tam dobrze nie wiem IP: *.chello.pl 13.11.05, 21:47
                                > Gość portalu: Fan ZDM napisał(a):
                                >
                                > Jedna zasadnicza różnica - ja nikogo nie nawracam i nie namawiam do odwiedzani
                                > a
                                > > sklepów w dni świąteczne.
                                >
                                > Jasne, Ty tylko namawiasz do:
                                >
                                > "Bądź solidarny z pracownikami wodociągów i nie spuszczaj dzisiaj wody."

                                Ironia jest słowem najwyraźniej Ci obcym - albo tak przekonująco udajesz.

                                > Ja namawiam do niechodzenia do supermarketów.

                                I tu jest zasadnicza różnica - bo ja nikogo do chodzenia na zakupy nie namawiam. Nie chcesz - nie idź. Twój wybór. A mój wybór jest inny.

                                > Według mnie placówki handlowe /głównie duże/ nie muszą pracować w dni ustawowo
                                > wolne.

                                Według mnie też nie muszą. Ale mogą. I nikt im tego odgórnie nie będzie zabraniał bądź nakazywał.

                                > > Gdyby to jeszcze nie było dostatecznie jasne - użyłem tego zwrotu z pełną
                                > świad
                                > > omością jego niepoprawności językowej.
                                >
                                > Może tak, a może nie. Raczej Ci nie wierzę.

                                Ha ha ha. Nie musisz, wystarczy że ja o tym wiem.

                                > Nie pozdrawiam.
                                > Rozmowa z Tobą przyjemności nie sprawia mi przyjemności.

                                I vice versa.
      • margala Re: sa i jest w nich pelno ludzi bo nikt nikomu n 14.11.05, 13:09
        hernandez napisał:

        > bedzie mowil ani nakazywal kiedy ma isc do sklepu po zakupy i do jakiego
        > sklepu!
        >
        > I BARDZO SIE Z TEGO CIESZE!!!

        czy w związku z tym domagasz się też aby supermarkety były czynne 25 i 26
        grudnai oraz 1 stycznia ?!?
        • uunnii Re: sa i jest w nich pelno ludzi bo nikt nikomu n 14.11.05, 20:21
          A dlaczego nie?? Decydujac sie na prace w supermarkecie, nalezy o tym pomyslec.
          Lekarz, pracownik wodociagow czy pani z telewizji i kierowca autobusu sa tego
          swiadomi...
          • Gość: kwiatek Re: sa i jest w nich pelno ludzi bo nikt nikomu n IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.05, 21:15
            uunnii napisała:

            > nalezy o tym pomyslec.

            nie wymagaj zbyt wiele od pracownikow fizycznych bo oni nie sa od tego zeby
            myslec. na szczescie do obrony maja teraz panstwo opiekuncze-socjalistyczne
            (tzw. IV RP)
            • Gość: ferment Re: sa i jest w nich pelno ludzi bo nikt nikomu n IP: *.chello.pl 14.11.05, 21:28
              ość portalu: kwiatek napisał(a):
              nie wymagaj zbyt wiele od pracownikow fizycznych bo oni nie sa od tego zeby
              > myslec. na szczescie do obrony maja teraz panstwo opiekuncze-socjalistyczne
              > (tzw. IV RP)

              Wśród pracowników fizycznych sa studenci i absolwenci wyższych uczelni.
              Wykonując pracę fizyczną możn myśleć. I można wymyślić.
              Nie należy ich lekceważyć. Nikt nie powinien zwalniać się z myślenia. Nawet
              niedzielni klienci supermarketów. Nawet świąteczni klienci.
              Powinni pomyśleć: co my tu robimy, czy tak powinniśmy świętować.
              Mogą sobie też zaśpiewać:
              Co ja robię tu, co ja tutaj robię?
              • uunnii Re: sa i jest w nich pelno ludzi bo nikt nikomu n 14.11.05, 21:33
                To, co ja robie, to moja sprawa. Dla mnie swietowaniem moze byc swobodne
                chodzenie po sklepach na co w tygodniu nie mam czasu na przyklad
                • Gość: ferment Re: sa i jest w nich pelno ludzi bo nikt nikomu n IP: *.chello.pl 14.11.05, 21:40
                  uunnii napisała:

