Kolejarze zamykają przejazd na ruchliwej trasie...

18.11.05, 09:05
Tylko kilka dni poświęconych na tak ważny i w sumie pracochłonny remont to
chyba jest OK. PKP mimo, że biedne to jednak się stara.
    • rubeus Re: Kolejarze zamykają przejazd na ruchliwej tras 18.11.05, 09:48
      Korki i tłok na 'alternatywnych' trasach przejazdowych murowane...
      • Gość: PK Re: Kolejarze zamykają przejazd na ruchliwej tras IP: *.bratniak.ds.pw.edu.pl 27.11.05, 11:16
        "W urzędzie gminy Lesznowola twierdzą jednak, że wiadukt w tym miejscu się nie
        zmieści."

        Prawda, że w tym kraju jest myślenie prorozwojowe ?
    • Gość: Adam Rozwój Piaseczna - komunikacja i drogi bez zmian IP: *.roehlig.pl 18.11.05, 10:52
      Od kilkunastu lat trwa rozwój powiatu piaseczyńskiego, powstają dziesiątki
      średnich i setki małych firm, wybudowano dziesiątki osiedli domów
      jednorodzinnych i kilka tysięcy mieszkań. Natomiast układ drogowy pozostał nie
      zmieniony a korzystają z niego obecnie tysiące samochodów i setki mniejszych i
      większych ciężarówek w tym TIR-ów dziennie.
      Niezbędne jest wprowadzenie transportu kolejowego (SKM) do Warszawy z Góry
      Kalwarii i Konstancina i usprawnienie tego z Piaseczna (z wybudowaniem
      dodatkowych przystanków w Warszawie przy Żwirki i Wigury oraz al.
      Jerozolimskich).
      W zakresie dróg niezbędne jest wybudowanie Trasy NS (korytarz od dziesiątek lat
      jest zarezerwowany) z okolic Grójca/Tarczyna a następnie wzdłuż linii
      kolejowej. W samym Piasecznie należy przebudować drogi Warszawa-Góra Kalwaria
      (79) oraz Konstancin-Magdalenka (721) poprzez wykonanie drugich jezdni i
      skrzyżowań wielopoziomowych. Konieczne jest wykonanie wiaduktu drogi 721 nad
      linią kolejową Radom-Warszawa gdyż sądzę, że należy do najbadziej obciążonych
      kolizyjnych przejazdów kolejowych w Polsce.
      Poszerzenia wymagają lokalne ulice (a szególnie wloty/wyloty skrzyżowań) jak
      Geodetów, Łabędzia, Energetyczna, Julianowska, Mleczarska, Powstańców Warszawy,
      Jana Pawła II, Orężna.
      Kontynuacja obecnej sytuacji oznaczać będzie odpływ inwestycji gdyż żadnej
      firmy nie stać na prowadzenie działalności w miejscu gdzie przejazd 10 km może
      trwać i ponad godzinę.
      • Gość: Smok Kolega chyba z firmy obok? :) IP: 62.29.248.* 18.11.05, 14:48
        To prawda, drogi w tym jednym z bogatszych powiatów w Polsce są fatalne,
        skrzyżowania niebezpieczne. Wystarczy jechać Puławską, za tablicą Warszawa jest
        kiepsko odśnieżone, latarnie świecą się od święta, światła na skrzyżowaniach
        coraz częściej nie działają (już o tym co zrobiono na skrzyżowaniu z
        Energetyczną nie wspominam).
        • vampi_r Re: Kolega chyba z firmy obok? :) 18.11.05, 15:46
          Gość portalu: Smok napisał(a):

          > To prawda, drogi w tym jednym z bogatszych powiatów w Polsce są fatalne,
          > skrzyżowania niebezpieczne. Wystarczy jechać Puławską, za tablicą Warszawa
          jest
          >
          > kiepsko odśnieżone, latarnie świecą się od święta, światła na skrzyżowaniach
          > coraz częściej nie działają (już o tym co zrobiono na skrzyżowaniu z
          > Energetyczną nie wspominam).

          Ale przecież Piaseczno ma jakieś włądze, burmistrza, radnych. Co oni robią?
          Z wielkim zdziwieniem obserwuję od dawna, że władze lokalne bardzo chętnie
          sprzedają grunty pod budownictwo, biora kase, a o budowie, czy modernizacji
          dróg w związku ze zwiekszonym natężeniem ruchu nikt nie pomyśli.
          Na co wiec idą te miliony wzięte przez gminę za sprzedaz ziemi developerom?

          Czas najwyższy to zmienić.
          • Gość: MaG Re: Kolega chyba z firmy obok? :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.05, 18:34
            Proponuję odwiedzic stronę
            www.piaseczno.eobip.pl/bip_piaseczno/index.jsp
            tam są projekty budżetów gminy

            Ponadto zwracam uwagę,że droga 79 (ta do Warszawy) jest drogą krajową, a drogi
            721 do Nadarzyna i 722 do Grójca to drogi wojewódzkie, więc żale należy wylewac
            gdzie indziej.
            • Gość: stosina Re: Kolega MAG IP: *.chello.pl 18.11.05, 19:31
              Kolego MAG, chyba ci rozum odjelo. Za uklad drogowy miasta i gminy odpowiadaja
              wladze miasta i gminy. Nie czruj stronami www tylko wezcie sie do roboty i
              prawidlowo wydajcie pieniadze. Zamiast podawac link podaj coscie wybudowali
              jesli chodzi o komunikajce.
              • Gość: kuukuurykuuu Re: Kolega MAG IP: 80.48.149.* 18.11.05, 20:34
                Jak sie zabiera głos na forum, to trzeba wiedzieć coś na temat, na który się go
                zabiera, a nie pleść androny. Sprawa do kogo należy utrzymanie dróg uregulowana
                jest w ustawie od drogach publicznych. Tylko w miastach o statusie powiatu
                (tzw. powiatach grodzkich) za wszystkie drogi na ich terenie odpowiadają
                prezydenci tych miast. Mogę się mylić, ale Piaseczno nie ma takiego statusu i w
                takim przypadku samorząd miejsko-gminny odpowiada tylko za drogi gminne. Za
                drogi powiatowe odpowiada starosta, za wojewódzkie marszałek województwa, a za
                krajowe mnister (obecnie transportu i budownictwa). Lokalny samorząd w takich
                przypadkach w odniesieniu do dróg powiatowych, wojewódzkich i krajowych nie ma
                nic do gadania.
                • Gość: MaG Re: Kolega MAG IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.05, 21:51
                  Taak. Podałem linka bo myślałem, że rozpocznie się jakaś marytoryczna dyskusja.
                  Jeszcze tylko dodam, że oczywiście Piaseczno nie jest powiatem grodzkim. Myślę,
                  że błąd rozumowania niektórych osób wynikał z tego że w Warszawie za wszystkie
                  drogi odpowiada tylko ZDM czyli m. st. Warszawa, w Piasecznie tak nie jest.

            • vampi_r Re: Kolega chyba z firmy obok? :) 19.11.05, 01:50
              Gość portalu: MaG napisał(a):

              > Proponuję odwiedzic stronę
              > www.piaseczno.eobip.pl/bip_piaseczno/index.jsp
              > tam są projekty budżetów gminy
              >
              > Ponadto zwracam uwagę,że droga 79 (ta do Warszawy) jest drogą krajową, a drogi
              > 721 do Nadarzyna i 722 do Grójca to drogi wojewódzkie, więc żale należy wylewac
              > gdzie indziej.

              Wiem doskonale kto odpowiada za te drogi.
              Mnie jednak chodzi o to, co władze Piaseczna zrobiły celem przyspieszenia modernizacji tych tras. Jak starały się lobbowac za tym np. w GDDKiA w Ratuszu, w ZDM?
              Jak się siedzi w Piasecznie i nie upomni o swoje, to i Piaseczno będzie na szarym końcu. Nikt z władz centralnych nie przyspieszy sam z siebie pewnych prac, jeśli władze tego miasta nie ruszą d... znad biurka. Jasne?
              To nie te czasy, komuny nie ma od 16 lat.
              • Gość: MaG Drogi w Piasecznie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.05, 09:32
                Z tego co wiem Puławska do Energetycznej ma byc przebudowywana do trzech pasów.
                Widziałem gdzieś też plany przebudowy 79 od Warszawy do Góry Kalwarii.
                Natomiast co do lobbowania to przecież w poprzedniej kadencji szefem komisji
                bodajże infrastruktury był poseł Piechociński z Piaseczna. Skoro jemu sie nie
                udało doprowadzic do rozpoczecia budowy dróg to jak mogłoby się to udac
                burmistrzowi, co prawda bogatego, ale dosyc małego miasta.
                Nie wiem natomiasst co masz na myśli pisząc o lobbowaniu w Ratuszu i ZDM, czy
                chodzi Ci może o lobbowanie za remontem warszawskiej części Puławskiej.


                • vampi_r Re: Drogi w Piasecznie 19.11.05, 13:51
                  Ten artykuł powonien być odpowoiedzią:
                  www.siskom.waw.pl/artykuly/050819-gw.gif

                  Rzecz w tym, że prawdziwy gospodarz danej miejscowości, mając świadomość niedogodności swoich mieszkańców będzie robił wszystko, by sytuację naprawić - będzie wysyłał dziesiątki pism, wystawał pod gabinetami odpowiedzialnych urzędników.
                  A tu czytam tłumaczenia typu: "te drogi nie buduje burmistrz", "a co on może", "skoro innym się nie udało"...

                  Typowy przykład indolencji urzędniczej to Brwinów.
                  Mieszkańcy sami się zorganizowali, zaprosili dyrektora GDDKiA, Piechocińskiego, zapytali co mają zrobić, by poprawić sytuację na drogach dojazdowych do Warszawy. Co zrobić, by powstała w okolicy Brwinowa jeszcze jeden węzeł z A2? Co zrobić, by powstała Paszkowianka.
                  Burmistrz Brwinowa nie tylko że nie pojawił się na spotkaniu, to jeszcze utrudniał jego zorganizowanie.

                  Najprościej trzymać się stołka i nic nie robić. Samo się zrobi.

                  Do Piaseczna planowany jest tramwaj. Co burmistrz zrobił, by przyspieszyć budowe tej linii?
                  A powinien zaprosić kogos z Ratusza, z Tramwajów, przewiźć ich Puławską około 8 rano. I powiedzieć: "budujcie ku... tramwaj i to już!!!".

                  Przeraza mnie ta urzednicza indolencja, a jeszcze bardziej to, że ktoś uważa to za normalne.
                  • Gość: MaG Re: Drogi w Piasecznie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.05, 16:35
                    Co do rozszerzania Puławskiej również polecam artykuł napisany trochę bardziej
                    ze strony "piaseczyńskiej".

                    www.barcik.pl/pulawska/pliki/informacje2.php?rozwin=74
                    Chyba zgodzisz się ze stwierdzeniem, że trudno polecac lobbowanie u tego który
                    przygotowanej inwestycji rzuca kłody pod nogi.
                    Tak od siebie dodam, że bardziej nie widzę możliwości poprowadzenia tramwaju na
                    warszawskiej części Puławskiej niż piaseczyńskiej nawet po przebudowie.

                    Nie popieram indolencji urzędniczej, ale staram się zachowac obiektywizm. Pewne
                    rzeczy są w kompetencji burmistrza, a pewne nie, nie można żądac niemożliwego.
                    Natomiast to że Gmina Piaseczno ma inne priorytety niż rozbudowa dróg zwłaszcza
                    w północnej części gminy to już odrębna sprawa, jednak to kwestia dokonania
                    pewnych wyborów czyli polityki, a nie tego czy komuś się coś chce lub nie chce.




                    • vampi_r Re: Drogi w Piasecznie 19.11.05, 16:59
                      Tramwaj do piaseczna jest planowany po roku 2010.
                      siskom.waw.pl/komunikacja/tramwaje-rozwoj.jpg
                      Rozbudowa Puławskiej jest faktem, choć mocno spóźnionym.
                      Podobnie trasy do Góry Kalwarii.
                      Do tego przez Piaseczno planowane jest poprowadzenie tzw. obwodnicy podmiejskiej.

                      Stan na dziś jest taki:
                      - korki na Puławskiej z każdym miesiąsem co raz większe
                      - Poszerzenie Puławskiej ma być, ale w związku z tym nie wiadomo co z linią tramwajową
                      - zamykają przejazd do Magdalenki, przejazd niestrzeżony i niebezpieczny, w dodatku "roboty początkowo miały trwać do wtorku, ale jak się dowiedzieliśmy, z powodu niskiej temperatury przedłużą się do czwartku lub piątku." Co stało na przeszkodzie, by ten remont przeprowadzić w lecie i skrócić do 4 dni?
                      - mieszkańcy Piaseczna w zdecydowanej większości pracują lub uczą się w Warszawie.

                      Pytanie: komu winno zależeć na poprawnym i szybkim zrealizowaniu tych inwestycji, w dodatku z głową? Komu powinno najbardziej zależeć na sprawnym połaczeniu komunikacyjnym Piaseczna z Warszawą?
                      Ratuszowi? GDDKiA? PKP? Trmwajom Warszawskim? ZTM?

                      Od tego są władze Piasezna, by reprezentować interesy tego miasta i jego mieszkańców.

                      Pytanie: co robią te władze, by poprawić komuniakcję z Warszawą? Konkretnie.
                      Poza mówieniem, że "to nie moje kompetencje"?
                      • Gość: MaG Re: Drogi w Piasecznie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.05, 19:26
                        Na wstępie chcę wyjaśnić, bo odnoszę wrażenie ze bierzesz mnie za kogoś z władz
                        miasta, że jestem tylko mieszkańcem Piaseczna trochę interesującym się
                        transportem, a teraz do rzeczy.

                        Plan rozwoju Tramwajów Warszawskich jest tylko planem i nic więcej. Każdy może
                        sobie porysować linie na mapie. W ciągu pierwszych pięciu lat ma powstać tylko
                        kilka linii, za to w następnej pięciolatce wielki boom inwestycyjny. Nie wierze
                        w to, zwłaszcza, że reaktywacja linii na Kasprzaka zdaje się nie dojdzie do
                        skutku, a budowa linii obok Muzeum Powstania Warszawskiego została, i słusznie,
                        wyśmiana. Podejrzewam, że do końca 2010 roku powstanie linia na Tarchomin przez
                        most Północny i być może odcinek na Powstańców Śląskich między Radiową, a
                        Górczewską.
                        Poza tym z wypowiedzi władz Warszawy wynika, że nie są zainteresowane
                        komunikacją podmiejską, a i teraz są problemy z rozliczaniem tych linii. Co
                        będzie jak powstanie linia tramwajowa która wymaga o wiele większych pieniędzy
                        na utrzymanie.

                        Co do przedstawionego stanu faktycznego mogę się jedynie zgodzić z korkującą
                        się Puławską, tutaj co prawda rozbudowa newralgicznej jej części rozpocznie
                        się, ale także uważam że jest to niewystarczające, zwłaszcza w przypadku
                        planowanej budowy drogi ekspresowej przez Ursynów.
                        Natomiast zupełnie nie rozumiem co mają mieć władze Piaseczna do przejazdu
                        kolejowego. Utrzymaniem przejazdów kolejowych zajmują się PLK S.A. Przejazd
                        leży w ciągu drogi wojewódzkiej i w dodatku na terenie Gminy Lesznowola.
                        Właśnie z takimi stwierdzeniami polemizuję, a nie z tym że władze Piaseczna nie
                        muszą budować dróg, tudzież, że drogi w Piasecznie są wyśmienite. Uważam, że
                        dróg w Piasecznie powinno być więcej, ale należy sobie zdawać sprawę z
                        ograniczeń.
                        Co się zaś tyczy kompetencji to regulują je przepisy prawa, oczywiście masz
                        rację że burmistrz czy radni mogą pisać, monitować ale jak spotkają niechęć po
                        drugiej stronie to jeżeli nie wiem jakby się uparli to nic nie są w stanie
                        zrobić. Zresztą w wielu przypadkach sprawa rozbija się o pieniądze, czyli jak
                        dacie "kasę" to zrobimy. Tylko, że Piaseczno daje już "kasę" na budowę sądu,
                        prokuratury i komendy powiatowej policji w Piasecznie. Na to co Państwo tak
                        samo jak i Puławską (tj. drogę krajową 79) powinno zrobić z pieniędzy
                        centralnych.
                        • vampi_r Re: Drogi w Piasecznie 20.11.05, 16:42
                          Byłem kiedyś w pewnym małym francuskim miasteczku, gdzie urodził sie mój Ojciec.
                          Odwiedziliśmy mera tego miasteczka.
                          Był to wtorek około 18:00.
                          Mer bardzo chętnie by nas przyjął, ale ... spojrzał na zegarek i powiedział, ze za godzinę ma spotkanie. Zaproponował jednak, żebyśmy z nim pojechali.
                          Po drodze wstąpił do sklepu, kupił dwie butelki wina i dobry ser.
                          Okazało się, że ma spotkanie w miejscowym "domu starców", a w zasadzie "opieki społecznej". Pisze w cudzysłowiu, bo standart tego miejsca przypominał raczej czterogwiazdkowy hotel.

                          Przyjechaliśmy na miejsce. Zasiedliśmy do stołu, Mer wyciągnął wino i ser.
                          Ktoś przyniósł akordeon, Mer zaintonował znaną francuską melodię ludową.
                          Wszyscy bawili się świetnie.

                          Po godzinie wyszliśmy. Mój Ojciec pyta się Mera z jakiej okazji było to spotkanie.
                          - Bez okazji - ten odparł - co wtorek jeżdżę do tych staruszków, w każdą środe odwiedzam miejscowy dom dziecka, w czwartki szpital...
                          - Czemu to robisz - padło pytanie - czy to jest w ramach Twoich obowiazków?
                          - Ależ Panowie - obruszył się Mer - Ci ludzie mnie wybrali na mera tego miasteczka. Nawet nie o to chodzi, ze jestem im coś winien, ale o to, że dla mnie zobaczenie się z nimi, pośpiewamie, napicie się wina, to po prostu przyjemność. Przy okazji jeśli ktoś ma jakieś uwagi co do rządzenia tą mieściną, to chętnie go wysłucham.

                          Bajka? - Nie.

                          Przejazd kolejowy to sprawa PKP. Z racji tej, że akurat pracuję w PKP, doskonale o tym wiem. Przejazd leży w sąsiedniej gminie. Wiem.
                          Tyle, że głownie mieszkańcy Piaseczna z niego korzystają.


                          Nie będzie w Polsce nigdy dobrze, jeśli burmistrzowie, wybrani przez nas, będa znać nasze problemy tylko zza swojego biurka i robić tylko tyle, ile wynika z określonych obowiązków.

                          Mieszkanca Piaseczna nie obchodzi co je czyje i kto za co odpowiada.
                          Od tego płaci podatki, płaci swoim władzom, by dbały o jego interes.

                          Nie obchodzi mnie czemu Puławska nie jest poszerzona od 10 lat.
                          A 10 lat temu zbudowano tam Auchan.
                          Ja wymagam od mojej włądzy, by zrobiła wszystko, by sytuację poprawic, a nie wykręcała się brakiem kompetencji, czy wpływu na inwestycję.
                          Skoro nie mozesz i nie chcesz nic zrobić, to nie bądź burmistrzem!!!
                          • Gość: MaG Re: Drogi w Piasecznie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.05, 14:17
                            Twoją "władzą", jak to określiłeś, jest zarówno burmistrz, ale także starosta i
                            marszałek województwa no i oczywiście premier z prezydentem. Każdy z nich ma
                            jakieś kompetencje i za wykonywanie zadań w ramach tych kompetencji ponosi
                            odpowiedzialność.
                            Wiem, że chodzi Ci o sytuację, że burmistrz jest najbliżej ludzi i to on
                            powinien wszystko koordynować i dbać żeby mieszkańcom niczego nie brakowało.
                            Jednak taka sytuacja może i jest możliwa w przypadku małych gmin, jednak przy
                            większych burmistrz nie może się wszystkim zajmować osobiście.
                            Gdybyś napisał, że kwestią przejazdu powinien zając się Starosta Piaseczyński
                            to zrozumiałbym, natomiast nie jestem w stanie zrozumieć co mają władze
                            Piaseczna do przejazdu w Lesznowoli. Na tej zasadzie to mogę napisać, że
                            warszawiak może ządać od Prezydenta Warszawy wyremontowania drogi nad Zalew
                            Zegrzyński, bo jeździ tam odpoczywać dużo mieszkańców Warszawy.
                            Teraz burmistrz jest wybierany w wyborach bezpośrednich, więc za brak działania
                            może nie zostać wybrany na następną kadencje, odpowiada politycznie za swoje
                            decyzje lub ich brak. Mówiąc szczerze mnie akcje w stylu Prezydenta (jeszcze
                            wtedy) Warszawy jak sprawdzanie osobiste temperatury w autobusach nie za bardzo
                            odpowiadają.
                            Jestem zwolennikiem poglądu, że należy kierować sprawy od razu do kompetentnych
                            w danych sprawach instytucji, tak więc sytuacja że Burmistrz Piaseczna nie rwie
                            włosów w głowie z powodu przejazdu na terenie Gminy Lesznowola mnie nie
                            przeszkadza - a może rwie przecież tego nie wiemy :). Swoją drogą Lesznowola do
                            biednych gmin nie należy, a z moich pieniędzy jej mieszkańcy dostaną bliżej sąd
                            i lepszą komendę Policji, nie widzę powodów fundowania im jeszcze przejazdu.
                            Tak tu sobie dyskutujemy na poważne tematy, ale trzeba powiedzieć jedno –
                            dobrze że wreszcie ten przejazd powstanie, chociaż to odłoży, jeżeli nie
                            definitywnie przekreśli szanse na wybudowanie tam wiaduktu nad torami.
    • jasiomaria Mleczarska i kolej = śmierć 19.11.05, 23:45
      Skandalem jest wąska, kręta i nieoświetlona ul. Mleczarska (bez chodnika) z
      przejazdem kolejowym i zasłaniającymi (od kierunku ul. Sękocińskiej w prawo)
      widoczność na tory garażami.
      Jest to ulica gminna więc cała odpowiedzialność za jej stan spada na władze
      Piaseczna.
    • Gość: kierowca Re: Kolejarze zamykają przejazd na ruchliwej tras IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.05, 03:10
      Oczym to my dyskutujemy?, o przejezdzie kolejowym, tak.
      Remont generalny takiego przejazdu powinien trwac max dwa dni tj sobota
      niedziela. Remont polega na ulozeniu nowych prefabrykowanych plyt.
      Robotnicy z Warszawskich Trawajow cale skrzyowanie robia przez dwie nocki.
      PKP potrzebuje tygodnia, bo na koleji czy sie stoi czy sie robi to sie pensja
      nalezy.
      Racje maja ci, ktorzy chca aby wladze miasta i gminy pogonil do roboty
      kolejarzy, za to im placimy. Jesli nie potrafia to niech zloza rezygnacje.
      To fakt, iz wladze Piaseczna niewiele robia dla poprawy zycia mieszkancow,
      bardziej zajeci sa sprawami ktore im przyniosa korzysci.
      • przewoz_pw Re: Kolejarze zamykają przejazd na ruchliwej tras 20.11.05, 14:26
        No ja nie wiem. Jak u mnie robili przejazd, to i drogę w pobliżu musieli
        przebudowywać. Porobić dojazdy. A poza tym trzeba będzie również tory
        doprowadzić do normalnego stanu. Tramwaje to inny kaliber. To są wróbelki w
        porównaniu z pociągami towarowymi, pod które taki remont trzeba zrobić.
    • Gość: ja24 Re: Kolejarze zamykają przejazd na ruchliwej tras IP: *.aster.pl / *.aster.pl 21.11.05, 13:37
      a może w ramach protestu za tragiczny stan przejzadu kolejowego, by tak sie
      kierowcy zorganizowali i zablokowali przejazd... wówczas by może to całe PKP
      poszło po rozum do głowy jakby poniesli straty w wyniku przestoju tych swoich
      antycznych pociągów....
      • dgr Re: Kolejarze zamykają przejazd na ruchliwej tras 21.11.05, 15:18
        Nie wiesz o tym że taki protest jest niedozwolony ?
        Dozwolone jest natomiast okradanie społeczeństwa, w taki czy inny sposób, tu z
        czasu i zużytego paliwa.
    • robercik77 Jak się nie zmieści wiadukt... 29.11.05, 09:53
      ...to niech zrobią TUNEL

      Pozdrawiam
      R.
Pełna wersja