w galerii mokotow KRADNĄ

IP: skory:* / 10.2.13.* 11.10.02, 02:15
Bylenm z matrką na zakupach w Galerii Mokotów. Zapierdolili nam radio z
samochodu uszkadzając przy okazji zamek w drzwiach. Jestem prawie pewien, że
maczały w tym palce te skurwysyny z ochrony.
Radio schowaliśmy do schowka. Na 100% nikt nas nie oberwował. Po +/- godzinie
wróciliśmy, a radnia ni ma! Nic tylko nas przyfilowali przez kamerym, i
kumple ochoprniarze "kroili' nam furę. Pies cie jebal cwoku. Radio bylo
stare, a fura tez idzie do sprzedania, wiec mala strata (szkoda zamka - ale
juz naprawiony). Ale klienta PORZADNEGO i CZESTEGO Galeria stracila na
zawsze.
    • margol Re: w galerii mokotow KRADNĄ 11.10.02, 09:37
      porzadny i czysty to ty na pewno nie jestes
      - przeanalizuj swoj tekst, to moze za dziesiatym razem
      zalapiesz, o co mi chodzi.

      gdzie ty sie takiego slownictwa nauczyles?
      • krzysztof.moczulski Re: w galerii mokotow KRADNĄ 11.10.02, 10:42
        rotfl... to chyba autobiograficzna odpowiedź na Masłowską... :)

        ------------------------------
        'Dostawaliśmy w dupę, dlatego nie było radości gry'

        Waldemar Wspaniały po przegranym meczu z Portugalią
      • Gość: Mar margol, cioolu yebany! IP: skory:* / 10.2.13.* 11.10.02, 12:17
        margol napisała:

        > porzadny i czysty to ty na pewno nie jestes
        > - przeanalizuj swoj tekst, to moze za dziesiatym razem
        > zalapiesz, o co mi chodzi.
        >
        > gdzie ty sie takiego slownictwa nauczyles? - W DOMU I W SZKOLE!

        AT TY PALANCIE, JAK BY CI UKRADLI COKOLWIEK ALBO NAWET ZGWAŁCILI ŻONĘ, TO
        UMIAŁBYĆ PEWNIE ZAKLĄĆ TYLKO TAK: MOTYLA NOGA!

        Byliśmy z moją mamusią na zakupach w Galerii Mokotów. Jakiś łobuz ukradł nam
        radio z samochodu uszkadzając przy okazji zamek w drzwiach. Jestem prawie
        pewien, że mieli w tym swój udział też panowie z ochrony tego centrum
        handlowego. Radio schowaliśmy do schowka. Na 100% nikt nas nie oberwował. Po +/
        godzinie wróciliśmy, a radia nie ma! Nic tylko nas obserwowali przez kamery i
        kumple ochoprniarzy okradali nam auto. Kradzione nie tuczy, łobuzie. Radio bylo
        stare, a samochód tez mamusia chce już sprzedać, wiec mala strata (szkoda
        zamka - ale juz naprawiony). Ale klienta PORZADNEGO i CZESTEGO Galeria stracila
        na zawsze.

        NO WIĘC WIDZISZ BUCU MARGOLE, ŻE JAK CHCE, TO UMIEM NAPISAĆ "KURTRALNIE" - ALE
        NIE MAM OCHOTY, WIĘC BĘDĘ PISAŁ TAK JAK CHCE. A TY SIE IDŹ PIERDOL SAM ALBO ZE
        SWOIM KOLEŻKĄ CWELIKIEM. ŻYJE W KRAJU ZŁODZIEI, PIJAKÓW, NIEROBÓW I DZIADÓW,
        WIĘC MAM TEZ POGARDĘ DLA JĘZYKA - WOLNO MI. I NIE TWÓJ ZAJEBANY INTERES ZWRACAĆ
        MI UWAGĘ. JAK CIE KIEDY SPOTKA W CIEMNEJ ULICY GRUPKA DRESIARZY TO BĘDZIEWSZ
        INACZEJ ŚPIEWAŁ - NIEWYKLUCZONE, ŻE CIENKIM GŁOSEM, JAK SIĘ ZORIENTUJA ŻEŚ TAKI
        DELIKUTAŚNY. JESZCZE RAZ CHUJ CI WIELKI W DUPĘ I RADIOAKTYWNY!
        • zepsuty_wibrator Re: margol, cioolu yebany! 11.10.02, 12:40
          Gość portalu: Mar napisał(a):

          > JESZCZE RAZ CHUJ CI WIELKI W DUPĘ I RADIOAKTYWNY!

          Teraz wiem już dlaczego nawet nikt nie chce mnie naprawić. :-(
        • Gość: Joe Bylenm z matrka IP: *.softomasz.pl 11.10.02, 18:54
          Nie pasuje Ci złodziejskie, pijackie etc. (jednym słowem chamskie)
          społeczeństwo? Mnie też nie. "Chamstwu należy przeciwstawiać się ..." etc.
          Zróbmy coś z tym problemem. Ja ze swojej strony deklaruję, że jak spotkam Cię
          na swojej drodze z tymi g... wylewającymi Ci się z gęby, to obiecuję przyp...
          Ci tak, że będziesz seplenił do końca życia. Margol pytała się, gdzie nauczyłeś
          się takiego słownictwa. Odpowiedziałeś, że w m.in. w domu.
          Pogratulować "matrce" synalka. O takich synach zawyczaj mówi się sk...syny
          (jakoś nie mogę się przełamać i wprost odpowiedzieć PO TWOJEMU).
          • Gość: Mar no tutaj koleś, toś przesadził IP: skory:* / 10.2.13.* 12.10.02, 10:25
            Gość portalu: Joe napisał(a):


            > się takiego słownictwa. Odpowiedziałeś, że w m.in. w domu.
            > Pogratulować "matrce" synalka. O takich synach zawyczaj mówi się sk...syny
            > (jakoś nie mogę się przełamać i wprost odpowiedzieć PO TWOJEMU).

            Tutaj zdecydowanie powiedziałeś o jedno słowo za dużo. Jk znajdę trochę czasu,
            to ja ci takie "publicyty" urządzę, że ci ten sk....syn w gardle stanie.
        • kinado POGARDA DLA... 11.10.02, 19:51
          Pogarda dla języka, pogarda dla drugiego człowieka, pogarda dla własności.
          Dwie z tych cech reprezentuje Mar, trzecią jakiś inny nasz rodak, który mu
          zaszkodził. Czy oni tak bardzo się różnią?
          • Gość: okęciak Re: POGARDA DLA... IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 11.10.02, 19:56
            Starys a glupis.
            W jakim Ty kraju zyjesz?
            To Ty nie wiesz ze radia nie zostawia sie w samochodzie?
            Nawet w schowku pancernym.
            Na drugi raz zastanow sie co piszesz bo to zle o tobie swiadczy.
            • Gość: Mar a pocałujta mnie w dupę! IP: skory:* / 10.2.13.* 12.10.02, 10:22
              No i nie myliłem się - polaczki to banda złodziei.

              "Nie zostawia się radia w schowku - to oczywiste". Zamiast przyjąć do
              wiadomośći moją informację, to "forumowa intelygencja pierdolona" sypie na mnie
              joby, że cham jestem i nie umiem sie wyrażać - NIESAMOWITE. Oczywiście - moja
              matka jest nienormalna, bo chce mieć radio w samochodzie i nie chce jej się go
              nosić ze sobą. Wy jesteście za to normalni, bo uważacie, ze to oczywiste, że
              się radia kradnie - nawet na teoretrycznie moniorowanym parkingu. Idźcie se na
              Wolumen, to na pewno po okazyjnej cenie kupicie fajnego Philipsa z kieszenią
              (już takich nie robią :-).

              A więc to oczywiste, że można komuś coś zapierdolić i to jest wyłącznie wina
              frajera, że się dał obrobić. Zresza strata nie warta tych nerwów...
          • Gość: Mar na szczęście mnie dość trudno POWAŻNIE zaszkodzić IP: skory:* / 10.2.13.* 12.10.02, 10:38
            kinado napisał:

            > Pogarda dla języka, pogarda dla drugiego człowieka, pogarda dla własności.
            > Dwie z tych cech reprezentuje Mar, trzecią jakiś inny nasz rodak, który mu
            > zaszkodził. Czy oni tak bardzo się różnią?

            Na szczęście mnie dość trudno POWAŻNIE zaszkodzić.
            • Gość: Peppers Co za czasy IP: *.pl 12.10.02, 10:48
              Faktycznie, w Polsce przestepczosc jest duza. Trzeba cos z tym zrobic. Ale
              zachowanie autora watku jest karygodne i niedopuszczalne. Owszem nie wolno byc
              mietkim i chowac glowy w piasek. Nalezy byc stanowczym dla przestepcow ale przy
              tym prawym i przestrzegac jakis norm. Inaczej sami stajemy sie tacy sami jak
              owi znienawidzeni przez nas dresiarze i inni zlodzieje. Tak naprawde autor tego
              watku wlasnymi wypowiedziami dal swiadectwo, ze tak naprawde niczym sie nie
              rozni od tych ktorzy mu to radio ukradli.
    • Gość: lekarz Re: fura IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 12.10.02, 12:37
      Gość portalu: Mar napisał(a):
      > Pies cie jebal cwoku. Radio bylo
      > stare, a fura tez idzie do sprzedania, wiec mala strata (szkoda zamka - ale
      > juz naprawiony). Ale klienta PORZADNEGO i CZESTEGO Galeria stracila na
      > zawsze.
      Tylko nie zapomnij cofnąć licznika jak będziesz furę sprzedawał. I nie
      zapomnij grzać 150 przez miasto narażając życie innych ludzi. A potem się
      dziw, że inni łamią akurat inną regułe społeczną ("nie kradnij") niż ty sobie
      wybrałeś do łamania.
      Acha... czy radia kupujesz może na wolumenie lub w podobnym miejscu jak spora
      część naszych rodaków?
    • Gość: Krzych Re: w galerii mokotow KRADNĄ IP: *.chello.pl 12.10.02, 16:35
      Wiesz, ja sie nawet cisze, ze ci to radio ukradli, bos pajac.
      • Gość: Mar do lekarza i Krzycha hurtem: IP: skory:* / 10.2.13.* 12.10.02, 17:17
        Krzych nie ma powodu się cieszyć, bo de facto radio ukradli mojej matce, a nie
        mnie - a ona nie jeździ 150 przez miasto ani poza nim. W moim samochodzie (tym,
        którym ja jeżdże nie tylko 150, ale i 190 - więcej zresztą się nie da - radio
        zamontowane jest na stałe i trzebaby je wyrywać z całą deską rozdzielczą - po
        czym i tak by się już do niczego nie nadawało. To ostatnie wyjażnienie jest dla
        lekarza, który zastanawia się gdzie kupuję różne rzeczy.

        Lekarz niech tu mędzi o regułach społecznych, bo sam handluje zwłokami, a poza
        tym ograniczeni prędkości to nie "reguła społeczna" tylko przepis - nie zawsze
        mądry.

        No i wreszczie z czego ja się cieszę: Cieszę się, że konowały zarabiają
        pensyjki po 1000 zł albo i mniej. To sprawia, że są sfrustrowani i rzucają się
        na każdego, kto ma trochę lepiej od nich ;-))))))

        TAK JEST NA PEWNO _ BO JEŚLI LEKARZ JEST UCZCIWY< TO JEST DZIADEM, A JAK BIERZE
        W ŁAPĘ ALBO NIE PŁACI PODATKÓW OD USUNIĘTYCH PŁODÓW I WYRWANYCH ZĘBÓW TO JEST
        PONIEKĄD TEŻ ZŁODZIEJEM :-))))))))))))
        • Gość: Peppers Bzdura IP: *.pl 12.10.02, 17:33
          I znowu pokazales jedynie swoja glupote i wyraz totalnej ignorancji drugiego
          czlowieka. Byc lekarzem to powolanie i jesli lekarz zarabia malo to wcale nie
          znaczy, ze jest dziadem. Jest zwyczajnie dobrym i prawym czlowiekiem. Rozumien,
          ze dla takich jak Ty kazdy kto nie jezdzi sportwoym samochodem lamiac wszystkie
          przepisy, nie nosi komorki za paskiem i nie uzywa wody Farrenheit jest frajerem
          i dziadem. Jednak taki poglad swiadczy tylko o Twojej ulomnosci. Pzrykro mi to
          stwierdzic ale to jest fakt. Swoja droga ciekaweco bys powiedzial jakbys (czego
          oczywiscie Ci nie zycze) sam ulegl wypadkowi i potrzebowalbys pomocy lekarza
          `dziada`. I jeszcze jedno- lekarze cale swoje zycie poswiecaja ratowaniu zycia
          i zdrowia drugiego czlowieka (nawet takiego czlowieka, ktory jest niegodny aby
          go tak nazywac) a ciekawe co Ty robisz dla innych ludzi. I czy wogole masz na
          to czas miedzy jedna awantura i druga oraz wariackimi rajdami samochodem.
          Takich jak Ty powinno sie leczyc.
          • Gość: Mar Re: Bzdura IP: skory:* / 10.2.13.* 12.10.02, 17:48
            Gość portalu: Peppers napisał(a):

            > I znowu pokazales jedynie swoja glupote i wyraz totalnej ignorancji drugiego
            > czlowieka. Byc lekarzem to powolanie i jesli lekarz zarabia malo to wcale nie
            > znaczy, ze jest dziadem. Jest zwyczajnie dobrym i prawym czlowiekiem.
            Rozumien,
            >
            > ze dla takich jak Ty kazdy kto nie jezdzi sportwoym samochodem lamiac
            wszystkie
            >
            > przepisy, nie nosi komorki za paskiem i nie uzywa wody Farrenheit jest
            frajerem
            >
            > i dziadem.

            NIE JEŻDŻĘ SPORTOWYM SAMOCHODEM, NIE NOSZE TELEFONU ZA PASKIEM, UŻYAM POLO, a
            nie FARENHEITA (który zreszta niezbyt mi się podoba).

            Jednak taki poglad swiadczy tylko o Twojej ulomnosci. Pzrykro mi to
            > stwierdzic ale to jest fakt. Swoja droga ciekaweco bys powiedzial jakbys
            (czego
            >
            > oczywiscie Ci nie zycze) sam ulegl wypadkowi i potrzebowalbys pomocy lekarza
            > `dziada`. I jeszcze jedno- lekarze cale swoje zycie poswiecaja ratowaniu
            zycia
            > i zdrowia drugiego czlowieka (nawet takiego czlowieka, ktory jest niegodny
            aby
            > go tak nazywac) a ciekawe co Ty robisz dla innych ludzi.


            CO ROBIĘ DLA INNYCH PŁACĘ BEZCZELNIE WYSOKIE PODATKI!

            I czy wogole masz na
            > to czas miedzy jedna awantura i druga oraz wariackimi rajdami samochodem.
            > Takich jak Ty powinno sie leczyc.

            MAM DUŻO CZASU, BO SIE NIE PRZEPRACOWUJĘ... NIE CHCE MI SIĘ.
        • Gość: lekarz do Mar'a IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 12.10.02, 22:03
          Gość portalu: Mar napisał(a):
          > Lekarz niech tu mędzi o regułach społecznych, bo sam handluje zwłokami, a
          > poza tym ograniczeni prędkości to nie "reguła społeczna" tylko przepis - nie
          > zawsze mądry.
          "Nie kradnij" to jak widać też dla niektórych nie zawsze mądry przepis. Każdy
          sam sobie w Polsce wybiera, czy będzie łamał zasadę "nie kradnij"
          (bezpośrednio lub przez kupowanie kradzionego) czy "nie mów fałszywego
          świadectwa" (np. cofanie licznika)

          (...)
          > TAK JEST NA PEWNO _ BO JEŚLI LEKARZ JEST UCZCIWY< TO JEST DZIADEM, A JAK
          > BIERZE W ŁAPĘ ALBO NIE PŁACI PODATKÓW OD USUNIĘTYCH PŁODÓW I WYRWANYCH ZĘBÓW
          > TO JEST PONIEKĄD TEŻ ZŁODZIEJEM :-))))))))))))
          Tu trafiłeś - według twojej hierarchii wartości można zaliczyć mnie do
          dziadów. Ale przynajmniej mniej mi mają nasi rodacy do ukradzenia niż tobie.
          Chociaż jak odkupisz kradzione to pewnie i tak dużo nie stracisz.
          • pan_pndzelek Re: do lekarza 12.10.02, 22:27
            Ty jesteś dziadem, ale UMYSŁOWYM dziadem, już nieraz to udowodniłeś...
            _______________________________________
            ...i w Paryżu nie zrobią z owsa ryżu...
            >>>---
            • Gość: lekarz Re: do pndzelka IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 13.10.02, 10:09
              pan_pndzelek napisał:
              > Ty jesteś dziadem, ale UMYSŁOWYM dziadem, już nieraz to udowodniłeś...

              Ale może mam inne cechy, których tobie brakuje.
              Np. Stalin był bardzo sprawny umysłowo a jakoś nie chciałbym by rodziło się
              takich więcej.
    • zamek Re: w galerii mokotow KRADNĄ 12.10.02, 17:41
      A ja Ci Mareczku współczuję. Mamie też.
      • Gość: Mar Re: w galerii mokotow KRADNĄ IP: skory:* / 10.2.13.* 12.10.02, 17:45
        zamek napisał:

        > A ja Ci Mareczku współczuję. Mamie też.
        >
        • pan_pndzelek Znak solidarności z Marem 12.10.02, 19:42
          A ja się z Marem solidaryzuję. Gdybym dorwał SKURWYSYNA złodzieja to zwyczajnie
          bym mu ZAPIERDOLIŁ w głupi RYJ i tłukłbym go tak długo aż bym mu UPIERDOLIŁ
          łeb. I nie interesowałoby mnie nic a nic czy pochodzi z patologicznej rodziny
          ani czy był molestowany przez katechetę.

          Mar dla określenia swojego stosunku do śmiecia używa WŁAŚCIWEGO języka, czy
          miał napisać: jak ja cię nie lubię ty niedobry?

          PS. Do peppersa: od kiedy to komórka i Fahrenheit są symbolem luksusu? Wybacz
          ale chyba tylko dla ciebie...
          _______________________________________
          ...i w Paryżu nie zrobią z owsa ryżu...
          >>>---
          • zdzicha Re: Znak solidarności z Marem 12.10.02, 22:37
            I ja musze znak wykonać, albowiem Mar jaki jest kazdy widzi (chociaz okazuje
            się, ze niektórzy sa ślepi). A złodziej samochodowych radyjek to zupełnie inna
            historia. Ciekawam niezmiernie co wy napisalibyście jakby wam ktoś z fiaciny
            czy skodziany rąbnął radio Safari.
            • Gość: szelak podsumowanie dyskusji IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 12.10.02, 22:57
              jedno jest pewne: ten kraj umiera; moze ktos sie zlituje i "rozbierze" Polske?
              • Gość: K-zet Re: podsumowanie dyskusji IP: *.pl 12.10.02, 23:41
                A mnie mili Państwo,
                niedobrze się robi jak czytam tych "profesorków języka polskiego".Problem kradzieży radia (obojetnie co by to nie było)ograniczyli do słownictwa jakim"poszkodowany" się posługuje.Otóż:
                trzykrotnie skradziono mi radio, i dokladnie takie samo słownictwo było w moich ustach (na codzień go ograniczam:))
                kilka miesięcy temu, równiaż w Galerii Mokotów na parkingu ,z zaparkowanego obok mojego samochodu mężczyzna "rzucał mięsem " o wiele bardziej "tre�ciwym" niż to Maro.Klšł, i wymiatał kawałki szkła ze swojego nowiutkiego srebrnego Audi.Tym mężczyznš okazał się bardzo znany znany polski aktor( mogę nie podawać jego nazwiska?)
                Reasumujšc: nigdy WY- profesorki nie zrozumiecie tego , gdyż dopóki jężdzić będziecie Ikarusami nie do�wiadczycie uczucia jakie się ma stojšc przy własnym okradzionym samochodzie.
                Z wielkim poważaniem dla "mšdrusiów", i ze zrozumieniem dla Maro
                K-zet
                • Gość: Peppers Wielki zal IP: *.pl 13.10.02, 09:57
                  Chcialem jeszcze cos napisac, ale widze ze to nie ma sensu, bo do takich jak
                  Mar i spoklka nic nie dociera. Wielki zal budzi sie w mym sercu na tym krajem.
                  To jest takie mysleni, ze ja place wysokie podatki to jestem strasznie biedny
                  uciskany i robie wiele dla innych. To jest tylko objaw malsymalnego juz
                  egoizmu. Nie pracuje, bo mi sie nie chce? To ja sie pytam skad masz pieniadze?
                  Zamiast zrobic z zyciu cos pozytecznego to wolisz rozbijac sie po miescie swoja
                  fura i narzekac na porzadnych ludzi. (nie mowie tu o tym ktory ukradl Ci radio,
                  bo jego najchetniej widzialbym za kratami)
                  • Gość: Arturw-wa Re: Wielki zal IP: *.pl 13.10.02, 10:45
                    Czuję Peppers że jeste� facetem któremu w życiu co� nie wyszło, albo niewiele co wyszło, i każdy kto ma lat 30 i drogi samochód musi byc w oczach ludzi Twojego pokroju- złodziejem , nierobem, a Wy wszystkich takich zamknęliby�cie za kratkami jako potencjalnych złodzieji(ale nie tych co kradnš radia).
                    Muszę Cię zasmucić: ja mam 34 lata, nie dostałem żadnego spadku, ciężkš i UCZCIWĽ pracš dorobiłem się mieszkania (Ty Peppers pewnie go "dostałe�" w latach 60 lub 70-tych) samochodu - wprawdzie nie sportowego ale takim też można je�dzić 190-:)).Dlatego też żal mi takich ludzi jak Peppersopodobni, dla nich tylko ten internet został...
                  • Gość: Mar nie pieprz pieprzu! IP: skory:* / 10.2.13.* 13.10.02, 20:02
                    Gość portalu: Peppers napisał(a):

                    > Chcialem jeszcze cos napisac, ale widze ze to nie ma sensu, bo do takich jak
                    > Mar i spoklka nic nie dociera. Wielki zal budzi sie w mym sercu na tym
                    krajem.
                    > To jest takie mysleni, ze ja place wysokie podatki to jestem strasznie biedny
                    > uciskany i robie wiele dla innych. To jest tylko objaw malsymalnego juz
                    > egoizmu. Nie pracuje, bo mi sie nie chce? To ja sie pytam skad masz
                    pieniadze?

                    A CHUJ CIE OBCHODZI SKĄD MAM. MAM UCZCIWIE. ALE SKĄD TO SIĘ NIE DOWIESZ,
                    PODOBNIE JAK NIE DOWIEDZĄ SIĘ CZERWONE PIJAWKI OD DEKLARACJI MAJĄTKOWYCH.
                    JESTEM EGOISTĄ - BARDZO LUBIĘ SIEBIE - A TO NIKOMU NIE SZKODZI. TY NIE MUSISZ
                    MNIE LUBIĆ.
                    • Gość: SOLARIS Re: nie pieprz pieprzu! IP: proxy / 212.244.106.* 13.10.02, 20:34
                      KROTKO I NA TEMAT...MAR,TO PO PROSTU,KSIAZKOWY,RZEKLBYM,ENCYKLOPEDYCZNY PRZYKLAD
                      DRESA.SKADZES SIE URWAL MAR? MOZE Z KSIAZKI MASLOWSKIEJ?
                      POZDRAWIAM WSZYSTKICH PRZECIWNIKOW MARNEGO MARA
                • Gość: Niech Re: podsumowanie dyskusji IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 13.10.02, 11:23
                  Wiem, wiem. Tym aktorem byl Mar.
        • zamek Re: w galerii mokotow KRADNĄ 13.10.02, 15:58
          Gość portalu: Mar napisał(a):

          > Po "zaszłościach" z przeszłości trudno mi uwierzyć -
          ale mimo to dziękuję :-)
          Mar - szczerze. Ludzie się zmieniają, i Zamki też.
          > Mar to nie od Mareczka, ale od Marei (i w żadnyum
          wypadku nie weekend)
          Będę pamiętał.
          Pozdrawiam :)
    • Gość: Fura Re: w galerii mokotow KRADNĄ IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 13.10.02, 11:13
      O Jeeeezuuuuu ale jajo.
      • Gość: Peppers To nie tak IP: *.pl 13.10.02, 19:16
        Ja nie mam nic do ludzi, ktorzy sie uczciwie dorobili. Tylko, ze tacy ludzie
        nie wymyslaja kazdemu poznanemu ledwo czlowiekowi od k... (a Mar tak robi), nie
        chwala sie, ze podnieca ich lamanie przepisow i grzanie po miescie z rykiem
        silnika (Mar to niestety robi), i nie uwazaja, ze robia tak wiele dla ludzi
        placac ich zdaniem za wysokie podatki (tak, tutaj wlasnie napisze, za Mar to
        robi).
        • pan_pndzelek Re: To nie tak 13.10.02, 19:27
          Ci którzy płacą wysokie (stanowczo zbyt wysokie) podatki robią tym samym
          NAJWIĘCEJ dla innych. To takie proste... Emerytur, rent i dodatków
          mieszkaniowych NIE WYPŁACA SIĘ DOBRYM SŁOWEM tylko pieniędzmi.
          _______________________________________
          ...i w Paryżu nie zrobią z owsa ryżu...
          >>>---
          • Gość: Robal Re: To nie tak IP: *.pl 13.10.02, 20:07
            Przykro mi, ale bogaci ludzie NIE PŁACĄ PODATKÓW BEZPOŚREDNICH. W 2001 roku
            95,18% podatników zapłaciło najniższy 19% podatek, 3,83% podatników zostało
            skasowanych 30 % podatkiem, a zaledwie 0,99 % zapłaciło po stawce 40%. Progi
            podatkowe to mit dla maluczkich, którego z uporem trzyma się lewica. Ten
            niecały procent który musiał zapłacić wysoki podatek, to nieszczęśnicy którzy
            zarabiają dużo na państwowej posadzie i nie mogą uciec w koszty. Natomiast, ile
            ludzie naprawdę zarabiają widać, gdy się choćby popatrzy na samochody jeżdżace
            po W-wie (pod Galerią Mokotów również).
            • Gość: Mar Re: To nie tak IP: skory:* / 10.2.13.* 13.10.02, 20:16
              Gość portalu: Robal napisał(a):

              > Przykro mi, ale bogaci ludzie NIE PŁACĄ PODATKÓW BEZPOŚREDNICH. W 2001 roku
              > 95,18% podatników zapłaciło najniższy 19% podatek, 3,83% podatników zostało
              > skasowanych 30 % podatkiem, a zaledwie 0,99 % zapłaciło po stawce 40%. Progi
              > podatkowe to mit dla maluczkich, którego z uporem trzyma się lewica. Ten
              > niecały procent który musiał zapłacić wysoki podatek, to nieszczęśnicy którzy
              > zarabiają dużo na państwowej posadzie i nie mogą uciec w koszty. Natomiast,
              ile
              >
              > ludzie naprawdę zarabiają widać, gdy się choćby popatrzy na samochody
              jeżdżace
              > po W-wie (pod Galerią Mokotów również).

              NO PEWNIE - NAJLPEIEJ WIĘC ICH OKRADAĆ - NA BIEDNEGO NIE TRAFIŁO. ZRESZTA TO
              NIE BYŁA JAKAŚ SUPER FURA - OT TAKISOBIE BABSKI SAMOCHODZIK. A PODATKI
              POŚREDNIE TO CO - GÓWNO? I JA I MATKA STOSUNKOO DUŻO KONSUMUJEMY - TOWARÓW I
              USŁUG. dZIEKI TEMU LUDZIE MAJĄ PRACĘ. TAKŻE SPRZEDAWCY W GALERII MOKOTÓW.
              • Gość: ekumenista To zależy... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 13.10.02, 20:26
                Gość portalu: Mar napisał(a):
                > NO PEWNIE - NAJLPEIEJ WIĘC ICH OKRADAĆ - NA BIEDNEGO NIE TRAFIŁO. ZRESZTA TO
                > NIE BYŁA JAKAŚ SUPER FURA - OT TAKISOBIE BABSKI SAMOCHODZIK. A PODATKI
                > POŚREDNIE TO CO - GÓWNO? I JA I MATKA STOSUNKOO DUŻO KONSUMUJEMY - TOWARÓW I
                > USŁUG. dZIEKI TEMU LUDZIE MAJĄ PRACĘ. TAKŻE SPRZEDAWCY W GALERII MOKOTÓW.

                To zależy... Jeśli swój dochód realizujesz np. poprzez uczestnictwo w firmach
                z tzw. ośmiornicy (nie tworzą one nowej wartości, lecz wysysają pieniądze z
                systemu podatkowego na różne sposoby) albo w podobnej
                dziedzinie "pasożytniczej", natomiast wydajesz głównie na towary importowane,
                to twoje działania nie zapewniają ludziom dodatkowej pracy. I wtedy wcale jest
                tak, że zarabiając i wydając coraz więcej zapewniasz komuś pracę (to, że parę
                procent wartości twojej konsumpcji zostanie w kraju dla sprzedawcy i importera
                to naprawde niewiele).
                oczywiście nie usprawiedliwa to okradania ciebie ale nie uważaj się za twórcę
                miejsc pracy.
                z poważaniem
                ekonomista-ekumenista
              • Gość: Robal Re: To nie tak - do Mara IP: *.pl 13.10.02, 20:28
                Gość portalu: Mar napisał(a):

                > NO PEWNIE - NAJLPEIEJ WIĘC ICH OKRADAĆ - NA BIEDNEGO NIE TRAFIŁO. ZRESZTA TO
                > NIE BYŁA JAKAŚ SUPER FURA - OT TAKISOBIE BABSKI SAMOCHODZIK. A PODATKI
                > POŚREDNIE TO CO - GÓWNO? I JA I MATKA STOSUNKOO DUŻO KONSUMUJEMY - TOWARÓW I
                > USŁUG. dZIEKI TEMU LUDZIE MAJĄ PRACĘ. TAKŻE SPRZEDAWCY W GALERII MOKOTÓW.

                Coś ci się pokiełbasiło ze zdenerwowania. Przecież nie piszę nic o okradaniu
                bogatych, zwłaszcza, że sam coś tam posiadam.
                Podatki pośrednie są horrendalnie wysokie, to fakt, jednak przekładanie
                wysokiego VAT-u na ilość miejsc pracy wydaje mi się nadużyciem (podatek kasuje
                państwo). A wracając do głównego tematu, czyli rąbniętego radia, to całkowitą
                winę ponosi nieudolna/przestępcza/zbyt mała* (niepotrz. skreślić) ochrona
                obiektu.
                • Gość: Mar Re: To nie tak - do Mara IP: skory:* / 10.2.13.* 13.10.02, 20:33
                  Gość portalu: Robal napisał(a):


                  > Coś ci się pokiełbasiło ze zdenerwowania. Przecież nie piszę nic o okradaniu
                  > bogatych, zwłaszcza, że sam coś tam posiadam.
                  > Podatki pośrednie są horrendalnie wysokie, to fakt, jednak przekładanie
                  > wysokiego VAT-u na ilość miejsc pracy wydaje mi się nadużyciem


                  Ja się nie denerwuję. POdatek pośredni działa tak jak każdy inny - podniosi
                  cenę, a więc zmniejsza popyt, a więc zmniejsza konsumpcję...Dla wyjaśnienia i
                  uspokojenia copponiektórycvh zasranych patriotów z tego forum. Nie jestem
                  członkiem żadnego funduszu emerytalnego w Polsce, nie płacę tutaj ZUS, nie chcę
                  polskiej emeryturki, do ktorej i tak nie bedę miał prawa.
            • Gość: Niech Re: To nie tak IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 13.10.02, 20:17
              To fakt. Znam osobe, ktora od marca kazdego roku placi 40% podatek. Ma
              dzialalnosc zarejestrowana na nazwisko i placi podatek nie tylko od dochodow,
              ale tez od magazynu. To oznacza, ze im wiecej wyprodukuje, a mniej sprzeda, tym
              wiecej zaplaci. Ledwo wiaze koniec z koncem i chce w przyszlym roku zamknac
              firme. Ale placi 40% - a wiec jest w tym elitarnym procencie. Brawo nasi
              politycy - po chuj wysylac zolnierzy do Iraku, wyslijmy tam politykow - po
              miesiacu trzeba bedzie na nowo drukowac atlasy.
              • Gość: k`k Re: To nie tak IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 13.10.02, 21:18
                Gość portalu: Niech napisał(a):

                > To fakt. Znam osobe, ktora od marca kazdego roku placi 40% podatek. Ma
                > dzialalnosc zarejestrowana na nazwisko i placi podatek nie tylko od dochodow,
                > ale tez od magazynu. To oznacza, ze im wiecej wyprodukuje, a mniej sprzeda,
                tym
                >
                > wiecej zaplaci.


                ===========================================================================
                Nie rozumiem,wg.mojej wiedzy obowiązek podatkowy powstaje w momencie wypisania
                faktury dokumentujacej sprzedaż,nie w momencie przeniesienia towaru do magazynu.
                No,chyba że jest to magazyn obcej firmy i w chwili wydania towaru jest
                wystawiana faktura z dużym odroczeniem płatności,ale wtedy Twoje zdanie jest
                niejasne i robi wodę z mózgu nieobeznanym z podatkami.
            • pan_pndzelek Re: do robala 13.10.02, 20:30
              Mitem i to mitem socjalistycznym jest to co ty mówisz. Tobie naprawdę wydaje
              się, że ja jako przedsiębiorca płacę jeden podatek? Nota bene ja płacę
              najwyższy czyli widzisz, już jedną z twoich tez można o d... potłuc, wszak nie
              pracuję u nikogo (państwo) tylko dla siebie.

              Zapominasz o ZUS, o innych obowiązkowych narzucanych przez państwo
              ubezpieczeniach i opłatach. Długo by o tym pisać. Realnie jestem obdzierany,
              jak oceniam z ok. 60% zarobionych przeze mnie pieniędzy. Co do "sztucznego"
              generowania kosztów: ja się zwyczajnie boję, inaczej OCZYWIŚCIE bym to robił bo
              nie odczuwam wobec państwa ŻADNYCH powinności z wyjątkiem utrzymania policji i
              sądownictwa. Boję się popełniać przestępstwa karno-skarbowe, bo zbyt dużo mam
              do stracenia... Oczywiście nie jestem głupi i prawdziwe, podkreślam PRAWDZIWE
              koszty odpisuję.
              _______________________________________
              ...i w Paryżu nie zrobią z owsa ryżu...
              >>>---
              • Gość: ekumenista powinności a chodniki IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 13.10.02, 20:37
                pan_pndzelek napisał:
                > (...) ja się zwyczajnie boję, inaczej OCZYWIŚCIE bym to robił bo
                > nie odczuwam wobec państwa ŻADNYCH powinności z wyjątkiem utrzymania policji
                > i sądownictwa.
                A utrzymania dróg, choćby lokalnych też nie? A chodników? Też należałoby je
                sprywatyzować? Przecież samorząd to też forma instytucji publicznej i
                utrzymuje drogi i chodniki z podatków. No cóż, liberał-ortodox z pndzelka.
                Tylko jak prywatni przedsiębiorcy mieliby pobierać opłaty za te chodniki?
                Abonamenty sprzedawać? A jak ktoś nie ma abonamentu to strzelać czy jak?
                Z poważaniem
                ekonomista-ekumenista
              • Gość: Robal Re: do pana_pndzelka IP: *.pl 13.10.02, 20:46
                pan_pndzelek napisał:

                > Mitem i to mitem socjalistycznym jest to co ty mówisz. Tobie naprawdę wydaje
                > się, że ja jako przedsiębiorca płacę jeden podatek? Nota bene ja płacę
                > najwyższy czyli widzisz, już jedną z twoich tez można o d... potłuc, wszak
                > nie pracuję u nikogo (państwo) tylko dla siebie.

                Trudno odnieść się do systemu podatkowego w jednym zdaniu, które jest w dodatku
                zdaniem wtrąconym, bo wątek dotyczy czego innego. Uprawiam wolny zawód (a
                właściwie kilka zawodów) i mam pojęcie, jak wysokie są podatki, których
                notabene staram się wszelkimi sposobami nie płacić (bądź płacić jak
                najmniejsze).

                > Co do "sztucznego" generowania kosztów: ja się zwyczajnie boję, inaczej
                > OCZYWIŚCIE bym to robił bo nie odczuwam wobec państwa ŻADNYCH powinności z
                > wyjątkiem utrzymania policji i sądownictwa. Boję się popełniać przestępstwa
                > karno-skarbowe, bo zbyt dużo mam do stracenia...

                Przekonałem się już (m.in. na przykładzie pracy sądów i prokuratury), że w
                Polsce obowiązuje wciąż zasada "pokażcie mi człowieka, a paragraf się
                znajdzie". Dlatego też nie powinieneś się bać - jak będą mieli Cię dopaść, to
                rąbną w Ciebie za byle gówno.
Pełna wersja