                  > To, co ja robie, to moja sprawa. Dla mnie swietowaniem moze byc swobodne
                  > chodzenie po sklepach na co w tygodniu nie mam czasu na przyklad

                  Jasne, że to Twoja sprawa. To jednak nie oznacza, że dobra sprawa. Oznacza, że
                  Twoja. Nie oznacza, ze godna polecenia innym. I tu chodzi o to, by nie
                  upowszechniać zwyczaju chodzenia do sklepów w dni świąteczne. Dzień świąteczny,
                  z definicji nie powinien być takim samym dniem, jak wszystkie pozostałe.
                  Chyba, że ktoś nie ma potrzeby świętowania. Ale to już trochę inna bajka.
                  Ty jesteś z tej innej bajki, czy tylko jeszcze młodziutka?
                  • uunnii Re: sa i jest w nich pelno ludzi bo nikt nikomu n 14.11.05, 21:43
                    To moze wprowadzmy zakaz pracy po godzinie 16 w tygodniu i w weekendy. Kazdy
                    bedzie swietowal, owszem, tylko jak?? Z przeproszeniem o suchym pysku, bo
                    przeciez siedzac w pracy do sklepu nie pojdzie, a siedzac w sklepie nie pojdzie
                    na poczte, a siedzac na poczcie nie pojdzie do lekarza, a lekarz... I jak Ci
                    sie podoba taka wizja?? Dodam, iz ja takze pracowalam 11 listopada i wcale nie
                    narzekam z tego powodu
                    • Gość: ferment Re: sa i jest w nich pelno ludzi bo nikt nikomu n IP: *.chello.pl 14.11.05, 22:41
                      To moze wprowadzmy zakaz pracy po godzinie 16 w tygodniu i w weekendy. uunnii
                      napisał
                      Czemu dopiero po 16?

                      Idźmy na całość.
                      Zakażmy wszelkiej pracy.
                      Mnóżmy absurdy
                      .A co nam szkodzi.
                      Jeżeli masz wizje prawie śmierci głodowej, gdyby supermarkety były zamknięte w
                      dni świąteczne, to chyba jesteś przepracowana.
                      Odpocznij, wyluzuj się i zastanów jak zorganizować sobie życie, by nie umrzeć z
                      głodu w dni wolne od pracy.
                      Może popytaj starszych, jak sobie radzili w czasach, gdy w niedziele i święta
                      sklepy były nieczynne. Może ktoś na forum udzieli Ci pomocy.
                      • uunnii Re: sa i jest w nich pelno ludzi bo nikt nikomu n 14.11.05, 22:51
                        Dziekuje, pomocy nie potrzebuje. Ja jestem jak Ci "desperaci" z supermarketow-
                        pracuje w tzw dni wolne, aby nie umrzec z glodu.
                        Jaki absurd?? Przeciez po 16 oni moze chcieliby swietowac popoludnie z rodzina
                        w domu?? Nie mozesz im tego zabronic!!
                        • Gość: ferment Re: sa i jest w nich pelno ludzi bo nikt nikomu n IP: *.chello.pl 15.11.05, 15:50
                          uunnii napisała:

                          > Dziekuje, pomocy nie potrzebuje. Ja jestem jak Ci "desperaci" z supermarketow-
                          > pracuje w tzw dni wolne, aby nie umrzec z glodu.
                          > Jaki absurd?? Przeciez po 16 oni moze chcieliby swietowac popoludnie z rodzina
                          > w domu?? Nie mozesz im tego zabronic!!

                          Dopiero po 16?
                          Czemu nie wcześniej?
                          Co sobiez żałujesz?
                          Przecież Ci nie mogę zabronić pisania tego, co uważasz za stosowne. Prawda?
                    • margala Re: sa i jest w nich pelno ludzi bo nikt nikomu n 15.11.05, 13:15
                      uunnii,
                      twoim marzeniem jest pewnie sytuacja, kiedy supermarkety będą czynne 24 godziny
                      na dobę 365 dni w roku.
                      • uunnii Re: sa i jest w nich pelno ludzi bo nikt nikomu n 16.11.05, 01:11
                        Marzeniem moze nie, ale cieszylabym sie, gdyby tak bylo. Przypominam, ze mamy
                        juz namiastke- stacje benzynowe- ich pracownikow nikt nie zaluje, a oni sie nie
                        skarza...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja